Dodaj do ulubionych

światła na rondzie grunwaldzkim

28.09.08, 11:58
Nie wiem, czy już o tym było, ale chce coś powiedzieć nt
sygnalizacji świetlnej na rondzie grunwaldzkim. Chodzi mi o
lewoskręt od strony Monte Cassino w strone Jubilata. Swiatła - te
tuż przed wjazdem na rondo są podzielone osobne dla jadących prosto
i w prawo, osobne dla skręcających w lewo, przy czym już na samym
rondzie są powtórzone. W efekcie kolejkę samochodów oczekujących
przed wjazdem na rondo na zielone światło omijają samochody jadące
pasem przeznaczonym do jazdy na wprost (ten pas ma światło zielone)
i już na rondzie nieprawidłowo wjeżdżają na pas do skrętu w lewo.
Często zatem sytuacja wygląda tak, że samochody, które doczekają się
na zielone przed rondem nie mogą na nie wjechać, bo stoją tam już
auta "sprytnych kierowców", którzy dojechali sobie do tego miejsca
powyżej opisanym sposobem. Wprawdzie zielone na rondzie zapala się
niedługo później, lecz opóźnienie przy wjeździe ogranicza liczbę aut
mogących wjechać na rondo czyli wolniej czyli większy korek czyli
nerwy... Uważam, że lekarstwem mogło by być równoczesne zielone dla
tych co na wprost i dla tych co w lewo. Samoregulacja ruchu
polegająca po prostu na niewjeżdżaniu na rondo (nieblokowaniu pasa
dla nadjeżdżających z lewej strony) jeśli stoją tam już inne auta
powinna pomóc. Podobna sytuacja jest np na Matecznym, wszystkie
kierunki jazdy otrzymują zielone równocześnie.

Do rozwagi dla kogoś kto potrafi to zmienić i przez to pomóc nam
wszystkim.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: gdgdg Re: światła na rondzie grunwaldzkim IP: *.devs.futuro.pl 28.09.08, 17:36
      wlaczenie swiatel rownoczesnie jest niemozliwe, bo wtedy jadacy od ul. dietla na
      rondo musieliby miec czerwone swiatlo, a to znacznie opozniloby ruch na rondzie,
      dlatego jest ustawione tak a nie inaczej, moim zdaniem i tak niewielu kierowcow
      jest "sprytnych", przyznaje sie sam tak czasem robie jak jest duzy korek do
      skretu w lewo
      • Gość: kierowca Sprytny? IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.08, 21:21
        > i tak niewielu kierowcow
        > jest "sprytnych", przyznaje sie sam tak czasem robie
        > jak jest duzy korek do skretu w lewo

        Ty to nazywasz sprytem?
        Ja to nazywam bezczelnością lub chamstwem.
      • pani.popiolkowa Re: światła na rondzie grunwaldzkim 29.09.08, 15:28
        wlaczenie swiatel rownoczesnie jest niemozliwe, bo wtedy jadacy od
        ul. dietla n
        > a
        > rondo musieliby miec czerwone swiatlo

        niekoniecznie, myślałam raczej o tym, żeby zielone było przed
        rondem, ale na rondzie może być czerwone, na rondo wiedzie tyle
        samochodów ile się zmieści, reszta poczeka przed rondem, ale nie
        bedzie sytuacji kiedy przed rondem jest czerwone i korek a na
        rondzie na pasie do skrętu jest pusto i to prowokuje "sprytnych"...
        • Gość: Krakus 76 Re: światła na rondzie grunwaldzkim IP: *.devs.futuro.pl 28.10.08, 00:03
          Z podobną sytuacją można się spotkać w wielu innych miejscach w Krakowie i nie
          tylko. Przykład stałem w korku do skrętu w lewo z ul. Dietla w kierunku Wawelu w
          ul. Sukienniczą skrzyżowanie z ul. Orzeszkowej. Zielone dla osób skręcających w
          lewo jest bardzo krótko zwykle przejeżdża kilka samochodów. Niestety
          zaobserwowałem, że cwaniaczki skręcają w lewo z pasa przeznaczonego do jazdy
          prosto. Omijają przy tym sprytnie niezły korek korzystając, że zielone do jazdy
          na wprost świeci się długo. Ciekawe czy taki burak stojąc w kolejce w sklepie w
          urzędzie też wykiwa 15 osób w kolejce. Spotkało by się to z silną reakcją
          społeczną. Niestety za kierownica to nie obowiązuje. Bo taki ćwok i burak czuje
          się bezkarny. Jedynym batem na tych cwaniaków mogą być wysokie mandaty. Ale to
          tylko łabędzi śpiew. Policja na ogół nie widzi korków i nie wie, że właśnie w
          nich dochodzi do perfidnego i chamskiego łamania przepisów. W tej sytuacji
          najlepsza metodą byłby samosąd w postaci nakładzenia takiemu niemocie po ryju.
          Ale grono pseudo humanistów by to potępiło. A niestety stare wypróbowane metody
          były najlepsze.
    • krzychut Re: światła na rondzie grunwaldzkim 28.09.08, 21:32
      Należy zamontować kamerę i sprzedawać sprytnym chamom zdjęcia po
      1000 zł.
      Tak robią w Niemczech.
      Nie widać tam jakoś sprytnych chamów.
      • Gość: qwerty Re: światła na rondzie grunwaldzkim IP: *.chello.pl 28.09.08, 21:58
        To nie tylko problem Ronda Grunwaldzkiego.
        Najczęściej pomaga... wyłączenie sygnalizacji.
        • Gość: dasdasd Re: światła na rondzie grunwaldzkim IP: *.devs.futuro.pl 30.09.08, 10:39
          jezeli by wlaczyli swiatla tylko do ronda tak jak piszesz to kierowcy majacy
          zielone ale nie mogacy wjechac na rondo na pewno by sie nie zatrzymywali przed
          rondem tylko by jechali na chama i blokowali przejazd dla aut skrecajacych z ul.
          dietla w lewo w konopnickiej, moim zdaniem swiatla na rondzie sa ok i raczej nie
          da sie nic zrobic, poza tym czasem wlaczaja rownoczesnie zielone do skretu w
          lewo i jazdy prosto od monte cassino, rzadko bo rzadko ale nieraz tak sie zdarza
          jak jest duzy korek na przyklad
          • Gość: kr Re: światła na rondzie grunwaldzkim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:06
            > jezeli by wlaczyli swiatla tylko do ronda tak jak piszesz to kierowcy
            > majacy zielone ale nie mogacy wjechac na rondo na pewno by sie nie
            > zatrzymywali przed rondem tylko by jechali na chama i blokowali
            > przejazd dla aut skrecajacych z ul.dietla w lewo w konopnickiej,

            A niby jak?
            Przecież skręcający z Dietla w Konopnickiej mają wtedy i tak czerwone.
          • pani.popiolkowa Re: światła na rondzie grunwaldzkim 30.09.08, 21:14
            Gość portalu: dasdasd napisał(a):

            > jezeli by wlaczyli swiatla tylko do ronda tak jak piszesz to
            kierowcy majacy
            > zielone ale nie mogacy wjechac na rondo na pewno by sie nie
            zatrzymywali przed
            > rondem tylko by jechali na chama i blokowali przejazd dla aut
            skrecajacych z ul
            > .
            > dietla w lewo w konopnickiej

            no jest takie zagrożenie, ale myślę jednak że nauczyli by się
            szybko, kilka razy cię obtrąbią to zapamiętasz, zresztą jednak
            sądzę, że niekoniecznie będą wjeżdżać, jednak to poważniejsza sprawa
            i ludzie bardziej zwracają uwagę...

            a może chociaż na próbę da się to zrobić?

            i tak wszyscy wiemy że najlepiej było na grunwaldzkim jak świateł
            nie było...
            • Gość: January Re: światła na rondzie grunwaldzkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.08, 16:49
              Masz dużo racji Pani Popiołkowa. Istotnie równoczesne włączenie
              zielonego na wprost i w lewo przy wjeździe na rondo upłynniłoby
              ruch. Jedynie dla tych w skręcających w lewo musiałoby sie wcześniej
              zamieniać na czerwone, aby na samym rondzie nie tworzyć zatorów, o
              czym pisał juz jeden z forumowiczów. Ukłony !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka