Gość: borewicz IP: *.autocom.pl 12.09.08, 22:43 jeeezu tyle napisaliescie, ze juz na koncu pierwszej strony nie odneichcialo mi sie czytac dalej jak zobaczylem, ze jeszcze sa 2 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Baton Popieram tego motorniczego IP: *.chello.pl 12.09.08, 22:56 Nareszcie !!!! Ktoś kto zjadł na tym żeby napisał rzetelny artykuł i wszystko co w nim zawarte jest prawdą ,sam mam kolegę motorniczego wiek ok 25 lat i drugiego starszego który ma dwójkę dzieci na utrzymaniu i prowadzi autobusy. I w pełni popieram głos tego motorniczego sam nie raz jadąc i patrząc na to co jest przez motorniczym ogarnia mnie rozpacz jacy ludzie są przymuleni ,bezmyślni i nie życiowi. Wchodzą pod tramwaj ,stoją na fotokomórce jak te barany i czekają, w ostatniej chwili wsiadają a światło zmieniło się przez nich na czerwone a potem motorniczy pędzi aby nadrobić rozkład. Pretensje o to czy tamto ale jak wsiądzie jakiś burak z komórecka i będzie słuchał przez głośnik umca umca to nikt nie zwraca uwagi. Zawieszeni ,przestraszeni. Raz że motorniczy zarabia krocie to jeszcze chciałbym sprawdzić kto by pojeździł przy 30 stopniach w cieniu kiedy w kabinie jest do 45 jak nic . Po całym dniu zdanie składu ,dojazd jakimś nocnym do domu nie mówiąc o porannych wstawaniach ,Wigila ,Wielkanoc jeżdżą a my grzejemy dupy w domu . Solidaryzuję się z tym motorniczym z nie jednym rozmawiałem to naprawdę WPORZĄDKU LUDZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qfewgv Re: Popieram tego motorniczego IP: *.ghnet.pl 12.09.08, 23:08 Nie wiedziałam ,że do pracy motorniczego kierują przymusowo na podstawie nakazu pracy, mną się nikt nie interesuje ile mam dzieci , czym mam pracę lub źródło dochodu i byt sama muszę sobie zapewnić , a motorniczego , ze względu na fakt ,że pracuje w miejskiej spółce i zapewnia on i jego rodzina głosy w wyborach do rady miasta i prezydenckich należy otaczać troską za nasze , publiczne pieniądze ? Chyba już pora ,aby dziennikarze skończyli z tą "ochronką" dla MPK Ja qwiem kto pisał ten artykuł , ale inni może nie wiedzą, Z formy wypowiedzi odnoszę wrażenie ,że "wypowiadający" się motorniczy marnuje się na ty stanowisku , mógłby bowiem śmiało rywalizować o stanowisko dyrektora a co najmniej rzecznika MPK lub nawet prezydenta Krakowa , bo składniej się , oczywiście w mojej ocenie , od nich wyraża. To tylko pewnie potwierdza jak wysoki poziom kursów na motorniczego jest w MPK , lub jak niektórzy dziennikarze są sprawie przychylni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Popieram tego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:59 Chciałem podziękować za komplementy pod moim adresem. Co prawda nie aspiruje do roli dyrektora MPK czy rzecznika mojej firmy, bo uważam że każdy ma swoje miejsce, a tym bardziej nie czuje się społecznikiem aż tak wielkim by kandydować di fotela Prezydenta Krakowa, jednak jestem trybem miasta który wie jakie są bolączki komunikacji. Ten artykuł nie był przeze mnie pisany jako sponsorowany bądź za namową przełożonych. Był wyłącznie odpowiedzią na wcześniejsze komentarze na forum, bo trudno pogodzić się z myślą że wkłada się serce w swoją prace a ktoś zbluzga cię błotem !!! Nie ma ludzi idealnych, tak samo nie ma ich w MPK, ale nie można wszystkich oceniać jedną miarą. Nie wymagam radości od strony pasażera za to że łaskawie Go wiozę, ale trochę zrozumienia i cierpliwości, bo moja praca nie jest łatwa..... Problem można rozwiązać, wystarczy trochę wzajemnego zrozumienia, uśmiechu, kultury, wzajemnej pomocy, szacunku i egzekwowania przez Policję drogową prawa w mieście, a jeśli nawet zdarzy się że motorniczy lub kierowca zachowa się po chamsku, to wspólnymi siłami można takich się pozbyć albo nauczyć kultury, to samo dotyczy pasażerów. Komunikacja to wspólnota miasta i do nas należy, więc zacznijmy myśleć o sobie jako Mieście a nie o sobie egoiście. Ja nie jestem z kosmosu i również mam uczucia, i rozumiem też innych, a to powinno działać w obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzywik Re: Do Motorniczego IP: *.ramtel.pl 14.09.08, 17:26 A ja właśnie chcę pracować jako motorniczy, coś mnie ciągnie do tej pracy, pomimo tylu jej minusów i niskiej pensji, po prostu panu zazdroszczę tej pracy :) Mam kilka pytań odnośnie wymagań stawianym kandydatom, gdyby mógł Pan napisać na xsms@o2.pl Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Ale w tym WPK jest burdel. 16.09.08, 07:40 Dopiero proste słowa tego durnia, po jego naiwnych spostrzeżeniach, widać jakie cymbały w MKP zajmują się tam logistyką i jakie głąby siedzą za fajerami. Nic, tylko usiąść i płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Ale w tym WPK jest burdel. 16.09.08, 08:23 "Wkurza mnie, jak moją pracę osądzają ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia o jej charakterze." A skąd mają wiedzieć skoro nikt ich nie informuje? Oprócz Pana oczywiście Pani Motorniczy. Bardzo ciekawy artykuł pan napisał. Jakiś jego skrót powinien zostać umieszczony w każdym tramwaju. Z moich obserwacji komunikacji zbiorowej na świecie wynika, że można stosować dwie strategie: 1. Punktualność. 2. Maksymalizacji liczby przewiezionych pasażerów. Obie się wykluczają. Jak chcesz być punktualny nie zatrzymasz się między przystankami żeby zabrać dodatkowego pasażera, nie poczekasz na niego itp. Jak chcesz zabierać wszystkich spóźnialskich to na mur opóźnisz swój przejazd. Proponuję zrobić sondaż wśród pasażerów na czym im bardziej zależy - na punktualności, czy na tym, żeby kierowca czekał na spóźnialskich ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loth Re: Ale w tym WPK jest burdel. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 11:31 wsytko ladnie pieknie ale: Mieszkam w Gliwicach i wielokrotnie na placu Piastów (centrum miasta ) przez który przejezdzają prawie wszytkie jesli nie wszytkie autobusy w Gliwicach gdzie mój przystanek wyglada nastepująco (przystanek do zabrza jesli ktos z gliwic) : jest prszystanek. 20m drogi i swiatla w godzinach szczytu jest korek zazwyczaj wiec kierowca zamykajac dzwi częstokroć nawet nie ma jak sie ruszyć bo jest swiatlo czerwone samochody stoją w korku i blokują przejazd. i teraz ja widze ze autobus stoi na przystanku biegne biegne biegne kiedowca mnie widzi caly czas.. kiedy dobiegam do dzwi one sie zamykają.. a kiedowca stoi w korku (albo podjedzie 2m) stoi w korku na przystanku ! a dzwi ma zakmkniete pukam temu panu do szyby a on odwraca wzrok.. i stoi caly cykl az bedzie zielone.. i nie zdazylo sie to jeden raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzr-debil Re: Ale w tym WPK jest burdel. IP: *.ghnet.pl 16.09.08, 13:19 ale jestes żalosny!po co sie wogóle odzywasz?pokazać sie chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miro Re: Popieram tego motorniczego IP: *.gprs.plus.pl 14.09.08, 23:45 Człowieku! A może zamiast do swojego tramwaju i do rozkładu jazdy byś po ludzku podszedł do pasażera, dla którego, wydaje mi się, całe to MPK powino istnieć. Większość motorniczych zachowuje się po chamsku i rusza z przystanku, nawet z pętli, nawet jeśli ktoś trzyma palec na guziku otwierającym (normalnie) drzwi, udająć, że akurat patrzą w drugą stronę (albo, co gorsza, rzeczywiście, celowo, patrzą w drugą stronę). Tak będzie się działo, dopóki jakiś staruszek nie zostanie wciągnięty pod koła. Czy dopiero realna groźba więzienia otworzy wam oczy i nauczy szacunku dla tych, dzięki którym istniejecie (bez pasażerów nie bedzie dotacji z Rady Miasta)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukaszet Re: Popieram tego motorniczego IP: 149.156.67.* 16.09.08, 13:34 Sorry, ale jesteś po prostu kretynem. Przy większych węzłach praktycznie nie ma możliwości, żeby wszyscy chętni się załapali na kurs. Zawsze znajdzie się ktoś kto "prawie" wcisnął przycisk... ktoś kto "prawie" dobiegł do ostatniego wagonu... ktoś kto dojrzał "już" jaki numer miała linia która właśnie ruszyła... Dlaczego KILKASET (!!!!!!!!!) OSÓB, tych SIEDZĄCYCH w tramwaju jak i CZEKAJĄCYCH na kolejnych przystankach ma czekać na osoby które nie były na przystanku w momencie w którym podjechał pojazd? Sorry, ale skoro nie było Cie na przystanku to po prostu się spóźniłeś, koniec i kropka... czekasz na kolejny albo idziesz pieszo. Nie jesteś pępkiem świata. Oczekiwanie, że motorniczy który wiezie kilkaset osób poczeka chociażby 3 sekundy zanim dobiegniesz jest najzwyklejszą w świecie bezczelnością i brakiem szacunku do innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy z Wrocł Re: Popieram tego motorniczego IP: 217.96.80.* 21.10.08, 15:50 No i jeszcze trzeba do tego dodać, że stoimy na przystanku do kiedy nie przychodzi cykl świetlny pozWalający nam na przyjazd. Wówczas zamyka sie drzwi nie czekając już na dobiegających. Im się wydaj, że to tylko parę sekund lecz jeżeli miną nasze światła to czekamy, my i wszyscy którzy byli o czasie na przystanku i chcą jechać, a cały cykl na skrzyżowaniu to około 2 - 3 minut. Na trasie jest około 20 do 30 przystanków, to można przyjechać o godzine później niż w rozkładzie jazdy. Pasażerowie tego nie rozumieją i dla nich tylko MOTORNICZY JEST BE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznaniak Re: Popieram tego motorniczego IP: *.gprs.plus.pl 14.09.08, 17:12 No cóż. Z tego komentarza mogę wywnioskować tylko jedno. Jego autor to zwykły życiowy frustrat nie potrafiący sobie poradzić ze swoją pracą i utrzymaniem rodziny. Dlatego zdaje się widzi świat tylko w czarnych barwach i do wszystkiego tworzy spiskową teorię dziejów. Żyć w takim świecie? Polecam samobójstwo. Dla autora święty spokój w lepszym (? - może Bóg też ma tylko za to płacone?) świecie, a dla twardo stąpających po ziemi spokój od jego głupawych dość wypowiedzi. P.S. POPIERAM TEGO MOTORNICZEGO W 100% (Jak by co to mnie nikt w Krakowie za to nie płaci. JESTEM Z POZNANIA!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drugi Poznaniak Widziane z zewnątrz IP: *.crowley.pl 16.09.08, 09:38 Ponieważ problemy transportu publicznego w Poznaniu są tematem licznych debat, dyskusji, polemik (i bardzo dobrze) ze złożonością problemy Poznaniacy są moim zdaniem nieźle zaznajomieni. Szczerze mówiąc bardzo rzadko jestem świadkiem pretensji pod adresem motorniczych czy kierowców (może przyjezdni?!) My wiemy, że przyczyny spóźnień to korki w szczycie, awarie trakcji, wypadek. To że tramwaj często się wlecze nie wynika z flegmatycznego usposobienia motorniczego tylko ze stanu torowiska. Czasem tylko planowanie tras, czy częstości kursów poddawane jest krytycznym uwagom, lecz dzięki "naciskom społecznym" jest to korygowane. Dlaczego o tym piszę? Z uwagi na to iż często bywam w Krakowie, nieraz zdarzyło mi się korzystać z usług MPK. Na początku był to dla mnie dosyć duży "szok kulturowy" jeśli chodzi o MPK, ale nigdy nie miałem pretensji do motorniczych o spóźnienia!!! Prawda jest taka: Kraków (ale i większość polskich dużych miast) jest fatalnie pod względem urbanistycznym przystosowany do obsługi przez MPK w takim natężeniu. Wąsko, kręto a przede wszystkim nie wiedzieć dlaczego transport publiczny nie jest uprzywilejowany. Ograniczcie ruch samochodowy w centrum, poprawcie stan infrastruktury i taboru to ludzie się przesiądą na tramwaje, autobusy i..... rowery. Tak tak. Im więcej rowerzystów tym mniej samochodów, tym mniej spóźnialskich na przystankach. No i trzeba na łamach lokalnej prasy pisać dużo, często, acz z sensem. Zacząć debatę, burzę mózgów. Ale na to trzeba osób otwartych na pomysły innych, a nie kurczowo trzymających się stołków i bojących się zmieniać cokolwiek. Trzymam kciuki za Krakusów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Popieram tego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 21:52 Widać żeś nie doczytał do końca. Albo nawet w ogóle. Pewnie, wszyscy mogą rzucić tę robotę, ale wtedy będziesz popierdzielał na nogach, mądralo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowaniec Re: Popieram tego motorniczego IP: *.chello.pl 15.09.08, 09:35 Myślę ,iż nie trzeba być polonistą by składnie opisać refleksje ze swojej pracy. To co przeczytałem jest prawdą i nie odniosłem wrażenia by ten motorniczy się żalił a jedynie odpowiadał na zarzuty. A tak na marginesie psze Pani nie wiem czy Pani pamięta krakowskiego motorniczego który startował w Wielkiej Grze i innych teleturniejach i je wygrywał. On psze Pani Dyrektorem nie był, On po prostu uczył się czytał a wygrane przeznaczał na książki i chwała mu za to (Pozdrawiam go serdecznie). Jeszcze jedno psze Pani radze zabrać się za naukę bo na to nigdy nie jest za późno a nie biadolić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. KRakow [...] IP: *.compower.pl 12.09.08, 23:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WG Re: Popieram tego motorniczego IP: *.ghnet.pl 12.09.08, 23:17 słuchanie na "komurecce", jak i głośne przez nią gadanie to chamstwo. tyle że nie sądzę, żebyś cokolwiek zrozumiał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lamusy z komórkami Re: Popieram tego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 22:49 Jakby sobie jakiś debil przeczytał regulamin MPK (a sorry wy nie umiecie czytać) to by wiedział że słuchanie "na komórecce" muzy jest zabronione a poza tym to w życiu nie widziałem większej wiochy!!. Jedzie taki matoł i się jara że mu tam tede czy o.s.t.r z telefonu gra przy czym i tak nic nie sluszy bo ma taki sprzet. Jak chcesz wieśniaku słuchać muzyki to po pierwsze zainwestuj w sprzęt. A zresztą nie lepiej zainwestuj w rozum... Nie pozdrawiam P.S. Motorniczy tak trzymaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JK Re: Popieram tego motorniczego - ma racje... IP: *.multi-play.net.pl 14.09.08, 20:37 ma absolutną racje... on kieruje tramwajem i odpowiada za ludzkie życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p.kraKOw Re: Popieram tego motorniczego IP: *.compower.pl 14.09.08, 20:38 Jeżeli już BURAKU ja jestem z Krakowa nie ze wsi. Poza tym mówię tu o słuchaniu muzyki przez słuchawki bo tak to zrozumiałem. Też nie lubię jak ktoś słucha muzyki przez głośnik, ale ja tu pisałem o słuchawkach WIEŚNIAKU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Popieram tego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 11:35 a mnie dziwi dlaczego słowo wieśniak jest używane jako bardzo obraźliwe, znaczy że na wsi są same matoły, a w mieście same paniska? sam pochodzę z małego miasta (świętochłowice), ale moje korzenie są ze wsi (rodzice wychowani w mieście, a moi dziadkowie na wsi). po prostu smutno mi, że panuje przekonanie, że ludzie ze wsi są gorsi. znam wielu i to są normalni ludzie, często lepiej wykształceni i wychowani niż miastowi, więc generalizować nie można. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: Popieram tego motorniczego IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 11:45 Gość portalu: p.kraKOw napisał(a): > Jeżeli już BURAKU ja jestem z Krakowa nie ze wsi. A tatuś szanownego pana i mamusia to pochodzą? >Poza tym mówię tu > o słuchaniu muzyki przez słuchawki bo tak to zrozumiałem A tyle się teraz mówi o czytaniu ze zrozumieniem. Analfabetyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: Popieram tego motorniczego IP: *.chello.pl 12.09.08, 23:13 Gość z klasą. Gdzie są teraz "wredny", "wredna" i wielu innych, którzy komentując poprzednie artykuły pluli jadem? Jeżeli sie pojawicie to proszę o konkrety, które naprawdę zbiją argumentację motorniczego. No oczywiście ale przecież powiecie: "JESTEM JA" a cała reszta to bydło, które ma charować na mnie. Ktoś powie, że nie ma alternatywy dla MPK. Jest. Auto na chodzie kosztuje teraz przysłowiowe grosze, a jak nie umiesz prowadzić to jeździj taksówką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechut Re: Popieram tego motorniczego IP: *.ists.pl 14.09.08, 22:56 JA TEZ POPIERAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. krakOW Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.compower.pl 12.09.08, 23:08 Facet Ty tu pieprzysz o czasie i odjazdach a ludzie poruszali też problem chamstwa z jakim traktują nas kierowcy MPK. Miałem już tyle sytuacji z kierowcami i uwierz mi, nie byłem niczemu winny. Czasem sobie myślę, że oni przyjmują do MPK również chorych umysłowo. Tak czasami zachowują się NIEKTÓRZY kierowcy bo nie mowa tu o takich szlachetnych jak Ty. Takich jest MAŁO w MPK. Widziałem już jak kierowcy zamykali ludziom drzwi przed nosem. Uciekali CHAMSKO z przystanku widząc dobiegającą kobietę przy tym mrucząc coś pod nosem. Jednego dnia kierowca podjechał na przystanek dosłownie na 5 sekund. Kobieta, która poprostu nie zdążyła się co dopiero odwrócić (ponieważ stała tyłem do autobusu) została "olana" i kierowca szybko zamknął drzwi i uciekł!!! Podobnych sytuacji widziałem mnóstwo i były to naprawdę CHAMSKIE wybryki. Co mogę więcej powiedzieć, większość kierowców MPK to DEBILE!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SAFEBS Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.ghnet.pl 12.09.08, 23:12 Nie widzisz ,że to dyżurny pracownik , który ma za zadanie pisać dobrze o sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WG Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.ghnet.pl 12.09.08, 23:13 nie sprawiasz wrażenia zrównoważonego... gratulacje dla pana motorniczego za świetny tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prooo Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.ghnet.pl 13.09.08, 01:47 W mpk nie trudno o prace i nie ma sie co dziwic ze malo ludzi jest chetnych ja podjac. czlowiek wozi cie z miejsca na miejsce za 1800zl z premia (jesli uwazasz to za duzo -> droga wolna mpk czeka) pracujac kilkanascie godzin dziennie a ty zostawiasz syf w tramwaju/autobusie - a co niech jeszcze sprzata. nie podobaja ci sie godziny odjazdow/opoznienia z powodu korkow przez caly dzien itp juz lepiej dzialaj na szkoda mpk a nie kierowcy. Duzo moznaby pisac ale oportunisci itd albo niczego nie zrozumieja, albo tak im wygodniej. Polska - fajnie ponarzekac, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: 80.54.169.* 14.09.08, 12:32 Jeżeli tak Ci się nie podoba to czemu jeździsz autobusami??Zmień sobie na samochód albo inny środek transportu!Może nie masz takiej możliwości??To ciekawe czym byś woził ten swój upierdliwy tyłek gdyby nie te, jak nazwałeś, "debile". Po prostu poziom Twojej kultury jest żenujący i lepiej się nie wypowiadaj w tego typu miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 21:56 Tak, ty kierowcę zwyzywasz za chamstwo że stanął na 5 sekund a ja jestem ciekaw czy pojazd ten jechał puntualnie czy z opóźnieniem? I czy gdyby był uprzejmy kierowca dla tej jednej, to czy by nie usłyszał steku bluzg od pasażerów z następnego przystanku, że musieli czekać!! Przez 3 lata jazdy MPK 1 raz (słownie JEDEN) spotkałem się z z niezrozumiałym dla mnie przypadkiem zachowania się kierowcy MPK. Doskonale wiem o czym mówi ten motorniczy z artykułu. Podjeżdża opóźniony 178 na przystanek. Kobiecina robi wielką awanturę kierowcy, tylko jakoś nie pomyśli ona że kierowca nie przefrunie ponad zakorkowaną wiecznie nowohucką!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szakal Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 22:20 Chyba coś Ci się pomyliło !!! Taka praca, takie problemy rodzą frustrację. Pracownicy MPK powinni być mili i kulturalni, ale czy my pasażerowie czesto nie ponoszący takiej odpowiedzialności która jest ogromna zwłaszcza w przypadku motorniczych którzy nie mają szansy natychmiast zatrzymać pojazdu - to nie samochód - jesteśmy mili i kulturalni ??? Ile jest zniszczeń i aktów wandalizmu, pijaństwa, czy śmiecenia w środkach komunikacji publicznej ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 22:45 wiesz, chamstwo jeszcze zniosę bo ludzie mają różne charaktery a i ja sam też aniołem nie raz nie jestem,ale nie potrafię zrozumieć niszczenia czegoś, co należy do nas wszystkich i z czego wszyscy korzystamy a potem za to płacimy w podwyżkach biletów ;-)) Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 16.09.08, 15:41 Ależ ty jesteś żalosny,obrazileś mnie.od dziś bede tak robil jak ty to opisujsz mając nadzieje ze i na ciebie kiedyś trafie,a jak będzie kaluża to cie jeszcze ochlapie blotem bo tylko na to zaslugujesz. nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yEti Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.ksknet.pl 17.09.08, 14:52 Cóż... widzę, że ty nic nie rozumiesz z tego artykułu i DEBILEM jesteś jednak ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 25.09.08, 12:14 sam jesteś cham,porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Standardowy problem - jak ze wszystkim. IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.08, 23:45 Kierowcy i motorniczowie MPK, taksówkarze, policjanci, lekarze, kierowcy TIRów itp, itd. Większość z nich to porządni, mili i uprzejmi ludzie, którzy wiedzą, że są dla nas. Ale w każdym zawodzie znajdzie się czarna owca. Pomyślcie: ilu kierowców MPK wozi was co miesiąc? Ile TIRów mijacie na ulicach? Czy zauważacie ich? Nie, nie zauważacie. Zauważycie tego co wam zajechał drogę, nie poczekał na przystanku czy krzywo się uśmiechnął. Ja też miałem przygody z kierowcami MPK których nie zapomnę. Ale walczyłem z konkretnymi przypadkami (były i takie, co zakończyły się formalną skargą - konkretna linia, godzina, miejsce - dotyczyły generalnie szeroko pojętego zachowania na pętli), nie zaś z wszystkimi pracownikami "bo jak jeden jest zły to wszyscy inni pewnie też". Na przyszłość spójrzcie na to w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_ Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 12.09.08, 23:46 Od roku mam auto i rzadko naprawde korzystam już z MPK, ale wspominam miło Panów kierowców oraz motorniczych. Raz na linii 144 jeden koleś na Matecznym wparował do autobusu i zaczął bić i grozić śmiercią młodszemu od siebie, nikt nie zareagował, nawet ja, natomiast kierowca zatrzymał autobus (starzy siwy Pan) i za fraki wyszarpał oprawce, wyrzucił z autobusu i jeszcze dał ze swojego telefonu zadzwonić po ojca temu chłopaczkowi, którego tamten łosiu bił i straszył. Chłopak dojechał na końcówke (Rżąka)z kierowcą i poczekał z nim na ojca, opóźniając kurs dość sporo. Mnie natomiast, ale to było z 6 lat temu, motorniczy zabrał mimo, że jechał do zajezdni, a o tej porze nie kursowały już tramwaje. Podjechałem sobie do Borku za free w puściutkim tramwaju. Nie miałem kasy na takse, była zima, pewnie uratował mi życie ;) bo usnął bym na ławce podchmielony. Ci ludzie są ok, a że mają czasem gorszy dzień? Jak każdy w każdym zawodzie. Pozdrawiam ich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixi Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.mia.three.co.uk 13.09.08, 00:04 dobry artykuł, co prawda zastanawiam się czy pisany przez samego motorniczego ale mniejsza o to. To na prawdę ciężki kawałek chleba i nie dziwię się, że czasami, w zetknięciu z bezmózgowiem niektórych pasażerów kierowcy tracą zimną krew. Nie da się każdemu dogodzić. Przyjemniej i prościej podróżowałby się metrem ale to można włożyć między bajki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot trzpiot Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.mia.three.co.uk 13.09.08, 00:11 Dokładnie. Dobry artykuł. Co prawda zastanawiam się czy pisany przez samego motorniczego ale mniejsza o to. Nie dziwi mnie fakt, że kierowcy tracą zimnąkrew w zetknięciu z niektórymi bezmózgowymi pasażerami "którym się należy" /najlepiej też miejsce siedzące przodem dokierunku jazdy w pakiecie/. Najwygodniej i prościej podróżowałoby się w Krakowiemetrem/kolejką podziemną ale to można między bajki włożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 11:04 Mnie tez kilka razy obudzili na petli w biezanowie, jak cykniety wracałem z miasta i przysnalem. Dzieki temu nie budzilem sie na drugim koncu miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pasażer Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.zax.pl 12.09.08, 23:56 Zgadzam się z motorniczym. najgorzej pracowac z ludźmi. Oczywiście wiekszość jest OK. Ale zdarzają się tacy co ci popsują humor na cały dzień. Widziałem takiego kierowce co dosłownie mało nie przejechał inwalidy o dwóch kulach co mu przed przednią szybą "przebiegał" chcąc zdążyć. Kierowca to doskonale widział. Zamknął drzwi i odjechał. A inny widząc starszą pasażerkę która miała do przystanku kilkadziesiąt metrów i nie mając szans na dobiegnięcie, przejechał te metry i otworzył dodatkowo drzwi. Zgadzam sie z przedmówca, że jak jest OK to tego nie "widzimy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRK Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.zax.pl 12.09.08, 23:56 To nie chodzi o to, że ktoś ma pretensje do motorniczych (no może ludzie którzy mniej myślą zanim coś powiedzą), ale chodzi o organizacje transportu publicznego w Krakowie, która nie odpowiada wielkości miasta. Nie ma koordynacji między wszystkimi "działami" wpływającymi na transport, a powinna być bo za wszystko odpowiada przecież ZDiT. Ale widocznie ci urzędnicy mają taki bałagan i nie wiedzą, że np. światła, które sami zlecili zamontować dajmy na to na Rondzie Kocmyrzowskim, czy Rondzie Dywizjonu 308 uniemożliwiają przejazd tramwaju w czasie wyznaczonym w rozkładzie. A wystarczy tylko dać pierwszeństwo tramwajom na skrzyżowaniach i już sytuacja się poprawi. Bo niestety na nowo wyremontowanych skrzyżowaniach, priorytet mają samochody, a później piesi i tramwaje. Poza tym ludzie odpowiedzialni za sporządzanie rozkładu mogliby pomyśleć trochę realnie, bo z jednego przystanku nie mogą odjechać dwa tramwaje w tym samym czasie, jak to czasami jest zapisane w rozkładach:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 00:11 Ok. Powiedzmy że motorniczy i kierowcy się starają. Ale - skoro są notoryczne kłopoty z czasami przejazdu to ktoś na to powinien wpaść i urealnić rozkład jazdy. To po pierwsze. Po drugie czas ma być kontrolowany na wszystkich przystankach, a nie tylko węzłowych. A kierowca/motorniczy ma mieć cały rozkład jazdy! To przecież jest elementarne. Po trzecie MPK robi sobie mnóstwo problemów sama. Co stoi na przeszkodzie żeby jak stoją tramwaje czy autobusy jeden za drugim na każdym przystanku otwierały drzwi wszystkie (nie zawsze się da, ale w większości przystanków bezproblemowo). A nie jeden stoi na przystanku a dwa za nim robią korek. Pasażerowie na pewno by podeszli do tamtych. Po czwarte - ogrzewanie w zimie - w autobusach jest z tym tragedia, włączają je przy niższej temperaturze niż w tramwajach. Sprawdzone. Po piąte, zamiast robić idiotyczne kampanie reklamowe typu "spokojnie już jadę", czy "MPK - przedsiębiorstwo fair play", które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego niech pieniądze pójdą na co innego. Po szóste - na przykładzie 502. Jest ograniczona ilość przegubowców, więc na 502 nie mają. Ok, to po co MPK przestało eksploatować Ikarusy? Jakoś poniemiecki złom (tramwaje) im nie przeszkadza. Reasumując - "wzruszają" mnie cierpienia motorniczego, ale tak naprawdę nie obchodzą mnie nic a nic. Bo całe MPK jest do niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aluszka Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.net.autocom.pl 13.09.08, 01:26 Malutka, bardzo malutka częśc Twojego postu jest słuszna, ale doradzam czytanie ze zrozumieniem tekstów do których się odnosisz. W szczególności polecam zapozananie się z realiami o których pisze autor, ze znaczeniem słowa "przystanek" oraz rozpoznanie skąd, dlaczego i po co przeznaczono promil pozyskanych środków finansowych na realizację "spokojnie....". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.08, 11:08 > Ok, to po co MPK przestało eksploatować Ikarusy? Jakoś poniemiecki > złom (tramwaje) im nie przeszkadza. Spójrz na ulice Krakowa i zastanów się, dlaczego ludzie przestali eksploatować maluchu, fiaty 125p i polonezy? A zamiast tego ściągają nawet starsze auta produkowane "na zachodzie"? Ten sam mniej więcej powód jest z wycofaniem Ikarusów. Po prostu dobiegły śmierci technicznej i nie opłacało się ich remontować, lepiej kupić nowe. Czemu wobec tego ściąga używane tramwaje? Kasa. Alternatywą takiego rozwiązania jest: - kupienie podobnej ilości nowych tramwajów - super, zamiast 50 Bombardierów mielibyśmy ich prawie 150. Fajnie - tylko skąd wziąć niemal miliard (1 miliard) złotych na ich zakup? - remont konstali, popularnie zwanych akwaraiami - tyle tyko, że za koszt remontu jednego składu (500-600tys) możemy kupić i ściągnąć trzy N8S (dostępne w artykułach dane mówią o kwocie 450tys), które są porównywalne wiekowo a zdecydowanie nowocześniejsze technicznie. Celowo nie biorę do porównania "wiedeńczyków" czy "norymberg" - tam ta różnica jest jeszcze lepiej widoczna - koszt remontu składu o ile dobrze pamiętam przekracza koszt zakupu i ściągnięcia 10 (słownie: dziesięciu) używanych składów z Wiednia. Kilkanaście lat temu Kraków podobnie jak kilka innych miast w Polsce postawił na ściąganie używanych autobusów ze Skandynawii. Pozostałe uparcie stawiały na reanimację złomu, który u nich jeździł. Obecnie to właśnie Kraków i te miasta, które postawiły wówczas na używane posiadają najlepszy w Polsce tabor autobusowy. Podobnie dzieje się z tramwajami - Kraków znów jako jedno z pierwszych miast zdecydowało się na używane tramwaje z Norymbergii. Inne miasta (jak choćby aglomeracja śląska czy Warszawa albo Wrocław) "nie zniżyły" się do kupowania używanych tramwajów. Efekt? Władze Wrocławia jeszcze niedawno chwaliły się przed swoimi mieszkańcami "produktem" Protramu, że choć oparty na konstrukcji 105tki, to jest (jakoby) tak samo nowoczesny jak znacznie droższe produkty konkurencji. To nieważne, że jest np. wysokopodłogowy. A "produktem" użyłem w cudzysłowiu, bo większość "produkcji" Protramu polega na modernizacji (czytaj: remontach) 105tek, sprowadzających się do przyklejenia z przodu i z tyłu kawałka plastiku. Czas eksploatacji tramwaju jest zdecydowanie dłuższy od autobusu i dlatego ta wymiana postępuje dłużej. Ale uważam, że decyzja władz MPK świadczy o umiejętności liczenia, co jest dla firmy bardziej opłacalne. I podobnie jak z autobusami będziemy jednym z pierwszych miast w Polsce, które wycofa zarówno 105tki (bo 102ki nadal jeżdżące w niektórych miastach w Krakowie zostały wycofane już dawno), jak i tabor używany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baton Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 12:23 zgadza sie same fakty,bywam często w Katowicach i tam jeżdżą jeszcze powyginane ,zardzewiałe 102 ,już nie wspomnę o stanie torowiska i naturalnie stanie technicznym tramwajów, a co do Wrocławia to też maja piękne klekoty w postaci straych jelczy ,zdewastowanych 105 ,nie wiem skąd się biorą te porównania Krakowa i Wrocławia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:12 Drogi kolego, czas jest sprawdzany również na innych przystankach, i zazwyczaj trafiamy w godzinę odjazdu z danego przystanku !!! Gdybym miał mieć rozkład z wszystkimi przystankami,to pomyśl logicznie że zajmowałby on wielkość kartki A4 i zamiast patrzeć na ulicę,cały czas musiałbym gapić się w rozkład. Nie ma sensu aby na jednym przystanku wszystkie stojące tramwaje otwierały drzwi, popatrz co się dzieje pod Bagatelą kiedy ludzie wsiadają do jednego tramwaju,a jakby latali po ulicy gdyby stały 3 ??? Pomyśl jeszcze nie tylko o wygodzie ale też o bezpieczeństwie !!! Ogrzewanie w pojazdach możemy włączyć tylko na polecenie Centrali Ruchu które nadawane jest komunikatem przez radiotelefon, wtedy muszę odnotować w karcie drogowej godzinę oraz stopień ( są 3 stopnie) włączonego ogrzewania. Polecenie włączenia zależy od temperatury powietrza. I pomyśl również, że włączone ogrzewania to więcej prądu i paliwa zużytego przez tramwaj bądź autobus.....a za bilet nie płacisz przecież więcej zimą ???!!! Zwróć też uwagę w zimie, kiedy tramwaj stoi na pętli i ma otwarte tylko jedne drzwi.....i zamiast wsiadać tymi drzwiami, każdy musi sobie otworzyć "własne".....a ciepło ucieka. Skoro uważasz że MPK jest beznadzieje , to przypomnij sobie powiedzenie "jaki ojciec taki syn " ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zojka Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.ghnet.pl 13.09.08, 22:42 Dziękujemy Panu za ten artykuł(abstrachując od kretyńskich ,chamskich i złośliwych wypowiedzi...)Ja sama dowiedziałam się bardzo wiele o Waszej pracy.Przyznaję ,że o niektórych rzeczach nie miałam pojęcia,choć całe życie korzystam z transportu miejskiego.Jak łatwo się domysleć,mam swoje zdanie na ten temat,ale wiem ,że KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE!Wy macie swoje racje...a my pasażerowie-swoje,a pomiędzy nami jest jeszcze Zarząd Ruchu....Wiele jest do zrobienia ze strony Nadzoru-bo ciągle przybywają nowe światła itp,ale mam do Pana pytanie:Mieszkam w Mistrzejowicach i często korzystam z pętli tramwajowej.Raz miałam taki przypadek,że motorniczy odjechał 5 minut po czasie(!)choć nawet na jego zegarze była dokładna godzina.Siedział w szoferce a mnie krew zalewała bo miałam przesiadkę na inny tramwaj.Jak juz podchodziłam do niego to wtedy ruszył...No to jak on jechał ???przed czasem czy po czasie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego -odpow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 22:52 Może zdarzyć się tak,że jeżeli wcześniejszy tramwaj danej linii wypadł z trasy np z powodu awarii, to kolejny odjeżdża na tak zwanym międzyczasie, czyli ten który wypadł miał odjechać 10:30 a kolejny 10:40 więc Centrala Ruchu nakazała motorniczemu odjechać o 10:35. Albo motorniczy się zagapił, chociaż w to wątpię. Tak może się zdarzyć w Mistrzejowicach bo sam tak miałem prowadząc 9. Ale zawsze może to Pani wyjaśnić z Centralą Ruchu pod nr 9150 jeżeli ma pani przesiadkę i dowiedzieć dlaczego tramwaj stoi mimo odjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zojka Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego -odpow. IP: *.ghnet.pl 14.09.08, 10:23 Dzięki za odpowiedź,ale sam Pan widzi ,że takie sytuacje powodują wrogość pasażerów wobec kierujących+oczywiśćie nasza nieznajomość realiów...To jest ten drugi koniec kija o którym pisałam.Nawet gdybym zapytała motorniczego -dlaczego nie odjeżdża-to na pewno by mi tego nie wytłumaczył!Ale dobrze się stało ,że taki artykuł się ukazał bo to na pewno wpłynie na nasze wzajemne stosunki.Pozdrawiam i życzę spokoju w pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: 195.242.183.* 16.09.08, 09:38 "Gdybym miał mieć rozkład z wszystkimi przystankami,to pomyśl logicznie że zajmowałby on wielkość kartki A4 i zamiast patrzeć " W Warszawie jakoś poradzili sobie aby mieć rozkład z wszystkimi przystankami. Ale faktem jest że też często jeżdżą jak chcą, ale to wina KORKÓW na ulicach i niestety nic tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
trybowski Pewnego pięknego dnia... 13.09.08, 00:48 W zasadzie, to pewnej pięknej acz młodej nocy, około 23:30, wracałem do domu na Krowodrzy z okolic Ruczaju. Mało co już o tej porze jeździło, udało mi się złapać tramwaj, który przewiózł mnie Monte Cassino, przez Rondo Grunwaldzkie, aż do skrzyżowania Dielta z Krakowską. Tam wysiadłem i zastanawiając się co dalej, dostrzegłem tramwaj stojący przed skrzyżowaniem ul. Krakowskiej i Dietla, w kierunku Stradomskiej, prawdopodobnie ósemkę. Rzuciłem się pędem ku niej, dopadłem drzwi, naciskam przycisk. I nic! Zrezygnowany odwracam się i kieruję ku chodnikowi, gdy nagle motorniczy otwiera drzwi. Oczywiście wskakuję do środka i w tej samej sekundzie światło zmienia się na zielone, tramwaj rusza, a motorniczy woła do mnie: "panie, ale tu nie ma przystanku!". I cóż... podziękowałem tylko ;). Faktycznie, na Krakowskiej przystanek jest parędziesiąt metrów wcześniej, jakoś o tym zapomniałem. Nie wiem skąd taka zła opinia o krakowskich motorniczych i kierowcach. Moje doświadczenia są dokładnie odwrotne: często zdarza się, że gdy biegnę do tramwaju, to poczekają. Zdarzało się, że nie miałem dokładnie wyliczonej kwoty na bilet, ale i tak wydali... Dużo rzadziej zdarzało mi się być światkiem nieprzyjemnych sytuacji, typu motorniczy wyzywający innych użytkowników dróg, czy bluzgający na pasażerkę. Dwa, może trzy razy. A zdarza mi się jeździć komunikacją miejską w Krakowie od jakichś 22-23 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kati_p Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego 13.09.08, 00:50 List Pana Motorniczego dał mi do myślenia- na pewno będę teraz inaczej patrzeć na krakowskie MPK... Gazeta wreszcie opublikowała naprawdę rzetelny artykuł. Trzymaj się Panie motorniczy i nie daj się frustracji. Trzymam kciuki za premię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miro Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.gprs.plus.pl 15.09.08, 00:24 Rzetelny artykuł? Człowiek, który bardziej ceni rozkład jazdy, niż pasażera, który jest jego faktycznym pracodawcą, a na pewno chlebodawcą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Max Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 15.09.08, 13:32 Płakać mi sie chce nad Twoją wiedzą o naszej pracy i tokiem myślenia. Skoro uważasz, że rozkłada dla nas ma nie mieć znaczenia, to po co pluć na nas, że jeździmy niepunktualnie, przecież ważniejsze jest dobro tego jednego dobijajacego się pasazera, od tych 150 - 200 osób w wagonie, które potrafiły punktualnie zjawić się na przystanku i wsiąść. Pisanie bezmyślnych postów nic nie wnosi do tematu, a bicie piany służy tylko browarom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b_g Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.19.165.33.osk.enformatic.pl 13.09.08, 01:30 Ja tylko chciałam powiedzieć, że polecam przejechać się linią np 24 (chodzi o bombardiery) na siedzeniu za kabiną motorniczego po prawej stronie. Ja miałam nieraz okazję przejechać całą trasę (bronowice - kurdwanów nowy) ale tylko raz pokusiłam się o wyżej wymienione miejsce. Dlaczego? Otóż obserwując przebieg kursu zestresowałam się niezmiernie, ale nie z winy motorniczego - wręcz przeciwnie. Z tego miejsca widać ulicę przed sobą i z prawej strony. Jazda zajmuje jakies 50 minut i przez ten czas widziałam kierowców zajeżdzających drogę tramwajowi, albo takich którzy jadą sobie środkiem - pół samochodu na pasie prawym, pół na pasie tramwaju, albo pieszych którzy wybiegali na pasy radośnie uśmiechając się do pana motorniczego, myśląć że zdąży wyhamować w tak krótkim czasie tak ciężkim pojazdem. Albo kierowców, na których pan motorniczy "zadzwonił" aby zjechali, a oni w podzięce zajeżdżali mu drogę jeszcze 4 razy - z czystego chamstwa i dla własnej zabawy. Szczerze mówiąc bezmyślność kierowców i pieszych przeraża. A motorniczy musi to wszystko mieć pod kontrolą, bo gdy coś się stanie to oczywiście jego wina. Gdybym miała być takim motorniczym to bym chyba zrezygnowała po jednym kursie. Nawet jakby płacili 10 tys. miesięcznie. I nie, nie pracuję w MPK i zdażyło mi się, że tramwaj na mnie nie poczekał (bardzo rzadko, a często biegam do tramwaju) mimo to doceniam pracę panów "tramwajarzy" i "autobusiarzy" bo bardzo ułatwiają mi życie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MD Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: 218.186.13.* 13.09.08, 05:26 Wreszcie odezwało się troszkę rozsądnych ludzi - brawa za artykuł - sporo wyjaśnia. A tak w ogóle - w Krakowie mamy naprawdę dobrą komunikację miejską (w znaczeniu uprzejmości, taboru etc.) - jest problem z przepustowością, ale to wymaga jeszcze sporo inwestycji (trafionych - tramwaj wożący powietrze na Dworzec Towarowy jest tu dyskusyjny), a niezadowolonym pasażerom sugeruję udać się do innych miast, gdzie nie tylko motorniczy, ale i kontrolerzy biletów pokażą im, jak można się zachowywać. Brawa dla motorniczych i kierowców :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.77.classcom.pl 13.09.08, 08:09 Cała sprawa z odjeżdżaniem z przystanku minutę wcześniej była czepianiem się. Chyba jest oczywiste, że skoro po mieście jeździ wiele różnych tramwajów, to nie można oczekiwać, że każdy, który będzie minutę za wcześnie na przystanku, będzie czekał na czas odjazdu, dlatego, że stojąc blokuje kolejne tramwaje, powodując ich opóźnienia. Pretensje pani, które zapoczątkowały dyskusję, bulwersującej się "ucieczką" tramwaju są nielogiczne i kompletnie bezsensowne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 10:40 co ty bredzisz , jeżeli wszystkie pojazdy będą jechały zgodnie z rozkładem , a rozkład będzie tak ułożony aby dwa pojazdy jednocześnie nie przyjeżdżały na jeden przystanek to pojazd który będzie czekał na swoją godzinę odjazdu nikogo nie będzie blokował. Jeżeli dostosuje się rozkład do faktycznego czasu przejazdu to nie będzie problemu, a jeżeli między jednym a drugim przystankiem pojazd nadrobi minutę czy dwie to poczeka na tym przystanku do planowanego odjazdu. Nikogo nie będzie blokował bo następny pojazd powinien tam się zjawić najwcześniej za 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peka Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:26 błyskotliwy pomysł, ale realizowalny chyba tylko (o ile w ogóle) w wirtualnej rzeczywistości, w grach komputerowych. Spróbuj zaplanować sobie przejazad samochodem po Krakowie i zrealizować co do minuty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojapierdziu Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.net.autocom.pl 16.09.08, 09:37 Jeszcze tylko zgodnie z rozkładem trzeba ustawić korki, wypadki, ludzi bez biletu i ludzi spóźnionych oraz zajeżdżajace drogę auta (także taką śmieciarkę na Długiej). I wtedy tramwaje będą jeździć co do sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muchin Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.187.249.100.ip.airbites.pl 13.09.08, 09:08 Brawa dla tego pana motorniczego. Sama prawda!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grrr Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.cable.casema.nl 13.09.08, 09:10 Przeczytałem początek artykułu, a potem stwierdziłem, że nie ma sensu czytać do końca. Nie obchodzi mnie, jakie wyjaśnienia tam padają. Sprawa jest prosta - płacę za bilet i oczekuję, że skoro zapłaciłem, to MPK w stosownym czasie dowiezie mnie na miejsce, zgodnie z rozkładem jazdy znajdującym się na każdym przystanku (to nie ja go ustalam, więc tłumaczenie mi, czemu nie działa, jest nie na miejscu - NIE OBCHODZI MNIE TO, skoro nie działa, to go zmieńcie, a nie tłumaczcie czemu nie działa). Krótko mówiąc, płacę za usługę, która nie jest wykonywana na należytym poziomie. Nic tu więcej nie ma do dodania, gdyby komunikacja miejska w Krakowie była darmowa, nie byłoby problemu. Ale płacąc niemałe pieniądze za bilet, mam chyba prawo oczekiwać, że dostanę do, za co zapłaciłem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 09:50 > ...NIE OBCHODZI MNIE TO... ot i cała filozofia życiowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikpok Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.09.08, 13:19 Gość portalu: Grrr napisał(a): > Przeczytałem początek artykułu, a potem stwierdziłem, że nie ma sensu czytać do > końca. Nie obchodzi mnie, jakie wyjaśnienia tam padają. a mnie nie obchodza twoje rozterki sfrustrowanego polaczka doczytaj do konca a potem sie wypowiadaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:01 Ma Pan rację!!! Proszę to samo powiedzieć Panom posłom w Sejmie, Prezydentowi, Premierowi Tuskowi....... "Nie obchodzi mnie to! głosowałem i ma być dobrze" !!! Właśnie takie podejście do życia jakie Pan prezentuje,"nic mnie nie obchodzi",stwarza problemy dla wszystkich, to nic innego jak egoizm w czystej postaci. Ciekawe czy w czasie Stanu Wojennego siedział Pan ukryty w piwnicy ???? Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
cassiel Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego 13.09.08, 16:11 przydałoby ci się, gdybyś czasem dostrzegł coś więcej niż tylko czubek własnego nosa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 14:49 Jesteś typowym tzw. polactwem, narzeka ale nic nie zrobi aby problem naprawić. Sam motorniczy faktycznie ma po byku wpływ na ułożony rozkład jazdy... Wstawiłbym cię na miejsce tego motorniczego to byś inaczej śpiewał. U polactwa jest typowe, że nic mnie nie obchodzi póki mnie samego krzywda nie dotyczy. Oczywiście samego tego co się dzieje z krakowskim mpk nie poważam, za dużo urzędasów, za mało tych do odwalania czarnej roboty i potem trzeba utrzymywać bandę nierobów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swen Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.devs.futuro.pl 14.09.08, 22:12 no ale chyba nikt cię nie zmusza do płacenia za usługę, jak ci się nie podoba to zawsze możesz chodzić pieszo albo rowerem - ruch to zdrowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 16.09.08, 16:03 To nie korzystaj z uslugi która ci nie odpowiada,przecież nikt ci nie każe, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzechu-Wrocław Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.centertel.pl 17.09.08, 19:16 szanowny panie "Grrr" Ty musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Szkoda mi takich ludzi. Ale wracając do tematu. Co prawda nie jestem związany z Krakowskim MPK,ale doskonale znam pracę motorniczego jak i kierowcy w komunikacji miejskiej. Większość poruszanych problemów jest mi znana z autopsji. Dziwie się ,że sporo osób atakuje autora tego artykułu, który w moim odczuci chciał w przystępny sposób naświetlić "jak działa i czym się kieruje komunikacja miejska w Krakowie" i nie miał zamiaru nikogo atakować. Wiem,że nie łatwo jest dogodzić wszystkim,zawsze znajdą się mniej zadowoleni lub ludzie którzy nie wysłuchają/nie przeczytają do końca argumentów ,a i tak wiedzą,że racja jest po ich stronie. A Krakowskiego motorniczego zapraszam do pracy w MPK Wrocław. Co prawda u nas problemy te same,ale zarobki troszeczkę lepsze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkl Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 01:28 Tylko że przewoźnik zobowiązuje się do przewiezienia Cię BEZPIECZNIE, a motorniczego obowiązuje przede wszystkim kodeks drogowy, a nie jazda na czas za wszelką cenę. Za to płacisz i taką usługę dostajesz brachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: 80.50.125.* 10.01.09, 18:40 ten txt to nie na tym forum i nie do prowadzących pojazdy tylko do organizatora komunikacji w krakowie bo mpk to wali czy sa korki czy nie oni musza wykonać usługę (ilosc kursów) i to wszystko a reszte to j/w a pozatym sa taksowki i nimi tez mozna jezdź a oni Ci nie gwarantuja ze z punktu A dojedziesz do punktu B w czasie X tylko tyle ile pojada a w taksówce czy jedziesz czy stoisz w korku kasa leci...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studiujący w KRK Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 09:12 Kończe studia na AGH. Po mieście poruszam się tylko komunikacją miejską. Prze te pare lat nauczyłem się traktować rozkład jazdy jako informacje o przyblizonej godzinie odjazdu tranwaju/autobusu, a nie jako coś sztywnego. Kiedyś z bratem stwierdziliśmy nawet że rozkład podaje widełki między którymi powinien pojawić się "transport". Po pobycie w Chicago zastanawiam się czy nie lepiej na przectankach zamiast sztywnego rozkładu jazdy podawać tylko częstotliwość kursowania danej linii, wtedy było by wiadomo ile można czekać na linie i nie denerwować się że jeszcze jej nie ma jak miała być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Thor Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.08, 21:54 naiwny...jako ze studiujesz na AGH powinienes wiedziec, jak w tamtym roku jezdzilo 501?! Koszmar! W semestrze letnim ok. 4 razy zdarzylo mi sie czekac na 501 prawie godzine (sic!) na przystanku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: 195.136.143.* 13.09.08, 10:01 Nawiasem mówiąc to po lekturze tego tekstu nasuwa się też i taka myśl: Czy w dobie wszechobecnych komputerów, telefonów komórkowych przewyższających mozliwościami niejeden starszy komputer, nawigacji w prawie każdym samochodzie taką wielką inwestycją dla MPK byłaby instalacja w pojazdach systemu opartego o terminale PDA, który podawałby prowadzącemu aktualny rozkład jazdy, informacje o sytuacji na drodze itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.kolornet.pl 13.09.08, 10:15 Ci ktorzy narzekaja na krakowskie MPK powinni pojechac do Poznania. Zobacza wtedy co to sa nieuprzejmi kierowcy, kanarzy w co drugim autobusie no i wylacznie bilety czasowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 14:54 To co piszesz jest niewykonalne, bo zamiast na takie potrzebne urządzenia lepiej było wawalić kasę na nikomu niepotrzebne wyświetlacze LED-owe z numerem tramwaju - które w słoneczny dzień i tak są niewidoczne. Komuś przeszkadzały metalowe, białe tablice z namalowanym czarnym lakierem numerem tramwaju - wiodczne spokojnie z ponad 100 metrów. Szwagier pewnie kogoś miał firmę z ledowymi tablicami i trzeba było gdzieś upchnać... Żeby to faktrycznie w dzień było bardziej czytelne... Dziś zamiast rozkładu powinni mieć układ który by zgłaszał motorniczemu jakie ma opóźnienie. Czyli wgrany cały rozkład ze wszystkimi przystankami do pamięci czegoś w stylu palmtopa i jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego-odpow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 15:02 Już od października taki system będzie działał na linii szybkiego tramwaju za pośrednictwem GPS czyli satelity co i tak nie rozwiąże sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Do Pana motroniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 10:26 1. Większość kierujących pojazdy jest miła dla pasażerów, ale znajdą się też chamscy kierowcy czy motoniczowie (nie wiem czy wynika to z ich podejścia do życia, czy może akurat mają gorszy dzień). 2. Czepianie się nadspieszonych odjazdów w godzinach szczytu na przystankach, gdzie co 10 minut jest autobus tej samej lini, a co 2 różnych innych jest głupotą pasażerów. Ale dla mieszkańców obżerzy iasta, gdzie autobusy jeżdża co pół godziny albo i rzadziej to już problem. Sam kiedyś widziałem autoby\us (lini 178 wtedy jeszcze obsługiwany przez MPK), który oedejchał mi z przystanku 3 minuty za wcześnie (zegarek mam ustawiony zgodnie z czasem MPK). Niestety nie udało mi się go dogonić. Ponieważ był to weekend to nastęny autobus tej lini był dopiero ponad godzinę później, a na następny jakikolwiek autobus z tego przestanku trzeba było czekać ponad pół godziny. I jak tu nie być zdenerwowanym w takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.centertel.pl 13.09.08, 10:31 Bardzo słuszne uwagi. Osobiście żadnych przejść z motorniczymi nie miałam, a zdolność do prowadzenia tramwaju przy bezczelności większości kierowców uważam za wręcz nadludzką. Wielkodusznie pominął Pan, widzę, problem porzucanych w środkach komunikacji zwierząt... Jako zdeklarowany pieszy odniosę się jedynie do kwestii autobusów, która przelotnie się w artykule pojawiła. Dwukrotnie omal nie straciłam życia pod przejeżdżającym autobusem. Raz spod kół wyciągnęła mnie koleżanka energicznym szarpnięciem do tyłu. Było to vis a vis Bagateli, autobus był linii 124, ja byłam na pasach a światło było zielone. Dla pieszych, nie dla autobusu, wyjaśniam. Za drugim razem byłam na Alejach, nie pomnę już w którym miejscu - może nie pamiętam dlatego, że zatrzymałam się sama. Grunt, że sytuacja była podobna. Ale widoku ślicznego MPKowskiego błękitu, który przeleciał mi przed oczami, kiedy śmignęła przede mną tamta 124, nie zapomnę długo. Powiem to tak: w pewnym sensie, pieszy pokonujący ulice w zakazanym lub nieosygnalizowanym miejscu, względnie na czerwonym, jest w lepszej sytuacji - nie ma złudzeń co do swojej nietykalności (a przynajmniej mieć nie powinien). W niektórych natomiast wypadkach, śmiertelnym zagrożeniem są pasy (przy okazji- zwyczaj zajeżdżania drogi przez samochody osobowe dotyka nie tylko pojazdy komunikacji miejskiej - piesi na pasach - weźmy przykładowo Aleje w okolicach Placu Inwalidów - są tu szczególnie uprzywilejowani). Z życzeniami ogólnej poprawy obyczajów drogowych kończę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baton Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 11:10 bo kiedy jest zmiana z zielonego na czerwone to wszelkie pojazdy jadące w kierunku filharmonii przejeżdżają przez pasy kiedy jest światło zielone dla pieszych ,problem w wyregulowaniu świateł ,zreszta był tu już o tym artykuł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.centertel.pl 13.09.08, 14:47 Tylko szkoda, że ten jechał w kierunku równo odwrotnym... i wyjeżdżał z Podwala... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego - odpow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 16:58 Ma pan rację !!! Pieszy jest zawsze poszkodowany kiedy w Krakowie próbuje "przebić" się przez przejście dla pieszych. Sam kiedy widzę grupę ludzi przy przejściu i pędzące samochody, zatrzymuje się aby zmusić samochody również do zatrzymania i często widzę jak wymuszają pierwszeństwo na pieszych. Jednak nie zawsze udaje mi się przepuścić pieszego który jest już na przejściu, proszę pamiętać że tramwaj to minimum 70 ton żelastwa a nie raz 105 ton!!! taki pojazd trudno zatrzymać a potem ruszyć szybko z miejsca. Inne jest tarcie, tutaj nie ma chropowatego asfaltu i opony, ale metal czyny i metal koła. Takie nagłe hamowanie to murowany poślizg!!! i pasażerowie obijający się o ściany wagonu. Dlatego czasem warto pomyśleć i mimo wszystko przepuścić tramwaj przodem...... ;-)))Ja będę wdzięczny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miro Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego - odpow. IP: *.gprs.plus.pl 15.09.08, 00:02 To ilu pieszych ma pan juz odhaczonych? Pogratulowac!!! Wlasnie wrocilem ze Szwecji. Tam staje czlowiek przed przejsciem dla pieszych bez sygnalizacji i kierowcy sie natychmiast zatrzymuja. A przoduja w tym kierowcy Skanetrafiken, czyli autobusow miejskich i podmiejskich. W Krakowie na pewno nie odwazylbym sie wyjsc smialo, nawet na zielonym, przed nadjezdajacy autobus MPK. Rozklad jazdy najwazniejszy!!! No wlasnie, tam nie ma rozkladow jazdy, tylko jest wyswietlana informacja na przystanku, za ile minut MOZNA sie spodziewac autobusu. Dodajmy - informacja plynna. Aha! I ZAWSZE mozna kupic bilet u kierowcy, nawet z przesiadka na pociag do Danii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Max Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego - odpow. IP: *.chello.pl 15.09.08, 13:38 Skoro jest Pan tak światłym człowiekiem i wieli mpodróżnikiem, który posiada wielką wiedzę użyteczną dla naszej firmy, to proszę złożyć CV + list do firmy na stanowisko zazrądzającego do ZDiT, bo to ich broszka, a nie pluć na motorniczego. Motorniczy nie ma najmniejszego wpływu na modyfikacje infrastruktóry przystankowej, czy dobór taboru dla miasta. Jeśli chodzi o temat przejść, to owszem tramwaje isę zatrzymują, sam to też robię, ale sporo kultury trzeba też wymagać od pieszych, którzy nie patzrac wpadajana pasy i chcą być traktowani jak wszyscy święci, tylko na śliskiej szynie, to tramwaj szczególnie po pierwszym opadzie ma bardzo marne szanse ustapić im pierszeństwa nawet przy małem prędkosci. Myślenie nie boli, ale obiektywizm w naszym narodzie mają nieliczni, a reszta rzuca kamieniami i nie patrzy, czy we właściwego człowieka, czy nie, byle trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pst Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 10:33 zupełnie nie rozumiem tych pretensji do prowadzących pojazdy MPK. Wiadomo czasami mam wrażenie,ze któryś "specjalnie" uciekł, ale z drugiej strony jakby tak czekal na każdego to byśmy nigdzie nie dojechali. Wielokrotnie natomiast poczekano na mnie biegnącego do pojazdu, często w nocy, gdy jest to ostatni kurs w moja stronę, raz nawet przy 15 st mrozie zatrzymał się na światłach za przystankiem i przez to nie musialem czekać 1,5 godz na nocny. Także podsummowujac zastanowmy sie czy sami nie jestemy bez winy spieszac sie, klnac na trmawaj, ktory odjechal 1 minutę wcześniej, bo moze rozwiazaniem jest po prostu wyjsc 2 minuty wcześniej z domu , biura itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.chello.pl 13.09.08, 10:44 opowiadasz głupoty, jeżeli pojazd będzie jechał zgodnie z rozkładem to zdążę do niego wsiąść przychodząc na określoną godzinę i zdążę się przesiąść na inny który też pojedzie zgodnie z rozkładem, wystarczy wcześniej sprawdzić połączenie w internecie, no i MPK musi jeździć wg. rozkładu który podaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikor Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.salbis.petroinform.com 14.09.08, 14:11 kkk ale z Ciebie [...] ... normalnie az niedobrze sie robi czytajac Twoje wpisy. Wez przejedz sie np z Gorki Narodowej na Piaski Nowe codziennie w godzinach szczytu o tej samej porze, zapisz czas i na drugi dzien i do konca tygodnia jedz o tej samej porze i porownaj czasy a sam zobaczysz ze sytuacja na miescie zmienia sie z kazda minuta... Jakby kazdy tramwaj i autobus mial wydzielone torowiska i pasy i niebylby zajezdzany przez osobowe auta, mialby priorytet w sygnalizacji swietlnej to byloby mozliwe takie realizowanie rozkladu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 14:27 To że ktoś ma mózg, to jeszcze wcale nie zobowiązuje go do myślenia;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juka. Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.2-0.pl 13.09.08, 10:45 Dobrze że zamknołeś tej pani z pieskiem :) Faktycznie cięzki zawód, nic tylko patrzeć na zegarek trzeba, kombinować ale jak tu kombinować jak czerwone światło czy korek... Odpowiedz Link Zgłoś
bgoralska1972 Zwierzenia krakowskiego motorniczego 13.09.08, 10:55 Ja pamietam jak 115 jezdzaca po starej trasie miala notoryczne problemy z punktualny przyjazdem do przystanków. Zdenerwoani pasażerowie pisali skargi. W koncu zrobili kontrol, oczywiscie ustawioną, bo nagle tego dnia autobus po 3 miesiacach nagle przyjechal punktualnie akurat tego dnia. Caly autobus sie smial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx tylko jaka byla stara trasa 115.. IP: 80.51.122.* 16.09.08, 11:39 na starej trasie 115 autobus jechal najpierw ulica Saska, skręcał w Płaszowską, a potem w Nowohucką - gdzie przez następne 15 minut stał w korku, by potem skręcić w ulicę Stoczniowców. Na Nowohuckiej korek jest praktycznie zawsze, więc nic dziwnego że ZAWSZE było opóźnienie. Jeśli akurat autobus przyjechał na czas, widać wyjątkowo nie było korka. jak łatwo zauważyć, opóźnienie miało swoja prostą przyczynę i nie była to w żadnym wypadku wina kierowcy autobusu! Odkąd wyprostowano trasę i autobus (obecnie 185) jedzie z Saskiej prosto na Stoczniowców, jeździ bardzo regularnie i opóźnienia są minimalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: charlie cox Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.compower.pl 13.09.08, 11:00 Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich motorniczych i kierowcow autobusow w Krakowie. Bardzo niewdzieczna praca, oprocz "normalnych" ludzi musicie tez wozic zwyklych kretynow i chamow, do tego cala zgraja idiotow (tu uklony w kierunku co bardziej rozgarnietych kierowcow) porusza sie obok Was swoimi samochodzikami. Trzymajcie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borekikliny Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.gprs.plus.pl 13.09.08, 11:58 Vivat krakowscy motorniczy! powinniśmy być nich dumni jak nowojorczycy ze strażaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdrawiam Panie motorniczy po co te bzdury, klamstwa i... IP: *.betanet.pl 13.09.08, 12:59 inne pierdolki?! Polowa motorniczych nie patrzy na to co sie dzieje w tramwaju, szarpie tak skladem jak by wozili ziemniaki a nie ludzi!! Co do bicia ludzi to ja bym zareagowal ale w innym kierunku... Czlowieku wzioles taka prace wiec nie narzekaj na to, pozatym inni pracuja ciezej niz ty, ty masz prace siedzaca inni dzwigaja ciezke rzeczy, narazaja zycie montujac lub naprawiajac maszyny, a nie siedza i jezdza po miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do redaktora Kunsztem sie nie popisales, po co te smuty ? IP: *.betanet.pl 13.09.08, 13:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albert Re: Kunsztem sie nie popisales, po co te smuty ? IP: *.chello.pl 08.09.09, 12:12 Jak nie wiesz o co chodzi siedz cicho ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Panie motorniczy po co te bzdury, klamstwa i. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 13:41 Kolego.....właśnie widać jakim jesteś nieukiem i ignorantem..... dlaczego szarpie ??? bo jedziesz tramwajem często 30 letnim który już dawno powinien być pocięty na żyletki !!!!! Tramwaj to nie latający dywan !!! najpierw sprawdź z jakich składa się podzespołów i jak działają, a potem komentuj. Szarpanie to kwestia rozrusznika, którego płytki się często sklejają bo przechodzi przez nie prąd o wartościach 700Volt !!!! wtedy właśnie szarpie, to problem techniczny a nie stylu jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baton Re: Panie motorniczy po co te bzdury, klamstwa i. IP: *.chello.pl 13.09.08, 14:08 tylko ludzie nie wiedzą czym jadą a potem najprościej opieprzyć motorniczego ,ot taka logika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Motorniczego Kolego zapytaj sie kazdy Ci powie ze za bardzo... IP: *.betanet.pl 14.09.08, 18:14 szarpiecie, wiec nie wmajwiaj mi tu bzdur i nie klam na temat jakis tam plytek, jak masz nozke za ciezka to nie siadaj za pulpitem sterowniczym w tramwaju. Cwaniak jedne broni wlasnej d.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Kolego zapytaj sie kazdy Ci powie - odpow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 18:21 Wybacz, ale nie chce mi się opowiadać takiemu ignorantowi jak Ty, jak działa tramwaj bo i tak tego nie zrozumiesz bo z mlekiem "Matki" jak widać wyssałeś nienawiść do całego świata........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do motorniczego Ignorat to jestes ty ignorujac starsze osoby... IP: *.betanet.pl 14.09.08, 19:37 ktore czasami szybko nie biegaja i nie moga zdazyc na tramwaj i jeszcze jak mi powiesz ze mnie sie nigdy to nie zdazylo to Ci nie uwierze (bylo by kolejne klamstwo). A pozatym wiem jak dziala tramwaj.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Max Re: Ignorat to jestes ty ignorujac starsze osoby. IP: *.chello.pl 14.09.08, 20:01 Czytajac Twoją wypowiedź ewidentnie widać, że czytasz bez zrozumienia i nie potrafisz spojrzeć obiektywnie. Przykładowo na pętli Borek Fałęcki stoi kilka składów różnych linii, podjeżdżam tramwajem umożliwiam wsiadanie pasażerom, dostaję zielone światło i chcę odjechać, ale wciaz biegną ludzie, wiec jełśi nie zamknę drzwi i nie odjadę, to mój wyjazd znacznie się opóźni i przy okazji innych tramwajów, bo z przystanku autobusowego i marketu cały czas będą lecieć jacyć ludzie, wiec stac mozna tak bez końca, tylko po co wtedy rozkład, a Ty będziesz tsła dwa przystanki dalej na Solwayu i będziesz bił pianę, bo tramwaj spóxniony jest już 5 min, a Twoja dziewczyna już dzwoniła, czy jedziesz. Myślenie nie boli, tylko trzeba uruchomić zwoje, a nie rzucać oskarżeniami, tylko analizować też trzeba umieć, ale po co, skoro prościej oskarżać. A to Polska właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoMotorniczeogMax Nie jezdze z borku mlotku IP: *.betanet.pl 16.09.08, 21:56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos Re: Nie jezdze z borku mlotku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.08, 22:11 Ale ty debil jestes, az rece opadaja frajerze zasmarkany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Max Re: Nie jezdze z borku mlotku IP: *.chello.pl 17.09.08, 01:42 Mimo wszystko odrobinę szacunku mógłbyś okazać, a nie zachowywać się jak palant, ja Ci go okazałem, ale wszystko jest do czasu, a obrażać się nie pozwolę. Jeśli uważasz, że w sieci jesteś bezkarny, to jesteś w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motorniczy Re: Ignorat to jestes ty ignorujac - odpow!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 20:44 Pewnie że zdarzyło i to nie raz,tylko zrozum chłopie że tramwaj to nie taksówka która czeka na postoju na każdego chętnego!!!! Kiedy w tramwaju czeka na odjazd ponad setka pasażerów, to każdy z nich też gdzieś się spieszy,i czekanie na jedną dochodzącą "babcie" jest zaprzeczeniem logiki funkcjonowania komunikacji zbiorowej.......bo jak sama nazwa wskazuje,nie jest to komunikacja indywidualna. Rozumiem "babcie", ale Ona nie spieszy się do pracy czy szkoły i może poczekać na kolejny tramwaj nawet 10 minut!!!! Czepiasz się i piszesz bzdury, obudź się wreszcie, bo świat to realne życie a nie gra komputerowa !!! A jeśli wiesz jak działa tramwaj, to powinieneś też wiedzieć że "ciężka noga" to nic innego jak jazda z dużą prędkością, i bez względu na to czy wciskam rozruch do oporu czy nie, to przyspieszenie jest jednakowe, a szarpanie wynika ze sklejania się płytek bądź wywalenia bezpiecznika B4!!! Albo coś źle wyczytałeś,albo jesteś frustrowanym motorowym wylanym z pracy za picie wódki !!!! I jeszcze jedno, jeśli szarpie wozem, to nie tylko rzuca pasażerami ale też moją skromną osobą, a to raczej dla mnie średnia przyjemność przez 9 godzin !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Ignorat to jestes ty ignorujac - odpow!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 10:26 Pan wybaczy, ale to właśnie stopniem wciśnięcia pedału rozruchu/hamowania decyduje się wartości przyspieszenia/opóźnienia. Z wyrazami szacunku, Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna Re: Panie motorniczy po co te bzdury, klamstwa i. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 15:11 30-letni Bombardier? Ale walisz smuty koleś :/ Kolejny dowód potwierdzający moją teorię, że MPK to banda niedorobionych ćwoków, którzy nadają się co najwyżej do powożenia furmanką (nadzieja że koń mądrzejszy od woźnicy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Panie motorniczy po co te bzdury, klamstwa i. IP: 80.50.125.* 10.01.09, 18:59 to masz prace na kierowniczym stanowisku teraz do mpk nawet CV nie trzeba składac i od razu Cię przyjmą i wystarczy że masz zawodówke... a piłkarze tylko biegają a ile osób przyprawiają o nerwy..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikpok Re: Zwierzenia krakowskiego motorniczego IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.09.08, 13:16 Gość portalu: borewicz napisał(a): > jeeezu tyle napisaliescie, ze juz na koncu pierwszej strony nie > odneichcialo mi sie czytac dalej jak zobaczylem, ze jeszcze sa 2 takie sa skutki bezstresowego wychowywania płytkich idiotów, którzy nie sa nawet w stanie przeczytac 2 stron tekstu a komentują Odpowiedz Link Zgłoś