Dodaj do ulubionych

szukamy przyjaciół

06.10.08, 14:26
Witam jestem 29 latką mamą 2 wspaniałych dzieci, córcia 2 latka, synek 6 tygodni. Mieszkam w Krakowie od roku(przeprowadziłam sie do męża) wczesniej mieszkałam w Toruniu. Niestety bez rodziny i przyjaciół ( nie licze rodziny męża bo to nie to samo) czuje sie bardzo samotna. Nie mam tu żadnych znajomych a podwórko, niestety, nie sprzyjające nawiązywaniu kontaktów. Moze sa tu mamy z Krakowa, ktore chcialyby sie ze swoimi pociechami poznac z
nami i spotykac na zabawe i na ploteczki?
Ja jestem fajna dziewczyna, a moja córcia to rowniez dobry kompan, bardzo pomyslowa w zabawie.(synek na razie tylko je i śpi ;) )
Pozdrawiam! Agnieszka
Obserwuj wątek
    • mama_ewelina Re: szukamy przyjaciół 06.10.08, 14:54
      Witaj Aga! Szukając przyjaciół trzymaj się z dala od tego forum. Panuje tu chamstwo i pogarda dla ludzi. Mało miłych osób. Spróbuj na e-dziecku. Tam jest wyżsy poziom kultury. Pozdrawiam
      • peteen oczywiście gdyby trzeba było pomoc zorganizować... 06.10.08, 14:59
        jakiejś proszącej o nią bezrobotnej, bez środków do życia (?) - to zupełnie inna
        sprawa...
        • stefan26 Re: oczywiście gdyby trzeba było pomoc zorganizow 06.10.08, 15:02
          zlo czai sie wszedzie, jest w ksiazkach, prasie, telewizji a
          zwlaszcza na forum krakow.

          nie badz okrutny!
        • uskarb Re: czyżby na tym forum odmowiono pomocy? 06.10.08, 15:23
          Bezrobotnej, obarczonej dzieckiem, bez srodkow do zycia?
          Widzialem tu kiedys taka akcje i odnoslem wrazenie, ze ta biedna
          kobieta pomoc otrzymala.
          • peteen [...] 06.10.08, 15:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • helenka17 Temida jest ślepa 06.10.08, 18:33
        ...Ale Mama_Ewelina nie.
        Dlatego też bardzo bym prosiła, byś zechciała bez zbędnej zwłoki przedstawić
        dowody (najlepiej niezbite) , że zachowałam się wobec Ciebie po chamsku, albo
        też, że żywiłam, lub też żywię dla Ciebie pogardę - jako dla człowieka.
        Jestem na tym forum od trzech lat bez przerw, a do 3000 postów brakuje mi kilku
        wpisów (dwunastu - jeśli Cię to interesuje)
        Nie uznałaś za właściwe przedstawić, KTO i wobec KOGO, KONKRETNIE i DOKŁADNIE
        zachował się w sposób przywołany, zatem mam prawo, by uważać, że to JA
        zachowałam się tak wobec CIEBIE. I że ten zarzut MNIE dotyczy.
        Śmiało.
        Jak to jest przyjęte między ludźmi honoru masz na przedstawienie tych dowodów
        (najlepiej niezbitych dowodów) 48 godzin.
        W przeciwnym razie będę domagać się przeprosin.
        Czas - start. 18.33

        H.

        PS: jeśli sądzisz, że przypominanie na tym forum policyjnym donosicielom, że są
        (lub byli) policyjnymi donosicielami jest chamstwem, lub dowodem pogardy dla
        człowieka, to o obu tych pojęciach mamy inne wyobrażenie. Ale mniejsza o to - to
        się zdarza, że ludzie na ten sam temat uważają coś innego.
        Może się bowiem zdarzyć, że z racji (hm... jakby tu...) odmiennych doświadczeń
        historycznych mamy inne przygotowanie do oceny zjawiska "policyjny donosiciel".
        Tak , jak to się zdarza sędzinie sądzącej Jaruzelskiego: to o czym ma
        rozstrzygać zna wyłącznie z lektury.
        H.



        mama_ewelina napisała:

        > Witaj Aga! Szukając przyjaciół trzymaj się z dala od tego forum. Panuje tu cham
        > stwo i pogarda dla ludzi. Mało miłych osób. Spróbuj na e-dziecku. Tam jest wyżs
        > y poziom kultury. Pozdrawiam
        • stefan26 Re: Temida jest ślepa 06.10.08, 19:55
          to dziwne, ale mam przeczucie.

          Ewelina zabierze glos po 48 h?
          • felix_macierewicz [...] 06.10.08, 20:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • helenka17 Re: Temida jest ślepa 06.10.08, 21:13
              "jeżeli kobieta atakowana przez bezkarnego, zapijaczonego chama, musi
              uciekać się do takich wypowiedzi, to znaczy, że ma rację."

              1. czy to co napisałeś , mam jakoś wiązać z tym co ja napisałam?
              2. Skąd wiesz, że musi?
              3. Jeśli ktoś musi się uciekać do takich metod, to NIE znaczy, że ma rację. Przykro mi. Nawet, gdyby ją miała, to nie wynika to w żaden sposób z tego, że ucieka się do jakichś metod.
              4. Uwaga Mamy_Eweliny była natury ogólnej, była wyrwanym wentylem, napaścią na wszystkich "bellum omnis contra omne" (upps...). Otóż ja się nie poczuwam. Konfliktu nie znam, bo go nie śledzę, i nie pomagam ludziom dorosłym (raczej) dopóki mnie nie poproszą.
              Nie toleruję uogólnień.
              5. teraz czekam na czarodziejskie słówko.

              H.
              • weronka77 Re: Temida jest ślepa 06.10.08, 21:24
                hokus pokus? Na inne raczej się chyba nie doczekasz.
                • helenka17 Re: Temida jest ślepa 06.10.08, 22:21
                  weronka77 napisała:

                  > hokus pokus? Na inne raczej się chyba nie doczekasz.

                  To są dwa słówka, mam wymagania o 50% niższe. Czekam na jedno.
                  Jeśli się nie doczekam, to przecież nie mnie to obciąża.

                  H.
                  • weronka77 Re: Temida jest ślepa 06.10.08, 22:45
                    Raczej się żadnego nie doczekasz więc niestety...;-)Twoje wymagania
                    nie zostaną spełnione. I nikogo to nie obciąży, tego możesz być
                    pewien;-)
        • mama_ewelina Re: Temida jest ślepa 07.10.08, 16:33
          Konradzie ( Helenko)
          Chętnie stanęłabym do sensownej polemiki z Tobą, ale biorąc pod
          uwagę fakt,że moje wpisy, tak jak posty innych osób mających podobne
          do mojego zdanie, są nader często kasowane, choć nie łamią
          regulaminu Agory- takiego sensu nie widzę. Mimo to odpowiem choć
          pewności nie ma, że za chwile jakiś wszechobecny Wielki Brat ( lub
          Bracia ) nie położy łapy na moim wpisie. Cóż, być może komuś zdaje
          się, że fk to jego prywatny folwark i kasuje uwierające go posty,
          pozostawiając mnie tym samym na łasce kilku wątłej budowy
          gladiatorów. Cóż Bracie...należałoby nabrać trochę masy, bo mnie
          takie wyzwania nie przerażają i trzaby sporo siły ( lub argumentów )
          by mnie powalić na łopatki, a i solidna jestem jak Huta Katowice.
          Komuś takiej siły lub argumentów brakuje, skoro przyjmuje defensywną
          taktykę kasowania postów. O jakim obciążeniu mówimy? O obciążeniu
          widmem porażki?

          A jeśli chodzi o chamstwo, to mamy je tu podane w najczystszej, a
          raczej w najbardziej zgniłej, postaci i nasza nowa forumowiczka ma
          szansę się przekonać nie szperając w archiwach. Ale cóż, to, co
          jednemu jawi się jako chamstwo, dla innego jest powodem do dumy.
          Każdy może mieć co do tego swoją subiektywną opinię. Moja jest taka
          i już.Czy łamie ona regulamin? Ktoś, kto obrzuca innych wyzwiskami,
          powinien brać pod uwagę możliwość, że zostanie nazwany chamem. Musi
          brać też pod rozwagę okoliczność późniejszego odwetu w postaci
          wyśmiania jego własnych problemów alkoholowych, może ktoś zaszydzi z
          jego garbu na grzbiecie, albo z faktu, że jego żona wystawiła jego
          walizki za drzwi, dzieciak powtarza trzeci raz piątą klasę, a on sam
          jest kuzynem Giertycha.

          Ktoś , kto nie epatuje tu chamstwem, absolutnie nie powinien się
          czuć urażony moimi słowami. Czemu więc Ty jesteś? Nie napisałam
          przecież, że jesteś chamem.

          Nawiązując do Twojej prośby o magiczne słówka, to jestem w stanie ją
          spełnić. Znam ich wiele, ale skoro tu kasują posty, to może jutro po
          spotkaniu dotyczącym przyszlosci placu nowego?
          Pozdrawiam.
          • stefan26 Re: Temida jest ślepa 07.10.08, 17:26
            bardzo pieknie napisane.

            jednak musze powiedziec, ze niezbyt szlachetna cecha jest wywlekanie
            na publicznym forum cudzych problemow np z alkoholem;]

            masz na to jakies dowody i jestes upowazniona do poruszania tegoz
            tematu, czy bazujesz na "forumowej wiedzy operacyjnej"?

            dla mnie to zlamanie jekiejkolwiek, nie tylko Agorowej netykiety.
            • weronka77 Re: Temida jest ślepa 07.10.08, 17:38
              Osoba, która jej ubliżyła bazując na owej "forumowej wiedzy
              operacyjnej" ( no może jeszcze na przeglądnieciu profilu Eweliny na
              NK)niejednokrotnie łamie netykietę i nic z tego nie wynika niestety.
              Posty Eweliny były jedynie reakcją na atak. Napisał o tym Felix ale
              został skasowany.
              -
              To pisał Marcin

            • mama_ewelina Re: Temida jest ślepa 09.10.08, 16:26
              Szanowny Stefku.
              Gdyby pewien osobnik, wszystkim znany, wulgarnie mnie do tego nie
              sprowokował, nie robiłabym tego. A jeśli kolego miesza się w te
              rozgrywki moje dziecko, jestem w stanie wydrapać oczy. Przykro mi.
              Sama nigdy bym nie zaczęła.
          • helenka17 Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 01:55
            Czy ja napisałam coś niezrozumiałego?
            Sprawdźmy:

            „Dlatego też bardzo bym prosiła, byś zechciała bez zbędnej zwłoki przedstawić
            dowody (najlepiej niezbite) , że zachowałam się wobec Ciebie po chamsku, albo
            też, że żywiłam, lub też żywię dla Ciebie pogardę - jako dla człowieka.
            Jestem na tym forum od trzech lat bez przerw, a do 3000 postów brakuje mi kilku
            wpisów (dwunastu - jeśli Cię to interesuje)
            Nie uznałaś za właściwe przedstawić, KTO i wobec KOGO, KONKRETNIE i DOKŁADNIE
            zachował się w sposób przywołany, zatem mam prawo, by uważać, że to JA
            zachowałam się tak wobec CIEBIE. I że ten zarzut MNIE dotyczy.”
            Dodajmy, że napisałam to w odpowiedzi na:

            „(…)Szukając przyjaciół trzymaj się z dala od tego forum. Panuje tu chamstwo i pogarda dla ludzi. Mało miłych osób.(…).”

            > Chętnie stanęłabym do sensownej polemiki z Tobą, ale biorąc pod
            > uwagę fakt, że moje wpisy, tak jak posty innych osób mających podobne do mojego zdanie, są nader często kasowane, choć nie łamią
            > regulaminu Agory- takiego sensu nie widzę.

            Kasowane przeze mnie? Nie. No to nie zmieniajmy tematu. Temat jest dość prosty: z Twojego przypadku starasz się uczynić przypadek ogólny. „Panuje tu chamstwo i pogarda dla ludzi” znaczy to, co znaczy, a nie to, co chciałabyś temu nadać.
            Spodziewam się, że mowa tu o znaczeniu (Skorupka) :
            ” występować w pewnym czasie lub na pewnej przestrzeni, szerzyć się, rozprzestrzeniać się, trwać”
            lub
            „mieć przewagę liczebną, przeważać, dominować”. W każdym z tych rozumień starasz się TWOJEJ przygodzie nadać wymiar POWSZECHNY. Jak ze swojego kłopotu zrobić cudzy kłopot.

            >Mimo to odpowiem choć
            > pewności nie ma, że za chwile jakiś wszechobecny Wielki Brat ( lub
            > Bracia ) nie położy łapy na moim wpisie. Cóż, być może komuś zdaje
            > się, że fk to jego prywatny folwark i kasuje uwierające go posty,
            > pozostawiając mnie tym samym na łasce kilku wątłej budowy
            > gladiatorów.

            Wszystko ta bardzo zajmujące, ale nie ma związku ze mną. Muszę to uznać za próbę odwrócenia uwagi od meritum. Skupienie – najogólniej rzecz biorąc by nie zaszkodziło, bo we wstępie zwróciłaś się do kogoś innego. Zostałaś skutecznie wprowadzona w błąd – nie Ty pierwsza, punkt dla drużyny przeciwnej – i właśnie zwracasz się do podmiotu zbiorowego. To przypomina walkę z cieniem. Nie jest zabronione – ale potrafi być wyczerpujące.

            Cóż Bracie...należałoby nabrać trochę masy, bo mnie
            > takie wyzwania nie przerażają i trzaby sporo siły ( lub argumentów ) by mnie powalić na łopatki, a i solidna jestem jak Huta Katowice.

            Błąd rzeczowy. To nie jest wy-zwanie. To jest we-zwanie. Różnica niewielka, ale znacząca. Huty Katowice nie znam osobiście, trudno mi ocenić wagę porównania. Logika walki mnie nie pociąga, proszę zatem nie sądzić otoczenia wg siebie. Zwracasz się do niewłaściwej osoby.

            > Komuś takiej siły lub argumentów brakuje, skoro przyjmuje defensywną
            > taktykę kasowania postów. O jakim obciążeniu mówimy? O obciążeniu
            > widmem porażki?

            Informuję z żalem, że nie wiem, o jakim obciążeniu mówimy. W liście do Ciebie nie użyłam słowa „obciążenie” ani razu. Jeśli zaś odnosisz się do tego, co napisałam do kogoś innego…. To nie mnie obciąża, że ktoś zagalopowawszy się w zbyt wielkie kwantyfikatory nie potrafi napisać „przepraszam tych, których to nie dotyczy”.

            >
            > A jeśli chodzi o chamstwo, to mamy je tu podane w najczystszej, a
            > raczej w najbardziej zgniłej, postaci i nasza nowa forumowiczka ma
            > szansę się przekonać nie szperając w archiwach. Ale cóż, to, co
            > jednemu jawi się jako chamstwo, dla innego jest powodem do dumy.
            > Każdy może mieć co do tego swoją subiektywną opinię. Moja jest taka
            > i już.

            To jest uogólnienie, a nie opinia. Argument „i już” nie jest argumentem. Twoje zarzuty mnie nie dotyczą. Proste? Proste.

            >Czy łamie ona regulamin? Ktoś, kto obrzuca innych wyzwiskami,
            > powinien brać pod uwagę możliwość, że zostanie nazwany chamem. Musi brać też pod rozwagę okoliczność późniejszego odwetu w postaci
            > wyśmiania jego własnych problemów alkoholowych, może ktoś zaszydzi z jego garbu na grzbiecie, albo z faktu, że jego żona wystawiła jego
            > walizki za drzwi, dzieciak powtarza trzeci raz piątą klasę, a on sam jest kuzynem Giertycha.

            Wszystko to szalenie jest pasjonujące, szczególnie dla czytelników „Faktu” do których ja się jednakowoż nie zaliczam. Stąd też mam dość powierzchowne rozeznanie w przedmiocie Twoich zmartwień.
            >
            > Ktoś , kto nie epatuje tu chamstwem, absolutnie nie powinien się
            > czuć urażony moimi słowami. Czemu więc Ty jesteś? Nie napisałam
            > przecież, że jesteś chamem.

            Na wszelki wypadek przeczytaj może raz jeszcze, co napisałaś. O kwantyfikatorach już było. Nie napisałaś także, że nią/nim NIE jestem.
            >
            > Nawiązując do Twojej prośby o magiczne słówka, to jestem w stanie ją spełnić. Znam ich wiele, ale skoro tu kasują posty, to może jutro po spotkaniu dotyczącym przyszlosci placu nowego

            W miejscu, w którym się znajduję nikt nie organizuje spotkań dotyczących przyszłości Placu Nowego. Istnieje nawet ryzyko, ze nikt tu nie wie, co to jest Plac Nowy, a wielu nie wie nawet – o zgrozo – co to jest Kazimierz, a NAWET Kraków. Stąd widzę pewne kłopoty w zrealizowaniu tej uroczej propozycji. Dla mojej skromności całkowicie wystarczy kontakt poprzez pocztę Gazety. Zachęcam.

            > Pozdrawiam.
            • felix_macierewicz Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 08:59
              panie redaktorze, nie rżnij głupa, no chyba że nim jesteś i dlatego
              cierpisz na przerost ambicji i brak prawdziwych przjaciół.
              Karwa, następny, wielki, niedoceniony autorytet, 3000 postów
              napisał.
              Ta forma zwrotu do innej osoby ' „Dlatego też bardzo bym prosiła,
              byś zechciała bez zbędnej zwłoki przedstawić dowody /najlepiej
              niezbite/' przypomina mi czerwonych pająków z PRL-u, którzy teraz
              stały się pająkami krzyżakami, i dalej próbują dominować.
              Nie mozna komuś narzucać swoich poglądów, ani ograniczać mu swobodę
              wypowiedzi, czasy komunistycznych cenzorów juz przemineły. Jesteśmy
              osobami pełnoletnimi, które biorą odpowiedzialność za swoje słowa,
              które forum traktują jako miejsce na pogaduchę, wyrażenia swych
              żali,trosk,czy szukania porady. Pomawianie,oczernianie, wyszydzanie
              oraz pozbawianie możliwości obrony poprzez kasowanie postów , a
              następnie domagania się przeprosin od osoby skrzywdzonej, a nie tej
              która prostackimi wypowiedziami, ją do tego sprowokowała jest
              zwykłym chamstwem.


              • helenka17 Pa 09.10.08, 09:49

                H.

                PS: więcej czytać, i nie sądzić, że świat składa się wyłącznie z osób podobnych do Twoich kolegów.
              • weronka77 Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 10:34
                Pewnie i tak Cię wykasują;-) Nic to, skopiowane i przesłane;-)
                Dzięki.
                • trooly Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 11:04
                  Drodzy Tomku, Weronko, Alicjo, Felixie, Helenko, straaaaaaaszny
                  powstał galimatias. Chwilami sam się zastanawiam, czy jestem
                  słoniem. Chwytam się za trabę, nadymam i wydaję długie trutututu.
                  Polecam z całego serca, dobrze robi, działa na to i owo [nawet].

                  Krzychuta i całą ekipę serdecznie pozdrawiam, brak Gosi jest
                  zauważalny, wręcz nie do zniesienia, trzymajcie się. W Łodzi pięknie
                  świeci słońce.
                  • stefan26 Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 11:12
                    to jest taki belkot, czyli nowomowa. to nie ja, to tamten! to on(a)
                    napisal(a) na tablicy kreda na profesora! klasyczna dziecinada

                    ps. slonie to madre zwierzaki. trutututu
                    ;]
                    • trooly Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 11:40
                      O tak Stefanie, trutututu. Gdy organizm zmęczony, a umysł
                      wyeksplatowany dobrze skosić trawę, pobiegać po lesie, a wieczorem
                      pijąc piwo "porter", zerknąć na stronkę [tablica, kreda, gąbka..]:
                      www.baltazar-gabka.pl/start.php
                      Warto przypomnieć postać Stanisława Pagaczewskiego, wnuka słynnego
                      Juliana, który jako pierwszy w Polsce produkował piwo porter. Co
                      ważne, w Krakowie. Ciekawe, czy panowie mają wystawione pomniki?
                  • weronka77 Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 18:18
                    Przecież o to właśnie chodzi, żeby jak najbardziej "namieszać".
                    Skoro coraz mniej tematów do normalnej,niezobowiązującej rozmowy a i
                    interlokutorów prawdziwych również, pozostaje jedynie zabawa i
                    dziecięca paplanina.Sensu w tym wielkiego nie należy się doszukiwać-
                    i tak cenzor umieszcza tylko to, co jest "po jego myśli".Pewnie
                    niedługo i tak cisza zapadnie kompletna.
                    W Krakowie też słońce, pozdrawiamy łodzianina.
                    • laenia Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 19:25
                      A to tak wolno demaskować tu czyjąś tożsamość? Ja np. nie wiedziałam, kim jest
                      helenka17, a teraz już wiem, i nawet mi trochę głupio, że wiem. Chyba że było to
                      tajemnicą poliszynela.
                      • uskarb Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 21:13
                        laenia napisała:

                        > A to tak wolno demaskować tu czyjąś tożsamość? Ja np. nie
                        wiedziałam, kim jest
                        > helenka17, a teraz już wiem, i nawet mi trochę głupio, że wiem.
                        Chyba że było to tajemnicą poliszynela.

                        Świat w którym żyjemy, w ostatnich latach straszliwie się sq...ił.
                        Nie dziwi nic, jak mówi poeta, chociaż to co się dzieje, także na
                        tym forum, z poezją ani w ogóle z szeroko rozumianą kulturą nie ma
                        nic wspólnego.
                        Nie wiem o co chodzi w tym sporze.
                        Jeśli powodem oburzenia jednej z uczestniczek jest mało eleganckie
                        wypomnienie udzielonej jej pomocy, to bluzg jaki spłynął z jej
                        klawiatury powoduje odruch wymiotny.
                        Publiczne wypominanie komuś choroby, obojętne jakiej: raka, gruźlicy
                        czy alkoholizmu, jest jeszcze bardziej obrzydliwe niż wypominanie
                        biedy i mówi wszystko o "dyskutantce".
                        Podobnie należy potraktować ujawnianie danych personalnych osób tu
                        piszących, brzydko się bawicie dziewczyny!
                        • peteen wskaż no skarbówko... 09.10.08, 22:07
                          to magiczne zdanie, w którym wypomniałem personalnie komukolwiek
                          pomoc?
                          ale toto jest na tyle durne, że samo się rwie, na przykład się
                          przyzna niepytane, że używa dwóch nicków - wszystko dlatego, że ma
                          taką "nauczycielkę"...

                          na szczęście mam te ich lansy głęboko w dupie (a dupę mam tłustą,
                          pojemną)
                          :D
            • mama_ewelina Re: Gadał dziad do obrazu. 09.10.08, 16:39
              Konradzie ( Helenko).
              Na wstępie chciałabym złożyć na Twe rączki serdeczne podziękowania.
              Nikt do tej pory nie starał się dokonać tak wnikliwej analizy moich
              słów. Sądziłam, że tak namiętnie można interpretować tylko poezję.
              Dziękuję Ci za ten potok słów, wylany na łamach forum, jednak jako
              autorka słów , które są przedmiotem Twojej analizy, pragnę
              powiedzieć, że byłabym bardzioej usatysfakcjonowana, gdybyś -
              zamiast stosować, jak to nazywam, pseudointeligentną grafomanię,
              postarał się w rzeczowy sposób odwieźć mnie od mojego poglądu.
              Nastepny plus za skromność- osoba publiczna ukrywająca się za
              babskim nickiem to jest coś. I jeszcze te żenskie
              koncówki....Uważaj, żęby Ci nie weszło w krew, bo byłby klops :-))
              Co do mojej propozycji, to powiem szczerze, że jestem
              rozczarowana. Możnaby wnioskować, że przemawia przez Ciebie
              tchórzosatwo....hm... Boisz się polemiki w 4 oczy? Cóż...nie będę
              namawiać...szansę dostałeś jak mało kto :-)) pozdrawiam serdecznie.
    • kotgrzmot Re: szukamy przyjaciół 06.10.08, 14:55
      łoj pioruna, jo jezdem kotemgrzmotem, wisz mom kitę jok trza;)))
      Jezdeć chyntna, moga godoć jok bydziesz trza;))) Wisz, jo psim jeno
      nie szcykom))) Mom koci inzyk dyc dogodomy sie Jagnicho, być
      spokojno))))

      --
      Dawniej machałem ogonkiem na widok ładnej kotki, obecnie
      poprzestałem na kiwnięciu w prawa stronę.
    • feenkind Re: szukamy przyjaciół 06.10.08, 17:37
      a gdzie ty mieszkasz Agnieszko???
    • tubthumper Re: szukamy przyjaciół 06.10.08, 19:31
      napisz do weronki =P
      • weronka77 Re: szukamy przyjaciół 06.10.08, 19:35
        raczej do Tomka;-)
        • weronka77 Re: szukamy przyjaciół 06.10.08, 19:39
          tyle, że jej przyjaciele niezbyt potrzebni;-(((
    • zielonki Re: jak dzieci 07.10.08, 02:14
      ujadacie jak dzieci w piaskownicy.
      • helenka17 Zastanawiające doświadczenia 07.10.08, 06:58
        - moje dzieci nigdy nie ujadały w piaskownicy. Człowiek to się całe życie uczy.
        Dziecko Rosemary? (c:

        H.



        zielonki napisał:

        > ujadacie jak dzieci w piaskownicy.
    • terakosia Re: szukamy przyjaciół 07.10.08, 04:05
      ale tak przyjacil sie nie szuka.
      TO dzieje sie samo, kochana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka