Dodaj do ulubionych

Turystów stać tylko na Smoczą Jamę

IP: *.autocom.pl 19.08.08, 22:17
Nie rozumiem celu tych publikacji. Czy porownanie tych cen
doprowadzi do obnizenia cen kawy, piwa lub wstepu do kopalni soli?
Czy silna złotówka + kryzys w Usa + Euro2008 + mniej tanich linii w
tym roku to wina osób,które działają w branży turystycznej? Z
makroekononomicznego punkt widzenia branża turystyczna również
podlega zachwianiom koniunktury. Ludzie z branży powinni się do tego
przyzwyczaić. Nikt cen nie obniży(i tak, chocby nie wiadomo jak
biadolić, codziennie w Wieliczce stoją kolejki!). Efektem publikacji
gazety może być co najwyżej poprawa jakości swiadczonych uslug.
Obserwuj wątek
    • Gość: Byrt Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.net.autocom.pl 19.08.08, 22:23
      Parę tygodni temu w Pradze przy Rynku zapłaciłem za piwo 0,4l 120 koron (13gr
      za koronę) plus 10% napiwku, który był automatycznie doliczony do rachunku.
      Czyli gdyby to było standardowe półlitrowe piwo kotowałoby ponad 20zł. Więc
      nie przesadzajmy z tym, ze jest tak samo drogo jak w Pradze - choć faktycznie
      tanio nie jest :(
      • Gość: 3po3 Re: Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.chello.pl 19.08.08, 23:40
        Bo po nas choćby potop. - Na pazerności nie jeden już łeb rozbił i jeszcze nie jeden rozbije, zarówno wśród ustalających (wyłudzających) kwoty wstępów czy usług, jak tem bardziej wśród ich klientów.
        To nie jest wolny rynek, to hazard, którego cena może być dotkliwa dla wszystkich. Głupota = niezdolność przewidzenia skutków podejmowanych przedsięwzięć, szczególnie w wymiarze makro.
    • Gość: kraksmok Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.centertel.pl 19.08.08, 23:02
      i bardzo dobrze specjalista od turystyki Pani Leja wiele obiecywała wszystko
      pod siebie i dla kolegów jak zaczyna kasa się ograniczać to lament!!!!!
    • Gość: brodacz ludzie nie ma zadnej promocji Krakowa na swiecie IP: 83.147.166.* 19.08.08, 23:40
      mieszkam zgranica to widze co sie dzieje.a przepraszam ale co takiego wspanialego ma Krakow do zaoferowania ze rzada sie tutaj najwyzszych oplat lotniskowych?w porownaniu z tuzami turystycznymi typu Praga, Paryz, londyn to to jest male prowincjonalne miasteczko na rubierzach europy gdzie kazdy mysli ze jest tanio a tu sie okazuje ze szyja go na kazdym kroku.fakt ze jest kryzys na swiecie ale co to ma wspolnego z cenami tutaj...poza tym to POLSKIE miasto niedostepne dla Polakow.piwo za 15 zl?ludzie to ja wole isc i kupic w sklepie i siku za 50 gr niz siedziec i nabijac kabze jakiemus pseudo byznesmenowi.
      hucpa prywata to jest to z czego powinien slynac Krakow
      mysleliscie ze turysci tu wala drzwiami i oknamia rozwoj to wy Marianowm wasatym zawdzieczacie ze wyjechali wiec tanie linie zwachaly interes a nie ze promocja byla...teraz jak ryan i inni mowia wala okradaniu to nagle sie oakzalo ze was nikt nie lubi
      • wilhelm4 Re: ludzie nie ma zadnej promocji Krakowa na swie 20.08.08, 22:29
        Masz racje, przeciez juz nawewt takich zamkow jak Wawel
        jest na samym moim kochanym Slasku kilkaset. A do tego palace,
        cytadele, klasztory, kurorty itp.

        Czy Wy naprawde myslicie, ze w Polsce sa tylko Lazienki(bylem i nic
        tam ciekawego nie znalazlem) i Wawel ? OK, ta cala Starowka -
        piekna. Ale bez przesady. Np. z Niemiec czy Austrii jest blizej i
        wygodniej do Pragi albo do kurortow w Czechach albo na Slasku.
        Jest masa wspanialych alternatyw.

        Nawet chocby taka Bratyslawa nie musi sie wstydzic porownania.
        Nie wspominajac o Wilnie, Rydze, Talinnie czy Lwowie itp.

        A po drodze oczywiscie na Jazz Jam/Session albo Rawa Blues na Gorny
        Slask - zapraszamy! :)))))))
    • 1stanczyk Zawsze tak bylo w naszym kraju: to miedzy innymi 20.08.08, 00:05
      dlatego, ze jestesmy nastawieni rynkowo na rzadkiego ale "bogatego" klienta nie
      funkcjonuje u nas zadna nasza siec wielkich magazynow handlowych.
      Wolimy kawe za 10 zl i 5 kelnerow godzinami czekajacych na nielicznych klientow,
      niz zysk wynikajacy z 10 podanych do stolika filizanek kawy i trzech kelnerow
      zajetych uslugiwaniem klientow.
      Ogladanie Panoramy Raclawickiej (30 min), ktore kosztuje 6 € (20 zl) poprzedzone
      jest wielokrotnymi, policyjnymi w formie, ostrzezeniami przypominajacy o zakazie
      fotografowanie.
      Ma sie wrazenie uczestniczenia w prl-owskim obowiazkowym spedzie turystycznym w
      czasie ktorego prowadzaca grupe skrupulatnie obserwuje wpuszczonych do rotundy,
      nie jak ciekawych obrazu gosci, ale jak intruzow chcacych nie daj Boze uszczknac
      potajemnym zdjeciem "narodowego" symbolu.
      Za mozliwosc robienia zdjec trzeba chyba doplacic jeszcze 10 zlotych.
      Nasz kraj jest niegoscinny, niechlujny i jednoczesnie zadziwiajaco reklamujacy
      podobne, zeby nie napisac wyzsze od tych w krajach przodujacych w turystyce jak
      Wlochy, Francja czy Hiszpania ceny uslug turystycznych .
      O autostradzie nie pisze bo zaczyna byc znana w calej Europie nie tyle jakoscia
      nawierzchni co wygorowana cena.

      Turystów stać tylko na Smoczą Jamę
      • Gość: pola Re: Zawsze tak bylo w naszym kraju: to miedzy inn IP: 80.50.235.* 25.08.08, 15:51
        Święta prawda. Nenufary Moneta mozna fotografowac do woli
        • Gość: pola Re: Zawsze tak bylo w naszym kraju: to miedzy inn IP: 80.50.235.* 25.08.08, 15:54
          nie dokończyłam
          .. można fotografowac do woli za darmo, a za nikomu nieznane dzieła
          tutaj trzeba płacić extra.
    • Gość: akodo nie pojmuję tego oburzenia IP: *.chello.pl 20.08.08, 00:16
      dwa lata wstecz wybrzeże Adriatyku, wyspa św. Stefan - za sam WSTĘP na wyspę 14
      Euro. A tu ktos narzeka ze kawa za droga? To trzeba iść do tańszej restauracji
      lub knajpki. Jak można pisać że 8-10zl to duzo za kawę w najbardziej popularnych
      miejscach jednego z popularniejszych miast Europy skoro zwykła latte w Mc
      Donalds kosztuje 5,5zl? Nie stać mnie na droższy lokal to idę do tańszego lub
      składam skromne zamówienie, jadąc w popularne miejsce dobrze mieć tego
      świadomość chyba?
      • Gość: gosc Re: nie pojmuję tego oburzenia IP: *.range86-129.btcentralplus.com 20.08.08, 01:03
        zasciankowosc i tyle. jakie najpopularniejsze miejsce? to ty chyba
        swiata w ogole nie widziales. do krakowa przyjezdzam rzadko ale za
        kazdym razem uderzaja mnie coraz wyzrze ceny i coraz gorsza jakosc! (a
        mam do czego porownac bo sie w krakowie wychowalam).
        niestety, ale czesto blizej nam to meksyku niz do standartow uni eur.
        ale to tak jak zwykle w polsce - mialo byc wspaniale a skonczylo sie
        byle jak!

      • Gość: zizgi Re: nie pojmuję tego oburzenia IP: 83.147.166.* 20.08.08, 01:09
        sluchaj za ta lure rozpuszczalna to powinno sie placic klientowi - znam walki barmanskie i ludzi w tym pracujacych wiec wiem co sie podaje w krakowku - kupe i tyle.lokale w kraku przypominac zaczynaja jakies lata komunistyczne.rzenada i tyle.popularne miejsce?facet jak mowie ludziom w irlandii o krakowie to oni oczy otiweraja, warszawe ledwo znaja a o tym miasteczku rzadko kto slyszal
        • Gość: jA-Ck Re: nie pojmuję tego oburzenia IP: *.chello.pl 20.08.08, 09:35
          Jak sie ma takich kumpli...
          Prosze spytać przeciętnego Polaka o Irlandie to ciekawe ile jest w stanie wymienić miast?????
          Ciekawe co powie o Dublinie, no poza tymi którzy tam na zmywaku pracowali??

          Szerszy punkt widzenia zmusza do myślenia, ojj jak boli....
          • Gość: rafal krakow to tostystyczny zmywak IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 20.08.08, 13:37
            no widisz jaki ty prymityw jestes.zabralo tobie myslenie a zostawili net...czepaisz sie jakiegos zmywaka a z wielu moich znjaomych <nie wiem ilu kilkadziesiat osob> NIKT na zmywaku nie pracuje.co gorsza pracuja w swietnych firmach i zarabiaja ale nie na wydawanie w megadrogiej prowincji tylko w tanszych i lepszych miejscach.krakow to naburmuszone odzwierciedlenie polski - kraik gowniany a z ambicjami mocartswowymi <vide tarcza>..dobrze ze turysci pokazuja wam gdzie wasz miejsce....rytustyczny ZMYWAK
            • Gość: Ferning Re: krakow to tostystyczny zmywak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 09:57
              Trzeba przyznać że krytykując innych ludzi, inne miejsca, potrafimy obnażyć
              naszą kulturę, tą prawdziwą a nie tylko pokazywaną innym, do której aspirujemy.
              Tylko wyzywanie od prymitywów, zmywaków i innych...
              Na podstawie ceny kawy potraficie wyciągać wnioski ogólne odnośnie całego kraju
              i wszystkich jego mieszkańców. Jej, gdybym ja posiadł taką wiedzę, nie
              marnowałbym jej na forum gazety, tylko zabrał się za poważną prace naukową:)

              Niewiele, naprawdę niewiele rzeczowych głosów. Cieszy że jednak są, od czasu do
              czasu.
    • Gość: ddd Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 08:34
      Panie romanowski zaczynam sie obawiac o Pana fiksacje. Polecic
      psychoterapeyte? a moze po prostu wyporwadz sie Pan z KRK. Juz wiekszosc
      klientow psa Pana nie znosi, wiec krzyzyk na droge
    • Gość: kart Ceny, cenami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 08:56
      Ceny cenami, ale Kraków od pewnego czasu nie ma promocji. Byłem na targach turystycznych 2 razy za granicą i to co prezentuje sobą Kraków to po prostu tragedia. Zero spójnej polityki, jakieś odrutowanie z kamerą na które NIKT nie zwracał uwagi... koszmar. Dużo gadania, mierne efekty
      • Gość: fafik Re: Ceny, cenami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 09:02
        Większość usług turystycznych oferowanych na Rynku i wokół niego nosi znamiona
        nacinania klientów.
        • Gość: yoko Re: Ceny, cenami IP: *.32.39-62.rev.gaoland.net 20.08.08, 11:07
          ot, wlasnie to jest chyba najwiekszym problemem ! 10zl za biale wino
          "chardonnay" (podobno...), bez zenady chrzczone woda - to jest
          skandal ! A za kelnera przebrany jest mlody student, az zal sie nad
          nim pastwic. Jednak nie ludzmy sie : identycznie jest w Paryzu,
          nacinanie klienta, chamstwo w obsludze i totalny "tumiwisizm" (i
          pisze o tym jako mieszkanka tego miasta), jesli nie znasz
          wyprobowanego adresu, lepiej kawe wypic w domu niz na Montmartre.
          Szkoda tylko, ze i pod tym wzgledem chcemy robic "jak na zachodzie"
          tylko argumenty turystyczne mamy "nieco" mniejsze od Paryza...
    • Gość: wątpię więc jestem Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: 80.50.235.* 20.08.08, 09:08
      Może i za drogo, ale żeby przy takim zarobku nie stać było władz Krakowa o
      odrobinę porządku i dbałości o miasto. Przecież gdy się wyjdzie poza rynek,
      Kraków wygląda ohydnie.
    • Gość: brton Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: 91.198.179.* 20.08.08, 09:14
      Monachium - obiadek na Marienplatz w bawarskim stylu + 0,5l
      PRAWDZIWEGO piwa = 32 zł
      W Krakowie jest to nie do zrobienia.
      • Gość: mmm chyba w McDonald's !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:08
        jadłem kilka obiadów w okolicach Marienplatz i...
        za 10EUR to wybacz, ale piwo plus pieczywo lub przystawka !
        samo piwo to około 3EUR lub 4EUR za 0,5l
        a dania główne - po kilkanaście EUR
        plus dodatki plus przystawka (zupy nie próbowałem nigdy) = 20EUR a
        nawet 25EUR od osoby = jakieś 65 PLN do 85 PLN !!!

        nie siej głupiej propagandy !

        no chyba, że jest jak w tytule - McDonald's lub jakiś inny "fast
        food"
        :-)))
    • Gość: imperdible zadusili kure znoszącą złote jaja IP: *.ghnet.pl 20.08.08, 09:30


    • Gość: Mateusz Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 09:36
      Wszyscy mówią że turystów jest mniej bo złotówka jest silna i odchodzą tanie
      linie. Problem jest jednak w tym że Kraków oprócz wysokich cen i niskiej
      jakości usług nie jest w stanie nic innego zaoferować turystom
      przyjeżdżającym do miasta. Może wreszcie przyjdą do rozum do głowy Ci którzy
      sadzili że turysta zawsze będzie przyjeżdżał bo Kraków to piękne miasto. Żeby
      ktoś przyjechał to musi mieć komunikację, cenę adekwatną do usługi, czysto
      oraz masę innych atrakcji. Dla mnie jako mieszkańca Krakowa może przyjechać w
      tym roku nawet 60% mniej turystów niż w latach ubiegłych. Nie mam nic
      przeciwko. Ja sam od dawna spędzam wakacje za granicą chętniej niż w kraju.
      Znajomym z zagranicy często odradzam przyjazd do Krakowa mówiąc iż za te same
      pieniądze mogą poleżeć na plaży w Hiszpanii. U nas niestety każdy chciałby
      tylko zarabiać nie wiadomo ile nie oferując nic w zamian. Żeby pierwsze kogoś
      zapraszać trzeba się na to po prostu bardzo dobrze przygotować.
      • Gość: monixxx Re: Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: 78.150.135.* 20.08.08, 12:43
        Bylam z dziecmi w Krakowie u znajomych podczas dlugiego weekendu.
        Aquapark nas skusil, fajnie bylo, ale takiej kasy to nigdy nie
        zaplacilam za basen podobnej klasy we Francji, gdzie mieszkam od
        lat. Czas stania w kolejce jest doliczany do ceny przy wyjsciu -
        gdzie jeszcze takie praktyki sa stosowane???? Licznik bije za minute
        pobytu na terenie basenu???? Corka ma dlugie wlosy, dlugo je suszyla
        i wyszlo na to, ze zaplacilam za czas suszenia wlosow! Kazdego,
        ktory od nas wybiera sie do Krakowa ostrzegam przed Aquaparkiem,
        naciaganie klienta na maksa!!!!
        • rydzyk_fizyk Re: Turystów stać tylko na Smoczą Jamę 20.08.08, 17:32
          Takie liczenie czasu to niestety standard w Polsce i nie tylko.
        • klonpvv bez przesady 20.08.08, 19:52
          nie widzę nic dziwnego w płaceniu za "suszenie włosów" w końcu korzysta się z
          jakiejś usługi na basenie, nie podoba mi się płacenie za stanie w kolejce .
          Bylem ostatnio w Aquaparku w Sopocie - o tyle lepiej że przy wyjściu z basenu
          jest zegar i nawet jak się stoi to już się nie płaci. To tyle plusów.
          Nie powiem czysto było, ładnie było.
          Ale jakieś 55zł za 3 godziny [110 - 2 dorosłe sztuki] ile ja bym musiał zarabiać
          w PL aby mnie było stać na zwykłe życie plus 2 wyjścia w miesiącu na taki basen
          z kimś? A sauna nie jest w cenie - płatna osobno.

          U siebie za basen + 2 różnego rodzaju sauny [małe po prawdzie ale nigdy pełne]
          płacę 4.40 funty ~ 18 zł. Skala basenu mniejsza ale skala cen jeszcze bardziej
          rozbieżna.

          Za full wypas Gym z 2 basenami
          www.totalfitness.co.uk/health-club/join-liverpool-aintree-gym/
          i innymi wodotryskami płaciłbym za miesiąc ok 43 funtów... :/
        • Gość: Be Re: Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: 217.98.20.* 22.08.08, 16:24
          Corka ma dlugie wlosy, dlugo je suszyla
          > i wyszlo na to, ze zaplacilam za czas suszenia wlosow!

          Z tymi suszarkami to nie do końca tak. Po przejściu przez kasy zawsze można iść na poziom - 1 gdzie są darmowe.
    • Gość: obarex My, Polacy... IP: *.range81-157.btcentralplus.com 20.08.08, 09:38
      tak trzeba by pewnie zaczac garsc obserwacji antropologicznych (etnograficznych)
      - jestesmy doskonale rozpoznani przez fachowcow od marketingu jako spoleczenstwo
      "pozerow". Gotowi zawsze przeplacic i narzekac, ale bron Boze nigdy nie dac sie
      zlapac na uzywaniu mniej prestizowej marki czy mniej szpanerskiego sklepu (to
      zasadniczy powod dla ktorego wiele towarow " z gornej polki" jest drozszych niz
      w pozostalej czesci Europy i wyprzedaze niezlych marek zdarza sie niezwykle
      rzadko - po prostu "ciemny lud wszystko kupi"). Odpryskiem takiej postawy jest
      postawa wlascicieli i managerow (a ta znam znakomicie) wobec potencjalnego
      klienta. Przecietny polski "przedsiebiorca" musi miec pelny zwrot inwestycji w
      7-8 lat - inaczej mu sie "nie oplaca". Podobne inwestycje w Europie umownie
      zwanej zachodnia zwracaja sie w ok 15 lat. I wszyscy jakos zyja...
    • washington84 oplata od metra zwiedzania 20.08.08, 09:41
      Mam pomysl. oplata za zwiedzanie Wawelu powinna zalezec od metra przebytego
      korytarza. Kazdy zwiedzajacy dostaje licznik i na koniec zwiedzania placi oplate
      od metrow przebytych. W ten sposob zgodnie z demokracja kazdy moze isc do
      dowolnej komnaty a nawet zwiedzac je trzykrotnie. Np 500m = 500 zl. W ten sposob
      bedzie to niezapomniana ostatnia wycieczka w zyciu na Wawel.
      • Gość: kasieńka właśnie wróciłam w kolejnego pobytu we Wrocławiu.. IP: 217.153.44.* 20.08.08, 10:11
        pieknie, czysto, przestrzeń, dużo sie inwestuje, miasto rozkwita,
        jest takie... europejskie...
        Proponuję porównać ceny choćby wstępów do ZOO - bo samo ZOO jest
        nieporównywalne ...
        wjazd windą na katedrę, zwiedzanie pięknego uniwersytetu,ogród
        botaniczny, ogród japoński no, najdroższa jest panorama racławicka...
        Nawet w kinie bilety są tańsze, w mieście są wielopoziomowe
        parkingi, które nikomu jakoś nie przeszkadzają...
        • Gość: krak Re: chwila , chwila IP: 83.13.74.* 20.08.08, 19:57
          No to jeszcze chwile potrwa taka sielanka potem przyjada tani
          turyści z wysp i na wszystko nasrają , zejszczą i bedzie dalej
          pięknie ?
    • Gość: toudi mocna zlotowka i zachlannosc Krakusów oraz Górali IP: 194.119.254.* 20.08.08, 10:07
      prowadzi w jednym kierunku, tylko nie wiem dlaczego kogos to dziwi.
      Zwiedzilem wieksza czesc Europy, bylem w najwazniejszych muzeach
      Starego Kontynentu, ale takiej drozyzny jak w Krakowie to naprawde
      ze swieca szukac.
      Bilet do Luvru kosztuje 11 Euro, ale spedzilem tam pelne 2 dni (=22
      EUR)- w sumie jakies 14 godzin zwiedzania - a i tak jedno skrzydlo
      tylko "przelecialem" bo nie bylo juz czasu. Tymczasem nasz Wawel w
      przeliczeniu na godzine "atrakcji" jest pieciokrotnie drozszy!!! Do
      tego w Paryzu czy Rzymie sa specjalne dni, gdzie wstep jest
      darmowy!!! U nas nie do pomyslenia!

      Artykul dosc celny, tylko z taksowkami oszukuje. Koszt taxi w
      Londynie z centrum na Hathrow to jakies 60 funtow, w Krakowie (z
      Centrum na Balice) 45 zl. To jednak znacznie taniej!!!

      t.

      • Gość: Wittiw Re: mocna zlotowka i zachlannosc Krakusów oraz Gó IP: 195.117.48.* 20.08.08, 10:22
        > Do tego w Paryzu czy Rzymie sa specjalne dni, gdzie wstep jest
        > darmowy!!! U nas nie do pomyslenia!
        To akurat nieprawda - w Polsce są dni wolnego wstępu w większości
        muzeów.. problem w tym że do takich miejsc jak Wawel otrzymać
        darmowy bilet jest niezmiernie trudno - nie wiem czy to wogóle
        możliwe.
    • toja3003 Ceny to rynek. Kto chce niech płaci, kto nie chce 20.08.08, 10:11
      Ceny to rynek. Kto chce niech płaci, kto nie chce niech nie płaci. I
      na Wawelu też prawa rynku działają tzn. tak długo jak jest full
      gości tak długo można windować ceny do nieskończoności żeby Kraków
      sobie zarobił. W czym problem? W tym, że kogoś na to „nie stać”? To
      co – ma być socjalizm i bileciki po dwa złote? Toż te tłumy
      zadeptałyby ten zamek dokumentnie. To już lepiej niech będzie
      drożyzna.

      • Gość: kasienka Re: Ceny to rynek. Kto chce niech płaci, kto nie IP: 217.153.44.* 20.08.08, 10:33

        toja3003 napisał:

        To
        >
        > co – ma być socjalizm i bileciki po dwa złote? Toż te tłumy
        > zadeptałyby ten zamek dokumentnie. To już lepiej niech będzie
        > drożyzna.

        ojj, bidne, zadeptane przez plebs forum romanum ....

        Bez komentarza.

        generalnie, krakówek, mimo, że mieszkam tu 30 lat, po prostu chyba
        ma uderzenie wody sodowej do głowy. Zachłysnęliśmy się tłumami
        Anglików i tak sobie pojechaliśmy na tej fali. Drogie bilety MPK,
        duża podwyżka taksówek, chorendalne wstepny do niewielkiego ZOO...
        We Wrocławiu jest mnóstwo parków, DARMOWYCH, zadbanych, u nas -
        kawałek zieleni np przy domu mehofera bodajże (krupnicza) czy przy
        muzeum Archeologicznym - bach - WSTĘP płatny, no a za zdjęcia
        oczywiście osobno...
        • Gość: mmm żałosna jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:21
          jak można porównywac publiczne parki do prywatnych ogrodów wewnątrz
          kamienic ???!!!

          jak chcesz sobie za darmo połazić w zielonym otoczeniu - połaź sobie
          po Plantach (park-ewenement w skali europejskiej i nie pisz że nie
          zadbany) albo po Parku Krakowskim, albo po Błoniach (też ewenement
          na skale światową !) lub wyjdź na Kopiec Kościuszki/ Kopiec
          Krakusa / Kopiec Wandy / Kopiec Piłsudskiego, połaź sobie po
          Sowińcu, Bielanach i Lasku Wolskim, po okolicach Klasztoru w Tyńcu,
          po Parku Lotników pomiędzy Krakowem a Nową Hutą - WSZYSTKO to MASZ
          ZA DARMO !!!
          mało tego ?
          w którym mieście znajdziesz więcej ? proszę Cię, nie wspominaj tylko
          Wrocławia, nie ośmieszaj się !

          ja powyżej przytoczyłem tylko duże kompleksy zieleni - nie
          wymieniałem mniejszych ogordów, parków i skwerów - ich tez jest
          pełno między krakowskimi osiedlami...

          i nie siej tu brzydkiej i nieprawdziwej propogandy !
          widać, że znasz to miasto, jak ja... Singapur ! hehehe !!!
          • Gość: leliwa Re: żałosna jesteś IP: 78.150.135.* 20.08.08, 18:27
            jakze Blonia - na skale swiatowa? Kto tak stwierdzil???? Brytyjskie
            miasta, przede wszystkim Londyn maja mase wielkich zielonych polaci
            w centrum miasta. Trawa tam lepsza, ludzie siadaja bez kocy,
            scikagaja buty i maja fajna przerwe obiadowa. Potem wracaj do
            pobliskich biur. Blonia, tez mi cos :)))
            • Gość: mmm Re: żałosna jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:31
              a gdzies napisalem że Błonia są JEDYNE ?!
              umiesz czytać ze zrozumieniem ?...

              możesz jeszcze przytoczyć Central Park w NY - tam też dużo zieleni w
              centrum miasta - ale nie o to chodzi żeby się licytować...

              powyższy post był moją odpowiedzią na poprzednie zarzuty, że w
              Krakowie jest BRAK darmowych miejsc zielonych ! (żenująca teza)
              a ewenement na skalę światową to nie oznacza (wg mnie przynajmniej)
              że jedyny na świecie, tylko jeden z nielicznych lub ładniejszych lub
              posiadających jakąś "duszę" - do Krakowskich Błoń pasują conajmniej
              dwa z tych określeń !
              • Gość: leliwa Re: żałosna jesteś IP: 78.150.135.* 20.08.08, 18:34
                "albo po Błoniach (też ewenement
                na skale światową !) "

                to tylko twoj cytat, nie wiem jak inaczej mam to rozumiec. nie ja
                zaczelam licytacje i masz racje porownywanie jest czasem bez sensu.

                • Gość: mmm Re: żałosna jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:36
                  wytłumaczyłem to w jednym z ostatnich zdań poprzedniego postu
                  • Gość: leliwa Re: żałosna jesteś IP: 78.150.135.* 20.08.08, 18:59
                    nie trzeba sie tak bardzo denerwowac, spokojnie. Pytalam tylko jak
                    rozumiesz ze Blonia to ewenement swiatowy. No wiec?
            • Gość: ala Re: żałosna jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 19:12
              Dokładnie. Byłam ostatnio w Monachium i zauroczył mnie Englischer
              Garten - ogromny park, który zaczyna się prawie w centrum miasta, i
              ciągnie podobno przez 10 km. Na jego terenie jest co najmniej jedna
              łąka porównywalna z Błoniami, a mniejszych - co najmniej kilka.
              Tłumy ludzi spacerują, biegają, jeżdżą na rowerach. Zero żuli i
              pijaków, choć na terenie parku jest parę piwiarni. Wszystko czyste i
              zadbane za pieniądze podatników.
          • Gość: bejemot Re: i kto tu jest załosny? IP: *.autocom.pl 20.08.08, 19:02
            > jak można porównywac publiczne parki do prywatnych ogrodów wewnątrz
            > kamienic ???!!!

            Ani ogród na tyłach Muzeum Narodowego o. Dom Mehoffera, ani ogrody Muzeum Archeologicznego nie są prywatnymi ogrodami.

            > jak chcesz sobie za darmo połazić w zielonym otoczeniu - połaź sobie
            > po Plantach (park-ewenement w skali europejskiej i nie pisz że nie
            > zadbany)
            NIE JEST ZADBANY. Planty mają żałosny poziom zieleni. Wyliniałe trawniki, przerośnięte, niepielęgnowane krzaczory, byle jak obsadzone rabatki. Jest gorzej nie tylko wporównaniu z tzw. zachodem ale i Warszawą (Łazienki) czy Wrocławiem (Park Szczytnicki).
            Ponadto ani w Plantach ani w Błoniach nie ma niczego niespotykanego - wielkie trawniki sa w parkach na całym swiecie, ogrody na miejscu fortyfikacji -także.
            widac, że niestety pojęcie o zieleni masz...jak o Singapurze. moze trzeba ruszyć szanowne cztery litery poza własny grajdoł - podróze kształcą.
            • Gość: kasienka Re: i kto tu jest załosny? IP: 217.153.44.* 21.08.08, 08:39
              Gość portalu: bejemot napisał(a):

              > > jak można porównywac publiczne parki do prywatnych ogrodów
              wewnątrz
              > > kamienic ???!!!
              >
              > Ani ogród na tyłach Muzeum Narodowego o. Dom Mehoffera, ani ogrody
              Muzeum Arche
              > ologicznego nie są prywatnymi ogrodami.

              Dokładnie!

              > > jak chcesz sobie za darmo połazić w zielonym otoczeniu - połaź
              sobie
              > > po Plantach (park-ewenement w skali europejskiej i nie pisz że
              nie
              > > zadbany)
              > NIE JEST ZADBANY. Planty mają żałosny poziom zieleni. Wyliniałe
              trawniki, przer
              > ośnięte, niepielęgnowane krzaczory, byle jak obsadzone rabatki.

              O taaak, na plantach można sobie posiedzieć w towarzystwie
              bezdomnych, alkoholików, którzy niezrażeni zajmują co-którąś ławkę,
              w końcu straż miejska woli pacyfikować starsze panie z ratlerkami.
              Na trawę w Krakowie nie wchodzimy, albo nie wolno, albo trawy nie
              ma, albo jest cała w psich.... No i mozna też posłuchac odgłosów
              ulicy.

              Jest gorzej nie
              > tylko wporównaniu z tzw. zachodem ale i Warszawą (Łazienki) czy
              Wrocławiem (Pa
              > rk Szczytnicki).
              > Ponadto ani w Plantach ani w Błoniach nie ma niczego
              niespotykanego - wielkie t
              > rawniki sa w parkach na całym swiecie, ogrody na miejscu
              fortyfikacji -także.

              Wypunktowywanie zieleni miedzy-blokowej jest smieszne po prostu, a
              zachwalanie parku lotników czy krakowskiego - cóż, fakt- fajnie, że
              są, ale nie da się ich porównać z tym, co znajdziemy na zachodzie
              czy południu europy.

              > widac, że niestety pojęcie o zieleni masz...jak o Singapurze. moze
              trzeba ruszy
              > ć szanowne cztery litery poza własny grajdoł - podróze kształcą.

              na początek panu nie-żałosnemu proponuję tanie linie do Londynu
              celem przyjrzenia się zieleni miejskiej.
              • Gość: mmm po raz kolejny żal mi waszego światopoglądu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:29
                <<Ani ogród na tyłach Muzeum Narodowego o. Dom Mehoffera, ani
                ogrody Muzeum Archeologicznego nie są prywatnymi ogrodami.>>
                może źle się wyraziłem, nie są "prywatne" w rozumieniu własności,
                chodziło mi o to że są niedostępne i nie są upublicznione do
                zwiedzania przebywania, gdyż własnie są NA TYŁACH kamienic i dlatego
                dostęp do nich jest niemożlwiy po zamknięciu w/w, a także trudno
                byłoby pilnować muzeum gdyby przez dziedziniec i ogród przewalały
                się tłumy bez biletów...

                <<na plantach można sobie posiedzieć w towarzystwie bezdomnych,
                alkoholików>>
                tak samo mozna sobie posiedzieć w Central Parku, czy w pobliżu Pól
                Elizejskich, w Berlinie czy Monachium również widziałem
                podobny "element" - może nie pijacy, ale ćpuny do potęgi !!!


                <<parku lotników czy krakowskiego - cóż, fakt- fajnie, że są, ale
                nie da się ich porównać z tym, co znajdziemy na zachodzie>>

                a dlaczego ?
                czyżby dlatego, że jesteśmy z nimi "obyci na codzień", a tamte sa
                atrakcją widzianą raz w życiu ?!
                tylko dlatego, że się znudziły, a tamte są nowością w zyciorysie ?!
                czy są może jakieś inne, bardziej merytoryczne argumenty ?...
                bo dla mnie parki na Zachodzie to takie same parki, jak wspomniane
                krakowskie...

                na Południu Europy - fakt trochę parki są inne, ale ze względu na
                odmienna roślinność - tylko, że z tych samych względów nasze parki
                będą ciekawsze dla tam,tejszych mieszkańców, którzy wybraliby się na
                spacer po naszych... gwarantuję, gdyż z niejednym o tym rozmawiałem !

                <<proponuję tanie linie do Londynu celem przyjrzenia się zieleni
                miejskiej>>
                tanimi liniami lataj sobie sama !
                mnie stać i korzystam z lepszych połączeń !
                lub ewentualnie (w ramach bliższych "tripów" po Europie - z mojej
                wygodnej i szybkiej limuzyny...)

                pozdrawiam !



            • Gość: mmm jak pojeździsz tyle co ja to pogadamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:19
              widać kto tu jeździ - ja dużo i na mnie nie robią wrażenia "parki i
              obszary zielone" innych miast, ty chyba jednak jeździsz malutko i za
              każdym razem dech w piersiach ci zapiera widok odmienny do
              krakowskiego...

              no cóż - dla niektórych osobników coś innego niż "swojskie" (w
              rozumieniu : "nasze", a nie : "wiejskie") jest ciekawsze i
              ładniejsze "a priori" - żal mi takich osobników, tym bardziej, że to
              obce jest czasami identyczne, lub jedynie w malutkim stopniu
              ładniejsze od naszego... ale przecież z naszym się już obyło, więc
              nudzi, a obce... hmmm zawsze extra ?!
              • Gość: behemot Re: jak pojeździsz tyle co ja to pogadamy IP: 83.15.139.* 26.08.08, 18:54
                Mądralo, obejrzyj w takim razie archiwalne, przedwojenne zdjęcia krakowskich parków. Moze wtedy zauwazysz róznicę. Choć, sądząc po poziomie twojej pisaniny, wątpię.
      • Gość: Wittiw Re: Ceny to rynek. Kto chce niech płaci, kto nie IP: 195.117.48.* 20.08.08, 10:34
        Ciekaw tylko jestem jak muzea poradziłyby sobie bez wsparcia z
        budżetu państwa. Płacę podatki na takie placówki i nie podoba mi się
        że realnie "dostępne" są one dla przyjezdnego turysty. Cóż chyba
        rzeczywiście lepiej zwiedzać inne kraje skoro w Polsce jest robione
        wszystko, aby zbrzydzić miejscowe zabytki. To wstyd, że większość
        Polaków nie widziało nawet garstki tych zabytków, którymi się
        chwalimy.
        • bambussi kiedyś co roku Kraków i Zakopane to był standard 20.08.08, 11:00
          przynajmniej dwa weekendy w roku w Krakowie i przynajmniej tydzien
          urlopu w Zakopcu

          ale od dwóch lat, kiedy Kraków zaczął drożeć niemiłosiernie nie
          oferując nic w zamian (sorry, ale poza murami Starego Miasta i
          częscią Kazimierza to Kraków wygląda jak powiatowe maisto które
          zatrzymało się w rozwoju w latach 70-tych), a z pazerność i chamstwo
          górali przekroczyły granice zdrowego rozsądku, zdeydowałem się na:

          jeden weekend w Gdańsku i jeden we Wrocławiu - i jestem baaardzo
          zadowolony ze stosunku cen do jakości usług turystycznych, zabytków,
          knajp itp, a tydzień urlopu spędziłem w Szczyrku - co prawda góry
          niższe ale i ceny i ludzie jacyś bardziej przyjaźni :)

          chytry dwa razy traci - warto o tym pamiętać...
        • toja3003 Co to znaczy „obrzydzać zabytki”? Zabytek sam w so 20.08.08, 11:28
          Co to znaczy „obrzydzać zabytki”? Zabytek sam w sobie, choćby
          najpiękniejszy, to nie wszystko. Trzeba do niego dojechać (polskie
          drogi), może przenocować (hotel drogi), zaparkować samochód (ukradną
          czy nie ukradną?), nie skręcić nogi na krzywym chodniku w bocznej
          uliczce, może i skorzystać z podstawowej infrastruktury jak bankomat
          czy automat telefoniczny (kiepsko w mniejszych miejscowościach) albo
          internetowy hot-spot (patrz wyżej) albo i dojechać autobusem, który
          kiedyś może przyjedzie i może nawet zgodnie z rozkładem (oszczędzę
          żenujących przykładów) a i jeszcze miła obsługa by się przydała i
          aktualne informacje a tu wycieczka z Japonii zachwycona Szopenem nie
          może wejść do muzeum, bo nagle ktoś w tym dniu zarządził
          inwentaryzację albo wywiesił karteczkę „wyszłam na chwilę zaraz
          wracam” (autentyczne). No koment. Wiem, wiem „mam psychodzę i
          przesadzam”. W końcu śmieci na ulicy były „od zawsze” i komu to
          przeszkadza? Tylko ja muszę „marudzić” a nie powinienem, bo przecież
          Polska jest taka piękna!
          • Gość: Jasne! Re: Co to znaczy „obrzydzać zabytki”? IP: *.range81-157.btcentralplus.com 20.08.08, 12:28
            .. przeciez zabytek sam w sobie to obrzydliwosc!
          • Gość: mk Re: Co to znaczy „obrzydzać zabytki”? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:28
            hot spot na rynku to jakaś kpina, znam obcokrajowców, którzy przez cały weekend
            pytali w kilkunastu knajpach jak można z niego skorzystać i nikt im nie potrafił
            udzielić odpowiedzi

            by sie podłączyć trzeba mieć... konto na wp.pl!!

            banalnie proste, jeśli ktoś nie operuje językiem polskim i w życiu o wp nie słyszał
            • toja3003 Ano właśnie a to Polska właśnie. 20.08.08, 15:55
      • crogool Ceny to rynek. 20.08.08, 11:23
        Pogięło Cię?
        To ma być gigantyczne muzeum do którego nikt nie wchodzi, czy miasto bogate
        zabytkami ?
        Przemysłu - brak.
        Businessu - niewiele (plus te kwiatki które wykwitły ostatnio).
        Technologi -tyż nie bardzo.
        Zatem co, 700 tysięczny skansen?

        Idąc Twoim tokiem rozumowania, dla urodzonych tutaj, wszelkie usługi winny być
        za darmo, skoro mamy odgrywać szopkę i być żywymi dekoracjami. Chwilowo drogo
        jest socjalistycznie, dla wszystkich i po równo, ać to dopiero wersja demo..
        Żłób się zaś kiedyś skończy i będziesz miał socjalizm w pełnej krasie, full się
        znaczy i bez dodatków. Równo i g**no plus picowe przywileje.
        • flamengista nie do końca 20.08.08, 11:31
          W przypadku taksówek ceny zostały nie na wolnym rynku, ale w ramach
          oligopolu/zmowy cenowej.

          Podobnie jest w przypadku czynszów w rejonie plant. Często kamienice stoją przez
          lata nie wynajęte, ale z ceny nikt nie zejdzie. Ciekawe dlaczego.

          Ale mimo wszystko cała nadzieja w rynku właśnie. Teraz restauratorzy, hotelarze
          i wszyscy żyjący z turystyki dostają w d... Od tego, jak szybko zareagują zależy
          ich dalszy byt. Nam pozostaje wierzyć, że zareagują prawidłowo - z korzyścią dla
          nas wszystkich.
          • toja3003 Jasne, że pojęcie wolnego rynku to tylko model a p 20.08.08, 15:58
            Jasne, że pojęcie wolnego rynku to tylko model a praktyka z reguły
            wygląda inaczej; Wawel to nawet nie oligopol ale 100% monopol – jest
            tylko jeden Wawel i jeden Kraków czyli kto to chce oglądać musi
            słono płacić ale ponawiam pytanie: ma być socjalizm i bileciki po
            dwa złote? Toż te tłumy zadeptałyby ten zamek dokumentnie. To już
            lepiej niech będzie drożyzna.
            • Gość: stefan Re: Jasne, że pojęcie wolnego rynku to tylko mode IP: *.kolornet.pl 20.08.08, 23:11
              Problem w tym, że jest to jedna z nielicznych krakowskich atrakcji i
              w skali mikro (sam zamek) wychodzimy na plus, ale w skali makro
              (biznes dla całego miasta) jest to niekorzstne. Wolny rynek - super,
              ale trzeba na zagadnienia wolnorynkowe troche szerzej patrzeć.
      • guru133 Re: Ceny to rynek. Kto chce niech płaci, kto nie 20.08.08, 19:36
        toja3003 napisał:

        > Ceny to rynek. Kto chce niech płaci, kto nie chce niech nie płaci. I
        > na Wawelu też prawa rynku działają tzn. tak długo jak jest full
        > gości tak długo można windować ceny do nieskończoności żeby Kraków
        > sobie zarobił. W czym problem? W tym, że kogoś na to „nie stać”? To
        >
        > co – ma być socjalizm i bileciki po dwa złote? Toż te tłumy
        > zadeptałyby ten zamek dokumentnie. To już lepiej niech będzie
        > drożyzna.
        >
        Co do cen w lokalach zgoda. Będziesz za drogi, zbankrutujesz. Natomiast nie
        zgadzam się co do cen na wawelu i w muzeach. To nie jest prywatna własność ale
        nasze wspólne dobro narodowe i każdy, nawet najbiedniejszy Polak ma prawo je
        poznać, bo jest współwłaścicielem tych historycznych obiektów.
        • toja3003 To po ile bileciki? Po dwa złote? 21.08.08, 14:44
    • Gość: Krakus dostaną w d... IP: 62.233.214.* 20.08.08, 11:25
      Dostaną po d.... i obniżą ceny. Krakowskie centusie.
    • flamengista no - brawo. GW wyliczyła wreszcie rzetelnie 20.08.08, 11:28
      i pokazała czarno na białym to, co na forum wałkowane jest od miesięcy.

      Ja tylko dodam, że nie w samej drożyźnie jest problem. Bo jeśli idzie za nią
      jakość, to zawsze jacyś turyści przyjadą. Co prawda mniej, ale za to z pełnymi
      portfelami.

      Problem w tym, że jesteśmy ciągle zaściankiem. Nasz Rynek jest zapchany
      reklamami. Promujemy się przez Damę z Łasiczką - 1 obraz na skalę światową, po
      za nim w Muzeum Czartoryskich nie ma dla turysty z za granicy zbyt wiele
      ciekawych eksponatów. A i Dama ciągle po za Krakowem. Inne muzea też oferują
      niewiele, w porównaniu z Zachodnimi.

      A jak w Narodowym umieszcza się czasową wystawę z Warholem, La Chapelle czy
      Barcelo - to nikt o niej nie wie, bo słabo rozreklamowana na mieście.

      Dobrych restauracji ciągle jak na lekarstwo. Dobrych knajp - jeszcze mniej. Mam
      na myśli lokale, w których można siąść z dala od papierosowego dymu i wybrać
      spośród 20 rodzajów piw, albo 30-40 drinków robionych w profesjonalny sposób.

      Nie piszę tego, by się dołować. Ale by pokazać, jak wiele jest do zrobienia,
      byśmy choćby w turystyce stali się europejskim miastem.
      • Gość: nick Re: no - brawo. GW wyliczyła wreszcie rzetelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 18:10
        Turyście na pewnym poziomie, który zwiedził wcześniej chociażby
        Włochy, Kraków nie ma wiele do zaoferowania. Dla Polaków jest to
        miasto "magiczne" ze względu na historię. Wawel i Rynek to dla nas
        pamiątka po czasach, gdy Polska była potęgą (ach, jak to było
        dawno), dla Anglika czy Włocha - jeszcze jedno stare miasto na
        turystycznej trasie.

        Nie oszukujmy się - ostatnie dwa lata boomu wynikały tylko z tego,
        że pewnej pani z magistratu udało się wypromowac Kraków jako stolicę
        taniego piwa. Wiadomo było, że ta moda nie potrwa długo. A polscy
        turyści? Zniechęcają ich nie tylko ceny. Wiele lat temu znajomi z
        Warszawy przyjeżdżali do mnie, żeby pójść do teatru. Teraz ja do
        nich jeżdżę, bo na warszawskich scenach dzieje się więcej i
        ciekawiej. Później chętnie wpadali tu na weekend, żeby posiedzieć w
        uroczych, artystycznych knajpkach, gdzie ceny były dużo niższe niż w
        Wrszawie. Teraz nawet do knajpek nie przyjeżdżają.

    • Gość: paulus Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.chello.pl 20.08.08, 11:33
      Rzeczywiście, coraz lepiej widać, że sporo rzeczy u nas stoi do góry
      nogami. Przerażające, jeśli się trochę pojeździ po Europie... w
      wielu krajach można zobaczyć, że więcej jest szacunku między
      ludźm,i, więcej zaufania.
      Co innego chciałam napisać. Zastanawia mnie kto zarabbia na
      horrendalnych cenach koncertów w Polsce. Bilet na koncert Boba
      Dylana w Sali Kongresowej, bagatela, 300zł, w czeskiej Ostrawie, w
      przeliczeniu - 80zł. Czy Dylan Dostał więcej pieniędzy za koncert w
      Polsce, czy co?
      • Gość: k. Re: Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: 83.2.195.* 20.08.08, 14:55
        hahaa to jest po prostu smieszne. Juz nawet w Stanach wiecznie
        Zadowolonych koncert tegoz, kosztuje od 50-100$!!!
    • Gość: Ewa Turystów stać tylko na Smoczą Jamę IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.08, 11:46
      Jakos to dziwne...Bylam w tym roku w w krakowie na tydzien z Mezem i dwojka
      dzieci. Przyjechalam z 1200 Euro a przywiozlam do domu jeszcze 500 Euro.
      Niczego sobie nie zalowalismy...nie wiem...chyba bylam w jakims innym Krakowie...
    • janostrzyca Jak wydymać turystę? 20.08.08, 11:57
      Podejście do turystów naszych knajpiarzy, hotelarzy etc to: wydymać
      i orżnąć. Lepiej, taniej i bezpieczniej jest jechać z rodziną za
      (prawie każdą)granicę, gdzie gościa traktują jak normalnego klienta,
      który płaci i wymaga, a nie durnego jelenia do wykantowania.
      Niech się nie dziwią, że chętnych na takie masochistyczne atrakcje
      jest coraz mniej.
      www.janostrzyca.bloog.pl
      • Gość: lk Re: Jak wydymać turystę? IP: 151.193.120.* 21.08.08, 12:58
        He he... trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie rzeki. Jak Cię
        "wydymają" za granicą, to nawet nie zauważysz albo nie zrozumiesz, a najwyżej
        pomyślisz, że przecież musi być drogo bo to zagranica!
        • Gość: jo Re: Jak wydymać turystę? IP: *.tvk.torun.pl 21.08.08, 13:30
          Niekoniecznie. Kraków kojarzył mi się z miastem magicznym, kiedy byłam na
          studiach i jeździłam do znajomych - więc nie musiałam płacić za pobyt. Teraz
          pojechałam pozwiedzać - zakaz fotografowania w każdym kościele, a jeśli można
          robić zdjęcia za odpłatą, to mają pretensję, że za dużo zdjęć i trzeba dopłacić
          (w dobie aparatów cyfrowych co to znaczy za dużo zdjęć?). Kelnerzy oszukują na
          każdym kroku (cena kawy inna na parterze, inna na piętrze - ale cennik jest
          tylko na parterze) w centrach handlowych płaci się za skorzystanie z toalet
          (pierwszy raz się z tym zetknęłam) ale papieru i czystości brak, wieczne
          narzekania miejscowych na turystów, że brudzą, jedzą zwiedzają i nic do
          zaoferowania w zamian. Kraków się wypalił. Można mieć zabytki ale jak się nie ma
          klasy to się przyciągnie turystów tylko weekendowych (np z Anglii.....).
    • nowak11 Ceny, chamstwo, "karki"... 20.08.08, 12:01
      ...brud... Przyczyn, dla których Polskę coraz częściej omijają turyści (ci
      prawdziwi, a nie ochleje z wysp) jest wiele. Ogólnie można by je nazwać
      "polskim folklorem";)))
    • Gość: Klemens teatrolożka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:06
      Co to za język?
      • Gość: krak Re: bo takie ćwoki piszą na tych łamach. IP: 83.13.74.* 20.08.08, 20:11
      • Gość: lk Re: teatrolożka?? IP: 151.193.120.* 21.08.08, 13:02
        He he... Polski! Polski pochodzenia łacińskiego plus interwencja feministek.

        dyrektor -> dyrektorka
        teatrolog -> teatrolożka
        spawacz -> spawarka

        Proste.
    • Gość: Gość UWAGA!!! Nie przyjeżdżajcie do Krakowa! IP: *.eranet.pl 20.08.08, 12:13
      W Krakowie jest niebezpiecznie i można zostać okradzionym lub
      pobitym w biały dzień w centrum miasta!!!
      • Gość: Ewa Re: UWAGA!!! Nie przyjeżdżajcie do Krakowa! IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.08, 12:34
        W innych maistach tez, pacanie...
    • Gość: walter Turystów stać tylko na Smoczą Jamę -Polaka tez IP: *.n4u.airbites.pl 20.08.08, 12:54
      Właśnie- ja tez chciałbym przypomniec sobie to co widziałem 30 lat
      temu- ale emeryturka nie pozwala aby wiedzę historyczną przekazać
      naszym wnukom-Przeciez zwiedzanie nastepuje z reguły w gronie
      rodzinnym lub przyjaciół czy też gosci którzy zatrzymali sie w
      Krakowie w moim mieszkaniu.Ile to Polaka kosztowac moze?.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka