Dodaj do ulubionych

CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 22:47
Jeśli można mieć do kogoś pretensje, to chyba tylko do krakowian, którym nie chce się płacić za bilety.
Jeśli można mieć do kogoś pretensje, to chyba tylko do organizatorów, którzy mając taki budżet zaprosili wykonawców z 3 ligi. Trochę obiektywnej oceny by się przydało redaktorowi...
Obserwuj wątek
    • Gość: Poll CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.dsl.bell.ca 05.05.08, 02:46
      Wysokie ceny biletow i napewno mala znajomsc wykonawcow,to chyba
      przyczyny braku publicznosci.Moze wczesniej nalezo poszukac
      sponsorow z wiekszymi dotacjami.Warto aby organizatorzy wyciagneli
      wnoski z tej lekcji na nastepny rok.I zaprosic czolowa gwiazde.
      • Gość: krakowianin Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.ghnet.pl 05.05.08, 08:00
        Sponsorow z pieniedzmi? Za niemal 3 milony zlotych z pieniedzy miasta mozna bylo
        pomyslec o swietnym festiwalu ze spojnym programem i koncepcja, ktore
        przyczynilo by sie do autentycznej promocji miasta. W zamian dostalismy
        kontraktowanych na szybko pierwszych lepszych muzykow , ktorzy pasowali do
        siebie jak piesc do nosa. Swietna organizacja??? kto robi koncert "niby"
        najwiekszej gwiazdy w niedziele o 23.30?
    • Gość: góral CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.171.134.68.crowley.pl 05.05.08, 08:39
      a ja w przeciwieństwie do malkontentów, których zawsze w krakowie
      jest więcej niż tych, którzy za bilet zapłacą (bo publika od lat
      przyzwyczajona do wjazdu za friko czy to do knajpy na koncert, czy
      na klubową imprezę), uważam że ten festiwal to krok w dobrą stronę -
      może coś wreszcie zacznie się tu dziać - a nie będziemy musieli
      zasuwać do katowic czy wawy na fajny koncert. Nazywanie Underworld
      czy Ferry'ego 3 ligą świadczy tylko o kompletnej ignorancji, wręcz
      debiliźmie muzycznym.
      Faktem jest natomiast:
      1/ słaba promocja festiwalu (kto szukał - ten znalazł, a kto nie
      szukał wyjechał na zieloną trawkę)
      2/ brak spójności programowej choćby poszczególnych koncertów, nie
      mówię już o całych dniach (obie sceny) czy całego festiwalu - sorry
      panowie ten kto idzie na Ferry'ego nawet w 20 lat po jego
      największych sukcesach nie będzie oglądał Makowieckiego czy innych
      Wilków.
      warto było choćby dla koncertu Ferry'ego
      • Gość: Grzesiek Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 09:02
        No ale faktem jest że wczorajsza pora koncertu Bryana F. to jednak trochę za
        późno. Gdyby to był piątek o 23.30 to na pewno byłoby więcej osób na tym
        koncercie.W końcu większość z nas od rana dziś jest w pracy, a nie każdego szefa
        interesują koncerty na CSF.
        Dobrze że choć Underworld był w sobotę. Jak dla mnie najlepszy koncert tego
        festiwalu :)
      • Gość: !@#$%& Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.interia.pl 05.05.08, 10:03
        dlaczego sugerujesz mi muzyczny debilizm? jestem fanem bryana ferry'ego,
        uwielbiam wczesne roxy music z eno. underworld to jeden z największych zespołów
        elektronicznych wszech czasów. mam wszystkie ich płyty. ich koncert w gdyni będę
        pamiętał do końca życia. uważam tylko, że ferry bardziej pasuje do kongresowej,
        a nie do placu przed supermarketem. za niemałe publiczne fundusze, którymi
        dysponowali organizatorzy, powinno się edukować, a nie przypominać. ferry ma
        najlepsze lata za sobą, temu nie zaprzeczysz. underworld to koncertowy pewniak,
        i tyle (akurat na csf to w zupełności wystarczyło). a dlaczego nie zaprosić
        burial i pokazać polakom co zacz dubstep - najpopularniejszy obecnie styl
        elektroniczny w europie? dlaczego nikt nie pomyślał o zaproszeniu the brian
        jonestown massacre, którzy byli w europie? to byłoby koncertowe wydarzenie roku.
        mógłbym tak wyliczać. po prostu jestem wkurzony, że w moim mieście robi się
        szumnie imprezę i robi skandaliczny line-up. a co do polskich wykonawców...
        wilki? muchy? ckod? pustki? proszę cię... pewnie myslovitz też by zagrali, ale
        akurat robią sobie rok przerwy. w kółko ten sam zestaw wykonawców się pojawia.
        gdzie są new york crasnals, że wezmę pierwszy przykład z brzegu? górala
        pozdrawia "muzyczny debil". i zapraszam na tegoroczny unsound. tam goście za
        niewielkie pieniądze zapraszają xiu xiu i kilku wykonawców z labelu hyperdub,
        jeśli masz pojęcie o czym pisze...
        • Gość: wujo Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: 213.134.166.* 05.05.08, 11:00
          Sprowadzenie Burial czy The Brian Jonestown Massacre zamiast Underworld skończyłoby się totalną frekwencyjną klęską tak jak to było z Juliette and the Licks.

          Plusy festiwalu:
          - sama idea organizacji tego festiwalu w naszym mieście,
          - lokalizacje na placach w centrum miasta, moim zdaniem plac przed dworcem sprawdził się bardzo dobrze,
          - spójny i ciekawy wygląd strony netowej festiwalu, plakatów promujących i reklamówek tv

          Minusy:
          - trzy dni to było zdecydowanie za dużo, biorąc pod uwagę ilość zaoferowanych gwiazd,
          - zdecydowanie za drogie bilety biorąc pod uwagę line up i konkrencyjne festiwale. Młodzież, która kasą nie śmierdzi mając coraz więcej koncertów do wyboru wybierze najlepsze wydarzenie. Jeżeli rusza się z czymś nowym to trzeba albo zaproponować konkurencyjną cenę albo świety line up. Zabrakło jednego i drugiego,
          - za rok promocja musi zacząć się zdecydowanie wcześniej i nie można dopuścić do takiej partyzantki organizacyjnej jak to miało miejsce obecnie,
          - dobrą frekwencję gwarantują prawdziwe gwiazdy, w tym roku był taką tylko Underworld, Ferry to co prawda arysta uznany, ale w Polsce nigdy nie był popularny na tyle żeby być magnesem,
          - kompletna porażka pokazów związanych z cząstką "screen" festiwalu, nikt nie wiedział gdzie i dlaczego jest coś takiego,
          - przechodząc się w sobotę po rynku i okolicach trudno było przypadkowo trafić na informację o festiwalu, tysiące turystów zagranicznych jakie są u nas nie miały okazji żeby się natknąć na reklamy festiwalu - do popraawy.

          A poza tym, trzymam kciuki za przyszły rok:).
          • Gość: !@#$%& Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.interia.pl 05.05.08, 11:14
            nie zamiast, tylko obok ;-)
        • Gość: vid Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.gdynia.mm.pl 05.05.08, 12:20
          Polemizowałbym z tym 'najpopularniejszym stylem elektronicznym w Europie'. Gwiazdy nowej sceny electro typu Justice czy Digitalism przyciągałyby o wiele bardziej. Oczywiście, co kto lubi, bo ja osobiście lubię słuchać dubstepu, ale generalnie takie dźwięki to raczej na Nową Muzykę w Cieszynie (świetny skład się kroi w tym roku). A co do Buriala - gość nie robi koncertów, uważaj na takie rzeczy, skoro starasz się sprawiać wrażenie kogoś zorientowanego. Pozdro :)

          Tak czy siak - potrzeba było headlinerów, sensownie zmiksowanych. Koniecznie jakiś zespół rockowy, klasy przynajmniej takiej jak Manic Street Preachers. A wyszło "Underworld i inni", za zdecydowanie zbyt grubą kasę. Może za rok pójdzie lepiej.
          • Gość: !@#%& Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.interia.pl 05.05.08, 12:35
            wiem, że nie gra koncertów. co więcej, nawet nie ujawnia własnej tożsamości. to
            był tekst pisany bardzo rano, więc raczej chodziło mi o symbol czegoś nowego i
            świeżego. a "nowości i świeżości" na csf raczej nie zauważyłem.
        • Gość: TCH Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.ghnet.pl 05.05.08, 12:25
          > gdzie są new york crasnals, że wezmę pierwszy przykład z brzegu? górala
          > pozdrawia "muzyczny debil". i zapraszam na tegoroczny unsound. tam goście za
          > niewielkie pieniądze zapraszają xiu xiu i kilku wykonawców z labelu hyperdub,
          > jeśli masz pojęcie o czym pisze...

          Unsound zacna impreza, ale wszyscy wykonawcy, ktorych wymieniles to totalna nisza, ktora kojarzy ledwie garstka osob. Zapewniam Cie, ze gdyby na nich organizatorzy CSF oparli swoj line up, zamiast 4 tysiecy (co i tak jest slabym wynikiem), pod scena bawilo by sie 40.

          Ewidentne bledy organizacyjne przy CSF byly, ale to dobra impreza. I mam nadzieje, ze organizatorzy wyciagnal jakies wnioski i za rok bedzie lepiej.
        • Gość: jacek Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:29
          a wiesz o czym ja myślałem stojąc na pustym placu czekając na
          bryana ferry, że w polsce nigdy nie będzie brian jonestown massare
          czy burial bo ludzie nie chodzą na koncerty, zawsze narzekania, że
          mało się dzieje, że to że tamto a mi było wstyd, że taka gwiazda jak
          ferry śpiewała dla garstki
          co z tgo żekomercyjnie jużdawno nie jest na topie, ale to wielka
          postać i na całym świecie gwiazda, u nas - znowu nie tak, ludzie
          saza mało wyedkukowani muzycznie, słuchajapapy z radia, musi być
          oczywiste, znane, pod grilla i wtedy jest fajnie, smutno mi było
          przed tym koncertem i żal mi było organizatoów - ludzie się starjaą
          coś zrobić w tym pipidówku krakwskim a potem nie ma ludzi na
          koncertach i narzekania, amutne
          następnym razem dwa razy się namyślą zanim coś zrobią, pamiętacie
          festiwa w wawie 2 lata temu ? mercury rev ian brown, daft punk, i
          pustki - ludziom się odechciało i już nie ma fesiwalu
          • Gość: JEP Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.76.classcom.pl 05.05.08, 22:26
            ale to wielka
            postać i na całym świecie gwiazda, u nas - znowu nie tak, ludzie
            saza mało wyedkukowani muzycznie, słuchajapapy z radia, musi być
            oczywiste, znane, pod grilla...

            >>>>>chopie, oskarzasz ludzi, ze im sie cos nie podoba, a powinno,
            bo tobie przeciez sie podoba?! Albo ludzi cos rozpali i przyjda,
            albo nie i maja to w dupie. Jesli organizujesz taka impreze, to
            powinienes wiedziec kto bedzie tego sluchal i jakich wykonawcow
            zaprosic, zeby ludziom do ktorych kierujesz oferte papcie z nog
            pospadaly i zeby chcieli przyjechac z drugiego konca polski. Na
            Roskilde czy Glastonbury jezdza ludzie z calej europy. Dla kazdego
            myslacego czlowieka jest oczywiste, ze muzyka proponowana na takich
            festiwalach to u nas jakby na to nie spojrzec nisza, nawet white
            stripes to nisza, mimo ze ich kilka tysiecy ludzi kojarzy a
            kolejnych paresetek zna porzadnie. Zamiast oskarzac ludzi trzeba im
            cos dac porzadnego, za co chcieliby zaplacic gruby szmal na ktory
            ciezko charuja, zwyczajnie troche szacunku do tych ludzi trzeba, a
            nie tylko checi rozkrecenia fajnego "wydarzenia promujacego miasto"
      • Gość: jacek Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:23
        zgadzam się -mankamentem było bezsensowne dwugodzinne przerwy, bez
        sensu były dwie sceny, bo można było zrobić dwa dni i po kolei
        wszystkich wykonawców i byłoby super, poza tym bryan ferry w
        niedzielę przed północą ? bez sensu - następnego dnia idzie się do
        parcy, ja mam dojechać do domu - trzeba było wziąć wolne na
        poniedziałek , hotel 400 złotych, naprawdę trzeba być wielkim fanem
        bryana ferry żeby przyjechać, ale warto było
        tak czy owak koncert był super
    • Gość: miyagi Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.compower.pl 05.05.08, 10:45
      W porownaniu do Off Festivalu czy Open'era zestaw artystow wypadal naprawde
      blado, wiec choc jestem z Krakowa, wybieram sie na te dwie imprezy.
    • Gość: góral CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.171.134.68.crowley.pl 05.05.08, 12:24
      Wielu z Was ma dużo racji, na 18 koncertów - 3, góra 4 warte
      obejrzenia to mizerny wynik, chodzi mi tylko o to, że od czasów
      imprez w Rotundzie - organizowanych przez Waxa i K-Siza (otatnia
      impreza to chyba London Elektricity z trzy lata temu) w naszym
      wspaniałym mieście nic się nie działo, jasne że dwóch wyżej
      wspomnianych panów - dysponując takim budżetem jak CSF zafundowałoby
      nam imprezy jakich to miasto nie widziało i pewnie nigdy nie
      zobaczy, ważne jednak że "coś" drgnęło.
      Debilizmem muzycznym nazywam li tylko i wyłąznie ustawienie
      Ferry'ego i Underworld w III lidze (przez kogoś z Was).
      Do zobaczenia na Jamiroquaiu na wiankach, bo na Celinie na błoniach,
      na pewno mnie nie zobaczycie ;-)))
      • Gość: wujo Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: 213.134.166.* 05.05.08, 12:42
        Moim zdaniem ruszyło coś, niezależnie od CSF. Przecież w tym roku grała już
        Roisin Murphy, zagra Kosheen i Gus Gus. Do tego jeszcze Coke Festiwal na którym
        skład też pewnie będzie niezły, choć nie z mojej bajki. Ogólnie tak trzymać. Co
        do CSF, to organizatorzy musieliby być totalnymi kretynami żeby nie wyciągnąć
        wniosków z tegoroczej edycji. Za rok musi byc lepiej, bo impreza ma naprawdę
        spory potencjał.
    • Gość: dotis CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 12:51
      Kim jest bezmyślny redaktor tego tekstu? A może wczułby się trochę w sytuację
      ludzi, którym nie tyle: "nie chce się", ale zwyczajnie: pieniędzy nie mają. Nie
      każdy zarabia tyle, ile pan redaktor. Trochę empatii i zwykłego zastanowienia
      się nad sytuacją, możliwościami, kondycją ludzką. Chwila refleksji zalecana. A
      potem dopiero pisanie tekstu. Ci znów, którzy pieniądze posiadają, na długi
      weekend, zazwyczaj, z Krakowa wybywają. Na przyszłość warto także i to wziąć pod
      uwagę.
      • Gość: TCH Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.ghnet.pl 05.05.08, 13:01
        Gość portalu: dotis napisał(a):
        > Kim jest bezmyślny redaktor tego tekstu? A może wczułby się trochę w sytuację
        > ludzi, którym nie tyle: "nie chce się", ale zwyczajnie: pieniędzy nie mają. Nie
        > każdy zarabia tyle, ile pan redaktor. Trochę empatii i zwykłego zastanowienia
        > się nad sytuacją, możliwościami, kondycją ludzką. Chwila refleksji zalecana. A
        > potem dopiero pisanie tekstu. Ci znów, którzy pieniądze posiadają, na długi
        > weekend, zazwyczaj, z Krakowa wybywają. Na przyszłość warto także i to wziąć
        pod uwagę.

        Nie chodzi o to kto ma pieniadze, a kto ich nie ma. Na ponad 700 tys. osob,
        ktore mieszka w Krakowie i na liczbe tych, ktorzy narzekaja, ze w tym miescie
        nic sie nie dzieje (wypowiadajac sie na przyklad tutaj na forum) - frekwencja
        pod scena nie odzwierciedlala faktycznego zapotrzebowania. A knajpy przez
        weekend wcale nie byly puste. Najwidoczniej w tym czasie lepiej wypic 5 piw, niz
        pojsc na ciekawy koncert.
      • Gość: AL Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.autocom.pl 05.05.08, 13:02
        JA TEZ UWAZAM, ZE FEST NA DLUGI WEEKEND NIE DO KONCA JEST TRAFIONYM
        POMYSLEM
        SZCZEGOLNIE JEGO I EDYCJA, POTEM, JAK JUZ FAMA DOBRA POSZLA BY W PL
        MOZE MOZE
        ALE WILKI PRZY UNDERWORLD TO JAK OPENER W GDYNI PRZY KIELBASCE NA
        KRUPOWKACH
        CIESZE ZE SIE ZE COS SIE RUSZYLO ALE MAJAC W PAMIECI FESTY TEGO TYPU
        W SWIECIE UWAZAM ZE: SPRZEDAZ BILETOW POWINNA DZIALAC INACZEJ NIZ
        BLOKI WYKONAWCOW /80 ZETA ZA JEDEN KONCERT TO ZA DUZO/
        MIEJSCA MOIM ZDANIEM NIE DO KONCA BYLY TRAFNE
        TO SCISLE CENTRUM, SLYSZALAM ZE WIELE OSOB MOWILO ZE GLOSNOSC TAKA
        ZE MOZNA STANAC PO KRZYSZTOFORAMI I JEST SIE NA KONCERCIE.....
        NO ALE TAK TO JEST JAK SIE ROBI BILETY PO 8 DYCH
        SPOJNY PROGRAM, LEPSZE MIEJSCE FESTU, ZDECYDOWANIE BARDZIEJ
        WYRAFINOWANA PROMOCJA I NIESTETY CIUT TANSZE BILETY /sponsorow
        trzeba szukac rok wczesniej/
        w kraju gdzie koncerty sa za darmo bo jakas tam era plus ietepe
        trudno odzwyczaic wygodnych i kazac im wyskakiwac z 250 zeta
      • Gość: jacek Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:33
        jsne, bidaczek,najlepiej to ponarzekać. a w knajpach tłumy chlajace
        piwo, na to kasy nie szkoda, a 80 zeta na festiwal ?
    • Gość: uczestnik kłamie Wiatrak kłamie kłamie IP: *.76.classcom.pl 05.05.08, 16:22
      wszystko zawiodło, organizacja i dobór "gwiazd" zagranicznych przede wszystkim,
      a po odwołaniu Raveonettes festiwal był już żywym trupem. na co niby mieli
      przyjść ci krakowianie za 200 złotych? na muzykę z klawisza i laptopa? bez
      żartów Wiatrak. to że GW miała patronat nie znaczy, że możesz wciskać kit,
      naginać prawdę, Dub Pistols jako rekompensata, śmiech pod sceną!
    • Gość: tico CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: 212.160.200.* 05.05.08, 16:24
      Wyborcza od początku pieściła ten festiwal skręcony na szybko bez pomysłu i byle
      jaki. Drogie bilety, akredytacje dla dziennikarzy i tak naprawdę żadna obsada.
      To organizator powinien zadbać o reklamę a bezpłatna by była jakby każda gazeta
      o tym pisała. A jakby grały naprawdę gwiazdy to nie było by problemu z
      zapełnieniem placów koncertowych. Niepotrzebne wydane pieniądze przez miasto
      które można było przeznaczyć na inny cel tzw kulturalny.
      Wzorce proszę czerpać z Coke Fest...bo jest z czego....
    • Gość: gosc CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 17:39
      Krakowianie nie chca placic? Nie chca placic za taki festiwal, regularnie jezdze
      na koncerty do Wawy, Wrocka czy na Slask. Jade do warto zaplacic za bilet i za
      przejazd. W KRK nie bylo warto, stad dziwi dobre samopoczucie organizatorow i
      redaktorow. Majac pieniadze, zwlaszcza miejskie czyli nas wszystkich, to nie
      trudno zorganizowac festiwal. Zrobic go tak, zeby ludzie przyszli i byli
      zadowoleni - to sztuka. Dlatego uwazam, ze CSF to muzycznie - porazka, a jesli
      chodzi o ekrany - to juz katastrofa.
    • Gość: FIU FIU CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 18:26
      Zgadzam sie z przedmówcami, screeny - ściema jakich mało! nigdzie nie można było
      spotkać jakiś "kosmicznych projekcji" mały kwadracik na plantach nazywają
      wizualizacją? Sama scena przez światła zyskiwała dopiero po zmroku - a wiele
      zespołów grało w świetle ale słonecznym...
      Osobiście uważam że sprowadzanie gwiazd nie jest koniecznością i gwarancją super
      imprezy, byłem na koncercie zespołów które rozpoczynały festiwal, mimo tego iż
      nie są rozchwytywanymi kapelami muzycznie pasowały do świeżości (tak nam
      przecież wysuwanej na pierwszy plan przez organizatorów). W Polsce też jest
      sporo zespołów grających ciekawie The second fond villains, albo Muchy! - trzeba
      poszukać a nie rzucać się na nazwy i marketing. Oczywiście zawsze potrzebna jest
      gwiazda pierwszego formatu - ale czy można trafić w gusta połowy krakowian?
      • 1memorka Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie 05.05.08, 19:51
        Chcieliśmy pójść z mężem, ale to zbyt duży wydatek. Może za rok...
      • Gość: karut Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.lama.net.pl 05.05.08, 21:19
        przeca Muchy grały, darling.
    • Gość: gość CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.chello.pl 05.05.08, 20:33
      Proszę zwrócić uwagę, że jest to projekt w ramach tak opiewanego
      przez nowych urzędnikow Majchrowskiego cyklu - 6 zmysłów. Jeżeli
      reszta projektów ma być równie "profesjonalnie" zrealizowana i za
      takie pieniądze z miasta to może panu nowemu pełnomocnikowi ds.
      kultury Berkowiczowi już podziękujemy??? Dobrze, że są w cyklu
      również projekty o uznanej już renomie - może nimi ta idea będzie w
      stanie obronić się sama i urzędnicy tego do końca nie spieprzą.
      • Gość: !@#$%^& Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.chello.pl 05.05.08, 22:53
        Podziękujmy Berkowiczowi. Wszak to on odpowiada za projekty o "uznanej
        już renomie" - Misteria Paschalia i Sacrum-Profanum, które w 5 lat
        stały się najważniejszymi wydarzeniami w kraju ;-)
    • Gość: jacek CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:19
      słuchajcie to było żenujące- taka ikona i ważna postać w historii
      muzyki jak bryan fery i pustki, krakowiacy daliści plamę, tłumy
      ludzi na ulcach ,pełne knajpy złopiąćych piwo i pustki na takim
      festiwalu, odechciewa się czegokolwiek robić, trzymam kciuki za
      organizatorów, pozdrawiam mimo wszytsko centusiów, jakby była doda i
      to najlepiej za darmo ybłby pewnie tłum, a i piwo niemogłoby być za
      drogie :-)
      irganizatorzy dziękuję, bryan ferry był genialny
      • Gość: bip bip Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.76.classcom.pl 05.05.08, 22:42
        Kolejna osoba winiaca ludzi za to, ze zamiast na fantastyczny
        koncert niesamowitej gwiazdy, wola (SWOJE) pieniadze wydawac na
        zlopanie piwa i wluczenie sie po knajpach. Jesli piwo jest w moim
        mniemaniu wiecej warte niz jakis koncert to ide na piwo! I tyle.
        Wnioski plyna same (jak piwo do gardla): nalezy dac koncert lepszy
        niz piwo.
        • Gość: gość Re: CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:57
          ciekawe co będzie z city of sound festival zapowiadanym na najblższy weekend -
          czy też będzie świecił pustkami, czy może ściągnie chociaż trochę fanów.
          Wiem, że tam ma być zupełnie inny poziom muzyczny i tańsze bilety, ale chodzi mi
          o sam fakt - czy da się w Krakowie zorganizować jakąś większą imprezę, bo jak do
          tej pory, to było z tym krucho - bo albo są darmowe masówki (sylwester, wianki
          itp)- które to ciężko tutaj porównywać, albo kompletne niewypały (apocalipto,
          springbreak), albo ludzie nie dopisują (csf)

          a tak swoją drogą, to ciekawe jaka będzie frekwencja za mayB krakow 28 czerwca -
          bo jak patrzyłem na stronę, to ceny biletów od 150 PLN - wg. mnie stanowczo za
          drogo - nie wiem kto robi te kalkulacje dla miasta, ale tak zaporowa cena nie
          przyniesie korzyści ani miastu, ani organizatorom.
          gdyby ktoś pomyslał i zrobił wejściówki na csf o połowe tańszę - na pewno byłaby
          o wiele lepsza frekwencja i bilans ekonomiczny byłby lepszy, niż teraz.
    • debil13 Z Królewskiego grodu 06.05.08, 12:16
      zrobiliście tak jak i u nas d. Breslau złomowisko technologiczne
      zjeżdżalnie macie w 2D - starej technologii - poziomica prawdę Ci
      Krakowiaku powie.

      www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2461

      www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2724

      www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery3
      J.E. P. Rokita czemu nie zapytał a przystał u nas we wrocławiu do
      tego czasu cieszył się nieposzlakowana opinia czystego a ptrzyjechał
      by sie upaprac

      pozdrawiam mieszkańców mojego ulubionego Krakowa

      twojprezydent.pl
    • Gość: gosc portalu i csf co zawiodlo na CSF - 10 punktow IP: *.ghnet.pl 06.05.08, 13:30

      1. wpadka z manic street preachers - tylko amatorzy oglaszaja
      gwiazde na impreze, aby wycofac sie kilka dni pozniej.
      2. dziury w programie - miedzy koncertami byly godzinny dziury - nie
      mozna bylo plynnie chodzic miedzy koncertami jak to jest na
      profesjonalnych festiwalach.
      3. odwolanie drugiej gwiazdy i nie oddanie kasy za bilety osobom,
      ktore przyjechaly jej posluchac (raveonettes).
      4. otoczenie placow badziewnymi plotkami i zaslonami (fatalnie sie
      prezentuje / wiele widac bylo i slychac zza tych zaslon).
      5. bilety za 200 zl!!! tyle kosztuje opener w gdyni!!!
      6. slaba promocja festiwalu (zwlaszcza poza krakowem).
      7. prowadzacy - dramat! (pan nawet nie znal dobrze angielskiego a o
      zespolach potrafil powiedziec tyle, ile chwile wczesniej wyczytal w
      broszurze - do wymiany!) - nazwalismy go Pan Senkju :) senk ju
      metafix!
      8. brak miejsc noclegowych - na festiwalach ktore odbywaja sie na
      otwartej przestrzeni sa pola namiotowe - to zmniejsza koszt wyjazdu
      osobie, ktora musi dojechac na impreze.
      9. brak gwiazd - dobrze, ze stawia sie na mlode, nieznane i
      alternatywne zespoly, ale gwiazdy przyciagna na festiwal wieksze
      rzesze a ambitna muzyka i nieznana tylko koneserow.
      10. termin - w krakowie byly tysiace turystow, ktore o festiwalu nie
      wiedzialy a mieszkancy i studenci wyjechali na weekend majowy

      walczcie dalej!
      jest o co!



    • Gość: Agnes CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.autocom.pl 06.05.08, 13:58
      Czemu nikt nie bierze pod uwagę najprostszej hipotezy-Krakowianie to skąpcy i
      centusie,którzy naprawdę wolą badziewne klimaty Wianków
    • Gość: Castorp CSF: Gwiazdy dopisały, publiczność nie IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 20:02
      Tyle lat słyszałem narzekania(m.i.w Wyborczej),że w Krakowie nie ma rockowego festiwalu,że nas omijają,że we Mysłowicach OFF ...,w Gdyni Opener... ,we Wrocławiu ...etc.No i stało się- jest,może w nie w najlepszym zestawieniu(hm..Wilki?Makowiecki?),ale "pierwsze koty za płoty"(kto pamięta Heinekena w Płocku?).Jednak słuchając rewelacyjnego koncertu CKOD na pustawym Placu Szczepańskim zacząłem się zastanawiać czy naprawdę Krakowowi jest potrzebna trudna rockowa impreza?Co nie zadziałało?Drogie bilety ,dziwne pory koncertów,nie najlepsza lokalizacja(plac przed Galerią),długi weekend..?,A może Kraków jest miejscem feralnym dla "szarpidrutów"(pamiętam z lat 80-tych taką teorię krakowskich muzyków porównujących swoją sytuację chociażby z Rzeszowem),bo tu klimaty rodem z piosenki turystyczno-studencko-piwnicznej-szantowej królują?A może działa schemat:koncerty darmowe-pulpa w radio(nie mylić z Pulp)-ignorancja muzyczna(według pokolenia 30-40 latków rock jest dla dzieciaków)-wygodnictwo?Chciałbym jednak w przyszłym roku przekonać się,że organizatorom starczyło energii i ochoty aby spróbować jeszcze raz.Chociażby po to,aby przekonać Kraków do muzycznej alternatywy.
      P.S:sobotni koncert CKOD na Szczepańskim świetny,tak jak ich nowa płyta(pisanie o nich,że "obskakują" imprezy jest żenujące),Dub Pistols zaskakująco dobrzy(choć czekałem na The Raveonettes),tylko Muchy rozczarowały na żywo tak jak i na płycie (no i mają muchy w nosie).W niedzielę przed galerią,w deszczu :na plus Pustki szczególnie za divisionovo-pustkowe Koniec kryzysu,Wesoły jestem Wyspiandera i nowości,a po nich zjawiskowy Slut,kultowa w Niemczech kapela umiejąca łączyć trudne,posklejane dźwięki rodem z Bad Seeds i Morphine z melodyjnościa Suede czy Cold Play(dla mnie wydarzenie nr.1 festiwalu),a słuchało ich,co smutne 50 osób.
      P.S 2:czy nie zastanawialiście się dlaczego nasi młodzi muzycy gwiazdorzą?I dlaczego muzycy Slut czy Brian Ferry szanują nawet nieliczną publiczność,która przyszła na ich koncert?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka