Gość: Alicja
IP: *.proxy.aol.com
25.09.03, 02:26
Nie do rektora, Monika powinna isc do sadu z bardzo dobrym
prawnikiem, i rozpoczac sprawe o DYSKRYMINACJI wobec jej jako
dobiety i MATKI. Nie musiala by po rozprawie pracowac (ani jej
adwokat) i zajelaby sie pisaniem ksiazkek. Ciekawe jak Unia sie
na to popatrzy. Prosze napisac do garety dalsze epopeje, bo na
tym nie koniec.