Dodaj do ulubionych

rower stacjonarny

03.06.09, 21:36
i jego wpływ na pomniejszenie dupy - ma któraś doświadczenia?
Zamierzam pozbyć się pociążowych gabarytów - spacery, brzuszki i
karmienie piersią dają mało zadowalające efekty. Staram się stosować
dietę ŻM no i planuję ten rower - myślicie, że to coś da?
Obserwuj wątek
    • pyzunia2007 Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:38
      u mnie nie przyniósł rezultatów,ale może tobie sie uda
      • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:39
        a jak długo stosowałś? i z jaką intensywnością?
    • panna.migotka777 Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:39
      Jeśli masz silną motywację to rowerek zdziała cuda. Ze średnią motywacją rower
      kończy jako grat i wieszak na ubrania, ewentualnie stojak na rupiecie.
      • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:41
        co rozumiesz przez silną motywację - jazdę 20 godzin na dobę wink
        • panna.migotka777 Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:42
          Jazdę codziennie, mimo zmęczenie, nechciejstwa, złego nastroju, wkurzenia,
          gradobicia i kokluszu smile
          • doral2 Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:59
            ja jeżdżę codziennie... zrobiły mi się świetne uda, a dupa jaka była tak i jest uncertain
            schudnąć nie schudłam, ale też i nie przytyłam.... co też nie jest złe.
      • pyzunia2007 Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:42
        no właśnie moja motywacja była średnia a rower po miesiącu wylądował
        u teściów
    • semida Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:42
      Jeśli będziesz na nim śmigać co najmniej 1h dziennie-BAAAAAAAAAAAARDZO dużo da.Rewelacja moim zdaniem.Pośladki po takim rowerowaniu jędrne,uda potężne ale za to nietrzęsące siębig_grin
      • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 21:47
        troche mnie te potężne uda zniechęcają - moje małe w tej chwili nie
        sad . ale może jak zamienie tłuszcz w mięśnie to efekt i tak
        będzie lepszy. Mam nadzieję, że godzinę dziennie dam radę. Takie
        jest przynajmniej moje mocne postanowienie. aktoś wiem po jakim
        czsie można zaobserwować pierwsze (choćby minimalne) efekty?
        • semida Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:02
          Miałam zawsze problem z wielkimi/grubymi udami.Po jeździe na rowerku mi się ładnie umięśniły.Widoczne efekty miałam po jakiś 2-3 miechach.Wcześniej podczas jazdy na rowerze były ładnie widoczne-ale to i tak nie wcześniej niż po miesiącu.
          • semida Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:03
            W drugim zdaniu chodzi o mięśnie rzecz jasnasmile
            • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:10
              dzięki bardzo, jak mi się uda, to dam znać smile
              Jeszcze jedno pytanie - może ktoś sie na tym zna - lepsze efekty
              będą jak pojeżdżę godzinę-półtorej na raz, czy mogę sobie to
              podzielic na dwa razy w ciągu dnia?
              • semida Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:35
                lepiej na raz-wiem z autopsji
                • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:41
                  dzięki semida - no to mam zaplanowane wieczory
        • eyes69 A mnie te uda przekonaly!!! 03.06.09, 22:05
          Bo mi wlasnie brakuje wszystkiego od pasa w dol. wink
          No moze nie wyszstkiego, ale uda chce miec WIEKSZE. tongue_out

          Tylko motywacje mam srednia, chociaz jak zobacze efekty to mi
          motywacja wzrosnie. wink
          • little_fish Re: A mnie te uda przekonaly!!! 03.06.09, 22:12
            eyes ja ci dam trochę moich - chcesz? i żadna z nas nie będzie się
            musiała mordowac z tym rowerkiem big_grin
            • eyes69 To jest piekne rozwiazanie 03.06.09, 22:20
              Szkoda, ze nierealne. wink
              Jednak trzeba bedzie sie pomeczyc. uncertain
              • little_fish Re: To jest piekne rozwiazanie 03.06.09, 22:22
                no to dupa (oby coraz mniejsza smile)
                • eyes69 Co do dupy... 03.06.09, 22:24
                  To tez bym sie nie obrazila, gdyby byla wieksza. wink
    • balbina.x Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:43
      Rower stacjonarny jest bardzoooo przydatny w odchudzaniu. Najlepiej jest jeździć
      interwały: 45 sekund jedziesz na 50-60% swoich możliwości, 15 sekund na 90-95%
      możliwości, 45 sekund, 15 sekund, i tak co najmniej 5 minut, a maksymalnie 25
      minut. Potem nie wskakuj od razu pod prysznic, bo będziesz jeszcze się
      intensywnie pocić przez chwilę - Twoje ciało będzie nadal spalać tkankę
      tłuszczową. Takie jest piękno interwałów. Krótko i intensywnie, ale bardzo
      skutecznie smile W sam raz dla zabieganych mam big_grin
      • semida Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:44
        Tłuszcz się spała po minimum 30 minutach
        • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:58
          hmmm, no i pojawiły się rozbieżności.
          a skąd mam wiedzieć ile to jest 50% moich możliwości? i tak cały
          czas z zegarkiem z ręce - myślałam ,że tv pooglądam w międzyczasie uncertain
          • semida Re: rower stacjonarny 03.06.09, 23:04
            Ja właśnie oglądałam tv w międzyczasie-schudłam 30 kg w około 3 miechy.Rowerek plus dieta plus fajne mięśnie.Tak na chłopski rozum to wszystko brałam.
    • one_slip Re: rower stacjonarny 03.06.09, 22:58
      Może to kretyńskie, co napiszę, no aleee.
      Bardzo kiedyś chciałam schudnąć.
      Potrafiłam przebiec 6km, później porzejechać 70km (z przerwą na kąpiel w jeziorze). Miałam zajebiście jędrne ciało i 17 lat.
      Ale nie schudłam.
      Schudłam dopiero, kiedy zaczęłam stosować dietę i chodzić. Normalnie chodzić. po 6 - 10 km dziennie. Dieta Montignaca. Schudłam około 15kg, teraz przy wzroście 173cm waże 60kilo - to tak akurat jak dla mnie, mam cięzkie kości i każdy kg w dół powoduje szkieletorowatość.
      Ja bym nie kupowała roweru, tylko łaziła jeśli chcę chudnąć. Jeśli chcę się ujędrnić - kupiłabym rower.
      A w kwestii rowera stacjonarnego:
      Mój tata miał zawał serca i dostał rower stacjonarny - jeździł na nim, dopóki nie zaczęło się robić ciepło - teraz wybiera rower mobilny smile Bo tak strasznie nie nudzi pedałowanie.
      Ja czasami jeżdżę z nim na długie wyprawy i jest zajebiście, ale nie w kwestii schudnięcia - w kwestii pobycia z rodziną smile
      Jak zmuszasz mięśnie krótkie do długotrwałego i jednostajnego wysiłku to się rozwijają. Już przechodziłam etap monstrualnych łydek (trenowałam kendo, gdzie "wyskakuje sie" z napiętych lydek - dopiero to chodzenie przywróciło mi normalne nogi.). Wysiłek przy chudnięciu jest ważny, ale musisz zmuszać do niego jak najwięcej partii mięśni, każdą w krótkich seriach.
      Czyli balans przede wszystkim smile
      • little_fish Re: rower stacjonarny 03.06.09, 23:06
        chodzę codziennie - 2-3 godziny dość szybkim krokiem.
        rower mobilny bardzo lubie i posiadam, ale posiadam również dwoje
        dzieci - 5 lat i 4 miesiące. Pięciolatek za mały do jazdy po
        ulicach, ścieżek rowerowych u nas niet; czteromiesieczniak za mały
        na jazdę w foteliku rowerowym. Czasem dysponuję jak dzieciaki śpią,
        ale raczej muszę być wtedy w domu smile , rower pożyczam, więc bez
        kosztów. W dietę Motignaca muszę się zagłębić - może spróbuję. Dięki
        za odzew
    • exotique Re: rower stacjonarny 03.06.09, 23:03
      Nic nie da, ale zyskasz z rowerkiem cos, na czym bedziesz mogla staniki wieszac big_grin
      • tomelanka Re: rower stacjonarny 03.06.09, 23:24
        u mnie zapał osłabł po 3 dniach, aktualnie jest stanikiem na różne czesci
        garderoby i co tylko do głowy komu wpadnie smile
    • fajka7 Re: rower stacjonarny 04.06.09, 00:29
      Nie wierze, ze ludzie jezdza na tych rowerach. No nie wierze smile
      Pierwsze 2 tygodnie, a potem sie robi wieszak na pizame.
      smile
      • agamemnonn Re: rower stacjonarny 04.06.09, 07:33
        popieram fajke

        2-3tyg jezdziłam ... teraz jest wieszakiem
        • little_fish Re: rower stacjonarny 04.06.09, 07:56
          mam nadzieję, że wytrzymam dłużej - w chwilach słabości będę sobie
          wizualizować te 30 kg, o których pisała semida wink
    • beata7305 Re: rower stacjonarny 04.06.09, 10:10
      Jeździłam przez pół roku codziennie ok 1h - 2h. Już po miesiącu było
      widać efekty (mniej kilogramów, wcięcie w talii, mięśnie na udach).
      Schudłam 10kg przez te pół roku jedząc to co zwykle za wyjątkiem
      słodyczy.
    • balbina.x Semida 04.06.09, 16:19
      Semida - masz rację, tłuszcz zaczyna się spalać po 20-30 minutach, ale treningu
      aerobowego. To jest jednostajny trening, przy którym serce uderza 125-135 razy
      na minutę. I w przypadku treningu aerobowego dobrze jest ćwiczyć co najmniej
      godzinę codziennie, a najlepiej dwie godziny co drugi dzień. (Bo jak łatwo
      policzyć z dwóch godzinnych treningów mamy dwa razy po pół godziny spalania
      tkanki, a z jednego dwugodzinnego mamy półtorej godziny spalania).

      Trening interwałowy natomiast jest o wiele intensywniejszy. 20 minut poprawnie
      wykonanego treningu interwałowego spala tyle kalorii, co 60 minut aerobów. A to
      dlatego, że mięśnie spalają tkankę tłuszczową nie tylko w trakcie wysiłku ale i
      podczas regeneracji. Ponieważ interwały są intensywne, mięśnie dość długo się po
      nich regenerują, czyli dłużej spalają tkankę.
    • balbina.x Little Fish 04.06.09, 16:27
      Na moim rowerze mam licznik, który mi pokazuje dystans przejechany, ilość
      spalonych kalorii, prędkość i inne tam pierdoły. No i pokazuje też czas smile No
      więc wlepiam ślepia w ten licznik i jadę: 45 sekund takim normalnym tempem, 15
      sekund najszybciej jak umiem, następne 45 po prostu staram się dalej pedałować,
      może nie spacerowym tempem, ale dosyć spokojnie - w tym czasie odzyskuję oddech
      i spada mi tętno. I tak w kółko - 15 sekund na maxa, 45 sekund odzyskuję oddech.

      A na Tv nie będziesz miała siły, bo będziesz miała plamy przed oczami ze
      zmęczenia big_grin No i ten trening trwa max 25 minut, więc chyba dasz radę i się nie
      zanudzisz na śmierć wink

      Ja mój pierwszy interwał zrobiłam czterominutowy. Tylko tyle wytrzymałam.
      Myślałam później, że umrę. smile Potem jechałam już 10 minut, a teraz jeżdżę 25 i
      efekty widzę po każdym treningu.

      • little_fish Re: Little Fish 04.06.09, 16:38
        rower pożyczam od znajomej więc nie wiem jaki "zbajerzony" jest -
        dotrze dopiero w weekend. Spróbuję tych interwałów bo brzmi
        przekonująco - zobaczymy ile dam radę. Na plus jest czas trwania
        treningu - mogę wykorzystać nawet krótką drzemkę małego - na dłuzszy
        trening będę miała czas wieczorami i obawiam się, że po pierwszej
        euforii zmęczenie może mnie zniechęcać. Te interwały robię sobie
        codziennie, żeby był jakiś efekt, tak?
        • balbina.x Re: Little Fish 04.06.09, 16:44
          Nie powinno się ich robić codziennie, zaleca się co drugi dzień. Ale ja jestem
          świrnięta i robię codziennie big_grin

          Pamiętaj tylko, że kończysz cały trening 15-toma intensywnymi sekundami. Czyli
          obojętnie ile minut ćwiczysz, ostatnia minuta to te 45 sekund spokojnych i 15
          sekund na maxa i KONIEC smile
          • little_fish Re: Little Fish 04.06.09, 17:14
            jeszcze jedno - jeżdżę "swobodnie" czy z obciążeniem?
            • balbina.x Re: Little Fish 04.06.09, 17:19
              Najlepiej zaczynać na najlżejszym programie. I na początku pewnie dasz radę max
              10 minut jechać. Z czasem dojdziesz do treningów 25 minutowych i potem jak Ci
              zabraknie dalszej stymulacji, to sobie zwiększysz obciążenie smile
    • balbina.x Re: rower stacjonarny 04.06.09, 17:32
      A tu masz jeszcze motywatora:
      izismile.com/2009/06/03/get_rid_of_132_pounds_32_pics.html
      • little_fish Re: rower stacjonarny 04.06.09, 17:49
        nie powiesz mi, że to tylko rower!!!!
        • balbina.x Re: rower stacjonarny 04.06.09, 18:18
          No nie powiem smile Nie wiem co ona robiła, bo są tylko zdjęcia i nie ma żadnej
          notatki.

          Sam rower coś na pewno zdziała, ale do tego jest jeszcze konieczna dieta i inne
          formy ruchu (organizm do jednego rodzaju ćwiczeń po jakimś czasie się
          przyzwyczaja i nie reaguje już tak dobrze, więc powinno się urozmaicać)




          Co do interwałów:
          Zapomniałam Ci napisać, że interwały poprzedzamy 5-minutową rozgrzewką (to może
          być nawet 5 minut jazdy na rowerze w takim umiarkowanym tempie), a kończymy
          5-minutowym rozciąganiem (w szczególności mięśni czworogłowych i dwugłowych ud)
          • little_fish Re: rower stacjonarny 04.06.09, 18:23
            myślałam, że to twoje zdjęcia i już chciałam ci pisać jaką zajebistą
            laską jesteśsmile
            pociesza mnie fakt, że jestem "mniejsza" niż ta dziewczna na
            początku. Od poiedziałku zaczynam trenować i mam nadzieję, że do
            sierpnia będą jakieś efekty. Potrzebuję czegoś, żeby podbudować moją
            samoocenę
            • balbina.x Re: rower stacjonarny 04.06.09, 18:28
              Hehe, nie to nie ja. Jak się mocno uprzesz, to wyślę Ci swoje zdjęcia 'przed' i
              'po' na priva, a jak znajdę chwiiiilę czasu to dokładnie Ci opiszę jak
              osiągnęłam swój spadek wagi. A schudłam 25kg smile
              • little_fish Re: rower stacjonarny 04.06.09, 18:39
                na zdjęcia upierać się nie będę - kg mówią same za siebie. Ile czasu
                ci to zajęło, bo ja właśnie tyle chciałabym zrzucic. Ale nie
                ukrywam, żę już dwa rozmiary mniejszy odwłok dziko by mnie uradował;/
                • little_fish Re: rower stacjonarny 04.06.09, 18:41
                  a dokładniejsze instrukcje możesz pchnąć na gazetowego, jak
                  znajdziesz czas oczywiście
                  • bei Lit 04.06.09, 18:56
                    ruch jest bardzo wazny- jesli chcesz cwiczyc tak, by spalac
                    tłuszczyk- musisz ćwiczyc aerobowo- do tego potrzebny jest chocby
                    najtanszy miernik tętna..

                    Ćwiczyc mozesz nie tylko na rowerku stacjonarnym, moze to byc
                    stepper, orbitrek, bieznia, leg-magic ...lub skakanka- najbardziej
                    spalamy gdy wykonujemy ćwiczenia, w których pokonujemy grawitację.
                    DOsWIADCZENIA moich kolezanek:

                    Ćwiczenie na stepperku- przez 5 dni ok 30-35 min- bez diety daje
                    spadek ok 4-5 kg.
                    Ćwiczenie na skakance (codziennie dokladamy ilosć skoków az do 2 tys
                    dziennie)- plus dieta 1500 kcal- i ze znajomej ubyło 15 kg w ciagu 6
                    tygodni.

                    Moja przyjaciołka- jest na forum- schudła 30 kg na diecie
                    proteinowej- plus rowerek.
                    Gdy napiszesz do niej- na pewno Ci wytłumaczy- albo wejdź na forum-
                    gdzies ta dieta jest smile
                    Adres mailowy do znajomej mogę Ci dac na priv.

                    Ja ćwiczę sporadycznie na orbitreku- ale tak jak mi dał w uda żarem
                    LM- to żaden przyrząd tak sie nie spisał.
                    Leg magica kupiłam na allegro- bo tanszy niz z tv- okazało sie, ze
                    nie jest gorszysmile

                    Wydaje sie mi, ze lepszy stepper, bieznia, skakanka, LM czy orbitrek-
                    niz rowerek- tam pupa siedzi i pośladki tak mocno nie
                    pracują...Wiesz, nawet jak nie chudną a jedrnieją- to juz super
                    poprawa!
                    • little_fish Re: Lit 04.06.09, 19:46
                      dzięki za odzew i wszystkie rady, w sprzęty na razie nie chcę
                      inwestować, bo nie mam z czego tongue_out, ale zupełnie zapomniałam o
                      skakance - przecież nie kosztuje majątku, a skakanka+rower+spacery-
                      obżeranie się powinny już dać efekty
                      • bei jeszcze SCHODY!:) 04.06.09, 20:15
                        i pod górkę!
    • irutxeta bardzo polecam:) 04.06.09, 22:06
      u mnie spadl brzuch, wyszczuplily sie uda, podniósl sie tylek, zaczal zanikac
      cellulit, nawet sie ramiona wyrzezbily,
      stracilam 10 kilo (ok 2 mscy),
      jadlam normalnie, opuszczalam tylko kolacje, albo cos lekkiego, nie chcialam sie
      katowac dietami i balam sie jo-jo, a w takiej sytacji nalezy troche zmniejszyc
      spozycie kalorii i cwiczycsmile

      w ten sposob doprowadzilam sie do stanu uzywalnosci po ciazysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka