Gość: hatatitla
IP: *.chello.pl
09.01.09, 13:03
Przeczytałem dzisiaj o knajpach krakowskich.Zastanawiam się czy
Kraków kończy się na centrum, pozostałe miejsca gdzie jest świetne
jedzenie to nie Kraków? Często jadę do Gdowa, za Rabą jest Szałas.
Ludzie to się chyba na jedzeniu nie znają bo dziwnie aż tam jadą i
jedzą to co autor zaliczyłby do prymitywnych, bylejakich posiłków.
Pytanie dlaczego? Bo jedzą to co lubią, pyszne pierogi, schabowego z
kapustą i inne proste potrawy. Czy pisanie takich opini dotyczących
tylko tego co w centrum i z Wietnamu lub Koreii, Japonii czy Włoch
jest pisaniem o Krakowskich knajpkach i jedzeniu w nim podawanym czy
pisaniem dla pisania?