Gość: mnich
IP: *.ghnet.pl
06.11.08, 22:38
Świetnie- nie reagujmy zatem również na znaki mogące świadczyć o możliwym
zamachu terrorystycznym... Po, co- by potem ponosić koszty akcji policyjnej???
Przecież ta kobieta nie robiła sobie jaj- nie zadzwoniła do szpitala czy do
sądu i nie powiedziała ze jest bomba... samochód STAŁ w nietypowym miejscu...
a każdy spec od terroryzmu może wam, DRODZY KRAKOWSCY POLICJANCI, od razu
walnąć kilka, jeśli nie kilkanaście, przykładów zamachów terrorystycznych,
gdzie samochód był zaparkowany w dziwnym miejscu i nikt na to nie zwrócił
uwagi...