Gość: elf
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
04.10.03, 21:45
;D no i stało sie - w końcu student.
tak sie dzisiaj zbudziłem, po trzech dniach zajęć na uczelni i takie naszły
mnie przemyślenia - jakby nasz światopogląd, zdolność uczenia sie,
przetwarzania danych i ogólnego kontestowania otaczającego nas świata
przedstawić za pomocą systemu komputerowego obsługującego nasz hardware (
mózg )to cóż by z tego wynikło ;DDDD - oto cóżem wykombinował ;D
przedszkole i zerówka - DOS - jednowątkowość, każde polecenie trzeba wpisać,
brak automatyzacji wykonywanych zadań, ubogie możliwości
szkoła podstawowa - WINDOWS 95 - coś sie zmienia wiele więcej można robić,
większa automatyzacja, wielowątkowości nie ma , dużo błędów, ciągle coś sie
psuje, nie potrafi zarządzać dużymi ilościami danych, sterownikami i plikami
systemowymi w należyty sposób
gimnazjum - WINDOWS 98 - troche zmian w stosunko do WINDOWS 95, bardziej
intuicyjny zautomatyzowany, wielowątkowości prawdziwej nie ma - jest
wprawdzie udawana ale z dużym narzutem systemowym, pewna automatyzacja
niektórych procesów, potrafi zarządzać większymi ilościami danych, ale to
wciąż mało, dużo błędów choć mniej niż w WIN 95
liceum - WINDOWS ME - czyli WIN 98 w ładniejszym ubranku - ulepszono
interfejs, automatyczne wykonywanie niektórych procesów i lepsza ochrona
systemu, ale to wciąż, jak w poprzednich systemach jądro dos-owe i związane
z tym następstwa niskiej wydajności
studia - WINDOWS NT/2000/XP - pełna wielowątkowość na jądrze NT, kontrola
nad wszystkimi procesami systemowymi, wysoka wydajność w przetwarzaniu
dużych ilości danych, dobra organizacja zarządzania danymi i sterownikami,
mało błędów. TO JEST TO.