Dodaj do ulubionych

Dworzec nie dla rowerów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 21:34
Dlaczego władze Miasta nie chcą otworzyć ścieżki rowerowej POd
dworcem. Przecież taka istnieje, chyba że PO ma w nosie
rowerzystów...
Obserwuj wątek
    • Gość: ryter Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.chello.pl 18.08.08, 21:48
      Bo władzom miejskim zależy na tym, by każdy użytkownik roweru przesiadł się czym
      prędzej do samochodu. Z tego samego powodu - tyle, że odnośnie tramwajów i
      autobusów MPK - nie realizuje się planów dania bezwzględnego pierwszeństwa
      komunikacji publicznej na skrzyżowaniach.
      • Gość: p Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 21:57
        obawiam sie ze przejazd pod dworcem to bardziej zalezy od pkp niz od miasta - a
        swoja droga to rowerzysci nie licza sie w ogole z pieszymi.
        • marcin.ha tunel rowerowy pod dworcem 18.08.08, 23:54
          witam,

          Na północnym skraju peronów jest dawny tunel bagażowy. W 2006 roku w
          ramach budowy Krakowskiego Centrum Komunikacyjnego przebito jego
          zamknięty wylot wschodni i wybudowano drogi rowerowe łączące go z
          Politechniką od zachodu i drogą rowerową przy Wita Stwosza od
          wschodu (miała być doprowadzona do Rakowickiej). Drogi są - niestety
          z fatalnej kostki, nieoznakowane - ale są.

          Realizująca to zadanie Agencja Rozwoju Miasta dopiero w 2007 roku
          zaczęła rozmowy z PKP w sprawie tunelu łączącego obie wybudowane
          drogi rowerowe (lekko licząc o 2-3 lata za późno). Miały się
          zakończyć sukcesem a tunel rowerowy miał być oddany do użytku
          ubiegłej zimy. Do dzisiaj tunel jest zabity dechami, dojazdy są
          zaśmiecone, zasikane i już zdewastowane.

          To kolejny temat dla Gazety - kto odpowiada za podobną kompromitację.

          marcin ha
          PS. A cytowane w tekście rozporządzenie jest idiotyczne i powinno
          zostać zmienione.
          • Gość: Makary Re: tunel rowerowy pod dworcem IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.08, 08:50
            Popieram, temat nieczynnego tunelu należy drążyć.
            Kiedy wreszcie będzie można tamtędy przejechać?
            Na razie wloty do tunelu to idealne imprezownie dla lumpów, obszczane i zarzygane.
            Wstyd za piątkę.
        • Gość: mikus Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 10:43
          A piesi z rowerzystami, ostatni raz opieprzony zostalem przez
          pewnego Pana za zbyt szybkie przejechanie obok rodzinki spacerujacej
          cala szerokoscia drogi rowerowej... Przejechac musialem trawa bo na
          kostce nie bylo juz miejsca.
          Co do mandatow na dworcu, nie wiem skad to sie bierze, ze w prasie
          Policja i Straz miejska to iscie edukacyjny organ, bo w koncu wazne
          zeby puczyc, a nie wypisac madat. Gowno prawda... Zazwyczaj jednym i
          drugim albo w ogole nie chce sie ruszac z miejsca, zeby powiedziec
          cokolwiek, a jak juz sie pofatyguja to wystawiaja 'rachunek' za swoj
          zmarnowany czas w postaci mandatu za dowolna pie...
          • Gość: Też rowerzysta Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 18:37
            Dlatego jeśli widzę, że istnieje niebezpieczeństwo najechania na
            kogoś (w szczególności na małe dziecko, które z reguły nie uważa)
            zwalniam do małej prędkości, a jeśli tego wymaga sytuacja zatrzymuję
            się i powoli omijam "przeszkodę".
      • zigzaur Re: Dworzec nie dla rowerów 18.08.08, 21:57
        Dworzec kolejowy jest dla pociągów i dla pasażerów.

        A tzw. przywileje dla komunikacji publicznej to komuna i kolektywizm.
        • Gość: Pan Tofel precz z samolotami! Samoloty to komunizm :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:06
          zigzaur napisał:

          > A tzw. przywileje dla komunikacji publicznej to komuna i kolektywizm.

          Tak! Właśnie! Dlatego należy zakazać latania samolotami pasażerskimi i zburzyć
          lotniska! Od Balic zaczynając! Jak wiadomo, samoloty pasażerskie są komunikacją
          niepubliczną i skrajnie indywidualną! Podobnie statki pasażerskie!

          Korwinizm - debilizm wiecznie żywy!
        • Gość: Juliusz Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.range86-147.btcentralplus.com 19.08.08, 15:19
          Nie wiem co miałeś na myśli pisząc o przywilejach dla komunikacji publicznej. We wszystkich dużych i wielkich miastach świata faworyzowanie komunikacji publicznej kosztem samochodów to nie żadna komuna, ale konieczność. Gdyby jedna piąta mieszkańców takiego na przykład Amsterdamu z dnia na dzień postanowiła przesiąść sie z rowerów do samochodów, całe miasto zostałoby sparalizowane. Jestem pewien, że wielu mieszkańców Krakowa z przyjemnością poruszałoby sie po mieście na rowerach, ale przy obecnym stanie infrastruktury po prostu sie boją. Brak dróg rowerowych i mentalność polskich i, muszę to napisać, krakowskich kierowców powodują, że Kraków długo jeszcze nie będzie miastem przyjaznym rowerzystom.
          • Gość: krk7 Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 18:42
            Uważam, że należy uświadamiać kierowców - szczególnie tych w
            samochodach o rejestracjach zaczynających się od KR - że czasami dużo
            lepiej jest pokonać kilka kilometrów na rowerze niż marnować czas na
            korki. Myślę, że "trend rowerowy" jest dobry dla Krakowa, jednak
            powątpiewam w jego powodzenie ze względu na kulturę jazdy Polaków.
          • kefasek Re: Dworzec nie dla rowerów 04.05.09, 17:11
            Poruszam się rowerem po Krakowie prawie codziennie i oczywiście przejazd np.
            Alejami jest kiepskim pomysłem, ale nie ma takiego miejsca w mieście, do którego
            nie byłbym w stanie dojechać rowerem. To jest tylko kwestia indywidualnego
            chcenia lub niechcenia - problem kiepskiej infrastruktury i bezczelnych
            kierowców oczywiście istnieje, ale nie jest aż tak duży, żeby był realnym
            powodem do rezygnacji z roweru. Te kwestie trochę na siłę się chyba demonizuje i
            ukrywa pod nimi czyste lenistwo - wygodniej jest wsadzić tyłek w samochód i go
            dowieźć na miejsce niż kręcić 40 minut pedałami, usprawiedliwienie zawsze sie
            znajdzie bez względu na ilość ścieżek i ich stan.
            • dobiasz Re: Dworzec nie dla rowerów 04.05.09, 21:30
              kefasek napisał:

              > Poruszam się rowerem po Krakowie prawie codziennie i oczywiście przejazd np.
              > Alejami jest kiepskim pomysłem, ale nie ma takiego miejsca w mieście, do któreg
              > o
              > nie byłbym w stanie dojechać rowerem. To jest tylko kwestia indywidualnego
              > chcenia lub niechcenia - problem kiepskiej infrastruktury i bezczelnych
              > kierowców oczywiście istnieje, ale nie jest aż tak duży, żeby był realnym
              > powodem do rezygnacji z roweru. Te kwestie trochę na siłę się chyba demonizuje
              > i
              > ukrywa pod nimi czyste lenistwo - wygodniej jest wsadzić tyłek w samochód i go
              > dowieźć na miejsce niż kręcić 40 minut pedałami, usprawiedliwienie zawsze sie
              > znajdzie bez względu na ilość ścieżek i ich stan.

              Też regularnie jeździłem kiedy mieszkałem w Krakowie i moim zdaniem problem
              braku kultury na drodze da się obejść niestety tylko… naginając albo czasami
              łamiąc przepisy. Tzn. są takie miejsca i momenty, gdzie trzeba po prostu
              spieprzyć na chodnik, co jest oczywiście nielegalne, ale lepiej nielegalnie
              przeżyć niż legalnie zginąć.
    • Gość: mi_ma Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.net.autocom.pl 18.08.08, 22:01
      Och to bardzo proste. Wladze miasta to przede wszystkim urzednicy. Jest to taki
      gatunek homo ktory nie jest sapiens. Generalnie jesli nie pojawia sie bodziec
      zewnętrzny urzednik pozostaje w stanie letargu, dopiero jakis dyskomfort może go
      zmusic do zapoczatkowania procesu myslowego. Chociaz i to nie koniecznie,
      przypominam ze urzednicze sledztwo w sprawie zaglodzenia sie na śmierć Claudiu
      C. na Monte wykazalo ze Rumun zaglodzil sie zgodnie z przepisami, a wiec dla
      urzednika wszystko OK. Dla urzednika jest zupelnie w porzadku ze zginiesz w
      tunelu zgodnie z przepisami, natomiast jest nie do pomyslenia abys calkowicie
      bezpiecznie przemaszerowal przez galerie lamiac przepisy.
    • Gość: Pan Tofel a CO ma z tym wspólnego PO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 22:14
      Że się tak POsiłkujesz pisią propagandą?

      PKP to senator Kogut z PiS a miasto to Majchrowski. Ziobro coś zrobił dla
      rowerzystów? A może Wasserman?
      • Gość: fff SLD i PO to włodarze miasta IP: *.autocom.pl 19.08.08, 08:37
        ptysiu miętowy.

        Już od dobrych kilku lat.
        • Gość: ohucki r. Re: SLD i Jan T. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 09:58
          Gdyby to co napisałeś było prawdą, to na przykład Jana T. by nie było w władzach
          miejskich spółek od co najmniej trzech lat. PO walczyła z Majchrowskim o
          wywalenie go ze ZDiKu i ZDiTu od zawsze. Jak się nie dało prośbą to groźbą -
          dlatego rozwiązano ZDiK.

          Więc nie ściemniaj, pisiarzu jeden.
          • Gość: fff Re: SLD i PO oraz Jan T. IP: *.autocom.pl 19.08.08, 12:16
            zobacz kto z kim zakłada koalicję.

            a PO tak sprzeciwia się JM jak Pitera walczy z korupcją oraz tak jak Tusk
            wprowadza reformy i obniża podatki.
            • Gość: ohucki r. sio, pisowski spamerze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:25
              idźże bajoku jeden proponować stanowiska i apanaże Renacie Beger!
            • ar.co Re: SLD i PO oraz Jan T. 19.08.08, 16:37
              Koalicja? Tzn. PiS+Samabrona+LPR, tak?
          • Gość: wacekzmotelu cymbał z ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:18
            Takie bzdury piszesz o walce PO z Janem T....
            Zapytaj POsłów i Senatorów z PO z kim mieli układ wieszając się
            POdczas kampanii wyborczej w całym mieście nie płacąc, ani grosza.
            Dogadane PO z Majchrem w tej sprawie (i innych np. budżetu też),
            wykonawcą był Jan T., swoją drogą dobrze się spisał, a jak zwykle
            zdradliwa PO teraz wypięła się na niego i "walczy" z Majchrem jak
            komuniści z nigdzie nie znanymi problemami
      • Gość: raj Re: a CO ma z tym wspólnego PO? IP: *.multi-play.net.pl 22.08.08, 14:00
        No bo niektórym nawiedzonym dowolna głupota od razu sie z nazwami takich czy
        innych partii kojarzy... Choroba polityczna w najgorszym wydaniu.
    • ma.jun.ja Dworzec nie dla rowerów 18.08.08, 22:16
      "staramy sie dzialac prewencyjnie'...ha ha ha:gdy jechalam pod zadaszeniem w
      strone tunelu Magda zlapal mnie SOKista i nawet nie chcial slyszec,ze to,co mi
      wypisuje to moj pierwszy mandat, nie chcial slyszec o upomnieniu, wypisal
      kwitek i dowidzenia:/
      Krakow nie dla rowerow...niestety:(
      • Gość: sb Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.ghnet.pl 18.08.08, 23:27
        Nie, "Krakow nie dla przyglupow" takich jak Ty, ktorzy pakuja sie z rowerami na
        ciagi piesze i chodniki. Jak sie boisz ulica jezdzic to se kup 4 kolka, nie dwa.
        • Gość: cyklon :))) IP: 195.94.195.* 18.08.08, 23:35
          popieram kolegę! czekam, aż amerykańscy naukowcy wynajdą spray na
          cyklistów! Trzeba skończyć z tą plagą!
          • zigzaur Re: :))) 19.08.08, 09:10
            Dobrą rzeczą byłby też zdmuchiwacz.
      • ar.co Re: Dworzec nie dla rowerów 19.08.08, 16:38
        Któryś mandat musi być pierwszy, bo inaczej rozmaici piraci do końca
        życia jeździliby bezkarnie tłumacząc, że jeszcze nigdy nie dostali
        mandatu.
      • Gość: Jarek Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.236.spine.pl 19.08.08, 22:36
        Człowieku!! Gadasz bzdury, że tak powiem. Dworzec jest terenem kolejowym i na
        nim obowiązują trochę inne przepisy (Ustawa o transporcie kolejowym i
        rozporządzenia wykonawcze min. infrastruktury), niż w miejscu publicznym. I
        jeżeli jest zakaz poruszania się tam rowerem, to uwierz mi ma on sens (nieuważny
        rowerzysta może na przykład spaść z peronu pod pociąg, lub też potrącić pasażera
        z równie tragicznym skutkiem). Poza tym, jeżeli jest zakaz, i ty go łamiesz, to
        powinieneś się liczyć z sankcją, w tym wypadku w postaci mandatu. No i wiesz, że
        nieznajomość prawa szkodzi. Twoja niewiedza w tym temacie nie jest żadnym
        wytłumaczeniem. Przebywając na terenie kolejowym, należałoby znać regulamin dla
        własnego dobra. Mandat zasłużony w 100%!!
        • Gość: wroclawjacek Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.e-wro.net.pl 19.09.08, 15:32
          > Człowieku!! Gadasz bzdury, że tak powiem. Dworzec jest terenem kolejowym i na
          > nim obowiązują trochę inne przepisy (Ustawa o transporcie kolejowym i
          > rozporządzenia wykonawcze min. infrastruktury), niż w miejscu publicznym.

          Tereny kolejowe są jak wrzód na ciele miejskim.Torowiska i estakady przecinają
          miasto ograniczając swobodne przekraczanie ich.
          Co dla samochodu nie jest problemem np jazda kilometr naokoło przez wiadukty już
          dla pieszych takim problemem jest.
          Nikt sobie nie wyobraża aby dla pieszych nie zbudować tuneli.
          A jeśli to oczywiste ze muszą byc tunele dla pieszych to jak można utrudniać
          życie rowerzystom ?
          Wszak można zrobić ograniczenie prędkości np do 10 km /h.
          Jesli szykanuje się rowerzystów to kolej jawi się jak zawalidroga.
          Poniesiono koszty na budowę tuneli i należy je udostępnic rowerzystom.
          Jeszcze można by zrozumieć kolej ze nie chce budować tuneli tylko dla
          rowerzystów ale skoro tunele są i założę się ten kto je projektował uwzględnił w
          szerokości że nie tylko piesi będą tunelem mogli się poruszać.
          Dlaczego moze po całym dwrocu jeżdzic mechaniczna szeroka zamiatarka a rower nie
          może ?
          Jazda po peronie może być zakazana. Jazda pod dworcu może być zakazana ale nie
          karana. SOK-ista może nakazywać zejscie z roweru.
          Ale zakaz jazdy tunelami to przejaw głupoty.
          PKP traci w ten sposób kolejnych klientów.
          PKP jest nieprzyjazna dla rowerzystów np pobiera opłaty za wożenie rowerów o
          wadze 12 kg choć podrożny moze za darmo wieźć bagaż do 30 kg.
          Dlatego ja coraz rzadziej jeżdżę PKP bo w PKS ie wożą mi rowery za darmo.
          Tereny dworców są rozległe , wind brakuje a trzeba często zdążyć na pociąg z
          ciężkim (sakwy) rowerem .
          Trzeba dojechać do właściwego wejścia, windy itd.
          Podpowiem rozwiązanie jakie ja stosuję gdy mnie łapie SOK w głównym holu na rowerze.
          Robię scenę tak aby jak najwięej ludzi słyszało że to sępy i zamaist chronić
          kolej przed złodziejami to się dorabiają na mandatach nakladanych na swych klientów.
          Oświadczam ze nie mam dowodu osobistego i ustawiam się w kasie bo zaraz mi
          pociąg odjeżdża.
          Gdy i grożą że zaprowadza mnie na posterunek policji to pytam czy mam kupować
          bilet i czy mi za niego zwrócą oraz zwrócą wszelkie koszty związane ze stratami
          ze na czas nie dojadę do miejsca przeznaczenia. Po czym grzecznie mówię, że nie
          mogę dalej rozmawiać bo udaje się na peron. Przepraszam i odchodzę.
          Przy okazji mówię że jestem odpowiedzialnym człowiekiem i nigdy w życiu nikogo
          nie potrąciłem i gdyby hol był zatłoczony to bym nie ryzykował jazdy. Proponuję
          aby umieścili przy wejściach regulamin dworcowy albo stosowne znaki zakazujące
          jazdy rowerami oraz np motorowymi wózkami inwalidzkimi.


          No i wiesz, ż
          > e
          > nieznajomość prawa szkodzi.
          Jakiego prawa ?
          To wewnętrzne przepisy jednego przedsiębiorstwa których nawet nie znają SOK-iści.
          Wątpię aby którykolwiek z nich potrafił podać numer Dziennika Ustaw gdzie te
          zarządzenia są publikowane.
          Jeśli wolo rowerzyście jechać chodnikiem do tunelu to na tunelu muszą być
          umieszczone zakazy jazdy rowerem bowiem nie muszę wiedzieć ze tunel pod
          torowiskiem z boku dworca należy do PKP a nie do miasta.


          Twoja niewiedza w tym temacie nie jest żadnym
          > wytłumaczeniem. Przebywając na terenie kolejowym, należałoby znać regulamin dla
          > własnego dobra. Mandat zasłużony w 100%!!
          Skoro na terenie kolejowym obowiązują inne przepisy niż na terenie miasta to
          teren ten powinien być wyraźnie oznakowany.
          Regulamin kolejowy powinien być umieszczony na widocznych tablicach i to w tylu
          miejscach ile jest możliwych dróg wejścia na dworzec.
          Trudno wymagać od ludzi aby przed pilnowaniem wyjazdu szukali regulaminu
          kolejowego .
          Możemy zrobić test wiedzy sokistów i spytać ich np o numer przepisu w
          regulaminie który zabrania jazdy rowerem po terenie kolejowym.
          Skoro uważasz ze klient PKP musi znać regulamin prze skorzystaniem z ich usług
          to już na pewno i to prawie na pamięć ten regulamin powinni znać sokiści a już
          na pewno ci interweniujący.
          Idę o zakład że 99% z nich tego nie zna co można łatwo sprawdzić.
          Taki regulamin każdy interweniujący musi posiadać przy sobie lub umieć wskazać
          gdzie taki znajduje się na terenie dworca.
          W regulaminie powinny być tez podane sankcje bowiem każdy obywatel ma prawo
          łamać przepisy jeśli się z nimi nie zgadza.
          Oczywiście godzi się na sankcje , które jednakowoż musi znać.
          Jeśli jest zakaz jazdy po terenach kolejowych to rozumiem że sokista ma prawo
          nakazać mi zejść z roweru.
          Nie dziwi zę mam prawo się dziwic że po terenie kolejowym mają prawo
          przemieszczać się samochody i inne pojazdy a rower nie.
          Rozumiem że tu chodzi nie o tereny kolejowe tylko teren dworca .
          Pytanie skąd klient PKP ma wiedzieć że jeśli znajduje się poza budynkiem dworca
          to obowiązuje go jakiś regulamin dworcowy ?
          Kończąc można zrozumieć że są przesłanki zakazujące jady po dworcu ale PKP
          słynące z bałaganu woli karać niż uświadamiać.
          PKP od dawna ma w tyłku swoich klientów i dlatego jest na progu bankructwa.
          Nie ma żadnego uzasadnienia aby kazać rowerami jechać kilometr naokoło skoro
          budowniczowie poza dworcem wybudowali tunele pod torowiskiem.
          Jeśli PKP zarabia tam na mandatach to jest zwykłe złodziejstwo bo ludzie tam
          jeżdżą od 100 lat i dalej będą jeździli bo to logiczne a przepisy i drogi buduje
          się tam gdzie one mogą służyć ludziom.
          PKP marnuje siły na szykanowanie klientów a ci sami sokiści mogliby np łapać
          złodziei kolejowych których pełno w pociągach itp.
          SOKista jest jak policjant na skrzyżowaniu.Niech stoi pod tunelem i zabrania
          jazdy skoro to niby niebezpieczne, ale tego nie zrobi bo na tym nie zarobi.
          Znaczy SOKista nie dba o bezpieczeństwo tylko to wydrwigrosz.
          Skoro mają prawo legitymować i mają radiotelefony to niech upominają sprawdzając
          dane a karzą tylko tych co byli pouczani.
          I niech rzecznik nie pitoli o prewencji bo to kłamstwo tylko niech powie czy
          możliwe jest pozwolenie jazdy tunelem po wprowadzeniu tam ograniczenia prędkości.
          Jak powie że niemożliwe to niech uzasadni to np statystykami wypadkowości.
          Tymczasem jak mówiłem ludzie jeżdżą od stu lat bo taka jest potrzeba i
          podpowiada rozsądek.
          Przydałaby się akcja blokowania tunelu przez rowerzystów .
          Nie muszę chyba pisać ze sokiści nie karzą za jazdę po peronie tylko pod tunelami.
          Po peronie nie ma sensu jeździć rowerem ale tunelami to wręcz konieczność.
          Łatwo odróżnić niebezpieczną jazdę od bezpiecznej ale to jeszcze trzeba
          chcieć.Ale jak sokista ma prowizje lub premię zależną od ilości mandatów albo ma
          limit mandatów po którym może zaszyć się w kanciapie to będzie się czepiał
          potencjalnych klientów zamiast pijaków i złodziei kolejowych.























          • Gość: A_C Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.xdsl.centertel.pl 17.04.09, 11:20
            Dłuuugi wywód - tylko ignorujesz jeden fakt. Z tego co pamiętam, to ZANIM
            wjedziesz na tereny kolejowe, tunele i te sprawy - trafiasz na ZAKAZ WJAZDU.
            Znaczy, że przepisów o ruchu drogowym też nie przestrzegasz?
        • Gość: benek Dworzec nie ale dlaczego nie tunel obok dworca ? IP: *.e-wro.net.pl 17.09.09, 21:23
          > Człowieku!! Gadasz bzdury, że tak powiem.
          Że tak powiem , w dalszej części twej wypowiedzi okażze się ze to ty opowiadasz
          bzdury.


          > Dworzec jest terenem kolejowym i na
          > nim obowiązują trochę inne przepisy (Ustawa o transporcie kolejowym i
          > rozporządzenia wykonawcze min. infrastruktury), niż w miejscu publicznym.
          Czy ktoś chce jeździc rowerem po dworcu ?
          Czy rozporządzenie MI określa granice dworca ?
          Czy mieszkańcy wchodząc na tereny kolejowe wiedzą gdzie zaczyna się teren
          kolejowy i gdzie zaczyna się teren dworca?
          Czy na terenie kolejowym jest wyznaczona granica miedzy nim a dworcem?
          Czy na zewnątrz budynku dworca jest dalej dworzec czy tylko tereny kolejowe ?
          Ide o zakąłd ze sam tego nie wiesz.
          Najprawdopodobniej nigdy nie widziałęś mamy terenów kolejowych.
          Zapewne nigdy nie sprawdzałeś w katastrze gdzie są granice działek.
          Ale wiesz ze czegoś nie wolno i zapominasz ze zyjemy w wolnym kraju i musimy
          dokładniej wiedzieć czego nam nie wolno bo z reguły wolno dużo wiecej niz kiedyś.
          Wchodzać na dworzec powinniśmy widzieć regulamin przy każdym wejsciu.
          Nie możemy wjeżac na dworzec rowerem aby szukac na nim regulaminu.
          Byc moze regulamin ten powinien stać na zewnątrz dworca i miec taką forme aby
          kazdy go dostrzegł.
          Powtarzam każdy tak jak każdy kierowca musi zobaczyć znak drogowy bowiem on stoi
          we własciwym miejscu.
          Jeśli czegoś nie ma lub stoi w niewłaściwym miejscu możemy się do tego nie
          stosować bo nikt z nas nie podpisywała oświadczenia o zapoznaniu się z regulaminem.
          Dla mnie tunele dworca są pod terenami kolejowymi i wszelkie wiadukty i tunele
          należą do miasta choć moge przypuszczać ze niektóre należa do kolei.
          tak samo nie wiem czym się rózni tunel od wiaduktu.
          Jeden i drugi służy do przemieszcznia się pojazdów pod torowiskiem lub inną drogą.
          jeden i drugi został zbdowany z uwzględnieniem potrzeb innych użutkowników.
          Przede wszystkim aby nie było konfliktu z pociągami bo te się nie mogą zatzrymywac.
          Jesli tunej jest szeroki to po to aby sie bezpiecznie mijały duze grupy ludzi
          lub rowerzystci.
          Gadanie o zagrozenieu i wpadniećiu pod pociag nie ma sensu bo trzba by się
          teleprtowac przez sciany tunelu.
          Zagrozenia w tunelu nie maja nic wspołnego z pociagami i sa dokaldnie takie same
          jak na chodnikach o podobnej szerokosci.
          Na chodnikach też sie ludzie spieszą i też bywa tłoczno.
          Mimo to czesto droga dla rowerów jest wyznaczona na weższym chodniku niż
          wiekszośc tuneli.
          Tuneli pod torami jest wiele w miastach i czesc z nich jest daleko od dworców.
          One zawsze słuzyły rowerzystom i pieszym bo były mniejsze od wiaduktów. Zatem
          dlaczego można jezić rowerem tunelem odległym o kilka kilometrów od dworaca a
          nie mozna szerszym tuz obok dworca ?
          Czesto dworzec ma swój tunel a obok dworca są ine.
          U nas we wrocławiu oprocz glownego tunelu na terenie dworca jest tunel boczny
          poz budynkiem dworca tunej nie jest przelotowy a wyprowaza podrożnych na ulice
          miasta z pominieciem holu dworca.
          Metr od rugiego tunelu mamy 3 tuel o szerokosci ze dwie małe ciezarówki by sie
          mogły mijac . Ten tunel jest przelotowy i pechc chce zę jednumi małymi drzwiami
          połaczony jest z tunlelm 2 dla podórżnych. Poniewaz tunel 2 nie jest przelotowy
          to przy jego slepum końcu zrobioono drzwi do tunelu 3 aby tamtedu przeczodizc na
          tyły dworca.
          GDyby nie te drzwi to tynel głowny nr 3 nie miałby nic wspolnego z Dworcem bo
          dworzec jest tylko w jedna stone od tunelu tzn przktycznie tunel jest pod torami
          za dworcem.
          Zatem idea budowniczych zostaął wpczona.
          Tym tunelem mielei się poruszć ci kórym tory przegrodziły drogę .
          To nie sa podrózni a zwykli piesi , ktoryz za tunelem dalej ida chodnikami
          miejskimi.
          Wyłączenie takiego tunelu z zakazu jazdy tuelami na terenie kolejowym jest
          bardzo proste .Wystarczy wyznaczyć koeniec terenu kolejowego przed tunelem.
          Z głupiego powodu ze kolej tunel zamiata traktowany jest jak teren kolejowy i
          choćby PKP zgodziło sie tam puścic rowerzystów to na wszelki wypadek nie chcą
          sie wychylac poza ustawę.
          Czyli odpowiadajaz e byłoby sensowne tam puscic rowerzystwó bo tunel ma 8-10
          metrów szerokosci i wystarzy wyznaczyć po dścianaa boczna gdzie nie ma zadnych
          drzwi i wnęk ddr. Ale ktoś mógły to skrytykowac i niech sobie rowerzysci
          prowadza rowery.
          Ale przecież art2.8 zabrania na terenach kolejowych nawet prowadzic rowerów.
          To idotyzm nad ktorym nikt nie chce się pochylić.
          Kuczem jest mapa. Jesli to rzeczywiscie teren kolejowy to wystarczy go przekażać
          miastu. #00 m od tego tunelu jest wiadukt i on napewno nie jest terenem
          kolejowym ( na dole).





          > I
          > jeżeli jest zakaz poruszania się tam rowerem, to uwierz mi ma on >sens
          Wszyscy wiemy ze nie ma sensu.
          Wykładnikiem stosowania jest fakt ze nazywa się tunelem.
          Nikt nie widzi różnicy że innym tunelem przemieszczają sie podóżni a innym
          mieszkańcy chcący ominac torowisko skrótem.

          >(nieuważny
          > rowerzysta może na przykład spaść z peronu pod pociąg,
          Mowa o tunelu nie o peronie
          Jaka korzyść z jazdy rowerem po peronie?
          Przejazd tunelem ma sens bo po to ktoś go budował z takim rozmachem że mogą nim
          czołgi jezdzić więc rowerzysta nie bedzie problemem większym niż na chodniku.


          >lub też potrącić pasażer
          > a
          > z równie tragicznym skutkiem).
          Tragiczne jest to co piszesz.
          Nie słyszałem o tragicznym potraceniu pieszego w tunelu.


          >Poza tym, jeżeli jest zakaz, i ty go łamiesz, to
          > powinieneś się liczyć z sankcją, w tym wypadku w postaci mandatu.
          Aby była kara musi być świadomość łamania przepisów prawa.
          Jeśli rowerzysta porusza się terenem miejskim to musi zostać poinformowany gdzie
          zaczyna się teren kolejowy.
          Skoro to takie niebezpieczne to tabliczki ze to teren dworca lub teren kolejowy
          powinny stać w zasięgu wzroku.Dodatkowo powinien tam stać regulamin poruszania
          się po terenie kolejowym.


          No i wiesz, ż
          > e
          > nieznajomość prawa szkodzi.
          Głupiś jak but.
          Obywatel nie musi znać przepisów wewnętrznych danego przedsiębiostwa jeśli one
          nie są upowszechnione.
          Przepisy mogą się z dnia na dzień zmienić a obywatel nie jest zobowiązany co
          tydzień sprawdzać czy nie było zmian od ostatniego zapoznania się z nimi.
          Jest zakaz to powinien być widoczny.
          Wproawdzę zakaz na terenie swojego przedsiębiostwa i zacne nakładać na ciebie
          opłąty za niestosowanie się do regulaminu którego ty nie znasz a jak piszesz
          nieznajomość prawa szkodzi.
          Jeśli wchodzisz na teren prywatny muszę cię o tym poinformować.
          Jeśli na tym terenie wprowadzę szczególne warunki porusznia się to muszą to
          wywiesić w miejscu czytelnym.



          >Twoja niewiedza w tym temacie nie jest żadnym
          > wytłumaczeniem. Przebywając na terenie kolejowym, należałoby znać regulamin dla
          > własnego dobra.
          przecież nawet SOKiście nie znają nie mówiać o tobie art 2.8 zabrania nie tylko
          jezić ale i prowdzić rower w tunelu.
          Sokista zatem nie ma prawa nakazywać zejść z roweru i go prowadzić.

          >Mandat zasłużony w 100%!!
          Mandat to sobie może nakładać a ja go nie muszę przyjąć . Wtedy SOKista musi
          wystawić wniosek do sądu najprawdopodobniej Grodzkiego.
          W sądzie sprawa zostanie umorzona a kolej zostanie zobowiązana do poniesienia
          kosztów na prawidłowe oznakowanie np dróg wewnętrznych czy też barier
          zapobiegających wjeżdżaniu.
          SOK-ista to se tam może stać i nie wpuszczać rowerzystów bo to jego prawo.
          Min.Inf. już zmienia głupie przepisy .
          Tu skoro mówisz ze nie wolno puścić rowerów tunele bo przepisy to przeczytaj
          sobie je dokładnie np art.1.14 zakazujący sprzedaży i podawania napojów
          alkoholowych. Na moim dworcu jest 20 barów gdzie podaję się piwo a przecież
          dworzec to teren kolejowy.
          Zatem tam gdzie to PKP wygodne przymyka się oczy na przepisy.
          Na kolei kradnie się węgiel, trakcje, okrada podróżnych w przedziałach bo SOK
          poluje na rowerzystów omijających pieszych aby sobie i im nie zrobić krzywdy
          podobnie jak to się robi na jezdni.Głupcy szukają zagrożeń nie tam gdzie trzeb
      • Gość: raj Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.multi-play.net.pl 22.08.08, 14:05
        Sorry, ale jezeli w tym tunelu pod dworcem jezdzisz rowerem to postepujesz
        idiotycznie. Nigdy w zyciu bym sie nie odwazyl tamtedy *przejechac*, majac na
        wzgledzie bezpieczenstwo swoje i innych. Zawsze zsiadam z roweru i go tamtedy
        przeprowadzam, bo nie wyobrazam sobie, jak mozna tamtedy przejechac nie
        powodujac powaznego zagrozenia. Nawet nie trzeba wiedziec, czy tam jest zakaz
        jazdy rowerem czy nie, wystarczy troche wyobrazni. Wiec nie zal sie, ze dostalas
        mandat.
    • Gość: pamiętliwy Dworzec nie dla rowerów IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 22:23
      Dwa lata temu zapłaciliśmy z kumplem mandat za "Jazda wiatą retro" w
      wysokości 50 zł, oczywiście razy dwa. Wysiedliśmy z pociągu
      przeprowadziliśmy rowery po peronie, następnie przez przejście
      podziemne ponieważ na wiacie retro panował mały ruch pieszych
      postanowiliśmy pomału przejechać na rowerach po przejechaniu około
      pięćdziesięciu metrów zostałem ostrzeżony przez dziewczynę z
      informacji turystycznej o zakazie jazdy po terenie PKP na rowerze i
      o nadgorliwych SOK-istach. Niestety było już zapuźno, panowie byli
      faktycznie bardzo nadgorliwi, nie pomogły żadne tłumaczenia, na
      drodze którą przebyliśmy nie znajdował się ani jeden zakaz jazdy na
      rowerze, nie stworzyliśmy żadnego zagrożenia dla pieszych nie
      poruszaliśmy się na rowerach po peronie, ale panowie mieli twardy
      dowód nagranie z kamer oraz zapis w regulaminie o zakazie poruszania
      się na rowerze po na terenie kolejowym i bardzo chcieli się wykazać,
      zwróciłem się z pomocą do policji na dworcu ale stwierdzili że to
      nie ich sprawa. Pana sokistę sobie dobrze zapamiętałem jego nazwisko
      również, może się kiedyś spotkamy jak będzie potrzebował pomocy.-).
      • Gość: NH Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.chello.pl 18.08.08, 23:33
        Trzeba było zwiać na rowerze, przecież by cie nie gonił autem bo nie miał by jak a na nogach by cie nie złapał.
        • Gość: pamiętliwy Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 23:43
          Niestety wtedy jeszcze trwała budowa galerii krakowskiej i niełatwo
          było się wydostać z dworca.
      • dobiasz Re: Dworzec nie dla rowerów 19.08.08, 14:48
        Gość portalu: pamiętliwy napisał(a):

        > Dwa lata temu zapłaciliśmy z kumplem mandat za "Jazda wiatą retro" w
        > wysokości 50 zł, oczywiście razy dwa. Wysiedliśmy z pociągu
        > przeprowadziliśmy rowery po peronie, następnie przez przejście
        > podziemne ponieważ na wiacie retro panował mały ruch pieszych
        > postanowiliśmy pomału przejechać na rowerach po przejechaniu około
        > pięćdziesięciu metrów zostałem ostrzeżony przez dziewczynę z
        > informacji turystycznej o zakazie jazdy po terenie PKP na rowerze i
        > o nadgorliwych SOK-istach. Niestety było już zapuźno, panowie byli
        > faktycznie bardzo nadgorliwi, nie pomogły żadne tłumaczenia, na
        > drodze którą przebyliśmy nie znajdował się ani jeden zakaz jazdy na
        > rowerze

        Nie musi. Teren dworca nie jest drogą publiczną, więc nie możesz zakładać, że
        jazda rowerem jest domyślnie dozwolona.

        Jazda rowerem na terenie dworców kolejowych jest zabroniona chyba na całym
        świecie. W Berlinie (i innych miastach tzw. zachodniej Europy) też dostałbyś za
        to mandat. C'est la vie. Pretensje kieruj do tych, którzy nie zapewnili dobrej
        alternatywnej trasy pod dworcem a nie do tych, którzy słusznie wlepili Ci mandat.
        • Gość: wroclawjacek Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.e-wro.net.pl 19.09.08, 16:39
          > Pretensje kieruj do tych, którzy nie zapewnili dobrej
          > alternatywnej trasy pod dworcem a nie do tych, którzy słusznie wlepili Ci manda
          > t.

          Jak to słusznie ?
          Przecież pan rzecznik nie mówił ze sokiści powinni wlepiac mandaty tylko że mają
          działać prewencyjnie.
          Czyli co pan rzecznik nie wiej jak mają postępować sokiści czy sokiści są
          materialnie zainteresowani w jak największej ilości mandatów?
          A może ustalenia są takie ze tam gdzie nie było zagrożenia to upominać a karać
          tam gdzie ono było ?
          Skoro sokiści złamali zasady karania to może ukarać nadgorliwego sokistę ?
          A może sprawdzić o ile wzrosła pensja pana sokisty na skutek wlepiania mandatów
          aby zrozumieć dlaczego wolą wlepiać mandaty zamiast dobrze oznakować dworzec?
          Skoro jest taki ewidentny zakaz to dlaczego pan rzecznik boi się powiedzieć że
          tak sokiści robią dobrze i nie mają nikomu pobłażać tylko wlepiać mandaty.
          Dlaczego rzecznik mówi ze sokiści postępuja rozsądnie i dziaalją prewencyjnie
          skoro wszyscy wiedza że nie ma możliwości uniknięcia mandatu ?
          KtO tu kłamie rzecznik czy sokiści?
          Skoro mandat wynosi od 20-500 zł to że sprawdzimy ile jakich mandatów się nakłada ?
          Z mojej wiedzy mandat standardowo wynosi 50 zł .
          Po co rzecznik zatem ściemnia ?
          Bo rzecznik nie może powiedziec że PKP ma w duppie swych klientów bo by poleciał
          na mordę.
          Ale sokista może mieć klientów PKP w duppie.
          A mój znajomy kierownik pociągu zna na pamięć złodziei kolejowych.Wie gdzie
          wsiadają i gdzie wysiadają.
          Ale choć to robota dla sokistów oni wola łapać młodzież na rowerach w tunelach
          bo to łatwiejszy pieniądz.

          >Pretensje kieruj do tych, którzy nie zapewnili dobrej
          > alternatywnej trasy pod dworcem a nie do tych, którzy słusznie wlepili Ci manda
          > t.
          >
          Co Ty ściemniasz jakbyśmy nie jeździli na rowerach.
          We Wrocławiu rowerzyści jeżdżą tunelami bo torowisko przecięło miasto na pół.
          Co tu ma do tego trasa równolegle prowadzona do dworca (i torów) ?
          Kolej to był kiedyś wrzód na substancji miejskiej więc ją wyrzucili na estakady
          i porobili tunele i wiadukty.
          Tymi tunelami mieli poruszać się rowerzyści i piesi których kiedyś było dużo
          więcej niż dziś .
          Dziś parcie na tunele jest większe bo pod wiaduktami coraz więcej wypadków
          samochodowych.


          > Nie musi. Teren dworca nie jest drogą publiczną, więc nie możesz zakładać, że
          > jazda rowerem jest domyślnie dozwolona.
          Ależ jazda rowerem jest dopuszczona nie tylko na drodze publicznej.
          Istnieją tunele , kładki, mostki, parki, pasaże, deptaki, rozmaite ścieżki ,wały
          nadrzeczne, stadiony itp.
          Skoro kolej podstawia wagony do przewozów rowerów i bierze za to pieniądze to
          oczywiste ze powinna umożliwić wyjazd z dworca.
          A że rzadko gdzie jest winda przy schodach, to oczywiste, że rowerzysta musi
          wioząc ciężką sakwę objechać dworzec naokoło .
          Robienie zasadzek na klientów to wyłudzanie pieniędzy.
          Nawet policji nie wolno się chować po krzakach.
          Zagrożenie jest tak minimalne ze wystarczyłoby pouczać i nakazywać prowadzenie
          roweru.
          Gdyby policja karała za każde nieprawidłowe zaparkowanie samochodu to 99,99%
          kierowców bałoby się wysiąść z auta.
          Nagminne karanie rowerzystów na terenach kolejowych to granda.
          Należy zastosować bariery utrudniające wjazd i dokładnie oznakować dworzec. A
          stosowny regulamin lub choć punkt o zakazie jazdy rowerami po dworcu powinien
          być nadrukowany na każdym bilecie na rower.
          Dyrekcja nie znakuje dworca i nie umieszcza regulaminu w widocznym miejscu
          pozostawiając ocenę zagrożenia dobrej woli sokistów.
          Niestety wiadomo, że do tej pracy przyjmuje się agresywnych osobników którzy
          często prezentują chamskie zachowania.
          Idę o zakład, że sokiści za zainteresowani materialnie w dużej ilości mandatów.
          Jak zatem mogą być obiektywni ?
          Czy jest system oceny zagrożeń tak aby się można było odwołać od mandatu?
          Tu pan rzecznik nawet się nie zająknął.
          Chyba co innego przejechać peronem na wiejskiej stacyjce gdzie nikt poza nami
          nie wysiadł a przejechać rowerem przez tory w miejscu niedozwolonym.
          No i wysokość mandatów , czy ktoś zapłacił 20 zł ?
          Trzeba dusić rzecznika co pół roku aby uzasadnił zakaz jazdy tunelami pod torami .
          U nas we Wrocławiu jest zakaz jazdy tunelem który ma 10 m szerokości więć był
          przeznaczony do jazdy rowerami.
          Ponoć nie ma tam miejsca na rowery ale kolej chce tam nastawiać (zresztą i tak
          funkcjonuja ) wiele kiosków handlowych.
          Czyli zarabia się podwójnie. Zmienia się funkcje tunelu na hale targową
          zarabiając na mandatach jak i na dzierżawie .
          To od lat wszyscy widzą i nie mogą się z tym pogodzić.
          Takie "przepisy" kolejowe trzeba zmieniać.
          A pan rzecznik robi z nas idiotów jakby nie widział różnicy z jazdy rowerem pod
          kasami od przejechania tunelem na drugą stronę torów z ominięciem dworca.

          Należałoby namawiać rowerzystów na rezygnację z usług PKP. W PKS wożą rowery za
          darmo.Jedna wycieczka dla dwóch osób to oszczędność 18 zł. Na kolei pełno
          złodziei a sokisci polują na rowerzystów.
          Rzecznik pitoli o prewencji a sokiści urządzają zasadzki i łoją ile wlezie.
          Ludzie nie wiedzą ze wokół dworca nie wolno jeździć i nikt ich z błędu nie
          wyprowadza aby nie utracić źródła dochodu.
          Rzecznik wie że to spora kaska dla kolei a ściemnia ze sokiści głownie upominają .
          U nas we Wrocławiu to setki mandatów po 50 zł w skali miesiąca.
          PKP zarabia na takim tunelu dużo więcej niż na dzierżawie kiosków ustawionych w
          tych tunelach.
          Premia pana rzecznika też zależy od tej dodatkowej kaski.
          Po co zatem przywracać funkcję tunelom do której zostały zaprojektowane?
          We Wrocławiu mamy syfiasty dworzec na kóry od 15 lat PKP nie che wpuścić miasta.
          Teraz gdy zostało mało czasu do Euro wreszcie kolejarze pękają . A byli uparci
          że dworzec pachnie moczem i brak 20 % płytek chodnikowych wokół niego.
          Jak miasto zainwestuje w dworzec to doprowadzimy do tego aby tunel wrócił do
          rowerzystów jak za "Niemca".










          • Gość: Marek Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.rybnik.vectranet.pl 03.03.09, 22:40
            Dlaczego w tunelu mają jezdzić rowerzyści. Przecież tam chodzą piesi oraz matki z małymi dziecmi, ktore mogą wbiec pod rozpędzony rower. to gó...arzom już chodzić się nie chce? Dobrze robicie panowie sokisci.
            • Gość: krk7 Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.09, 18:47
              Zapewniam, że jeżeli kiedyś odbędzie Pan spotkanie ze Służbą Ochrony
              Kolei zakończone mandatem, zmieni Pan obiekt swojej pogardy.
    • Gość: akodo a dlaczego rowerzysta nie może przejechać tunelem? IP: *.chello.pl 19.08.08, 00:26
      ruch tam jest minimalny, bez kłopotu i komplikacji przejeżdża na drugą stronę,
      po co tworzyć problem skoro go nie ma?
      • Gość: kZo tunelem albo górą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 08:00
        tunelem jak najbardziej może jeśli tylko ma oświetlenie natomiast drugim
        sposobem bezproblemowym jest przejazd górą przez płytę parkingową
      • Gość: raj Re: a dlaczego rowerzysta nie może przejechać tun IP: *.multi-play.net.pl 22.08.08, 14:09
        Ale o *który* tunel ci chodzi?
        Samochodowym jak najbardziej rowerzysta moze przejechac, tylko zeby do niego
        dojechac trzeba nadłozyć sporo drogi (zresztą do nieczynnego tunelu rowerowego
        tyle samo).
    • Gość: dudak24 Kraków - przyjazny mieszkańcom i turystom? IP: *.autocom.pl 19.08.08, 08:09
      i dziwić się że jak już jakiś turysta przyjedzie do tego pięknego miasta
      korupcji, "krakówka", familii, drogiego chrzczonego piwa, obsranych chodników,
      ciasnego portu lotniczego, ślamazarnej komunikacji miejskiej, brzydkich
      szyldów reklamowych, braku toalet, ect, ect.

      To wieje stąd byle dalej.
    • Gość: micrro Dworzec nie dla rowerów IP: *.devs.futuro.pl 19.08.08, 08:21
      a ja prowadze rowerek przez "gk" regularnie :) bez problemu
      • astrum-on-line Re: Dworzec nie dla rowerów 18.04.10, 10:32
        Ja też i nie mam z tym żadnego problemu. A problem z przejazdem
        przez dworzec jest sztucznie tworzony przez rowerzystów - co za
        problem przeprowadzić kawałek. Co nie zmienia faktu, że powinna być
        po prostu ścieżka rowerowa pod torami.
    • Gość: pedzel Nie upominają. Od razu karzą IP: 57.66.53.* 19.08.08, 10:35
      Wiem bo sam padłem ofiarą SOKu. Więc Panie rzeczniku nie pieprz Pan
      głupot. SOK przyjazny dla społeczeństwa. Ha, Ha. Tępe dranie bez
      szkoły. Pamiętam ogłoszenia w prasie w latach 80tych. SOK przyjmie
      do pracy. Wymagania:wykształcenie podstawowe. Ci ludzie jeszcze tam
      pracują. Pozdrawiam
      • Gość: Mac Re: Nie upominają. Od razu karzą IP: 57.66.197.* 19.08.08, 14:25
        Dokladnie. Kilka razy mialem do czynienia z SOKistami (min. w Krakowie) i
        stwierdzam ze takich kamieni nie ma nigdzie. Absolutny debilizm jest wsrod nich
        norma. Potrafia sie przyczepic do wszystkiego i nie ma z nimi zadnej rozmowy, a
        juz na pewno nie mozna liczyc na to ze sprawa skonczy sie "pouczeniem". Zeby
        bylo weselej w pociagach ich nie ma NIGDY i kiedy w pociagu ktos sie awanturuje
        albo kradnie, to moze byc zupelnie spokojny ze zaden SOKista mu glowy nie bedzie
        zawracal. Smierdzace lenie.
        • Gość: rowerzystka Re: Nie upominają. Od razu karzą IP: *.eranet.pl 19.08.08, 17:59
          A najbardziej zabawne jest to, że zatrzymania odbywają się w asyście dwóch
          policjantów! Przy czym policjanci występują chyba w roli ochroniarzy SOKisty, bo
          im samym nie wolno zabierać głosu w sprawie, przynajmniej tak całą akcją kieruje
          SOKista. Na pytania zadawane przez rowerzyste i prośbę o ewentualny komentarz do
          zaistniałej sytuacji zapada z ich strony cisza... Zero reakcji... O wiedzy
          ogólnej przedstawiciela kolei dotyczącej zasad funkcjonowania komunikacji w
          mieście wypowiadać się nie będę:))) Po prostu szopka:)
    • jukka2003 Dworzec nie dla rowerów - i nie dla ludzi 19.08.08, 12:38
      Co do rowerow. Problem nie polega na tym ze PKP ma stac sie traktem
      rowerowym. Z peronu do wyjscia rower nalezy prowadzic.

      Problem polega na tym ze przejazd z pn na pd Krakowa jest trudny bo
      jakis idiota przecial koleja miasto na pol i nie u mozliwil
      normalnej komunikacji.

      Ten proceder dalej jest powielany. Przyklad - budowa autostrady.
      Brak traktow pieszych i przejazdow. Nikt tego nie zaprojektowal, a
      ludzie beda dylac naokolo jak beduini.

      Dobry przyklad jest w Szwecji, gdzie buduje sie trakty pieszo-
      rowerowe z asfaltu, oddzielone od jezdzni pasem zieleni, prowadzone
      najkrotsza droga, bezkolizyjnie pod drogami dla samochodow. Sa
      projektowane wedlug pewnych zalozen prowadzacych do najbardziej
      ekonomicznego i bezpiecznego rozwiazania.

      Takie trakty sa odsniezane regularnie, wiec jazda rowerem jest
      mozliwa caly rok - rowniez w zimie. Niech wiec nikt nie mowi jazda
      na rowerze w zimie w miescie jest niemozliwa, bo tam w zimie zawsze
      sa opady i zimno, a jednak sporo ludzi jezdzi na rowerach. Nawet w
      malych miejscowosciach tez jezdza, a przeciez to bardzo bogate
      spoleczenstwo i stac ich na samochody(!).

      To rozwiazanie jest tanie i bezpieczne, ale jakos zaden inzynier na
      nie w tym biednym skretynialym panstwie nie wpadl. Wszedzie
      bezmyslne plany, bez standardow, z kostki - kilka razy drozsze niz
      tamto rozwiazanie.

      Wg mnie pownno sie isc w strone standaryzacji drog rowerowych i
      stworzenia organizacji ktora robi audyty tworzonych traktow. To
      spowodowalo by lepsze porownanie postepow takich prac w roznych
      miastach Polski i wyeliminowalo partactwo, ktore nie lezy jedynie na
      poziomie wykonania, ale (o zgorozo!) rowniez planow takich sciezek.
      Przeciez takie plany powinny byly juz powstac dawno, a nastepnie byc
      realizowane konsekwentnie w odpowiedniej kolejnosci. W tej chwili
      drogi te sa projektowane ad hoc - przy okazji innych remontow. To
      doprowadzi do marnotrastwa i bezsensow komunikacyjnych! I nie pisze
      tego jako zapalony rowerzysta, ale jako zwykly podatnik, ktory sie
      czasem zastanawia kto za ten bajzel odpowiada.
    • Gość: jet Dworzec nie dla rowerów IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.08, 14:59
      "Z kolei jazdę tunelem dla samochodów porównuje do tunelu strachu w wesołym
      miasteczku."

      To ja chyba innym tunelem jeżdżę, bo dla mnie jazda tunelem dla samochodów jest
      zawsze fajnym przeżyciem. Nawierzchnia jest bardzo przyczepna i pozwala na
      osiąganie dużych prędkości, do tego w tunelu tym zwykle nie ma dużego ruchu.
      Jedyną rzeczą, która nie wszystkim się podoba to duży hałas wywoływany przez
      rower podczas przejazdu tak, że nie do końca wiadomo czy ktoś za nami jedzie czy
      to odgłos pochodzący z naszych kół. Ale mi to osobiście nie przeszkadza, a nawet
      się podoba (nie to, że nie do końca wiem czy ktoś za mną jedzie bo to faktycznie
      trochę utrudnia, ale ten hałas spod kół roweru jest zaje...fajny ;) )

      A jak ktoś nie chce przeżywać takich emocji to przecież zawsze dworzec można
      objechać ulicą Lubicz. Fakt, że czasami są tam korki, no ale wtedy jazda jest
      bez emocji.
    • Gość: Juliusz A może dworzec dla pasażerów kolei IP: *.range86-147.btcentralplus.com 19.08.08, 15:08
      Rowerami po dworcach kolejowych i peronach nie jeździ się nawet w Holandii, a władze tego kraju trudno podejrzewać o utrudnianie życia rowerzystom.
      • Gość: raj Re: A może dworzec dla pasażerów kolei IP: *.multi-play.net.pl 22.08.08, 14:14
        Nie rozumiesz w czym problem.
        Nie chodzi o jazdę rowerem *po* dworcu (chociaż co do Holandii, to przynajmniej
        na niektórych dworcach widziałem drogi rowerowe doprowadzone z zewnątrz dworca
        bezkolizyjnie prosto na peron, tak żeby rowerzyście było łatwo wsiąść/wysiąść z
        rowerem do/z pociągu). Chodzi o to, zeby mozna było w prosty sposób przedostac
        się rowerem *pod* (albo nad) dworcem na jego drugą stronę. Bo jak dotychczas
        jest to znacznie utrudnione.
    • Gość: Krzysztof K. Dworzec nie dla rowerów IP: 195.150.11.* 19.08.08, 21:18
      Naprawdę nic się nie stanie szanownym rowerzystom, jak od czasu do
      czasu zsiądą z rowerów. Swoją drogą przy przebudowie dworca, która
      mam nadzieję nastąpi, należy pomyśleć i o rowerzystach.
      • marcin.ha Re: Dworzec nie dla rowerów - idiotprzepisy 20.08.08, 11:45
        Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a):

        > Naprawdę nic się nie stanie szanownym rowerzystom, jak od czasu do
        > czasu zsiądą z rowerów.

        Tu oczywiście zgoda ale rozporządzenie o którym mowa w tekście
        (chodzi o rozporządzenie ministra infrastruktury z 23 listopada 2004
        w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na terenie
        kolejowym) w art. 2 ust. 8 mówi wyraźnie:

        "Na obszarze kolejowym zabrania się ponatdo [...] wprowadzania na
        perony, do holów, poczekalni, tunelów i przejść między peronami oraz
        w pobliżu torów nieprzeznaczonych do przewozu koleją rowerów,
        motorowerów, motocykli oraz innych pojazdów, z wyjątkiem wózków
        inwalidzkich i dziecięcych"

        Czyli nie chodzi o jazdę rowerem ale samo przeprowadzanie roweru na
        piechotę! Kurier rowerowy, który odbiera paczkę z pociągu, ja który
        kupuję bilet w kasie na następny dzień albo pan Kowalski, który
        przeprowadza (PRZEPROWADZA! na piechotę!) rower przez dworzec żeby
        nie pchać się przez ulicę Lubicz albo uniknąć dwukilometrowego
        objazdu przez Pawią, tunel, Wita Stwosza i Rakowicką - wszyscy
        podpadamy pod ten zakaz.

        > Swoją drogą przy przebudowie dworca, która
        > mam nadzieję nastąpi, należy pomyśleć i o rowerzystach.

        Czarno to widzę :-(

        marcin ha
    • Gość: Ant Dworzec nie dla rowerów IP: 195.94.195.* 20.08.08, 12:14
      Dojeżdżam od ponad roku do pracy rowerem, nie wyobrażam sobie życia bez
      roweru, ale jednak autor artykułu troszkę przesadził - jechałem tunelem
      samochodowym parę razy przez dworzec PKP - sprawia wrażenie niebezpiecznego na
      początku - ale tak nie jest - samochody jadą w miarę ostrożnie. Natomiast
      uważam, że na dworcu nie powinno się jeździć rowerem - jest to bardzo
      sensowne, ponieważ są tłumy ludzi z bagażami i po prostu nie da się ich
      ominąć, nie zaczepiwszy. Poza tym można wybrać dłuższą trasę - z ominięciem
      okolic dworca - ponieważ jazda na rowerze sprawia przyjemność, czyż nie?
      • Gość: raj Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.multi-play.net.pl 22.08.08, 14:20
        > Poza tym można wybrać dłuższą trasę - z ominięciem
        > okolic dworca - ponieważ jazda na rowerze sprawia przyjemność, czyż nie?

        No wiesz, jak ktoś się spieszy, to nie zawsze ma na to czas, zeby jeździć
        dłuższą trasą...
    • Gość: kwazik Dworzec nie dla rowerów IP: *.chello.pl 28.08.08, 20:22
      Systematycznie jeżdżę tunelem samochodowym pod dworcem głównym i muszę przyznać,
      że na początku się bałem, ale nie jest źle :)

      Niestety przy okazji tej inwestycji ciśnie się mi na usta masa przekleństw na
      bezmyślność urzędników.

      Droga rowerowa ciągnie się od Ronda Mogilskiego, wzdłuż UE i dociera do ronda
      pod dworcem - tam się kończy.
      Tutaj niestety trzeba się włączyć w normalny ruch drogowy, przejechać przez
      rondo przy dworcu i wjechać do tunelu.

      A w tunelu niespodzianka....przez 90 % jego długości ciągnie się po prawej
      stronie pas / chodnik o szerokości 1,5 m wyłożony kostką. Niestety zwęża się na
      zakręcie - miejsce jest tylko dla jednego roweru. Równocześnie jest zakaz
      wchodzenia pieszych do tunelu... To po co takie coś zrobili z naszych pieniędzy ???

      Przecież jakby dopracowali ten pas to byłaby świetna droga rowerowa. W dodatku
      łącząca się z drogą przy PK.

      Spokojnie można trochę ukraść miejsca samochodom w obszarze zakrętu i zrobić
      bezpieczną i wygodną drogę rowerową z jednej strony dworca na drugą.

      A koszt dostosowania tunelu samochodowego dla rowerzystów byłby dużooo niższy
      niż koszt dostosowania tunelu bagażowego (300 tyś... za 200 masfaltu, nową farbę
      i kamerki...jakiemuś urzędasowi chyba się mocno pop########)

      Pozdrawiam
      kwazik
      • dobiasz Re: Dworzec nie dla rowerów 29.08.08, 10:12
        Gość portalu: kwazik napisał(a):

        > A w tunelu niespodzianka....przez 90 % jego długości ciągnie się po prawej
        > stronie pas / chodnik o szerokości 1,5 m wyłożony kostką. Niestety zwęża się na
        > zakręcie - miejsce jest tylko dla jednego roweru. Równocześnie jest zakaz
        > wchodzenia pieszych do tunelu... To po co takie coś zrobili z naszych pieniędzy
        > ???

        Jakbyś widział w życiu jakiekolwiek inne tunele to byś się pewnie z czasem
        domyślił, że taki pas jest wymagany ze względów bezpieczeństwa.
    • void26 Do jukka2003 (dworzec nie dla rowerow) 06.11.08, 15:36
      Witaj,
      Z zainteresowaniem przeczytalem Twoje szerokie spostrzezenia. Nie widze kontaktu
      mailowego,wiec musze pisac na forum tutaj. Jesli masz ochote pomoc w
      praktycznych dzialaniach prorowerowych, zapraszam na storne stowarzyszenia
      Forumdlapolski -realizujemy projekt Antymapy rowerowej Krakowia -
      forumdlapolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=249&Itemid=45

      Zapraszamy do kontaktu
      Wojtek
      stow. Manko, manko.pl
    • Gość: isza Dworzec nie dla rowerów IP: *.ghnet.pl 03.12.08, 12:40
      Też dostałam tam swój pierwszy mandat, 50 zł. Nie sądzę, żeby innych tylko
      pouczali. Widzą w kamerze, że ktoś jedzie i na drugim końcu tunelu czeka Cię
      przykra niespodzianka. To jest jak specjalnie ustawiona zasadzka, dobrze wiedzą,
      że innej drogi nie ma! I całe moje miłe wrażenie ścieżek rowerowych na Mogilskim
      runęło...skandal.
      Pozdrawiam.
    • Gość: karanek Dworzec nie dla rowerów IP: *.range86-138.btcentralplus.com 03.07.09, 10:34
      To co mówi Pan Rzecznik SOK mija się z prawdą. Na terenie dworca brak
      informacji o zakazie poruszania się rowerem. Otóż rzeczywiście jest zakaz
      wjazdu od ulicy Topolowej, ale to jest znak odnoszący się do kodeksu ruchu
      drogowego, natomiast cytowany przepis jest z rozporządzenia ministra
      transportu do ustawy o transporcie kolejowym. Wiem dobrze, bo wlepili mi
      mandat za jazdę wiatą retro. Nie przyjąłem i miałem sprawę w sądzie grodzkim.
      Niestety przegrałem :/ A SOKistów nie lubię, bo wyrabiają normy łapiąc
      studentów, zamiast pojeździć nocnymi pociągami i łowić kieszonkowców!
    • Gość: Pawel Sokisci nie zawsze wystawiaja mandaty IP: *.chello.pl 19.08.09, 17:36
      Sam miałem okazję się o tym przekonać. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego
      worka i zastanówcie się jaka była wasza postawa gdy wypisywano wam mandat.
      Mnie złapano gdy na rowerze wjeżdżałem pod tunel od strony Galerii
      Krakowskiej. Znaki zakazu wjazdu dla rowerów były umieszczone wówczas na
      wysokości ok. 3-4m nad ziemią i raczej mało który rowerzysta zwróciłby na nie
      uwagę. Przyznaję, ze jeszcze wtedy nie miałem prawa jazdy i nie orientowałem
      się w przepisach ruchu drogowego. Dostałem pouczenie, nie mandat i chwała im
      za to :)

      Co do opinii rowerzystów, którzy uważają że kultura jazy w naszym mieście jest
      niska - kto z was posiada prawo jazdy i zna przepisy ruchu drogowego ? Sam
      jestem pieszym, rowerzystą i kierowcą. Jako rowerzysta unikam poruszania się
      po ulicach i staram sie po nich nie jeździć:
      1. dla własnego bezpieczeństwa
      2. dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu!!

      Drodzy rowerzyści - niektórzy z was poruszają się z prędkością ~ 20 km/h po
      drodze gdzie ograniczenie obowiązuje do 70. Naturalną reakcją kierowcy
      samochodu jest próba wymijania. Niestety - czasem powoduje to zagrożenie dla
      ruchu na drodze. Pomyślcie o tym i nie narzekajcie na kulturę jazdy kierowców.
      Jako kierowca samochodu - często spotykam się z rowerzystami, którzy po
      pierwsze blokują i utrudniają ruch, po drugie - widać, że nie znają przepisów
      ruchu drogowego i ignorują znaki.
      Kto z was przeprowadza rower na przejściu dla pieszych ?
      Sam jeżdżę po Krakowie rowerem korzystając z chodników. I nikt mi za to
      jeszcze mandatu nie wlepił! Wam też radzę.

      I moja mała uwaga:

      Przestańcie używać pulsacyjnych świateł po zmroku. To dekoncentruje i utrudnia
      jazdę tym za wami, zarówno rowerzystom jak i kierowcom.
      • Gość: rowerzysta Typowy pseudokierowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 21:07
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Co do opinii rowerzystów, którzy uważają że kultura jazy w naszym > mieście
        jest niska - kto z was posiada prawo jazdy i zna przepisy > ruchu drogowego ?

        Ty z pewnością tych przepisów nie znasz.

        > Sam
        > jestem pieszym, rowerzystą i kierowcą. Jako rowerzysta unikam
        > poruszania się
        > po ulicach i staram sie po nich nie jeździć:
        > 1. dla własnego bezpieczeństwa
        > 2. dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu!!

        Łamiesz przepisy. I namawiasz do tego innych.

        > Drodzy rowerzyści - niektórzy z was poruszają się z prędkością ~
        > 20 km/h po
        > drodze gdzie ograniczenie obowiązuje do 70.

        No i co z tego? Jeśli nie ma zakazu - wolno jechać rowerem.

        > Naturalną reakcją kierowcy
        > samochodu jest próba wymijania.

        WYMIJANIA, powiadasz... Kolejny kierofffca który nie ma pojęcia o przepisach i
        to na poziomie podstawowywch pojęć.

        > Niestety - czasem powoduje to
        > zagrożenie dla ruchu na drodze.

        Ale nie z powodu rowerzysty, ale z powodu zachowań kierowcy - paralityka, który
        nie potrafi wyprzedzać.

        > Sam jeżdżę po Krakowie rowerem korzystając z chodników. I nikt mi > za to
        > jeszcze mandatu nie wlepił! Wam też radzę.

        A potem słychać w internecie awantury, że chamy rowerzyści i ignoranci nie
        znający przepisów jeżdżą po chodnikach, ŁAMIĄC PRZEPISY.

        Teraz wszystko jasne - to nie są rowerzyści, to są kierowcy samochodów, którzy
        przesiedli się chwilowo na rowery.

        Nie ma nic gorszego, niż kierowca samochodu, który nagle przesiadł się na rower.
        Na niedzielę.

        > I moja mała uwaga:
        > Przestańcie używać pulsacyjnych świateł po zmroku. To
        > dekoncentruje i utrudnia jazdę tym za wami, zarówno rowerzystom
        > jak i kierowcom.

        Idź do lekarza i się przebadaj. Jeśli migające światło ci przeszkadza, NIGDY nie
        powinieneś dostać prawa jazdy. To może być objaw bardzo poważnego schorzenia,
        które może doprowadzić do tragedii jeśli nadal będziesz jeździł samochodem jako
        kierowca.
    • Gość: adek Re: Dworzec nie dla rowerów IP: *.star.net.pl 20.08.09, 18:47
    • Gość: x25s Dworzec nie dla rowerów IP: *.static.sbb.rs 10.11.09, 16:19
      Proponuje aby SOK raczej karał za burd na dworcu (i przejściach podziemnych) oraz PKP PR i Intercity za spóźnione pociągi.
    • Gość: któś Jak to "jak się przedostać"? IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.09, 15:50
      Ulicą Lubicz - jadąc lub przeprowadzając rower przez dworzec.
      Paranoją natomiast jest, że nie można przeprowadzić roweru przez
      galerię krakowską.
      • astrum-on-line Re: Jak to "jak się przedostać"? 18.04.10, 10:25
        Można przeprowadzić. Już w zeszłym roku w lecie przeprowadzałam
        rower przez galerię.
    • astrum-on-line Dworzec nie dla rowerów 18.04.10, 10:23
      Jak można jechać rowerem przez tunel pod dworcem. Dziwiłabym się,
      gdyby za coś takiego nie było mandatu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka