Dodaj do ulubionych

Szukam przedszkola bez zajęć z religii

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 09:06
Czy znajdę w Krakowie przedszkole, w którym dzieci nie są poddawane
indoktrynacji katolickiej?
Szukam przedszkola, w którym wychowuje się Małego Człowieka, przyjaciela
innych ludzi, a nie Polaka Katolika.
Mieszkam w Krakowie od niedawna, więc bez pomocy internautów sobie nie
poradzę.
Proszę o pomoc.
Czy jesteście zadowoleni ze swojego przedszkola?
Obserwuj wątek
    • Gość: verte Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 10:37
      To w przedszkolach wogóle jest religia????Zgroza.
      • zbigniew74 Verte 30.11.03, 10:41
        Gość portalu: verte napisał(a):

        > To w przedszkolach wogóle jest religia????Zgroza.

        Oczywiście, że nie ma !
        Dałeś się wciągnąć oszołomowi :(
        • Gość: zbigniew Re: Verte IP: *.compower.pl 30.11.03, 14:01
          Dlaczego dla Ciebie kazdy katolik jest oszolomem? Obrazajac ksiedza obrazasz
          rowniez mnie. Czy tak wyglada ateistyczna milosc wobec czlowieka? KAtolicy
          kochaja wszystkich ludzi a ateisci sa szowinistami i antykatolikami? Czy to
          sięnazywa miłość do bliźniego? Przeciez katolicy kieruja sie dobrem. Odczep sie
          chlopie!
          • Gość: SEBASTIAN compower.pl IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.11.03, 16:31
            naucz sie czytac ze zrozumieniem
            • Gość: ok Re: compower.pl IP: *.compower.pl 30.11.03, 16:58
              Jeżeli źle zrozumiałem owe uoglnienie nauczających: nazwanych "oszołomami", to
              bardzo przepraszam. W tym wypadku mógłbym napisać to samo - chciałbym aby ktoś
              nauczył się pisać zrozumiale.
              Natoiast, jeżeli dobrze zrozumiałem, to nie mam za co przepraszać.
              Ale czy kogoś prócz mnie stać na jakiekolwiek przeprosiny - czy jedynie na
              ataki?

              Wiesz, nie wolno obrażać np Żydów. KAtolików również. Co będzie jeśli grupa
              urażonych katolików zażąda odszkodowania za takie traktowanie kogoś z ich
              grona? (np za teksty typu: "oszołom_z_radia_Maryja").
              • Gość: lolo Re: compower.pl IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 01.12.03, 17:29

                człowieku - przeczytaj łaskawie kto i dlaczego został określony oszołomem a nie
                brnij dalej!
                • Gość: prrr Re: compower.pl IP: *.compower.pl 01.12.03, 18:24
                  prowokujesz mnie do tego. przyżekam Ci że mimo to nie będę.
    • Gość: dino Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 10:45
      Cześć ja jestem Polakiem katolikiem przyjacielem innych ludzi,a z tego co wiem
      to w przedszkolu nie ma religii,naprawdę serdeczne współczucia dla wszystkich
      tak myślących stereotypowo ateistów :)
      • emusia Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii 30.11.03, 11:05
        jest religia. wiem bo sama ją przechodziłam i mój brat teraz przechodzi. u tej
        samej zakonnicy, która dawała i mnie i bratu identyczne obrazki do kolorowania
        i opieprzała, jesli księdzu pokolorowało się szatę na inny kolor niez trzeba.
        potem najcześciej wzyawała rodziców i opieprzała ich, że nie umieją dziecku
        wytłumaczyć jak naleazało pokolorowac. a potem w poczuciu dobrze spełnionego
        obowiązku wracała do kościoła.
        • zbigniew74 Jest ale chyba od zerówki... 30.11.03, 11:08
          ... a to już podobno szkoła a nie przedszkole.
          • Gość: ateista Wracam do tematu, czyli przedszkola IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 11:44
            Szukam przedszkola, w którym na ścianie nie wisiałby krzyż i nie byłoby zajęć
            z religii.
            Z tego, co wiem, na fali katolicyzowania kraju przez ekipę AWS, wprowadzono w
            przedszkolach zajęcia z religii. Chciałbym, aby nikt mi nie ogłupiał dziecka
            od maleńkości.
            Rodzice, jeśli jesteście zadowoleni z przedszkola, do którego chodzi wasze
            dziecko i uważacie, że jest ono wolne światopoglądowo, odezwijcie się!!!
            Najbardziej by mi zależało na przedszkolu, do którego chodzą dzieci różnych
            wyznań i narodowości.
            • Gość: i tutaj Re: Wracam do tematu, czyli przedszkola IP: *.compower.pl 30.11.03, 20:09
              jeszcze Ci cos napisze. Nie mow ze ktos kogos oglupia oki? Czy 80% Polakow to
              glupki zatem? Za takie cos mozna miec pozew. Jezeli nie masz pojecia o jakiejs
              religii i o wartosciach jakimi sie kieruje, to nie uzywaj okreslen. Ja nigdy
              nie odwazylbym sie powiedziec na wyznajacych inne religie ze sie wzajemnie
              oglupiaja. Mało powiedziane że nie odważyłbym. Po prostu nie śmiem bo moim
              zdaniem kazda religja (poza tymi ktore sa antyreligiami) jest po to by
              kultywowac wartosci i dobro. Wy jako ateisci musicie o to zadbac sami (jako
              rodzice). Chyba ze zalezy Wam na wpojeniu dzieciom wrogosci.
              Czemu mniejszosci moga bezkarnie dyskryminowac wiekszosc w tym tolerancyjnym
              kraju?
    • kati_p Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii 30.11.03, 12:23
      Panie ateisto, z tego co się orientuję, to lekcje na religii w p-lu uczęszczają
      dzieci, których rodzice wyrazili na to zgodę. Więc nie jest to obowiązkowe. A
      co do krzyża na ścianie- hmm, nigdy się nie przyglądałam. Problem może być
      wtedy, gdy w p-lu obchodzi się Mikołajki, robi się jasełka itp... Ale chyba nie
      znajdzie Pan/nie znajdziesz takiego przedszkola w Krakowie, które
      odpowiadałoby Twoim wymaganiom.
      • Gość: ateista nieobowiązkowa religia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 13:39
        • Gość: ateista nieobowiązkowa religia- jednak obowiązkowa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 16:28
          Niestety, nauka w szkole jest obowiązkowa, a rodzic, który - choćby z tak
          błachego powodu jak krzyż nad tablicą- nie pośle dziecka do szkoły, podlega
          represjom.
          "przeciez nikt nie zmusza nikogo do uczeszczania do szkoly w ktorej wisza
          krzyze." - jak najbardziej się zmusza.
          "Polska jest tolerancyjna wobec murzynow ateistow itd. wiec niech oni beda
          tolerancyjni wobe kraju w ktorym sie znajduja i uszanuja jego najwyzsze
          tradycje.!
          Taka tradycja jest wiara."
          Co to znaczy?
          Jaka Polska jest tolerancyjna wobec pisanych z małej litery Murzynów?
          Gdzie ona się znajduje? Przykłady z życia i gazet mówią raczej jak trudno być
          Murzynem w Polsce. A ateiści? Zepchnięto ich do komunistycznego kąta i
          traktuje jak ludzi bez moralności, skrzyżowanie hedonisty z homoseksualistą.
          Co do tego ma tradycja? I jak można tradycję utożsamiać z wiarą?!!
          Właśnie tego się boję: utożsamienia tradycji(jasełek, św.Mikołaja, itd) z
          wiarą.
          Tego właśnie chciałbym oszczędzić dziecku.
          • Gość: ateista Przepraszam za błąd ortograficzny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 16:31
            błahy, nie "błachy".
          • Gość: posluchaj Re: nieobowiązkowa religia- jednak obowiązkowa IP: *.compower.pl 30.11.03, 17:50
            to ze kogokolwiek traktuje sie tak czy inaczej to nie jest moja ani twoja wina.
            ty ani ja nie musimy byc tacy sami. mozemy traktowac siebie dobrze, wbrew temu
            co napisales. jak wszyscy to babcia tez? kolego, kocham kazde najmniejsze
            zwierze czy rosline, caly ten swiat - a ludzi kocham najbardziej.

            Przepraszam ze tym razem nie napisalem "Twoja" z duzej litery. to nie brak
            szacunku - po prostu nie zadzialal mi w tym momencie shift

            UKLONY
            • Gość: ateista piękne deklaracje, a życie gówniane IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 19:28
              Nie szukam na forum wyznań nt. wyznawanych wartości.
              Szukam namiaru na dobre przedszkole. Takie, w którym raczej opowiedzą o
              Odyseuszu, a nie św. Stanisławie.
              • Gość: poczekaj Re: piękne deklaracje, a życie gówniane IP: *.compower.pl 30.11.03, 19:58
                niestety ja Ci w tym zakresie nie pomogę bo nie znam się na przedszkolach. Choć
                bardzo chciabym. trudno jednak nie zareagować jeżeli ktoś robi sobie z wątku
                poszukiwawczego miejsce ku temu, od czego zaczęła się pozatematyczna dyskusja.

                PS
                Deklaracje były moje - chodzi Ci o moje życie? (miałem tylko o to zapytać, by
                nie przeciągać)
    • Gość: nie wiem ale Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: *.compower.pl 30.11.03, 14:07
      chyba dla niektorych problemem jest to, ze wieskszosc chce krzyza. przeciez
      nikt nie zmusza nikogo do uczeszczania do szkoly w ktorej wisza krzyze. Polska
      jest tolerancyjna wobec murzynow ateistow itd. wiec niech oni beda tolerancyjni
      wobe kraju w ktorym sie znajduja i uszanuja jego najwyzsze tradycje.!
      Taka tradycja jest wiara.
      Jesli sie nie podoba to sa inne wyjscia zawsze.
      Zaden chrzescijanin nie przylatuje studiowac do Izraela i nie kaze od razu
      wszystkim zmieniac swiatopogladu. Szanuje ten kraj i jest tam z wlasnej woli.
      Pozniej wraca tam gdzie mu najlepiej.
      Tolerancja powinna dzialac w obie strony.

      Pozdraiwam serdecznie wszystkich normalnych ateistow - milujacych blizniego -
      kazdego.
    • Gość: taka Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.11.03, 19:53
      Chyba raczej nie znajdziesz takiego przedszkola...wiem o czym
      myslisz....wszedzie jest to samo...a jak ktores z dzieci jest inne...to znaczy
      innego wyznania,,to pozostale potrafia dobrze zatruc mu czas obecnosci w
      przedszkolu...a stoja za tym ich rodzice...i siostra zakonna, ktora prowadzi
      religie ....wiem cos o tym....przeszlam przez to....jakie to ponizajace....a
      czego uczy dzieci od malego....w tym jakze "tolerancyjnym" kraju....
    • wadera2 Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii 30.11.03, 21:19
      Cóż, my też jesteśmy niewierzący, ale moje dziecko w przedszkolu uczęszczało na
      religię - na prośbę siostry i pani z przedszkola. Problem polegał na tym, że
      gdybym nie wyraziła zgody ktoś musiałby coś z moją córką robić w tym czasie gdy
      inne dzieci z grupy miały religię, a ona była jedynym dzieckiem, które miało
      nie uczęszczać na te lekcje. Oczywiście w przedszkolu, ani w pierwszych klasach
      szkoły podstawowej nie ma żadnej "etyki" po prostu dziecko siedzi gdzieś i
      czeka, aż reszta skończy. Nie byłoby to dobre dla nikogo, a zwłaszacza dla
      małego dziecka, więc zrezygnowałam. Siostra prowadząca zajęcia była miła i
      inteligentna, wiem, że nie uprawiała żadnej propagandy, zajęcia były raczej
      zabawą i myślę, że córka na nich skorzystała. Teraz jest w szkole podstawowej
      i nie chodzi na religię, nie jest z tego powodu "wytykana palcami", z rozmów z
      rodzicami zorientowałam się, że takich jak ja jest więcej, ale boją się, że
      dziecko ucierpi jeżeli się publicznie przyznają do ateizmu. Moim zdaniem gorsza
      jest obłuda, ale to moja prywatna opinia.
      O przedszkolu neutralnym światopoglądowo w Krakowie nigdy nie słyszałam,
      obawiam się, że nie istnieje. Proponuję przenieść dyskusję na forum eDziecko -
      regionalne. Tam wypowiadają się matki, a nie "religioznawcy", którzy nawet nie
      wiedzą, że w przedszkolu jest religia, ale umieją toczyć pianę w wątku na
      zupełnie obcy im temat.
      • zbigniew74 Wadera2 30.11.03, 21:24
        A moje dziecko chodzi do przedszkola 2 rok i religii nie miało ani jednej
        godziny !

        I co Ty na to?

        Może religia zaczyna się od zerówki?
        • wadera2 Re: Wadera2 01.12.03, 21:28
          Moje dziecko zaczęło uczęszczać do przedszkola w wieku 5 lat. Właściwie to na
          100% nie wiem czy religia zaczyna się od wieku 5 czy 6 lat, bo moje dziecko w
          wieku 5 lat chodziło do takiej mieszanej grupy 5/6 latków , było tam trochę
          zajęc "zerówkowych"(literki, czytanie), ale 5-latki miały je nieobowiązkowo.
          Jak się do tego miała sprawa religii nie wiem, ale była od początku. Trzeba by
          poczytać jak się na to zapatruje kurator i przepisy.
      • Gość: ateista Dzięki za wsparcie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 21:44
        Od znajomych, którzy mają starsze dzieci, słyszałem wiele narzekań na
        przymusową katechizację od najmłodszych lat. Przymusową, bo - podobnie jak w
        twoim przypadku - jedyną alternatywą było wyjście dziecka z sali, gdzie
        przebywała grupa. Wiadomo, jak na to zareaguje i dziecko, i grupa.
        Niektórzy łamali się od razu i dla spokoju dziecka pozwalali na zajęcia z
        religii. Inni omijali przedszkola i wpadali w sidła katolicyzacji dziecka
        dopiero w szkole podstawowej. Dla jednej, dwóch osób niewierzących nie
        opłacało się zatrudniać kogoś, kto prowadziłby "etykę". (Zresztą, co to za
        przedmiot. Lepiej przeczytać dziecku "Pinokia").
        Nie chcę poniżać swego dziecka piętnem inności, robić z niego "malowanego
        ptaka".
        Nie zgadzam się też na standartowe w Polsce socjalizowanie dzieci przez
        katechizację.
        Szukam przedszkola. Jeśli nie znajdę wolnego światopoglądowo, poprzestanę na
        niani. Wolałbym jednak, by spotykała się z innymi dziećmi. Najchętniej różnych
        wyznań i kolorów skóry.
        • zbigniew74 Bez przesady 30.11.03, 22:07
          Ile córka ma lat?
          Mój syn cztery i jakoś nie zauważyłem, żeby po przedszkolu słuchał radia
          Maryja czy odmawiał różaniec. Dzieci w jego wieku mają inne zmartwienia w
          przedszkolu (rysowanie, malowanie, bieganie, skakanie itd..:))

          W grupie akurat nie ma innych kolorów skóry, ale czy są dzieci atesistów to
          nie wiem nikt jakoś tego nie chce sprawdzać.

          Moim zdaniem przedszkole zawsze będzie lepsze od niańki !!!

          Religia jest chyba dopiero od 6 lat a na pewno w 3 i 4 latkach jej nie ma!
          • Gość: ateista Powiedz, które to przedszkole IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 16:55
            • zbigniew74 ul. Sudolska numer przedszkola chyba 179 n/t 01.12.03, 17:11
              • Gość: ateista Re: ul. Sudolska numer przedszkola chyba 179 n/t IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 17:17
                Dzięki.
                Wstąpię tam i pogadam z paniami.
    • Gość: ania Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 23:27
      Drogi Ateisto, wydaje mi się, że próbujesz rozdmuchać problem i rozpocząć nowy
      temat. Przecież jesteś wolnym człowiekiem i sam decydujesz o wychowaniu swojego
      dziecka, o światopoglądzie i wartościach, którymi kiedyś w życiu będzie się
      kierowało. To Ty jako Ojciec uczysz Go co w życiu jest najważniejsz, więc nie
      zwalaj winy za złe wychowanie na nauczycieli czy księży. Poza tym zawsze możesz
      zastrzec u dyrektora przedszkola, że nie życzysz sobie aby dziecko chodziło na
      religię.
      • Gość: mala Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.11.03, 23:45
        oj Aniu...co Ty o tym wiesz...pewnie ze mozesz sobie zastrzec....ale za kilka
        lub kilkanascie dni Twoje dziecko bedzie coraz bardziej omijane, dzieci nie
        beda chcialy sie z nim bawic,a panie w przedszkolu beda widzialy wszystko na
        nie...czego nie beda zauwazaly u innych dzieci....no nie wspomne juz o
        siostrze zakonnej...czy ksiedzu...przeszlam przez to i nie zycze nikomu aby
        musial to zafundowac swojemu dziecku...podobnie zreszta jest w szkole....a
        szkoda...bo przeciez nie wszyscy musza byc tacy sami...i robic to samo....
    • kathy38 Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii 01.12.03, 10:01
      Na pewno religii nie ma w młodszych grupach przedszkolnych, jest za to w
      zerówce. To jak przedszkole postąpi z dzieckiem, którego rodzice nie zgadzają
      się na uczęszczanie na religię zależy od przedszkola, od kultury wychowawczyń
      czy dyrektora. Słyszałam o przypadku gdzie dziecko sadzano na stołeczku w
      kącie sali podczas gdy inne miały religię. Wydaje mi się, ze nie ma
      przedszkola bez religii, każde przedszkole które ma status publicznego musi
      realizować program zalecany przez władze wyższe. A religia w tym programie
      jest. Obawiam się poza tym, że niania tez nie wchodzi w rachubę bo zerówka
      jest już w tej chwili obowiązkowa. To co moge radzić to porozmawiać z
      dyrektorką upatrzonego przedszkola jak wygląda sprawa dzieci, kóre na religię
      nie chodzą, jak organizuje się im w tym czasie zajęcia, myślę, że taka
      rozmowa, podejście do Ciebie (są ludzie którzy dowiadując się o Twoim
      odmiennym światopoglądzie zmieniają się diametralnie) będzie dla Ciebie jakimś
      znakiem czy chcesz aby Twoje dziecko tam chodziło.

      Ze swej strony mogę Ci powiedzieć, ze nie uciekniesz od spraw wiary i religii
      w edukacji Twojego dziecka, będą wychodzić w chwilach najmniej oczekiwanych, a
      to Mikołaj, który aby dostać od niego prezent każe powiedzieć modlitwę, albo
      klasowe imprezy mikołajowe tylko dla dzieci chodzących na religię, a to
      obowiązkowe uroczystości szkolne zaczynające się mszą. Przykłady można by
      mnożyć. Problem religii w przedszkolu to na prawdę jeszcze nic.
      • Gość: ateista Proszę mnie nie straszyć IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 15:48
        "obowiązkowe uroczystości szkolne zaczynające się mszą" Kiedyś były apele
        socjalistyczne, teraz, jak widzę, robi się msze katolickie.
        Czy system oświaty w Polsce musi być aż tak zacofany?!!!
        Na szczęście mam kilka lat do rozpoczęcia przez moje dziecko edukacji
        szkolnej. Liczę na zmiany.

        Hallo, czy ktoś może mi polecić dobre przedszkole?
        • peteen Re: Proszę mnie nie rozśmieszać... 01.12.03, 15:56
          msze św. nie były, nie są i nie będą obowiązkowe, idzie na nie ten, kto chce...
          nawet po ogłoszonej wczoraj zmianie przykazań kościelnych...
          • Gość: ateista Proszę mnie nie rozśmieszać... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 16:53
            Ty naprawdę uważasz, że to normalne?
            Do dzisiaj o mszach w szkole nie słyszałem. Mam nawet nadzieję, że to nie
            prawda, albo jednostkowy wyskok.
            Szkoła powinna pozostać świecka. Wprowadzenie lekcji religii - i złośliwe
            ustawianie zajęć tak, by nie mogła być to pierwsza, ani ostatnia, godzina
            lekcyjna - już było przekroczeniem miary.
            Ale msze w szkole?
            I może modlitwy przed lekcją geografii?
            Opamiętaj się narodzie!
            • emusia Re: Proszę mnie nie rozśmieszać... 01.12.03, 17:32
              nie no mszy w szkole nie ma. tylko np. moze byc tak, ze w kosciele przed jakas
              uroczystoscia szkolna i bedzie msza w kosciele i wychowawca moze sprawdzic
              obecnosc przed msza. z tym ze u nas bylo tak, ze jak ktos byl neiwierzacy to
              sie musial zglosic swoja obecnosc pod kosciolem, potem mogl isc precz byleby
              wrocil na apel w szkole.
              • peteen Re: Proszę mnie nie rozśmieszać... 01.12.03, 17:41
                przecież ateista jaja sobie robi, nie czujesz tego ?
                no, chyba że jest marsjaninem...
                ;c)
                ps. juz widzę tę mszę św. odprawianą w sali gimnastycznej pod koszem...
                oj, ateista, ateista, żart też musi miec swoje granice...
                • emusia Re: Proszę mnie nie rozśmieszać... 01.12.03, 17:42
                  nie no ja sie wystraszylam, ze on mysli ze naprawde msze sa w szkole na sali
                  gim.
                • Gość: ateista Człowieku, ja mam dziecko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 17:50
                  i szukam mu przedszkola. A że wyjechałem z rodzinnego miasta, gdzie już moje
                  własne babcie i ciocie stawałyby na głowie, by je ochrzcić i wybierzmować, to
                  próbuję znaleźć inny system wychowawczy niż ten, którym mnie dręczono.
                  Czy na forum bywają osoby innego wyznania niż ogólnie obowiązujące?
                  Do którego przedszkola chodzą wasze dzieci? Jak sobie radzicie z problemem
                  lekcji religii?
                  • peteen naprawdę ? to fantastyczne ! 01.12.03, 17:54
                    gratuluję ci z całego serca...
                    a wychowuj je sobie jak chcesz, jak rozumiem z każdą bzdetą będziesz pędził na
                    krakforum...
                    • Gość: ateista Re: naprawdę ? to fantastyczne ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:09
                      Dla ciebie to bzdety, dla mnie poważny problem.
                      Wyobraź sobie, że instruktorzy ZMP siedzą już przedszkolu i majstrują w duszy
                      twego dziecka. Nawet jeśli później w domu to odkręcasz, to - o ile dziecko
                      jest bezkompomisowe, a takie, moim zdaniem, powinno być - wpadnie wcześniej,
                      czy później w kłopoty. Więc szukam mu przedszkola, w którym nie byłoby
                      współczesnych indoktrynerów, czyli katechetów.
                      Znasz takie przedszkole?
                      • peteen Re: naprawdę ? to fantastyczne ! 01.12.03, 18:12
                        no widzisz, pewnikiem przy tobie majstrowali...
                        a przedszkole znam, ale ci nie powiem...
                        • Gość: ateista Dlaczego nie chcesz powiedzieć? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:16
                          • peteen by zły człowiek jestem... 01.12.03, 18:29

                    • Gość: Plon!... Tyto czynisz pettenie jak Lepperze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 16:50
                      Jestes niezbyt skomplikowany i nie Masz innych wartości niż Kazimierz i religia?
              • Gość: ateista No proszę, jakie to proste IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 17:43
                "z tym ze u nas bylo tak, ze jak ktos byl neiwierzacy to
                sie musial zglosic swoja obecnosc pod kosciolem"

                A po co on musiał przychodzić pod kościół, ten niewierzący, jak nie po to, by
                mu dokuczyć? Skoro był niewierzący, mógł pospać dłużej. Ale wtedy i inni by
                tak chcieli. Więc jest, jak jest...
                I przeciw takiemu rozumieniu "tolerancji", protestuję!
                Czy jest w Krakowie normalne przedszkole?
                I czy jest normalna szkoła, bo widzę, że i z tym trudno
                • peteen Re: No proszę, jakie to proste 01.12.03, 17:51
                  nie, panie ateista, my tu w Krakowie, sami rąbnięci...

                  mam dwójkę dzieci w szkołach i nigdy nikt nikomu nie zgłaszał, że go nie będzie
                  na mszy inauguracyjnej, czy jakiejkolwiek innej...
                • emusia Re: No proszę, jakie to proste 01.12.03, 17:54
                  z drugiej strony szkoła odpowiada za ucznia w czasie trwania lekcji. jesli jest
                  msza prdzed apelem a masza jest w programi i zaczyna sie np. o 10:00 to szkoła
                  odpowiada za ucznia od godziny 10:00. i dlatego musi się zgłosić, ten który nie
                  idzie na msze żeby sie pokazac ze jest całym i zdrowym. i tak niezle ze mu
                  pozwolili pojsc gdzies w trakcie mszy a nie kzac mu siedziec w kosciele bo oni
                  za niego odpowiadaja...

                  ale co do tolerancji. nie wiem jak w przedszkolu, bo tam wszyscy chodzili na
                  religię, ale w podstawowce, gimnazjum i teraz w liceum raczej zazdroscimy tym,
                  ktorzy nie musza chodzic na religie, pradopodobnie z powodu katechetów, do
                  których mam wyjątkowego pecha. noi mogą sobie pospać dłużej albo isc godzinę
                  wcześniej do domu...
                  • Gość: ateista Podobno wymyślam jakiś problem, którego nie ma IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:02
                    "ale co do tolerancji. nie wiem jak w przedszkolu, bo tam wszyscy chodzili na
                    religię, ale w podstawowce, gimnazjum i teraz w liceum raczej zazdroscimy tym,
                    ktorzy nie musza chodzic na religie, pradopodobnie z powodu katechetów, do
                    których mam wyjątkowego pecha."
                    Podkreślam zdanie "NIE WIEM JAK W PRZEDSZKOLU, BO TAM WSZYSCY CHODZILI NA
                    RELIGIĘ"
                    A ja szukam miejsca, gdzie takimi pierdułami jak "katecheta" mego dziecka się
                    dręczyć nie będzie.
                    Czy jest w Krakowie takie przedszkole?
                    • peteen a weźże se zadzwoń do urzędu miasta, albo co... 01.12.03, 18:06
                      a nie truj baki w kółko o jednym...
                      leniwy jesteś jak cholera...
                      • Gość: ateista Re: a weźże se zadzwoń do urzędu miasta, albo co. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:11
                        Dobrze, mi poradziłeś.
                        W środę mam wolne, pójdę do kuratorium.
                        • peteen alleluja !!! 01.12.03, 18:16
                          czyżby koniec ?!
                          ;c)
                          • Gość: ateista Re: alleluja !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:19
                            Nie, kolego, dopiero początek mojej walki o normalność.
                            • peteen a rób se rewolucję, jeden z drugim, rób... 01.12.03, 18:31
                              tylko potem posprzątaj po sobie...
          • seven Re: Proszę mnie nie rozśmieszas?... 01.12.03, 18:39
            peteen napisał:

            > msze sw. nie byly, nie sa i nie beda obowiazkowe, idzie na nie ten, kto
            chce...
            > nawet po ogloszonej wczoraj zmianie przykazan koscielnych...

            dokladnie, ja np nie bylem na mszy przy okazji poczatku/konca roku
            szkolnego od kilku lat i nie ma z tym zadnego problemu. nie wiem jak w
            podstawowce i gimnazjum, ale w normalnych (mowie akurat o moim;)
            liceach religia to lekcja, gdzie ksiadz cos tam gada, zainteresowani
            sluchaja, pozostali czytaja gazety, ucza sie itd. ja naleze do tych
            niezainteresowanych. na koncu i tak wszyscy dostaja piatki, ew jakies
            dewotki cele, ale to przypadki :)
    • Gość: gizela Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: 158.194.194.* 01.12.03, 18:03
      wejdz na forum e-dziecko, przedszkola, tam Ci na pewno coś doradzą
      o ile, oczywiscie szukasz przedszkola ..., a nie dyskusji religijno-
      moralizatorskiej
      • Gość: ateista Już się zapisałem do e-dziecka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 18:10
    • mecenas8 Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 18:34
      Od razu rzuca się w oczy iż wątek to prowokacja. W tym temacie komentarzy
      więcej nie czynię.
      Dalej.
      Ja rónież jestem ateistą, tyle, że tym różnięsięod niektórych mych przyjaciół,
      że znam religię od podszewki. Wiem i znam zachowanie moich kolegów.
      W szkole jast tak a nie inaczej. Rodzice odczuwają ból, że ich dziecku jest
      przykro, że nie może poczuć atmosfery świąt, zabaw, dostać prezentu od mikołaja
      itd. To wszystko jest magiczne. Rodzice Ci, w swej niemocy próbują zwalić całą
      winę za swoją niemoc na szkołę i kościół. A przecież tak ładnie mogą się
      zjednoczyć, utworzyć własną szkołę i być finansowanymi z państwa (to jest
      przewidziane w statucie).
      Ja swoje dziecko posłałem do normalnej szkoły, uczestniczy we wszelkich
      religijnych obrzędach i nie mam najmniejszych problemów. Wytłumaczyłem mu na
      czym polega ateizm i na czym polega wiara. Ono samo podejmie kiedyś decyzję o
      tym, czy jest wierzące czy też nie. Ja na żadną z dróg go nie ukierunkowuję,
      pozwalam mu tylko normalnie żyć w społeczeństwie. Wiem że wiara katolicka
      niesie ze sobą przesłąnie dobra, potrafi wychować dzieci i odciążyć w tej roli
      rodziców. Nie obawiam się w tym względzie niczego. Ubolewam tylko nad kolegami,
      że szydzą z wiary katolickiej, która powstała po to, by ten świat trzymać w
      całości i porządku dla nas nie przeciw nam. Nie wszyscy te sprawy rozumieją.
      Jak widać niektórzy ateiści są tylko ateistami, którzy dobrneli do pewnego
      punktu, stwierdzili że Boga nie ma, ale nie wymyślili co dalej, i nie
      wymyślili - po co też ta wiara jest i dlaczego warto ją wspierać. W swym
      zacietrzewieniu, nie iedzą nawet niczego o wierze (co i w tym wątku wyczytać
      można: "jeszcze o tym nie SŁYSZAŁEM").

      Pozdrawiam Cię mistrzu
      • Gość: ateista Re: Moje spostrzeżenia. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 21:43
        1. "Od razu rzuca się w oczy iż wątek to prowokacja. W tym temacie komentarzy
        więcej nie czynię."
        -Ja też nie skomentuję.

        2."Ja rónież jestem ateistą, tyle, że tym różnię się od niektórych mych
        przyjaciół, że znam religię od podszewki."
        -Niestety, mam za sobą wieloletnie molestowanie religijne, w dodatku zostałem
        skrzywdzony przez najbliższych, czyli tatę i mamę.

        3."Rodzice odczuwają ból, że ich dziecku jest przykro, że nie może poczuć
        atmosfery świąt, zabaw, dostać prezentu od mikołaja."
        -Nie jestem Świadkiem Jehowy, to oni zabraniają sobie obchodzenia świąt.
        Zgodnie z tradycją, stawiam choinkę w grudniu, topię na wiosnę Marzannę i palę
        ognisko 24 czerwca. Nie myślę wtedy o Bogu, a o wielowiekowych obyczajach,
        dawnych obrzędach i rytuałach.

        4."Wytłumaczyłem mu na czym polega ateizm i na czym polega wiara. Ono samo
        podejmie kiedyś decyzję o tym, czy jest wierzące czy też nie."
        -Moje dziecko jest za małe na poważne rozmowy. Na razie rozmawiamy o ślimakach
        i królikach.

        5."niektórzy ateiści są tylko ateistami, którzy dobrneli do pewnego punktu,
        stwierdzili że Boga nie ma, ale nie wymyślili co dalej, i nie wymyślili - po
        co też ta wiara jest i dlaczego warto ją wspierać."
        -Dobrnąłem do punktu, w którym odrzucam wszelkie kłamstwo. I tyle.
        Nie czuję się pozbawiony etyki. Wręcz przeciwnie - zaczyna już mi przeszkadzać
        pryncypialność poglądów. Dla wielu znajomych, którym zwróciłem uwagę, że co
        innego deklarują, a co innego robią, przestałem być miłym towarzyszem.

        6. "Pozdrawiam Cię mistrzu."
        - Ja także.
        • mecenas8 Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 21:54
          Tak to niestety bywa, że co innego ludzie deklarują a co innego robią. Wyznają
          wiarę która jest kwintesencją dobra tego świata, a potrafią drugiemu tak
          zrobić, że lepiej pisał nie będę.
          Ale pomyśl na co by Ci ludzie sobie pozwolili gdyby tej wiary nie było. Nie
          wiem czy dziś rozmawialibyśmy, gdyby przed niczym respektu nie czuli.
          Czy ten świat jeszcze by istniał.
          • mecenas8 nie mówiłem oczywiście o wszystkich 01.12.03, 21:56
            Bo wśród wierzących przeważają moim zdaniem dobrzy ludzie. A wśród nich
            wspaniali. Moi przyjaciele dnia codziennego. Wyrozumiali.
          • wadera2 Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 22:26
            Moim zdaniem ci ludzie (źli) nie wyznają żadnej wiary tylko właśnie udają, żeby
            nie mieć problemów, w ten sposób wydają się grzeczni i mili. Stąd tak się
            różnią ich czyny od słów.Jedyne w co wierzą to własne ego - a wiara katolicka
            jest wygodnym parawanem. Dlatego warto zawsze trzymać się własnej prawdy, jest
            lepsza niż piękne kłamstwa nawet jeżeli uwiera i boli.
      • mlody_pilsudski Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 22:07
        ...kto nie zatrzyma się w martwym punkcie, a pójdzie z przemyśleniami dalej,
        wróci do punktu wyjścia...
        wzbogacony jednak, o nową wiedzę
      • wadera2 Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 22:16
        To bardzo ciekawe co piszesz, ja również miałam zamiar tak postępować, tzn.
        pozostawić dziecku wolną rękę kiedy już do tego dojrzeje, a na razie posyłać na
        religię itd. Córka od początku wiedziała jakie są nasze poglądy, ale np. moi
        rodzice są wierzący, a ja ani mąż nie jesteśmy żadnymi wojującymi
        antykatolikami. Jeżeli chodzi o tzw. magię świąt(obecnie bardzo
        skomercjalizowaną, nie sądzisz?) to nie odczuwam sprzeczności z moim
        światopoglądem - robimy wieczerzę wigilijną bez podtekstu religijnego za to
        całkowicie tradycyjną. Religia w przedszkolu nie była jakimś dramatem, ale w
        dużej części zabawą, a w tej dotyczącej wiary abstrakcją dla tak małych dzieci.
        Za to w szkole w II klasie zaczęły się schody w postaci przygotowań do I
        Komunii Św. Córka zaczęła mnie pytać "czy to prawda, że Pan Bóg stworzył
        świat?" itp. a moje odpowiedzi, że są na ten temat różne opinie spotykały się
        ze złością z jej strony i słowami "siostra mówi inaczej!". W końcu zbuntowała
        się zupełnie i stwierdziła, że więcej na religię nie pójdzie, bo siostra nie
        potrafi udowodnić, że np. po śmierci dzieje się to czy tamto z duszą człowieka
        (cytat:"skąd ona to wie - przecież jeszcze żyje?"). Probowałam ją przekonywać
        żeby się zastanowiła, najpierw próbowała zrozumieć religię, aby potem podjąc
        decyzję - wszystko na nic. Trochę ją rozumiem - np. na lekcjach dzieci musiały
        opowiadać o czym było niedzielne kazanie. Ona nie wiedziała, bo my nie chodzimy
        na Mszę Św. a ona jest na to za mała żeby chodzić sama. Ponieważ jest ambitna
        to było dla niej niemiłe.Odkąd nie chodzi na religię okres "burzy i naporu"
        minął, dziecko jest spokojne i pozytywnie nastawione do wierzących koleżanek i
        kolegów.
        Czy nie wydaje ci się, że imię dobra dziecka wychowujesz je po prstu w obłudnej
        pół-prawdzie? Nie oskarżam cię o nic,uważam z perspektywy czasu, że sama tak
        robiłam. Teraz córka jest jedynym niewierzącym dzieckiem w szkole, nie jest w
        najmniejszym stopniu odrzucona,dzieci i nauczyciele ją lubią, akceptują,
        uczestniczy w życiu klasy, także w mikołajkach, gwiazdkach itp,bo te "umilacze"
        życia mają przecież pogańskie korzenie, zostały tylko wchłonięte przez religię.
        Krytykujesz swoich przedmówców, ateistę, że doszli do wniosku, że Boga nie ma i
        nie wymyślili co dalej. A co ty wymyśliłeś? Że to nic, że Go nie ma, ale można
        udawać, że jest, bo wtedy wszystkim jest miło i społeczeństwo jest zadowolone?
        Co to znaczy, że nie ukierunkowujesz dziecka na żadną z dróg? Chodzisz na Mszę
        Św. czy nie? Uczestniczysz w katolickich obrzędach czy nie? Cokolwiek robisz -
        ukierunkowujesz dziecko, które przygląda się Tobie i naśladuje, bo jesteś dla
        niego wzorem.
        Chyba lepiej mieć wyraziste poglądy - jak wierzyć to całym sobą, głęboko, a jak
        wątpić, to na poważnie. Do takiego w końcu doszłam wniosku i tego się trzymam,
        a nauczyło mnie tego moje dziecko :-))Pozdrawiam!
        • mecenas8 Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 22:35
          Poszedłem dalej.
          To była długa droga. Człowiek który kiedykolwiek wierzył, odchodząc od wiary
          uaktywnia swoisty przycisk "autodestrukcja".

          Co myślisz o mądrym zdaniu? że: Bóg jest wszystkim(w tym słowie zawiera się
          najważniejsza informacja i więcej nie powiem)
          To powinno Ci dać odpowiedź i drogę powrotną... Jeśli kiedykolwiek zechcesz
          świadomość istoty ludzkiej 21 wieku jest na tyle wysoka, że ta zdaje sobie
          sprawę z tego w co wierzyć można, w co nie, a co mozna sobie samemu
          dopowiedzieć by w to wierzyć. To nie prawda, że ateista w nic nie wierzy,
          wierzy w swoje przekonania i przemyślenia, a to też wiara.

          I powstaje pytanie. Jaką odmianą ateisty jestem ja? Rozumiem sens istnienia
          wiary, zdaję sobie sprawę z istnienia owej Boskości...

          zwierciadło prawdę Ci powie
          • wadera2 Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 22:47
            Hmm, jasne, że każdy w coś wierzy.
            Ale Ty tak do końca nie jesteś chyba ateistą, prawda? Ateista nie wierzy w
            nadprzyrodzony pierwiastek w naszym życiu, a wierzy np. w rozum.
            Ja ateistką też nie jestem, ale nie jestem katoliczką. Ale to jakby temat na
            inną rozmowę, chyba bardzo ciekawą.
            Na razie żegnam, bo jutro muszę wcześnie wstać i odprowadzić moją córkę do
            szkoły, a potem do pracy...
            Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy!
            • mecenas8 Re: Moje spostrzeżenia. 01.12.03, 23:58
              Pozdrawiam również. Kolorowych snów
        • Gość: ateista Brawo wadera! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 23:50
          • wadera2 ateisto... 02.12.03, 18:13
            daj znać jeżeli znajdziesz przedszkole jakiego szukasz- nalezy mu się reklama!
            Powodzenia
    • westpoint Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii 01.12.03, 22:45
      Ja wtrące tylko takie spostrzeżenie: nie nazywaj siebie ateistą. Nie jesteś
      katolikiem, a określasz siebie określeniem nadanym przez religię katolicką (tzn
      przyprawianie etykietek).Jeśli całkowicie nie masz nic wspólnego z wiarą to
      jesteś poprostu niewierzącym. Jeżeli nazywasz siebie ateistą, to nadal
      poddajesz się sile katolicyzmowi. No oczywiście inna sprawa jeżeli jesteś
      katolikiem ale niepraktykującym, ale z Twoich wypowiedzi wynika, że nie.

      I jeszcze jedno: ja jestem osobą niewierzącą i muszę powiedzieć, że całkowiecie
      się z Tobą zgadzam. Ja jeszcze nie ma dzieci, ale jak będę miała to też nie
      będę chciała, żeby od najmłodszych lat wtłaczano mu religię do głowy.
      Życzę Ci abyś znalazł idealne przedszkole dla swojego dziecka :-)

      (Podkreślam, że nie chciałam nikogo urazić swoją wypowiedzią - informuję o tym
      bo po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi widzę tutaj kilku przewrażliwionych
      których chciałam odrazu uspokoić, że moja wypowiedz nie miała na celu urażenia
      kogoś. A jeżeli tak się stanie to już nie mój problem.)

      Pozdrawiam WSZYSTKICH
      • Gość: ateista Głęboko się namyślam, kim jestem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 23:54
        Masz rację. Ładniej brzmi "niewierzący", ale "ateista" bardziej podkreśla
        pragnienie zracjonalizowania świata.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • westpoint Porządnie się namyśl 02.12.03, 00:48
          No dobrze ja też uważam, że powinno się zracjonalizować świat ale dlaczego ma
          być to organizacja życia według praw i porządku religii chrześcijańskiej?
          Bo wyznawców jest najwięcej? Ale ja nie muszę się temu podporządkowywać.
          Wystarczy to, że jestem dobrym człowiekiem, nie krzywdzę innych, staram się żyć
          jak najlepiej i to że dam o sobie mówić "ateistka" nie poprawi stanu świata i
          go bardziej niezracjonalizuje. Tylko ja będę się źle z tym czuć...
          I nie chodziło mi o to, że "niewierzący" ładniej brzmi, ale o to, że niechcąć
          być nazywaną "ateistką" muszę być nazywana inaczej. A dlatego "niewierzący" bo
          innego określenia nie ma... (No mogłoby jeszcze być "człowiek bez wiary", ale
          to głupio brzmi ;-))

          Pozdrawiam
    • Gość: www Re: Szukam przedszkola bez zajęć z religii IP: *.wil.pk.edu.pl 05.12.03, 15:20
      Najprawdopodobniej od wakacji ruszy nowe przedszkole (prowadzone wg zasad M.
      Montessori). Ono powinno być neutralne światopoglądowo. Informacje:
      martuta@gazeta.pl
    • Gość: Tygiel... Moje lata z Motkiem w ławce,aż przyszła religia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 17:55
      W przedszkolu było fajnie wyświetlali filmy o wielkiej czwórce Stalin, Marks,
      Mao, Tito, czasami pojawiał się Bierut w pedofilskich scenach obłapiania
      dziewczynek. Uczyliśmy się spiewać. Śpiewałem Ojcu po przedszkolu wyuczoną
      piosenkę: Wołga, Wołga , mat radnaja, ja drugoj takoj strany nie znaju! Na Ojcu
      zrobiłem b. duże wrażenie tą piosenką, od razu wołał "Matka choć posłuchaj jak
      nam z dzieci robią Ruskich" W szkole przyszła religia, Polak Motek Bodesztain,
      fajny kolega od wchodzenia na drzewa nagle okazał się inny. Żal mam go było, w
      dodatku,że czasami nie miał chleba, może dlatego,że często był z cebulą, a to
      narażało na kpiny, choć nasz był podobny. Może też dlatego, że tak jak ja
      wymieniał z tymi z domu dziecka chleb na święte obrazki aby ich mieć jak
      najwięcej w zeszycie,zyskać można było pochwałę księdza. Mówił, że mogę być też
      świętym... Religia wyleciała ze szkoły, z Motkiem przyjaźnie się pokończyły, bo
      szedł do domu zamiast na bilard do sali katechetycznej. Szkołę skończył tak jak
      wszyscy i ze sobą też skończył. Mówiło się,że przez Ojca, dziewczynę, strzelił
      sobie w głowę,ja wiem, że też dlatego,że był obcy wśród swoich, to się czuje!
      Było nas 10 milionów w Solidarności, zostali Ci co zaczęli od gryzienia swoich
      w walce wiary z wiedzą, aby podzielić kraj pomiędzy byłych przy władzy i
      żyjących w nadzieji pełnej władzy, a gdzie nasza nadzieja i wolność? Prof
      Leszek Balcerowicz powiedział zacznijmy prowadzić życie udane , a nie udawane,
      powiedział i usłyszał nie raz......

      Kraków-Wanda, Wieliczka-Rita, tu i tu kobita.
      i patrzysz w dal kobita,
      i w piśmie Ewa kobita,
      i Najjaśniejsza kobita,
      tylko Matka Polska w Europie
      jak wieś deskami zabita!
      Tygiel...
      • peteen tygiel, a ja cię miałem za dzieciaka... 07.12.03, 21:20
        z tym że: po "mat' radnaja" winno być "wołga wsiech riek matuszka", słowo...
        ;c)
        • Gość: Tygiel... Re: tygiel, a ja cię miałem za dzieciaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 16:19
          Pan to kto, taki dopisek i tyle?
          • peteen Re: tygiel, a ja cię miałem za dzieciaka... 08.12.03, 16:26
            a możesz przybliżyć, o co ci chodzi ?...
            • Gość: Tygiel... Re: tygiel, a ja cię miałem za dzieciaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 16:28
              Nie odpowiada się pytaniem? Proszę, napisz co myślisz o tym o co pyta ateista.
              • peteen Re: tygiel, a ja cię miałem za dzieciaka... 08.12.03, 16:31
                no przecież nie będę, jako osoba wierząca, członek kościoła rzymsko-
                katolickiego, włączał się do dyskusji na temat indoktrynacji maleńkich
                niewiniątek przez "czarnych" już od poziomu średniaków...
                ;c)
                • Gość: Tygiel... a ja cię miałem za dzieciaka..., wykręty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 17:19
                  Proszę nie udawaj tylko pisz jak myślisz, poczujesz się lepiej. Po to jest
                  forum, aby mówić od siebie.
                  • peteen ja zawsze mówię DO siebie... ;c) 08.12.03, 17:22
                    chciałem tylko ci napisać, że myślałem, żeś ty młodziak, a tyś dorosły, ba
                    stary nieledwie, sądząc po opowieści o koledze...
                    do dyskusji "przedszkolnej" absolutnie się nie wtrącam...
                    ;c)
                    • Gość: Tygiel... mówię DO siebie,a nie cudzym głosem,ten Kazimierz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 17:26
                      Kazimierz ma mówić za Ciebie, to nie Twoja historia i nie ma znaczenia wiek ,
                      ważne co się ma pod deklem!
                      • peteen sorry, nie nadążam... 08.12.03, 17:28
                        pewnie nie tylko ja...
                        ;c)
                        • Gość: Tygiel... sorry, nie nadążam..., przerasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 17:31
                          Podłączyłeś się pod Kazimierz, piszesz krótko, żyjesz krótko co jeszcze?
                          • peteen gigantycznie przerasta... 08.12.03, 17:39
                            krótko, powiadasz...
                            bo widzisz, nie zawsze długo znaczy mądrze...
                            i powiadasz jeszcze, żem "podłączył się do Kazimierza"...
                            no pewnie że tak ! a z jaką dumą !
                            ;c)
                          • Gość: pekol Re: sorry, nie nadążam..., przerasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 19:20
                            choć inteligentny toś dziwny jak cię zrozumieć ateisto, moze wroc do Pana
    • Gość: Tygiel... Np. ma wyrosnąć biochemiczka, która bez skrupuły.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 20:16
      będzie wydzierać to co boskie na chwałę ludzkości. Pytanie jest jasne od
      jakiego przedszkola ma zacząć? Rodzice robią swoje. Jaką skończyć szkołę w
      Krakowie, uczelnię , gdzie podjąć pracę! Co powiecie, że Kraków daje takie
      możliwości?
    • Gość: Memento mori Szukam przedszkola bez zajęć z religii, synu twoj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 20:56
      Synu twoja prośba zostanie wysłuchana, kościół jest wieczny, czekaj!
      • trudny2002 Przestań narzekać 09.12.03, 21:02
        Nie pasują przedszkola to nie chodź tam i już.
        Potrzebujesz wychowania w jakimś klimacie, to w takim klimacie zatrudnij
        opiekunkę czy nianię zwał jak zwał. jak be dzioe fajna to zajmie się i
        dziecieciem i pewnie nie jedynie. Będziesz miał wszystko na miejscu tak jak
        chcesz tak jak lubisz.
        Nie czytałem tego wszystkiego po Twoim pierwszym poście więc jeśli jesteś
        kobitka, to miast niani zatrudnij sobie chłopa i tyle.
        Proste i bzdura, ze potrzeba do tego konsultacji.
        Chcesz o światopoglądzie takim a takim szukasz miedzy takimi i takimi. czego
        jeszcze potrzebujesz?
        Chyba, ze Ty szukasz przedszkola dla siebie...to zmienia postać rzeczy i jak
        jesteś kobitka to rad się zajmę . Niedrogo i ku uciesze.
        trudny
        • Gość: henio56 Ateisto, te czarne wrony i kruki próbują zrobić z IP: *.comnet.krakow.pl 10.12.03, 11:36
          Ciebie zrobić wariata.Wszystkie przedszkola są opanowane przez czarna zarazę.
          Gdyby którakolwiek kierowniczka sie zburzyła, leci z posady, tak samo jest w
          szkołach gdzie rządzą katecheci.Ja też jestem ateistą i krew mnie zalewała jak
          moją córkę na lekcję prowadzałem z ul.Wileńskiej do zagrzybionych piwnic
















          [[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[/zul.Wileńskiej musiałem prowadzić
          dziecko na lekcjedozagrzybiałych piwnic
          • peteen kra, kra kra... 10.12.03, 11:39

          • Gość: henio56 Re: Ateisto, te czarne wrony i kruki próbują zrob IP: *.comnet.krakow.pl 10.12.03, 12:06
            domu katechetycznego przy ul.Dobrego Pasterza /nawet nazwy ulic w większości
            dotyczą krk/ górne partie tego domu zajmowali kiecmani.Mieszkam obok SP 95
            w której uczy sie druga córka. W czwartej klasie na j.polskim uczy się doktryny
            sekty katolickiej,wpajane ma do głowy,że największym autorytetem na świecie jest
            jp2.I to ma być szkoła świecka, zgroza. Myślę,że po wejściu do UE zdecydowanie
            ukróci się wpływy tej sekty.Przepraszam za post w dwóch częściach, ale pierwszy
            wbrew mojej woli wysłał mój kot który wlazł na klawiaturę. Ciekawe czy nazwa
            Kra ków nie pochodzi od kra,kra kra czarnych ptaszków.
            • peteen kra, kra, kra... 10.12.03, 12:22
              peteen sekciarz
            • Gość: Misiek Czarny kot na klawiaturze - ale jaja!!!!!!!!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.12.03, 15:15
              To ty zgorzkniała istoto czerpiesz natchnienie z czarnego kota? Pasuje to do
              twojego chorego z nienawiści umysłu. Ja bym się też pewnie załamał, mając tylu
              obcych wokół siebie. Ale to można leczyć. Medycyna dzisiaj czyni cuda. Ależ się
              ubawiłem :-))))))))))
              • Gość: teze Nienawiść na klawiaturze - ale jaja!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 15:38
                Przecież pyta grzecznie o to przedszkole, Ty się jeszcze dużo musisz uczyć. Mam
                b
              • Gość: henio56 Re: Czarny kot na klawiaturze - ale jaja!!!!!!!!! IP: *.comnet.krakow.pl 11.12.03, 00:17
                głupi się zawsze cieszy, a kot jest rudy
                • Gość: Elka Re: Czarny kot na klawiaturze - ale jaja!!!!!!!!! IP: *.tnt2.penrith.au.da.uu.net 11.12.03, 09:51
                  Ciekawe sa te dyskusje religijne w Polsce. Co maja powiedziec mieszkancy
                  np.Australii. Wlasnie wszyscy wszystkim zaczynaja "skladac "zyczenia swiateczne.
                  Mowimy" Merry Christmas "do: buddysty, ateisty, muzulmanina,hindu itp itd.
                  Kazdy odpowiada na to "haslo". Bo jak to inaczej nazwac. Moze i lepiej kiedy
                  dzieci sa "narazone" na wplywy religijne a nie np. sexual abuse. Mam nadzieje
                  ze wiecie o czym mowie. Religia nie powoduje az tak wielkich uszkodzen
                  psychicznych ale zeby to zrozumiec i przeanalizowac trzeba troche dluzej pozyc
                  i pobywac w innych srodowiskach. Martwcie sie wiecej zeby wasze dzieci byly
                  zdrowe, wyksztalcone i mialy otwarty umysl na wszystkie religie i byly
                  tolerancyjne.Itd, itp. Nie ma co rozwlekac tematu. Religia, wierzenia czy nie ,
                  jesc czy sie odchudzac, pic wodke czy mleko, co za roznica. Zeby tylko ludzie
                  szanowali sie wiecej nawzajem moze wtedy nie byloby wojny na swiecie.
                  No ale moze Polakom na tym nie zalezy, juz dawno zapomnieli.... Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka