gregry
05.08.08, 00:10
Ja mam kilka pomysłów:
Po pierwsze, należy do czasu obchodów Jubileuszu docieplić
styropianem jak najwięcej bloków, tak by w ogóle nie przypominały
oryginałów. Na razie idzie nam to dobrze.
Szkoda, że nie mamy w Nowej Hucie jakiegoś obrazu Matejki - pewnie
pomalowalibyśmy go (docieplilibyśmy styropianem) na tym płótnie
jeszcze raz - to byłoby dokładnie to samo dzieło.
Po drugie, nie wszystkie bloki zostały jeszcze oblepione spadzistymi
jak góralski dach blachami nad gzymsami. To koniecznie musimy
dokończyć.
NowyHucki Design.
Po trzecie - żadnej awangardowości. Nową Hutę można malować gorzej
niż była - w żanym razie lepiej - np kolorowiej, a już na pewno nie
tak barwnie jak na Starym Mieście w Krakowie. No i oczywiście nie
wolno malować tak jak w oryginale!
Jak na razie idzie nam bardzo dobrze... beż, beż, beż (paradoksem
jest tylko to, że oryginalne nowohuckie kolory były ciemne i mocne
(jak w Ostravie), dzięki czemu można było uwydatnić jaśniejszym
kolorem detal, a teraz są jasne i nijakie).
No i jak najwięcej kostki bauma! to oryginalny nowohucki design. Co
tam, że wcześniej była tu kostka brukowa, płyta betonowa i cegła
chodnikowa w choinkę? (kto przyglądał się temu co odkopują spod ulic
remontowcy od sieci ciepłowniczej ten wie o co chodzi).
Więcej plastikowych okien bez zachowywania podziałów
i na 70 lecie to już nie będzie ta sama Nowa Huta :)
Słyszy Pan Panie Radny to co piszę? Chyba tak, bo posłusznie dzieje
się tak jak właśnie powyżej poprosiłem
Pozdrawiam i dziękuję
To byłem ja