Gość: jaś wędrowniczek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.11.03, 10:48
Wczoraj znowu były gigant korki. Popołudniu jechałem z Ofiar Dąbia na
Prądnicką (szpital Nar.) 115.
Prowadził ją nieodpowiedzialny, albo niezrównoważony typ.
To co wyrabiał to były pańskie jaja.
Szczegóły:
ul. Lubicz wszystko zajęte co robi nasz wesołek? Na wysokości Białego Domku
(że też nie było policmajstra) pojechał na czwartego przy samej policji pod
prąd siejąc popłoch wśród jadących w stonę R. Mog.
To nie koniec. Z Aleji w Prądnicką skręcił bezpośrednio (obowiązuje nakaz
jazdy na wprost)blokując dwa pasy ruchu. Wreszcie nasz kierman wyrwał się na
prostą. Gaz do dechy i hamulec. Kto się nie chwycił to miał zbórkę przy
kierowcy. Widać było że gość jest dumny z tego co robi nie mówiąc, że był
przy okazji bardzo rozmowny.
Acha numer boczny PS032.