Dodaj do ulubionych

Owłosienie - atrybutem męskości ...:)))

10.03.08, 11:56
no ... właściwie tak - bujne włosy , wąsy , brody , mohery na
klacie..no tak , z pewnością tak..:))

ale taki czort ...to jednak nie....., nawet jak rekordzistą
jest:))))

www.tvn24.pl/-1,1541761,wiadomosc.html
gosia
Obserwuj wątek
    • trooly Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 12:15
      To ja wolę POzostać mocherem, jeśli tak być może. Wełniany moher z
      klaty i z trąb czorta mi nie odpowiada, wolę nagie kobiece ciało.
      Okropieństwo prawdziwe [na zdjęciu], dziwne że u tego czorta nos w
      miarę normalny.
      • gosia.43 Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 12:22
        jak on te włosy w uszach wyhodował , to nie mogę
        pojąć ..zupełnie...nie mogę :))
        gosia
        • trooly Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 12:26
          Napatrzył się na wielbłąda i geny ruszyły. Lepiej popatrz na niebo,
          a nie na czorta brzydala. Gosiu.
          • gosia.43 Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 12:31
            Patrzę na niebo ..i na słońce a okno otwarte na świat.. na
            szerokość całą...a ja za cholerę na pracy się skupić nie mogę...a
            mam jej tak dużo ...:)
            gosia

            chyba następną kawę wypiję..albo już sama nie wiem co..:)
            g
            • trooly Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 13:21
              Ten problem mam i ja. Trzeba chwycić coś ostrego lub słodkiego.
              Najlepiej zadzwoń do koleżanki, z którą nie widziałaś się 12 lat.
              Całkowicie zakręci w głowie, a następnie uspokoi i pobudzi do pracy.
              • gosia.43 Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 14:02
                do koleżanki ??!!
                To ja już zdecydowanie do kolegi wolę...może w głowie zakręci ,
                uspokoi a nastepnie pobudzi...:)))))
                gosia
    • kanapony Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 17:07
      myślę, że to nie jest prawdziwe
      bo jemu te kłaki rosną jakby na całych uszach a nie z ich środka
      a małżowiny nie są zbyt owłosioną częścią ciała
      a jeśli nawet to i resztę głowy powinien miec bardzo kudłatą (z
      nosa, brwi...)

      wielkie włochy w uszach czy nosie mnie odrzucają
      krzaczaste brwi też

      ale broda... zadbana... wielki atrybut męskości... ach... sama
      myśl...
      futerko na klacie też mnie kręci
      albo długie włosy na głowie...

      pozostałe miejsca - raczej obojętne, gdy normalnie owłosione
    • klaczkafiglaczka Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 19:27
      "Kwiecień plecień bo przeplata włosy gdzie kudłata klata. Wiosny słońcem zrumieniona piękna klata opalona..."
      Łeee... nadmiary włosów są ahigieniczne. Za to nadmiernie wydepilowany facet to też nie atrakcja.
      • gosia.43 Re: Owłosienie - atrybutem męskości ...:))) 10.03.08, 21:10
        No...ja też nie wyobrażam sobie takiej totalnej depilacji u faceta
        na przykład na ... klacie , a do "czego" byśmy się przytulały..?
        :)
        gosia
    • domine.quidam Z takimi uszami byłoby 10.03.08, 21:46
      Z takimi uszami byłoby i Tobie do twarzy:)))
      • gosia.43 mnie?????!!! 10.03.08, 21:48
        no coś Ty...:)
        gosia
        • joanna2002 Re: mnie?????!!! 10.03.08, 22:40
          a jakby tak zapleść fajne warkoczyki?w tych uszach!to Indie nie
          trzeba już innych ozdób!
          • domine.quidam Re: mnie?????!!! 10.03.08, 22:52
            Takie uszka to lepsze niźli maskotka; a masz kotka?
            • gosia.43 Uszka.... 11.03.08, 07:29
              to do barszczyku są dobre , z grzybami na przykład...:)
              gosia

              a złośliwcom owłosionym albo i tym mniej zarośnietym , czy
              wydepilowanym a może i łysym dnia dobrego życzę - na przekór..:)
              g
              • trooly Re: Uszka.... 11.03.08, 07:49
                Z rana nie jadam ale chęć mnie naszła, oj wielka. Muszę mlaskać.

                Nie wyobrażam sobie Gosi z włosami wg propozycji Domine, no nie, bez
                przesady. Kobiety niech zostaną z małym owłosieniem, nawet troszkę
                wydepilowane [tu i tam], tylko nie łyse na szczytach. Swoją drogą,
                to golenie utrapieniem jest.
                • gosia.43 Re: Uszka.... 11.03.08, 08:02
                  Żeby było jasne : oświadczam ,że nie mam włosów ani w uszach, ani w
                  nosie..i chyba mi już nie urosną..:)

                  gosia

                  a właśnie...dlaczego mężczyźni przy goleniu lubią śpiewać ?
                  g
                  • trooly Re: Uszka.... 11.03.08, 08:15
                    Uff, całe szczęście. Gdzieś tam pewnie drobinki masz, tak dla
                    równowagi.

                    Przy goleniu śpiewamy, to fakt. Powodowane jest to tęsknotą za
                    słońcem, kobiecym ciałem, dobrym jadłem i w celu zmobilizowania
                    osprzętu golarskiego. Często śpiewam "'O sole mio" oraz "Da da da"
                    www.youtube.com/watch?v=BMikAeK8rL0
                    • gosia.43 Ale to się poniekąd wyklucza... 11.03.08, 16:41
                      piosenki nuci się przeważnie z radości , a mężczyźni zazwyczaj
                      golić sie nie lubią..Więc ? No chyba ,że dla poprawy nastroju...:)
                      gosia

                      i... " kto z panów teraz goli się ..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka