Dodaj do ulubionych

Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej

IP: *.ksknet.pl 15.04.08, 22:30
A może by Panowie IR-CHę powołali? (myślę, ze wiedzą Panowie co to takiego)
Szkoda by ten rewolucyjny zapał naszych obywateli tak się zmarnował bez skutku....
Obserwuj wątek
    • Gość: maniek Re: Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.devs.futuro.pl 15.04.08, 22:38
      a gdzie kefirek i jego paskudne niebieskie podświetlenie pasujące co
      najwyżej do zakładu pogrzebowego?
      carlito przy nim to wspaniała kompozycja
    • mulla_komar Szkoda ze gazetki nie ma w las vegas 15.04.08, 23:16
      Tam byscie sobie powlaczyli z szyldami i neonami. Jezu, ale byscie mieli ekstaze.
      • mulla_komar Poniewaz nie ma dnia bez nagonki 15.04.08, 23:18
        na szyldy, ja nie mam czasu, zeby codzinnie wlaczyc z ta glupota. Oto moj stary
        komentarz do tej akcji:

        Nie rozumiem co sie wam nie podoba w szyldach. Jak juz tak ich nienawidzicie to
        sobie wykupcie te kamienice i usuncie szyldy. Dla mnie jest to cos typowego dla
        miasta Roznorodnego, pstrokatego, swiadczacego o zyciu miasta i handlu w nim. To
        jest piekne ze stare miasto jest funkcjonalne a nie jak starowka np. w Warszawie.

        Przeciez sa muzea, mozna do nich chodzic, po co robic muzeum z miasta?

        Po co dla gustow kilku pismakow zmieniac odwieczne funckje miasta, wyganiac
        rynek z Rynku tylko dlatego, ze komus sie nie podoba ze ludzie handluja.

        Glupia akcja dla glupich ludzi.
        • Gość: Jarema Re: Poniewaz nie ma dnia bez nagonki IP: *.crowley.pl 16.04.08, 08:27
          Coś chyba lubisz tandedę i plastik. Szyld szyldem - ale tutaj to już
          zaszło za daleko. Jeden szyld chce być większy i bardziej
          zauważalny od drugiego. Nie ma to nic wspólnego z muzeum czy
          zabytkami ale po prostu dobrym gustem przestrzeni publicznej!
          Chociaż osobiście muszę powiedzieć takie szyldy czasami pomagają gdy
          sie czegoś szuka.
          Jednak za parę lat na rynku i w okolicach pewnie zostną tylko
          restauracje bo handel przeniesie się do galerii więc możesz pożegnać
          swoje funkcjonujące stare miasto póki czas, już jest bardzo sztuczno-
          turystyczne.
          • mulla_komar Re: Poniewaz nie ma dnia bez nagonki 16.04.08, 09:12
            > Coś chyba lubisz tandedę i plastik.

            Byc moze.

            > Szyld szyldem - ale tutaj to już
            > zaszło za daleko. Jeden szyld chce być większy i bardziej
            > zauważalny od drugiego.

            Nie zaszlo. Jest super. Zamiast zakazywac dajcie ludziom rozwijac rozne pomysly,
            w koncu sytacja sama sie unormuje. Nie od razu Krakow zbudowano, kiedys byl
            wiocha zabita dechami.

            > Jednak za parę lat na rynku i w okolicach pewnie zostną tylko
            > restauracje bo handel przeniesie się do galerii więc możesz pożegnać
            > swoje funkcjonujące stare miasto póki czas, już jest bardzo sztuczno-
            > turystyczne.

            Ja tam sie nie bawie w jasnowidztwo. Nie wiem co bedzie za pare lat. Wiem, ze
            nie powinno sie ludziom zakazywac i nakazywac dobrowolnego rozporzadzania swoja
            wlasnoscia (niezaleznie co stanowi ta wlasnosc)
            • Gość: ojapierdziu Re: Poniewaz nie ma dnia bez nagonki IP: *.net.autocom.pl 16.04.08, 11:41
              Oczywiście, ze nie powinno się zakazywać ludziom rozporządzania ich
              prywatną własnoscią, a jak jutro ktoś postanowi wyburzyć pół Rynku i
              walnąć tam parkingi to bedzie ok? Jest jeszcze coś takiego jak dobro
              publiczne. I nie jest to jakieś sciene-fiction skoro niektóre
              zabytkowe budynki są specjalnie nieremontowane, zeby postawić w ich
              miejsce jakiś gniot. Nie wiem czy to dobrowolne-bylejakie-
              rozporządzanie jest takie fajne i słuszne bo tracimy coś
              niepowtarzalnego.

              Kamienica z ładnymi szyldami, a kamienica z szyldem Kefirka to dwie
              różne kamienice. Jeśli półinteligent zarzadzający budynkiem tego nie
              widzi to nalezy mu 'pomóc' odzyskać te minimum dobrego smaku. Nie
              wiem czy się orientujesz, ale w zachodnich miastach prawo określa
              kolory dachów, wysokosc okien, rytm na elewacji i mnóstwo innych
              rzeczy (we Florencji np. można użyć tylko jednego typu dachówki) i
              jakoś tam ludzie żyją i to akceptują, a miasta się rozwijają. I są
              ładne. Naszego nie widać zza 20 szyldów przy wejściu i brudnej
              szmaty nad nim (nawiasem mówiąc taka ilosc reklam jest kompletnie
              nieczytelna).
              • mulla_komar Re: Poniewaz nie ma dnia bez nagonki 16.04.08, 13:08
                > Oczywiście, ze nie powinno się zakazywać ludziom rozporządzania ich
                > prywatną własnoscią, a jak jutro ktoś postanowi wyburzyć pół Rynku i
                > walnąć tam parkingi to bedzie ok?

                Jesli bedzie wlascicielem rynku to owszem. Jesli zgodzicie (wybierzecie sobie
                takich ludzi) sie zeby miasto sprzedalo tereny publiczne to juz wasza w tym wina.

                > Jest jeszcze coś takiego jak dobro
                > publiczne.

                Ktore nie jest naruszane przez rozporzadzanie wlasnoscia prywatna.

                > I nie jest to jakieś sciene-fiction skoro niektóre
                > zabytkowe budynki są specjalnie nieremontowane, zeby postawić w ich
                > miejsce jakiś gniot.

                No bo niestety prawo nie pozwala nic zrobic z zabytkowym budynkiem. Ja pamietam
                jak moj sie walil, lokatorzy zostali wyeksmitowani z trybie natychmiastowym bo
                zagrozone bylo ich zycie a ja nadal donosilem papierek za papierkiem do urzedu,
                bo mialem kamienice zabytkowa i trzeba bylo uzyskac odpowiednie zezwolenia itd.
                Teraz juz nie mam kamienicy zabytkowej i dzieki Bogu (i komunie, ktora przez 50
                lat pozwalala jej niszczec).


                > Nie wiem czy to dobrowolne-bylejakie-
                > rozporządzanie jest takie fajne i słuszne bo tracimy coś
                > niepowtarzalnego.

                No jest super. Kamienice wybudowane na starym miescie, czy zamki i palace (w tym
                Wawel) nie mialy pozwolenia z wydzialu architektury. Kazdy wlasciciel budowal
                wedle swojego gustu.

                Nie mozna stracic czegos, czego sie nie ma. Tych budynkow nie postawilismy 'my'
                tylko konkretni ludzie. I konkretni ludzie je posiadaja. Jesli nie zagrazaja
                mojemu zyciu i zdrowiu, niech sobie robia co chca. Zapewniam cie, ze nikt nie
                wyburzy rynku i kamienic wokol niego.

                > Kamienica z ładnymi szyldami, a kamienica z szyldem Kefirka to dwie
                > różne kamienice. Jeśli półinteligent zarzadzający budynkiem tego nie
                > widzi to nalezy mu 'pomóc' odzyskać te minimum dobrego smaku.

                Dobry smak to rzecz subiektywna i nie mozna jej odgornie okreslac. Jesli podoba
                mu sie taki szyld to jego sprawa i jego prawo. Rownie dobrze moglbys mu sie
                kazac ubierac i golic.

                > Nie
                > wiem czy się orientujesz, ale w zachodnich miastach prawo określa
                > kolory dachów, wysokosc okien, rytm na elewacji i mnóstwo innych
                > rzeczy (we Florencji np. można użyć tylko jednego typu dachówki) i
                > jakoś tam ludzie żyją i to akceptują, a miasta się rozwijają. I są
                > ładne.

                Nie interesuja mnie glupie prawa. Miasta europejskie sa dosyc nudne. Nie wiem
                czy wiesz, ale Krakowskie kamienice wogol rynku sa roznego koloru, wysokosci,
                ksztalow okien itd. itp. Blokowiska sa oczywiscie ujednolicone i zbudowane
                zgodnie z projektem i prawem. Zatwierdzone przez architekture itd. itp. Ale
                ludzie i tak ciagna na stare miasto a nie na, nawet nowoczesne osiedla.

                > Naszego nie widać zza 20 szyldów przy wejściu i brudnej
                > szmaty nad nim (nawiasem mówiąc taka ilosc reklam jest kompletnie
                > nieczytelna).

                Widac widac. I na brak turystow nie narzekamy.
    • Gość: eso Re: Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.net.autocom.pl 16.04.08, 00:10
      Panie toz to neon shishy jest a nie kebabu :P
    • sznicel4 a co z nielegalnymi szyldami 16.04.08, 00:20
      NZOZów?
    • markiz20 Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej 16.04.08, 02:33
      jest takie miasto jak Salsburg w austri od ktorego krakow powinien
      brac przyklad
      • Gość: Gość Re: Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: 89.174.52.* 16.04.08, 08:05
        I bardzo dobrze proponuję zacząć od ul. Brackiej i Szewskiej na
        obydwu ulicach są nielegalne szyldy Biura Ogłoszeń Gazety Wyborczej.
    • Gość: benevolo bardzo potrzebna akcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:11
      Są ludzie, którym nie przeszkadza szyld z dykty przybity na oryginalnym, pięknym
      kamiennym portalu (np. Sławkowska, niedaleko Sw.Marka i wiele innych)
      Albo wielkie jak wrota do stodoły plansze (jedna nawet podswietlona, ho-ho co za
      elegancja) przywalone do elewacji kamieniczki przy placu Bernardyńskim.
      Albo Wielka płachta zakrywająca niemal całą elewację, razem z oknami, kamienicy
      na rogu Dietla i Sw. Stanisława.
      Są więc tacy, co cieszą się, że w Krakowie wreszcie jest kolorowo jak w Las Vegas.
      Tylko, że w Las Vegas niema ani kamiennych, barokowych portali ani zakątków tak
      pięknych jak plac Bernardyński, ani nawet eklektycznych XIX-wiecznych kamienic
      jak przy ul Dietla.
      Dziwię się, dlaczego władze Krakowa nie demontują na koszt właścicieli tych
      reklam, które wiszą bez odpowiednich uzgodnień z miejskim architektem lub
      miejskim plastykiem.
      Potrzebne uzasadnienie prawne?
      Proszę bardzo - obowiązujące Prawo Budowlane.
      Wszelkie dykty, płachty i inne plansze wieszane samowolnie na kamienicach są
      elementami, które w przypadku wadliwego zamocowania stwarzają zagrożenie dla
      życia i zdrowia użytkowników ulic.
      Czy władze miasta uznały, że nie ponoszą odpowiedzialności?
      Nb. czy ktoś pamieta, kto został ostatecznie pociągnięty do odpowiedzialności za
      uszkodzenie attyki Sukiennic do ktorej przytwierdzono płachtę reklamową, która z
      kolei, pod naciskiem wiatru spowodowała wyłamanie sporego kawałka muru z
      zabytkowymi maszkaronami kamiennymi?
      • mulla_komar Re: bardzo potrzebna akcja 16.04.08, 11:32
        Akurat sukiennice nie sa budynkiem prywatnym. Jesli ja uszkodze swoj budynek to
        sam za to place.

        Wladze miasta obwieszaly sukiennice reklamami. Malo tego pamietam jak Wawel byl
        obklejony jakas reklama pare lat temu. I co? Oni moga a prywaciarze nie? Akurat
        na mojej wlasnosci mam wieksze prawo robic co chce niz miasto na wlasnosci
        publicznej.

        Wiec niech mi miasto nie mowi co moge a czego nie. Bo przestane remontowac
        kamienica, a jak sie zawali, nie bede mial problemow zwiazanych z posiadania
        zabytku :P
    • Gość: NyOn Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.net.autocom.pl 16.04.08, 08:35
      od "lad" psuje estetykę - tak napisano w artykule! To nie pierwszy taki
      "kwiatek" w GW. Parę miesięcy temu GW z ignoranckim uporem pisała "ulica
      Konopnicka" zamiast "ulica Konopnickiej".Czyżby redaktorzy po
      giertychowskiej maturze?? Żenada...
      • Gość: Valkir Re: Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.crowley.pl 16.04.08, 09:07
        Pewnie praktykanci :P
    • Gość: Krakauerka Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.08, 09:34
      A jak wam sie podoba neon hotelu Poleski naprzeciwko Wawelu? Cała
      okolica tonie w jego widmowym czerwonym blasku. Udał sie hotelik, nie
      ma co...
    • Gość: Gość Dlaczego tylko do końca tygodnia?!!! IP: *.eranet.pl 16.04.08, 10:19
      Nielegalne i szpetne szyldy powstają w Krakowie od Lat!!! Trzeba
      kilku lat żeby zrobić z tym porządek !!! Akcja jest bardzo dobra,
      ale jak na razie niczego nie zmieniła. To, że właściciele niektórych
      lokali coś deklarują NIC JESZCZE NIE ZNACZY!!! Dopiero, gdy będą
      widoczne efekty można pomyśleć o spowolnieniu tej akcji, ale nie
      przerwaniu, bo wtedy brzydota bardzo szybko powróci! Przerwanie
      teraz tej akcji spowoduje jej całkowite fiasko, bo skończy się na
      deklaracjach i tyle, a ponowne jej wznowienie tylko jeszcze tą akcję
      ośmieszy. GAZETO ROZPOCZĘŁAŚ TĄ AKCJĘ TO DOPROWADŹ JĄ DO
      SZCZĘŚLIWEGO FINAŁU. Za rok można będzie najwcześniej oceniać jej
      efekty a potem ewentualnie myśleć o jej przerwaniu.
    • Gość: przyjaciel Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.ingbank.pl 16.04.08, 11:54
      W pełni popieram inicjatorów akcji. Ale mam jeszcze jeden pomysł i
      propozycję dla Gazety dotyczącą estetyki ulic w Krakowie. Fakt,
      brzydkie szyldy niekorzystnie wpływają na wygląd ulic ale stan
      krakowskich kamienic jeszcze bardziej. Chyba z 80% kamienic w
      Krakowie od lat nie wydziało nowego tynku czy farby, jak przechodzi
      się przez te ulice to ma się wrażenie jakby czas staną w miejscu a
      człowiek znajdował się w latach 50 czy 60-tych. Dlatego mam prośbę
      do Gazety aby zainteresowała tym problemem zarówno władze Krakowa
      jak i mieszkańców.
      Ja jestem z poza Krakowa.
      pozdro
    • Gość: Jacques Nielegalne szyldy: powalczymy dłużej IP: *.ghnet.pl 16.04.08, 21:53
      Taka akcja nie powinna trwać do końca tygodnia, ale trwać
      bezterminowo. Należy piętnować miłośników kiczu i tandety,
      przerabiających Kraków na azjatycki bazar, a przy okazji cynicznie
      kkpiących sobie z przepisów prawa.
      • mulla_komar Kolejny rasista 17.04.08, 09:07
        Nie ma nic zlego w azjatyckim bazarze (chyba ze ty z tych co uwazaja ze 'ping
        pongi gorsze od zydow'). Poza tym jesli chcesz pietnowac milosnikow kiczy i
        tandety to trzeba bedzie najpierw wywalic glowe mitoraja z rynku.
        Na koniec - nikt nie przerabia miasta na bazar. Tym bylo miasto. Slowo 'rynek'
        nie jest wymyslem architekta, ktory sobie pomyslal, ze ten wielki plac w centrum
        miasta trzeba nawzac rynkiem. Slowo rynek jest nierozerwanlie zwiazane z handlem.
        Regulatorzy roznej masci probowali zmieniac jego nazwe, wyganiac z tamtad handel
        (np. z placu adolfa hitlera) ale przemineli. A miasto pozostalo tym czym jest.
        Jesli sie to komus nie podoba to niech zmieni otoczenie, a nie zmusza ludzi do
        rozporzadzania ich wlasnoscia wbrew ich woli.
        • Gość: skta mulla_komar IP: 81.219.244.* 18.04.08, 22:57
          człowieku! co Ty wypisujesz! Wczytaj się w to co piszą autorzy w postach, które
          komentujesz.
          Miasto zabytkowe nie może być jedną wielką samowolą. Co innego własność, a co
          innego zasady współistnienia we wspólnej przestrzeni , zwłaszcza,że zabytkowej.
          Nie mogę zdzierżyć tych mnożących się szyldów, niszczonych kamienic nadbudowami
          i dziurawionych mansardami bez nawiązania do fasady, wymienianymi oknami na
          różne, w zależności od "gustu" mieszkańca.

          Ktoś musi takich cwaniaków, głupków i ignorantów złapać za łeb.
          A nasi szacowni urzędnicy , jakby nie zauważali problemu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka