Dodaj do ulubionych

Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą

19.03.09, 02:02
Panie Andrzeju. Czytelnicy Gazety tez maja problemy. Kanaly typu Gazeta
Wyborcza nie sluza do prezentowania pojedynczych przypadkow frustracji...
Troche zbyt osobisty ten wpis.
Obserwuj wątek
    • Gość: mch Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.03.09, 02:58
      Ten artykuł wygląda ma chyba na celu zniechęcenie czytelników do
      konkretnego lokalu. Nie trudno zgadnąć o jaki lokal chodzi. Na
      Gołębiej jest tylko jeden taki. Trochę nie w porządku wygląda takie
      traktowanie na łamach gazety. Nie przychodź tam więcej jak nie
      dostałes "kiełbasy" a nie pisz takich pie... Bez pozdrowienia
    • Gość: rrr Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: 83.238.120.* 19.03.09, 07:26
      i tak wlasnie w krk wyglada obsluga klientow, wiem bo jem!
      smutne ale prawdziwe, takich "lokali" jest cale mnostwo i trzeba ja pietnowac,
      bardzo mi sie podoba taka postawa!
      • Gość: ..... Re: Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.autocom.pl 19.03.09, 07:50
        tak to prawda.Jakosć usług niska, w większosci obrażone panienki,
        złe, ze klient zaklócił im spokój. Narzekać, to potrafią, ale żeby
        dobrze obsłużyć klienta to już nie.
    • Gość: mati21 Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.ver.airbites.pl 19.03.09, 08:26
      pewnej niedzieli wybralem sie z rodzina na spacer z myślą o
      późniejszym obiedzie w okolicy rynku,atrafiłem na mały lokal
      (ul.wislna-nazwy nie podaje dla reklamy).lekko na
      uboczu ,mały,przytulny,miałem nadzieje że i ceny przystępne- a tu
      szok!!! zupa od 7 zł w górę(jeszcze ujdzie) ale drugie danie od 45
      zł w górę!!!! dla 4-osobej rodziny wychodzi ok.250 zł za obiad.jak
      szybko weszłem tak szybko wyszłem.totalna paranoja i oni chcą
      namawiac krakowiam na..no nie wiem na co ??? z takimi cenami to
      rzeczywiście panowie resteuratorzy lepiej zwijajcie interesy z
      krakowa,bo mało kogo stac na takie wydatki.no ale jak mówią: CHYTRY
      PODWÓJNIE TRACI,JA SIĘ WYLECZYŁEM Z RODZINNYCH OBIADKÓW NA MIEŚCIE.
    • Gość: Tad102 Re: Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.kolornet.pl 19.03.09, 09:16
      Nie ma powodu aby nie piętnować takich przypadków, jeżeli są
      prawdziwe. Z pewnością restauratorzy powinni , szczególnie teraz
      przyglądnąć się swoim menu,cenom , jakości potraw i jakości serwisu.
      Generalnie chytry i nie dbający o swoje restaurator dwa razy traci.
      W sytuacji gdy obsługa z "łapanki" i słabo wynagradzana, kucharze
      czasem też a restaurator próbuje oszczędzać ( do bólu) na jakości i
      ilości skutki jak w real... czytaj w wielu krakowskich lokalach...
    • 3cik <---------------=-- 19.03.09, 09:36
      Panie dziennikarzu... niech mi Pan wyjaśni dlaczego do jasnej anielki na LUNCH
      zamówił Pan "żurek z kiełbasą i drugie danie" ???
      Zamiast "sandwicha"? albo chociażby "cheeseburgera i coli"?
      Przecież Pana posiłek to OBIAD, nasz zwykły polski OBIAD!
      • Gość: Kogoru Re: <---------------=-- IP: *.interia.pl 19.03.09, 09:50
        @3cik może po prostu lubi? :-)
        • Gość: zakwas Re: Kiełbasa a koszerność IP: *.autocom.pl 19.03.09, 10:24
          Ja to rozumiem, bez kiełbasy to nie jest żurek, traci swoją
          koszerność. Słusznie chłopina się upominał.
    • Gość: pawka czynsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 10:15
      Wyśrubowane do przesady czynsze są jedną z przyczyn kłopotów restauratorów i za
      wysokich cen. Może nawet główną przyczyną. Wolny rynek działa tu jeszcze za
      krótko i trzeba, niestety, wielu upadków lokali, aby właściciele i najmujący
      wyciągnęli odpowiednie wnioski, myśleli w dłuższej perspektywie itd.
      • Gość: janusz czynsze i inne IP: *.ims.krakow.pl 19.03.09, 11:09
        Nikt nikogo nie zmusza do wynajęcia lokalu za czynsz który jest "kosmiczny".
        Kalkulacja to podstawa.
        Gdy opłata najmu zbyt wysoka lokal czeka długo na chętnego.
        Panie jedzący lunch :)))) proponuję dodatkowe lekcje z j. polskiego.
        MI to nuta a MNIE to inaczej ja ))
    • Gość: seb Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 11:46
      restauratorzy w krakowie stali się zbyt pazerni i dobrze im tak, rynek sam sie wyczysci z tego co bylo do niczzego. zostana tylko ci ktorzy beda miec klientow, a klientow beda miec ci ktorzy umieja o nich zadbac.
      ja sam osobiscie znam kilka miesc - moglbym na palcach wyliczyc, z ktorych wychodze zadowolony /i kulinarnie i finansowo/
    • Gość: ada Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 13:59
      Zgadzam sie z Autorem w 100%! Ostatnimi czasy restauracje chyba co kilka miesiecy podnosily ceny...zupa na poczatku kosztowała 5 zł potem 6, 7, i teraz juz 9 zł!!! I tak samo sytuacja wyglada w pzrypadku innych dan!
      Nie wspomne juz o sytuacjach gdy obcokrajowcy byli zawsze obslugiwani pierwsi, chociaz przychodzili po nas... juz do tych restauracji nie chodzimy, a jak slysze narzekania, ze obcokrajowcy nie przyjezdzaja to mysle, ze dobrze tak tym restauratorom! Jakos mi ich wcale nie żal...
    • Gość: Student Restauratorzy belki w oku swoim nie widzą IP: *.chello.pl 19.03.09, 15:34
      Dlatego ja zawsze jadam w Lanczowisku na szpitalnej. Smaczne jedzenie na wage po 17 za połowe ceny. Wiec można sie najeść za 5,6 zł i to akurat to na co sie ma ochote. Są polskie dania, włoskie, chińskie itp. Do tego można gazetke za friko poczytać. Babka przy kasie też miła. Tylko szkoda, że na tv zazwyczaj idzie VAVA z badziewną muzyką. Lepiej by jakiegoś rocka puścili.
    • Gość: rumburak krakow to kulinarny zascianek IP: 62.141.96.* 19.03.09, 17:00
      Niestety od kilku lat stwierdzam fakt, ze krakowskie restauracje
      schodza na psy. Nie mowie tu o restaracjach kategorii b czy c. Przez
      okolo 10 lat mialem przyjemnosc mieszkajac w Krakowie bywac w
      czesto, z racji swojej pracy, jak rowniez z przyjemnosci w Szarej,
      Paese, Cyrano, Wentzl, Pod Aniolami, Ogniem i Mieczem, Amarone,
      Guliwer, etc. Od kilku lat mieszkam za granica i to do tego
      wschodnia i musze z zalem stwierdzic ze w krakowie nie ma dobrych
      restauracji, a te ktore byly niezle znacznie obnizyly loty.
      Kotleciki jagniece w Guliwerze wolaja o pomste do nieba, do Paese
      boje sie juz chodzic po chlodniku - tych przykladow moze byc
      mnostwo. Kolejny problem to obsluga rekrutujaca sie sposrod panienek
      na 3/4 roku pedagogiki majacym wszystkim wszystko za zle. Kelnerzy
      to przypadkowi ludzie nie posiadajacy krzty wiedzy o sztuce bycia
      oficjantem. Niestety dysponujac duzym budzetem (czy to korporacyjnym
      czy prywatnym) jest trudno w krakowie znalezc cos na poziomie
      zarozno pod wzgledem kuchni jak i obslugi. To bardzo przykre patrzec
      jak gros restauracji zbilza sie do poziomu studenckich jadlodajni,
      ktore oferuja kotlet i piwo - nic w tym zlego, ze sa takie - ale na
      Boga nie wszystkie.
      • kissmygrass Re: krakow to kulinarny zascianek 19.03.09, 21:37
        Gość portalu: rumburak napisał(a):

        > Niestety dysponujac duzym budzetem (czy to korporacyjnym
        > czy prywatnym) jest trudno w krakowie znalezc cos na poziomie
        > zarozno pod wzgledem kuchni jak i obslugi.

        Co to znaczy "na poziomie"? Przyznam, że odnoszę nieco inne wrażenie - przez
        ostatnie kilka lat w Krakowie powstało kilka naprawdę sympatycznych i bardzo
        przyzwoitych miejsc. Najbliższy Gordon Ramsey wprawdzie nadal w czeskiej Pradze,
        ale z "zaściankiem" byłbym ostrożny.
        • Gość: 2ditrevi Re: krakow to kulinarny zascianek IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.03.09, 22:23
          Dawniej restauracje miały kategorie i byle pismak nie wchodził do S-
          ki.Od czego jest Urząd Miasta , powinno się przywrócić
          kategoryzacjie lokali.Każdy klient wiedział by na co go stać.

        • Gość: rss Re: krakow to kulinarny zascianek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 10:19
          Niestety, ale ogólny poziom lokali w Krakowie jedzie w dół. Przez 5 lat jakie mieszkałem w Krakowie wiele miejsc zaliczyło ostry wzrost cen połączony ze spadkiem jakości. Branża najwyraźniej w związku z najazdem turystów straciła kontakt z rzeczywistością, i takie są teraz przykre efekty.
    • Gość: jarecki restauracja Wirginał IP: *.proxy.aol.com 26.10.09, 16:40
      Nowa restauracja na Pl. Wolnica "Wirgianal" jedzenie fatalne, bez
      pomyslu (europejskie) pusto i obsluga ponizej krytyki,pewnie czekaja
      na zagranicznego turyste - miejmy nadzieje ze zmieni koncepcje !!
      • manra Re: restauracja Wirginał 26.10.09, 21:51
        a ja słyszałam coś zupełnie innego. chociaż mają tam podejrzanie długą kartę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka