Dodaj do ulubionych

Aresztowanie dzieciaków;)

04.06.09, 00:31
Ludzka głupota i nietolerancja nie zna granic, dzisiaj jeden z
życzliwych sąsiadów nowej części Europejskiego wezwał policję,
ponieważ dzieci za głośno hałasowały na podwórku. A że mieszkam w
nowej części widuje biegające dzieciaki mające od 5 do 7 lat. Skąd
to wiem - od samej ochrony. Ciekawe co sobie myślał taki sąsiad hmm
że może policja zaaresztuje rozwrzeszczane dzieciaki? policja
oczywiście przyjechała i...odjechała. heheh co za ludzie ;)
Obserwuj wątek
    • franeknordgreen Re: Aresztowanie dzieciaków;) 05.06.09, 10:59
      Czy ja coś w tym poście o tolerancji widzę?
      Miejże sama tolerancję dla osób, które chcą we własnym mieszkaniu
      mieć spokój i ciszę i nie musieć wiecznie wysłuchiwać wrzasków.
      Wyobraź sobie (wiem, może być trudno), że są osoby, które; nie są w
      wieku rozrodczym, jeszcze nie mają, już nie mają lub nigdy nie będą
      mieć dzieci, że są osoby, które pracują w nocy i w dzień muszą się
      wyspać, żeby ci jak cię bachor kamieniem w łeb grzmotnie np.
      porządnie pozszywać.
      A dzieci można też wychować. Dzieci mogą się bawić nie wrzeszcząc
      jak opętane - sprawdzone :).

      No i jeszcze jedno: Z "samą ochroną" rozmawiałaś?!? Fiu, fiu...
      • 41paryz Re: Aresztowanie dzieciaków;) 05.06.09, 14:07
        Jak chcesz mieć ciszę i spokój to trzeba było domek z ogródkiem pod lasem kupić a nie mieszkanie w blokowisku. To normalne że dzieci na podwórku hałasują, zawsze tak było jest i będzie i tego nie zmienisz. Zauważyłam że nastały czasy kiedy dzieciom nic nie wolno, najlepiej jakby ich nie było albo niemowami były. Jedne dzieci wrzeszczą inne nie i na pewno nie od wychowania to zależy. Żyjesz w blokowisku niestety i to ty musisz się dostosować. Jak się musisz w dzień wyspać to sobie stoperki do uszu kup i będziesz mieć problem z głowy. Tak samo mogą ci przeszkadzać rano samochody dostawcze dojeżdżające do Carrefoura, ptaki śpiewające rano, odgłosy przejeżdżających samochodów itp. I co zrobisz ptaki wystrzelasz a samochodom każesz nie jeździć. Żyjesz w mieście generatorze hałasu.
        • bluehare Bracie i Siostry Studenci- zaczynamy impreze! 05.06.09, 14:42
          idac tym tokiem rozumowania co wyżej -studenci imprezowali imprezuja i
          imprezować beda. Osiedle sie do nas dostosuje!:)) a jak sie komus nie podoba-
          prosze szukac domku w lesie albo stoperków do uszu!

          a tak na poważnie - nie oczekujemy martwej ciszy na osiedlu.nikt nie mowi ze
          dzieciakom nie wolno sie odezwac.chodzi o jakies granice. ale czasami to
          faktycznie jest przesada (np. w zabawach z serii - kto bedzie glosniej
          piszczał).i naprawde zalezy to od wychowania.a rola rodzica jest dziecko
          wychowac i zorganizowac mu czas.

          swoja droga wezewanie policji to troche przegiecie,aczklowiek jestem gotowa
          zrozumiec determinacje.czasami sama zastanwiam sie nad wiatrowka;)
          • 41paryz hałas na OE 05.06.09, 16:09
            Dokładnie. Byłaś studentką to na pewno imprezowałaś i to jest normalne. Mnie nie przeszkadzają ani wrzeszczące dzieciaki ani imprezujący studenci czy inni sąsiedzi, pod warunkiem że nie imprezują codziennie, a raz na jakiś czas to nawet zdrowo poimprezować :)). Nie zauważyłam tez aby dzieciaki na naszym podwórku kiedykolwiek bawiły się w zabawy z serii kto będzie głośniej piszczał więc nie przesadzajcie. Nie zauważyłam żeby dzieciaki się nudziły. Ostatnio jeżdżą na rolkach, rowerach, hulajnogach itp. Uważasz to za nie zorganizowany czas. Maja mało ruchu w szkołach czy przedszkolach to nadrabiają na podwórku i nie uważam aby było to czymś złym. Wręcz przeciwnie. Może ty jak byłaś mała to nie bawiłaś się na podwórku z kolegami?Nie zdarzyło ci się bawić np.w berka itp. i krzyczeć przy tym? Na prawdę przesadzacie. Nasuwa się tylko jedna myśl:"Zapominał wół jak cielęciem był"
            • bluehare Re: hałas na OE 05.06.09, 18:35
              w sumie masz racje. przeważnie dzieciaki są w miarę grzeczne. aczkolwiek czasami
              w cieplejsze dni naprawdę marzę o wiatrówce, procy czy czymkolwiek
              podobnym.zabawy z serii "zawody w piszczeniu" czy krzyczeniu dla samego krzyku
              niestety sie zdarzają, głównie wśród dzieci na moje oko 11-12 lat (czyli głosiki
              mają już całkiem silne)...wszelkie jazdy na rolkach rowerach czy czymkolwiek
              innym mi nie przeszkadzaja podobnie jak wszelkiego rodzaju inne zabawy,jednak
              jesli chodzi o "wykrzyczenie" się dzieci zdecydowanie postuluje za
              łąkami.mieszkamy tu wszyscy razem "na kupie"i jestesmy na siebie w pewien sposob
              skazani, akustyka osiedla jest jaka jest, wiec starajmy sie tez nasze dzieci
              wychowywac w szacunku do innych.
              wlasnie pamietam jak bylam dzieckiem i pamietam ze bylam wychowywana ze na
              osiedlu nie nalezy zbytnio halasowac bo mieszkają na nim również inni ludzie. i
              nie jestem przez to skrzywiona emocjonalnie a dziecinstwo wspominam bardzo dobrze:)
              • karino4 Re: hałas na OE 06.06.09, 16:50
                Nadal uważam, że to lekka przesada robić takie ,,akcje'' jak
                wzywanie policji do bawiących się dzieciaków.Życze powodzenia
                sąsiadom, którym przychodzą do głowy takie pomysły.
                • 41paryz Re: hałas na OE 06.06.09, 17:33
                  To nawet bardzo przesada, a nie tylko lekka.
                  • tomeyk Re: hałas na OE 06.06.09, 22:32
                    Zgadzam się. Ja tam bym policji nie wołał, tylko doniczkę zrzucił. Szybciej i bez robienia obciachu.
                    • karino4 Re: hałas na OE 08.06.09, 11:20
                      ;)
            • repsaj Re: hałas na OE 08.06.09, 16:01
              To mało słyszysz bo jest w Paryżu taka dziecina co wrzeszczy jak opętana. Dzieci
              ganiają same bez opieki i bez przerwy wrzeszczą do mamusi przez domofon. Latają
              po klatkach i blokują windę. A jednego chłopaka to trochę wyższa dziewczyna
              /może starsza/ dorwała w rogu klatki i poprostu terroryzowała /słownie/aż
              musiałam zwrócić uwagę.Ciekawe czy się pochwalił rodzicom.
              • 41paryz Re: hałas na OE 08.06.09, 23:37
                Kobieto co ty w ogóle mówisz. Może im jeszcze nadzór policyjny dać i to do końca
                życia. To są już duże dzieci i można je bez opieki puszczać, tym bardziej że
                jest to osiedle zamknięte.
                W dzisiejszych czasach coś się ludziom w głowy porobiło z tym pilnowaniem
                dzieci. Kiedy one się maja uczyć samodzielności i
                odpowiedzialności. Ile miałaś lat jak cie mama samą na podwórko
                puszczała? Uważasz że jaki wiek jest odpowiedni aby dziecko mogło samo wyjść się
                z kolegami pobawić na podwórku? Dzisiejsze społeczeństwo chce z dużych już
                dzieci zrobić kaleki życiowe.
                Kiedyś nie było domofonów, to dzieci jak coś od mamy chciały to się
                darły pod oknem. A teraz wszystko wszystkim przeszkadza, że domofonem dzwonią,
                bo coś od własne matki chcą, że biegną klatka do własnego domu albo do innych
                kolegów i że do własnego domu jadą windą. Załamać się można. Tak właśnie wygląda
                życie jak są dzieci, że biegają, że krzyczą, że tupią i robią tysiące różnych
                rzeczy z których dorośli już wyrośli. Samo życie. Zawsze tak było i kiedyś to
                ludzie akceptowali i przyjmowali za powszednie, a teraz to jest nienormalne.
                Ciekawa jestem w jakie ty się bawiłaś zabawy na podwórku (zaznaczam że nie
                popieram zabawy dzieci w klatkach, garażach i windach). Po prostu się
                zastanawiam w co się dorośli obecnie mieszkańcy OE bawili jak byli dziećmi.
                Proszę mieszkańców OE o wypisanie zabaw. Ja piszę co w tej chwili pamiętam:
                Chowany, berek, baba jaga patrzy, klasy, skakanka, guma do skakania, wyścigi
                kapslami ...
                • 100zl 41paryz 09.06.09, 11:25
                  szkoda czasu i nerwow by sie uzewnetrzniac na takich ludzi;)najlepiej wogole nie
                  reagowac, niech sobie w proznie pisza....
                • repsaj Re: hałas na OE 10.06.09, 23:33
                  Piękna nauka samodzielności.To chyba się nazywa dobrze uzasadnione wygodnictwo.
                  Odpowiedź jest jedna,rodzicami też nikt się nie zajmował. Dzisiaj popołudniu na
                  podwórku był taki krzyk, że w mieszkaniu nie słychać było własnych myśli. Czas
                  biegnie bardzo szybko, dzisiaj maluchy jutro będą dorośli i wszyscy będziecie
                  mieć wtedy ochotę na trochę spokoju. Wtedy zobaczycie jak to jest, a na razie to
                  nie chcecie się z nikim liczyć /pomimo, że wszyscy utrzymujemy to podwórko i
                  mamy do niego prawo/- oni w przyszłości będą takimi samymi egoistami.
                  • paty_sraty Re: hałas na OE 11.06.09, 14:44
                    tak, dzieci na pewno są egoistami. jestem przekonana, że wiedza nawet co to
                    słowo znaczy.
                    dzieci są złe.
                    • repsaj Re: hałas na OE 11.06.09, 18:10
                      Nic nie zrozumiałaś nawet tego kto jest egoistą. Dobrze wychowana osoba nie
                      krzyczy.Chyba że chce aby wreszcie ktoś na nią zwrócił uwagę.
                      • pawel-news Re:repsaj 12.06.09, 14:15
                        przykro mi, na imprezy mama z tata tez z Toba chodzili zebys nie krzyczala ?
                        ah .. no tak .. jakie imprezy...trzeba odrabiac lekcje.

                        pozdrowienia.
                • nika-ika Re: hałas na OE 11.06.09, 15:38
                  A ja pozdrawiam wszystkie dzieciaki z "Paryza". Jestescie super!
                  Mili,kulturalni.
                  Fakt jezdza na rowerach i rolkach, biegaja i krzycza ale z tego co
                  widze to w granicach rozsadku. Ciesze sie, ze mam mieszkanie wlasnie
                  w tym kwartale i myle ze bedzie nam razem coraz fajniej i milej.
                  Zatwardziali single niech pozamykaja okna i wmatuja sobie
                  aircondition lub dla odmiany wyjda na trawnik i pobiegaja razem z
                  dzieciakami ;-) dobrze im to zrobi.
                  pozdrawiam sasiadow
    • pragowicz Re: Aresztowanie dzieciaków;) 15.06.09, 14:19
      Smiechu warta sytuacja. Hahaha... Policja, na kilkulatki. To musial byc ktos
      naprawde sfrustrowany codziennoscia.
      A dla polglowkow tego kalibru malutka, bo tylko dwupunktowa, a co najwazniejsze
      darmowa, lekcja wyobrazni:

      1. Tak krzyczace na podworku dzieci to rzeczywiscie wynaturzenie. To jest wrecz
      zamach na wasza wolnosc i swobody, wymagajace natychmiastowej ingerencji
      Policji. A podatki za takie durne wezwania wiadomo kto placi. Pozniej sie
      dziwia, ze Policja do napadu nie przyjechala na czas. Eeehhh...

      2. Jak sie urodzi jednemu z drugim dziecko, to sie okaze, ze problem znika, jak
      reka odjal. No ale jak pisalem na wstepie. Wyobraznia to piekna rzecz... Trzeba
      ja tylko posiadac.
      • kulturalny_andrzej Re: Aresztowanie dzieciaków;) 15.06.09, 17:33
        Popieram. Czytałem kiedyś, że krzyczące na podwórku dzieci najbardziej frustrują
        bezpłodnych i emerytów. Myślę, że coś w tym jest.
    • karino4 Re: Aresztowanie dzieciaków;) 15.06.09, 23:07
      Mądrala powinien dostać grzywnę za bezpodstawne wezwanie policji no
      i dzieci niech przeprosi;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka