Gość: mouset
IP: *.szpitaljp2.krakow.pl
17.09.03, 08:56
Wystarczy przekroczyć jeden wymiar
Dwie zagraniczne turystki w krakowskim tramwaju nie bardzo mogły
zrozumieć, o co chodzi kontrolerowi, tłumaczącemu słabym angielskim, że
powinny mieć bilet na bagaż i wskazującemu na ich plecaki oraz na rysunek z
wymiarami bagażu. W pojazdach MPK nie ma obcojęzycznych opisów do rysunku
bagażu podlegającego opłacie ani też regulaminu czy cennika biletów. Jedyne,
co zostało przetłumaczone na najbardziej popularne obce języki, to wskazanie,
że bilet należy skasować zaraz po wejściu do pojazdu.
- Nie ma miejsca na przyklejanie tylu napisów - tłumaczy Filomena Serwin,
rzeczniczka krakowskiego MPK. - Cenniki biletów są i w biurach podróży, i w
hotelach, więc nie można powiedzieć, że turyści obcojęzyczni nigdzie tego nie
wyczytają. Trudno natomiast cały regulamin tłumaczyć i wywieszać w różnych
językach. Gdy się gdzieś jedzie, to się powinno znać przepisy danego kraju,
dla nas np. nikt w Niemczech nie wywiesza polskich napisów w autobusach.
Rzeczniczka deklaruje jednak, że sprawę doklejenia kilku wyrazów po
angielsku - wyjaśniających, czego dotyczy rysunek bagażu z wymiarami - zgłosi
zajmującym się takimi sprawami.
Przypomina też wymiary bagażu: 60 na 40, na 20 cm. - Jeśli już jeden z
tych wymiarów jest przekroczony, wtedy bagaż podlega opłacie. Oczywiście,
trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem i za 5 centymetrów więcej nikt nie
zażąda opłaty - mówi Filomena Serwin. Osoba przyłapana na jeździe z bagażem,
ale bez odbitego za niego biletu (kosztuje jak cały bilet, 2,20 zł), płaci
opłatę podwyższoną 30,80 zł plus bilet, a po siedmiu dniach - 44 zł plus
bilet. Osoby mające bilet abonamentowy mogą wieźć dzięki niemu dowolną liczbę
bagaży, natomiast jadący z biletem jednorazowym - odbijają dodatkowe bilety
za każdą torbę, plecak, rower itp. (MM)
Mega ROTFL. Nie wiedziałem że polski jest tak europejskim językiem, że
powinni dla nas tłumaczyć w innych krajach instrukcje wszystkiego. Z kolei
nie wiedzialem że Kraków jest tak wspaniałą metropolis i przyciaga tylu
turystów bez problemu że nie można im po angielsku informacji n/t opłat