Dodaj do ulubionych

Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery

    • Gość: opera.com Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 10:39
      Widziałem go i właściwie przypomina architektoniczne aquapark.
      • Gość: n Kilka zdjec z budowy opery IP: 82.160.240.* 13.12.08, 20:40
        mariuszimagda.blogspot.com/2007/12/opera-w-krakowie.html
    • Gość: Łodzianin Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: 212.191.172.* 13.12.08, 10:58
      W Łodzi Pan Romuald Loegler zaprojektował Filharmonię Łódzką-budynek wciśnięty
      między dwie kamienice. Projeky zupełnie chybiony-elewacja urąga wizji
      architektonicznej.
    • o13y Projekty p. Loeglera 13.12.08, 11:02
      a raczej jego pracowni, bo trudno mówić, że to jego projekty są niedopracowane
      techniczne w sposób żenujący.
      Biblioteka - owszem, bardzo udany projekt. Ale zdaje sie tylko dlatego, że ktoś
      lub coś (np. teren) zdyscyplinowało architekta. Projekt Akademii Ekonomicznej
      (już byłej akademii gwoli ścisłości) jest dość szkolny. Wizualnie składanka
      elementów od sasa do lasa. Powielona zresztą (jaja Loeglera) w innych
      projektach. Nie widzę tu nic, co uzasadniałoby udział architekta. Pomysł
      klocka+elipsy wystarczy podsunąć pierwszej lepszej ( z naciskiem na lepszej
      oczywiście) firmie wykonującej systemy aluminiowe. Poradzą sobie bez udziału
      architekta. Tak zresztą pan Loegler często robi, co skutkuje procesami sądowymi,
      bo niedopracowany technicznie projekt "sypie sie" już na początku eksploatacji.
      Skutkiem owych "nieprzemyśleń" i niedopracowań jest również opera.A jak niby te
      koszty urosły trzykrotnie w trakcie? Pracownia w końcu wiedziała co projektuje,
      czy miała w nosie za ile ma zaprojektować? W pewnym momencie nawet podano do
      tzw. publicznej wiadomości, że koszty nie obejmowały wyposażenia. Stały numer
      architektów (not bene oczekuję jak to przy centrum muzycznym przy Rondzie
      Grunwaldzkim będzie. Ile tam wzrośnie, bo przecież wyposażenie...)Rozumiem, że
      znanej pracowni umknęło, że opera potrzebuje jakieś wyposażenie wogóle. Myśleli,
      że skorupa wystarczy :-(
      Co do ciasnoty i lokalizacji. Tam gdzie galeria (tfu!) Kazimierz to było
      wymarzone miejsce na taki obiekt. I wymarzone zagospodarowanie tego fragmentu
      Bulwarów Wiślanych. Ale decydenci woleli szemrane grunty na Woli za bajońska
      sumę kupić niż pomyśleć, że wszyscy skorzystalibyśmy na zakupie tego terenu od
      Rzeźni.
      • Gość: obarex Re: Projekty p. Loeglera IP: *.pete.cable.ntl.com 14.12.08, 11:24
        Pelna zgoda. Pisalem dokladnie to samo w dniu kiedy poznalismy wybor projektu.
      • Gość: andrzeej Re: Projekty p. Loeglera IP: *.chello.pl 15.12.08, 22:59
        pracowałeś w tym biurze ze jestes takim znawcą tematu? ;)
    • Gość: balusz Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.kolornet.pl 13.12.08, 12:13
      Wyborcza ubolewa nad nie najlepsza estetyką opery. To fakt. Ale już artykuł
      wyżej zachwyca się nad mega gniotem w chucie Com-Com Zone. Toż to dopiero
      betonowe gó.... Nie rozumię tej logiki. Architekta jak i autora artykułu powinno
      się uspić, aby już nic więcej nie spiep.....
      • Gość: tom Re: Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 13:52
        Com-Com-Zone to typowy przykład stylu zwanego brutalizmem, modnego
        na Zachodzie w połowie ubiegłego wieku. Styl ten może się podobać
        albo nie, ale trzeba przyznać, że nowohucka budowla została
        zaprojektowana konsekwentnie, z zachowaniem proporcji, i widać, o co
        w niej chodzi (przynajmniej na zdjęciu - nie wiem, jak została
        wkomponowana w otoczenie, choć do postindustrialnych klimatów tamtej
        okolicy pewnie pasuje).

        Opera nie ma ani stylu, ani proporcji, ani wyrazu. Gdybym mnie
        zapytano, który z tych dwóch budynków wygląda bardziej na na
        osiedlowe centrum sportowo-rekreacyjne z multikinem, siłownią i
        basenem, to wskazałbym na operę.
    • Gość: Zakisozaki Zgadzam się w 100% z autorem artykułu !!! IP: *.chello.pl 13.12.08, 12:53
      Zła lokalizacja na wyeksponowanie pięknego obiektu (gdyby taki
      powstał), słaby projekt, wykończenie tragiczne nie mające nawet nic
      wspólnego z wcześniejszymi wizualizacjami a dodatkowo łapówy,
      ukradzione pieniądze i ogromne opóźnienie. Powiedzcie mi z czego tu
      się cieszyć?!
    • Gość: lajkonik Kosztowny upiór zwany koszmarkiem stulecia IP: *.ists.pl 13.12.08, 12:54
      dla mnie opera kojarzy się bardziej z budynkami typu teatr
      słowackiego z zewnątrz. w środku mogła by być nowoczesna, ale z
      zewnątrz stylowa, a tak mamy murowaną( dosłownie i w przenośni)
      archiszope, więcej megaarchiszope. proponuje ochrzscic naszą opere
      mianem koszmarka stulecia
      • drakaina Re: Kosztowny upiór zwany koszmarkiem stulecia 13.12.08, 13:09
        Gość portalu: lajkonik napisał(a):

        > dla mnie opera kojarzy się bardziej z budynkami typu teatr
        > słowackiego z zewnątrz. w środku mogła by być nowoczesna, ale z
        > zewnątrz stylowa,

        A Sydney widziałeś?

        A tak poza tym przyłączam się do tych, którzy piszą, że w całym tym narzekaniu
        niewiele wiemy o tym, czy ten budynek ma odpowiednią akustykę (co w przypadku
        budowania dla muzyki powinno być najważniejszym warunkiem do spełnienia), nie
        mówiąc już o repertuarze i wykonawcach. Krakowska opera nie tylko dlatego była
        beznadziejna, że nie miała budynku - złej baletnicy i spódniczka przeszkadza.
        Krakowska filharmonia (tzn. orkiestra etatowa) fałszuje też nie tylko dlatego,
        że obok jeździ tramwaj.

        Budynek widziałam tylko przejeżdżając koło niego wieczorem i jakoś szczególnie
        mnie ani nie zachwycił, ani nie przeraził (na pewno widziałam w Krakowie gorsze
        gnioty) - jest jaki jest i tego się nie zmieni, więc czas zacząć myśleć o tym,
        co będzie się działo w środku.

        --
        antiquitates.blox.pl
        ferengis.blox.pl
    • Gość: Krzysztof K. Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.fema.krakow.pl 13.12.08, 13:11
      Brawo pan Dawid Hajok - znakomite pióro krakowskiego wydania Gazety!
      Rzeczywiście, czy nie można było wznieść opery nad Wisłą tak jak
      współczesnej opery w Kopenhadze - stojącej na zamknięciu ciągu
      widokowego Marmorkirke - Amlienborg - kanał?
    • Gość: Regina Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: 213.162.66.* 13.12.08, 13:13
      A mnie i moim znajomym podoba się bardzo. Co by w Krakowie
      wybudowano zawsze jest -nieładne - może lepsza była ta stajnia po
      austryjacka co stała przy Rondzie.
    • crogool Chcę na etat do "Gazety".... 13.12.08, 14:01
      ...Dzięki tej posadzie, mógłbym spełniać się jako webdesigner a zarazem puszyć
      się niczym paw, tak nobilitującym miejscem pracy. Chciałby bowiem pisać
      artykuły na temat krakowskiej architektury.
      Moją ideą jest zgrabny projekt sieciowy, interaktywnego formularza, gdzie
      użytkownik wprowadzałby jedynie nazwę budynku a sprytny engine podsuwałby resztę.
      Zatem: lokalizacja - tu wachlarz skojarzeń związanych z poruszeniem
      emocjonalnym i sensacjami gastrycznymi;
      projektant - i pojawiają się pełne cytaty z forumowiczów;
      użyte materiały - i lecimy bluzgami.
      Przed wysłaniem do druku odpowiedni skrypt generowałby błyskotliwą puentę na
      temat wyjątkowego pecha Krakowa itd.
      Przeoczyłem coś? Wątpię. Jak sięgam pamięcią - jedyne co "wyszło" w tym naszym
      krakowskim k***dołu, to Manggha.
      Nie żeby "Opera" wzruszała mnie do łez swoim urokiem. Jest dla mnie niczym
      innym jak wynikiem schizofrenii, rozdarciem między konserwatyzmem i
      pragnieniem świeżości jednocześnie. No więc mamy seryjne bezsmakowe budowle
      miast ryzyka rewolucji.
      Dziękuję.
      • Gość: imd Re: Chcę na etat do "Gazety".... IP: 82.177.125.* 13.12.08, 14:56
        my również za ten pański bełkot dziekujemy. Forumowicze z
        k****dołku. Nadmiar energii najlepiej rozłądować na sali
        gimastycznej ew. łyknać coś na ADHD jeśli to stan przewlekły. Wyrazy
        współczucia.
    • Gość: salmanasar uwaga na leglera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ghnet.pl 13.12.08, 16:22
      LEGLER!!!!!!!!!!!!!!

      TO OSTATNI BUDYNEK JAKI SPAPRAŁEŚ TY SKU...ELU.
    • Gość: gosc Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.08, 18:20
      Koszmar projekt, koszmarna lokalizacja i wykonanie. Autorzy powiedza, ze
      'kontrowersyjny', ale jesli 99% glosow jest zdecydowanie na nie, to budynek nie
      jest 'kontrowersyjny', tylko do du...
    • Gość: Marek Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.chello.pl 13.12.08, 18:45
      cytat "architekt poradził sobie z funkcjonalnością budynku".
      Dlaczego w takim razie balet opery ćwiczy w sali chóru, a chór w
      sali baletu? Odpowiedź prosta, sala dla baletu jest "ciut" za mała !!
    • Gość: benevolo Gazety nie stać na krytyka architektury??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 19:00
      Opera jest na tyle znaczącą inwestycją, że zasługuje na krytykę w wykonaniu
      osoby kompetentnej, czyli architekta, a wiec nie pana Hajoka, który, jeśli się
      nie mylę ukończył socjologię i podyplomowe studia kulturoznawcze...
      Pan Hajok jest dyletantem, więc też jego refleksje o operze oraz o innych
      obiektach architektonicznych są dyletanckie: charakteryzują się
      pseudoanalizami nie trafiającymi w sedno, nieumiejętnie akcentowane są w nich
      problemy, bez świadomości, co jest najistotniejsze. Pan Hajok nazbyt i
      zupełnie bezpodstawnie ufa swoim czysto wrażeniowych sądom, co w przypadku gdy
      robi to dyletant, jest po prostu zwyczajnym mydleniem oczu czytelnikom.
      To co pisze pan Hajok spycha dyskusję o architekturze na irracjonalną,
      całkowicie jałową płaszczyznę "emocjonalno-plotkarską".Po tego rodzaju
      krytykach nie da się oczekiwać konstruktywnych wniosków.
      Nie wiem dlaczego przyjęto w GW zasadę, że akurat o architekturze pisać może
      socjolog, podczas gdy np. do pisania o ekonomii angazuje się jednak ekonomistę
      a nie kulturoznawcę.
      Dla czytelników byłoby lepiej, gdyby o architekturze pisał np. profesor
      Basista, profesor Cęckiewicz lub inni fachowcy, ktorych mimo wszystko nie brakuje.
      • Gość: znawca wyznawca sądy wrażeniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 20:10
        Kulturoznawstwo to jednak dobry kierunek żeby mieć jakieś podstawy do sądzenia
        architektury, która zdaje się jest jednak częścią kultury. Architektura ma silny
        kontekst społeczny, więc socjologia tu też się przyda. Ale to nie jest ważne.

        Niewątpliwie prof. Cęckiewicz albo Basista z profesjonalnym znawstwem się
        wypowie w temacie swojego kolegi - tak samo, jak kolega w temacie prof.
        Cęckiewicza czy Basisty. Wszyscy są siebie warci.

        A ja nie jestem architektem, za to uważam dziełko pana Leglera to haniebne
        dziadostwo. Bez względu na to, co powie Cęckiewicz czy Basista.

        Już najnowsza produkcja pana Obtułowicza, którego skądinąd nie cierpię i uważam
        za polityczno-architektonicznego szkodnika jest o niebo lepsza i ciekawsza. Mam
        na myśli Com-Com, o którym pisze Gazeta, przy zastrzeżeniu że znam tylko zdjęcia.

        I szczerze mówiąc, jako opera w tym dokładnie miejscu byłaby przynajmniej
        ciekawsza. Kontrowersyjna, ale ciekawa właśnie. A nie takie kolorowe gie co
        nawet wejścia nie ma.
        • Gość: benevolo Re: sądy wrażeniowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 20:50
          Gość portalu: znawca wyznawca napisał(a):
          "Kulturoznawstwo to jednak dobry kierunek żeby mieć jakieś podstawy do sądzenia
          architektury, która zdaje się jest jednak częścią kultury. Architektura ma silny
          kontekst społeczny, więc socjologia tu też się przyda. Ale to nie jest ważne."

          Kulturoznawstwo to dobry kierunek zeby mieć JAKIEŚ podstawy do sądzenia muzyki,
          ktora jest częścią kultury. Muzyka orkiestr dętych ma silny kontekst spoleczny,
          więc i socjologia sie tu przyda. A więc niechże pan Hajok zajmie się krytyką
          muzyczną ze szczególnym uwzględnieniem orkiestr strażackich.

          Cytuję jeszcze jedną myśl Znawcy Wyznawcy:
          "A ja nie jestem architektem, za to uważam dziełko pana Leglera to haniebne
          dziadostwo. Bez względu na to, co powie Cęckiewicz czy Basista.
          [...] opera w tym dokładnie miejscu byłaby przynajmniej ciekawsza.
          Kontrowersyjna, ale ciekawa właśnie. A nie takie kolorowe gie co
          nawet wejścia nie ma."

          No cóż, negując z zasady przydatność opinii ludzi, którzy znają się na
          architekturze, Znawca-Wyznawca stylu pana Hajoka preferuje ten rodzaj dyskusji,
          której uczestnicy posiłkują się argumentami w rodzaju (cytuję): "haniebne
          dziadostwo", "ciekawa architektura", "kolorowe gie".

          Łatwo sobie wyobrazić jak owocna, pożyteczna i tworcza może być dyskusja oparta
          na tak precyzyjnie zdefiniowanej myśli...
          • Gość: znawca wyznawca Re: sądy wrażeniowe buractwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 23:44
            Architektura jest częścią kultury. Amen.

            Co więcej, architektura jest tą częścią kultury, na kontakt z którą jesteśmy
            narażeni najbardziej - bo wystaje na ulicach.

            Argumenty jakie przytaczasz, kompromitują Cię. Podobnie jak opera kompromituje
            Loeglera. Tu zresztą rzeczywiście Twój argument o orkiestrach strażackich
            niezamierzenie pasuje jak ulał.

            PS. Nie znam się na architekturze, ale może znam się na rzeźbie. Albo
            scenografii. Albo na fotografii. I jestem w tym bardzo dobry. I co mi zrobisz?
            • Gość: benevolo Re: sądy wrażeniowe buractwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 08:11
              Twoj głos w syskusji świadczy niezbicie, że masz kontakt z kulturą. Mianowicie -
              potykasz się o nią, jak o architekturę, ktora "wystaje na ulicach"
              • Gość: hellman's Re: sądy wrażeniowe buractwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 09:37
                Drodzy rodacy. Dyskusja o kulturoznawstwie w przypadku p. Hajoka jest bezowocna
                i bezsensowna. W/g danych jakie ten pan publikuje na naszej-klasie (druga po ZUS
                baza danych osobowych w Polsce;P) red. Hajok Dawid skończył socjologię. A nie
                żadne kulturoznawstwo.
                • Gość: znawca wyznawca górnicy do gór, studenci do studni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 10:26
                  O książkach zatem mogą dyskutować wyłącznie pisarze.

                  O filmach mogą dyskutować tylko reżyserzy (przy czym o aktorstwie - sami aktorzy).

                  O kuchni - tylko kucharze. Kelnerzy milczeć!

                  A o dziennikarstwie - tylko dziennikarze, więc Szanowne buractwo może się
                  odstosunkować od red. H. bo prostą kosenkwencją Waszych postulatów jest fakt że
                  nie macie żadnych kompetencji do oceny jego artykułów - bo nie jesteście
                  dziennikarzami. Zapewne. Chyba, że dojdziecie do wniosku że jak skończył
                  socjologię a nie dziennikarstwo to nie powinien być dziennikarzem.

                  Architekci się już wypowiedzieli:
                  www.bryla.pl/bryla/1,85300,5576000,Tropiciele_Makabryl__Upiorna_Opera.html
                  Swoją drogą architektura polska stoi na niebywale wysokim poziomie
                  intelektualnym - profesura krakowska odstawiła cepelię na Szerokiej a pozostała
                  produkcja architektów dała słuszny wyraz polskiej ludowej religijności:

                  www.bryla.pl/bryla/51,85300,6020822.html?i=0
                  Z pewnością twórcy tych dzieł mają niebywałe kompetencje aby sie wypowiedzieć.
                  Rozmowy architektów polskich z architektami polskimi to na pewno będzie
                  porywająca dyskusja z której dużo wyniesiemy.
                  • Gość: hellman's Re: górnicy do gór, studenci do studni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 14:49
                    > Architekci się już wypowiedzieli:
                    > www.bryla.pl/bryla/1,85300,5576000,Tropiciele_Makabryl__Upiorna_Opera.html

                    Nie jest napisane że jest to opinia architekta, Podpisane jest pseudonimem, a na
                    bryle publikują różni ludzie.

                    > Swoją drogą architektura polska stoi na niebywale wysokim poziomie
                    > intelektualnym - profesura krakowska ODSTAWIŁA CEPELIĘ na Szerokiej

                    TO jest język intelektualisty, panie znawco-wyznawco?

                    Dyskutować może każdy i na każdy temat. Ale recenzować powinni specjaliści.
                    Architekt nie zajmie się krytyką literacką, a socjolog nie powinien się parać
                    krytyką architektury na łamach szanującej się gazety. A pan Hajok, socjolog, od
                    miesięcy uparcie próbuje zaistnieć jako krytyk architektury właśnie.
                    • Gość: znawca wyznawca legleryzmy w architekturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 16:46
                      Tak to jest język intelektualisty.

                      Architekt za pieniądze zrobi wszystko, zupełnie jak k**** -

                      I to jest intelektualne podsumowanie stanu archiktektury polskiej i krakowskiej.
                      Ze szczególnym wskazaniem na dyskutowaną upiorną operę.

                      Reprezentującą estetykę prowincjonalnego osiedlowego supermarketu.

                      Skoro sobie taką Loegler postawił poprzeczkę, to nie widzę powodu, żeby się z
                      tej wiochy nie pośmiać a i nazwisko z tym powiązać. Niech ma. Niech mu ego
                      puchnie krzywo. Sławojki przeszły do historii, niech więc promocyjne
                      buraczkowo-sine legleryzmy też przejdą.
      • Gość: entuzjasta Re: Gazety nie stać na krytyka architektury??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 23:59
        Niestety, czytelnicy GW muszą karmić się taką pseudokrytyką. Ja, jako
        człowiek od lat fascynujący się architekturą, nie znalazłem w tym
        artykule ani dostatecznych argumentów, ani nawet próby wnikliwej
        analizy dzieła architektonicznego, którymi podparta winna być tak
        negatywna ocena budynku. Z zasady nie wypowiadam się publicznie na
        temat, z którego nie jestem specjalistą. Innym widocznie brakuje
        pokory.
        • Gość: niestety Re: Gazety nie stać na krytyka architektury??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 02:08
          Ten budynek jest za słaby by pokusić się o głębsze analizy.
      • Gość: socjopata Re: Gazety nie stać na krytyka architektury??? IP: 94.254.253.* 15.12.08, 16:17
        ukończył socjologię i podyplomowe studia kulturoznawcze...

        phi... i on pisze o architekturze? niech lepiej weźmie się recenzje kuchni
        azjatyckiej - na tym pewnie zna się lepiej

        to wyborczej nie stać na zatrudnienie architekta do redakcji tylko jakiś
        socjolog ocenia? dlatego artykuł jest tak plotkarski :)
    • Gość: holka Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.ists.pl 13.12.08, 19:12
      zespol operowy jest kiepski - choc drogi
      to i lokal ma kiepski - tez drogi
      • Gość: kibic Re: Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.n4u.airbites.pl 13.12.08, 20:04
        A kto to Hajok? I w czyim imieniu się wypowiada?
        Panie Hajok i wy powtarzający za nim brednie forumowicze.
        W operze,teatrze,filharmonii najważniejsze jest to,co dzieje się w środku.
        Ciekawe ilu z tych krytykantów,było kiedyś w operze,na koncercie?
        Ciekawe ilu ma jakieś przygotowanie,by wypowiadać się o architekturze?
        W pozostałych przypadkach można się wypowiadać na zasadzie:to mi się podoba,a
        to nie.A wszelkie mędrkowanie,i formułowanie kategorycznych sądów,przedstawiać u
        cioci na imieninach.

        Ktoś tu napisał:czy coś się tym gazetowym bajokom w Krakowie podoba?
        Zawsze mogą przecież na wieś wrócić.
        • Gość: behemot Re: Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.autocom.pl 15.12.08, 12:15
          > W operze,teatrze,filharmonii najważniejsze jest to,co dzieje się w środku.

          Natomiast w przestrzeni miasta najwazniejsze jest to, co dzieje się na placach i ulicach. A w przypadku Opery dzieje się bardzo wiele niedobrych rzeczy. Więc zgodnie z własna sugestią - zostaw sobie mędrkowanie dla cioci.
    • Gość: kris Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 20:58
      A gdzie "Pan Architekt" zaprojektował parking dla gości opery, dziś
      na otwarciu goście w wieczorowych strojach, łamiąc przepisy,
      przelatywali przez jezdnie i torowisko z miejsc, gdzie gdzie im
      udało się szczęśliwie znaleść plac do parkowania. O tym co dzieje
      się pod samym gmachem nie wspomnę. Kolejny przypadek zgody na budowę
      bez zabezpieczenia miejsc parkingowych. To chyba krakowski standard.
    • Gość: krak Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.autocom.pl 13.12.08, 22:27
      DLACZEGO NIKT NIE MÓWI O FACECIE KTÓRY BYŁ ARESZTOWANY ZA ŁAPÓWKARSTWO A CHYBA BYŁ DYREKTOREM OPERY!!!! DLACZEGO??? Przecież wyszedł za kaucją i ma zakaz opuszczania kraju. Są więc chyba bardzo poważne powody aby wykluczyć go ze społeczeństwa.
      Szkoda, że nie rozliczamy ludzi, którzy "zasłużyli" sobie aby o nich pamiętać "ku przestrodze". Jak zapomnimy o byłym pseudo dyrektorze, o jego procesie itp. to za chwilę następni chętni wysokiego zarobku i tzw. łatwej władzy wyjmą z naszych kieszeni podatniczych kolejne miliony !!!
      Apeluję. Napiszcie COŚ o tym małym człowieczku, który prawdopodobnie próbował nas okraść. Trzeba o takich pisać i PAMIĘTAĆ.
      PS. A może lepiej, żeby sąd pozwolił mu wyjechać. Po co ma siedzieć na Monte za nasze pieniądze...
    • Gość: Rany Ja myślałam, że to jakieś laboratoria uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 22:50
      Albo fabryka, kiedy to zobaczyłam po raz pierwszy. Kloc, obok jakiś barak
      fabryczny. Wszystko ściśnięte na skrawku obok ruchliwego ronda. Czy to jest
      miejsce, do którego by się chciało przyjść wieczorem czegoś posłuchać? Bo mnie
      raczej nie. Niech się ta żałosna grupka plastyków, architektów miejskich i
      konserwatorów usunie ze stołków, i to byle prędzej, cichcem, bo wstyd. Nie
      ukłoniłabym się id*otom, którzy na to pozwalają.

      Żeby jeszcze się nauczyli. A tu co parę miesięcy kolejny gniot: a to jakiś
      badziewny odlew świrniętego chłopka, a to Galeria K., a to opera z bożej łaski
      fabryka. Litości, do diabła. Za to powinien być zakaz wykonywania zawodu...
      Przez de*ili masa zmarnowanych pieniędzy i wstyd dla miasta przez długie lata.
    • Gość: Jan Kraków potrzebuje Teatru Wielkiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.08, 22:56
      Trzeba czym prędzej zaplanować i wybudowac np z pieniedzy
      centralnych Narodowy Teatr Wielki Baletu i Tańca W Krakowie - Taki
      projekt ma szanse ale trzeba "wielkich Ludzi", którzy maja wizję i
      nie kombinujcie tylko taki Teatr Słowackiego razy 5 i będzie dobrze
      W tym czasie buduja w Białymstoku operę uwaga ok trzy razy wieksza
      od naszego koszmaru na Lubicz!!!!!! taki Białystok ma Ludzi z głową
      a unas ciagle mamy pecha...
    • Gość: krak Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.autocom.pl 13.12.08, 23:58
      Nikt nie podjął mojego tematu, dlatego jeszcze raz go wrzucam. Przepraszam za powtórkę ale myślę, że to szalenie ważne:
      DLACZEGO NIKT NIE MÓWI O FACECIE KTÓRY BYŁ ARESZTOWANY ZA ŁAPÓWKARSTWO A CHYBA BYŁ DYREKTOREM OPERY!!!! DLACZEGO??? Przecież wyszedł za kaucją i ma zakaz opuszczania kraju. Są więc chyba bardzo poważne powody aby wykluczyć go ze społeczeństwa.
      Szkoda, że nie rozliczamy ludzi, którzy "zasłużyli" sobie aby o nich pamiętać "ku przestrodze". Jak zapomnimy o byłym pseudo dyrektorze, o jego procesie itp. to za chwilę następni chętni wysokiego zarobku i tzw. łatwej władzy wyjmą z naszych kieszeni podatniczych kolejne miliony !!!
      Apeluję. Napiszcie COŚ o tym małym człowieczku, który prawdopodobnie próbował nas okraść. Trzeba o takich pisać i PAMIĘTAĆ.
      PS. A może lepiej, żeby sąd pozwolił mu wyjechać. Po co ma siedzieć na Monte za nasze pieniądze...
    • Gość: burak Buraczana opera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 00:28
      Mamy operę dla buraków a kolorze buraków o jakości buraków widać
      jesteśmy burakami skoro takie rzeczy pozwalmy burakom w buraczanym
      mieście budować.
      • Gość: vvv Odezwał się chwaścior IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.08, 19:07
    • Gość: Bronio Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 01:27
      Gość Kibic napisał:"A kto to Hajok? I w czyim imieniu się wypowiada?
      Panie Hajok i wy powtarzający za nim brednie forumowicze.
      W operze,teatrze,filharmonii najważniejsze jest to,co dzieje się w
      środku.
      Ciekawe ilu z tych krytykantów,było kiedyś w operze,na koncercie?
      Ciekawe ilu ma jakieś przygotowanie,by wypowiadać się o
      architekturze?
      W pozostałych przypadkach można się wypowiadać na zasadzie:to mi się
      podoba,a
      to nie.A wszelkie mędrkowanie,i formułowanie kategorycznych
      sądów,przedstawiać u
      cioci na imieninach."
      WYJAŚNIAM. W Operze byłem nie raz nie dwa. We Lwowie, w Warszawie w
      Teatrze Wielkim i w Operze Poznańskiej. Wszędzie akustykę maja
      dobrą. Wszędzie stojąc przed budynkiem ma sie wrażenie Romachu,
      Podniosłości, Wielkości, Dostojności i jeszcze kilku tego typu
      odczuć. Wnętrza są eleganckie i mają przytulny teatralny charakter.
      Schody, korytarze, kotary, foteliki i stoliki w holach służące
      widzom w czasie przerw. Każdy z wymienionych przeze mnie teatrów
      (oper) ma o niebo lepszą lokalizację. Stanowi punkt kulminacyjny
      otoczenia, nie zakłóca go ani nie traci w nim. A przede wszystkim
      nie jest wciśnięty pomiędzy wąską uliczkę ze starymi kamieniczkami i
      betonowe bariery stanowiące zabezpieczenie przy zjeździe dla
      tramwajów pod rondo. W Krakowie mamy fatalną lokalizację Opery i na
      tym traci ta budowla swoja atrakcyjność. To zabałaganienie ładu
      miasta. Ale żeby nikt nie powiedział, że tylko krytykujemy budowle
      krakowskie to proszę bardzo. W sąsiedztwie na ul. Rakowickiej jest
      budynek sądu administracyjnego, nie wiem kto go projektował. Stoi
      tam od kilku lat. Bardzo udany, estetyczny i elegancki.

    • Gość: Krakowianka Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.gprs.plus.pl 14.12.08, 10:10
      Dlaczego w Krakowie ciągle projektują ci sami "architekci" z Bożej
      łaski? Albo Loegler albo Ingarden? A pomniki tylko Dżwigaj?A opery
      tylko ten bufon Penderecki? Trochę powietrza by sie zdało!
      Przewietrzyć tych "geniuszy" , którzy robią tylko kasę zamiast
      sztuki!!!
    • Gość: pipi Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.9-202-24.mc.videotron.ca 14.12.08, 14:36
      Krakowianie czy wy kiedyś będziecie zadowoleni z czegos nowego?
      cokolwiek czytam w waszych opiniach jest do kitu ,brzydkie,
      niepasujace,itp. A kto zdradzi mi tajemnice fenomenu Krakowa,
      dlaczego ma miano najładniejszego miasta w Polsce, jest czołówce
      Europy i Świata. Kiedyś też budowano na ówczesne czasy nowoczesnie i
      niepasujaco do reszty ,ludzie byli niezadowoleni, a jednak , mamy
      tłumy turystów odwiedzajacych Kraków a Paskude typu Nowa Huta
      odwiadzają jako atrakcja postkomunistyczna. Nie wymagajcie od
      Architektów talentu Leonarda Da Vinci ale od decydujacych logiki w
      wyborze projektu.
      • Gość: tk Re: Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 15:07
        > Krakowianie czy wy kiedyś będziecie zadowoleni z czegos nowego?

        Oczywiście. Jesli zostanie wybudowane coś, co będzie się nam
        podobało.

        > cokolwiek czytam w waszych opiniach jest do kitu ,brzydkie,
        > niepasujace,itp. A kto zdradzi mi tajemnice fenomenu Krakowa,
        > dlaczego ma miano najładniejszego miasta w Polsce, jest czołówce
        > Europy i Świata.

        Bo Kraków dla turystów to obszar Plant z Wawelem, ewentualnie
        przedłużony na Błonia i Kopce, tudzież kopalnię soli w Wieliczce.
        Jak spojrzysz na mapę, to zobaczysz, że to w tej chwili znikoma
        część miasta.

        > Kiedyś też budowano na ówczesne czasy nowoczesnie i
        > niepasujaco do reszty ,ludzie byli niezadowoleni,

        Tu nie chodzi o nowoczesny styl, ale o harmonię, czyli np. proporcje
        budynku, jego dopasowanie do otoczenia itp.

        a jednak , mamy
        > tłumy turystów odwiedzajacych Kraków a Paskude typu Nowa Huta
        > odwiadzają jako atrakcja postkomunistyczna.

        Nowa Huta (ta z lat 50.) jest dobrze zbudowaną dzielnicą w stylu
        socrealistycznym. Można tego stylu nie lubić, ale trzeba przyznać,
        że całość ma jakiś wyraz i wszystko tu do siebie pasuje.

        Nie wymagajcie od
        > Architektów talentu Leonarda Da Vinci ale od decydujacych logiki w
        > wyborze projektu.

        No właśnie. Operze czy Galerii Krakowskiej brakuje przede wszystkim
        logiki. Zwłaszcza jeżeli chodzi o ich lokalizację.
        • Gość: nn, Re: Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.ksknet.pl 14.12.08, 19:06
          krakow w obrebie plant byl budowany pod rygorami przywileju lokacyjnego.w obrebie 2-giej obwodnicy - wg.praw twierdzy i rewersu demolacyjnego.centrum nowej huty - za komuny,gdzie trzymano wszysko krotko za pysk.stan obecny jest cena za wolnosc i demokracje - przetargi,konkursy,prywatny obrot terenami budowlanymi i nieruchomosciami.porzadna urbanistyka zawsze wymagala albo feudalnego ksiecia pana albo dyktatora totalitarnego.
    • Gość: Bronio Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 15:41
      Forumowiczka pipi"Krakowianie czy wy kiedyś będziecie zadowoleni z
      czegos nowego?"
      TAK byliśmy, jesteśmy i będziemy zadowoleni z różnych ładnych i
      niezaburzających okolicę obiektów. Takich pozytywnych przykładów
      jest wiele.
      1/Ładne budynki mieszkalne na Zwierzynieckiej te zbudowane w
      ostatnich latach. Zwłaszcza ten stojący przy trójkątnym zbiegu ulic
      prawie przy moście na Rudawie.
      2/Choć to banalne i budowane w żółwim tempie, to jednak mamy obecnie
      jeden z lepszych dworców PKP w Polsce. Perony są wielkie, jasno
      oświetlone, w każdym razie mogą być. Nie ma sie czego wstydzić.
      3/Całkiem nieźle prezentuje sie "błękitek". Powstające obok "Wislane
      Tarasy" też są niezłe.
      4/ Centrum handlowe Plaza i sąsiednie M1 mają swoja elegancje i
      charakter.
      5/ Kościoły: Łagiewniki bardzo ładne i ciekawe. Kościół na Oś.
      Szklane Domy także.
      6/Ładnie wkomponowany w teren był hotel Forum niestety zamknięty od
      kilku lat.
      7/Bardzo ciekawym obiektem w skali całej Polski, innego tylko
      rodzaju jest Most Kotlarski.
      Przykłady można mnożyć, łącznie z wymienionym przeze mnie w
      poprzednim poście budynkiem na Rakowickiej.
      Ale wszystkie one pasuja do okolicy, a przede wszystkim ich forma
      jest adekwatna do funkcji jakie pełnią. A w przypadku Opery
      Krakowskiej jest to nieporozumieniem.
      • Gość: znawca wyznawca rotfl :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 16:49
        a ty tak na poważnie? :-)
    • Gość: kiki Kosztowny upiór zamiast sztandarowej opery IP: *.net.autocom.pl 14.12.08, 20:40
      Dlaczego szanowny pan redaktor teraz tak wybrzydza co to zmieni.Ale czy mógłby
      powstać jakiś obiekt który podobałby się wszystkim? Może zaczniemy budować z
      kartonu będzie mniej kłopotu,łatwo zburzyć i co jakiś czas mieć nowy budynek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka