Gość: maja IP: *.zax.pl 08.12.08, 23:26 ogladalam program,swietnie ze o tych pomniko-potworkach zaczynamy dyskutować,moze decydenci zaczna myslec...moze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: vizygota Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.chello.pl 08.12.08, 23:50 Tak się zastanawiam... Taka refleksja mnie dopadła po obejrzeniu zdjęcia. Ale może tylko mi się wydaje... Czy cała czwórka ma jedną twarz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teodor Re: Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: 77.236.0.* 09.12.08, 10:40 Zgadza się jest to 4 braci legionistów. Odpowiedz Link Zgłoś
billbordowy Demokratyczna przestrzeń publiczna 09.12.08, 11:23 Sztuka demokratyczna być nie musi. Autor tworzy co chce, mecenas płaci za co chce i wiesza to sobie na ścianie czy stawia w salonie. Rzecz w tym, że pomników Dźwigaja sztuką nazwać nie sposób. A bez wątpienia są elementem przestrzeni PUBLICZNEJ. Tu zaś pewne zasady obowiązywać już MUSZĄ. Dlaczego miasto goni z Rynku muzykantów i dobiera się do "żywych rzeźb", a rzeźby "prawdziwe" stawia gdzie popadnie i to zawsze w kręgu tych samych osób? Czas najwyższy zabrać się za konsultacje społeczne (co do lokalizacje) i konkursy (co do wizji artystycznej) - wtedy będzie jakaś gwarancja, że kolejne dzieła pana Dźwigaja i spółki nie skończą w równie spektakularny sposób jak nowohucki pomnik Lenina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.chello.pl 09.12.08, 16:24 4 braci bliźniaków? To gorzej niż z kaczkami1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.compower.pl 09.12.08, 18:18 tak. to młody jpII Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.chello.pl 09.12.08, 00:02 Dźwigaj to kawał chama i bufona, a najgorzej, że jest promowany przez naszego prezydenta, bo to koledzy i jeszcze więcej takich maszkaronów poustawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ofiara dźwigaja prof. Dźwigaj mógłby odlewać krasnale ogrodowe IP: *.betanet.pl 09.12.08, 00:34 do własnego ogródka naturalnie - byłoby w nich tyleż samo sztuki, co w tych nieszczęsnych pomnikach Odpowiedz Link Zgłoś
adrum1 Sztuka nie może być całkowicie i dosłownie demokra 09.12.08, 01:15 Sztuka nie może być całkowicie i dosłownie demokratyczna. Problem w tym, że niektóre pomniki (np. Piłsudskiego) to nie sztuka, ale zombi XIX-wiecznej sztuki. Nie może być demokratyczna ze swej istoty: tworzą ją artyści nie zawsze rozumiani i doceniani przez większość obywateli. Tak jak stóp procentowych nie ustala się w powszechnym głosowaniu, tak też formy i miejsca pomników nie powinno się w ten sposób przesądzać. Powinna to robić grupa specjalistów (komisja stała lub tymczasowa), najlepiej na podstawie konkursów (dotyczących samego dzieła a czasem poprzedzone konkursami na pomysł i lokalizację). Jednak w przypadku ważnych decyzji dot. estetyki i funkcjonalności miasta powinna być możliwa dyskusja środowiskowa, przedstawienie propozycji lub wariantów opinii społecznej i wzięcie jej pod uwagę. Zwłaszcza w obecnej, patologicznej sytuacji, gdzie jesteśmy co chwilę zaskakiwani dziełami tego samego autora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Sztuka nie może być całkowicie i dosłownie de IP: *.blich.krakow.pl 09.12.08, 01:35 Wykreśliłbym słowa "i wzięcie jej pod uwagę". Z resztą się całkowicie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna 09.12.08, 02:06 Oczywiście, że sztuka nie może być demokratyczna - bo wtedy większość zapewne by wybrała galanterię rzeźbiarską Dźwigaja i pseudointeligenckiego Mitoraja. Przecież "większość" kocha Licheń... Wielka sztuka nigdy nie była demokratyczna - w demokratycznych Atenach najwspanialsze budowle zbudowano, pomniki wyrzeźbiono i obrazy (niezachowane niestety) namalowano, kiedy wprawdzie formalnie o wszystkim decydowało obywatelskie zgromadzenie, ale naprawdę rządził Perykles... Problem w tym, że niezależnie od oceny poszczególnych działań Peryklesa (np. w kwestii finansowania tych przedsięwzięć budowlano-artystycznych), w naszym kraju rozpaczliwie brakuje polityków na jego miarę, zwłaszcza jeśli chodzi o znajomość (i świadomość wagi) kultury i sztuki. -- antiquitates.blox.pl ferengis.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus1 Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.centertel.pl 09.12.08, 02:26 pseudo psor dźgaj nie jest żadnym artystoomm tylko zwykłym bu...kiem który dostał duplom chyba z jakiegoś nadania partyjnego a tytuł profesora to chyba od kim ir sena lub arafata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez. Niedemokratycznie zburzyć! IP: *.autocom.pl 09.12.08, 03:35 Mam nadzieję, że od miecza, którym się Czesio posługuje, jak najszybciej zginie stawiane przez niego szkaradztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
damian_les Re: Niedemokratycznie zburzyć! 09.12.08, 07:29 Wystarczy, że J.M. przestanie być prezydentem. Mam nadzieję, że to już niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo pomniki są finansowane z pieniedzy publicznych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 08:54 Pomniki są finansowane z pieniedzy - publicznych. Miejsca w których są one ustawiane są przestrzeniami - publicznymi. O ile więc nikt nie może się wtrącać do tego co wytwarza pan Dźwigaj w zaciszu swego warsztatu produkcyjnego, to jenak w momencie, kiedy wychodzi ze swymi wyrobami na forum publiczne i wystawia miastu rachunek - musi poddać się publicznej ocenie. Publiczność ma prawo nie tylko wypowiadać się o jakości kupowanych przez miasto pomników, ale musi też kontrolować sensowność tych wydatków. To oczywiste. Ja nie kierowałbym jednak pretensji do pana Dxwigaja, mimo, iż nie uważam go, Boże broń, za artystę. Mam pretensję do tych, ktorzy dysponują publicznym groszem jak swoim, nie pytając nikogo kompetentnego o zdanie. Bo co to? Brakuje w Krakowie, mieście Akademii Sztuk Przepięknych oraz dwóch wydziałów architektury, osób, ktore potrafiłyby doradzić miejskim szafarzom naszych pieniędzy jak je zainwestować aby uzyskać naprawdę wartościowy efekt? Wspomniane srodowiska są niestety za słabe i zbyt umotane w towarzyskich koteriach by potrafiły cokolwiek sensownie doradzić, ale mimo wszystko, obowiązkiem władz jest szukanie dobrych doradców, jak nie w Krakowie to gdzieindziej, bo obecny sposób szastania publicznymi pieniędzmi na wyroby pana Dźwigaja i jemu podobnych "artystów" woła o pomstę do nieba. Nawiasem mówiąc, miedzy bajki należy włożyć twierdzenie jakoby Profesor Bogdanowski i Profesor Zin doradzali aby pomnik Skargi ustawiać na Placu Marii Magdaleny. Obydwaj Profesorowie nie żyją i teraz łatwo jest przypisywać Im zdania, których z pewnością nie wypowiedzieli. Są to bajki równie szkaradne jak wytwory odlewnicze, ktorymi autor owych bajek mebluje Kraków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.eldr.eu 09.12.08, 09:45 Czesiek nie dzwigaj juz wiecej pomnikow! To nie jest zadna sztuka tylko miernej jakosci pomniki, stawiane komu sie da i gdzie sie da. w krakowie nie stawia sie rzezb, kontrukcji o walorach estetycznych ktore szanowalyby uklad przestrzenny okolicy. marnuje sie publiczne pieniadze na dziedostwo. ale mieszkancy powoli otwieraja oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mobo dementi IP: *.gprs.plus.pl 09.12.08, 10:01 Pragniemy stanowczo zaprotestować przeciwko niezgodnej z prawdą wypowiedzi profesora Czesława Dżwigaja wygłoszonej w ostatnim programie "Bez Krawata" emitowanym przez 3 program TVP jakoby nasz nieżyjący Ojciec - profesor Janusz Bogdanowski konsultował miejsce ustawienia pomnika Piotra Skargi na Placu św. Marii Magdaleny. Wręcz przeciwnie, Ojciec nasz wypowiadał się krytycznie zarówno na temat lokalizacji tej rzeźby, jak i zaskakującego sposobu jej wprowadzenia w tę wyjątkowo cenną historycznie przestrzeń miasta. Jesteśmy zdziwione faktem, iż osoba publiczna, profesor Akademii Sztuk Pięknych, a zatem wychowawca młodzieży oraz członek Bractwa Kurkowego - spadkobierca kilkusetletniej tradycji, dopuszcza się publicznie niezgodnych z prawdą wypowiedzi. Uważamy za skandaliczne podpieranie się autorytetem osób zmarłych. Zarówno bowiem nasz śp. Ojciec jak i śp. profesor Wiktor Zin byli przeciwni wprowadzaniu nowych wartości artystycznych w tym miejscu. Obaj często podkreślali, iż rzeźba powinna zostać z Placu św. Marii Magdaleny usunięta, gdyż zaburza widok kościołów śś. Piotra i Pawła oraz św. Andrzeja, stanowiąc dominantę placu, którego aranżacja była wynikiem konkursu, zatem, ustawienie jej było także naruszeniem praw autorskich projektantów. Publiczne wygłaszanie przez profesora Dźwigaja nieprawdziwego twierdzenia w obronie wielokrotnie krytykowanego obiektu przyczynia się do fałszowania prawdy, gdyż wielu Krakowian może uznać je za prawdziwe, a w nieodległym czasie uznać współautorstwo naszego Ojca w lokalizacji tego nieszczęsnego obiektu. Dlatego też czujemy się w obowiązku zgłosić w tej sprawie stanowcze dementi. Monika Bogdanowska, Kinga Bogdanowska-Dzigowska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teodor Re: dementi IP: 77.236.0.* 09.12.08, 10:45 Jak o pomnikach zaczyna wypowiadać się polonistka (z zasługami głównie w roznoszeniu ulotek a później opowiadaniu, ze ci co ją przegonili to agenci) to już śmieszność przechodzi w parodię. kto słyszał co to jest "Instytut Dziedzictwa" ? Na podobnych zasadach można zarejestrować w Polsce Instytut "Mauzoleum Lenina" i po jakimś czasie być ekspertem o śmierci wodza rewolucji październikowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dementi IP: *.compower.pl 09.12.08, 18:25 o co ci chodzi-gdzie ty tam w tekscie coś o instytucie dziedzictwa widzisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ech Przetopić te brzydactwa autorstwa prostaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 10:51 I kłamczucha! Dość mam pomników zagracających przestrzeń publiczną. Tyle pieniędzy idzie na kolejne potworki! Wyremontujcie kawałek kamienicy za nie! Nowe kosze dostawcie! A nie syf taki, no! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikpok Celny komentarz panie Hajok :) IP: *.anonymouse.org 09.12.08, 12:00 lepiej bym tego nie ujął... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakauer58 Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 12:06 Oczywiście sztuka nie może byc demokratyczna, w tym sensie, byłby to absurd zmuszac artystów do zasięgania opinii większości, referendów itp w celu uzyskania optymalnej formy dzieła. Zresztą jak słusznie ktoś zauwazył, zostalibyśmy zdominowani estetyka Lichenia, bo nietety takie jest wykształcenie plastyczne społeczeństwa. Prof. Dzwigaj jest artysta i może tworzyc jak mu sie podoba - stawia Papieża na piedestale pomnika, a inny artysta bodajże Gaettano przywala go meteorytem i też jest wtedy wielki krzyk. Podstawowe pytanie moim zdaniem brzmi: kto decyduje o pstawieniu tego czy innego obiektu w miejscu publicznym ? Bo jak dotąd dociekliwi dziennikarze na wszelki wypadek o tym milcza. Przecież żeby ustawic pomnik trzeba chyba miec pozwolenie na budowę? Jest Miejska Komisja Urbanistyki i Architektury, jest Architekt Miasta, Plastyk Miejski, Konserwator Zabytków itd. Jak rozumiem wszystkim tym Szacowny Osobom i Instytucjom Pomnik i jego lokalizacja się podobały i go zaakceptowały? Podobnych przykładów zaczyna byc ostatnio coraz więcej, że przypomnę tylko ołtarz na Skałce, "mobilny" pomnik Papieża na Wawelu czy kuriozalny balon też przy Skałce. Może zamiast pastwic się nad umiejętniościami artystycznymi prof. Dzwigaja dziennikarze zbadaliby jak się "załatwia" takie inwestycje? A co do konkursów. Czy konkursy rzeczywiście są receptą na dobrą sztukę? Plac Marii Magdaleny został zagospodarowany jako wynik konkursu i czy jego rezultat podobał sie wtedy P. Monice B.? A plac Boh. Getta z krzesłami - tez konkurs, a Plac przy Arsenale?. A ostatnie rozstrzygnięcia zagospodarowania Obozu w Płaszowie i Placu Inwalidów? To jest tez duzy temat do dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneta Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.citynet.pl 09.12.08, 12:14 moglibyśmy mieć w Krakowie pomniki lepsze, gdyby w wyborze uczestniczyli eksperci, ludzie znający się na sztuce współczesnej i problematyce upamiętniania - czy nie możnaby powołać jakiegoś gremium złożonego z ekspertów najlepiej kilku polskich (niekoniecznie z Krakowa! własnie najlepiej nie z Krakowa!!) i koniecznie - kilku zagranicznych? grono takie mogłoby rekomendować artystów, pomysły, opiniować, rozstrzygać konkursy itd.. może udałoby się wtedy uniknąć tej zaściankowości, przaśności, nudy krakowskich pomników. konsultacje z mieszkańcami są dobrym pomysłem - ale raczej widzę tu ogólną ankietę, jakich obiektów tego typu mieszkańcy oczekują. natomiast ocenę walorów artystycznych konkretnych projektów zostawmy ekspertom - niestety większość ludzi nie zna się ani na sztuce, szczególnie współczesnej ani na problematyce upamiętniania. pomniki pana Dźwigaja są wtórne i nudne. dobre pomniki mogą rozsławiać miasto. a czy nas pomniki pana Dźwigaja rozsławią? przecież one przynoszą nam wstyd. popatrzcie jakie pomniki się buduje za granicą, np. w Niemczech czy Francji - to, co pan Dźwigaj proponuje to zaścianek. Co do problemu zrozumiałości sztuki, szczególnie sztuki współczesnej - owszem, dobra sztuka bywa trudna w odbiorze. Dlatego nie wystarczy postawić pomnik, trzeba jeszcze podjąć działania zmierzające do przybliżenia go szerszej publiczności, w niektórych miastach są np. festiwale czy dni pomników. Przecież pomnik może mieć swoją stronę w necie, tabliczkę gdzieś w pobliżu z wyjaśnieniem, można o nim kręcić filmy itp... samo postawienie nie wystarczy. Na blogu piszę o ciekawych pomnikach i rzeźbach (kiedy Gazeta napisze? pomniki pana Dźwigaja są wtórne i nudne. moglibyśmy mieć w Krakowie pomniki lepsze, gdyby w wyborze uczestniczyli eksperci, ludzie znający się na sztuce współczesnej i problematyce upamiętniania - czy nie możnaby powołać jakiegoś gremium złożonego z ekspertów najlepiej kilku polskich (niekoniecznie z Krakowa! własnie najlepiej nie z Krakowa!!) i koniecznie - kilku zagranicznych? grono takie mogłoby rekomendować artystów, pomysły, opiniować, rozstrzygać konkursy itd.. może udałoby się wtedy uniknąć tej zaściankowości, przaśności, nudy krakowskich pomników. dobre pomniki mogą rozsławiać miasto. a czy nas pomniki pana Dźwigaja rozsławią? przecież one przynoszą nam wstyd. popatrzcie jakie pomniki się buduje za granicą, np. w Niemczech czy Francji - to, co Pan Dźwigaj proponuje to zaścianek i anachronizm. Co do problemu zrozumiałości/demokratyczności sztuki, szczególnie sztuki współczesnej - owszem, dobra sztuka bywa trudna w odbiorze. Dlatego nie wystarczy postawić pomnik, trzeba jeszcze podjąć działania zmierzające do przybliżenia go szerszej publiczności, w niektórych miastach są np. festiwale czy dni pomników. Przecież pomnik może mieć swoją stronę w necie, tabliczkę gdzieś w pobliżu z wyjaśnieniem, można o nim kręcić filmy itp... samo postawienie nie wystarczy. Na blogu piszę o ciekawych pomnikach i rzeźbach (a kiedy Gazeta napisze? poda przykłady?): parergonn.blogspot.com/search/label/sztuka%20w%20przestrzeni%20publicznej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakauer58 Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 12:16 PS Paieża przywalonego meteorytem stworzył Maurizio Cattelan, oczywiście anie żaden Gaettano, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Żeby było wiadomo, o czym mówimy: IP: *.zax.pl 09.12.08, 13:30 ww6.tvp.pl/video/2008/12/06/184780/film.asf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Żeby było wiadomo, o czym mówimy: IP: *.zax.pl 09.12.08, 16:25 Romanowski też bufon ale sensownie gadał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.08, 15:58 A moze warto siegnac do ankiety przeprowadzonej na krakow.pl, ktora miala zdecydowac, gdzie stanie (albo bedzie polozna) rzezba Mitoraja. Wybrano plac dworcowy (wtedy chyba jeszcze nie Jezioranskiego) i byl to bardzo trafny wybor. A wiec odrobina demokracji nie zaszkodzi. Pozostaje zalowac, ze miasto sie wycofalo ze skladanych deklaracji, ze wyniki tego glosowania beda wiazace... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha Re: Dlaczego sztuka nie może być demokratyczna IP: 208.53.147.* 13.12.08, 12:53 Ha! Odpowiedz Link Zgłoś