Gość: fentrowycz
IP: *.centertel.pl
05.09.08, 07:58
Z syrenką prawda. To działało w Krakowie, jedziesz, widzisz czerwone,
zdjmujesz nogę z gazu i w końcu - bah - zielone. Taaaak. Ale jakiś facet
wprowadził czujniki 5 metrów przed sygnalizatorem. Dopóki SYSTEM nie wyczuje
auta jest czerwone. Jak wyczuje, to ty już stoisz pod czerwonym i czekasz aż
SYSTEM zmieni światła za minutę. Czyli im bardziej płynnie chcesz jechać i
zwalniasz czekaąc na zmianę, tym PÓŹniej ona nastąpi. Jak staniesz przed
sensorem będzie czerwone zawsze.