emka_1 26.11.03, 19:43 witaj po powrocie:) kiedy sie wybierasz w okolice prądnickie ? byśmy się jakoś umówiły perwersyjnie :) btw. świnie we wczorajszej giewu widziałaś? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jottka Re: tosiaaaaaaaa 26.11.03, 19:49 to moja świnia :( ja ją pierwsza spotkałam, jak wracała z kanapkarni Odpowiedz Link Zgłoś
tosia_4 emkaaaaaaaaaaaa 26.11.03, 20:29 Witaj, wróciłam przedwczoraj wieczorem, a teraz zwalił się na mnie cały stos roboty i wygrzebać się spod niego nie moge :( W twoich rejonach mogę być najwcześniej w niedzielę, a jeżeli nie, to może umówimy się na przyszły tydzień. Wyślę emilka jak się lepiej zorientuję w sytuacji. Wczorajszej gw nie miałam, świni nie widziałam - widzę że staje się powoli sławna Odpowiedz Link Zgłoś
jottka tu 26.11.03, 20:38 jest świnia, a nawet dwie www1.gazeta.pl/fotografie/964822,44912,1454303.html ja znam tę na drugim planie, bardzo elegancka Odpowiedz Link Zgłoś
god_save_the_queen Re: tu 26.11.03, 22:39 a świnia czatuje w parku prądnickim na przechodniów, co by ich suddenly z za krzaka pogonić ku lodowatej wodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: emkaaaaaaaaaaaa 26.11.03, 20:51 dobrze, może być w niedzielę albo w przyszłym tygodniu. i nieprawdą jest, że świnię pierwsza widziała jottka :( w gazecie tak, ale na żywca ja widziałam wszystkie wcześniej, te zeszłoroczne giganty też!!! rudy amerykanin snujący się pośród oszronionych zielsk wyglądał przecudnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka że 26.11.03, 21:18 nieprawda, ty je widywałaś daleka, a ja tę różowoszarą spotkałam wracającą chodnikiem z pracy do domu rudego nie znam, ale nic straconego Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: że 26.11.03, 21:26 żadne z daleka, pół metra przed maską samochodu :) na chodniku, żrącą mirabelki opadłe też. Odpowiedz Link Zgłoś
serekdobry Re: że 27.11.03, 11:05 ...Ale jakos brak przepływu miedzy twarza i twarza, okiem i okiem. Emocje ukryte, przykryte cienka tafelka lodu.Więc obok, bez zwiazku, bez kontaktu... Odpowiedz Link Zgłoś
gph w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 09:51 będzie można bez wstydu postawić na półce??? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 12:58 1.świnia kontaktu z nim nie miała 2. wstyd i półka pojęcia względne 3. liber intacta nie była Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 13:01 emka_1 napisała: > 1.świnia kontaktu z nim nie miała > 2. wstyd i półka pojęcia względne > 3. liber intacta nie była wszystko gra, tylko co znaczy liber intacta ? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 13:03 księga nietknięta (na wzor i podobieństwo virgo intacta) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serek Re: w jakim stanie jest egzemplarz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 13:48 Jak to tak bez kontaktu? Bezprzewodowo? Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 13:53 emka_1 napisała: > księga nietknięta (na wzor i podobieństwo virgo intacta) znaczy się taka, na wzór książek z IKEI??? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:21 zasadniczo tak, ale nawet w antykwariacie dziewicze egzemplarze można trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:29 emka_1 napisała: > zasadniczo tak, ale nawet w antykwariacie dziewicze egzemplarze można trafić. hm.. z reguły w antykwariatach spotykałem zasuszonych staruszków... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:33 było pytać o staruszki w dobrym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:35 emka_1 napisała: > było pytać o staruszki w dobrym stanie. dziewicze staruszki nie SĄ raczej w DOBRYM stanie... Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:39 nie znasz się :( staruszkę należy moczyć przez 24 godziny w wodzie oligocenskiej, starannie wyprasować, naoiliwić stawy i będzie jak nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:47 emka_1 napisała: > nie znasz się :( > staruszkę należy moczyć przez 24 godziny w wodzie oligocenskiej, starannie > wyprasować, naoiliwić stawy i będzie jak nowa. widzę, ze masz praktykę.. jakoś nie mógłbym się chyba przemóc... a 24 godziny w tej oligoceńskiej to szczękę na leży moczyć, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:51 jasne, że mam praktykę. moczyć należy z całym dobrodziejstwem inwetnarza. wczesniej, w oddzielnym naczyniu, można zamoczyć erratę. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 14:58 emka_1 napisała: w oddzielnym > naczyniu, można zamoczyć erratę. znaczy się instrukcję obsługi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 15:03 nie, nie, spis wad ukrytych, uczyniony ręką niedoszłych epuzerów :) Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 15:18 emka_1 napisała: > nie, nie, spis wad ukrytych, uczyniony ręką niedoszłych epuzerów :) niedoszły epuzer??? hm. brzmi dosyć dziwnie, rzeby nie rzec, nieco nielogicznie. ;) btw. lubię świeżośc jej zapach Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: w jakim stanie jest egzemplarz? 27.11.03, 17:46 nielogicznie? fakt, skoro najpierw w konkury uderza, a potem ucieka, kiścia kwaśnych winogron się zasłaniając. w kwestii zapachu, kajn problem, w każdym sklepie nabędziesz płyny o zapachu świeżości, ktora trwa i trwa, i trwa... dodawszy do wody oligoceńskiej, staruszka odzyska niebywałą miękkość, delikatność (dzięki lanolinie) oraz wspomniany zapach świeżości. i co istotne, nie będzie się elektryzować. Odpowiedz Link Zgłoś
tosia_4 czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 18:35 rudego perwersyjnego Amerykanina, niedoszłego epuzera staruszki moczonej w wodzie oligoceńskiej, który zderzył się ryj w ryj z samochodem, lecz w stanie nietkniętym pozostał, a teraz w antykwariacie czyta erraty zasuszone mirabelki przegryzając??? Jeżeli tak, to znam. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 22:59 nieno, mnie chodziło o tego, co ryj w nos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serek Re: czy w tym wątku chodzi o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 23:00 Przy tym moczeniu to musza dopiero stresy odchodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:03 dlatego staruszka musi być dobrej jakości Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:07 tak jest, musi być w dobrym gatunku. nie powinna być liofilizowana. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:14 nieno, własnie liofilizowana dobra, bo łatwo przyjmie żądaną formę, zwłaszcza w warunkach obozowych Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:18 liofilizowana łatwo się kruszy :( Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:23 i co z tego? najwyżej zjesz palcami Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:34 do produkcji okruszków używa się staruszków Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: czy w tym wątku chodzi o 27.11.03, 23:42 chciałas powiedzieć - nie ma takich okruszek, co ich nie zje staruszek? Odpowiedz Link Zgłoś
emka_1 Re: czy w tym wątku chodzi o 28.11.03, 00:01 staruszek zje okruszek, pokruszy się ze starości i następny struszek się nim pożywi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serek Re: czy w tym wątku chodzi o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.03, 12:17 ...i zmoczy sie z radosci. Odpowiedz Link Zgłoś