Dodaj do ulubionych

Przepisy nie dają żyć

IP: 82.177.125.* 30.04.08, 07:01
Jeśli chodzi o pomoc państwa dla róznych grup obywateli, to ogólnie jestem sceptyczny. Ale właśnie osoby takie jak pani Agnieszka powinny tę pomoc otrzymywać w możliwie najpełniejszym zakresie.

-znalazła się w trudnej sytuacji już w momencie rozpadu małżeństwa
-wykazała się odpowiedzialnością, znalazła pracę
-nie może wykonywać pracy ze względu na ciężką chorobę
-wychowywanie dzieci
Obserwuj wątek
    • Gość: Elza Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.ghnet.pl 30.04.08, 07:38
      Tylu kretaczy wyłudza zasiłki i renty a naprawde potrzebujacy
      zostaja bez pomocy. Przykre.
      • Gość: gość Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.net.autocom.pl 30.04.08, 08:30
        nr konta! :|
        • Gość: 4g63 Re: Przepisy nie dają żyć IP: 213.77.0.* 30.04.08, 15:28
          też jestem za tym że tacy ludzie powinni otrzymywać pomoc, ale nie z qrewskiego
          zusu, tylko poprostu od państwa, czyli, pośrednio od nas.. podatki są bardzo
          wysokie ale jak widać nic z nich nie ma..
          • em_obywatel Potrzebna jest reforma systemu socjalnego 30.04.08, 17:04
            Potrzebna jest reforma systemu socjalnego. Taka reforma wymaga zmiany sposobu
            myślenia. Jednak, aby zaproponować reformę trzeba najpierw przyjrzeć się obecnej
            sytuacji:

            W chwili obecnej jest wiele osób które dostają od ZUS-u renty z tytułu
            niezdolności do pracy. Jednocześnie bardzo wiele z tych osób pracuje w szarej
            strefie. Skala tego procederu jest dość duża.

            Jest też bardzo wiele osób, które dostają zasiłki socjalne na dzieci, również
            pracując w szarej strefie.

            Są dwa główne sposoby wyłudzania pieniędzy z ZUS. Pierwszy, to lewe badania
            lekarskie, drugie, to zaniżanie dochodów. Drugi sposób łączy się z problemem
            szarej strefy.

            Rowiązanie problemów z wyłudzaniem świadczeń socjalnych należy więc połączyć ze
            zwalczeniem szarej strefy. Zmjiejszenie obszaru szarej strefy wpłynie na
            zmniejszenie ilośći wydawanych zasiłków. Sposobem na ograniczenie ilośći
            pieniędzy wydawnych na pomoc socjalną mogą być wizje loklane i sprawdzanie
            oświadczeń majątkowych. My, jako społeczeństwo nie możemy z naszych pieniędzy
            finansować iPodów dla dzieci cwaniaków którzy wyłudzają zasiłki z ZUS-u.

            Druga sprawa, to lewe badania lekarskie. Należy tu wprowadzić odpowiednie
            mechanizmy kontroli. Na przykład wielokrotne badania lekarskie. Jeśli
            niezdolność do pracy będzie musiało potwierdzić trzech lekarzy, delikwenta nie
            będzie stać na łapówki dla wszystkich. Po drugie, lekarze będą bali się, że
            jeśli drugi lekarz nie potwierdzi ich opini mogą mieć problemy. Oczywiście
            możliwe jest lekarze w imię zawodwej solidarności będą odwalać przekręty, ale w
            takim wypadku jedynym rozwiązaniem jest karanie ich grzywnami w dużej wysokości,
            np. 100 000 zł na raty przez 10 lat. I tak za każdym razem w przypadku
            ujwanionej korupcji.
      • zz26 podziekowania za ten stan 30.04.08, 18:21
        naleza sie naszej wspanialej bezplatnej sluzbie zdrowia gdyby ta pani prywatnie
        chciala zrobic rezonans to by miiala tego samego dnia a jak panstwowo to sie
        czeka miesiace
    • Gość: Koko Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 07:47
      Czy jest szansa żeby tej Pani wpłacić kilka złotych na konto???? Proszę
      redaktorów GW żeby w jakiś sposób zdobyli numer konta i opublikowali, wtedy uda
      sie jej pomóc!!!!!! Proszę....
    • Gość: marek Przepisy nie dają żyć IP: *.ghnet.pl 30.04.08, 08:03
      Już dawno się tak nie wkurzyłem!!!Co to za Państwo które każe rodzić
      dzieci bębni o polityce prorodzinnej, a śmiertelnie chorą matkę
      zostawia bez środków do życia?!Od czego do cholery są te wszystkie
      mopsy,caritasy i fundacje które się biją o 1 procent naszego
      podatku.Gdzie teraz jesteście?!Niech ktoś na Boga pomoże tej
      kobiecie ale przynajmniej niech Gazeta poda jej numer konta to
      pomogą ci którzy zwykle to robią w takich sytuacjach czyli szeregowi
      Polacy.Wstyd mi za ten kraj.Naprawdę wstyd!
    • Gość: Marcin Przepisy nie dają żyć IP: 81.21.194.* 30.04.08, 08:04
      Jak można tej Pani pomóc? Nr konta?
    • czarna.kotka.psotka Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 14:16
      Jak "Gazeta" poda numer konta Pani Agnieszki i, nie daj Boże, ktoś
      na to konto wpłaci pieniądze, to Pani Agnieszka będzie musiała
      zapłacić podatek od darowizny (tak jak np. wpłacimy 1% podatku na
      konto jakiejś organizacji charytatywnej i zaznaczymy, kto konkretnie
      ma z tych pieniędzy skorzystać). Albo niech ktoś spróbuje przekazać
      tej Pani jakieś dary rzeczowe - też zapewne zostanie to
      opodatkowane. Chory horror!
      • Gość: titta Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.botany.gu.se 30.04.08, 15:03
        Od 1% podatku NIE placi sie podatku od darowizny. To byla zla
        interpretacja. Natomiast taka wplata zeczywiscie moze zostac
        opodatkowana.
    • Gość: zbigniew36 Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 14:16
      u mnie tak samo. ludzie z sąsiedniej miejscowości mają gromadkę dzieci, które
      same się sobą zajmują bo rodzice chodzą co 2-gi dzień nawaleni - oczywiście
      pobierają zasiłki i pomoc finansową.
    • aelithe Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 14:18
      mylisz świadczenie emerytalne z pomocą społeczną
      W Polsce generalnie renty ma zbyt wiele osób

      Nie można mieć efektywnego systmeu zabezpieczenia emerytalnego,
      jeśli będzie się w niego wrzucać świaidczenia dla bezrobotnych i
      świadczenia pomocy społecznej.
      • nessie-jp Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 16:08
        > W Polsce generalnie renty ma zbyt wiele osób

        W tym przypadku renta jest jak najbardziej słuszna.

        Absurdem jest, że kobieta, która płaciła ubezpieczenie rentowe
        • aelithe Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 17:10
          w Polsce nie ma rent inwalidzkich od ponad 10 lat
          są renty z tutułu niezdolności do pracy

          co do tego przypadku to ta pani nie spełniła kryteriów renty
          zawsze może dochodzić kompensacji od partnera.
          • nessie-jp Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 20:30
            > są renty z tutułu niezdolności do pracy

            A ona jest zdolna do pracy?!!

            Jeśli ubezpieczyciel skasował składkę, to ma psi obowiązek wypłacić świadczenie
            - jeśli przepisy mówią inaczej, to przepisy należy zmienić. Co więcej, jeśli te
            'przepisy' to tylko wewnętrzny regulamin monopolisty, tym bardziej należy je
            zmienić!

            Ta kobieta nie musi niczego 'dochodzić' od partnera. Ubezpieczyła się od
            niezdolności do pracy, jest niezdolna do pracy, więc ubezpieczyciel ma obowiązek
            dotrzymać umowy. To nie partnerowi płaciła co miesiąc za ubezpieczenie.

            ZUS chętnie wycycka osobę naprawdę chorą, żeby wypłacać renty kombinatorom
            • aelithe Re: Przepisy nie dają żyć 02.05.08, 16:13
              W Polsce nie ma częściowych rent i emerytur; albo masz wypracowane
              określoną ilość lat i dostajesz conajmniej minimalne świadczenie;
              albo nie masz i nie dostajesz nic.
              Niemniej pociesze cię.; według danych nieoficjalnych jest
              przygotowywane projekt zmian w rentach, wktórych każdy kto
              przepracował canjamniej kilka miesięcy bedzie miał prawo do
              proporcjonalnej renty w stosunku do wpłaconych pieniędzy. Tzn. np.
              do 30 złotych miesięcznie po 12 miesiącach pracy.
    • Gość: Marta a tatus? IP: *.126.245.85.dyn.user.ono.com 30.04.08, 14:19
      A "tatus" dzieci nia ma zadnego obowiazku finansowego? Jak zwykle w Polsce cala
      odpowiedzialnosc spada na kobiety...
      • Gość: pracująca Re: a tatus? IP: *.po.opole.pl 30.04.08, 14:25
        a moze by tak umowy wprowadzic: zostajesz w domu kochanie, a moje skladki na
        emeryture zostaja podzielone na dwie czesci, kobiety same sobie gotuja ten los
        wierzac mezczyznie, ja pozwolilam sobie tylko na 2 letnia przerwe, i w tym
        czasie dodatkowo rozpoczelam studia,
        • Gość: Gosia Nie ma co liczyć na faceta. IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:12
          Jak jest dobrze, to jest dobrze, a jak się zaczyna walić, to
          delikwent zwija manatki i tyle go widziano. W Polsce to kobieta
          ponosi konsekwencje rozwodu, zostaje z dziećmi, dostaje głodowe
          alimenty, musi sama sobie radzić. Rozwód jest dla niej karą i
          finansową degradacją. A ściągalność tych alimentów...bez jaj.
          Wiadomo, że matka i dzieci nie mogą czekać, a rozpatrywanie wniosków
          o ściągnięcie kasy od gada, który często-gęsto chwali się jeszcze
          przed kolegami, jak to wyrolował byłą, jest marna. Z jednej strony
          mamy kobitki zabraniające dostępu byłym partnerom do dzieci, z
          drugiej strony mamy mściwych facetów: "nie dajesz mi prawa do
          kontaktów z dzieckiem, ograniczasz, to ja ci teraz pokażę, nie
          zapłacę i co mi zrobią?". Sądy są nieżyciowe, ustalają niskie kwoty
          na dzieci, a tatusiowie myślą, że jak już wpłacą tę stówkę czy dwie
          miesięcznie, to reszta ich już nie powinna obchodzić. Czy ta pani
          aby nie powinna wystąpić do sądu o alimenty także na siebie? Niech
          szanowny eksmałżonek wesprze matkę swoich dzieci, w końcu kiedyś
          się "tak kochali". Czemu wciąga się w całą akcję opiekę społeczną,
          ZUS, a nie weźmie za łeb byłego męża i ojca dzieci tej chorej
          kobiety?
          • Gość: maura4 Re: Nie ma co liczyć na faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 16:55
            No wlasnie ,a na onecie jest rozpaczliwy artykuł o tym,ze Polki
            rodzą najmniej dzieci w Unii.No i inaczej nie bedzie. Mądra kobieta
            nie powierza swojej przyszłosci nikomu ,a juz szczególnie
            mężczyźnie.Niestety jak jest poważny problem,zostajesz sama.Nawet
            narodzone zycie już nikogo nie obchodzi.
      • and_nowak A tatuś płaci 30.04.08, 14:49
        Gość portalu: Marta napisał(a):
        > A "tatus" dzieci nia ma zadnego obowiazku finansowego?

        Ma i go spełnia. Inna rzecz, że są to niewielkie kwoty - pytanie tylko ile on
        sam zarabia.
        • Gość: Kirys Re: A tatuś płaci IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:21
          To niech ruszy tyłek i zarobi więcej, w końcu dzieci umiał zrobić.
          Niewystarczające dochody nie są wytłumaczeniem wypłacania esk-żonie
          i dzieciom tak żenująco niskich alimentów. Jakoś tak zawsze dziwnie
          się układa, że na alimenty dla byłej żony nie ma, ale już na
          założenie nowej rodziny, nową kobietę i kolejne dzieci wystarcza.
          • and_nowak Chodzi o prawo czy morale ? 30.04.08, 18:00
            Gość portalu: Kirys napisał(a):
            > To niech ruszy tyłek i zarobi więcej, w końcu dzieci umiał zrobić.
            Może więcej nie umie.

            > Niewystarczające dochody nie są wytłumaczeniem wypłacania esk-żonie
            > i dzieciom tak żenująco niskich alimentów.
            Płaci tyle, ile musi. I jest w porządku wobec prawa.
            O sumieniu nie mówię, bo do tego niepotrzebne są wyroki i paragrafy.
            WAŻNE, ŻEBY NIE MIESZAĆ TYCH DWÓCH RZECZY.
      • Gość: orient Re: a tatus? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 14:56
        Kłopoty z czytaniem Martusiu? Tatuś płaci alimenty w wysokości 340 zł. Na
        dzieci. Osoby po rozwodzie stają się dla siebie osobami _obcymi_ co implikuje
        brak obowiązku świadczenia na rzecz danej osoby. Aczkolwiek prawo przewiduje dla
        osób którym w wyniku rozwodu obniżył się poziom materialny pewne świadczenia od
        drugiej osoby ale tu nie mamy z takim przypadkiem do czynienia.
        • Gość: titta Re: a tatus? IP: *.botany.gu.se 30.04.08, 15:06
          A nie uwazasz ze 340 zl to smieszna suma, ktora zekomo ma
          rekompensowac olanie rodziny? Gdyby wczesniej (przed rozwodem) tyle
          na dzieci przenaczal to ta pani pewnie by pracowala, a nie zajmowala
          sie domem. Mezczyznom jakos latwo pzychodzi zrzucenie
          odpowiedzialnosci, bo przeciez kobieta i tak ja przejmie...
          • Gość: orient Re: a tatus? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 15:28
            Skoro tą panią zadowalały zarobki sprzątaczki + 340 zł alimentów, to nie
            przypuszczam aby poziom życia w rodzinie był diametralnie różny przed rozwodem.
            Przetrzyj oczka i się popatrz po Polsce. Jest wiele rodzin które żyją tylko z
            jednej pensji w wysokości równej albo niewiele większej od płacy minimalnej.
            Według GUS-u ponad 60% ludzi w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego a 15%
            poniżej minimum biologicznego. Prawie 1/3 dzieci chodzi do szkoły _głodne_.
            Życie mało przypomina te z seriali w TV. Uwierz.
      • Gość: sprawiedliiwy Re: a tatus? IP: *.chello.pl 30.04.08, 16:24
        Bohaterka tego artykułu powinna wystąpić przeciwko byłemu mężowi o
        podwyższenie alimentów na dzieci oraz o alimenty na siebie, gdyż jej
        sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Jeśli rozwód był z winy męża,
        to w każdej chwili, a jesli bez orzekania o winie - w ciągu 5 lat po
        rozwodzie. Alimenty nie przysługiwałyby jej tylko w sytuacji, gdyby
        rozwód był z jej winy. Obawiam się jednak, że mąż albo mało
        zarabia , albo wykazuje małe zarobki, gdyż obecne alimenty - 350 zł
        na 2 dzieci -są śmiesznie niskie.
      • real_mr_pope Re: a tatus? 30.04.08, 17:08
        A tatuś płaci alimenty, 340 złotych.
    • Gość: ania A mąż???????? IP: *.crowley.pl 30.04.08, 14:21
      O ile mi wiadomo, jeśli małżeństwo rozpadło się z winy męża, to
      kobiecie przysługują alimenty nie tylko na dzieci, ale też na nią
      samą! Zwłaszcza, że znalazła się w tak tragicznej sytuacji... W
      końcu powinien się poczuwać do odpowiedzialności za los kobiety,
      która poświęciła życie wychowywaniu JEGO dzieci, a którą on w jakiś
      sposób oszukał, skoro sąd orzekł jego winę! 340zł alimentów na dwoje
      dzieci?! Przecież to kpina!!! Jeśli ktoś zna tę panią, proszę
      podpowiedzcie jej, że ma możliwość wystąpić o alimenty na siebie,
      niezależnie od starań o rentę czy inne świadczenia, które
      bezdyskusyjnie powinna otrzymać
      • and_nowak A męża nie ma, bo się rozwiódł 30.04.08, 14:54
        Gość portalu: ania napisał(a):
        > O ile mi wiadomo, jeśli małżeństwo rozpadło się z winy męża, to
        > kobiecie przysługują alimenty nie tylko na dzieci, ale też na nią
        > samą!
        O ile mi wiadomo, to wcale tak nie jest. A już z pewnością wina męża nie ma tu
        nic do rzeczy. Mówię o tym bez żadnej satsfakcji, po prostu nie ma co naginać
        przepisów do trudnej sytuacji.

        Co do kwoty - zwrócę uwagę, że córka ma 19 lat, a bohaterka wzięła ślub 14 lat
        temu. Czy aby na pewno to córka byłego męża ?
        Czy może alimenty to 340zł na JEDNO z dwóch dzieci ?

        • Gość: Tzymische czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka... IP: *.firstireland.ie 30.04.08, 14:59
          SIOSTRA, 19 letnia to jest tej pani SIOSTRA.
          • pogromca_kretynow Re: polska jezyk to trudna jezyk :-) 30.04.08, 15:27
        • Gość: Aleksandra Czytaj dokładnie, a potem komentuj!!! IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:17
          Po pierwsze: ta 19-latka to siostra tej pani i daj nam Panie Boże
          więcej takich sióstr (np. moja by się na mnie wypięła, bo generalnie
          brzydzi się niepełnosprawnych:( ), po drugie, uzyskanie alimentów od
          byłego męża to trudna i długa batalia, wymagająca prawie w każdym
          przypadku opłaconego sowicie prawnika, na co tę panią nie stać. Po
          trzecie istnieje coś takiego jak kwestia moralności tego pana:
          alimenty to jedno, a rzeczywistość to inna kwestia. Skoro tak
          chętnie włączamy się w rozmaite akcje pomocy chorym dzieciom,
          bezdomnym zwierzętom itp., to, do cholery, tym bardziej naszym
          moralnym obowiązkiem jest wspieranie najbliższych, nawet jeśli
          chodzi o byłą żonę!!! Jesteśmy poza tym społeczeństwem katolickim,
          deklarującym na każdym kroku swoje chrześcijaństwo, miłość do
          bliźniego itp. emocje, ale w życiu codziennym jakoś tego nie widać.
          • Gość: 4g63 Re: Czytaj dokładnie, a potem komentuj!!! IP: 213.77.0.* 30.04.08, 15:36
            no i właśnie, w takich sytuacjach wychodzi to miłosierdzie katolickie, pewnie
            jej mąż tez katolik, a większość ateistów jest bardziej miłosiernych niż ci
            zadeklarowani katole
        • Gość: stop Re: A męża nie ma, bo się rozwiódł IP: *.solarme.pl 30.04.08, 17:03
          Czytanie ze zrozumieniem się kłania ???
          19 lat ma SIOSTRA tej pani a dzieci są w PODSTAWÓWCE.
        • and_nowak Ale macie używanie! 30.04.08, 18:05
          Pomyliłem się! Przepraszam! Przez nieuwagę zrozumiałem, że 19-latka jest starszą
          córką, a nie siostrą.

          Bardzo dziękuję, że jeszcze nie rozpaliliście stosu z tej okazji ;-)))
          Zwrócę uwagę, że to poboczny wątek tej sprawy - wytłumaczenie (fałszywe),
          dlaczego alimenty są tak niskie.

          Jejku - czy wy wszyscy (krytycy) nigdy się nie mylicie ???
      • Gość: orient Re: A mąż???????? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 15:02
        Prawo przewiduje alimenty na rzecz byłego współmałżonka o ile w takiej
        tragicznej sytuacji znalazła się w wyniku rozpadu małżeństwa a nie choroby która
        się objawiła po jego ustaniu. Więcej myśleć a mniej objawiać solidarność jajników.
        • Gość: Karma Re: A mąż???????? IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:19
          Prawo prawem, a gdzie zwykłe ludzkie odruchy? Po co wyjeżdżasz tymi
          bzdurami o jajnikach? Porzuciłbyś psa na mrozie? Ta kobieta umiera
          na raka, dotarło???
          • Gość: orient Re: A mąż???????? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 15:33
            Po rozwodzie ludzie są sobie obcy. Pomijając to. Przypuśćmy, że ten pan zarabia
            najniższą krajową (tzn 900 zł). Po zapłaceniu alimentów zostaje mu 540 zł. Jak
            ma pomóc? Zmówić paciorek?
          • coss83 Re: A mąż???????? 30.04.08, 15:36
            Fatalny przykład.
            Byłej żonie pomógłbym zawsze.
            Sierściucha na mrozie zostawiłbym bez zmrużenia oka.
            Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
    • Gość: Zuśliwy Dzia...ski kraj i ZUS - jak minister "leci" to cho IP: 62.148.83.* 30.04.08, 14:21
      choruje przed wywaleniem na morde 2 lata - i na to są pieniądze i
      wszystko OK, jak "rentke" się kupi też OK , kawkę parzyć w biurze
      pierdzieć w stołek w ZUSie i sprawdzać dla zabicia czasu czyjeś
      zarobki też OK - ale jak przyjdzie naprawdę potrzebujący to kopnąć
      deliwenta w ryj i w dupe aby wiedział kto ma siłę i rozdaje karty i
      tak aby zbierał paierki przez kolejne 6 miesięcy i nie
      zawracał "Państwu" dupy - cała maksyma firmy ZUS.
      • Gość: qwe Re: Dzia...ski kraj i ZUS - jak minister "leci" t IP: *.rev.masterkom.pl 30.04.08, 14:32
        No przecie żyjemy w RP,państwie ,które tylko brać potrafi.Szkolenia dla
        pracowników ZUS pod palmami,klima w każdym biurze,tylko dla ludzi płacących
        składki kasy brak w trudnych sytuacjach.Co miesiąc haracz do ZUS a chłop na 300
        hektarach 160zeta kwartalnie a świadczenia w szpitalach mamy te same,emerytura
        chłop dostanie odpowiednio wyższą ,przecie renta strukturalna z EU mu sie należy
        choć i tak do śmierci będzie w polu robił.Chory kraj ,który nie powinien
        istnieć.Mamy więcej posłów i senatorów niż USA ,kiedy w końcu oficjalnie wezma
        nas Ruscy i Niemcy?Granica na Wiśle,może zacznie być normalnie.
    • Gość: bolesław lech zapamiętajcie sobie raz na zawsze! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 14:40
      trochę odbiegnę od tematu:

      § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie
      dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,
      podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      jeżeli jakikolwiek urzędas zrobi wam cokolwiek "złego", nie wahajcie się. oni
      zawsze mówią, że działają zgodnie z obowiązującym ich prawem. róbcie to samo.
      jak nikt nie będzie reagował to będzie jak jest. jeżeli stracicie choć grosik w
      związku z jakimiś decyzjami, zniszcie ich. powodzenia.
      • Gość: ja Re: zapamiętajcie sobie raz na zawsze! IP: *.acx.pl 30.04.08, 14:57
        10/10!
    • alex-alexander Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 14:41
      Renta to jedna sprawa. Dlaczego musiala pani Chojnacka dlugo czekac
      na termin u lekarza. W zadnym kraju pacjent nie jest tak zeszmacony
      jak w Polsce.
      • kroliklesny Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 14:52
        Nie badz naiwny. Czekasz na termin wizyty u lekarza i w Skandynawii,
        i w UK, i w Niemczech. No, moze w Rosji jest troche lepiej.
        Najgorzej z czekaniem jest w Dunskiej Autonomii, na Grenlandii
        mianowicie. Tam to juz bezholowie..
      • Gość: anna Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.eranet.pl 30.04.08, 14:52
        Bo taką mamy organizację opieki zdrowotnej w Polsce - brak pieniędzy na wszystko
        (poza opieką dla prominentów - oni są obsłużeni natychmiast), limity, brak
        lekarzy ...
        • aelithe Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 17:20
          ale za to mamy 3 co do wysokości ( wskaźnik odtworzenia = emerytura/ dochodu)
          emeryturę na świecie; najniższy na świecie wiek emerytalny średnio 57 lat;
          największy odsetek rencistów na świecie ( 3 x więcej niż we Włoszech - po Polsce
          najwyższy odsetek w Europie , 6 x więcej niż średnio w Europie; 30 x wiecej niż
          w Niemczech). Składka wynosi ok. 42% dochodu z pensji do tego rząd dopłaca 1/4
          wszystkich pozostałych podatków ( 69 mld na 280 mld budżetu skarbu państwa w
          zeszłym roku)
          i ty oczekujesz, że na coś poza emeryturami i "rentami" zostanie??
      • Gość: titta Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.botany.gu.se 30.04.08, 15:11
        W Polsce i tak nie jest zle. W Szwecji czeka sie dluzej, jak w ogole
        sie na wizyte do tego lekarza dostanie... (Tyle ze zawsze mozna sie
        zglosic na pogotowie).
      • Gość: Re: Re: Przepisy nie dają żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 23:26
        W cywilizowanej części Europy na wizytę u specjalisty ze społecznego
        ubezpieczenia czeka się do pół roku i jest ona refundowana 1 x w
        roku; a ilość lekarzy w przeliczeniu na liczbę mieszkańców
        wielokrotnie wyższa niż w Polsce, podobnie jest z wysokością składki
        zdrowotnej. W zamożnych krajach, gdzie z ubezpieczenia finansowane
        są tylko bardzo podstawowe usługi medyczne, zdrowie jest inwestycją,
        a ew. ciężka choroba pogrąża materialnie pacjenta i jego rodzinę,
        jeśli nie miał on dodatkowego, solidnego ubezpieczenia prywatnego.
        Diagnostyka medyczna i leczenie to usługi bardzo drogie, na które
        nie stać bogaczy, tylko u nas rząd odpowiedzialny konstytucyjnie za
        politykę zdrowotną nie zabezpiecza na nią finansów, personelu
        specjalistycznego i miga się od zobowiązań, a większość obywateli
        nie płaci uczciwie składek na NFZ-wymagają wszyscy ( w tym wypadku
        niemożliwego ) i wszystkim się należy. W tej sytuacji dostęp nie
        może być szybki i łatwy, a zanosi się na gorzej. Doganiamy trzeci
        świat.
    • Gość: oszukana przez ZUS Przepisy nie dają żyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 14:52
      Dwa lata temu skończyłam 60 lat. Pracuję na pełnym etacie z ZUSU
      pobieram rentę rodzinną. Przez dwa lata pracownicy ZUSU potracali mi
      po 374 zł miesięcznie z mojej renty rodzinnej dlatego ,ze obawiano
      się abym nie przekroczyła kwoty kwartalnej którą mogę zarobić.
      Chociaż rok rocznie składałam oświadczenie o swoich dochodach ,
      które zawiera adres zamieszkania, zakład pracy, PESEL nikt nie
      zwrócił uwagi, że przez te dwa lata uzyskałam status emeryta i mogę
      zarabiać dowoli ile tylko chcę i mi zapłacą. W 2006 roku otrzymałam
      40 lecie pracy zawodowej - gratyfikację pieniężną z której ZUS
      zabrał mi dodatkowo 500 zł. po rozliczeniu się z tych zaliczek
      miesięcznych (24x374 = 8976+500+ za 4 m-ce 2008 r. 1496 zł) = 11.968
      zł słownie jedenaście tysięcy dziewięćset sześćdziesiąt osiem zł. Na
      tyle zostałam okradziona przez ZUS. Ja powierzałam im swoje
      pieniądze przez tyle lat. Ja nie mogę znać wszystkich przepisów:
      skarbowych zdrowotnych, ZUS. Przeznaczam na tę Panią.
    • lobotomia_story Szanowna Pani, ZUS nie jest od myślenia, 30.04.08, 14:56
      to jest biurokratyczna struktura, maszyneria, która zatrudnia ludzi, którzy
      mentalnie nie wyszli z epoki kamienia łupanego, nie znają prawa, które stosują,
      nie rozumieją jego ducha, poza tym nie ma w nich cienia kreatywności - wykonują
      swoją pracę bezrefleksyjnie, nie wychylają się.
      • pogromca_kretynow Re: ZUS ma dzialac zgodnie z obowiazujacym prawem 30.04.08, 15:09
        a od udzielenia pomocy sa inne instytucje
      • mara571 Re: Szanowna Pani, ZUS nie jest od myślenia, 30.04.08, 16:06
        w tym przypadku znaja prawo.
        A pieniadze, ktore wplywaja ze skladek przeznaczone sa dla tych, ktorzy skladki
        placili.
        W takich tragicznych przypadkach moze pomoc:
        1.MOPS
        2.parafia
        3.instytucje charytatywne
        4.internauci
        Tragiczny los tej kobiety powinien byc przestroga dla tych wszystkich, przede
        wszystkim kobiet, ktorzy decyduja sie na prace na czarno lub na zycie u boku meza.
        Moj dziadek zawsze powtarzal: umiesz liczyc, licz na siebie...

    • ws21 Kowal zawinila Cygana powiesili. 30.04.08, 14:59
      Od dawna nie rozumiem naszych dziennikarzy.
      Czy oni sa tak niedorozwinieci, czy ja juz jestem za stary. gdzie
      tu wina ZUS? On musi stosowac sie do przepisow, ktore wysmarowali
      wybrancy narodu. Ale tekst pietnuje ZUS.
      To wystapic z apelem do politykow aby zmienili ustawe o
      swiadczeniach z ubezpiecznia spolecznego, ze kazdemu kto zlozy
      wniosek nalezy sie renta/emarytura i po sprawie.
      Bo przyszlosc widze czarno. Setki tysiecy zatrudnionych na czarno -
      bez skladek, pracujacy za granica - bez skladek. Po przeczytaniu
      gazety przyjda do ZUS i pobiegna na skarge do redakcji .....
      • Gość: BMP Re: Kowal zawinila Cygana powiesili. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 15:33
        ws21: Ech, nic dodać, nic ująć... Szkoda, że myśleć potrafi
        niewielu. A jeśli redaktorz(yn)y puszczają taki tekst i szczują na
        ZUS świadomie, to zgroza! Pozdrawiam!
        • Gość: tubylec Re: Kowal zawinila Cygana powiesili. IP: *.rcb.vectranet.pl 30.04.08, 15:50
          nie pierdziel bez sensu człowieku, zus ma możliwość zgodnie z prawem wypłacać w
          wyjątkowych sytuacjach rentę, albo nie czytałeś tekstu albo jesteś kolejnym
          niekompetentnym pracownikiem zusu, który w takiej sytuacji dał by sobie spokój i
          nie wypisywał takich idiotyzmów
          • dantes.e Re: Kowal zawinila Cygana powiesili. 30.04.08, 16:03
            tyle żeby wypłacić taką specjalna rente musi byc wniosek
            zainteresowanego.
            W tekście jest tez napisane jakie warunki musza być spełnione aby
            uzyskac rente w normalnym trybie, których ta Pani nie spełnia a mimo
            to ZUS się okazuje winny...
            • Gość: Erka Re: Kowal zawinila Cygana powiesili. IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 16:46
              Pamiętam, że swego czasu rentę specjalną dostała senator Alicja Grześkowiak i to nie ona o nią występowała, tylko marszałek senatu? czy ktoś inny- premier ówczesny?
              Przy okazji jakichś nieszczęść narodowych sieroty po policjantach, pielgrzymach, górnikach(?) otrzymują renty specjalne nie na własną prośbę tylko z inicjatywy współczujących im premierów, prezesów, prezydentów.
              Ale jak się nie ma pleców to pewnie nie ma co składać podania
          • Gość: BMP Drogi tubylcu! ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 16:09
            Jeśli musisz, to p..., człowieku bez sensu! ;) "ZUS ma możliwość..."
            Ano, ma. Ino że się musi dowiedzieć, komu ma i co ma. Prosto, i
            DRUKOWANYMI, bo nie zrozumiesz: PANI AGNIESZKA (a właściwie ktoś w
            jej imieniu - nie wiem, były mąż? wspomniana siostra? proboszcz z
            parafii? lekarz rodzinny? W każdym razie ktoś, KTO WIE O JEJ
            SYTUACJI) POWINNA BYŁA WYSTĄPIĆ DO ZUSu Z ODPOWIEDNIM WNIOSKIEM.
            KROPKA. Był wniosek? Kiedy? ZUS nie zareagował? To za tyłek
            odpowiedniego urzędasa!... Ale jeśli nie, TO CZY ZUS WINNY?
            ;-)
            Człowieku tubylcu: nie jestem z ZUSu, uważam obecny model
            ubezpieczeń społecznych za absurd (cóż, odziedziczony...), który
            wyrządza szkody mnie i moim dzieciom. Może się zdziwisz, ale płacę
            haracz na tę instytucję - z pracy etatowej (budżetówka), dodatkowo
            zdrowotne (własna działalność) a 2 lata temu jeszcze trzeci raz za
            dany miesiąc z tytułu pracy za granicą. To co? Mam prawo się
            wypowiadać w tej materii, czy nie? :)))
      • and_nowak Kiedyś byłem w PZU: 30.04.08, 18:16
        Przyszła kobieta - po wyglądzie widać, że "ze starego budownictwa", po głosie
        słychać, że pijała nie tylko herbatę. ;-)
        (zaraz na mnie naskoczą, że zbyt łatwo oceniam ludzi, itd.)

        Pani podeszła do jakiegoś okienka i zaczęła snuć opowieść: miała pożar, a ktoś
        jej powiedział, że "jak jest powyżej 4 dzieci, to odszkodowanie się należy i bez
        składek". Ot tak na zasadzie "bo się należy, bo czwórka dzieci".
        Takie jest pojmowanie przez wielu ludzi rozmaitych instytucji: PZU, ZUS, poczta,
        banki, TPSA - to wszystko jest "państwo", to są "oni". ONI siedzą na workui z
        kasą, mają mnóstwo pogmatwanych przepisów, ale zawsze są jakieś furtki "powyżej
        4 dzieci", "bo ciężko chory" itd. itp.

        Współczuję tej kobiecie z artykułu - jest ciężko chora i do tego biedna. Ale to
        nie jest wina ZUSu. Załóżmy, że z rozmaitych powodów nigdy nie pracowała, a jej
        mąż wyłącznie na czarno. Czy w takiej sytuacji też ZUS ma wypłacać jej
        świadczenia ???
        Oczywiście tak, "bo trudna sytuacja". Tylko że ci sami ludzie, którzy tak
        twierdzą, zmienią kanał w TV i za chwilę będą się domagać, aby ich składki były
        na ich emeryturę, "a nie na jakichś tam obiboków spod budki z piwem".
        Trochę z innej beczki, ale równie sprzeczne: "MNIEJ PODATKÓW I DOŁOŻYĆ
        PIELĘGNIARKOM!".
    • Gość: Alicja A co robi eks-mąż tej pani? IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:05
      Czy jak typowy facet po rozwodzie płaci ustaloną kwotę alimentów i
      reszta go nie obchodzi? Jakie to przykre, że w obliczu nawet
      najgorszej tragedii chora kobieta nie otrzymała (?) wsparcia od
      człowieka, który z jakichś powodów kiedyś ożenił się z nią i miał
      dzieci. W końcu cierpiąca matka to także nieszczęśliwe dzieci, a
      brak pieniędzy odbija się także (jeśli nie przede wszystkim) na
      nich. Pomogłoby zwykłe współczucie i zrozumienie ze strony tego
      pana, ale pewnie ma już drugą rodzinę i zamknął za sobą pewien
      rozdział życia, niestety wykluczył także dzieci, bo, powiedzmy sobie
      szczerze, 350 zł alimentów na więcej niż jedno dziecko, ta jakaś
      kpina.
      • Gość: orient Re: A co robi eks-mąż tej pani? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 15:20
        Kiedyś się ożenił a później z jakiś powodów rozwiódł. Zgadzam się, że 340 zł to
        mała kwota na dwójkę dzieci. Tylko pytanie ile ten człowiek zarabia. Jeżeli
        najniższą krajową (coś ok 900 zł netto) to ta kwota nie jest już maleńka. Jeżeli
        ją zwiększysz to ten człowiek albo zwieje albo przestanie płacić i w rezultacie
        pójdzie do więzienia i będzie nas kosztował jakieś 2000 zł miesięcznie, bo za to
        co mu zostanie się nie utrzyma. Jeżeli coś jest śmieszne to tylko proponowane
        zarobki w Polsce za które nie można utrzymać siebie i dzieci.
        • pogromca_kretynow Re: Jak to co? Ma ja w d... 30.04.08, 15:26
        • Gość: Lea Re: A co robi eks-mąż tej pani? IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:27
          U nas najniższa krajowa wygląda tak, że jest to ściema dla skarbówki
          na papierze i unikanie płacenia większego ZUS-u przez pracodawcę. W
          większości firm praktykuje się zatrudnianie na najniższą umowę (bo
          państwo wysysa pracodawców podatkami), a pieniądze, które wpadają do
          ręki są o wiele większe. Szkoda tylko, że taki tatuś zawsze zasłania
          się tym, co na papierze, a tak z siebie to rzadko dorzuci i,
          niestety, sytuacja dotyczy nie tylko biednych pracowników bez
          wykształcenia, ale i dyrektorów, sama jestem dzieckiem faceta, który
          przez lata uchylał się od obowiązku alimentacyjnego, raz na pół roku
          rzucił parę dolców i wydawało mu się, że spełnił się jako ojciec i
          żywiciel, w międzyczasie miał pieniądze na spłodzenie i wychowanie
          jeszcze dwójki dzieci i utrzymywanie niepracującej żony. Jest to
          bagno, którego nikomu nie życzę.
          • Gość: orient Re: A co robi eks-mąż tej pani? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 16:18
            Tak, tak. Supermarkety płacą pod stołem, LG w Kobierzycach czy pod Toruniem
            płaci pod stołem i setki innych firm szczególnie na ścianie wschodniej. A
            emigracja to z nudów, bo się w dupach z dobrobytu ludziom przewraca. Instytuty
            naukowe zaś fałszują rzeczywistość. Widać im za to płaci jakaś woda na młyn
            odwetowców, rewizjoniści i V kolumna. Kobieto, otrzeźwiej. Jeszcze się na zaczął
            długi weekend.
    • Gość: mtf To jest k... państwo polskie... IP: 83.168.106.* 30.04.08, 15:25
      j.w.
    • Gość: BMP Gazeto! Na miłość Boską!... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 15:27
      Gazeto... Czemu znowu równacie do tabloidów? Robicie znowu plebsowi
      wodę z mózgu? "ZUS karze...", "ZUS twierdzi, że..." - ludzie! Co to
      za pokraka ten ZUS? No jak można być tak nieludzkim! Prawda?
      Niedobry ZUS, niedobry, fuj! Szczujcie dalej.
      Ech, szkoda słów...
      Bo ZUS (a konkretnie te urzędasy tam) to powinien pani Agnieszce
      (serio - współczuję!) wypłacić od razu dużą sumę pieniędzy. Prawda?
      Ale, droga Gazeto: Jak dużą? Z jakiego funduszu? Na jakiej
      podstawie? Jakim prawem? Kto odpowie karnie, jeśli ZUS powodowany
      miłosierdziem wypłaci pieniądze bez podstawy prawnej? Przenikliwa i
      społecznie wrażliwa p. redaktor Małgorzata Wach??!
      Co urzędasy z ZUSu są winne, że światły prawodawca z Wiejskiej (lub
      na podstawie ustaw odpowiedni minister) wydaje nieludzkie przepisy?
      Rozumiem, taka refleksja już Panią redaktor przerasta..
      Współczuję. Pani Agnieszce C. Pani redaktor Wach. I redaktorowi
      odpowiedzialnemu za bieżące wydanie...
      • Gość: Erka Re: Gazeto! Na miłość Boską!... IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 16:53
        Jakoś urzędnicy w ZUSie nie przejmują się, że wypłacają pieniądze niezgodnie z
        przepisami np. lekarzom, którzy wyłudzają to świadczenie kiedy oświadczają wszem
        wobec że idą masowo , w ramach strajku, na L-4.
        Czy panowie urzędnicy, policjanci itp., którym grozi zwolnienie -
        kilkumiesięczne zwolnienie. I jakoś nikt z ZUS-u ich nie sprawdza, choć wszyscy
        wiedzą co to za choroba ich gnębi.
        • Gość: urzędas Nie masz piojęcia to nie zabieraj głosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 19:35
          albo idź popracuj w jakimś urzędzie, to się nauczysz zasad.
          ZUS nie zajmuje się policjantami, bo MSWiA posiada własny system
          ubezpieczeń społecznych, podobnie jak armia i wymiar sprawiedliwości.
          W Polskim ustawodawstwie jest cos takiego jak odpowiedzialnośc za
          finanse publiczne. Gdyby jakis urzędnik przyznał rentę niezgodnie z
          OBOWIĄZUJĄCYM prawem to sprwawa trafiłaby do prokuratury. Ale Ty -
          jesteś zapewne głupi, zapatrzoną w siebie i swój wyimaginowany świat
          blondynką i takich podstawowych spraw nie rozumiesz.
      • Gość: urzędas GAZETA schodzi na psy...a szkoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 19:37
        bo byłęm jej sympatykiem od pierwszego wydania... Widać, że brak
        Adama M. powoduje odłożenie w kąt jego szczytnych ideałów...
    • Gość: omnibus Przepisy nie dają żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 15:28

      Po co my płacimy składki ,skoro ZUS i tak się tym nie przejmuje.
      Trzeba być dzisiaj zdrowym żeby dostać rentę.ZUS ma pieniądze na
      swoje luksusy i wojaże,a ludzi ma w dupie.Co tam że ktoś jest chory
      co tam że ktoś inie ma wymaganych lat pracy.Gdyby to chodziło o swoich
      pracowników czy prominentów nie byłoby żadnych przeszkód w przyznaniu renty
      godnej życia a nie dziadowizny.Ludzi to mają za nic.
    • hugow a alimenty? 30.04.08, 15:31
      Pieniadze powinna otrzymac od ojca dzieci - mezczyzna, ktory sie rozwodzi z
      kobieta, ktora w zwiazku malzenskim nie pracowala (zgodnie z ustaleniami miedzy
      malzonkami) ma obowiazek alimentacyjny nie tylko w stosunku do dzieci ale tez do
      exzony.
      ZUS nie ma obowiazku wyplacic ani grosza a MOPS takze nie powinien wyplacic ani
      zlotowki - pieniadze z MOPS sa na inne - uzasadnione - przypadki. Wpierw
      wyczerpac mozliwosci finansowe exmeza.
      • Gość: Aleksandra Re: a alimenty? IP: *.chello.pl 30.04.08, 15:44
        Prawdę mówisz, ale życie to nie bajka. A chora kobieta nie ma siły
        walczyć.
      • plosiak Re: a alimenty? 30.04.08, 15:52
        Art. 60 par. 2 krio:
        § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
        pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej
        małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek
        wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do
        zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
        znajdował się w niedostatku.

        Jeśli Pani nie złożyła powództwa o alimenty od męża, to sąd z urzędu nie może
        zasądzić. Poza tym nie wiadomo, czy mąż był wyłącznie winny, wina może leżeć po
        obu stronach.

        Dlaczego GW pisze artykuły na poziomie brukowców ? Przecież to nie ZUS jest
        winien, że babka przez ponad 30 lat życia przepracowała 3 lata. Ktoś jej bronił
        pracować ? Skoro podjęła ryzyko, że będzie wychowywać dzieci, to sprawa tej
        Pani. Współczuję jej z całego serca, ale dorośli ludzie muszą ponosić
        konsekwencję swoich decyzji. Pani powinna się zwrócić o rentę socjalną do MPOS,
        a nie o zwykłą rentę do ZUS.

        Ja bym się zastanawiał, czy nie wytoczyć powództwa o odszkodowanie, skoro pomimo
        objawów badanie zostało przeprowadzone za późno, co uniemożliwiło skuteczną
        operację (przynajmniej tak wnioskuję z artykułu).

        W ogóle nie rozumiem, dlaczego kobiety wychowujące dzieci w domu mają mieć takie
        samo prawo do różnych świadczeń jak te kobiety, które mająć dzieci normalnie
        pracują. Może jeszcze im emerytury dać w tej samej wysokości ? Tylko, że
        matematyka nie zna pojęcia "sprawiedliwości społecznej". Skoro miliony kobiet
        nie pracują, nie płacą składek, to z czego za kilkadziesiąt lat mają dostać
        emerytury, czy tak jak bohaterka artykułu renty ?

        • Gość: orient Re: a alimenty? IP: *.ichf.edu.pl 30.04.08, 16:45
          Wycinam zdanie kluczowe:

          "a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej"

          Rozwód nie pociągął za sobą pogorszenia sytuacji materialnej. Spowodowała go
          choroba, zaistniała już po ustaniu związku małżeńskiego. Nie dziwię się, że
          ponoć, 80% Polaków ma kłopoty ze zrozumieniem instrukcji.
          • real_mr_pope Re: a alimenty? 30.04.08, 17:12
            > Rozwód nie pociągął za sobą pogorszenia sytuacji materialnej.

            Spowodował. Wraz z rozwodem ustały comiesięczne wpłaty przynoszone
            przez męża do domu.
    • jowita81 Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 15:45
      Prawo tworzą ludzie,dla ludzi.Zdaję sobie sprawę,że nie zawsze ustawodawca jest
      w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji z życia... każdego z nas.Ale ta
      sytuacja wcale nie wzięta z księżyca,że nie wspomnę o pomyśle posłów
      "prorodzinnych",pozostawienia żon w domu ,do opieki nad dzieckiem.No i co?Gdzie
      miłość nie tylko do dzieci urodzonych(nie poczętych,bo tym należy się szczególne
      traktowanie),gdzie etos macierzyństwa ?
    • Gość: Puchatek Przepisy nie dają żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 15:58
      "Nie ma się co czepiać ZUSu-ta pani nie spełnia warunków do renty i
      koniec (...)"

      Rzeczywiście - to nie ZUS jest winien. Ale szlag mnie trafia, jak słyszę że "takie jest prawo". ZUS to - przypomnę, bo chyba nikt już nie pamięta - Zakład UBEZPIECZEŃ społecznych.

      Renta to nie "łaska państwa" tylko coś, co się człowiekowi NALEŻY w takiej sytuacji, skoro płacił składki.

      I tu dochodzimy do sedna.

      Gdybym mógł WYBRAĆ SOBIE ubezpieczyciela, to na pewno nie dałbym grosza takiemu, który każe mi płącić składki przez PIĘĆ LAT i dopiero potem przyznaje prawo do renty (czyli wypłaty ubezpieczenia rentowego). Jak się ubezpieczałem w prywatnym funduszu (na życie właśnie z opcją rentową) to obowiązki ubezpieczyciela zaczymnały się o północy w dniu, w którym podpisaliśmy umowę. A składki na to ubezpieczenie wcale nie były wyższe niż te, które (w ramach "rentowego") płącę na ZUS.

      Tyle, że NIE MAMY WYBORU. Po prostu MUSIMY płacić niemałe sumy instytucji, która jest monopolistą i wymusza na nas zgodę na tak bandyckie warunki.

      A przy okazji: jeśłi cała historia rzeczywiście przebiegała tak, jak sugeruje autor tekstu, to ta pani powinna znaleźć dobrego prawnika, umówić się z nim na procent od wygranej sumy i pozwać NFZ o gruuube pieniądze! Przecież z tekstu wynika jednoznacznie, że została sparaliżowana, po najpierw czekała miesiąc na jedne badania, potem miesiąc na drugie... W przypadku wielu nowotworów dwa miesiące to różnica między życiem a śmiercią, albo - jak widać - między szansą na wyleczenie a trwałym kalectwem.
      • dantes.e Re: Przepisy nie dają żyć 30.04.08, 16:15
        Wydaje mi się, ze mimo wszystko ZUS ma stosowac prawo, które
        obowiązuje.
        Ciekawe jakiej tresci byłby artykuł gdyby BEZPRAWNIE komus przyznano
        rente...
        Znajdź pracownika budżetówki który złamie świadomie prawo z litości
        nad jakąkolwiek osobą? Ty na miejscu urzedasów z ZUS ryzykowałbyś
        posadę??
    • Gość: Genowefa Powtarzam to każdej babie: IP: *.chello.pl 30.04.08, 16:04
      nie licz na faceta, nie wiąż swojego życia z nim i nie zakładaj, że
      wszystko będzie się układać wg schematu: dobry mąż, ojciec, żywiciel
      rodziny, a ty bez stresu siedzisz sobie w domu wychowujesz dzieci
      (żeby nikt nie powiedział, że wyrodna z ciebie matka) i czekasz, aż
      ci luby skapnie co miesiąc z pensji na drobne wydatki. Skoncentruj
      się na sobie, odrzuć wszelkie poświęcenia, bo nikt tego i tak nie
      doceni. Ty się zacharowujesz przy garach i dzieciach, a on pierdzi w
      pracy w stołek, a potem mówi, że taaaki zmęczony, ty stajesz na
      głowie, żeby codziennie miał świeży i urozmaicony posiłek, a jemu
      zupa nie smakuje, ty skaczesz koło niego, a on ma cię gdzieś, dzieci
      dorastają i też cię olewają. Tyle wokół przykładów. Zauważyłam, że
      im więcej uwagi i serca poświęcam mężowi, tym głośniej na mnie
      warczy albo mnie ignoruje. Kobieto, miej swoje życie, swój świat,
      swoich znajomych, realizuj się w pracy lub tylko zabezpieczaj sobie
      przyszłość, wypracowuj emeryturę, jakakolwiek gó..ana fucha sprawi,
      że nikt ci nie powie na starość, że nie pracowałaś i ci się nie
      należy. Jeśli nie masz pracy i liczysz tylko na męża to ślizgasz się
      na rozdeptanym gó..e, facetowi się odwidzi, złapie drugą młodość,
      kryzys wieku średniego, zauroczy się jakąś cycatą blondyną w wieku
      waszej córki, a ty zostaniesz na lodzie. Pozostanie ci realizować
      program minimum z minimalnymi alimentami, a własne dziecko powie ci,
      że nic w życiu nie osiągnęłaś (widmo kury domowej). Czas się ocknąć,
      przestać słuchać swojego sumienia, matczynego serca i instynktu,
      kierowania się głosem serca i miłości do partnera, który (tak to
      czujemy) nigdy (???) nas nie zawiedzie. Trzeba zadbać o siebie,
      pokazać, że jest się niezależną, mieć własne zdanie, przestać
      odgrywać ofiarę lub przyszłą ofiarę, zająć się własną edukacją, nie
      odmawiać sobie przyjemności, żyć z facetem na zasadzie partnerstwa,
      a nie zależności. Czy tak przyjemnie jest prosić go co miesiąc o
      pieniądze na życie? Wysłuchiwać narzekań, że znowu się "ogołociło"
      wspólne albo JEGO konto? Ja zakładam, że dziś jestem z mężem, a
      jutro on może zwinąć zabawki i iść do innej piaskownicy, bo facet to
      dziecko, które kieruje się z rzadka rozumem, a częściej popędem i
      wygodą swojego samczego tyłka. Nie ma to jak komfort zarabiania
      własnych pieniędzy i możliwości przetrwania bez jego "miłosierdzia",
      nie ma to jak rozkosz spojrzenia na niego bez tej tęsknoty za jego
      zainteresowaniem i dobrym słowem, które zawsze się pojawią, kiedy my
      pokażemy, że nam na tym kompletnie nie zależy. I jest to jakaś
      namiastka wolności w społeczeństwie pełnym nakazów, zakazów,
      zabobonów i utartych schematów.
      • mara571 Re: Powtarzam to każdej babie: 30.04.08, 16:10
        masz w 100% racje. Problem w tym, ze wiele mlodych kobiet nie chce tego sluchac.
    • mulla_komar Dlatego panstwo nie powinno sie zajmowac pomoca 30.04.08, 16:08
      obywatelowi. Co z tego wychodzi wlasnie widac.

      Sztywne przepisy, zero indywidualnego podejscia do czlowieka. Ta pani dla ZUSu
      jest kolejna statystyka.

      Pomoca powinny sie zajmowac organizacje charytatywne i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka