soczewica
21.11.03, 12:07
Poznają się przez internet, synchronizują zegarki, po czym umawiają się na
kilka minut na mieście,by w tłoku zrobić coś głupiego. Świat ogarnęła moda na
flash mob. Pierwszy flash mob ("błyskawiczny tłum") odbył się w Nowym Jorku.
Teraz szaleństwo opanowuje Europę i znienacka pojawia się w każdym większym
mieście. Na czym polega zabawa? Kilkadziesiąt, a nieraz kilkaset nieznanych
sobie wcześniej osób umawia się przez Internet, by stworzyć na ulicy lub w
sklepie...sztuczny tłum.Wszyscy przybywają na mieście w ściśle określonym
czasie, po czym wykonują coś dziwnego, np. wymachują rękami lub skaczą,
wprawiając w konsternację ludzi obserwujących widowisko. Po chwili
sięrozchodzą. W Nowym Jorku przed wypchanym dinozaurem, stosującym w
ekskluzywnym sklepie, nagle pojawiło się 300 osób, które zaczęły wydawać
okrzyki przerażenia. Po minucie wszyscy się rozeszli, a ochrona nawet nie
zdążyła zareagować. W Londynie w sklepie meblowym wszyscy wyjęli telefony
komórkowe i zaczęli głośno zachwalać przez nie wystawiony w sklepie towar. Po
co robi się flash mob? Właściwie po nic. Socjologowie twierdzą,że potrzeba
wynika prawdopodobnie z tęsknoty za nawiązywaniem spontanicznych więzi. Ale
uczestnicy flash mobs mówią, że nie mają żadnego celu poza dobrą zabawą.
Pierwszy polski flash mob. odbył się 17 października o 17.00 pod warszawską
Rotundą. Może by tak po zebraniu większej liczby ludzi,urządzić coś podobnego
w naszym rodzimym Krakowie? Pierwszy flash mob Kraków, 22 listopad Sukiennice
w srodku, godzina 15.00. Krzyczymy byle co, ale glosno. Podaj dalej!