Dodaj do ulubionych

Zdolny uczeń ma pod górkę

IP: *.jota.za.digi.pl 06.06.08, 06:28
Olimpijczyk na poziomie liceum (ale może i gimnazjum) to taki człowiek, że
przeciętny nauczyciel i przeciętna szkoła niewiele merytorycznie są w stanie
mu zaoferować. Indywidualny tok lub program są nie do zrealizowania przez 99%
obecnych nauczycieli, bo to dla nich za wysoki poziom. Stąd przy obecnym
ustawodawstwie szkoła dla wybitnie zdolnego ucznia jest główną przeszkodą do
rozwoju. Jeśli ktoś ma np. indywidualny tok nauczania z wszystkich przedmiotów
to podstawą do promocji do następnej klasy są egzaminy klasyfikacyjne z
całości materiału z każdego przedmiotu, czyli coś w normalnym przypadku co
przeprowadzane jest w wyjątkowych okolicznościach np. sporu. Taka matura -
tylko z wszystkiego. Olimpijczyk często ma nieobecności w szkole bo jest na
konkursach bądź innych naukowych wyjazdach. Po przyjeździe do domu zastanawia
się co go może na drugi dzień czekać w szkole i z jakich przedmiotów. Musi być
na tą okoliczność chroniony a zdawanie materiału uzgodnione z nim co do
zakresu i czasu. Temat jest ważny a zdecydowanie się nie zgadzam, że głównym
problemem są finanse. Głównym problemem jest brak sensownego ustawodawstwa i
nauczycieli na odpowiednim poziomie merytorycznym i moralnym.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 08:08
      Ja poprosiłam o indywidualny tok nauczania dla dziecka (średnia 5,8,
      laureat konkursów itp.) i dyrekcja gimnazjum stwierdziła że nie ma
      takiej możliwości - teraz czytam w artykule że jest, powinnam pisać
      do kuratorium i błagać o specjalne podejście do uzdolnionego dziecka?
      • Gość: gośc Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.icpnet.pl 03.09.08, 21:46
        Taka sama sytuacja jest w Poznaniu.
        Dzici zdolne to kula u nogi szkoly.
        Są tlamszone, bo nikomu się nie chce nimi zając.
        kuratorium nawet nie zna przepisów, rodzic musi zanieśc, a oni i tak
        wszystko biora pod gorke, że nic nie można.
        dziecko wybitnie zdolne siedzi od 1.09 w ławce podparte i nudząc się
        czeka na decyzję szkoły, mimo że całą dokumentację, szkoła otrzymała
        05.07, łącznie z orzeczeniem o indywidualnym toku lub programie
        nauczania.
        Dla mnie kuratoria to żenada, powinni je zlikwidować jak
        najszybciej, bo i tak nic nie robią, i na niczym się nie znają.
      • Gość: gośc Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.icpnet.pl 17.11.08, 23:11
        do gośc.Przejdz się do poradni PPP i napisz wniosek o indywidualne
        nauczania i tok nauczania.
        Tam robią testy i wydaja decyzje.
    • Gość: wybiorczo... dlaczego zydowska gazeta nie napisze o tym?!? IP: *.chello.pl 06.06.08, 12:13
      dlaczego zydowska gazeta nie napisze o tym?!?

      www.rp.pl/artykul/144526.html
    • Gość: matka Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.net.autocom.pl 06.06.08, 17:46
      Moje dziecko chodzi do przedszkola i jest zdolne. Program powinien
      objąc tez przedszkolaki.

      Trzymam kciuki za panią Dyrek w konkursie na kuratora oświaty, można
      zrobic dużo ciekawych rzeczy.
    • makabi Zdolny uczeń ma pod górkę 06.06.08, 17:55
      W opracowaniach kuratorium nie znalazły się szkoły artystyczne. W samym Krakowie
      jest jedna baletowa, jedna plastyczna i pięć muzycznych. Kuratorium sie nie
      intersuje tymi szkołami, bo one nie podlegają ich jurysdykcji i kuratorium zrobi
      wszystko, zeby tymi szkołąmi ich nie obciążono.

      A szkoda, ze raport nic nie mó o szkołąch artystycznych. Nadzó pedagogiczny
      tych szkół - Centrum Edukacji Artystycznej - to relikt PRLu, wizytator w
      Krakowie jest dłużej na stanowisku wizytatora (to odpowiednik kuratora w tych
      szkołąch) niż III Rzeczpospolita ma lat. Jest niezatapialna a itak dyrektorzy
      kląniaja jej się w pas bo im się wydaje że CEA cóś dla nich zrobi wtedy. A CEA
      szkołąmi artystycznymi treż sie nie interesuje. Wszyscy chcieliby mięc laureatów
      konkursów i festiwali, olimpijczyków i udzolnionych, ale najlepiej jakby sie
      nimi zaopiekowli niemcy i ukraińcy albo rodzice. Wręćcz udowadnia się rodzicom,
      ze jeżelli ich dzieci bą miałyjakieś sukcesy to tylko wtedy jak sami sfinansuja
      te sukcesy. Ale jak dziecko przywiezie medal lub puchacr to i dyrekcja szkoły i
      wizyatator ustawiają sie w koejsce po gratulacje.

      PO prostu zdolne dzieci sa potrzebne tylko po to, zeby cieszyli się nimi
      anglicym francuszi czy hiszpanie, ze przyjadą uzdolnieni polacy do zmywania
      talerzy i podlewania ogródków. Biurokratom w kuratoriach czy CEA wydaje się PRL
      trwa i krtóś za to zapłąci tylko nie oni.

      NIe wiem jak jest w szkołach podlegjaćyuch kuratorium, ale wiem jak jest w
      szkołach podlegajaych CEA i mnistestwu kultury. Rodzicom wpmawia sie, ze na nic
      nie ma pieniędzy, a na konkursy któe są podstaw rowoju uzdolnionego diecka to
      rodzice powinni sobie sami znaleźć środki. W szkole muzycznej być lauretem
      konkursów to znaczy mieć bogatych i prominentnych rodzićó albo forsiastych
      dziadków. Za to szkoły pierwsze są żebyu chwlić się sukcesami swoich uczniów.
      Chcielibyśmy mieć armię Blechaczy tylko najlepiej jakby ich na japończycy
      przysłąli pocztą kurierska.

      Na oficjalnych akademiach z rećzaniem dyplomów i nagród pienięznych mówie się,
      ze dzieci udzolnione są nazieją narodu. A w zaciszu koryatrza szkolnego okazuje
      się, ze nadzieja jest matką głupich i jak sobie rodzice chcą mieć uzdolnione
      dzieci to niech sobie sami za to zapłacą. A rzeczywistość jest taka, że aby
      dziecko ze szkoły muzycznej w krakowie mogłó uczestniczyć w jakims konkursie na
      poziomie jego zdolnośći i umiejętności to musi wyjechać na koszt rodziców
      conajmniej 150km w jedną stronę, bo Kraków stolica kulturalna kraju o kulturze
      lubi debatować, ale o kulturę nie dba.
      • Gość: gość Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.icpnet.pl 17.11.08, 23:16
        mahabi tak jest też w szkolach państwowych podległych kuratorowi.
        To co napisalas niczym nie odbiega od prawdy w każdej ze szkól bez
        względu na to, komu podlega.
    • Gość: mensa Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.chello.pl 06.06.08, 18:43
      Mam ponad 150pkt IQ w skali Cattella, w czasach liceum nigdy nie przekroczylem
      sredniej 3.5

      Jedynie testy psychologiczne z czasow dziecinstwa wskazywaly na 'wybitne
      zdolnosci matematyczne', bo z samej matmy mialem dwoje i 3je.

      Nie fascynowal mnie ZADEN przedmiot, od poczatkow edukacji do rzucenia studiow.
      Jedynie dalecy krewni \glownie nauczyciele\ dziwia sie, ze taki nieuk moze cos w
      zyciu osiagnac... i przy wigilijnym stole chca pozyczyc troche kaski.

      Ludzie, przestancie gadac o jakims promowaniu zdolnych dzieciakow. Wiekszosc z
      tych srednich 4.75 to osoby, ktore osiaganie dobrych wynikow w nauce traktuja
      jako wielkie wyzwanie, to male, meczone pozalekcyjnymi zajeciami, potencjalne
      cyborgi. Pomimo swietnie zapowiadajacej sie kariery, beda niezadowolonymi z
      zycia biedakami, co oczywiscie bedzie wielkim zaskoczeniem dla najblizszych.
      Jednostki wybitne poradza sobie bez zadnej pomocy ze strony szkoly w rozwijaniu
      zainteresowan, znajda najlepsze zrodlo wiedzy.

      Niewazne, czy urodziles sie w Afryce, czy jakimkolwiek kraju ze swietnie
      rozwinietym szkolnictwem. Jesli jestes glupi- szkola tego nie zmieni, jesli
      jestes wybitny- szkola tego nie zmieni. A zycie wszystko zweryfikuje :)
      • zieeeew Re: Zdolny uczeń ma pod górkę 11.06.08, 20:39
        Madry glos w dyskusji! Madry sobie zawsze poradzi, glupiemu nawet szkola nie pomoze.
      • ar.co Re: Zdolny uczeń ma pod górkę 16.06.08, 10:19
        Wysoki wynik IQ świadczy tylko o wysokim poziomie inteligencji - a
        jak to się ma do rzeczywistych osiągnięć, to najlepiej mówi twoja
        wzmianka o rzuceniu studiów. Doda też ma wysoki IQ i dużo kasy - co
        nie zmienia faktu, że jest idiotką. Ulubionem polskim tłumaczeniem
        kiepskich wyników w nauce jest "zdolny, ale leń" - i tym też
        zazwyczaj tłumaczą się wszyscy nieudacznicy. A średnia 4.75 jest,
        rzecze powiedziawszy, kiepskim wynikiem... I to nawet w odniesieniu
        do czasów, kiedy istniała 4-stopniowa skala ocen.
        • lucusia3 Re: Zdolny uczeń ma pod górkę 16.06.08, 14:58
          Zgadzam się z ar.co
          IQ to tylko jeden z wielu czynników pomogających w sukcesie, choć nie wiem czy najważniejszy.
          NIe wiem czy bardziej nie pomaga inteligencja społeczna i zrozumienie, że każda rzecz coś kosztuje - wysiłek, czas. Nic nie ma za darmo. Także dla inteligentnych. Tak więc ci "mierniejsi" dochodzą wyżej niż "geniusze", którym się niby należy, bo mają IQ 200.
          Ja też mam IQ w granicach uznawanych przez Mensę za akceptowalne, spektaktularnych sukcesów nie osiągam, ale robię to co uważam za fajne i co sprawia mi przyjemność. To był mój świadomy wybór, z którym mi bardzo dobrze. I myślę, że zawdzięczam to w sporej mierze inteligentnej nauczycielce, która umiała wspierać tych, którzy się szybciej uczyli niż inni i ratować przed nauczycielami tepiącymi zbyt wybijających się.
    • Gość: wwwiercioch Zespoły szkół dla najzdolniejszych uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 08:50
      Najzdolniejszymi zajmie się Fundacja TALENTY...
      www.pracownialogos.com.pl
    • Gość: iwona Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.ifj.edu.pl 16.06.08, 09:31
      no cóż nauczyciel ma obowiązek pracować tak jak każdy przeciętny Polak 8 godzin
      dziennie. Po skończonych 4 czy 5 lekcjach powinien siedzieć w szkole i pomagać
      uczniom - nie tylko tym najzdolniejszym, ale tym najsłabszym również. Nie
      rozumiem dlaczego wszyscy martwią się na bark nakładów na zajęcia dodatkowe.
      Jeśli zaczęliby się wywiązywać z podstawowych obowiązków, to nie trzeba by było
      organizować szkół dla wybitnych. Znałam przypadek wybitnie zdolnego dzieciaka,
      zapalonego chemika. Nie sądzę jednak, żeby szkoła mogła mu pomóc, bo on już w IV
      klasie szkoły podstawowej wiedział więcej z tej dziedziny niż pani pracująca w
      tej szkole! Po co miałoby się wydawać pieniądze dodatkowe na kółko, które i tak
      prowadziłaby osoba niekompetentna. Lepiej te pieniądze dać w postaci stypendium
      dla potencjalnego geniusza a nie marnować je na bezsensowne zajęcia, które i tak
      mu nie pomogą.
      • ar.co Re: Zdolny uczeń ma pod górkę 16.06.08, 10:22
        Masz rację co do niekompetentnych nauczycieli - dlatego pieniądze
        powinny iść (obok stypendium dla ucznia) na wynagrodzenie dla
        pracowników naukowych wyższych uczelni, którzy prowadziliby zajęcia
        dla wybitnie zdolnych.
        Natomiast nauczyciele w ramach pensum powinni prowadzić zajęcia
        wyrównujące dla najsłabszych - na poziomie podstawowym. To chyba na
        razie nie przekracza jeszcze ich możliwości?
        • Gość: gośc Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.icpnet.pl 17.11.08, 23:22
          ar.co madrze napisane. Jestem za.
    • Gość: KR,MAT Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.su.krakow.pl 16.06.08, 12:19
      gdy masz pieniądze,zapłacisz to kształtuje młodego ucznia.Dlatego
      wielu uczniów to dzieci bogaczy, który za pieniądze uczy się tego co
      najwazniejsze.Z MATERIAŁU/Rodzice dzieci szkól artystycznych i tak
      płacą ,to drogie niby PAŃSTWOWE. A jak będzie miał sponsora ,lub
      wybitną Rodzinkę,, to się dostanie w ten biznes,,TO PRAWDA,, OD LAT,
    • Gość: Dytko Zespoły szkół dla najzdolniejszych uczniów IP: *.bj.uj.edu.pl 16.06.08, 16:58
      A może zamiast tworzyć skanseny - zdolnych, opóźnionych, chuliganów,
      itp., miasto zadbałoby o poprawę warunków nauki w szkołach?
      Zmniejszyć klasy przede wszystkim - by nauczyciel miał czas i dla
      zdolnych, i dla tych, co wymagają pomocy, bo sobie nie radzą.
      A dziś - obcina sie etaty w szkole, bo za mało dzieci o 16 osób i w
      szkole integracyjnej wylatuje psycholog, logopeda i pedagog
      rewalidacyjny, a w bibliotece obcina się godziny!
    • Gość: gość Re: Zdolny uczeń ma pod górkę IP: *.icpnet.pl 17.11.08, 23:09
      To prawda, że nie finanse są problemem, a poziom wiedzy nauczycieli.
      Wiem, bo przechodzę to z dzieckiem.
      Najlepszy sposób to podcinanie skrzydel, udawadanianie, że nie
      jesteś dobry, zero motywacji i zaniżanie do poziomu klasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka