Gość: dama_ze_stolycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 22:24 Proponuje przygladnac sie ul. sw. Marka przy skrzyżowaniu z ul. św. Krzyża - kostka wybrzuszona, spoiny wyplukane - ciekawe kiedy stanie sie tak na ul. Grodzkiej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: antykostka Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 23:04 Akurat Rynek i Grodzka jest najlepiej zrobiona pod względem nawierzchni (choć nie idealnie i z idiotycznymi chodnikami). To, co zrobiono na Marka, Tomasza, Brackiej (a kiedyś na Piłsudskiego) woła o pomstę do nieba. To trzeba jak najszybciej rozebrać i zrobić jeszcze raz porządnie, bez kostki granitowej. (ulica Marka już się od paru lat rozlatuje i była naprawiana, Piłsudskiego się rozleciała i już tam kostki nie ma). Samochody na tej kostce granitowej strasznie hałasują, krawężniki są niedostępne dla wózków inwalidzkich (a inwalida tam nie ma prawa wjechać autem!), na rolkach się nie da jeździć, buty można sobie zniszczyć. Pan Gąsowski w ogóle bredzi - w KAŻDYM niemieckim mieście (cywilizowanym chyba?) kostka jeśli jest, to JEST zalana cementem, żeby się ludzie nie zabijali na kocich łbach. Pseudohistoryzm który promuje pan Gąsowski to wieśniactwo najczystszej wody i zaściankowy krakowsizm który wie lepiej (choć nigdy nigdzie nie był). W związku z tym państwa z "komitetu" należy wystrzelić w kosmos. Niech sobie szukają idealnej kostki i realizują swoje kosmiczne pomysły w kosmosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Re: Kretynizm IP: *.markom.krakow.pl 15.08.08, 23:27 > kostka jeśli jest, to JEST zalana cementem, żeby się ludzie nie zabijali na > kocich łbach. Kocie lby a kostka to dwie rozne rzeczy. Dobrze polozona kostka jest rowna jak szklo i bez cementu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykostka Re: Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 23:33 Och, kłótnia o słowa. To co jest w niemczech (w zabytkowych centrach miast, znacznie bardziej zabytkowych niż Kraków) JEST zalane cementem ;-) A to, co jest w Krakowie jest koszmarne. Powtarzam propozycję - autorów tych kostek i tych trójosobowych bredni "społecznych" opisanych w Gazecie - wystrzelić w kosmos! :-) Zaraz zacznę szukać we flirze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Re: Kretynizm IP: *.markom.krakow.pl 15.08.08, 23:46 Otoz bruk i kostka to nie jest to samo. Bruk ukladany jest z kamieni nie ksztaltowanych, lub ksztaltowanych jedynie zgrubnie, dlatego jadac po nim mozna stracic wszystkie plomby. Natomiast kostka to bloczki ksztaltowanie precyzyjne, zarowno jezeli chodzi o rozmiar jak i powierzchnie. Z pewnych przyczyn o wiele lepiej nadaje sie do tego granit niz chocby pozornie latwiejszy w obrobce "porfir" czy typowy dla Krakowa wapien. Dlatego w miastach polskich od dziada-pradziada mamy bruk, a w miastach poniemieckich kostke. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykostka Re: Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 00:38 Granit to co jest na Tomasza, Brackiej i Marka. I to jest właśnie to, o co należałoby rozwalić głowy niektórych. Niektórych socjologów, medyków i tfu - architektów. A po rozwaleniu wykopać i wywieźć jak najdalej z miasta. Kury szcz.. niektórym prowadzać, a nie bawić się w arcytekturę i zbawianie Krakowa. Dość robienia z tego miasta najgłupszego miejsca we wszechświecie, bo ktoś przeczytał historyczną książeczkę albo uległ czarowi wykładowcy na chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
dziubdzinek Re: Kretynizm 16.08.08, 12:38 Ależ Kraków to skansen. I to od jak dawna... „Dzieją się cuda! ot! stała buda, pies nie zatroszczył się o to... Aż w jednej chwili coś w niej odkryli! To świętość! Relikwia! Złoto! Tu pod tą gruszką drzemał Kościuszko, dopiero robi się skweres, a pod tą drugą Kołłątaj Hugo załatwiał mały interes...” (Tadeusz Boy-Żeleński). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 17:27 proszę sobie przeczytać reportaż w Polityce kilka tygodni temu, brukuje sie cała Polska bo to najłatwiejszy sposób na... wyciągniecie funduszy europeskich, a przy okazji ktoś może na tym zleceniu zarobić, niszczone sa stare place, wycinane drzewa, wszystko zaczyna przypominac parking przed hipermarketem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fin Kraków to jeszcze nie skansen. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.08, 11:00 Tak, właśnie! Kostka, bruk czy jakkolwiek ma być przede wszystkim funkcjonalne. Zachwalana Karmelicka może ładnie wygląda z tramwaju, ale każdy kto tamtędy czasem idzie pieszo nie raz nie dwa myślał, że skręci nogę: kostka jest ostra, nierówna, po deszczu albo w zimie śliska. Chodzenie na obcasach jest tam równe jeździe bez trzymanki(tak jak zresztą na Siennej i Brackiej). Ale co gorsze nawet pod każdą inną płaską podeszwą czuć wszystkie nierówności! Rolki, wózek inwalidzki, wózek dziecięcy mogą sobie tam pozdzierać kółka a użytkownicy podziwiać tę bankową Karmelicką z trzęsącej perspektywy. Jak najbardziej się zgadzam, że Grodzka i Rynek są najlepiej wyremontowane. Dodałabym jeszcze Stolarską(choć tu intryguje mnie silikon między płytkami w niektórych miejscach). Jak w tytule. Kraków to nie skansen. Historia historią ale my żyjemy tu i teraz. Nie dość, że miasto jest bardzo scentralizowane, to żyjemy w pospiechu i skoro tramwaj Bagatela-Poczta Główna potrafi jechać nawet do 30 minut to niech chociaż mamy wybór i spokojnie możemy przejść na nogach nie uszkadzając ani nóg ani butów. W ramach anegdotki kto był w Paryżu wie, że tam prawie wszystkie chodniki są wyasfaltowane. Powierzchnia idealna dla wszystkich nie odbiera temu miastu ani uroku, ani prestiżu ani historii. Powód był prozaiczny. W 1968 w czasie strajków studenckich władze miasta doszły do wniosku, że jak usuną bruk to nikt nim rzucać już nie będzie. Nie zachęcam do wyasfaltowywania miasta, ale może znalazłby się jakiś kompromis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Kraków to jeszcze nie skansen. IP: *.chello.pl 16.08.08, 17:44 na szpilkach to sobie chodz u siebie w przedpokoju tu jest Krakow tapeciaro, a nie wybieg dla lal z tipsami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak na szpilkach to sobie chodz u siebie w przedpokoju IP: 81.219.244.* 16.08.08, 18:35 max- w czym chodzisz po mieście,pewnie w krótkich gatkach, sandałach obutych na popielate skarpetki i kamizelce myśliwskiej nałożonej na plastikowe polo w paski! Normalne kobiety w eleganckim mieście chodzą w butach na obcasach i nie ma powodu zmuszać wszystkich do ubierania butów ogólnowojskowych inaczej glanów,żeby przejść przez wybrukowany Kraków nie kalecząc sobie stóp i nie łamiąc nóg. Proponuję zobaczyć sobie na skrzyżowaniu Krzyża z Mikołajską- spod asfaltu wyłazi stara kostka - tysiąc razy ładniejsza i wygodniejsza niż te brukowe cuda. A propos Mikołajskiej- ciekawa jestem czy władze doszły do tego, co stało się z częścią chodnika( chodzi mi o zniknięcie dużej kostki, w zamian której ułożono tandetne płytki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: na szpilkach to sobie chodz u siebie w przedp IP: *.chello.pl 17.08.08, 01:14 nie rozumiem o co chodzi z tymi butami, przeciez po kostce da sie spokojnie i bezproblemowo chodzic w kazdych butach oprocz szpilek... ja probowalem i nie mialem problemu w zadnych butach, ludzie ktorych widze na codzien tez najwyrazniej zadnych problemow z tym nie maja - mozesz jakos rozwinac temat, podac konkretne przyklady twoich klopotow, jakies objawy, okolicznosci wystapienia... nie wiem, cos co moglbym zdiagnozowac, sklasyfikowac Odpowiedz Link Zgłoś
gregry Re: Kraków to jeszcze nie skansen. 17.08.08, 12:32 > na szpilkach to sobie chodz u siebie w przedpokoju > tu jest Krakow tapeciaro, a nie wybieg dla lal z tipsami dokładnie - w góry chodzi się w odpowiednim obuwiu, więc i po starym mieście z uwagi na kocie łby powinno się nosić odpowiednie buty. A jeśli ktoś jest taką wielką damą to będzie jeździł dorożką lub innym melexem równie dobrze można było wylać asfalt - wtedy panie nie miałyby żadnego problemu. Nie widzęróżnicy pomiędzy zmianą bruku na asfalt i zmianą bruku na kostkę granitową. Tak czy owak to zmiana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tur Funkcjonalność najważniejsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 11:25 Powierzchnie ulic powinny być przede wszystkim funkcjonalne. Powinny być przyjazne dla turystów. Wszelkie powierzchnie nierówne jakim jest bruk lub kostka tego wymogu nie spełniają. Nierówny bruk to istna katorga dla nóg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Kretynizm IP: *.autocom.pl 16.08.08, 15:55 > Akurat Rynek i Grodzka jest najlepiej zrobiona pod względem nawierzchni (choć > nie idealnie i z idiotycznymi chodnikami). Szczytowym osiągnięciem tego "ideału" były dziury na Rynku, łatane, po ledwo kilku latach, tego roku. Faktycznie, wspaniale. > Samochody na tej kostce granitowej strasznie hałasują No proszę, na Lubomirskiego na asfalcie też hałasują. I to tak bardzo, że ekrany mają stawiać vis-a-vis XIX-wiecznych kamienic. > Pan Gąsowski w ogóle bredzi - w KAŻDYM niemieckim mieście (cywilizowanym chyba? > ) > kostka jeśli jest, to JEST zalana cementem, żeby się ludzie nie zabijali na > kocich łbach. Polecam wycieczkę do Torunia. To nie aż tak daleko, też troche "niemieckie". Tam cała Starówka wyłożona jest granitową łupaną kostką (która ma tę także przewagę nad ciętą, jaką wyłozono Rynek Główny, że jest trwalsza - bo formowana zgodnie z naturalnymi pęknięciami skały), ułozoną na podsypce i piasku. IDEALNIE równą, mimo że mchy w spoinach (nawiasem mówiąc bardzo efektowne), świadczą o kilkuletnim co najmniej stażu nawierzchni. Natomiast środek chodnika zajmują płyty granitowe, obramowane pasami z kostki. Znaleziono zatem kompromis, jak widac w Krakowie niemozliwy. Innym, nieporuszonym w artykule aspektem, jest wątpliwa estetyka remontowanych ulic pod względem małej architektury, zupełne ignorowanie "ścian" wnętrz urbanistycznych, projektowanie nawierzchni "z metra" (czego najznakomitszym przykładem jest Grodzka). Kraków traci swoją malowniczość w najistotniejszych miejscach, nie stając się przy tym ani troche bardziej "nowoczesnym", "przyjaznym" etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Kretynizm IP: *.chello.pl 16.08.08, 17:42 masz zryta psyche i idz sie leczyc to sa ulice dla ludzi zeby mogli spacerowac a nie dla pedalow i rolkarzy zeby ich straszyli dla mnie skandalem jest sciezka rowerowa na Grodzkiej, beznadziejna kostka i do tego jeszcze znaki sciezki namalowane farba... klimat skopany doszczetnie, z najlepszej ulicy krakowa zrobili wychodek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mi-Ki Re: Kretynizm IP: *.chello.pl 16.08.08, 18:03 Bzdury piszesz! Powoływanie się na miasta niemieckie jest bez sensu, bo one zostały zniszczone podczas wojny, a to, co tam potem zrobiono to zgroza. Popatrz choćby na przedwojenne zdjęcia katedry w Kolonii i porównaj je z tym, co tam jest teraz! Oczywiście, ze kostka, ale tradycyjnie krakowska, porfirowa. Dlaczego zawsze idziemy na łatwiznę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Kretynizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 13:57 > Pseudohistoryzm który promuje pan Gąsowski to wieśniactwo > najczystszej wody i zaściankowy krakowsizm który wie lepiej (choć > nigdy nigdzie nie był). Pan Gąsowski jest erudytą, obraca się w europejskich kręgach elity intelektualnej i towarzyskiej i widział setki starych europejskich miast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony 31 Kraków jak Disneyland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 23:30 a ile % "bierze" miasto od jednej kostki ....;-0) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Komitet obrony krakowskiego bruku IP: *.eranet.pl 15.08.08, 23:39 taa... lekarz i student wiedzą najlepiej... Kolejna dziwaczna i pokraczna akcja którą GW niepotrzebnie nagłaśnia. A może ów "komitet" przesiaduje razem z "redaktorem" Romanowskim w knajpach na kazimierzu...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Kraków jak Disneyland IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.08, 00:31 Niestety ci ludzie maja racje, rowniez z bolem patrze w co zmienia sie Krakow... Broncie ul. Wawrzynca, gdzie bedzie wymieniana kostka i pewno stara oryginalna zastapi nowa. Miasto traci charakter z woli urzednikow. Broncie starej, oryginalnej kostki! Odpowiedz Link Zgłoś
zegareek Kraków jak Disneyland 16.08.08, 01:03 Na Piłsudskiego kostki nie ma bo zlikwidowano ją na przyjazd papieża Benedykta, ot co.Rozleciała się na niewielkim odcinku przy zakręcie ze Straszewskiego - rozjeździły ją autobusy MPK, które brały zakręt ślizgiem - mieszkam obok, widziałem. Jeśli chodzi o to, że auta hałasują - proponuję jednak wywalić auta, a nie kostkę.Poza tym, materiały nie mogą być dokładnie takie, jak dawniej, bo używamy ulic i chodników całkiem inaczej niż dawniej - te tłumy, które od paru lat przewalają sie po Krakowie też "zadeptują" ulice - zużycie jest wielokrotnie szybsze - nigdy dotychczas TYLE NÓG nie deptało tych bruków, pomijajac auta, drgania przejeżdżających tramwajów etc. Autentyczne materiały- owszem, w skansenie, zwiedzajacy idą obok, i nie wjeżdżają tiry ze składanymi scenami. Każdy remont, każda rekonstrukcja grozi "disneylandyzacją" miasta - to nierozwiązywalny problem (Kanonicza!!!), jako człowiek zyjący od urodzenia w Krakowie wiem, że zawsze powstanie komitet protestacyjny - mimo wszystko wole to, co jest , od tego co było. Nie przepadam za obecnymi władzami, ale współczuję - kostka droga ale "autentyczna" - kryminał, tańsza ale "nieautentyczna" - też kryminał, historycznie słuszna, ale nietrwała - zaraz padnie pytanie, kto i ile za to wziął. Komitet Obrony Bruku - zawsze można zapytac, kiedy powstanie odnośny komitet w sprawie tynków, bo uzywane aktualnie też są paskudnie nietradycyjne - dawniej tynki nie były takie kolorowe, bo nie było możliwosci uzyskiwania takich barw. Można też zapytać , co z dorożkami? Przecież te kretyńskie paskudztwa też nie mają nic wspólnego z tradycyjnymi krakowskimi dorożkami!!! A już szczytem wszystkiego jest jeżdżąca cukiernica - koszmar!!! Proszę wszystkich przemądrzałych purystów, żeby przestali, bo życie jakoś się toczy, miasto to żywy organizm i niejedno pokolenie na nim eksperymentowało - Kraków jest taki dlatego, że różne mniej i bardziej mądre idee tu realizowano. Czy mamy rację tak, a nie inaczej restaurując, zmieniając, brukując, przecież kazdy nowy gwóźdź jest kłamstwemi i scenografią !? WSZYSTKO BĘDZIE WIADOMO JUŻ NIEDŁUGO - ZA JAKIEŚ STO, DWIEŚCIE LAT P.S.A dlaczego mamy wracać do bruków, a nie na przykład do drewnianych klocków, którymi kiedyś wykładano ulice? Przecież to bardziej autentyczne... .Niedobrze się robi od tego ciągłego narzekania!!!To źle, tamto niedobrze, ja wiem lepiej - Krakowskie Towarzystwo Protestu Przeciwko Wszystkiemu. Postuluję powołanie do życia Towarzystwa Obrony Krakowa Przed Krakowianami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ksiadz Rollback Re: Kraków jak Disneyland IP: *.chello.pl 16.08.08, 17:52 Przeginasz. Jesli nie widzisz roznicy pomiedzy obecna Grodzka i Kanonicza (Kanonicza jest piekna i dalej ma swoj klimat), to znaczy ze masz spory problem z percepcja. Twoj argument o trwalosci ulicy jest chybiony w stosunku do Grodzkiej, poniewaz tam prawie nie jezdza samochody. Ludzi chodzi duzo, i owszem, ale stara kostka bardzo dobrze to znosila, nie moge pojac po co zdzierano najlepsza kostke w Krakowie. To musial zrobic jakis pijany w swoim szalenstwie idiota i onanista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowohutek Re: Kraków jak Disneyland IP: *.krakow.pl 16.08.08, 23:10 Zgadzam sie zwlaszcza z kryterium czasowym. Tylko czemu te superwytrzymale nowoczesne powierzchnie (RYNEK!!) juz sie sypia? Nie chodzi jak sadze ani o protestowanie dla protestowania tylko o to zeby miasto jakos wygladalo i zeby o tym rozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Jesli sprobuja ruszyc kanonicza-podpale sie tam IP: *.crowley.pl 16.08.08, 02:06 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Jesli sprobuja ruszyc kanonicza-podpale sie t IP: *.chello.pl 16.08.08, 17:53 Popieram. Beda musieli przejsc tez i po moim trupie. Polowa ludzi ktorych znam tez postawi kosy na sztorc i pogonimy dziadow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gsw Re: Jesli sprobuja ruszyc kanonicza-podpale sie t IP: *.bj.uj.edu.pl 20.08.08, 08:03 weż że człowieku idz do roboty a nie bredz po internecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Jesli sprobuja ruszyc kanonicza-podpale sie t IP: *.crowley.pl 28.08.08, 23:14 Pracownicy Biblioteki Jagielonskiej tak zdurnieli? Nie dziwota ze starodruki kradnie pod pacha kto tylko chce. Pewnie nie wiedza ze to cos unikalneto...jak bruk na kanoniczej. Ech...zplebeizowal is eKrakow i znowohuttcial:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Kraków jak Disneyland IP: *.wolfson.cam.ac.uk 16.08.08, 05:24 dobrze, ze ktos zauwazyl, ze to co obecnie kladZie sie na ulicach Krakowa zupelnie nie pasuje do charakteru miasta; oryginalny krakowski bruk wyglada tak jak na ulicach Kanoniczej i Siennej, czyli kocie lby w roznych odcieniach rozu, bez wysokich kraweznikow, ktore zaznaczone sa jedynie pasem inaczej ulozonej kostki; taki bruk jest klimatyczny - obecnie kladziony wszedzie szarobury granit ktory juz w chwili ulozenia wyglada na brudny do Krakowa po prostu nie pasuje; Odpowiedz Link Zgłoś
gregry no i przede wszystkim 17.08.08, 12:39 no i przede wszystkim kładziono ten bruk półkoliście a nie prostopadle do krawężnika Być może ta kostka wyglądałaby 1% lepiej gdyby położyć ją właśnie półkoliście No i czy ta kostka nie mogła być kwadratowa zamiast prostokątna? To też dałoby zbliżony efekt. "Pojechali po bandzie" na całego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak My chcemy kocich łbów !!! IP: *.autocom.pl 16.08.08, 07:51 Szacuneczek dla Komitetu. Wreszcie mądra inicjatywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Trzeba wrócić do starej kostki. IP: *.autocom.pl 16.08.08, 07:52 Ta granitowa kostka jest koszmarna i nie pasuje do Krakowa. Projektanci pewnie przyjechali z Warszawy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leeons Kandydat na Najbzdurniejszy Komitet Roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 10:26 Opowieści p. Gąsowskiego i innych "specjalistów", m.in.na temat tego, co się praktykuje "na całym świecie" są bzdurne i z sufitu wzięte. Rzecz głównie w jakości wykonania granitowych ulic, nie w materiale. Kocie łby ładnie wyglądają na romantycznych obrazach - gorzej, gdy np. trzeba po nich wędrować zimą. Komitetowi doradzam przekształcenie w Komitet Obrony Trawy Na Błoniach. To może mieć większy sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gerwazy Kraków jak Disneyland IP: *.chello.pl 16.08.08, 10:30 Popieram w pełni trójosobowy komitet. Już lepszy od tego nowoczesnego importowanego granitu był asfalt. Tani i praktyczny. Szary granit spojony cementem nie pasuje do tego miasta. Bardziej pasuje do galerii handlowych. Dodatkowo jest źle kładziony i zaraz się rozlatuje np. na Rynku - wystarczy spojrzeć, czy ul. Piłsudskiego. Jest jeszcze troche ulic gdzie pod asfaltem kryje się oryginalny np. Sławkowska, mam nadzieję że chytrość ludzi nie zniszczy tych resztek... ale to marna nadzieja. Oprócz granitu, tak samo nieudolne były próby położenia bruku wapiennego np. na placu mariackim gdzie już sie po kilku latach rozlatuje czy pod kościołem św. Wojciecha - można się zabić bo jest śliski. Po prostu technika zaginęła... Ktoś może wie kiedy kładziono poprzedni na Grodzkiej, ten ktory został usunięty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanka Kraków jak Disneyland IP: *.ghnet.pl 16.08.08, 12:36 Krakow nie musi wygladac jak pietnascie wiekow temu, ale warto byloby poszukac rozwiazania posredniego - nawierzchni nawiazujacej do historycznego wygladu i takiej, po ktorej da sie chodzic. Kto twierdzi, ze ul. Karmelicka jest dobrze zrobiona chyba po niej nie szedl. Przejscie na obcasach jest po prostu ryzykowne. I niech nikt mi nie mowi, ze trzeba lazic tylko w tenisowkach! W Barcelonie wszystko jest gladkie, z podjazdami dla wozkow, nie trzeba skakac przechodzac przez ulice. Jak sie chce, to sie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Kraków jak Disneyland IP: *.n4u.airbites.pl 16.08.08, 15:17 Włościanie,którzy przybyli do Krakowa,stale na coś narzekają.Podpuszczani przez swoich ziomków z GwK krytykują wszystko,jak popadnie. Uprasza się zatem gości (kłopotliwych) z prowincji,by zaakceptowali krakowski klimat a jak się nie podoba,wracać na wieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanka Re: Kraków jak Disneyland IP: *.ghnet.pl 17.08.08, 12:55 tak sie sklada, ze jestem krakowianka od kilku pokolen i kocham to miasto. nie narzekam tak sobie na dzien dobry na wszystko. po karmelickiej chodzi sie zle i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Kraków jak Disneyland IP: *.chello.pl 16.08.08, 17:58 Nikt nie mowi zebys lazila w tenisowkach. Czy oprocz tenisowek nie znasz innych butow ktore nie sa szpilkami ? Moze w debowym gaju sie urodzilas ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak max- denerwujesz mnie IP: 81.219.244.* 16.08.08, 18:44 chyba z jakiejś wsi przyjechałeś i oprócz cholewiaków nie znasz innych butów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanka Re: Kraków jak Disneyland IP: *.ghnet.pl 17.08.08, 12:54 a dla ciebie kazde buty na obcasie to szpilki? zabawny jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nh ... IP: *.ists.pl 16.08.08, 13:06 Wszystkim projektantom szczerze polecam książkę prof. J. Rajchla: "Kamienny Kraków"... Pomożesz? klikaj.bubb.pl Odpowiedz Link Zgłoś
atosatos1 Karmelicka jest ulicą, po której chodzi się żle 16.08.08, 18:15 ze wzgledu na kostkę granitową. Nawet w butach na płaskim obcasie, Podziwiam kobiety chodzące w pantoflach na obcasach. Odpowiedz Link Zgłoś
panjas Re: Kraków jak Disneyland 16.08.08, 18:23 A ja proponuję odebrać dyplom architekta (lub inny) temu, kto zezwolił na postawienie koło Wawelu "Cud-Hotelu" na literę S (żeby nie robić reklamy, bo i tak nie warto) i temu co ten hotel projektował (tragiczna pomyłka). Odebrać również dyplom lub (jaka strata..) stanowisko temu, kto zezwolił na postawienie Auli UJ (taki budynek pasuje na Manhattanie, a nie w Krakowie wpisanym na listę zabytków). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmb mam nadzieję, że Kanonicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 00:29 obroni swoją nawierzchnię i nikomu nie przyjdzie do głowy jej zmieniać, lepsze jest wrogiem dobrego radze o tym pamiętać. Karmelicka jest fatalna do chodzenia, bez względu na rodzaj obuwia. A jeśli chodzi o bruk to mam nadzieję, że nikt nie usunie kocich łbów przed Ogrodem Botanicznym tak jak zrobiono to przed kamienicą u zbiegu ulic Friedleina i Łokietka. Fabryczna kostka i odarcie narożnika fasady z winorośli odjęło tej budowli połowę urody. Szkoda, stracono bezpowrotnie coś co było pierwotnym projektem i idealnie wpasowało się w styl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr Wapień Popieram inicjatywę !!! IP: 77.236.12.* 17.08.08, 01:00 Zgadzam się w 100% z autorem artykułu!!! Dla mnie Grodzka wygląda teraz tak sztucznie i "makabrycznie równo", zbyt równo, po prostu sztucznie, dla mnie straciła dużo na swoim klimacie. Nie ma nawet przerw między kostkami, dramat! Gorszy byłby tylko asfalt.Ciekawe gdzie się podziała cała masa poprzedniej kostki z Grodzkiej, nie można było jej ponownie użyć? Pewnie nie bo właściciel firmy wykonującej remont ukradł po prostu ukradł i wywiózł wywrotkami, żeby zrobić sobie drogę do posiadłości i parking i taras i co tam jeszcze? Pytam gdzie jest cała masa tej kostki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Armadillo Komitet obrony krakowskiego bruku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 12:04 A cóż to przeszkadza Krakowowi? Zawsze brukowano tym, co akurat było pod ręką. Po co komu klocki bukowe na sztorc w bramie, kiedy są dorożki na gumach lepszych niż uszczelki do Challengera i droższe niż Maybach? Przecież z podatków kiedyś miasto dorobi się porfiru, do tego czasu komie sciupią kopytkami granit i cement. Kostka z marketu sprawdziła się świetnie w kilku miejscach, dając po ugnieceniu walcem podkład pod znakomity asfalt. Skądinąd wiadomo, że banda psujów z układami od lat zaludnia ośrodki decyzyjne samymi swoimi, blokując ludzi kompetentnych i forsując posłuszne miernoty. Trzeba będzie jeszcze ze dwadzieścia lat rządów ekipy takiej jak obecna, żeby te chwasty powyrywać. Inaczej wtrącą Kraków w biurokratyczną otchłań 1945-1989, kiedy to miasto stało się grajdołem pośpiesznie omijanym w drodze do Zakopanego. Jako dowód przytoczmy wściekłą walkę warszawskiej agentury o zamknięcie lotniska w Balicach i kilka innych kampanii sabotażowych skierowanych przeciwko rozwojowi miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 mnie ciekaw gdzie trafiają 17.08.08, 12:21 stare kamienie wyciągane wprost z dróg czy z pod asfaltu. Odpowiedz Link Zgłoś
gregry popieram! 17.08.08, 12:27 Ja również z niesmakiem patrzę na tą kostkę od dawna I zupełnie nie wiedziałem o co tu chodzi. Wręcz czułem się jak we śnie patrząc jak układają to coś. Kraków? takie inteligentne miasto i samo sobie robi na złość i nikt tego nie zauważa? Przez takie perypetie tracę ostatnie nadzieję na jakiekolwiek pozytywne zmiany tego złego, co dzieje się w Nowej Hucie. Bo skoro w centralnej części miasta można robić takie rzeczy? to kto będzie się przejmował jakąś tam Nową Hutą A Kostka pewnie tak samo jak Płyty Betonowe Rynku (Ruczaj) trafiły gdzieś... Może do Poznania i Pragi? a Może na prywatne posesje radnych? W każdym razie można było na tym zarobić być może więcej niż remontowcy na nowej kostce ("wiesz, normalnie ja to mam na działce drugą Grodzką"). Warto to sprawdzić - trójko sprawiedliwych Warto też sprawdzić na jakiej podstawie podjęto decyzję o użyciu właśnie takiej kostki granitowej - mam nadzieję, że nie było tu cienia korupcji. A Pan Konserwator pewnie na chwilę przysnął - podobnie plastyk miejski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Kraków jak Disneyland IP: *.gprs.plus.pl 17.08.08, 21:03 Witam, prosze o jakiś kontakt do komitetu, bo chętnie sie przyłacze :) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cvw Re: Kraków jak Disneyland IP: *.gprs.plus.pl 17.08.08, 21:30 Oj jaki biedula. Sam przy barierce bidula,a zawsze barierkę przenosił przydupas. A gdież on teraz i gdzie ykonawca wszystkich dróg w Krakowie ? Gdzież oni są ,że zostawili samego Majchrowskiego przy barierce . A on tęsknym wzrokiem rozglada się za swymi pupilami , którzy byli z nim na wszystkich zdjęciach z dotychczasowych otwarć ( zawsze taka barierka i oni ją usuwajacy w blaskach lamp ). Ach ta prokuratura i sądy , tak dobrze szło aż tu nagle sru i posadzili niewinnych .Tak , najlepszego dyrektora posadzili i to dwa razy . Toż za komuny było lepiej choc biedniej . O jak dobrze mieć immunitet .Kto wie czy miałby kto otwierać teraz uroczyście. Chyba należy zatrzymać wszystkie remonty dróg aż wyjdzie ten najlepszy dyrektor i wespół będa otwierać . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier49 Kraków jak Disneyland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:43 Brawo Młodzi Krakowianie, Problem jest bardzo celnie podniesiony, gdyż oszpecanie Miasta trwa. Decydujący głos ma Konserwator. Poprzedni (dr Be. ) zawsze chodził w addidasach na grubej podeszwie bo był niski, więc nawierzchnia Karmelickiej mu nie przeszkadzała. Pozwolił też na przedziwny eksperyment: dużą starą kostkę porfirową położono za jego kadencji u wylotu Grodzkiej ( bodajże jest to ulica Idziego) - część kostek położono "do góry nogami" bo układającym jest wszystko jedno. (Chodzi się po tym i jeżdzi kapitalnie ( huk opon ) - zobaczcie i posłuchajcie ! Mozolnie wypracowano krakowski kanon konserwatorski : nawierzchnia ulic i chodników muszą być tanie materiałowo a drogie w wykonawstwie. Ulica Karmelicka kosztowała dziesięć lat temu ponad 1500 zł/m2 nawierzchni. Zwierzyniecka była już o tysiąc złotych droższa . Teraz się nie publikuje kosztów . Nowy jest też konserwator. Zresztą jest zajęty opiniowaniem wszystkiego co w Krakowie się buduje - więc nawerzchnie ulic są mu obojętne. Nie wiem też w jakich butach chodzi - a może mu przysługuje samochód służbowy. A kostkę się zalewa cementem by uniemożliwić budowanie barykad. Krawężniki w miarę wysokie montuje sie by koła wozów konnych nie wpadały na pieszych podążających chodnikami . Jeżeli chodzi o piękne nawierzchnie nie trzeba wzorów szukać w Paryżu - wystarczy podjechać do czeskiej Pragi i popatrzyć pod nogi .Krakowski Rynek wygląda teraz jak cmentarz w Batowicach !!!!!!!!! Więc ulice do niego wiodące muszą być podobne ............... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Komitet obrony krakowskiego bruku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.08, 01:45 Brawo ! Wreszcie ktos sie zajal zmiana bruku w srodmiesciu. Nie znam sie na trwalosci granitu czy porfiru, za to juz od lat boli kiedy systematycznie zmienia sie dawne, ciemne, gladkie, 'kocie lby' na jasne, i w dodatku czesto malutkie i nierowne, kostki. Vide Plac Mariacki, ktory z pieknego zaulka ze atmosfera, zostal zmieniony w nijaki deptak. Nie mozna bezkarnie klasc bladej kostki, bo na jej tle stare kamienice wygladaja niechlujnie, kiedy tlo ciemniejsze podkresla ich, czesto pieknie wyremontowane, pastelowe elewacje. Podobnie mania dekorowania nowych nawierzchni wzorkami roznokolorowymi, 'zabija' elewacje otaczajacych kamienic. A tam gdzie rozne kolory mialyby sens, np zeby oznaczyc zmiane poziomu miedzy chodnikiem a jezdnia, kolor jest jednolity (np Grodzka przy Placu Wszystkich Swietych). Dla osob zle widzacych taki brak oznakowania progu, bardzo utrudnia chodzenie po miescie. Nowe, male, 'lupane' kostki sa tez nieprzyjemne w dotyku pod stopami, zwlaszcza kiedy sie nosi letnie sandaly na lekkich podeszwach. Teraz tylko czekac az resztki starych brukow na Siennej czy Golebiej tez zmienia sie w blada, ostra pustynie, naszpikowana oslepiajacymi swiatlami, ktore kiedys byly montowane zeby podswietlic jakas wyjatkowo piekna fasade historyczna, a teraz byle gdzie, pod bankiem (Karmelicka) czy na placu dworcowym. Automobilistom to nie przeszkadza, pieszych za to oslepiaja. Ale czemu tu sie dziwic : w Krakowie decyduja najwyrazniej wylacznie wlasciciele samochodow, ktorzy bezkarnie moga parkowac gdzie popadnie, to znaczy prosto przed obiektem do ktorego sie spiesza, i piechota (czy na rowerze) praktycznie sie nie przemieszczaja. Gdyby bylo inaczej, Straz Miejska zajelaby sie samochodami blokujacymi wszystkie chodniki. Ale nie, zamiast zakladac klamry i ciezko karac tych ktorzy parkuja blizej niz dozwolone poltora metra od sciany, miejskie wladze zamykaja Plac Szczepanski dla parkujacych samochodow ... I potem wladze sie dziwia ze kulturalni 'turysci-z- portfelem' Krakow coraz wiecej unikaja. Bo ci turysci nie pchaja sie samochodem w centrum miasta, a chcieliby je zwiedzac spacerkiem. Chcieliby obejsc sie bez halasliwie naglasnianych 'wystepow artystycznych' na Rynku (na pierwszym miejscu bez trwajacego caly tydzien ryczaczego cyrku Sylwestrowego, ktory zastapil szalenie sympatyczne Sylwestry z fajerwerkami, ale tez chalupniczych wystepow z glosnikami, i glosnikow sklepowych), bez chamskiej komercji z wszystkimi sklepami otwartymi w niedziele co calkowicie zmienilo atmosfere Rynku, z regularnymi i dluzszymi godzinami otwarcia muzeow, i sensownymi ich nazwami (kto wpadnie na to ze Muzeum Czartoryskich trzeba szukac pod Muzeum Narodowe ?!). Ale nic, jak miasto dalej bedzie pozwalalo na zamienianie centrum miasta (to jest nie tylko Stare Miasto wewnatrz Plant, ale tez Bulwary Wislane, Zwierzyniecka, Westerplatte, itp) w rumowisko non- architektury systematycznie o conajmniej jedno pietro za wysokiej, wybredni zachodni turysci tak czy owak nie beda juz mieli powodow tu przyjezdzac. Zostana nam tylko pijacy i klubiarze. Jak to w kilka zaledwie lat, przez nadmierna chciwosc i brak zastanowienia, mozna zrujnowac zlota okazje na zrownowazony remont miasta i rozwoj turystyki. Osobiscie bardzo sie ciesze ze jest mniej turystow, choc wspolczuje tym ktorzy przez to traca prace. Ale i w tej dziedzinie, jak z brukiem, nasze wladze maja dziwaczne podejscie : przyciagnac chmary byle jakich turystow 'zeby rozwinac infrastrukture turystyczna', i dopiero potem zastanowic sie czy nie lepiej stawiac na kulturalnych turystow z portfelem. Ktorzy to beda nocowali w opustoszalych tanich noclegowniach ? Dziesiec lat temu zakochalam sie w 'Magicznym Krakowie', ale po nim zostalo juz tylko wspomnienie i zaczynam sie zastanawiac dokad sie przeniesc. Co do moich znajomych zachodnich, w tym roku juz nie przyjeli zaproszenia. A straconego, niezadowolonego, klienta bardzo trudno odzyskac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gsw Re: Kraków jak Disneyland IP: *.bj.uj.edu.pl 20.08.08, 08:02 Najlepiej załużcie komitet dzór w jezdni i w ulicach, oraz inicjatywę obrony resztek dróg bitych lub wiejskich duktów. Czy was w tej gazecie juz całkowicie porabało. Czego bronicie niechlujnych inwestycji z okresu PRL-u. Orginalnych kawałów bruku połozonych więcej niz 200 lat temu zostało kilka fragmentów reszta zalega głęboko od dwóch do metra pod obecnym poziomem jezdni. Więc czego wy bronicie popenkanych płyt chodnikowych i asfaltu z lat 70- dziesiątych. Jakiś czas temu ta popaprana redakcja narzekała, że drogi i chodniki są w mieście w stanie fatalnym teraz na abarot. Czy to schizofremia czy wrodzona niechęć do Majchrowskiego ? Ten towarzysz i tak wygra kolejne wybory prezydenckie, dlaczego ano dlatego, że żadnych rozsądnych kontrkandydatów nie ma a miasto się rozwija w cale obiecująco. Niby sypiecie mu piach w tryby, ale to dziecinada i drobne złośliwości a nie rosządny plan dla miasta. Odpowiedz Link Zgłoś