Dodaj do ulubionych

Ksero nauczyciel

IP: *.phils.uj.edu.pl 06.04.09, 13:09
Pan redaktor ma sporo wasko rozumianej racji. Niemniej jednak z zapewne z
powodu skrzywienia zawodowego jego horyzont analityczny zostal zawezony do
dziedzin humanistycznawo-ekonomicznawych. Otoz nie ma (w Europie, USA to jest
inna bajka) prywatnych uczelni ktore maja zaplecze badawcze do prowadzenia
badan podstawowych w dziedzinach takich jak Fizyka, Chemia, Biologia itp. To
jest i bedzie domena jednostek panstwowych, cala wiec "misterna" konstrukcja
myslowa Pana Skoczylasa bierze w leb. Chyba ze Pan Skoczylas nie dostrzega
potrzeby prowadzenia badan podstawowych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Przybyl Re: Ksero nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 13:25
      Nie zauważyłem, żeby autor był przeciwny badanion podstawowym. W
      ogóle pisze bardziej o edukacji, niż o badaniach, a te dwa porządki
      są tylko częściowo powiązane.

      Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uczelnie prowadziły badania
      podstawowe na podobnie konkursowych zasadach. Wprowadzenie bonu i
      dysponowanie w trybie konkursowym 100% środków na badania (a nie
      chyba 20% jak obecnie) sprawi, że kierunki przyrodnicze pojawią się
      na uczelniach prywatnych i również tu będziemy mieć do czynienia z
      konkurencją, choć to proces na lata.

      Pytanie: co wynika z "badań podstawowych" prowadzonych przez
      państwowe uczelnie? Zna Pan/Pani statystyki związane z patentami i
      wdrożeniami? Ta kasa, choć skromna, jest w olbrzymiej mierze
      marnowana.

      Generalnie: brawa dla autora artykułu, głos zdrowego rozsądku po
      wysypie stereotypów i pobożnych życzeń.
    • Gość: ko-yama Ksero nauczyciel IP: *.vsoft.pl 06.04.09, 15:56
      Myślę, że gdyby tekst pani doktor nie był tak infantylnym wzdychaniem za minioną
      przeszłością nie wywołałby aż takiej dyskusji. Trudno powiedzieć, czy dyskusja
      przyniosła coś pozytywnego. Niektórzy się dowartościowali pisząc komentarze,
      inni się rozerwali. Gazeta.pl podniosła statystyki liczby wyświetleń. Wszyscy
      szczęśliwi.
    • Gość: volkov Panie Autor, jak Pan wytykasz bledy to najpierw IP: 145.116.20.* 06.04.09, 18:38
      sprawdz, czy sam Pan ich nie robisz

      "Proszę pani, NA SZCZĘŚCIE (...)"

      prosze kogo, co --> pania

      absolwent matfizu
      • Gość: Jerzy Skoczylas Re: Panie Autor, jak Pan wytykasz bledy to najpie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 20:17
        Drogi absolwencie matfizchemu, doczytaj dokładnie, co jest napisane w słowniku,
        a dopiero potem wytykaj mi błędy (które oczywiście mi się zdarzają, jak każdemu
        piszącemu).
        Jerzy Skoczylas
        • Gość: Aparat cyfrowy Re: Panie Autor, jak Pan wytykasz bledy to najpie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 21:55
          Pamiętam jak w czasie wakacji za komuny pisałam pracę olimpijską o Wyzwoleniu
          Wyspiańskiego. Moja mama błagała pracowników BJ o wypożyczenie wydania BN tego
          dramatu. Najpierw obiecano nam, że da sie załatwić, na miejscu okazało się, że
          dla tego środowiska (uczniowie szkół średnich) BJ nie jest przeznaczona. Nic nie
          pomogły tłumaczenia - olimpiada. Był sierpień, jednak chciałam to napisać w
          wolnym czasie - typowy stosunek komuny do wykształcenia i rozwoju (byłam
          zmuszona sklecić pracę bez podstawowej lektury) i tak podobno była świetna. A
          teraz to bajka, kartę na jeden dzień ma się za darmo, wpuszczą bez problemu,
          ksero sie zamówi. To świetny przykład na hipokryzję komuny, o której pisze
          Autor, tzw. dostępność wykształcenia :)

          PS. Z kościoła św. Katarzyny w Krakowie ciągle dostaję zaproszenia na darmowe
          koncerty :) - polecam :)
          • Gość: Aparat cyfrowy Re: Panie Autor, jak Pan wytykasz bledy to najpie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 22:09
            Swoją drogą w szkole podstawowej nr 39 uczył mnie polskiego pan Witold Bereś ;)
            Zorganizował nawet kółko polonistyczne :) Koleżanka go raz z głupoty nagrała, i
            strasznie wściekł się :) Pamiętam, jak nam tłumaczył iż woli Herberta
            (konkretnie Pudełko zwane wyobraźnią) od dydaktyzmu Konopnickiej :) Niestety
            Herberta rozumiałam wtedy dość słabo :) Nasze opowiadania zabierał znajomym do
            czytania - dzisiaj nie mam złudzeń, że musieli mieć niezły ubaw :)
      • Gość: Aparat cyfrowy Re: Panie Autor, jak Pan wytykasz bledy to najpie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 21:47
        Proszę pani, pana, siostry, księdza itd - Dopełniacz

        Prodzę panią do tańca - Biernik

        Polecam Słownik poprawnej polszczyzny :)
      • Gość: ZS Re: Panie Autor, jak Pan wytykasz bledy to najpie IP: *.ramtel.pl 07.04.09, 08:12
        Panie Korektor! Ten zwrot to wołacz, nie dopełniacz, a więc PROSZĘ
        PANI. Proszę sprawdzić w słownikach. Przykro się robi, gdy tyle
        błędów ludziska robią.Polszczyzna, polszczyzna...
        • wu67er "Proszę paniĄ" to mówił Giertych... 25.06.09, 11:34
          ...zęby od tego bolały...
    • azjatuchajbejowicz Zaplecze badawcze a bracia Grimm 07.04.09, 09:21
      A jednak, jak Sz. Przedmówca pisze, w USA są, choć to 'inna bajka'.
      Czemu tam opowiadają inne bajki, a u nas w Europie, jakieś inne? Co
      więcej, bajki zza miedzy, z Kanady, przypominają też bardziej te
      europejskie?

      Myślę, że to raczej kwestia tradycji, czy też, jak kto woli, inercji
      w zakresie organizacji i mentalności, ze strony zarówno tych, co
      mieliby badać, jak i tych, co finansować.

      Nie wiem, jak to jest z fizyką, ale owo 'zaplecze badawcze' do
      prowadzenia może nie pierwszoligowych, ale całkiem przyzwoitych
      badań w dziedzinie na której się trochę znam, tzn biologii
      molekularnej, można sprawić sobie za kwotę porównywalną z kosztami
      wyposażenia dobrego gabinetu dentystycznego. Biologów molekularnych
      szukających roboty też nie brakuje, bo na tych państwowych
      uczelniach (a przynajmniej na Ujocie Jagiellońskim) produkuje się
      ich nieco zbyt wielu, zasilając w znacznej mierze rynek pracy USA.
    • Gość: please Ksero nauczyciel IP: 77.236.0.* 08.04.09, 11:26
      "No i jest internet, w którym można zobaczyć dowolny film."
      To ja bardzo prosę o jakiś adres. Chętnie na przykład zobaczę w internecie "Lecą żurawie".
      • Gość: Jerzy Skoczylas Re: Ksero nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 11:28
        Misiaczku, jeżeli naprawdę nie wiesz (w co nie wierzę), jak ściągnąć ten film, to wstukaj "Летят журавли" i zobacz, co z tego wyniknie.
    • Gość: A. Ksero nauczyciel IP: 83.238.175.* 24.06.09, 11:18
      Panie Jerzy Skoczylasie,
      nie wiem na ile jest Pan kompetentny aby uprawiac wyuzdaną krytyke bazującą
      przede wszystkim na deklasacji mentalności dr Antoniny Sebesty do rangi
      siedemnastolatki oraz na ile świadomy jest Pan realiów dzisiejszych studiów
      wyższych w Polsce. Sytuacja jednak zmienia się dynamicznie i proces
      pochłaniania szkolnictwa wyższego przez rynek odbywa się w zawrotnym tempie.
      Stypendia, drogie Panie Jerzy Skoczylasie, przyznawane są a) - 10 %
      najlepszych studentów na roku (a i te 10 % podzielone jest na trzy cześci o
      zróżnicowanej stawce stypendialnej, najwięcej osób otrzymuje kwote o 150
      złotych, śmiechu warte - jeśli rok liczy sobie 70-80 osób to jedna z nich, w
      najlepszych wypadku dwie dostają godne stypendia naukowe) b) - studentom
      którzy spełniają dostatecznie NISKIE wymogi materialne. Prawdopodobnie
      istnieje jeszcze coś takiego jak stypendium ministralne, ale tutaj załapac
      może się jedynie elita, która niejednokrotnie zapomogi finansowej nie
      potrzebuje. Najpierw więc ustalmy realnie najlepszy system stypendialny,
      później mówmy o tym, że sprywatyzowac i placic.
      Osobiscie jednakże nie jestem chyba w tej materii postępowa, sądze że studia
      tj, mozliwośc samokształenia sie w dowolnie wybranym kierunku powinny byc
      calkowicie bezplatne i ogolnodostepne, nie toleruje znizania wiedzy do rangi
      towaru marketingowego, który mozna wypromowac i sprzedac.
      z poważaniem, studentka I roku socjologii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka