Dodaj do ulubionych

Katecheta etyki cię nauczy

    • swmikolaj5 Kościół robi co chce w tym kraju 21.01.09, 08:37
      • xs550 A co? Nie podoba sie? 21.01.09, 08:43
        Kosciol jest tu u siebie i moze robic co mu sie podoba! Jakakolwiek krytyka kosciola jest nie na miejscu. Jestem gleboko zniesmaczony postawa niektorych. Jezeli nie macie nic dobrego do powiedzenia na temat kosciola to lepiej w ogole nic nie mowcie!
        • Gość: dżejpitu Re: A co? Nie podoba sie? IP: *.biol.uni.lodz.pl 21.01.09, 08:52
          Czyli o tej firmie można mówić dobrze, albo wcale?
          • tanczacy.z.myslami Tak jak o zmarłych... 21.01.09, 08:57
            Gość portalu: dżejpitu napisał(a):

            > Czyli o tej firmie można mówić dobrze, albo wcale?

            Tak jest. Tak jak o zmarłych :))
          • Gość: UL Re: A co? Nie podoba sie? IP: *.chello.pl 21.01.09, 10:17
            Dokładnie tak samo jak o czerwonych za komuny. Teraz mamy już państwo kościelne
            i obowiązkowe lekcje z klechami. Ale to tak łatwo nie przejdzie, nie wszyscy
            rodzice na to pozwolą.
        • tlenek_wegla Re: A co? Nie podoba sie? 21.01.09, 08:57

          Tutaj jest Polska, nie Watykan...
          • Gość: dżejpitu Re: A co? Nie podoba sie? IP: *.biol.uni.lodz.pl 21.01.09, 09:20
            Nie byłbym tego taki pewien niestety...
      • piotr7777 Re: nie da się wyprowadzić religii ze szkół 21.01.09, 08:51
        Z co najmniej trzech powodów.
        Pierwszy to ten, że państwo gwarantuje wolność sumienia i wyznania i
        nie może stać na przeszkodzie praktykom religijnym. W laickiej
        Francji lekcji religii w szkołach co prawda nie ma, ale jest jeden
        dzień wolny od zajęć (obecnie środa) kiedy uczniowie (ci, którzy
        chcą) chodzą na religię. Jednak ubocznym skutkiem tego rozwiązania
        są lekcje w pozostałe dni przez cały dzień z przerwą na obiad i w
        soboty przed południem (co uniemożliwia normalne weekendy) Natomiast
        powórt do rozwiązań sprzed 1990 roku, tj, organizowanie zajęć z
        religii po południu oznaczałby dla dzieci konieczność wyboru między
        odpoczynkiem a zajęciami pozaszkolnymi.
        Po drugie religia a co za tym idzie wychowanie religijne jest
        częścią tożsamości człowieka. Można oczywiście zreyzygnować z
        możliwości kształcenia w zakresie religii, ale nie można pozbawiać
        tego wyboru.
        Po trzecie wreszcie należymy do cywilizacji judeochrześcijańskiej a
        większość obywateli RP to katolicy. I choć nie powinni narzucać swym
        przekonaniom bezwyznaniowej i innowierczej mniejszości, to jednak
        działa w obie strony.
        • tlenek_wegla Re: nie da się wyprowadzić religii ze szkół 21.01.09, 08:59

          Religijnosc obywateli nie powinna interesowac panstwo. Jezeli ktos w cos wierzy
          i przekazuje ta wiare dziecku i wiaze sie to z koniecznoscia pobierania nauk o
          tej wierze po nirmalnych lekcjach - to jest to jego prywatna sprawa. Tak wlasnie
          widze wolnosc wyznania i religii. A nie wciskanie jedynej slusznej religii jako
          lekcji obowiazkowej dla WSZYSTKICH.
    • kacper31 Będzie religia, etyki nie, bo nie ma kto uczyć 21.01.09, 08:40
    • zielonykatol I co w tym złego? 21.01.09, 08:41
      Czy etyka a etyka katolicka to duża różnica? A nawet jeśli to nikt nie
      twierdzi,że nauczyciel będzie uczył tego co sam uważa tylko to co jest w
      programie. Szkoła moi drodzy to nie miejsce do popularyzowania swojego
      widzimisię. Jest program i się go realizuje. Tyle.

      A może myślicie że etyk ateista byłby lepszy? albo etyk muzułmanin? albo etyk
      buddysta? A dlaczego niby? Każdy przecież jakieś poglądy ma. Pewnie że ten
      doktor filozofii to super sprawa ale ilu takich znajdziemy do szkół.

      Coś mi się wydaje, że główny problem to czarna sutanna księdza której dziecko
      pochodzące z komuszej rodziny nienawidzi... I nawet gdy ten mu będzie mówił
      "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" to i tak będzie uważany za złego..
      • 0.tech Re: I co w tym złego? 21.01.09, 08:48
        Juz widze pierwsze zajecia - Zycie poczete i invitro...
      • cillian1 Re: I co w tym złego? 21.01.09, 08:53
        > ... problem to czarna sutanna księdza której dziecko

        Widzisz zielonykatol, ty już zostałeś zindoktrynowany, jak małe dziecko może
        czegoś nienawidzić, jak tego nie rozumie. Z góry zakładasz, że to agresja
        połączona z nienawiścią. A to normalny wybór, który każdy człowiek w tym kraju
        posiada. Zgadzam się, że ani buddysta i islamista itd nie będzie dobrym etykiem.
        Bo jak widać po twojej postawie ma jedynie słuszne poglądy. ;) Zastanów się nad tym.
        • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 09:12
          O.k., może przesadziłem, z tą nienawiścią. Nie chodzą bo ich to nie interesuje.
          Pewnie w dużej części ze zwykłego lenistwa (kto będąc uczniem kochał chodzić na
          zajęcia?)

          Nie twierdze że mam jedynie słuszne poglądy, nie chodzi też tak naprawdę o
          poglądy etyka. Najważniejsze jest to, o czym wspominałem. Ksiądz uczący etyki ma
          realizować program który jest dla etyki przewidziany. Nie program katechezy. I
          jeśli księża czy katechetki taki program będą realizować to uważam, że będą
          równie dobrymi nauczycielami jak każdy inny. I takie zajęcia z etyki są jak
          najbardziej potrzebne.
          • Gość: dżejpitu Re: I co w tym złego? IP: *.biol.uni.lodz.pl 21.01.09, 09:30
            W praktyce okaże się jak będą wyglądały lekcje etyki prowadzone przez
            katechetów. Zgadzam się, że część z nich będzie po prostu realizowała program.
            Jednak nie chce mi się wierzyć, że część z nich nie ulegnie pokusie przemycania
            treści zgodnych z nauczaniem kościoła katolickiego.
            • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 09:47

              Zauwaz, ze moga realizowac program eksponujac pewne tematy, ktore beda im
              bliskie ideowo i swiatopogladowo.
          • mikewodzowski Jeżeli ma tylko realizować program... 21.01.09, 09:55
            to równie dobrze może etyki uczyć osoba np. po filologi polskiej, lub po prostu
            jakiś pedagog. Dlaczego ksiądz? Ksiądz ma pewne określone poglądy i całkiem
            mozliwe ze będzie je przemycał do lekcji, to oczywiście zależy od księdza - znam
            takiego który byłby doskonałym etykiem.
            Z drugiej strony etyka jest alternatywą katechezy, wiec jeśli będzie tu nauczał
            ksiądz alternatywy już nie będzie.
            • zielonykatol Re: Jeżeli ma tylko realizować program... 21.01.09, 14:18
              Tak, Ksiądz ma jakieś określone poglądy. Ale czy inne osoby ich nie mają? Czy
              choćby ten doktor filozofii który prowadzi zajęcia nie ma swoich poglądów?

              Ale fakt, jak ktoś nie lubi Kościoła to alternatywy mieć praktycznie nie będzie.
      • tlenek_wegla Chcesz wybierac za innych? 21.01.09, 09:06

        Jezeli moje dziecko bedzie MUSIALO wybrac, to wolalbym, zeby etyki nauczala
        osoba swiecka. KSiadz z pewnych postaw i przekonan nie moze zrezygnowac. Ale...

        Dlaczego uwazasz, ze katolicy powinni zabierac glos w tej sprawie? Macie swoje
        lekcje religii i na nie posylacie swoje dzieci. Lekcje etyki sa dla tych
        "innych"... Wiec nie uzurpujcie sobie prawa do decydowaniu o etyce.

        Jezeli etyka bylaby obowiakowa dla wszystkich, to mozecie sobie dywagowac. Ale
        nie jest... Wiec trzymajcie sioe swojej religii i programu swojej katechezy.
        • zielonykatol Re: Chcesz wybierac za innych? 21.01.09, 09:19
          W zasadzie masz rację. Zwracam tylko uwagę, że osoba świecka czy duchowna ma
          realizować program. Nie swoje poglądy. Stąd dylemat czy etyki będzie uczyła
          katechetka czy nie ma tak naprawdę drugorzędne znaczenie.

          A etyka powinna być obowiązkowa, coraz bardziej się w tym utwierdzam. Jeszcze
          tylko tego brakowało, by uczeń wybierał sobie zajęcia bo jednych nauczycieli
          lubi a innych nie.
      • Gość: gość Re: I co w tym złego? IP: *.cust.tele2.pl 21.01.09, 09:19
        I tu się nie zgadzam z poglądem, że katacheta religii rzymsko -
        katolickiej może być nauczycielem etyki( no w żadnym razie nie
        ksiądz). Ludzie są różnych wyznań a także i nie wierzący mają prawo
        do godnego życia- Bóg także im dał życie i takie prawo.Religia
        powinna być nauczana w danym kościele, tak jak jest w innych
        wyznaniach. Najlepiej dajcie księżom jeszcze nauczanie plastyki,
        muzyki, sztuki, geografii bo nie ma nauczycieli. Zniszczony został
        ten kierunek kształcenia bo nie ma w szkole godzin dla tych
        przedmiotowców. Czego będą uczyć?I do ilu szkół biegać, żeby wyrobić
        etat.A religii po dwie godziny!Tą całą minister Hall to premier
        powinien zwolnić a nie prof. Ćwiąkalskiego.Ta kobieta nie ma pojęcia
        o szkole i o przedszkolach.Czy nie ma ludzi na wysokim poziomie na
        takie stanowisko.Kim ona się obstawiła?Ludzie.
        • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 09:27
          Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź: Czy jeśli etyki będzie uczył katecheta to
          odbiera innym wyznaniom prawo do godnego życia? Jeszcze raz powtarzam: lekcje
          etyki to nie lekcje religii. To nie równa się, a przynajmniej nie powinno
          indoktrynacji na religię katolicką. Ma być realizowany program.

          Pani Hall co by o niej nie mówić (też ją niespecjalnie lubię) to osoba która od
          1980 roku związana jest z nauczaniem. Nie pisz więc, że nie ma o edukacji
          pojęcia. Możesz się co najwyżej nie zgadzać z jej poglądami.
          • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 09:30

            Chodzi o to, ze etyk, tak jak nauczyciel biologii musi byc odpowiednio
            wyksztalcony, zeby prowadzic zajecia.

            Ksiadz nie jest. Na dodatek jego swiatopoglad nie pozwala mu myslec inaczej o
            pewnych zagadnieniach takich jak: aborcja, in vitro, pewne procedury medyczne,
            eutanazja i inne... Niz oficjalne stanowisko przyjete przez KK. Samo to
            dykwalifikuje go jako nauczyciela etki w swieckej szkole.
            • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 14:23
              Zaraz zaraz, mówimy o katechetach, księżach którzy robią różne kursy,
              podyplomówki z którymi nabędą prawo wykonywania zawodu.

              Ja oczekuję, że taki katecheta będzie czytelnie realizował program. Ma
              przedstawiać poglądy różnych grup nie faworyzując poglądów KK. Musi pamiętać do
              kogo mówi: Dzieci do których będzie mówił nie będą i nie będą chciały być
              katolikami. Najprawdopodobniej będą ateistami, tak jak rodzice. Nie ma więc
              sensu wkładać kija w mrowisko robiąc im na siłę drugą religię.
              • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 14:50

                Dlatego wlasnie nie bedzie najlepsza osoba do przeprowadzania tego typu zajec.
                Mimo uprawnien i zaswiadczen nadal bedzie kaplanem jednego kultu religijnego
                (jezli bedzie to ksiadz katecheta)... I nie moze stanac przeciwko stanowisku
                kosciola.

                Nie bedzie wiec obiektywny w swoich spostrzezeniach.
                • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 14:52
                  Ogolnie uwazam, ze prowadzenie tego typu zajec dla ateistow nie powinny byc
                  przeprowazane przez osobe zwiazana z jakas religia.

                  To tak jakby ateista prowadzil lekcje religii...

                  Pozwolilbys, zeby ateista prowadzil religie?
                  • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 16:46
                    No właśnie, punktem wyjścia powinno być zastanowienie, kto na tę etykę chodzi.
                    Czy tylko młodzi ateiści? A może też chrześcijanie którzy chcą poznać inne
                    światopoglądy niż ich własny? A może jakaś garstka dzieci należąca do innych
                    wyznań? I co wtedy? Jest trójka muzułmanów to dla nich ma być etyk muzułmanin?
                    Jest 10ciu ateistów to dla nich ma być etyk-ateista? Przecież to będzie chore,
                    jeśli spróbuje się dogodzić każdej grupie.

                    Być może macie rację, że ksiądz etyki prowadzić nie powinien. Ale w takim razie
                    kto? Ktoś kto nie ma swoich poglądów? Czy jest ktoś taki? A może tak jak
                    napisałem powyżej, dla każdej grupki ktoś pasujący im poglądami?

                    Równie dobrze dzieci rodziców o prawicowych poglądach powinny domagać się by
                    uczył ich historyk o prawicowych poglądach a dzieci rodziców o lewicowych
                    poglądach by uczył je nauczyciel lewak. Tak mamy robić?
                    • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 18:20

                      Jasne... Lepiej, zeby wszystkich nauczal Ksiadz katolicki. On taki zdolny i
                      obiektywny zawsze...
                      • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 18:21

                        Byc moze ksiadz powinien nauczac rowniez biologii, muzyki, sztuki, chemii i
                        innych przedmiotow?
                        • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 18:47
                          Jeśli ma ku temu odpowiednie przygotowanie to nie mam nic przeciwko.
          • Gość: zi A gdyby religi nauczał ateista lub buddysta IP: *.chello.pl 21.01.09, 09:34
            też nie miałbyś nic przeciwko, prawda? Zakładam, że realizowałby program.
      • Gość: axz Re: I co w tym złego? IP: *.toya.net.pl 21.01.09, 09:20
        a jezeli ten doktor filozofii jest wierzacym katolikiem? przeciez
        tego nikt nie wie, a moze jakiegos innego wyznania, czy to oznacza
        ze bedzie zle uczyl czy dobrze?
        • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 09:29
          No i właśnie o to chodzi! To tłumaczę cały czas tym którzy ze mną dyskutują.

          Każdy jakieś poglądy ma, ale najważniejszy jest program zajęć.

          Pozdrawiam
          • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 09:50
            Nie. Ty uznajesz, ze kaplana danej religii bedzie rownie dobry co ktos, kto
            posiada przekonania.

            Rownie dobrze mozemy poprosic imama o nauczanie etyki. W koncu bedzie mial
            program...
            • zielonykatol Re: I co w tym złego? 21.01.09, 16:50
              Religia muzułmańska jest dużo bardziej daleka o współczesnej etyki świeckiej niż
              etyka chrześcijańska. Propaguje nietolerancję, agresję i jedyną słuszną wiarę.
              Stąd Imamowi o wiele trudniej było by uczyć religii niż polskiemu księdzu.
              • tlenek_wegla Re: I co w tym złego? 21.01.09, 18:22

                Bzdury. Widzisz. Ja traktuje ksiedza KK tak samo jak Ty imama.
      • Gość: zi Program nauczania religi wyznacza proboszcz IP: *.chello.pl 21.01.09, 09:28
        a nie szkoła. Dyrektorzy nie mają żadnego wpływu na to czego naucza się na
        lekcjach religii.
      • Gość: hehe Re: I co w tym złego? IP: *.szczecin.mm.pl 12.02.09, 20:36
        Taka różnica jest jak pomiędzy demokracją i demokracją ludową.
    • Gość: mm Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 08:41
      ... abys przejzal na oczy i powrocil na lono Kosciola.

      Z Bogiem
      • Gość: dżejpitu Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.biol.uni.lodz.pl 21.01.09, 08:46
        Na łono chętnie powrócę, ale nie kościoła bynajmniej.
        • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 08:50
          Za Ciebie rowniez bede sie modlil. Kiedy odnajdziesz Boga wreszcie poznasz
          prawdziwy sens zycia.

          Pozdrawiam serdecznie!:)
          • Gość: dżejpitu Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.biol.uni.lodz.pl 21.01.09, 08:53
            Odnalazłem, kiedy wreszcie się go pozbyłem.
            • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:02
              Gość portalu: dżejpitu napisał(a):

              > Odnalazłem, kiedy wreszcie się go pozbyłem.

              Widzisz Twoje tlumaczenie jest niespojne. Odnalazles sens kiedy go sie pozbyles.

              Modle sie za Ciebie.

              Z Bogiem!
              • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:07

                Odnalazl sens, kiedy pozbyl sie boga.

                Nota bene o jakim bogu mowisz?
                • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:10
                  O jedyny i prawdziwym. Opisanym w Biblii. To chyba oczywiste.
                  • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:15

                    A dlaczego nie w Koranie, Torze, Mahajanie, Adi Granth, Awescie, Wedzie,
                    Brahmie, Upaniszadzie, Puranie, Ksiedze Umralych itd.. itd...

                    Uwazasz, ze masz monopol na prawde? Istnieja religie tysiaclecia starsze od
                    chrzescijanstwa. Chrzescijanstwo to w wiekszosci zlepek wierzen i mitow
                    spisanych w ramach innych religii, ktore go poprzedzaly.
                    • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:30
                      Rozumiem, ze inni maja jakies inne wierzenia. Natomiast moim jest
                      chrzescijanstwo i modle sie za wszystkich aby sie nawrocili.

                      Jesli chodzi o Tore to piecioksiag to czesc Biblii i to wlasnie moj Bog.
                      • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:31

                        Modlic sie mozesz... Nie masz prawa narzucac swiatopogladu i nauczac swojej
                        religii pod przymusem.
                        • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:32
                          A gdzie napisalem ze narzucam sila?
                          • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:36

                            Ty nie. Twoj kosciol to robi.
                            • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:41
                              W kazdej grupie ludzi znajda sie czarne owce. Powiedz co Ty wyznajesz a brudy
                              sie znajda.

                              Jednak po co skakac sobie do gardel. Badz zdrow niech Bog ma Cie w opiece.
                              • nroht [...] 21.01.09, 09:58
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:37
                                  Kazdy czlowiek robi to co uznaje za sluszne. Ja za sluszne uwazam modlic sie za
                                  innych szczegolnie tych ktorzy bladza.
                              • tlenek_wegla [...] 21.01.09, 10:02
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:38
                                  Napisalem o czarnych owcach. Czyli o ludziach, ktorzy czynia zle i naleza do
                                  Kosciola. To nie usprawiedliwianie.
                                  • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 10:47

                                    Owszem, usprawiedliwienie:

                                    "W kazdej grupie ludzi znajda sie czarne owce. Powiedz co Ty wyznajesz a brudy
                                    sie znajda."

                                    Czyli: moze robimy zle, ale inni tez robia , wiec sie odczep.
                                    • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 10:55
                                      Nie pokazanie, ze nawet wsrod ludzi chcacych dobra tez sie znajda osoby bladzace
                                      i czyniace zlo. To zadne usprawiedliwienie. To stwierdzenie faktu.

                                      Dokonales nadinterpretacji.

                                      Modle sie za Ciebie.
                                      • Gość: ... ... IP: *.chello.pl 22.01.09, 22:48
                                        Ja też: www.13k.pl/-/sugestia.php
                              • japolak czarne owce 24.01.09, 22:30
                                Hmm - czarne owce. W sobotę czytam o historii z Włoch, kraju gdzie
                                papież urzęduje w swoim Watykanie. "Wzorcowy ośrodek" zakonny,
                                edukacji dla dzieci głuchoniemych. Molestowanych przez kościelnych
                                wychowawców nawet w konfesjonale. Obrzydlistwo - wykorzystywanie nie
                                dość że dzieci, lecz i chorych. Mimo że biskupi sprawę znają, ci
                                sami zakonni "wychowawcy" dalej uczą - domyślam się iż także religii
                                i etyki...
                                "Pana od wf" o niezdrowych skłonnościach dość łatwo zwolnić - "pana
                                od Pana Boga" już nie. Ja nie byłem molestowany ani
                                przez "cywilnych", ani kościelnych. Noo - raz, gdy ze 12 lat miałem.
                                Jakiś pan chciał mi zdjęcia pokazywać na ulicy. Grzecznie podeszłem
                                do najbliższego domu towarowego, on za mną - i tak go walnąłem
                                drzwiami, iż nogami się nakrył. Ale ofiary prawdziwego molestowania,
                                gwałtów znam. Wiem też, iż homoseksualista to co innego, niż
                                pedofil. Taka etykieta, to jakby sądzić iż każdy heteroseksualny
                                facet musi małe dziewczynki molestować.
                                Jest natomiast związek między celibatem, będącym w gruncie rzeczy
                                naruszeniem Biblii, zalecającej "idźcie i rozmnażajcie się" a
                                poszukiwaniem namiastek, poprzez seks homo i pedofilię. Podobne
                                sytuacje poza Kościołem występują w więzieniach, wojsku - też
                                stanowiących przymusowy celibat.
                                Niestety rację mają ci dyskutanci, stwierdzający iż nie jest
                                wyborem, gdy ten sam katecheta naucza etyki. Szanuję tych - którzy
                                przyznają się iż widzą sprzeczoność ról. W praktyce - łatwiej dać
                                jednemu etat, niż dzielić go na ułamki, dla różnych osób. Całkiem
                                sporo osób skończyło filozofię, socjologię, kulturoznawstwo - i nie
                                ma szans w swoim zawodzie pracować. Zmarłej właśnie pani Radziwiłł
                                parę tysięcy osób uwierzyło i dodatkowe studia z etyki robiło -
                                śladowo tylko dostając zatrudnienie.
                                Ale zbliżamy się do absurdu - po co zatrudniać nauczyciela
                                astronomii, skoro jest pan ksiądz wiele o niebie wiedzący. Po co
                                nauczycieli biologii, historii? No i same umiejętności w zakresie
                                podatków dowodzą, jak świetymi nauczycielami matematyki moga być
                                księża..
              • samktos Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:13
                Gość portalu: mm napisał(a):

                > Gość portalu: dżejpitu napisał(a):
                >
                > > Odnalazłem, kiedy wreszcie się go pozbyłem.
                >
                > Widzisz Twoje tlumaczenie jest niespojne. Odnalazles sens kiedy go sie pozbyles
                > .
                >
                > Modle sie za Ciebie.
                >
                > Z Bogiem!

                Hmmm .niespojene ...Moze wytlumaczysz w ktorum miejscu? bo jakos nie moge
                ndociec .Sens zycia zawiera sie tylko jest w wierze w boga? Dosc latwe podejscie
                .Wiesz zeby byc kims kto dziala w zgodzie z wlasnym sumieniem nie jest potrzebny
                bog albo jakas tam sila wyzsza i modlenie sie . Slabi ludzie takch dopalaczy
                potrzebuja...
              • Gość: niekatecheta Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 09:13
                A czy pomyślałeś, że między Bogiem i Wiarą, a ziemskim kościołem istnieje
                przepaść, której nie można ani zasypać, ani przeskoczyć?

                Indokrynacja ( bo nie nauka Religii) ma na celu sprawienie, aby tej przepaści
                nie zauważać i gdy Ci plują w oczy, mówić, że to deszcz pada?
                • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:32
                  To Twoj sposob postrzegania religii. Ludzie czesto staraja sie usprawiedliwic
                  odejscie od Boga i Kosciola jakims zblakanym ksiedzem, ktory czyni zlo.
                  • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:38

                    Doskonaly Kosciol Matka niedoskonalych ludzi :)

                    Zalosne i pokretne tlumaczenie.
                    • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:39
                      My katolicy jestesmy przyzwyczajeni do atakow na nasz Kosciol, ale Kosciol
                      Katolicki to jedyny sposob do zaznania szczescia przez ludzi tu na ziemi jak i
                      po smierci.
                      • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:44

                        Jak widac, nie jedyny, skoro istnieja muzulmanie, ateisci etc...
                        • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:48
                          Wg mnie tylko.
                          • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:53

                            > Wg mnie tylko.

                            A to juz Twoj problem.
                            • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:54
                              To nie problem to przywilej.
            • zolza-0 Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:10
              Chcesz być mądry (?) i taki nowoczesny, a jesteś pusty. Jak można
              się pozbyć Boga? On jest wszędzie, czy chcesz czy nie... Ty możesz
              tylko w to nie wierzyć i żal mi ciebie.
              Przeczytaj sobie np. wiersz Tuwima " Jeszcze się kiedyś nawrócę..."
              On tez był ateistą, a przed śmiercią zmienił zdanie.
              Ciebie jako pierwszego wysłać powinno się na naukę chociażby etyki
              bo zero moralności w tobie.
              • Gość: dżejpitu Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.biol.uni.lodz.pl 21.01.09, 09:16
                Źle sie wyraziłem. Można pozbyć się wiary w boga (nie samego boga, bo czegoś
                takiego nie ma). Moralność nie ma tu nic do rzeczy, wcale nie wiąże się z
                pojęciem "boga".
              • Gość: niekatecheta Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 09:27
                Droga Zołzo:
                Czy naprawdę nie zauważasz różnicy między Bogiem-Istotą, a religią stworzoną
                przez ludzi i dla ludzi?
                Bóg nie stworzył Religii, stworzył Człowieka!
                I jeśli zrobił "TO" na obraz i podobieństwo swoje, to kiepski z niego Majster!
              • samktos Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:27
                zolza-0 napisała:

                > Chcesz być mądry (?) i taki nowoczesny, a jesteś pusty. Jak można
                > się pozbyć Boga? On jest wszędzie, czy chcesz czy nie... Ty możesz
                > tylko w to nie wierzyć i żal mi ciebie.
                > Przeczytaj sobie np. wiersz Tuwima " Jeszcze się kiedyś nawrócę..."
                > On tez był ateistą, a przed śmiercią zmienił zdanie.
                > Ciebie jako pierwszego wysłać powinno się na naukę chociażby etyki
                > bo zero moralności w tobie.



                powiedz mi w takim razie kim jest Tuwim zeby mogl sie wypowiadac na temat
                istnienia boga itp. podaj mi choc jeden pewnik ze faktycznie tak jest . Wiara to
                wiara nic wiecaj albo az tyle .Ateisci tez sa wierzacymi ludzmi ...A wypowiedzi
                typu "pusty jestes" swiadczy o tym jak malo wypelniona ty jestes a wlasciwie jak
                bardzo masz ograniczone mozliwosci w przyjmowaniu.
                • tlenek_wegla Re: Bede sie za Ciebie modlil 21.01.09, 09:36

                  Nie jest istotne kim jest, byl Tuwim. Terror autorytetu... Argumentum ad
                  verecundiam niestety.
                  • Gość: Taki sobie przecho Re: ... IP: *.chello.pl 22.01.09, 22:57
                    "They must find it difficult. Those ones, who have taken autority as a truth
                    rather than the truth as authority."
          • tlenek_wegla Zamiast religii ekonomia i prawo 21.01.09, 08:55
            TAK, zeby pozniej jedno z drugim bylo swiadome swoich obowiazkow i praw i
            wiedzialo co nieco i czytalo papiery przed podpisaniem...
            PODSTAWY EKONOMII i PRAWA zamiast lekcji religii!
          • Gość: ogrr [...] IP: 212.160.172.* 21.01.09, 09:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:03
              Wybaczam Ci co napisales.
              • Gość: ogrr Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: 212.160.172.* 21.01.09, 09:09
                taaak? i co z tego?
                • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:12
                  Nie czuje do Ciebie urazy i to sie liczy.
                  • Gość: ogrr Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: 212.160.172.* 21.01.09, 09:15
                    a skad wniosek ze chcialem zebys czul uraze?
                    • Gość: mm Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:33
                      Wynika to jasno z Twojej wypowiedzi.
                      • Gość: ogrr Re: Bede sie za Ciebie modlil IP: 212.160.172.* 21.01.09, 09:39
                        to tylko twoja nadinterpretacja
                        • Gość: uzupełniacz Re: ... IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:02
                          ...jak wiele innych w tym wątku.
    • kacper31 PO wprowadza przymus nauki religii do szkół 21.01.09, 08:42
    • Gość: Ateista Katecheta etyki cię nauczy IP: *.tpn.pl 21.01.09, 08:45
      To tak już było - "Każdy może mieć Forda T w kolorze jakim chce pod warunkiem,
      że będzie to kolor czarny"
    • Gość: Niesmak Katecheta etyki cię nauczy IP: 212.160.234.* 21.01.09, 08:45
      Dlaczego etyki muszą uczyć księża? Tylko oni są "etyczni"? Śmiem wątpić:/
    • Gość: Gosc To moze etyk bedzie uczyc religii? IP: *.chello.pl 21.01.09, 08:47
    • wanda43 [...] 21.01.09, 08:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Gość Katecheta etyki cię nauczy IP: *.itcomp.pl 21.01.09, 08:57
      Ksiądz-etyk to jakaś paranoja, a czego on będzie uczył jak nie
      religii tylko z nazwy będzie to etyka to jakaś bzdura i jeszcze
      będzie miał za to płacone!!!
      • cillian1 Re: Katecheta etyki cię nauczy 21.01.09, 10:03
        zastanawiam się jakie to będą treści, które są zagrożeniem. Naprawdę nie wiem,
        generalnie KK nie uczy złego.

        Macie jakieś przykłady indoktrynacji? Naszego potomstwa?
        • tlenek_wegla Re: Katecheta etyki cię nauczy 21.01.09, 10:30

          Religia w przedszkolach?
    • abandonner Co dają młodzieży lekcje religii w szkole ? 21.01.09, 09:04
    • Gość: niekatecheta Katecheta etyki cię nauczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 09:05
      Na "religię" chodziłem prawie do 20-go roku życia. Zresztą, tak samo jak moi koledzy i koleżanki ze szkoły podstawowej i średniej.
      Chodziłem, bo katecheza odbywała się w sali katechetycznej przy kościele. Nikt nas do tego nie zmuszał, ani nie zabraniał.
      Dwa razy w tygodniu, zamiast oglądać *zwierzyniec*, czy *Ivanhoe", drałowaliśmy do kościoła i nikt się nie zastanawiał, czy to dobrze, czy źle. Jeśli była jakaś presja, to tylko ze strony Rodziców.

      Przestałem "chodzić" na religię i do kościoła, gdy ksiądz-katecheta udzielił mi odpowiedzi na pytanie. W sumie banalne:
      Jak to możliwe, że Bóg-Ojciec, Uosobienie Miłości i Prawdy, który wszystko może, pozwala na tyle zła, bestialstwa i niesprawiedliwości na świecie? O ile pamiętam, wplątałem w to pytanie wątek Auschwitz i dzieci.
      Odpowiedział, że w ten sposób Bóg sprawdza siłę naszej wiary!

      Mój Ojciec nie jest Bogiem, ale za moje życie - jestem tego pewien - oddałby swoje i niczego nie sprawdzał.

      Podziękowałem za katechezę i naukę etyki katolickiej.
      Nadal Wierzę. Radzę sobie jednak bez pomocy kleru.
      • mikewodzowski To jest przykład. 21.01.09, 09:31
        Że filozofia katolicka jest bzdurna, ksiadz nie wiem jak mądry nigdy nie odpowie
        sensownie na takie pytanie.
        "Odpowiedział, że w ten sposób Bóg sprawdza siłę naszej wiary!"
        Super bzdura. Jeżeli uważasz ze Bóg istnieje to już nie musisz w niego wierzyć,
        tak samo jak nie musisz wierzyć ze masz dwie ręce - przecież widzisz ze je masz.
        Nie jesteśmy na świecie aby wierzyć w Boga tylko postępować zgodnie z Jego
        wskazówkami jak stać się doskonalszymi.
        Katolicyzm nie ma przyszłości bo jest nielogiczny.
        Podstawą są ewangelie(wszystkie), reszta jest niepotrzebna.
    • abandonner W XXI wieku, w dobie nauki i triumfu humanizmu 21.01.09, 09:10
      To dziwne, ze istnieje ciągle znacząca populacja Polaków gotowych wierzyć w
      wymysły watykańskich koryfeuszy.
    • Gość: Jasio Katecheta etyki cię nauczy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.01.09, 09:15
      Oczywiście, nie może być tak,że każda etyka jest taka sama. Wszak
      prawo, system wartości, kuchnia, klimat itp. w każdym środowisku są
      inne. Nie wszystkim to samo musi smakować! Nie wszystko, co jest
      dobre dla Kalego, ma być dobre dla jego sąsiada...
      Ciągle mi brak ankiet w szkołach, które z przedmiotów zdaniem
      uczniów, nie powinny być obowiązkowe i którzy nauczyciele nie
      powinni uczyć. Mam wątpliwości, czy posyłanie dzieci do szkół przed
      ukończeniem przez nie 18 lat nie jest gwałtem na nich, to one
      powinny same decydować po osiągnięciu pełnoletniości.
    • ekst-aza Kościół chce, to rząd to zrobi 21.01.09, 09:21
      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52300,3979000.html
    • ewa1-23 Katecheta etyki cię nauczy 21.01.09, 09:23
      "Żądło informuje, że będą się odbywały po południu" - czy ktoś zgłupiał? Najpierw dzieciak przesiedzi na korytarzu czas lekcji religii, a potem pójdzie po południu na etykę???? A nie prościej przestrzegać Konstytucji (wyznanie jest sprawą osobistą) i zlikwidować religię w szkole? Tyle, że Kościół chce nauczać za pieniądze podatników - tu jest problem!
    • wertercom Rząd położy tame rezygnacji z lekcji religii 21.01.09, 09:26
      Coraz więcej uczniów gimnazjów i liceów w dużych miastach rezygnuje z lekcji
      religii - czytamy w dzienniku "Polska". Oficjalnie o problemie Kościół nie mówi,
      ale z naszych ustaleń wynika, że w szkołach w Łodzi, Warszawie czy we Wrocławiu
      aż połowa uczniów nie chodzi na katechezę.
      W jednym z łódzkich liceów z religii zrezygnowała cała klasa. Dlatego
      metropolita łódzki abp Władysław Ziółek zwrócił się z wezwaniem do młodzieży i
      rodziców. Apeluje o udział w szkolnej katechezie. W dużych miastach zachodniej i
      centralnej części kraju z uczęszczania na lekcje religii rezygnują nawet
      wierzący i praktykujący uczniowie, co budzi szczególny niepokój duchownych. Choć
      młodzi deklarują, że regularnie chodzą do kościoła, o szkolnej katechezie nie
      chcą słyszeć.

      • zolza-0 Re: Rząd położy tame rezygnacji z lekcji religii 21.01.09, 09:34
        A dzieje się tak dlatego, że religia i etyka nie są przedmiotami
        obowiązkowymi. Dlatego uczniowie mają taki, a nie inny stosunek do
        tego. Rodzice jeszcze ich w tym popierają, stąd jest jak jest. Gdyby
        rodzice zastanowili się dobrze to sami powinni zabiegać aby ich
        dzieci mogły korzystać z takiej nauki, która z pewnością i dla nich
        też by wyszła na korzyść. Teraz "pomagają" swoim dzieciom, a potem
        płaczą przez nich...
        • Gość: niekatecheta Re: Rząd położy tame rezygnacji z lekcji religii IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 10:21
          Droga Zołzo!
          Wiem, że chcesz dobrze, ale na siłę nie nauczysz wiary!!
          Czy nie byłoby bardziej sensowne, żeby kościół zastanowił się najpierw, DLACZEGO
          tak się dzieje? Co zrobił i co robi źle, że dzieciaki się od niego odwracają?
          Mnie nikt nie zmuszał do udziału w lekcjach religii.
          Katecheta wciąż mówił o Darze Boga tzn. o wolnej woli.
          • zolza-0 Re: Rząd położy tame rezygnacji z lekcji religii 22.01.09, 10:17
            Chciałabym aby każdy znał DEKALOG i przestrzegał go. A nikogo nie
            chcę uczyć wiary...
            Niektóre dzieciaki odwracają się od kościoła bo tak jest im
            wygodnie, mają "wzór" swoich rodziców.
            Naprawdę pamiętasz z relgii tylko wolną wolę?? To też dużo Twój
            rozum zapamiętał. Widzisz, jak katolicyzm jest elastyczny?... ale
            musi byc na fundamencie zasad DEKALOGU, a tego m.in. katecheci uczą.
            • Gość: niekatecheta Re: Rząd położy tame rezygnacji z lekcji religii IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 15:12
              Droga Zołzo!

              Dekalog znają wszyscy!
              Może poza preambułą.
              Przecież to nic innego, jak odpowiednie paragrafy Kodeksu Karnego, których przestrzeganie pod groźbą kary zapewnia porządek i spokój społeczny.
              Zapewniam Cię, że "odwrót" młodzieży nie jest powodowany wygodą, czy też postawą ich rodziców.
              W swej "miłości bliźniego" próbujesz mnie obrazić, ale to nie jest takie proste.
              Z katechezy zapamiętałem dużo więcej, niż Ci się wydaje i dlatego stać mnie na zrozumienie i poszanowanie poglądów innych ludzi.
              Stać mnie na pogodzenie się z myślą, że nie zjadłem wszystkich rozumów i inni też mają PRAWA.
              I ostatnie.
              Tak! Na fundamencie Dekalogu. Albo Kodeksu Karnego, Cywilnego i Honorowego.
            • Gość: nick(t) Re: Rząd położy tame rezygnacji z lekcji religii IP: *.chello.pl 22.01.09, 23:06
              Tzw. "Dekalog" jest tylko marną kopią egipskiej Księgi Umarłych.

              Chciałbym, by wszyscy znali Księgę Umarłych.
    • cillian1 Re: Katecheta etyki cię nauczy 21.01.09, 11:07
      prawda, ale talibowie używają przemocy, żeby osiągnąć swój cel, KK jeszcze tego
      nie robi :)
      • cillian1 Re: Katecheta etyki cię nauczy 21.01.09, 11:10
        poprawka, przestało to robić na jakieś 300 lat, ale zawsze może wrócić do
        sprawdzonych metod :)))
    • Gość: Maciek Katecheta etyki cię nauczy IP: 212.160.240.* 21.01.09, 11:22
      Oto co za Państwo. rzady konsultuja wszystko z episkopatem a
      katechetka uczy etyki. Tak to Polacy sa robieni w karola przez
      polityków do spółki z kościołem.
      • Gość: watermonster Re: Katecheta etyki cię nauczy IP: *.2.20.195.pp.com.pl 21.01.09, 11:51
        a nauczyciel etyki z przygotowaniem będzie siedzieć w domu jako bezrobotny...są
        ludzie wykształceni i przygotowani...
        • zolza-0 Re: Katecheta etyki cię nauczy 21.01.09, 15:57
          Jesteś troszeczkę niedoiinformowany... Dlatego katecheci mają
          nauczać etyki, ponieważ nie ma chętnych do wykonywania tego zawodu.
          Katecheci z pewnością woleliby nauczać religii ale skoro brakuje
          etyków, są w stanie wspomóc i myśle, że nic niemoralnego by nie
          przekazywali w swojej wiedzy.
          Z pewnością będę posądzana o nienowoczesność ale ja osobiście
          wolałabym, aby moje dziecko uczył etyki katecheta w szkole, niż...
          jakiś guru, poza szkołą.
          • Gość: niekatecheta Re: Katecheta etyki cię nauczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.01.09, 16:17
            Taki model kształcenia przyjęto w krajach, gdzie Imamowie nauczają właściwych
            postaw życiowych. Odbywa się to w Szkołach Koranicznych.
            Czy chcesz, żeby pod wpływem nawiedzonych-nieomylnych Twoje dzieci stały się
            fundamentalistami religijnymi?
            Zauważ co zaledwie kilkuletnia działalność nieobowiązkowego przecież radia z
            Torunia zrobiła z umysłami dotąd myślących ludzi!
          • Gość: watermonster Re: Katecheta etyki cię nauczy IP: *.2.20.195.pp.com.pl 22.01.09, 09:07
            właśnie jestem kimś takim, kto obawia się, że kler zagarnie mi stanowisko...
            znam trochę ludzi obawiajacych się o to samo
            • Gość: niekatecheta Re: Katecheta etyki cię nauczy IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 09:39
              Symptomatyczne jest na tym i innych forach, że księża i zakonnice , jak diabeł święconej wody unikają odpowiedzi na trudne pytania i wątpliwości. Trwają w przekonaniu, że stworzone przez ich "firmę" dogmaty są nienaruszalne i odbierają prawo do myślenia innym. I nie mam tu wcale na myśli dogmatów wiary.
              Można to jednak zrozumieć.
              Po upadku potęgi kościoła katolickiego, jakim był do czasów Oświecenia nadarza się kolejna okazja odtworzenia jej.
              Zaczyna się małymi kroczkami przejmowanie "rządu dusz" i na większą skalę odbudowa potęgi materialnej kościoła.
              Któż nie chciałby być Sawanarollą?
    • Gość: Po prostu:ja [...] IP: 62.87.132.* 21.01.09, 15:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • beduinka nigdy nie chodziłam na religię... 21.01.09, 16:24
      nigdy nie chodziłam na religię
      nie byłam ochrzczona, nie miałam komunii, bierzmowania

      zazwyczaj plan lekcyjny w szkole był ułożony tak, że w środku było okienko,
      gdzie nie bardzo miałam się podziać.

      zgłosiłam w szkole średniej chęć chodzenia na etykę - ale brak reakcji

      w podstawówce o ile dobrze pamiętam byłam jedyną osobą niechodzącą na religię. w
      szkole średniej było więcej - niby wierzących, ale okienko woleli po prostu mieć
      na to by wyskoczyć poza szkołę i pograć w bilarda...

      dzieci nie zawsze są tolerancyjne wobec takich "odmieńców" co nie chodzą na
      religię, szczególnie, że czasem miałam pytania od dzieci "czy to prawda, to co
      ksiądz o tobie powiedział, że pójdziesz do piekła, bo nie byłaś chrzczona, więc
      nie jesteś oczyszczona z grzechu pierworodnego" lub "czy to prawda, to co ksiądz
      o tobie powiedział, że nie będziesz nigdy mogła wziąść ślubu bo nie byłaś
      bierzmowana"

      ja akurat takimi gadkami się nie przejmowałam, od małego byłam silna psychicznie
      i oporna na presję społeczeństwa, poza tym umiałam zainteresować rówieśników
      sobą z innej strony, więc nie byłam całkiem porzucona samej sobie ;-)
      • Gość: zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam na religię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 01:34
        I naprawdę jesteś szczęśliwa oprócz tego, że silna psychicznie? Żal
        mi Ciebie, że takie "zwierzątko" chodzi po świecie. Przepraszam
        zwierzęta ale ich te sakramenty nie dotyczą. To, że jesteś jaka
        jesteś nie Twoja wina, a raczej rodziców. Z pewnością oni są tacy
        sami, więc dlaczego córka miałaby być inna? Nie neguję, że możesz
        być mimo wszystko dobrym człowiekiem ale zaniedbana religijnie
        jesteś. Nie samym chlebem człowiek żyje...
        • Gość: Bartek Re: nigdy nie chodziłam na religię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.09, 08:00
          Mimo czego może być dobrym człowiekiem? Jak zwykle wierzący nie
          wyobrażają sobie, że ateizm nie ma negatywnego wpływu na moralność.
          Dlaczego w więzieniach jest tyle kapelanów? Dlaczego w USA w
          więzieniach odsetek ateistów jest kilkakrotnie mniejszy niż w
          społeczeństwie?
          • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam na religię... 22.01.09, 08:55
            Drogi Bartku,
            Mimo... i tu nie zrozumiałeś ostatniego zdania w poście na który
            odpowiadasz. A może nie znasz jego dokończenia stąd ten problem.
            Jestem pewna ( choć nigdy nie należy być zbyt pewnym ), że ateizm ma
            negatywny wpływ na moralność bo nieznajomość przykazań bożych mu to
            ułatwia. Uważasz, że kapelani w więzieniach "zajmują się" tylko
            katolikami? Może dlatego, że inni się do nich nie zwracają ( skoro
            nie uznaja Boga, jak mogą "liczyć się" z kapelanem? ). Ale myślę, że
            nikomu by nie odmówili swojej pomocy.
            To chyba logiczne, że w więzieniach w Stanach odsetek ateistów jest
            kilkakrotnie mniejszy niż w społeczeństwie?? W Polsce też nie
            wszyscy katolicy ( przynajmniej nie ci 100% ) siedzą w więzieniach.
        • Gość: watermonster Re: nigdy nie chodziłam na religię... IP: *.2.20.195.pp.com.pl 22.01.09, 09:16
          rozumiem że katolicyzm daje Ci nadzieję, ale czy to nie za mało by
          byćszcześliwym? i TY wierzysz w Kościoła odpowiedź : musimy być silni -
          • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam na religię... 22.01.09, 11:16
            A dla mnie masakrą jest to, że nie wiesz czym różni się człowiek od
            innych ssaków?? Jaka jedna i najważniejsza rzecz wyóżnia człowieka,
            że nie nazywamy go zwierzęciem. Gdybyś miał z tym problem, myślę że
            nie tylko katecheta udzieli Ci własciwej odpowiedzi... Ale nie pytaj
            o to ateisty!
            • Gość: niekatecheta Re: nigdy nie chodziłam na religię... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 15:22
              Odpowiadam:
              Jednym, dwoma, może trzema genami?

              I pytam:
              Co katecheta wie o genach?
              • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam na religię... 22.01.09, 15:50
                Naprawdę w/g Ciebie tylko tym się różnimy od innych ssaków? To
                zakończmy już tę jałową dyskusję.
                Punkt widzenia, zależy id punktu siedzenia... Dla mnie w tym temacie
                jesteś w punkcie zero. Pozdrawiam
                • Gość: niekatecheta Re: nigdy nie chodziłam na religię... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 16:01
                  Droga Zołzo!

                  Popatrz, jak łatwo urazić Twoje uczucia!
                  Czy nie sądzisz, że "siłowe" narzucanie obowiązku nauki religii osobom mającym inne zdanie, inny światopogląd, może wywołać identyczną reakcję jak Twoja?
                  • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam na religię... 22.01.09, 16:12
                    Nie uraziłeś wcale moich uczuć ale nie widzę większego sensu
                    rozmawiać... ze ślepym o kolorach. I nie traktuj tego dosłownie ale
                    jako metaforę, która z pewnością jest trafna.
            • Gość: watermonster Re: nigdy nie chodziłam na religię... IP: *.2.20.195.pp.com.pl 23.01.09, 10:38
              nazwałaś właśnie zwierzątkiem człowieka... lepiej niech cisza zabrzmi niż
              radykalne istoty posiłkujące się osobami w czarnych kostiumach...

              rozumiem że patronaż duchowy katechety jest niezbędny do stania się
              człowiekiem... a ateiści to błędni prawie-ludzie...pewnie uznajesz materializm
              za syndrom przykucia umysłu do portfela....
              cokolwiek sądzisz.... nie chcę Cię obrazić... ale wiem, ze jeślibyś próbowała
              na poważnie zrozumieć niekatolika, to w tym momencie przestałabyś sama być
              katolikiem, to chyba tak się kończy...
              dlatego watermonster już więcej nie powie nic
            • japolak Re: nigdy nie chodziłam na religię... 24.01.09, 18:36
              zolza-0 napisała:

              > A dla mnie masakrą jest to, że nie wiesz czym różni się człowiek
              od
              > innych ssaków?? Jaka jedna i najważniejsza rzecz wyóżnia
              człowieka,
              > że nie nazywamy go zwierzęciem. Gdybyś miał z tym problem, myślę
              że
              > nie tylko katecheta udzieli Ci własciwej odpowiedzi... Ale nie
              pytaj
              > o to ateisty!
              CZŁOWIEKA od zwierząt różni, iż chodzi do kościoła, na tacę daje - i
              nie zna Starego ani Nowego Testamentu
              Za to innych od "debili" wyzywa, gdy są inaczej wierzący lub
              niewierzący...
              Dość wąska definicja...
              • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam na religię... 25.01.09, 11:09
                (...) Nie dość, że wąska ale bardzo płytka i nawet nie definicja...
                Gdyby zwierzęta spełniały Twoje warunki ( chodziły do kościoła,
                dawały na tacę... itd ) w/g Ciebie byliby już ludzmi?? Z pewnością
                nie ale Tobie ciężko to pojąć.
        • sekwana2005 Re: nigdy nie chodziłam... 24.01.09, 00:09
          Oczywiście w ramach chrześcijańskiego miłosierdzia
          jakaś "zołza" /nick, choć szczery/ dziewczynę którą się przyznała,
          iż lekcje religii ją nie interesowały, wyzwała od zwierząt.
          Stwierdzając, iż rodzice muszą być jeszcze bardziej paskudne...
          Pewnie już nie do ludzkości, nie do fauny, lecz najwyżej flory
          zaliczane.
          Droga Zołzo - dla ciebie to może być skomplikowane, ale jesteś
          dowodem nie wprost, czemu wiele myślących osób, niezależnie od
          wieku, nie chce być edukowanych, siedząc na kolanach jakiegoś
          wikarego czy katechetki...
          Nie tylko "przybudówki" do Pana Boga, ale i osoby samodzielnie
          myślące, należą do ludzkiego gatunku.
          Jak by ci się zołzo podobało odwrócenie Twojej logiki - że np.
          jesteś mutantem, efektem nieuwagi proboszcza i organistki,
          spłodzonym za pomocą wody świętej, nie plemników, nie mającym więc
          prawa do człowieczeństwa?

          • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam... 24.01.09, 11:06
            Można by było wiele napisać ale... wybieram zasadę: Nie próbuj
            dyskutować z debilem. Najpierw zniży cię do swojego poziomu, a potem
            pokona własnym doświadczeniem.
            Zolza-0 to nie to samo co Zolza, jeśli już tak zwracasz uwagę na
            nick. Pozdrów Paryż i płyń dalej... Może gdzieś Cię zrozumią??
            • Gość: zainteresowany Re: nigdy nie chodziłam... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.09, 14:21
              A czy "debili" też stworzył Pan Bóg?
              • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam... 24.01.09, 15:13
                ... Głupich nie sieją, sami się rodzą...
                Jeśli właściwie zrozumiesz - powinieneś być usatysfakcjonowany.
                • Gość: zainteresowany Re: nigdy nie chodziłam... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.09, 18:54
                  Ale rodzą się dzięki biologii i genetyce, czy też "stwarza" ich Pan Bóg?
                  • zolza-0 Re: nigdy nie chodziłam... 25.01.09, 11:21
                    To jest pytanie retoryczne więc moja odpowiedz Cię nie
                    usatysfakcjonuje...
            • sekwana2005 Re: nigdy nie chodziłam... 24.01.09, 16:16
              Kolejny gest miłosierdzia chrześcijańsko-zołzowatego
              Masz rację - nie należy się zniżać...
              Delikatnie zwracam uwage, iż TO TY sobie nicka wybrałeś(-aś),
              to ty innych od zwierząt i debili wyzywasz...
              To ty odmawiasz prawa do człowieczeństwa osobom o innych poglądach
              Ja jednak zakładam heroicznie iż jesteś człowiekiem. A że Polakiem-
              Katolikiem? No i Zołzą...
              Kwestia genów, wychowania, wyboru...
              Woli Boskiej...
              Karą za grzechy w kolejnej reinkarnacji...
    • Gość: Obserwator I tak ma wyglądać wolność wyboru poglądów-parodia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 16:46
      Najpierw kościół przeforsował wliczanie oceny z religii do średniej.Teraz w zakamuflowanej postaci zmusza do uczestniczenia w lekcjach religii (etyki).Tysiąc lat temu mieczem i ogniem szerzono chrześcijaństwo a teraz podstępem .
      • mieux piszcie wnioski do rzecznika 21.01.09, 17:55
        Cytuję post z o2.pl:

        "Komu się nie podoba pomysł?
        No to wypełniać wniosek:
        www.rpo.gov.pl/wniosek/
        Im więcej, tym lepiej.
        Wprowadzenie obowiązkowej religii/etyki narusza podstawowe prawa obywatelskie
        gwarantowane przez KONSTYTUCJĘ

        Art. 48.
        Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
        Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność
        jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

        i najważniejsze:

        Art. 53.
        Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

        Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według
        własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub
        prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w
        obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie
        świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz
        prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

        Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i
        religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się
        odpowiednio.

        Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej
        może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona
        wolność sumienia i religii innych osób.

        Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i
        tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku
        publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.

        Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
        praktykach religijnych.

        Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
        swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania."
      • Gość: ece Re: I tak ma wyglądać wolność wyboru poglądów-par IP: 85.104.44.* 21.01.09, 21:21
        Gość portalu: aaania napisał(a):

        > LUUUUDZIE!!!! JA TEGO KRAJU NIE ROZUMIEM-TYLU Z NAS OPOWIADA SIE
        > PRZECIW RELIGII W SZKOLACH I DLACZEGO NIKT NAS NIE SLUCHA???
        >
        >
        > TALIBOWIE W SRODKU E U R O P Y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



        Droga Aniu, a ilu z was wyszlo na ulice pikietowac przeciwko religii
        w szkolach? W Turcji, gdzie mieszkam, przez miesiac nie konczyly
        sie protesty swieckich Turkow przeciwko zniesieniu zakazu wstepu
        chustom do publicznych szkol i urzedow. Media trabily na lewo i
        prawo o zagrozeniu swieckosci panstwa i sprzecznosci z Konstytucja,
        bo tam gdzie zaczyna sie fanatyzm religijny jednych konczy sie
        wolnosc wyboru dla innych. Koran nie nakazuje kobiecie zakrywac
        glowe, a chusta w Turcji stala sie symbolem politycznym sympatykow
        islamizmu. Protestujacy wygrali i to w kraju, gdzie wladze
        sprawuja islamisci, a polowa kobiet ma na glowie chusty. Czesc z
        nich tez protestowala przeciw indoktrynacji religijnej mlodziezy na
        panstwowych uczelniach. Od tego sa szkoly koraniczne.

        W Polsce duzo sie krzyczy po katach i pisze na forach, ale chetnych
        na oficjalny protest w swietle prawa wciaz brak, a KK nadyma sie z
        pychy i wyciaga lape po jeszcze wiecej. Nawet w niektorych
        przedszkolach jest juz katecheza i straszenie diablem. Niesmaczne to
        sie juz zrobilo :(
    • jogibaboo Jak nie kiła to rzeżączka. 21.01.09, 16:56
      Wybór należy do Ciebie!
    • Gość: Hutniskowiec Katolicyzm bez etyki jest prawdziwy tylko IP: *.2.20.195.pp.com.pl 21.01.09, 22:21
      Jeśli masz wątpliwości co do poziomu i jakości wywodów swych to bacz aby nie
      szukać uzasadnienia do plugawego czynu.Jeśli chodzi o szkoły i etykę to w
      istocie jest duże nieporozumienie. nie można do wyczynów intelektualnych w
      dziedzinie kultury robić etycznej jatki. Jeśli chodzi o zasady moralne to m
      nierozmytej formie występują jedynie w spisanych księgach swiętch
      judaizmu,islamu i chrześcijaństwa. Więc księża nie znają dobrze całokształtu
      tych trzech źródeł.Zatem nici z tego a studenci po etyce są do czego innego
      przygotowani i kropa!
    • guru133 Wygląda więc na to że władze oświatowe zapewnią 21.01.09, 22:55
      uczniom możliwość wyboru pomiędzy religią katolicką a religią katolicką.
      Czyżbyśmy już mieli patwo wyznaniowe?
      • Gość: zolza-0 Re: Wygląda więc na to że władze oświatowe zapewn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 00:22
        ...Wygląda więc na to, że kompletnie nie znasz historii Polski, a
        zabierasz głos w sprawie religii.
        Wszyscy wiemy, że od roku 966 Polska jest krajem katolickim. Wtedy
        to nastąpiło przyjęcie jednolitej wiary. To, że niektórzy o tym nie
        pamietają lub nie chcą wierzyć to już inna sprawa...
        Czasy się zmieniają, ludzie tworzą swoje religie ale... nie chcę być
        już monotematyczna.
        .....................................................................
        < Nie próbuj uczyć świni śpiewać. Bo i czas zmarnujesz i świnię
        zdenerwujesz...>
        • Gość: Bartek Re: Wygląda więc na to że władze oświatowe zapewn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.09, 08:04
          A w 1997 przyjeła Konstytucję która odrzuciła katolickość Polski.
          Wypadałoby jej przestrzegać.
          • zolza-0 Re: Wygląda więc na to że władze oświatowe zapewn 22.01.09, 11:40
            Zgadza się, Konstytucja odrzuciła... Ale czy wszyscy katolicy
            odrzucili też swoją wiarę?? Tego Konstytucji nie udało się zrobić!
            • Gość: niekatecheta Re: Wygląda więc na to że władze oświatowe zapewn IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.01.09, 15:51
              Droga Zołzo!

              Konstytucja niczego nie odrzuciła. Nadała Ci prawo do trwania w przekonaniach, w ich manifestowaniu i szerzeniu ich.
              Ale tylko wobec tych, którzy chcą Cię słuchać.
              Zgodnie z Konstytucją wywieranie nacisku na szerzenie religii w szkołach państwowych jest jej ŁAMANIEM, a mimo wszystko KK w Polsce nie ma z tym żadnego problemu. Czyż stoi ponad Prawem?

              Zamienne stosowanie nauki religii i etyki to próba ominięcia Prawa.
              Etyka jest dyscypliną naukową-moralną. Opiera się na wypracowanych wzorcach i standardach.
              Nauczanie religii to szerzenie wiary. Jednej wiary.
              Gdyby było to nauczanie O RELIGII - nie ma sprawy!
              O Islamie, Judaizmie, Buddyzmie, Chrześcijaństwie. O wyznaniach i różnicach między nimi.
              Na lekcje HISTORII RELIGII chętnie sam bym się zapisał i płacił za to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka