Dodaj do ulubionych

Sprawiedliwość dosięgła matki studentki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 22:24
Doprawdy, AP gratulujemy samorządu studenckiego. Najpierw plakat z bobrem,
teraz szukanie 200 złotowych dochodów z akademików... Czy inteligentom z
samorządu brakuje na piwo? Chcecie sobie chłopcy dorobić, to kelnerujcie pod
parasolkami. A matki zostawcie w spokoju. Z Bogiem
Obserwuj wątek
    • ankats Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 19.06.08, 22:25
      Zadziwiające, że właśnie uczelnia pedagogiczna ma taki stosunek do dzieci,
      prawda? Ale tak zawsze było. Pamiętam moja próbę zakwaterowania sie z
      dzieckiem w Babilonie. Pani kierowniczka prezentowała nieskrywaną pogardę. To,
      co usłyszałam, nie nadaje się do publikacji. Pomogli dobrzy ludzie, studia
      udało sie skończyć, cały czas mieszkałam w akademikach, ale zamieniałam sie
      miejscami między uczelniami. Trudne do załatwienia, ale wykonalne.
    • Gość: zizi Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 22:45
      W każdym cywilizowanym kraju polityk, który wypowiedziałby słowa podobne jak
      cytowany tutaj studencina Miłosz Cupiał właśnie tym samym podpisałby swoją
      dymisję z zajmowanego stanowiska. Takie są cywilizowane standardy panie
      Cupiał. Niestety w Polsce nie obowiązują ani w polityce prawdziwej, ani w
      niższych warstawach społecznych. Dla mnie jesteś pan zerem panie Cupiał.
      • rikol dziecko w akademiku przeszkadza? 20.06.08, 12:07
        jesli Cupialowi dziecko w akademiku przeszkadza, to moze sie wyprowadzic, droga
        wolna! To jest po prostu szczyt bezczelnosci! Kazdy, kto byl kiedykolwiek w
        akademiku wie, ze dzieci w akademiku w ogole nie widac. Za to widac powyrywane
        krany (bo sie studenci rozladowac musza), orgie i imprezy tak glosne, ze
        kilometr dalej slychac. Nie wspomne o chmurach dymu z papierosow i smieciach
        (przynajmniej dopoki jakas sprzataczka tego nie sprzatnie). Oczywiscie sa tez
        studenci normalni (tak jak te matki z dziecmi), ale ci akurat nie rzucaja sie w
        oczy, bo za malo maja chamstwa w sobie. Cupial z tym tupetem na pewno daleko
        zajdzie, wroze mu kariere w polityce, moze w jakiejs partii broniacej zycia
        poczetego i prawiacej o powolaniu kobiety (na pewno powolaniem kobiety nie jest
        studiowanie, jak juz wiemy)
    • Gość: Bolek Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.dsV.agh.edu.pl 19.06.08, 22:46
      ale obciach samorzadowcy AP
    • Gość: hcvhblhb Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.zetosa.krakow.pl 19.06.08, 22:55
      cieszmy się że jako argumentu pan Cupiał nie użył becikowego - w końcu z
      becikowego mogły by zapłacić co panie Cupiał ?
      Nie będę cię panie Cupiał nazywał kretynem bo patrząc na twoje pomysły jeszcze
      byś mnie ciągnął po sądach że cię publicznie pomawiam.

      • Gość: ojciec Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ists.pl 19.06.08, 23:00
        A co za idiotka daje se zrobić bachora, jak studiuje?! Potem łazi to
        po wykładowcach i u każdego usiłuje wydębić zaliczenie "bo ja mam
        dziecko". Wiecie, ile takie studia są warte? Baby! Jest wiek XXI!!!
        Nie słyszałyście o antykoncepcji?! Albo studia, albo dziecko! Trochę
        rozumu! Wiecie przecież, że faceci to dranie, więc albo on zakłada
        gumę, albo Ty bierzesz pigułkę, albo dajecie se na wstrzymanie!
        Naprawdę taka to przyjemność wychowywać dziecko w akademiku?! Brawo
        Akademia Pedagogiczna - może wreszcie się Polaczki-katoliczki rozumu
        nauczą! Bo nie do wiary, jakie ludzie głupie bywają w tych sprawach!
        • Gość: piokuk Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: 82.160.57.* 19.06.08, 23:15
          Słuchaj ex-bachorze. Od Katolików się odpieprz bo nie tylko oni dają sobie
          zrobić jak to poetycko ujmujesz "bachora na studiach". Pacan.
          • Gość: ojciec Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ists.pl 20.06.08, 05:01
            Niedouczony nadal-bachorze: katolik (i wszystkie inne określenia
            dotyczące wyznawanej religii) pisze się z małej litery. Dziecko
            przeszkadzało w nauce i tak Ci już zostało? Zresztą ja mam w dupie,
            jaką kto religię wyznaje - chodzi mi tylko o to, że tę samą dupę żal
            mi ściska, jak młode dziewczyny najpierw same utrudniają sobie
            życie, bo nie powiedzą do partnera "załóż gumę" a potem gniota się z
            bachorem na 6 m. kw. Nie żal Ci bachora? Bo mnie żal i wolałbym,
            żeby urodził się parę lat później - jak kobieta skończy studia.
            Naprawdę się z tym nie zgadzasz?
            • jukka2006 Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 09:09
              Twoja interpretacja faktow jest prymitywna jak konstrukcja imadła.
              Zal mi cie.
              • ar.co Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 11:16
                Może imadło ma konstrukcję prymitywną, ale sprawdza się w działaniu -
                spróbuj wyciągnąć wnioski.
                I jeszcze jedno - chyba nigdy nie mieszkałeś w akademiku, w którym
                są dzieci. Jedno popołudnie z gó..arzem jeżdżącym na plastikowym
                rowerku po korytarzu za drzwiami pokoju może oduczyć miłości do
                dzieci do końca życia. A akademiki powinny być przeznaczone
                wyłącznie dla studentów.
            • Gość: krzesia Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.stocznia.gda.pl 20.06.08, 11:26
              ja rodziłam na studiach i żałuje ze drugie dziecko urodzi się
              juz "po". Mieszkałam w akademiku - i to nie na 6m2 bo standardy są
              duuzo wieksze obecnie, nikomu sie zwykle nie przeszkadza bo rodziny
              mieszkają przy portierni -jest na parterze zwykle duzo mniej pokoi
              niz na innych pietrach, zwykle tuż obok doktorantów /którzy często
              tez mają rodziny/ a reszta pomieszczeń to jakies magazyny pościeli ,
              kuchnia , pralnia itp.

              A mądrzy tatusiowie którzy zalecają rodzić swoim dziewczynom, żonom
              itp. po 30-stce niech się wypowiadają jak sami urodzą dzieci - poród
              w tym wieku ani nie jest zdrowy dla zdrowia kobiety, ani dla
              dziecka... a ciekawe kto potem taka mamuśke po studiach/ a bez
              praktyki/ zatrudni po ur. 2 dzieci/ 3x2 lata wychowawczego
              gwarantuje wypadnięcie z rynku pracy na 100%/

              ps. nie wyłudzałąm zaliczeń bo studiowałam na politechnice więc tam
              lepiej się nie przyznawać ze sie ma dziecko bo za sam ten fakt
              dostałoby się zestaw pytań nie do przejścia na egzaminie.
              Wiec odwalcie sie od młodych matek -studentek.

              PS.A uczelnia to kiepską sobie reklame zrobiła
              • rikol Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 12:14
                Przesadzasz, kobiety rodza nawet po 40 bez zadnych powiklan. Oczywiscie, porod
                zawsze stanowi zagrozenie dla zycia, ale nie jest tak, ze w wieku 20 lat masz
                gwarancje bezproblemowego porodu, a w wieku 40 lat masz gwarancje smierci przy
                porodzie. Wsrod nastolatek jest wieksza smiertelnosc niz u kobiet starszych. A
                tak naprawde wszystko zalezy od organizmu. Sa kobiety, ktore urodza 10 dzieci i
                nic im nie jest, sa takie, ktore po jednym dziecku ledwie zipia. Co do
                wypadniecia z rynku pracy, masz racje, ale z drugiej strony, kto zatrudni matke
                z malymi dziecmi? Przeciez to ty, a nie ich ojciec, pewnie pojdziesz na
                zwolnienie. Co ciekawe, mezczyzni wiecej czasu spedzaja na zwolnieniu niz
                kobiety w skali calego zycia.
            • Gość: TKr Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.zetosa.krakow.pl 20.06.08, 12:28
              Nie wiem czy masz rację, i nie chcę wiedzieć, ale _dodatkowe_ i na dodatek
              ideologiczne utrudnianie życia takim matkom jest szczytem kretynizmu
        • Gość: aw Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ap.krakow.pl 19.06.08, 23:29
          Nie jestem idiotką.Skoro jesteś ojcem to współczuje twojej żonie i
          twim bachorom.Jeszcze ani razu nie widzialam dziecka na wykladach,a
          pozatym nie rodzi się dziecka żeby zaliczyć jakiś przedmiot. Pozatym
          nie należe do koscioła katlickiego.
          • bolenieslaw Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 19.06.08, 23:42
            Jeszcze ani razu nie widzialam dziecka na wykladach



            mało widziałaś. ja widziałem nawet na egzaminach. dodam, że zaliczonych.
            • Gość: ja Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ds3.agh.edu.pl 20.06.08, 00:45
              to w takim razie czemu dziecka nie przyprowadzisz na egzamin
              BONIELESLAWIE???!!!! zaliczysz napewno, bo widze że bez dziecka to ci rozumu
              zabraknie!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: ojciec Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ists.pl 20.06.08, 07:36
            A po to, żeby je skazywać na akademik?! Ja i moja żona zrobiliśmy
            dokładnie tyle dzieci, ile chcieliśmy, i kiedy chcieliśmy. I to się
            nazywa miłość i odpowiedzialność, IDIOTKO!
            • leszlong Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 07:42
              Poczytałem sobie i widzę, że internauta "ojciec" grzeszy kulturą. Pisanie o
              dziecku "bachor" czy zwracanie się do innych "idiotko" (krzycząc to, co wskazuje
              użycie caps locka) pokazuje, że studia w jego przypadku to świstek papieru.
              Jakby to określił pan Dorn - wykształciuch.
            • Gość: Ech Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:14
              "Ojciec" ja bym chciała widzieć, jak to by wyglądało, gdyby faceci zachodzili w
              ciąże. Wtedy nie tylko nie byłoby mowy o zabezpieczaniu i odpowiedzialności, ale
              i porzuconych maluchów byłoby o tony więcej. Bo najwyraźniej faceci, jak w ogóle
              zaczynają dojrzewać, to bardzo późno. A niektórzy wcale, jak widać na twoim
              przykładzie.

              Ciekawa jestem, ilu z nich nie chciało seksu w gumce? "Bo im to nie daje
              przyjemności". A ilu teraz pomaga matkom swoich dzieci? Więc nie bredź mi tu o
              odpowiedzialności.

              Poza tym nikt nie powiedział, że dziewczyny są skrzywdzone przez te dzieci. Może
              właśnie taki był ich wybór? A że faktycznie potrzebują ulg w nauce, mogą o nie
              prosić. Jak ci szkoda, trzeba było "zrobić sobie bachora" na studiach - też
              miałbyś ulgi.

              I nie sądzę, żeby dzieci były "skazane" na akademik. Trochę więcej hałasu, za to
              dużo "ciotek" i "wujków" do opieki. Wystarczy dużo miłości i takie dziecko
              będzie tak samo szczęśliwe jak inne, rzekłabym nawet, że bardziej niż dzieci
              małżeństw w dużych domach, gdzie regularnie są bite, lub uczestniczą w libacjach
              rodziców.

              I odzywaj się dopiero, jak będziesz miał coś mądrego do powiedzenia, ok? Ułatwi
              nam to życie.
              • Gość: ojciec Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ists.pl 20.06.08, 10:22
                No właśnie mi o to chodzi, Ech, że na odpowiedzialność facetów nie
                ma co liczyć. Model podstawowy jest taki, że ewentualne skutki
                zabawy bez gumy spadają na dziewczynę. Nie jest tak? To jakaś wielka
                tajemnica? Dopiero niedawno to odkryłaś, Niewątpliwie Lepiej Ode
                Mnie Wykształcona Osobo? Dlatego właśnie tak się wydzieram
                (najwyraźniej obrażając Twoje nienawykłe uszka), bo szlag mnie
                trafia, jak my, faceci, możemy "do all those mean things and then
                not even care" (z czego to, koteczku?), i jakie te baby mogą być
                naiwne.

                A co do wychowywania dziecka w akademiku: pewnie, może być wesoło
                (dziecku), ale wolałbym się wykastrować, niż świadomie skazac kogoś
                na takie dzieciństwo.

                Dlatego - narażając się na ponowne nazwanie "wykształciuchem" - mimo
                wszystko na kolanach błagam Cię, Ech, i Tobie podobne Prawdziwie
                Wykształcone Osoby: guma, guma, guma!
                • Gość: Piotrrr Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ch.uj.edu.pl 20.06.08, 10:56
                  Szkoda, że Twój ojciec nie założył, tak rekomendowanej przez Ciebie gumki...

                  A na marginesie - znam kilka osób "wychowanych" w akademikach. To zazwyczaj
                  bardzo otwarci, zaradni i kosmopolityczni ludzie.
                  • Gość: ojciec Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ists.pl 20.06.08, 11:03
                    A ja mam nadzieję, że się na tej Twojej chemii nawdychasz jakiegoś
                    świństwa i nie będziesz płodził małych Piotrrrrrrów. Bardzo do
                    Ciebie pasuje ten Wasz adres internetowy!
                    • Gość: phoenix do forumowicza o pseudoniemie "ojciec" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:17
                      IDZ SKONCZ ZE SOBA. SWIAT BEDZIE LEPSZY. POWIEDZIALA- phoenix- NIEKATOLICZKA
                      conajmniej!!!!! hehhe
                      • Gość: ojciec Re: do forumowicza o pseudoniemie "ojciec" IP: *.ists.pl 20.06.08, 11:24
                        Proszę bardzo. Na pewno "conajmniej" a nie "przynajmniej", werbalnie
                        upośledzona ptaszyno?
                        • Gość: Bob Re: do forumowicza o pseudoniemie "ojciec" IP: *.devs.futuro.pl 21.06.08, 11:44
                          Megaloman z kompleksami ? a do tego jeszcze frustrat ....
                    • Gość: Piotrrr Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ch.uj.edu.pl 20.06.08, 11:49
                      Too late. Już spłodziłem. Nawet dwójkę (jedno na studiach). Jak na siedmio- i
                      ośmiolatka są znacznie bardziej bystre od Ciebie.
                      • Gość: ojciec Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ists.pl 20.06.08, 12:04
                        No pewnie, że bystrzejsze. Dzieci są bystrzejsze od dorosłych. I
                        sympatyczniejsze. Dlatego jestem pediatrą, chemiku.
                        • Gość: Piotrrr Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ch.uj.edu.pl 20.06.08, 12:39
                          ściślej: neurobiochemik :-)
                        • satelitka1 Pediatrą? chyba raczej - podiatrą! 20.06.08, 12:48
                          z takim podejściem do dzieci, inwektywami typu "bachory"?! Z całym szacunkiem -
                          o ile w ogóle jesteś lekarzem (?)- to wybrałeś chyba niewłaściwą
                          specjalizację... Proponuję zmienić zawód - bo i weterynaria wymaga miłego
                          podejścia do pacjenta.
                          • Gość: ojciec Re: Pediatrą? chyba raczej - podiatrą! IP: *.ists.pl 21.06.08, 05:53
                            Właśnie dlatego, satelitko (chyba Związku Radzieckiego), że widzę
                            codziennie, jak przez nieodpowiedzialność dorosłych cierpią dzieci
                            (nie widziasz tego, co ja widzę, bo żyjesz w swoim ciesnym światku),
                            użyję każdych słów, byle wbić w łby prymitywnym baranom (ukłony), że
                            trzeba myśleć, zanim skarze się dziecko na bytowanie byle gdzie i
                            byle jak. Więc jeżeli piszę "zrobić bachora", to wierz mi, nie z
                            nienawiści do dzieci, tylko żeby do półmózgowców dotarło. Ale Ciebie
                            najwyraźniej bardziej obchodzą piękne słówka, niż dzieci. No, to
                            myśl tak dalej, jak urodzisz dziecko z AIDS. I co, łatwiej mi je
                            będzie leczyć, jak je ładnie nazwiemy?
                  • ar.co Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 11:19
                    Szkoda, że nikt w tej sprawie nie pyta się sąsiadów tych "bardzo
                    otwartych" itp. ludzi. Bo ja kiedyś miałem tę wątpliwą przyjemność.
                    I naprawdę nie widzę powodu, dlaczego inni studenci mają - zamiast
                    spokoju i ciszy - mieć w akademiku żłobek. I jeszcze do tego
                    dopłacać w postaci opłat za media.
                    • Gość: phoenix forumowicz ar.co w jednym worku z "ojcem" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:24
                      .
                      • Gość: ojciec Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ists.pl 20.06.08, 11:30
                        • Gość: Piotrrr Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ch.uj.edu.pl 20.06.08, 11:55
                          A w jakich jednostkach podajesz? Bo nie wiem, czy chciałeś człowieka obrazić,
                          czy skomplementować...
                          • Gość: ojciec Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ists.pl 20.06.08, 12:01
                            No, wreszcie ktoś sprawdził, co to znaczy. Trochę trwało.

                            To tak jak powiedzieć komuś, że ma IQ jak ciśnienie tętnicze: tylko
                            skurczowe czy rozkurczowe?

                            W nagrodę cofam to o wdychaniu chemikaliów i adresie emailowym
                            Instytutu Chemii. To było niegrzeczne i prymitywne.
                            • Gość: Piotrrr Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ch.uj.edu.pl 20.06.08, 12:13
                              Nie muszę sprawdzać - to banalne :-)
                              Z drugiej strony cytatu nie kojarzę - górnolotność i kontekst może wskazywać np.
                              na W. Yatesa ale podłością byłoby go przytaczać... Ja też mogę zacytować np.
                              Hillenkampa (hi, hi), tylko co z tego?
                              • Gość: ojciec Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ists.pl 20.06.08, 12:20
                                Wiem, że akurat Ty nie musisz.

                                A cytat? To mówi Phoebe z "Przyjaciół", chyba gdzieś w pierwszym
                                sezonie.
                                • Gość: Piotrrr Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ch.uj.edu.pl 20.06.08, 12:22
                                  No cóż - nie oglądam... myślałem raczej o klasykach...
                                  Myślę, że czas na EOT
                                  • Gość: ojciec Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.ists.pl 20.06.08, 12:26
                                    > No cóż - nie oglądam... myślałem raczej o klasykach...
                                    > Myślę, że czas na EOT

                                    Absolutnie. Ale fajnie było.
                                • Gość: Bob Re: Phoenix, masz IQ równy poziomowi kreatyniny IP: *.devs.futuro.pl 21.06.08, 11:45
                                  Ogladasz seriale w TV ? dziwne ...
                • rikol Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 12:17
                  Odpowiedzialnosc mozna wyegzekwowac. Do tego sluzy prawo. Jak to dziala w
                  Polsce, to inna rzecz.
        • Gość: kaja "Zrobić Bachora"?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 11:43
          Mój drogi, dziecko na studiach bywa wyborem świadomym i logicznym. Jestem
          przykładem, że decyzja o dziecku jest wyścigiem z czasem.
          Syna urodziłam na 4 roku studiów. Studia ukończyłam z wyróżnieniem. (Trudne,
          techniczne)

          Mieszkałam obok bardzo życzliwych ludzi, którym moje dziecko nie przeszkadzało.
          Do synka przychodziła stała opiekunka, ale bardzo często się zdarzało, gdy ktoś
          z sąsiadów chciał się po prostu pobawić z dzieckiem. Młody miał dzięki temu
          mnóstwo przyszywanych ciotek i wujów. Mamy z nimi kontakt. Syn jest przez nich
          zapraszany. Bardzo szybko zaczął mówić, świetnie się rozwijał, był otwarty i
          ogromnie komunikatywny, co do dzisiaj procentuje :-))
          Znacznie lepiej ten okres wspominam niż późniejszy urlop wychowawczy po
          urodzeniu drugiego dziecka.

          Podczas mieszkania w akademiku znacznie bardziej przeszkadzały mi pijackie ryki
          z innych pieter, niż dziecko płaczące za ścianą. Tak się składa, że zawsze w
          moim segmencie mieszkał jakiś maluch. Takie szczęście :-))) Sama często
          pomagałam matkom.

          PS. Proszę przekazać wyrazy współczucia żonie i bachorom. Czy wiedzą, że zostały
          "zrobione"??
          • Gość: ojciec Re: "Zrobić Bachora"?? IP: *.ists.pl 20.06.08, 11:52
            Ojejej, jak się obrażam za słówka. Proszę bardzo, babciu: "spłodzić
            potomstwo", "latorośl, w którą tchnięto iskrę życia", "pociecha,
            owoc naszych lędźwi". Happy?
        • rikol Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 12:10
          w Polsce jest zakaz aborcji, poza tym rzad caly czas trabi, ze antykoncepcja
          szkodzi na mozg i reszte - niektore kobiety w to wierza; a wedlug ciebie lepiej
          robia te, ktore kisza dzieci w beczkach?
          • michnikowski Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 12:11
            Dobrze zakiszone dziecko jest pyszne!
        • Gość: ona Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ghnet.pl 20.06.08, 13:47
          mało wiesz.ani założenie gumy ani branie piguł nie dają Ci 100%
          zabezpieczenia.jestem jak najbardziej za antykoncepcją ale warto pamiętać, że
          nie na wszystko mamy wpływ. wystarczy cysta na jajniku i juz pigula nie działa
          jak trzeba. myślę, że obraziłeś wszystkie kobiety, które są matkami mimo,że
          starały się nimi nie być. a skoro już są i chcą dziecku zapewnić dobre warunki,
          to powinno się je wspierać a nie utrudniać wszystko.patrząc schematami można
          wiele osób zranić.pomyśl troszkę jak coś napiszesz.
    • Gość: q Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.net.autocom.pl 19.06.08, 22:57
      Cupiał to kawał chama... Najlepsze akademiki czyli Za kolumnami i Krakowiak
      dostają tylko jego znajomi. Inni mimo wolnych miejsc dostają Akropol,
      wynajmowany od AGH. Kierownik Akademickiego Centrum Hotelowego (obejmuje te
      dwa najlepsze akademiki) ma jeszcze lepsze podejście - dąży do całkowitej
      przemiany akademików w hotele. Ja rozumiem, że fajnie jak jest dochód ale
      uczelnia dostał na akademiki pewnie sporo pieniędzy od Ministerstwa, a teraz
      odstawiają prywatę. Trzeba się zastanowić czym jest Akademia Pedagogiczna, bo
      wychodzi że maszynka do robienia kasy.
      • Gość: ses Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.lama.net.pl 19.06.08, 23:09
        W ogóle AP błyszczy w światku akademickim Krakowa, przypomniało mi się to sławetne hasło nawołujące do wyborów najmilszej studentki- to z goleniem bobra.
      • Gość: studenta Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ds3.agh.edu.pl 20.06.08, 10:06

        Zgadzam sie z przedmówcą. Samorząd to jedna klika kolesi i bez znajomości na AP
        długo nie pociągniesz...
    • bolenieslaw no tak: uczą się za free 19.06.08, 23:40
      to i bara bara lepiej wychodzi.
      • jukka2006 Re: no tak: uczą się za free 20.06.08, 09:11
        A Ty placiles za studia?
        • Gość: rr Re: no tak: uczą się za free IP: *.ichtj.waw.pl 20.06.08, 15:10
          jukka2006 napisała:

          > A Ty placiles za studia?

          sadzac po podejsciu do innych ludzi, to poprzednik ledwo skonczyl zawodowke, a
          teraz ma ambicje robic cos wielkiego - tylko w glowce malo i wiedzy niewiele....
      • Gość: ffff Re: no tak: uczą się za free IP: *.ichtj.waw.pl 20.06.08, 15:08
        bolenieslaw napisał:

        > to i bara bara lepiej wychodzi.

        bo nie chca byc takimi frajerami i burakami jak Ty

        a potem pracuja za psie pieniadze, bo maja debili za szefow, calkiem Twojego pokroju
      • Gość: amanda Re: no tak: uczą się za free IP: *.ap.krakow.pl 20.06.08, 19:38
        cham!
    • Gość: lEn Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.198.cgg.com 20.06.08, 00:20
      "Druga sprawa dotyczy pewnego poczucia sprawiedliwości. Nasze akademiki mają
      wysoki standard, a dziecko - co tu kryć - przeszkadza w funkcjonowaniu innych
      studentów - dodaje." [Miłosz Cupiał, szef samorządu studentów AP]

      Toz nawet nie trzeba na goscia inwektyw sypac zacytowac starczy :) Jak takie sa
      studenckie samorzady to jak sie dziwic temu:
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,5327706,Studenci_jak_kibole.html
    • Gość: xray Studentki zapłacą dodatkowo za dziecko IP: *.ap.krakow.pl 20.06.08, 00:26
      1. Nie tylko znajomi Cupiała dostają akademik Za Kolumnami, czego jestem żywym przykładem.
      2. Cupiał, jesteś zerem! Za ten Twój niewyparzony ryj powinieneś zebrać łomot, głąbie!
      3. Wymieniona w artykule pani Iwona Tomasik jest żoną kierownika DS Za Kolumnami (pana Adriana Tomasika), czyli jak widzicie - ręka rękę myje. Wstyd mi za tą żałosną uczelnię.
    • Gość: Ela Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ghnet.pl 20.06.08, 07:03
      Matka z dzieckiem to persona non grata w każdym akademiku.
      Cały dziekanat wiedział ze mam dziecko a za nic nie mogłam dostac
      miejsca dla niego drogą legalna- Kazano mi kupić je od innego
      studenta. Oficjalnie mieszkał ze mna student innego wydziału a nie
      dziecko.
      A jak poszłam z dzieckiem do dziekanatu to wszystkie panie pytały
      się czy kupiłam miejsce, jak się mieszka i zachwycały się maluchem.
      Kosztowało mnie to więej niz owe opłaty za dziecko razy 10 miesiecy.
    • Gość: Gość [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Zenek Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:34
      podobno ap w Krakowie to najlepsza uczelnia pedagogiczna w Polsce. No ale chyba
      sie ktoś pomylił sporządzając ten ranking bo na każdym kroku wszyscy walą w
      pręta na tej uczelni, szczególnie pani w dziekanacie wydziału
      biologiczno-geograficznego
    • Gość: kardel Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.2-0.pl 20.06.08, 08:35
      Obyś i Ty Kolego Ciupiał był w takiej sytuacji...
      Zabawne, że najwięcej zawsze wiedzą osoby, które o danym zjawisku nie mają
      pojęcia. Nie wiedzą jak ciężko jest utrzymać na studiach siebie i dodatkowo
      pokrywać koszty utrzymania dziecka.
      Oj Kolego...
    • Gość: max Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 08:43
      znalazł się marny dziennikarzyna, który napisał artykuł na
      zamówienie ...
      niestety rzeczywistość jest brutalna, a jakaś sprawiedliwośc musi
      być ...
      dziecko w akademiku, a wokół 10 osób nie śpi po nocach ...
      z drugiej strony współczuję matkom, a z drugiej strony będąc
      wtakiej sytuacji nie pozwoliłbym aby moja kobieta z dzickiem
      mieszkała w akademiku !!! i nie ma wytłumaczenia brak pieniędzy,
      dziś praca jest wszędzie.. .
      • Gość: Ech Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 09:19
        Daj spokój, bez histerii. ściany w akademiku nie są aż tak cienkie... Dziecko marudzi w nocy tylko przez krótki czas. Nie jest to przyjemne, ale w czym dziecko jest gorsze od libacji i darcia gąb, całonocnych imprez? Ja doprawdy wolę już chyba dziecko.

        Ty byś może nie pozwolił, aby twoja kobieta z dzieckiem mieszkała w akademiku. Niektórym nie zależy. Inni nie mogą. Więc trochę empatii.
    • Gość: lEn Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.198.cgg.com 20.06.08, 09:50
      rzecz jest wogole podstawowa. nie wiem czemu sie niektorzy oburzaja ze studentka
      jest matka - to powinno byc dosc normalne, co to za poglad ze niby na studiach
      ma sie tylko uczyc ? a dzieci kiedy ? normalne spoleczenstwa pomagaja matka a
      nie dowalaja oplat. a co do zuzycia wody pradu itp to mysle ze wiecej wody
      zuzywa sie przez pijanych studentow co to sie nachleja i zostawia kurek z woda
      odkrecony - obraz w akademikach czesty.
    • Gość: S Jednostronny :) IP: *.ap.krakow.pl 20.06.08, 10:12
      Widać zdecydowanie że artykuł jak wszelkie pozostałe Gazety
      Wyborczej dotyczace Samorzadu Studentów sa jednostronne, chodzi o
      aferę...
      Nie jest napisane że wszystkie matki jeśli chcą, dostają akademik
      ZK/Krakowiak , nie jest napisane że takie wnioski są akceptowane z
      góry, nie jest napisane że osoby takie mogą przyjść do pana Cupiała
      i poprosić o wsparcie i na 100% im pomoże, nie jest napisane że cena
      została zbita o około 300 %, nie jest napisane że za rok Samorząd
      będzie się starał znieść owe koszty opłaty... Jest tego wiele więcej
      ale cóż, jaka gazeta takie opinie...
      • Gość: Dawids Re: Jednostronny :) IP: *.ds3.agh.edu.pl 20.06.08, 11:09
        Chłopie, to ty chyba nigdy nie załatwiałeś jakiś spraw w samorządzie studenckim
        AP nie wspominając już o dziekanacie. No chyba że należysz do tej wielkiej
        klitki ...(każdy student AP wie jak ich nazwać, ale ze względu na cenzurę nie
        użyje tego słowa) ze samorządu.
    • Gość: gosc Studentki zapłacą dodatkowo za dziecko IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.08, 11:12
      A co z polityka prorodzinna?? I jak tu rodzic dzieki w tym kraju.
      Dlaczego chcecie karac mlode, dodaje wyksztalcone matki, dziecko na
      studiach to nie jest nic nadzwyczajnego, to juz nie podstawowcka czy
      liceum, tylko dorosle zycie. Tymbardziej zaskakujace jest ze wlasnie
      uczelnia pedagogiczna, napewno zfeminizowana ma takie podejscie, a
      uczelnia techniczna na ktorej kobiet jak na lekarstwo podchodzi do
      tego zupelnie zyciowo. Zarobic na tym nie zarobia, a dla dziewczyny
      50 zl to bardzo duzo, sama tez jestam studentka i dobrze wiem jakie
      sa koszty utrzymania:/
    • Gość: ona Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.chello.pl 20.06.08, 11:32
      oplaty oplatami ale ja nie chcialabym wogole mieszkac w sciane w sciane
      z matka z dzieckiem To nie blok i krzyki placz dziecka slyszy sie jak w drugim
      pokoju masakra! do dzieci nic nie mam ale na nie przyjdzie pora pozniej albo
      wcale;)a nie w wieku 21-24 lat!
      • Gość: lEn Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.198.cgg.com 20.06.08, 11:39
        pewnie - wolisz pijackie ryki ? a 21-24 lat to chyba najlepsza pora na dzieci!
      • michnikowski Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 11:40
        Tak trzymać!
      • Gość: ojapierdziu Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.net.autocom.pl 20.06.08, 13:30
        Są bloki z 'genialną' akustyką. W mieszkaniu koleżanki słychać jak sąsiad
        krzesło przesuwa.
    • Gość: Mieszkaniec DS-3 Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ds3.agh.edu.pl 20.06.08, 11:43
      Nie siedzę często na forum gazety ale zauważyłem że przy nicku podawane jest IP
      kompa. I zauważyłem jedną ciekawą rzecz że osoby wypowiadające sie z akademików
      (z miasteczka AGH) jakoś nie protestują przeciwko rodzinom z dziećmi i nie
      żądają od nich większych opłat. Natomiast osobom spoza akademików wszystko nie
      pasuje więc mam prośbę aby nie pisały na temat o którym nie mają pojęcia. Ja
      osobiście przez rok mieszkałem w składzie (przez sciane) z małym dzieckiem i
      barzdiej mi ono przeskadzały mi imprezy innych studentów (tym moje:)
    • Gość: ichi51e Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.dslgb.com 20.06.08, 11:56
      Teza ze matka z dzieckiem komus w akademiku przeszkadza (vide trzeba
      ja ukarac a moze sie wyniesie) jest debilna. Jak tu juz kilka osob
      zauwazylo niech sie studenci lepiej zastanowia nad piciem i imprezami
      bo to naprawde wyglada jak na melinie. Tym niemniej, jesli mieszkaja
      dwie osoby i dziecko zuzywa wode, swiatlo, gaz to oplata jest jak
      najbardziej wskazana - chocby symboliczna - oduczy to matki
      roszczeniowej postawy...
      • Gość: wszystko za free? Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.autocom.pl 20.06.08, 12:09
        Jasne, nauczyły się, że za wszystko państwo im płaci, to nie te czasy już. Sama
        jestem kobietą i chcę mieć dzieci, ale nie zakładam,ze jak będe je miec to ktoś
        będzie mi płacił na ich utrzymanie! Ostatecznie są domy samotnej matki. Trzeba
        myśleć co się robi i być odpowiedzialnym za siebie. Ja płace za studia i za
        mieszkanie, nikt mi nie da nic za darmo. Gdybym była w ciąży to nie żądałabym od
        nikogo, żeby refundował mi koszty za dziecko. Trzeba się liczyć z konsekwencjami
        tego co się robi, a nie oczekiwac od innych, ze będą zawsze wyciągac z opresji.
        A ostatecznie nie ma obowiązku studiowania.
        • rikol Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 20.06.08, 12:27
          dodaj do tego jeszcze, ze popierasz aborcje na zyczenie i refundowane
          prezerwatywy, to sie z toba zgodze

          W Polsce to nie kobiety zaniedbuja swoje dzieci, tylko ojcowie - alimenciarze,
          pijacy i gwalciciele. Ojciec odchodzi i rozpoczyna zycie od nowa jako wolny
          czlowiek bez zadnych zobowiazan, alimenty tez ciezko wydebic. Kobiety (tak jak
          te studentki) zostaja z dziecmi same i probuja sobie jakos radzic. To co, chcesz
          skopac lezacego? A moze lepiej, zeby one oddaly te dzieci do domu dziecka albo
          wyrzucaly noworodki na smietnik?
        • Gość: Gośc Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ds3.agh.edu.pl 20.06.08, 16:46
          Płacisz, o czy to tych matek wina że jesteś tak tępa i nie dostałeś się na
          studia dzienne, tylko musisz płacić za KSW.
      • Gość: lopez Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.bethere.co.uk 20.06.08, 14:16
        Jak matki nie stac na studia, to do roboty. Niech nie oczekuje wszystkiego za
        darmo. Jak bylo stac na dziecko to i na studia bedzie stac. Placze taka za 80 zl
        (wyzywienie na TYDZIEN??? Kochana, w Warszawie sie za to dwuosobowa rodzina
        spokojnie przez 2-3 tygodnie wyzywi, co Ty jesz???????), na na pewno ja stac.
        Moze jakas skarbowka zajelaby sie legalnymi przychodami takiej mlodej mammy...

        • Gość: xray Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ap.krakow.pl 21.06.08, 07:54
          Gratuluję oszczędności, ale na ziemniakach długo nie pociągniesz. Nie
          da się wyżywić w prawidłowy (!) sposób za takie pieniądze w taką ilość
          osób o której piszesz. Ani w Warszawie, ani w Krakowie, ani na żadnej
          wiosce.
    • Gość: Tina Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.187.243.3.ip.airbites.pl 20.06.08, 12:38
      Nie wiem, w czym problem? Mieszkając w bloku należy podac ilośc osób
      zamieszkałych w mieszkaniu i wszytkie koszty- woda, smieci
      uzaleznione sa od ilosci tychze osób. W tym dzieci. Nie rozumiem, w
      czym tkwi problem w akademikach? Dziecko jest, ale nie ma zadnych
      kosztów związanych z jego pobyutem? Wg mnie uregulowanie takich
      spraw (jak odpłatnośc za korzystnie z mediów równiez przez dziecko-
      bo przeciez się myje i generuje jakies smnieci), powinno byc
      obowiązkowe. A właściwie to nazywa się uczciwosc- równiez wobec
      innych współmieszkańców.
      • nessie-jp Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki 21.06.08, 00:12
        > A właściwie to nazywa się uczciwosc- równiez wobec
        > innych współmieszkańców.

        Masz absolutną rację.

        W ogóle nie rozumiem tego świętego oburzenia na "wredny" akademik, który każe
        płacić sobie za wodę, prąd, czynsz, wywóz śmieci. Przecież to jest najzupełniej
        normalna opłata, którą musi ponosić każdy, kto mieszka z dzieckiem w prywatnym
        mieszkaniu, w hotelu, w pensjonacie.

        Czy te opłaty są zawyżone? Chyba nie. Czy są nadmiernym obciążeniem dla budżetu
        młodej matki? Jeśli tak, to przecież są w budżecie wydzielone środki na pomoc
        finansową dla takich osób! Nie wolno przerzucać odpowiedzialności za taką
        dobroczynność na instytucje, które nie są do tego powołane.

        Natomiast wypowiedź pana Ciupała, któremu dziecko obniża standardy, jest poniżej
        wszelkiej krytyki. Szympans z tej Ciupały i tyle.
    • Gość: eh Jeżeli kogoś stać na dziecko IP: *.ia.agh.edu.pl 20.06.08, 15:37
      to czemu nie stać na kwaterę?
      • ml130676 Re: Jeżeli kogoś stać na dziecko 20.06.08, 15:55
        Co to znaczy stać na dziecko? Czy niemowlę kupujesz w sklepie? To
        nie jest trafne porównanie, to nie samochód za parę tysięcy, do
        którego zabrakło na paliwo! Łatwo oceniać kogoś, komu się powinęła
        noga, póki nam samym cegła nie spadnie na łeb, nie spłonie dom, żona
        nie zacznie się puszczać, mąż nie zacznie pić na umór...a w życiu,
        jak to w życiu, raz z górki, raz pod górkę!
        • Gość: eh Re: Jeżeli kogoś stać na dziecko IP: *.ia.agh.edu.pl 20.06.08, 17:04
          Czyli dziecko jest zdarzeniem losowym?
          Nie można zaplanować rodzicielstwa?
          Nie można wybrać ojca (żeby nie odszedł po zajściu w ciążę)?
          Nie można przewidzieć konsekwencji tego co się robi?

          Jeżeli ktoś się nie uczył i musi wziąć warunek to też nie powinien płacić bo mu
          się "noga powinęła"?
    • ml130676 Te dziewczyny już i tak mają przechlapane! 20.06.08, 15:52
      Nie wyobrażam sobie mieszkania w akademiku znając opowieści o
      całonocnych libacjach, gościach "na waleta", warunkach
      uniemożliwiających naukę i odpoczynek przy takim, a nie innym
      zagęszczeniu, hałasach towarzyszącym dużym skupiskom ludzkim,
      wspólnej toalecie, kuchni etc. Jeśli do tego dochodzi dziecko, na
      dodatek bez ojca, to taka dziewczyna-studentka-matka, ma naprawdę
      ciężko, bo akademik to nie miejsce na życie rodzinne. Jak to dziecko
      ma tam żyć, bawić się, spać? A tu kolejny kopniak dla dziewczyny (i
      nie oceniajmy jej tak surowo, różnie bywa z tymi ciążami), tym razem
      finansowy. Bo nie dość, że żyje ze stadem troglodytów pod jednym
      dachem, to jeszcze musi dodatkowo dopłacać. Lepiej wspierać
      macierzyństwo w akademiku niż hołotę, która urządza imprezy, podczas
      których butelki wylatują z okien, a czasem i coś więcej, nawet sami
      studenci. Jakoś tak mniej tolerancji okazujemy samotnym matkom czy
      matkom jako takim niż puszczalskim studentkom i studentom pijakom,
      przykre. Pod dachem akademików kwitnie nielegalny handelek fajkami
      bez akcyzy, wódką z lewego obrotu, wytwórnie pirackich płyt i
      fałszywych kart do automatów TPSA, prostytucja (a jak!), drobne
      przewałki, szwindelki itd. Ale komu dokopiemy? Bogu Ducha winnej
      dziewczynie z dzieckiem. Gratulacje. Może samorządy studenckie
      zbadałyby sprawę zagrożeń, jakie niesie sąsiedztwo z akademikami,
      gdzie strach zwykłemu mieszkańcowi wyjść po zmroku i nie dostać po
      gębie od...studenta, a jakże!
    • Gość: hehe Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ap.krakow.pl 20.06.08, 16:36
      za moich czasów, z tego co pamietam na akademikach na Miasteczku Studenckim
      zawsze były opłaty za dziecko, były nawet specjalnie żłobki dla maluchów...(za
      które tez sie płaciło)....niestety w Polsce (jeszcze)nie ma nic za darmo...
      • Gość: Gośc Re: Sprawiedliwość dosięgła matki studentki IP: *.ds3.agh.edu.pl 20.06.08, 16:49
        Żłobki już polikwidowali, zostało tylko przedszkole do którego dzieci studentów
        się nie dostają gdyż większość miejsc jest zarezerwowanych dla rodzin panów prof.
    • Gość: studentk-a Studentki zapłacą dodatkowo za dziecko IP: *.hsd1.pa.comcast.net 20.06.08, 17:07
      AP jest znana z tego że lubi utrudniać życie swoim studentom..Najlepszym
      przykładem jest DS "Za kolumnami"-z tego akademika jest zdjęcie dołączone do
      artykułu, traktuje się tam studenta jako zło konieczne..najchętniej
      przerobiono by akademik na hotel bo przecież z tego są większe pieniądze.
      Opryskliwe kierownictwo niczym poza zbieraniem za wszystko kasy się nie
      interesuje.
      A pomysł żeby płacić za mieszkanie z dzieckiem to już przekroczył wszelkie
      granice!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka