Dodaj do ulubionych

klatki schodowe - fatalnie pomalowane

16.05.08, 15:56
Witam sąsiadów.

Nie wiem czy problem dotyczy tylko budynku B, ale ostatnio rzuciło
mi się na oczy że klatka schodowa jest mówiąc delikatnie -
pomalowana fatalnie... jak się patrzy pod światło, to uwidaczniają
się wówczas same pęknięcia i "placki" :) tzn. widać że malarzom nie
chciało się odpowiednio ścian wyszlifować...

rozumiem, że większości z nas zależy na tym, żeby deweloper
prawidłowo powykańczał mieszkania i już wszyscy chcieliby się jak
najszybciej wprowadzić, ale za części wspólne też bądź co bądź
zapłaciliśmy i możemy wymagać należytej staranności... A moim
skromnym zdaniem jakość tychże ścian ewidentnie sugeruje że praca
była wykonana na odp***ol...

jeżeli zauważycie wady również w budynku A i C napiszcie na forum...
proponuje zbiorowa petycje do PROINSu z żadaniem poprawienia tej
fuszery..

prawda jest taka, że jak teraz tego nie zażądamy - za pare lat jako
wspólnota poniesiemy większe koszty ewentualnego remontu...

Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • bbbogdan Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 16.05.08, 22:41
      Ja mam nadzieje że to tylko pierwsze, wstępne malowanie,
      i że będzie kolejne po którym będzie to wyglądać dobrze.

      Najgorzej jest chyba z płytkami na klatce schodowej,
      w miejscu gdzie zmieściłaby się
      cała płytka (ewentualnie skrócona o centymetr czy dwa)
      wrzucone są dwa mniejsze kawałki.

      Czy wszędzie tak jest czy tylko w A?
    • agness_m Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 19.05.08, 08:15
      Witam,
      zgadzam się z m.i.c.h.a.l.1 , że już teraz powinniśmy zwrócić uwage
      na klatkę schodową. Zgłaszając usterki do poprawy będziemy z mężem
      też żądać poprawy progu w wejściu do mieszkania, chodzi nam o płytki
      które dochodzą do progu. wyglada to tak (chyba w każdym wejściu do
      mieszkania) jakby im zabrakło płytek. Czy komus to już poprawiali???
    • sabiptysia Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 00:10
      A sasiad zamierza gosci przyjmowac na tej klatce, czy jak???
      • ganz3 Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 08:07
        Tak w temacie klatek to mam jedna uwagę - brak lamperi. Może nie
        jest to zbyt piekne rozwiązanie, ale dość praktyczne. Te ładnie
        pomalowane na żółciutko klatki będą po jakimś czasie ... już nie
        takie ładne.
        • dopanamariana Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 09:00
          Słuszna uwaga. Klatki schodowe powinny być odpowiednio
          zabezpieczone. Należy wierzyć, że w naszym etapie będa mieszkać
          normalni ludzie z właściwym dla normalnych poziomem empati dla
          sąsiadów i przedmiotów nieożywionych. I nie będą natychmiast malować
          sprayem po klatce :) Natomiast liczna dzieciarnia (a kolejne dzieci
          w drodze, co widać po brzuszkach kobiet na Ruczaju) na pewno nie
          specjalnie, ale skutecznie, wysmaruje brudnymi łapkami kanarek
          naszych klatek schodowych. Znoszone wóżki tez odbiją swoje ślady
          kółek na ścianach itd.

          Dlatego lamperia jest zasadna.

          Amen.
        • provo79 Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 14:40
          Witam,
          Ja znów sie ucieszyłem, że nie ma lamperii... :) właśnie ze względu
          na PRL'owską estetykę. Odwiedzając budowę z fachowcem od odbioru,
          nawet zamieniliśmy kilka słów o zaletach i wadach lamperii. Według
          jego słów (i się z tym zgadzam) lamperię dość łatwo obić,
          czasami "obłazi". I powstają pewnie wszystkim, ktorzy mieszkali
          kiedykolwiek w blokach, znane odpryski na lamperiach. Ładnie to nie
          wygląda. Druga sprawa to kwestia remontu. Podobno dużo łatwiej i
          taniej odmalować ścianę bez lamperii.

          Inna sprawa, że można było ściany klatek pomalować dobrą farbą, tak
          zwaną "zmywalną". Ale to oczywiście większy koszt dla dewelopera. Ja
          preferowałbym to rozwiązanie zamiast lamperii.

          Pozdrawiam
      • j.w13 Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 09:26
        Najpierw przyjrzyj się dokładnie jak są wykończone płytki przy progu, a nie pisz takich złośliwych komentarzy.
        U mnie są szpary 3 cm i każda płytka jest ucięta pod innym kątem - nie wymyśliłbym nawet, że można coś zrobić tak na odpie...l
        Co do klatek to obawiam się, że zanim się wprowadzimy to będą skutecznie poobijane i brudne na wysokości gdzie nie ma lamperii...
        Czy próbował się ktoś może dowiedzieć czy przypadkiem klatki nie mają być raz jeszcze malowane - moim średnio fachowym okiem oceniam, że powinny być.
        • sabiptysia Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 17:28
          Nie wydaje mi sie drogi sasiedzie, zebysmy przeszli na "ty", wiec troche szacunku!
          • pavel78 Re: klatki schodowe - fatalnie pomalowane 20.05.08, 21:14
            Witam Drogich Sąsiadów :)
            Po pierwsze primo, bardzo proszę o nie skakanie sobie do gardeł. Szkoda naszyc postów na słowne sprzeczki. Proszę być dla siebie miłym. Pani sabiptysia słusznie zauważyła, iż zwrot per "ty" nie jest na miejscu, ale z drugiej strony Pan(?)/Pani(?) j.w.13 nie wykazał się wyczuciem. To tak w kwestii formalnej :)

            Po drugi primo, mam podobne zdanie jak większość przedpiszców, iż klatki nasze muszą wyglądać "na poziomie". Osobiście uważam, że klatka jest jak recepcja w hotelu. Korzystamy z niej wszyscy i powinna być naszą wizytówką. Rozwiązanie z lamperią czy bez jest dla mnie sprawą drugorzędną. Ma być estetycznie i praktycznie :)
            • sabiptysia Klatki 20.05.08, 21:45
              z tego, co udalo mi sie dowiedziec, to klatki maja byc poprawianie- malowanie.
              Natomiast progi przy drzwiach do mieszkan najprawdopodobniej zostana, jak sa a
              szpary zostana zasylikowane. My akurat tez mamy dosc duza szpare, ale nie
              zamierzam z tego powodu robic wielkiego halo, bo dla mnie najwazniejsze jest
              mieszkanie.
              Co do lamperii, to jestem zdania, jak ktorys z sasiadow, ze latwiej bedzie
              odmalowac sciane niz lamperie a farby zmywalnej nie ma sensu klasc, bo podobno
              ubita moze odchodzic calymi platami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka