Dodaj do ulubionych

Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha kato...

IP: *.telpol.net.pl 09.02.09, 21:41
Do wszystkich wierzących: jeśli nie chcecie odejść od Boga i Jezusa
zdecydowanie nie polecam buddyjskich medytacji! Ja dzięki nim bardzo
skutecznie pozbyłam się wyobrażeń o Bogu osobowym i przekonania, że
człowiek może być zbawiony przez kogokolwiek innego niż on sam. Dla
mnie jako buddystki to jak najbardziej poprawna droga, ale Wy jeśli
nie chcecie porzucić Jezusa jako waszego Pana i Zbawiciela, to
odradzam! Ku przestrodze polecam przeczytać co się dzieje z
poglądami człowieka na zbawienie dzięki medytacjom:

mateusz.pl/wdrodze/nr349/15-wdr.htm

Pozdrawiam
Buddystka

PS. Dlaczego przestrzegam? Buddyzm nie misjonuje, dlatego, że drogi
medytacyjne są bardzo delikatne, ogromnie łatwo zajść na manowce, a
w Polsce trudno o bezpieczne drogi ze względu na niedobór
kompetentnych nauczycieli. Jeśli już decydujecie się na taką drogę
trzeba być świadomym konsekwencji!
Obserwuj wątek
    • Gość: pytanie Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha kato.. IP: *.gprs.plus.pl 09.02.09, 22:15
      Czy benedyktyni z Tyńca to jeszcze są mnisi katoliccy? Mam
      wątpliwości widząc jak robią kasę, cele przeznaczyli na wysokiej
      klasy hotel dla bogatych turystów , układają ikebanę jako ofiarę na
      ołtarzu Buddy i żyją światowo i dostatnio! Toż to nowa MONACHOMACHIA!
      • mimix1 Re: Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha ka 09.02.09, 23:45
        a Ty chyba za dużo piwa benedyktyńskiego się napileś....
      • Gość: trew Co sie stalo z atmosfera Tynca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 12:29
        Wydaje mi sie, ze chyba zostala zaburzona rownowaga jesli idzie o rewaloryzacje
        klasztoru a zaangazowanie w rozmaite przedsiewziecia, ktore z charyzmatem tego
        zgromadzenia maja niewiele wspolnego, przede wszystkim o charakterze komercyjnym...
    • guru133 [...] 09.02.09, 23:44
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Inny buddysta Re: Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha ka IP: *.net.autocom.pl 10.02.09, 08:31
      Pycha przez Ciebie przemawia, koleżanko buddystko.

      • Gość: buddystka Re: Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha ka IP: 82.192.91.* 10.02.09, 20:17
        Nie zgadzasz się ze mną kolego buddysto? Skłamałam? Medytacje nie
        odwodzą od Boga?
    • Gość: TTT Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha kato.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 10:17
      szkoda, że zamiast wspólnych medytacji nie usłyszymy nic o sytuacji
      katolików w Chinach...
    • Gość: Mniszek Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha kato.. IP: *.bj.uj.edu.pl 10.02.09, 14:53
      To juz bedzie koniec-benedyktynow!
    • Gość: qwerty Znamiona wielkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 16:05
      Trzeba niemało rozumu, żeby nawiązać takie kontakty.
    • mnop2 Re: Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha ka 10.02.09, 16:12
      Ojcze DErektorze, uprzejmie donoszę....

      Hi hi
      • Gość: ? jak to jest z tymi buddystami mnie na WUMLu IP: 77.236.12.* 10.02.09, 18:37
        jak chodziłem na WUML to tam

        nauczali że buddyzm nie jest religią :-)

        tylko takim ruchem filozoficznym coś jak marksizm-leninizm...



        konkurencyjnym co prawda dlatego trzeba mnichów buddyjskich
        wystrzeliwać w miarę możliwości i potrzeb...
    • Gość: imd buddyzm nie misjonuje (?) IP: 82.177.125.* 10.02.09, 23:28
      No no, komentarzy na takim poziomie to się na tym forum nie spotyka
      często. Wyrazy współczucia, dziw bierze, że udało się arykuł
      przeczytać, zawsze to sukces, pomimo, że bez zrozumienia, ale
      jednak! No i komputer też się "umi" obsługiwać, no no! ale po co
      artykuły o wizycie mnichów z Tybetu czytać, w głowinach sobie
      zawracać, zamęt w duszyczkach siać? Do Pomponika lepiej zajrzeć, do
      Tiny może..
      "buddyzm nie misjonuje" - no wypisze to sobie w mojej książce do
      czantowania, żeby nie zapomnieć
      dLaczego "nie misjonuje"? bo drogi "medytacji są delikatne" a cóż to
      do cholery znaczyc moze?Powinny być hardcore'owe, czy jak?
    • Gość: raj Re: Tyniec: mnich buddysta w gościnie u mnicha ka IP: 217.147.104.* 11.02.09, 10:50
      Jak to się dzieje, ze ja znam mnóstwo katolickich mnichów, franciszkanów i
      jezuitów, którzy od lat wspólnie medytują z buddystami z mojej sanghi i jakoś im
      to nie przeszkadza pozostac katolikami i wierzyc w Boga...?
      Bóg osobowy, nieosobowy, czy też może w ogóle jego brak - jakie to ma znaczenie?
      Duch Święty i "natura buddy" z koanu o Mu - są tym samym czy sie róznią?
      Patrzysz na zewnetrzne pozory, nie na istotę rzeczy.
    • Gość: Pikpok Ciekawa inicjatywa IP: *.anonymouse.org 11.02.09, 11:23
      Każda religia tumani, buddyzm chyba najmniej.

      PS: piszę to zdanie już drugi raz - niech żałosny moderator wytłumaczy jaki
      punkt regulaminu łamię że usuwacie komentarze bolszewicy z gazety
      • Gość: ? Re: Ciekawa inicjatywa IP: 77.236.12.* 11.02.09, 19:50
        ależ pikpoku buddyzm to ciężko nazwać religią...

        w europejskim tego słowa znaczeniu...

        przecież odrzucają istnienie jakiegokolwiek Boga..
    • Gość: ktoś Mnisi z Tybetu u benedyktynów z Tyńca IP: 88.156.219.* 17.02.09, 08:03
      świadectwo o. Joseph-Marie Verlinde: Zawrócony z drogi donikąd
      www.cudaboze.pl/2004/rozdzial.php?numer=8&rozdzial=4#2 O
      NIEBEZPIECZEŃSTWACH WSCHODU, NEW AGE, EZOTERYZMU, RADIESCEZJI,
      MAGNETYZMU, HIPNOZY
      apologetyka.katolik.net.pl/content/view/799/69/ Jedyna Droga,
      Prawda i Życie www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=675
      • Gość: imd Jedyna droga? do kasy napewno IP: *.gprs.plus.pl 17.02.09, 12:33
        A juz bez linkowania tylko wprost w googlach mozna wpisać parę
        nazwisk wskazujących dokąd "Drogą Chrystusową" dojść też można. Na
        przykład: Rydzyk, Petz, Wielgus, Bielański, acha, wpiszcie jeszcze i
        wschodzącą gwiazdę z Krakowa: Sochacki - który z katedry wawelskiej
        zrobił sobie dochodowy biznesik. W tym kontekście medytacja i
        duchowość faktycznie są droga donikąd. Racja!
        • shulamitka Re: Jedyna droga? do kasy napewno 12.02.10, 11:27
          Jasne, jak poprzypominasz sobie najbardziej obciachowe i mające niewiele z katolicyzmem wspólnego nazwiska, powpisujesz w google i będziesz na tym, co się wyświetli opierał swoją wiedzę o Kościele, to na pewno zdobędziesz racjonalny i miarodajny ogląd sytuacji :)) Miarodajny na skalę XXI wieku i "Rozmów w toku". Powodzenia!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka