Dodaj do ulubionych

Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi!

27.05.09, 22:40
Rowerzyści zjedźcie z chodników!
Obserwuj wątek
    • Gość: Marian chcą praw, ale sami do prawa stosować się nie chcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 23:06
      Dziennie jestem świadkiem kilkudziesięciu przypadków łamania przepisów przez
      krakowskich rowerzystów. W wielu przypadkach ryzykują własnym życiem oraz
      zdrowiem psychicznym kierowców, którzy o mało co mieliby ich na sumieniu, gdy
      np. dwóch bezmyślnych cyklistów wypada z dużą prędkością z jednokierunkowej
      (oczywiście jadąc pod prąd, jak to mają w zwyczaju) na ruchliwą ulicę. A dziś
      rano byłem słownie (cyt. "ruszże du*ę") ponaglany przez młodą kobietę pchającą
      się na rowerze wąskim chodnikiem (który, jak nazwa wskazuje, służy do chodzenia)
      na ul. Meiselsa.
      • Gość: idze idze Re: chcą praw, ale sami do prawa stosować się nie IP: *.chello.pl 27.05.09, 23:08
        no i co Marian,
        rozpłakałeś się, jak Cię młoda kobieta ponagliła
        • ondskan Re: chcą praw, ale sami do prawa stosować się nie 27.05.09, 23:14
          Nie ma co uogólniać. Niech każdy trzyma się swojego miejsca i nie będzie problemu. Proponuję zacząć od siebie.
        • Gość: qwerty Młoda kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 22:27
          zapłaci za prostowanie pogiętych szprych tyle samo, co stary mężczyzna. Dlatego dobrze jest mieć w ręce coś niewinnego, co świetnie wchodzi w szprychy. W sytuacjach konfliktowych wywalam się na rowerzystów natychmiast (90 kg) i proszę o telefon na policję w razie pretensji. Dobrze jest obfotografować komórką. Chodnik to nie ścieżka rowerowa, ale obszar na którym pieszy ma pierwszeństwo BEZWZGLĘDNE.
          Jazda pod prąd? Staję w poprzek, aż się zejdzie z rowerku i wejdzie piechotką między samochody.
          W razie kolizji to oczywiście ja będę winien, bo jadę dużym i ciężkim stalowym pudłem, a to , że mały i lekki wymusił pierwszeństwo?
          Mam może brać na siebie humory , muchy w nosie i dąsy Pani Sędzi lub Pana Sędziego?
          Otóż nie.
      • Gość: krolmrowek Re: chcą praw, ale sami do prawa stosować się nie IP: *.ghnet.pl 28.05.09, 12:54
        W niektórych miejscach debilne rozplanowanie ścieżek rowerowych wręcz wymusza
        jazde po chodniku. Np. jadąc ze Starego Miasta na Nowa Hute: najpierw jedziemy
        ul.Lubicz, potem wjeżdzamy na ścieżkę rowerową która w kierunku al. Jana Pawła
        II prowadzi nas na skos pod rondem mogilskim, a zaraz za rondem ścieżka nagle
        sie kończy... I pozostaje albo jazda chodnikiem albo.... jechanie droga
        dwupasmowa pod prąd, bo chcemy jechac na Nowa Hute, ale właśnie znajdujemy się
        na lewej stronie drogi, odzieleni płotkiem od prawej...
      • barnacle.bill.the.sailor Re: chcą praw, ale sami do prawa stosować się nie 28.05.09, 13:27
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > A dziś rano byłem słownie (cyt. "ruszże du*ę") ponaglany przez młodą kobietę

        Skoro tak się napraszała, to bym ją wyruchał... ;)))
        • Gość: ko-yama Re: chcą praw, ale sami do prawa stosować się nie IP: *.vsoft.pl 28.05.09, 15:54
          Wulgarny cham.
          • barnacle.bill.the.sailor Życzenie damy jest dla mnie rozkazem ! 28.05.09, 16:31
            ;-P
    • Gość: Susel Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.76.classcom.pl 27.05.09, 23:08
      a ja to bym chciala, zeby rowerzysci nie jezdzili pod prad jednokierunkowa
      sciezka rowerowa na ulicy kopernika! bo jak co dzien tamtedy jezdze na rowerku
      to zawsze ktos taki sie trafi i sie robi niebezpiecznie, zwlaszcza dla tych co
      pod prad jada, bo ja nie mam gdzie zjechac a samochod tez nie! czyż ne klopit?
    • Gość: marcin Kierowcy, zjedźcie z chodników! IP: *.76.classcom.pl 27.05.09, 23:09
      Wtedy spychani na drogę rowerową piesi np. na uli. Wita Stwosza, nie
      będą musieli po niej chodzić.
    • Gość: Tomek Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.multi-play.net.pl 27.05.09, 23:11
      Oczywiście, zgadzam się, by nie wchodzić sobie w drogę - ale skoro
      piesi nie powinni chodzić po trasie rowerowej, to bardzo proszę, by
      uszanować chodnik dla pieszych, a nie, idąc chodnikiem,
      niejednokronie musze schodzić na trawnik, by przepuścić rowerzystę -
      bez przesady... Nie robie tego z grzeczności - oj nie... robię to
      tylko i wyłącznie z uwagi na bezpieczeństwo, gdyż niekiedy
      rowerzyści jeżdżą jak szaleńcy....
    • Gość: borewicz ja zawsze bede chodzil tak jak mi sie chce IP: *.autocom.pl 27.05.09, 23:15
      i jezeli droga rowerowa bedzie razem z chodnikiem to bede mial to
      gdzies tylko chodzil tak jak mi sie podoba i caly czas tak robie
      (tak samo tez korzystam z przejazdu dla rowerow na swiatlach gdy nie
      ma przejscia dla pieszych), bo nie bede sie poddawal temu, ze jakis
      kretyn wymyslil se droge rowerowa razem z chodnikiem dla pieszych i
      to jeszcze w miejscach gdzie chodnika jest wyjatkowo waski
      • Gość: Biker/Driver Re: ja zawsze bede chodzil tak jak mi sie chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 23:20
        No to się nie zdziw, jak któregoś dnia poczujesz bieżnik między
        pośldkami! :-)Mozesz mieć potem kłopot z siedzeniem "gdzie-mi-się-
        chce"
        • Gość: rowerzysta Re: ja zawsze bede chodzil tak jak mi sie chce IP: *.chello.pl 27.05.09, 23:43
          Jak w ciebie wpadne to potem nie miej pretensji, a jeżdze szybko.
      • Gość: Lee Re: ja zawsze bede chodzil tak jak mi sie chce IP: *.interia.pl 18.06.10, 09:52
        Życzę ci tylko żeby albo ktoś ci w końcu wjechał w du** (i to będzie tylko i
        wyłącznie twoja wina) albo kilka razy z rzędu dołapała cię straż miejska!
    • Gość: egon Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.cus.pl 27.05.09, 23:16
      kiedyś w tym kraju wszyscy wszystkich uszanują !!! ... i to będzie
      tragedia !
      nikt nikomu nie powie ruszże dupe, nikt nikogo nie obejedzie w
      niewybrednych słowach, nikt nikomu nie pokaże ze jest lepszy
      cwaniak ... tragedia !
    • pj.pj Rowery, zjedźcie z chodników!!! 27.05.09, 23:35
      Najpierw rowery z chodników, bo to jest problem poważniejszy i bardziej
      niebezpieczny, chociażby dlatego, że chodników jest więcej, a poza tym
      rowerzyści są groźniejsi dla pieszych (doświadczyłam na własnej skórze,
      rowerzystka uciekła) niż piesi dla rowerzystów.

      Ale jest jeszcze jedna strona medalu - notoryczne olewanie ścieżek przez
      rowerzystów, zwłaszcza na ul. Krupniczej. No i idiotyzm na Kopernika czyli
      ścieżka jednokierunkowa - efekt jest taki, że obie strony ulicy są blokowane
      przez rowerzystów.
      • Gość: zzaa Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.ds14.agh.edu.pl 27.05.09, 23:46
        > Ale jest jeszcze jedna strona medalu - notoryczne olewanie ścieżek przez
        > rowerzystów, zwłaszcza na ul. Krupniczej. No i idiotyzm na Kopernika czyli
        > ścieżka jednokierunkowa - efekt jest taki, że obie strony ulicy są blokowane
        > przez rowerzystów.

        Co ty pie...sz?
        • Gość: le bleu Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.autocom.pl 27.05.09, 23:50
          co to znaczy: "pie...sz" ???
      • Gość: wruk pj genialna jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 23:48
        pj.pj napisała:

        > No i idiotyzm na Kopernika czyli
        > ścieżka jednokierunkowa - efekt jest taki, że obie strony ulicy są
        > blokowane
        > przez rowerzystów.

        Dokładnie taki sam "idiotyzm" jest wszędzie na zachodzie. No, ale pj.pj
        niezawodna trollica jak zwykle musi paszcze otworzyć :-)
      • Gość: buraczek Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 08:41
        Wiem że komentarze w internecie często są bezsensowne, ale takiego
        bełkotu jeszcze nie czytałem!
        • Gość: ko-yama Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.vsoft.pl 28.05.09, 09:55
          proszę nie karmić trolli
      • Gość: pieszy,cyklista Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.wlan-117-137.betanet.pl 28.05.09, 10:57
        gdyby przy każdym chodniku była ścieżka to nie musiałbym po nim
        jeździć, ponadto na niektórych chodnikach można
        • flamengista liczy się to JAK się jeździ 28.05.09, 11:27
          W latach 80-tych ścieżek nie było, co nie przeszkadzało nikomu w jeżdżeniu po
          chodnikach.

          Tylko wtedy nie widziałem rowerzystów pędzących po chodniku, nie zważających na
          nic i na nikogo.

          A teraz niestety widzę.
        • Gość: Lee Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.interia.pl 18.06.10, 09:59
          Dokładnie! niestety ścieżki w Krakowie rozłożone są bezsensownie a po ulicy ja
          osobiście nie mam ochoty jeździć bo kierowcy to wariaci którzy tym bardziej z
          rowerzystami się nie liczą(bo w końcu są więksi :/)
          bi.gazeta.pl/im/7/6696/m6696077.jpg - mapa ścieżek w Krakowie i może ktoś
          mi wyjaśnić po jakiego grzyba te przerwy w ścieżkach? nie ma ani jednej ciągłej
          trasy którą można by dojechać z jednego końca Krakowa na drugi :/
      • Gość: Lee Re: Rowery, zjedźcie z chodników!!! IP: *.interia.pl 18.06.10, 09:47
        Rowerzyści są niebezpieczniejsi? ja na co dzień spotykam się ze starymi babami
        które ni z tego ni z owego wyskakują mi na ścieżkę rowerową nawet nie patrząc
        czy ktoś tamtędy nie jedzie, chociaż wczoraj miałam jeszcze lepszą sytuacje:
        jadę sobie ścieżka a kolo ścieżki mamusia z takim powiedzmy 2-letnim brzdącem i
        puszcza mu bańki w stronę ścieżki a to dziecko co minutę tam wbiega to, że
        musiałam gwałtownie zahamować żeby nie potrącić dziecka mamusia się ani nie
        przejęła i ani myślała żeby dziecko w ogóle wziąć stamtąd :/
        Ludzie pomyślcie czasem trochę, fakt jeździ się chodnikiem(mnie też się zdarza
        ale to z powodu tego że ścieżki też kończą się nieraz tak bezsensownie że nie ma
        wyboru) ale ja przynajmniej respektuję to, że piesi mają tam pierwszeństwo i
        jadę tak żeby nikomu nie przeszkadzać więc wy piesi też spróbujcie coś ze sobą
        zrobić!!!
    • Gość: krakus Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 23:40
      Niech sobie rowerzysci jezdza po swoich sciezkach, i tutaj ich wspieram.
      Natomiast kodeks drogowy powinien ich calkowicie wykluczyc z drog przeznaczonych
      dla samochodow. Nie ma tego w zadnym kraju w Europie. Rowerzysta jadacy swoim
      slimaczym tempem i blokujacy szereg samochodow stanowi zagrozenie dla samego
      siebie, jak i pozostalych uczestnikow ruchu.
      • Gość: wruk ale zebrało sie schoizoli :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 23:49
        Gość portalu: krakus napisał(a):

        > Natomiast kodeks drogowy powinien ich calkowicie wykluczyc z drog
        > przeznaczonych
        > dla samochodow. Nie ma tego w zadnym kraju w Europie.

        Pigułki zażyć, a nie pisać na forum!
      • Gość: wirt Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.autocom.pl 28.05.09, 00:09
        To jeśli nie ma drogi dla rowerów to po czym mają jechać, trawnikiem?
        Chodzenie po ścieżce nie może być usprawiedliwione jeżdżeniem rowerzystów po chodnikach. Łamanie prawa w odwecie za łamanie prawa przez drugą stronę jest wciąż i tak samo łamaniem prawa.
        "Dopóki samochody nie przestaną parkować na chodnikach i rozjeżdżać pieszych na przejściach, to ja będę chodził środkiem ulicy" - ot, takie rozumowanie.
      • Gość: sinpantalones Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.205.219.87.dynamic.jazztel.es 28.05.09, 00:32
        >>Nie ma tego w zadnym kraju w Europie

        Podlaskie to nie jest zagranica...

        A jezeli chodzi Ci o to, jak jest w Europie, to i owszem, po ulicach
        rowerzysci jezdza i nikt im z tego powodu problemow nie robi.
      • Gość: buraczek Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 08:47
        No pewnie! Wykluczyć rowerzystów z ulic przez zapuszkowanych
        kierowców. Wykluczyć rowerzystów z chodników przez pieszych. A po
        ścieżkach rowerowych będą chodzić matki z wózkami i wujkowie z
        psami. Przyznacie - bardzo mądre?!
      • majself Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! 28.05.09, 08:56
        Bardzo dobry pomysł - tylko jest kilka "ale".

        Faktycznie rowerzysta jadący po ulicy obok samochodów naraża swoje życie. Dzieje
        się tak zwykle z winy kierowców, którzy zapominają, czego ich na kursie uczyli
        (że rower się omija, a nie jedzie jak baran prosto). Jednak wykluczenie rowerów
        z ulic wymagałoby wpuszczenia ich na chodniki - gdzie zaczną stwarzać zagrożenie
        dla pieszych - lub też wyposażenia ich w skrzydła, na których będą pokonywali
        dystanse pomiędzy ścieżkami rowerowymi.

        Naprawdę łatwiej byłoby zrobić porządną sieć ścieżek rowerowych, wtedy każdy
        sobie będzie jeździł po swoim.
    • Gość: gość portalu Dlaczego piesi nie chodzą po jezdni? IP: 212.76.37.* 28.05.09, 00:43
      Dlaczego piesi nie chodzą po jezdni? Przecież nie dlatego, że szanują przepisy
      ruchu drogowego. Trzymają się od jezdni z daleka, bo boją się samochodów. Jedyny
      sposób, żeby przestali chodzić po drogach rowerowych, to sprawić, żeby nauczyli
      się też bać rowerów. Każdy rowerzysta, który zobaczy pieszego na drodze
      rowerowej, nawet jeśli to będzie staruszka lub matka z dzeckiem, powinien z
      pełną prędkością w pieszego wjechać, wytłumaczyć mu, dlaczego to zrobił, i
      pojechać dalej. Po jakimś czasie powinno zadziałać.
      • Gość: Antek Re: Dlaczego piesi nie chodzą po jezdni? IP: *.ramtel.pl 28.05.09, 02:00
        Świetny pomysł. A każdy kierowca samochodu, który zobaczy, że
        rowerzysta zamierza włączyć się do ruchu bez zatrzymania się,
        powinien nie zwalniać ani nie zatrzymywać się, tylko powinien z
        pełną prędkością w rowerzystę wjechać, wytłumaczyć mu, dlaczego to
        zrobił, i pojechać dalej.
      • Gość: tt Re: Dlaczego piesi nie chodzą po jezdni? IP: 217.147.104.* 28.05.09, 09:34
        Albo jeszcze inaczej. Każdy pieszy widząc rowerzystę na chodniku (nawet matkę z
        dzieckiem) powinien wziąć pałę i z pełną mocą przywalić w twarz. Potem podejść i
        wytłumaczyć dlaczego to zrobił i pójść dalej.
        Gratuluje filozofii Kalego. Żal mi takich jak ty.
      • flamengista dlaczego rowerzyści nie jeżdżą autostradami? 28.05.09, 10:54
        Przecież nie dlatego, że szanują przepisy ruchu drogowego. Trzymają się od
        autostrady z daleka, bo boją się samochodów.

        Dlaczego więc rowerzyści jeżdżą bezkarnie ścieżką dla pieszych, mimo że parę
        metrów dalej jest ścieżka rowerowa? Bo w odróżnieniu od samochodów, pieszych się
        nie obawiają.

        Jedyny sposób, żeby przestali chodzić po drogach dla pieszych, to sprawić, żeby
        nauczyli się też bać pieszych.

        Każdy pieszy, który zobaczy rowerzystę na drodze wyłącznie dla pieszych,
        powinien z pełną premedytacją walnąć w rowerzystę kijem. A następnie
        wytłumaczyć mu, dlaczego to zrobił, i pójść dalej.

        Po jakimś czasie powinno zadziałać.

        Jak widzisz - na głupie posty można równie "błyskotliwie" odpowiedzieć;)
        • tbarbasz Re: dlaczego rowerzyści nie jeżdżą autostradami? 28.05.09, 11:16
          Ależ jeżdżą autostradami! (choć przyznaję - grzecznie po pasie awaryjnym)
          Weź choćby "obejście autostradowe" Krakowa.
          NB. Pieszych na polskich autostradach też spotykałem i okoliczną "młódź"
          celującą z wiaduktów w samochody przejeżdżające pod nimi (na szczęście tylko
          pluli ;) ) również.
          Wieszcz pisał: "A to Polska właśnie..."
    • madejp Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! 28.05.09, 03:52
      I jak zwykle sporo emocji. A mnie się wydaje, że to dlatego, że mamy kulawe
      przepisy. Bo dlaczego nie można jeździć chodnikiem? Bo to niebezpieczne? Jeśli
      tak, to z przepisów wynika, że niebezpieczne jest tylko jak samochody jeżdżą po
      ulicy wolniej niż 50km/h. Jak jeżdżą szybciej to jazda po chodniku już jest
      dozwolona (i nic nie ma o pierwszeństwie pieszych!) o ile chodnik ma więcej niż
      2 m (czyli pasuje jeździć jeszcze z metrem, bo taki chodnik nie jest specjalnie
      oznakowany, a co jak ma tylko 1.95 m? ;) ).

      A tak serio, może zacząć kampanie, o zmianę przepisów kodeksu drogowego
      dotyczących rowerów? Moje postulaty:
      1. Zabrać wszystkie przepisy dotyczące jazdy na rowerze w jeden artykuł -
      jeździć na rowerze może każdy bez żadnego egzaminu, wiec chyba warto, żeby
      przepisy te były łatwe do znalezienie i zrozumienia.
      2. Zezwolić na jazdę rowerów po chodniku *z bezpieczną prędkością*, z
      zaznaczeniem, że bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy - jazda po chodniku nie
      jest niebezpieczna. Niebezpieczna jest szybka jazda. Poza tym jak widać, obecny
      przepis jest martwy. No bo postawmy się w roli strażnika - ma karać kogoś
      jadącego spokojnie rowerem (a wbrew temu co tu się pisze, większość jeździ
      spokojnie), gdy wciąż ścieżek jest ja na lekarstwo a wiele dróg mamy tak
      genialnie zaprojektowanych, że rowerzysta będzie tam spowalniał ruch.
      3. Dopuszczenie ruchu pod prąd na ulicy jednokierunkowej o ile osobno nie jest
      to zabronione albo przynajmniej dopuścić taką sytuacje po specjalnym oznakowaniu.

      P.S. I jeszcze taka sugestia do dziennikarzy - może by tak spytać jakiegoś
      psychologa/socjologa o to, skąd tyle emocji między rowerzystami i pieszymi oraz
      rowerzystami i kierowcami, i machnąć o tym artykuł? :)
      • Gość: AC Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: 81.21.194.* 28.05.09, 08:06
        Dokładnie tak - ja jeżdżę czasem po chodnikach, bo na przykład obok jest Aleja
        Mickiewicza, po której mkną autobusy i samochody. Tak jest po prostu
        bezpieczniej. Jednocześnie jednak ZAWSZE ustępuję pieszym, jeżdżę wolniutko i
        ostrożnie. I wbrew temu, co tu się pisze, większość rowerzystów też tak robi.
        Jeśli nie - należy ukarać z całą surowością.
        A z pieszymi na ścieżkach rowerowych jest tak, że ZAWSZE obok jest chodnik, więc
        to, że pojawiają się tam, gdzie powinny jeździć rowery wynika tylko i wyłącznie
        albo z głupoty, albo z chamstwa, albo ze złośliwości.
      • annniii Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! 28.05.09, 08:51
        Popieram. Karanie rowerzystów za jazdę po chodniku będzie miało uzasadnienie dopiero wtedy, kiedy da się im alternatywę w postaci ścieżek rowerowych. Teraz mając wybór - chodnik albo droga wybieram chodnik. Przede wszystkim ze względu na własne bezpieczeństwo.
        • Gość: Antek Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ramtel.pl 28.05.09, 13:16
          annniii napisała:

          > Popieram. Karanie rowerzystów za jazdę po chodniku będzie miało
          > uzasadnienie dopiero wtedy, kiedy da się im alternatywę w postaci
          > ścieżek rowerowych. Teraz mając wybór - chodnik albo droga
          > wybieram chodnik. Przede wszystkim ze względu na własne
          > bezpieczeństwo.

          A co ma do wyboru pieszy, który też troszczy się o swoje
          bezpieczeństwo - skoro na ulicach samochody, a na chodnikach rowery?
      • majself Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! 28.05.09, 09:01
        madejp napisał:

        > No bo postawmy się w roli strażnika - ma karać kogoś
        > jadącego spokojnie rowerem (a wbrew temu co tu się pisze, większość jeździ
        > spokojnie), gdy wciąż ścieżek jest ja na lekarstwo a wiele dróg mamy tak
        > genialnie zaprojektowanych, że rowerzysta będzie tam spowalniał ruch.
        Plus wielu kierowców nic sobie nie robi z ograniczenia do 50 km/h. Wiem co
        mówię, mieszkam na Ruczaju, notorycznie jeżdżę tu po chodniku, bo te bardziej
        uczęszczane ulice są po prostu niebezpieczne. Jeżdżę powoli, uważam na dzieci,
        pieski, kobiety w ciąży i inne takie, i oczy mam dookoła głowy, żeby się nie
        musieć ewentualnie policjantom tłumaczyć, dlaczego wolę zachować zdrowie i życie
        zamiast 50 zł w portfelu.
      • Gość: gniewko_syn_ryba Madeju, doucz się: IP: *.autocom.pl 28.05.09, 13:43
        madejp napisał:

        > Jak jeżdżą szybciej to jazda po chodniku już jest dozwolona (i nic nie ma o
        pierwszeństwie pieszych!)

        Art. 33.

        1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów
        lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla
        rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
        ustępować miejsca pieszym.
    • Gość: ? Ja może trochę offtopi o parkowaniu rowerów na cho IP: 77.236.12.* 28.05.09, 05:17
      Ja może offtopic o parkowaniu rowerów na chodnikach...
      /bo się skarżą rowerzyści że samochody stoją na drogach
      dla rowerów co zresztą jak najbardziej jest prawdą/

      :-)

      stanęła sobie rowerzystka na chodniku w poprzek rowerem
      całkowicie go blokując...

      i sobie rozmawiała przez telefon...

      na moją grzeczną uwagę że chcę przejść
      i tak w ogóle zatrzymując swój pojazd na chodniku
      powinna zostawić te 1,5 metra chodnika swobodnego...
      /CHYBA???/

      bluznęła taką piękną wiązanką przekleństw
      typu "sp..alaj chamie" że hohohoho... :-)

      tak że chyba kierowcy mogą parkować swoje stalowe rumaki
      na drogach dla rowerów /DROGACH - to do pani Ałtorki
      cały czas mam nadzieję że dzielna autorka artykułów o ruchu
      drogowym przyjmie do swojego rozumku te pojęcie :-)/


    • tbarbasz Co się dzieje!? 28.05.09, 06:49
      "Poczujesz bieżnik między pośladkami..." !!!
      Rowerzyści nie są problem. Większość z nich jeździ normalnie.
      Piesi też nie są problem - w końcu każdy z nas staje się kiedyś pieszym!
      Normalni kierowcy samochodów też nie stanowią problemu.
      Problemem są niekulturalni piesi, którzy uważają, że droga rowerowa to nowy,
      równy i szeroki chodnik, nawiedzeni rowerzyści, którzy po chodniku dla pieszych
      jadą 40 km/h w "amoku opętańczym", kierowcy, którzy jadą 100 km/h po Opolskiej
      lawirując wężykiem pomiędzy pasami i stawiający samochody gdzie popadnie...
      Ale gdy jadący chodnikiem 40 km/h "rowerowy talib" wpada na jezdnię (oczywiście
      po przejściu dla pieszych) z pełną prędkością to ma pretensje do całego świata
      (bo przepis zabraniający tego jest dla niego "nieżyciowy"). Za to "rowerowy
      talib" drze się w niebogłosy na "moto-taliba", że "jedzie stówę i nie
      przestrzega przepisów" (które "mototalib" też oczywiście uważa za "nieżyciowe")...
      Droga rowerowa to nie tor kolarski - zwłaszcza jak sąsiaduje z chodnikiem.
      "Kierujący pojazdem obowiązany jest dostosować prędkość..." Czyżby ta zasada nie
      dotyczyła rowerzystów?
      Przykład - deptak przy Błoniach - dzieci się bawią, ludzie chodzą, psy
      biegają... W końcu to miejsce rekreacji. Ale "talib rowerowy" wkłada nos w
      kierownicę i pedałuje nie widząc niczego poza przednim kołem. Bo on jest na
      drodze rowerowej i ma prawo! To dlaczego ja nie mogę (i nie chcę) swoim autem
      jechać po przyległej ulicy 3 maja 250 km/h? (od razu komentarz dla "*-talibów" -
      mam auto, które tyle "wyciąga"). Bo to wyklucza rozsądek. Co innego autostrada w
      Niemczech.
      A kultura wypowiedzi o "bieżniku między pośladkami" lub "rysowaniu kluczem
      karoserii" wystawia najlepsze świadectwo "rowerowym talibom". Gorzej, gdy tak
      jak ostatnio na Błoniach poleje się krew.
      Pisałem w innym wątku - w Polsce rowerzyści spowodowali w Polsce ok. 2300
      wypadków i zabili (tak, zabili) 243 osoby. Motocykliści tylko 953 wypadki i 156
      zabitych. Piesi spowodowali 6900 wypadków!

      Daje do myślenia (www.policja.pl - raport "Wypadki drogowe w Polsce w 2007 r.)
      • Gość: mp Re: Co się dzieje!? IP: *.devs.futuro.pl 28.05.09, 08:23
        Rowerzyści spowodowali 2300 wypadków, w których zginęło ("a nie
        zabili") 243 osoby. Prawie wszyscy to rowerzyści. W 2008 rowerzyści
        zabili dwóch pieszych i dwóch rowerzystów.

        Często policja, gdy nie ma oczywistości winy uznaję winę rowerzysty,
        który już nie żyje, by "nie niszczyć życia" kierowcy, który np.
        wyprzedzał w nieprzepisowej odległości, a rowerzysta omijał
        studzienkę. Wina ewidentnie kierowcy, ale w statystykach rowerzysty.

        Ile rowerzystów ginie z własnej winy na drogach to już wiesz. Ja
        prawie nigdy nie jeżdżę po chodniku, a jeśli nawet jestem zmuszony
        (Opolska) to czuję się jak intruz.

        Ja robię rocznie po samym mieście 6000km (wiele więcej poza miastem)
        i czuję się pewnie na rowerze - zawsze kontakt wzrokowy, głośny
        klakson, oślepiające kierowców PowerLedy. Jednak wiele moich
        znajomych (szczególnie kobiet) boi się jeździć po ulicy, bo: KIEROWCY
        ŁAMIĄ PRZEPISY WYPRZEDZAJĄC W NIEPRZEPISOWEJ ODLEGŁOŚCI. I tu cały
        problem. Gdyby kierowcy jeździli przepisowo, rowerzyści natychmiast
        przenieśliby się z chodników na szosę.


        Co do kierowców:
        Ja np. mimo, że lubię jeździć z prędkością około 35 km/h jeżdżę około
        26 km/h - czyli prędkością, z której jestem w stanie wyhamować, gdy
        ktoś wymusza pierwszeństwo. Kierowcy nie są przyzwyczajeni, że
        rowerzysta może poruszać się szybciej od samochodów i nie zdają sobie
        sprawę, że na cienkich oponach nie jest w stanie wyhamować z 35 km/h
        na odcinku dwóch metrów. I w ten sposób jeżdżę wolniej niż bym mógł i
        utrudniam życie kierowcom.
        • tbarbasz Re: Co się dzieje!? 28.05.09, 09:13
          Problemy stwarza stosunkowo niewielka liczba ludzi. Pisanie "kierowcy to",
          "rowerzyści tamto" a "piesi to..." jest bezprawnym wnioskowaniem indukcyjnym.
          Napisałem - problem jest z "talibanem" i to nie tylko rowerowym. Jest on
          nieliczny, acz hałaśliwy i psuje wszystkim opinię - rowerzystom, motocyklistom,
          samochodziarzom i pieszym też.
          Większość kierowców jeździ w miarę przepisowo - coraz rzadziej wyprzedzają
          rowery "na siłę", coraz częściej się zdarza (choćby wczoraj widziałem dwa
          przypadki), że samochód zatrzymał się, aby przepuścić pieszego przechodzącego
          poza przejściem, rowerzyści nawet jak jadą obok siebie,, to słysząc samochód
          "zmieniają szyk" na wężyk...
          Rower (jak i motocykl czy samochód) to środek komunikacji - ale powinien dawać
          frajdę. Powinniśmy więc po pierwsze przestać na siebie warczeć i starać się nie
          dopuszczać do sytuacji, w których giną lub są poszkodowani ludzie. Tu żarty się
          kończą. Sam dobrze wiesz, że rower jadący naprawdę szybko nie jest prosty do
          opanowania - a nasze ulice obfitują w studzienki i dziury na prawym pasie przy
          krawężniku. Ty masz ogromne doświadczenie (choć widziałem, jak zawodowy kolarz
          na "Giro" nie zdołał się "wyrobić" w pozornie prostej sytuacji) - ale nie
          wszyscy takim doświadczeniem dysponują. Jak niedoświadczonego gostka zaskoczy
          studzienka, to ten 1 m odstępu przy wyprzedzaniu go samochodem to ZA MAŁO!
          Dziecko na deptaku też może wpaść znienacka na pas dla rowerów. Przepisy są
          ważne - ale uważać trzeba sam wiesz.
          • Gość: mp A przyznam, że się poprawia IP: *.if-pan.krakow.pl 28.05.09, 11:00
            Fakt faktem, kultura się poprawia.

            I przyznam, że tylko albo aż około 1-2% kierowców wyprzedza w mocno
            niebezpiecznej odległości.

            Gdy jadę odwiedzić rodzinę (180km od Krakowa) to w ciągu 6-7h drogi
            wyprzedza mnie około tysiąca samochodów, co oznacza, że jest to około
            15 niebezpiecznych sytuacji, gdzie moment mojej nieuwagi oznacza
            kaplicę. Tam i powrót to 30 niebezpiecznych sytuacji. Taka trasa raz
            w miesiącu, to w ciągu roku ponad 300 niebezpiecznych sytuacji. Moim
            zdaniem ciągle za dużo. 300 zagrożeń życia na 4000km rocznie na
            samych dojazdach do rodziny. Ciągle za dużo, co powoduje
            generalizację.

            pzdr
          • flamengista niestety, problem jest powszechny 28.05.09, 11:03
            wbrew twoim optymistycznym tezom nie dotyczy mniejszości.

            Przejdź się na ścieżkę rowerową na Dąbiu (fragment przy Białusze, za kościołem).
            Stań na ścieżce dla pieszych, która jest wydzielona i odseparowana od ścieżki
            rowerowej 5-metrowym pasem zieleni (w niektórych miejscach nawet szerszym).

            I przeprowadź prosty eksperyment:
            - policz ilu rowerzystów przestrzega przepisy i jedzie ścieżką dla rowerów;
            - policz ilu łamie przepisy i jedzie ścieżką dla pieszych;
            - policz ilu z tych, co łamią przepisy jedzie ścieżką dla pieszych pełną
            prędkością, na którą pozwala siła ich mięśni i przerzutka.

            W sumie nie musisz tego robić;) Ja ci odpowiem. Blisko 50% olewa przepisy, a
            spośród nich ok. 60% jedzie pełną prędkością. Ścieżką przeznaczoną wyłącznie dla
            pieszych, na której staruszki wyprowadzają swoje kundelki, albo co gorsza
            rodzice idą ze swoimi małymi dziećmi.

            Problem sygnalizowałem na tym forum ze sto razy, do straży miejskiej też
            dzwoniłem i nic. Rozumiem, że musi tam dojść do tragedii by ktoś zareagował. Ja
            w każdym razie z moją córką tam już na spacery nie chodzę - rowerzyści-piraci z
            nami wygrali.
            • Gość: gość Re: niestety, problem jest powszechny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 22:18
              to nie rowerzyści-piraci z Tobą wygrali tylko bezmyślny projektant, który akurat
              tak zaprojektował tam przebieg ścieżki rowerowej i chodnika - pretensje - Urząd
              Miasta.
      • Gość: sinpantalones Re: Co się dzieje!? IP: 193.144.103.* 28.05.09, 10:30
        Dokladnie tak.

        Mozna bezpiecznie jechac rowerem po chodniku i przejezdzac przez
        przejscia dla pieszych, a mozna niebezpiecznie grzac az sie kurzy po
        sciezce rowerowej. Tak "na oko" wydaje mi sie, ze wiekszosc
        rowerowych terrorystow to nie codzienni uzytkownicy, traktujacy
        rower jako srodek transportu, ale lebki po kilkanascie lat,
        traktujacy go jako rozrywke.

        Sam wymijam szerokim lukiem pieszych na sciezkach, bez uzywania
        dzwonka, ale tez tylko raz "pieszy talib" zwrocil uwage ze jade po
        chodniku (bylem pare metrow od tej kobity, nie przecinajac nawet jej
        marszruty).
    • wu67er Rowerzyści spieprzać z chodników!!!! 28.05.09, 07:27
      dość tego mentalnego bolszewizmu GazWyb - Kraków ma być miastem dla ludzi, a nie
      dla jakichś psychopatów, nieważne czy w samochodach, czy na rowerach...
      Rowerzysci nagminnie łamią prawo, goniąc przechodniów po chodnikach,
      przejeżdżając na przejściach dla pieszych, wymuszając pierwszeństwo...
    • Gość: Remik Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ogec.krakow.pl 28.05.09, 07:40
      Rowerzyści won z chodników, a piesi won ze ścieżek - Kodeks drogowy
      mówi o tym jasno. A Pan Panie Burdak, niech się głupio nie tłumaczy
      tylko wyślę swoich ludzi niech zrobią porządek na mieście zamiast
      kisić się za biurkami (przy okazji Policja "załata" dziurę
      budżetową :-).
    • Gość: fireex Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 08:29
      piesi nie chcą byśmy jeździli po chodniku, kierowcy nie chcę byśmy jeździli po
      ulicach - chętnie bym tego nie robiła, gdybym miała ścieżkę rowerową. (w
      Budapeszcie szerszy jest pas dla rowerzystów niż chodnik i jest oddzielony od
      chodnika słupkami, tak by pieszemu nie przyszło na myśl na niego wchodzić:)
    • Gość: meluka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 28.05.09, 08:30
      nie miesci mi sie w głowie ze ludzie potrafia tak aresywnie reagowac
      na tak mało skomplikowana sprawe jak "rower"!! Problem pojawia sie
      zawsze i przy jakimkolwiek temacie ; skrajności nigdy nie sa
      dobre!!! Dlaczego my polacy nie potrafimy isc przez zycie z
      usmiechem tylko z gory zakładamy ze osoba mijana na ulicy to wrog!
      Czasem jestem rowerzystą i nie ukrywam ze kozystam z chodnikow ale
      tylko w tedy jak nie mam innej alternatywy! pilnuje sie zeby nie
      dzwonic na pieszych a jesli juz to robie i mi ustępuja zawsze z
      usmiechem na twarzy dziekuje !!! :) to pomaga bo w wiekszosci
      przypadkow odpowiadano mi tez usmiechem! A jako pieszy tez sie
      pilnuje zeby nie wchodzic na sciezki dla rowerow- nic wielkiego a
      ile problemow odbiera! Moze gdyby pozamienac miejscami pieszych z
      rowerzystami i poczuli by sie choc przez chwile jak ci drudzy to
      zrozumieli by wszyscy ze do spokojnej symbiozy nie jest daleko i
      tylko odrobina dobrych checi sprawi ze jednym i drugim bedzie sie
      zyło lepiej!

      wielu usmiechow
      • Gość: ko-yama Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.vsoft.pl 28.05.09, 10:03
        Zarówno pieszych jak i kierowców irytuje myśl, że rowerzysta mógłby szybciej niż
        oni dostać się do swego miejsca docelowego. To właśnie ta zazdrość każe psioczyć
        kierowcom stojącym w korkach, których spokojnie jadący rowerzyści omijają.
        • Gość: Lee Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.interia.pl 18.06.10, 10:26
          jest na to alternatywa :) niech się przesiądą na rowery zdrowsze to i
          bezpieczniejsze :)
    • Gość: Krakowianka. Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ghnet.pl 28.05.09, 08:31
      Wiecie co u nas brakuje kultury!! Bo jest tak ze kierowca nadaje na
      pieszego i rowerzyste i tego co prowadzi motor i na doroszke i nie
      wiadomo na kogo jeszcze kto akurat mu sie na winie przed maske
      samochodu i na dziury w jezdni. Pieszy na wszystko na rower ktury mu
      przejechal spokojnie na chodniku na samochody ze parkuja na
      chodnikach. Tak mozna wyliczac w nie skonczonosc. Ale jak miasto
      chce budowac parkingi podziemne to jest wieli krzyk ze to bedzie
      szkodzic miastu. A jak by było wiecej parkingow to i wiecej miejsca
      na chodzenie i jazde na rowerze. Popaczcie co sie dzieje przy
      Błoniach i na ulicy Kopernika i tak dalej można pisac i pisac. A
      teraz z kilku parkingów kture mialy byc budowane zostal jeden kolo
      wawelu. I srudmiescie dalej cale w samochodach. Nie wspomne o
      korkach. A co do pieszych na scieszkach to temat woda bo mozna pisac
      i pisac. Na lamanie prawa przez pieszego nikt nie zwraca uwagi ale
      jak rowerzysta cos zrobi nie tak to zaraz straz miejska sie
      znajduje. Mialam taka sytłacje ze jechalam po chodniku pomalu
      ostrorznie i nagle jak z pod ziemi mi wyrosli. I do mnie: dlaczego
      po sciezce nie jade. A ja im na to: ze sie nie da bo ludzie tam
      chodza i zeby podeszli i zwrucili im uwage. A oni do mnie zebym nie
      pyskowala inie mowila co maja robic. Dali mi mandat 100 zl i tyle
      ich widzialam nie podeszli i nie powiedzieli nikomu nic. Wiec teraz
      jak widze ze na scieszce ktos jest to jade na niego tak zeby zerwal
      lokciem a ze mam na nich ochraniacze to mnie nie boli a jego tak.
      Tyle mam do napisania.
      • tbarbasz I Ty piszesz o kulturze, Krakowianko? 28.05.09, 08:45
        Zaczynasz - "Wiecie co u nas brakuje kultury"
        a kończysz - "specjalnie mu przywalę łokciem, mam ochraniacze, mnie nie zaboli,
        a jego tak..."!
        Nie zauważasz jakiejś "drobnej" sprzeczności?

        PS. Uwierz mi, ciężko się czyta Twój post rojący się od błędów ortograficznych.
        Sprawdzanie pisowni nie boli.
        • Gość: Lee Re: I Ty piszesz o kulturze, Krakowianko? IP: *.interia.pl 18.06.10, 10:30
          No a jak inaczej przemówić do ludzi? ostatnio jak jechałam ścieżką którą samym
          środkiem drałował małolat z psem-na moje "przepraszam..."(niestety dzwonka nie
          słychać :( ) usłyszałam "a ja się nie obrażam" i dalej szedł środkiem zmuszając
          mnie na zjazd na chodnik :/
          też czasem mam ochotę walnąć kogoś łokciem jak tak idzie(nie zrobiłam tego
          jeszcze tylko dlatego że umiem nad sobą panować) ale naprawdę można dostać szału
    • Gość: Krakowianka. Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ghnet.pl 28.05.09, 08:55
      tbarbasz: Nie napisalam ze specjalnie kogos uderzam tylko z daleka
      juz mowie przepraszam i dzwonie dzwonkiem a ktos na mnie z buzia ze
      mam miejscie do jazdy tam a to jest chodnik to mu udawadniam ze sie
      myli. Bo jak nie mozna po dobroci to moze tak.Do ludzi to przemowi.
      • Gość: yogmen Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi!--- IP: *.ghnet.pl 28.05.09, 09:01
        No tak jest bardzo często ale tez z drugiej strony powiedz czy zawsze ale to
        zawsze chodzisz po chodniku a nie po ścieżce rowerowej?

        Poza tym o ile sie orientuje to rowerzysta może jechać po chodniku z zachowaniem
        szczególnej podkreślam szczególnej ostrożności, pamiętam ze był/jest taki
        przepis, mam racje?
        • Gość: buraczek Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi!--- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 09:07
          Nie ma takiego przepisu, ale i tak się do niego stosuję, bo powinien
          być.
          • Gość: lee Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi!--- IP: *.interia.pl 18.06.10, 10:33
            "Rowerzysta może korzystać z chodnika, gdy:

            * dozwolona prędkość dla pojazdów na jezdni przekracza 60 km/h
            * szerokość chodnika wynosi min. 2 m.

            Jadąc po chodniku, rowerzysta powinien jechać powoli, zachować szczególną
            ostrożność i ustępować miejsca pieszym zapewniając im swobodę korzystania z
            chodnika."
    • Gość: gość Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 28.05.09, 09:08
      Wokół Błoń na wydzielonej dla rowerzystów drodze faktycznie jeżdżą rolkarze, ale
      nie tak często jak rowerzyści całą drogą niezależnie czy droga dla rowerów jest
      tam zajęta czy też nie. Jadą w 3-4 osoby i zajmują cały pas... bo chcą sobie
      pogadać. Pamiętajmy, że Błonia są również dla rolkarzy, nie tylko dla rowerzystów!
      • Gość: yogmen Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ghnet.pl 28.05.09, 09:15
        tak ale zeby jechac na rolkach nie potrzebujesz całej szerokości... i nie
        wyciągajmy przypadków kiedy ktoś coś widział... tak można w nieskończoność.

        prawda taka że piesi nawet czasami są dla siebie nieuprzejmi nie mówiąc o
        rowerzystach, i prawdę mówiąc to 1.5m powinno być zapewnione na chodniku
        pamiętacie akcje krakowskiego studenta który kiedyś pomalował samochody które
        były mniej niż 1.5m od budynku zwężając tym sposobem chodnik (oczywiście farba
        była zmywalna)?. coś takiego może policja zacznie stosować z myjnie też trzeba
        zapłacić a samo wykonanie mniej czasu zajmuje;)
      • Gość: ko-yama Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.vsoft.pl 28.05.09, 10:05
        A która część jest niby dla rolkarzy? Ta dla pieszych czy ta dla rowerzystów?
        • tbarbasz Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! 28.05.09, 11:26
          Gość portalu: ko-yama napisał(a):

          > A która część jest niby dla rolkarzy? Ta dla pieszych czy ta dla rowerzystów?

          Czyli szykuje się kolejne hasło: "na pohybel rolkarzom! Wyrzucić i zakazać!". Przepuszczać pieszych chcących przejść z Parku Jordana na Błonia (patrz jeden z ostatnich postów) też nie trzeba - "bo to przecież droga tylko dla rowerów".
          Jesteśmy skazani na koegzystencję z innymi ludźmi. Możemy ją sobie ułatwiać - lub utrudniać. I co więcej - możemy liczyć w obu przypadkach na wzajemność!
        • Gość: Antek Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ramtel.pl 28.05.09, 13:38
          Według definicji roweru (PoRD) rolki są rowerem.
          • Gość: ko-yama Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.vsoft.pl 28.05.09, 15:53
            ... niespełniającym wymogów (brak oświetlenia przedniego i tylnego oraz sygnału
            dźwiękowego o nieprzeraźliwym tonie). Taki "rower" nie ma prawa się poruszać po
            drogach publicznych (w tym drogach przeznaczonych dla rowerów jednośladowych).
            Przypominam, że P-23 oznacza lub jej część (pas ruchu) przeznaczoną dla rowerów
            jednośladowych.
            • Gość: Antek Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ramtel.pl 28.05.09, 22:09
              ... tak samo nie spełniają wymogów jak zdecydowana większość rowerów
              jeżdżących po naszych drogach i chodnikach, które to rowery również
              nie są wyposażone w/w akcesoria i teoretycznie też nie mają prawa
              poruszać się po drogach publicznych, a jednak się poruszają.
              • Gość: ko-yama Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.vsoft.pl 29.05.09, 09:46
                I cóż z tego wynika? Jak jest wypadek spowodowany brakiem tych
                elementów to jest to wina rowerzysty. A swoją drogą ciekawe na jakiej
                podstawie w ogóle uznać obuwie z kółkami za "pojazd" (bo to że rolkarz
                porusza się siłą własnych mięśni nie ulega wątpliwości).

                Pytanie do Antka. To może twoje wyczyny na rolkach (jako "rowerzysty")
                na drodze w tunelu zostały zarejestrowane kamerą programu "Jedź
                bezpiecznie"?
    • Gość: wm23 Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 09:08
      > Na forum pojawiły się głosy oburzenia przeciwko pieszym zajmującym
      > ścieżkę dla rowerów na ul. Grodzkiej. Tymczasem to strefa
      > zamieszkania, gdzie - wyjątkowo - mają oni pierwszeństwo przed
      > rowerzystami.

      Z tego co się orietuję, to strefa ruchu pieszego na Grodzkiej kończy się
      _dokładnie_ w tym miejscu gdzie zaczyna się ścieżka rowerowa - na skrzyżowaniu
      z Poselską
    • Gość: Krakowiana Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.ghnet.pl 28.05.09, 09:26
      Raz tylko bylam na sciezce rowerowej. Ale nie zaczymuje sie na niej
      i nie gadam przez telefon czy cos tam innego wyprawiam. Chodze z
      psem na Blonia ale ide srodkiem blon i pies jest na smycz na tel co
      sie rosciaga ma 25 metrow to mu starcza. A w nocy kolo 23 ide na
      spacer na blonia i wtedy go spuszczam. A kilka razy juz mialam taki
      przypadek ze jade scieszka rowerowa na Bloniach i ludzi duzo
      spaceruja dzieci sie gonia itd. I idzie jakis pan z psem na spacerek
      i pies na smyczy a on po swojej stronie a pies raz z jednej strony
      to znaczy tu gdzie jest duza laka blonia raz na tym skrawku przy
      jezdni. To z daleka prosze zeby na chwile przyczymal psa. A on do
      mnie ze smarkata nie bedziesz mi mowic co mam robic. No i sie
      wywalilam jak mi nagle pod kolo podszed a ze to bernardyn to sobie
      ma mase. A on na mnie ze jak jade i wogule. I oglada psa czy mu sie
      nic nie stalo a mnie juz nie zapyta czy mi nic nie jest. A jechalam
      po malutku. Juz nie wspomne co sie dzieje w sobote lub niedziele. To
      dopiero jest sztuka tam tedy jechac. A ze pracuje na Cichym Kaciku
      to jestem tam co 2 dzien.
    • Gość: Nigg Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.demo.petroinform.com 28.05.09, 09:42
      Chciałbym kiedyś zobaczyć jak pieszy dostaje mandat za chodzenie po ścieżce
      rowerowej. Zgadzam się, że chodniki są dla pieszych, ale jak nie ma innego
      wyjścia to trzeba po nich przejechać rowerem, szkoda tylko, że za to są
      mandaty, a za chodzenie po ścieżkach już niekoniecznie.
      • Gość: ko-yama Re: Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: *.vsoft.pl 28.05.09, 10:07
        To się nazywa równość wobec prawa w polskim wydaniu.
    • Gość: Daboni rowery na ograniczeniu do 70-tki... IP: *.chello.pl 28.05.09, 10:02
      Wielokrotnie widzę rowerzystów np. na Alei Pokoju, al. 29 Listopada, czy Nowohuckiej - generalnie tam gdzie jest ograniczenie do 70 km/h.
      Ludzie, stanowicie zagrożenie, juz nie mówiąc o tym, że łamiecie przepisy!
      Uważam, że Policja powinna równie surowo karać mandatami zarówno łamiących przepisy kierowców samochodów, czy motocyklistów, jak i rowerzystów i pieszych np. łażących jak cielęta po drogach rowerowych...

      Pozdrawiam

      Dariusz
      www.samodoskonalenie.com
      • piokuk Re: rowery na ograniczeniu do 70-tki... 28.05.09, 12:12
        Mam latać po 29 Listopada? Jaki przepis zakazuje mi jazdy na rowerze po tej ulicy?
    • Gość: phiphi Ludzie, zejdźcie z rowerowej drogi! IP: 193.189.72.* 28.05.09, 10:06
      jak można nakazać rowerzyście zjechać z chodnika i karać go za
      jazdę po nim kiedy nie ma alternatywy w postaci ścieżki
      rowerowej??? Czy oznacza to że ktoś kto nie posiada prawa jazdy
      (czyli niekoniecznie zna przepisy ruchu drogowego) ma jechac ulicą
      pomiędzy samochodami? to dopiero będzie cyrk!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka