Dodaj do ulubionych

Ech trudny, trudny ... .

12.12.03, 09:45
Jako admin jesteś do niczego !

PS
ChCWRPSJ !!!
Obserwuj wątek
    • trudny2002 A oczywiście! 12.12.03, 09:53
      zapewnie nie jedynie jako admin, cokolwiek nioe kryje się pod tym jakze
      intrygującym tytułem.
      Uczciwie dodam, ze jestem też cieniutki w obieraniu ziemniaków i powożeniu
      traktorem.
      trudny
      Z przyjemnością warunkowaną historycznie, natomiast, rad towarzyszę kapielom
      Zuzann.
      • panna.zuzanna Re: A oczywiście! 12.12.03, 09:57
        trudny2002 napisał:

        > zapewnie nie jedynie jako admin, cokolwiek nioe kryje się pod tym jakze
        > intrygującym tytułem.
        > Uczciwie dodam, ze jestem też cieniutki w obieraniu ziemniaków i powożeniu
        > traktorem.
        > trudny
        > Z przyjemnością warunkowaną historycznie, natomiast, rad towarzyszę kapielom
        > Zuzann.

        O, trudny po raz pierwszy nie straszy i nie grozi prokuratorem, UOP-em (czy jak
        to się teraz nazywa) czy sądem ?!
        Jak na damskiego boksera to krok we właściwym kierunku.
        • kathy38 Re: A oczywiście! 12.12.03, 10:04
          panna.zuzanna napisała:

          > Jak na damskiego boksera to krok we właściwym kierunku.

          ROTFL
          • trudny2002 Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 10:26
            Czy kierunek na właściwy krok?
            Zuzanno, Zuzanno, lubisz kiedy masz wrażenie, ze doniosłość Twoich wystąpień
            zasługuje na ścigania przez słuzby za jakimi tęsknisz literalnie?
            A kąpiel wzięta?
            My na razie bar bierzem. Wieczorami. I niekiedy wzięty...
            trudny
            • murphy.lee Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 11:59
              trudny2002 napisał:

              > Czy kierunek na właściwy krok?
              > Zuzanno, Zuzanno, lubisz kiedy masz wrażenie, ze doniosłość Twoich wystąpień
              > zasługuje na ścigania przez słuzby za jakimi tęsknisz literalnie?
              > A kąpiel wzięta?
              > My na razie bar bierzem. Wieczorami. I niekiedy wzięty...
              > trudny

              trudny to b. funkcjonariusz ?
              Niezweryfikowany czy zweryfikowany ?
              • peteen Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 12:03
                nie, aktualny, i ja zresztą też, właśnie was rozpracowujemy...
                • to.ya Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 12:05
                  peteen napisał:
                  >właśnie was rozpracowujemy...

                  Mnie też? ;))))
                  • peteen Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 12:07
                    ciebie juz ropracowaliśmy, poetko konspiracyjna...
                    ;c)
                    • to.ya Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 12:09
                      peteen napisał:

                      >poetko konspiracyjna...
                      > ;c)

                      Te wierszyki to nie moje :(((((( niestety:((((
                      Będziesz 18.-tego? Też miło będzie poznać! :)) (ciekawe po czym... ;)) )
                      • trudny2002 Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 12:11
                        ...peteena? Po kieliszku.
                        I to już przy pierwszym wypada...
                        poza wszystkim moze zaszczyci w stosownym uniformie, to po dystynkcjach..;-)))
                        trudny
                        • peteen nie dekonspiruj współpracownika... 12.12.03, 12:16
                          po czynach ich poznacie...
                          po czynach...
                          • trudny2002 Re: nie dekonspiruj współpracownika... 12.12.03, 12:24
                            peteen napisał:

                            > po czynach ich poznacie...
                            > po czynach...
                            po czy na...???
                            Na jakich czynach?
                            Na czynach
                            jak po szynach
                            popłyną w pięknej balii
                            po fali
                            na fali
                            ze stadem krasnali
                            po szynach po stalowych
                            poznacie twardogłowych
                            po mamia i po tacie
                            tak sobie ich poznacie.
                            po...zdrawiam
                            trudny
                            • to.ya Re: nie dekonspiruj współpracownika.../ :)))) 12.12.03, 15:48
                              Aż miło popatrzeć, jak Ty i Peteen się lubicie!!!! :)))))
                              Wciąż nie wiem jak wyglądacie, ale domyślam się (i obym się nie myliła!), że
                              macie fantastyczne poczucie humoru!!!! :)))))
                              Ewa. :)))
                              • peteen za przeproszeniem... 12.12.03, 15:53
                                ciepli bracia, co ?...
                                nic z tego, nie znosimy sie organicznie (pracujemy w innych wydziałach)...
                                • to.ya Re: za przeproszeniem... 12.12.03, 15:57
                                  peteen napisał:

                                  > ciepli bracia, co ?...
                                  To Ty napisałeś... ;))))

                                  > nic z tego, nie znosimy sie organicznie (pracujemy w innych wydziałach)...
                                  Jakoś mi się wierzyć nie chce!!! :)))

                                  Pisałam nie mając nic złego na myśli!!! I BEZ podtekstów!!!!!

                                  Ewa :))
                                  • peteen Re: za przeproszeniem... 12.12.03, 16:05
                                    nie pozostaje ci nic innego, jak sprawdzić to naocznie w czwartek...
                                    ;c)
                                    • to.ya Re: za przeproszeniem.../ naocznie 12.12.03, 16:09
                                      O ile Was rozpoznam...
                                      :)))
                                      • peteen trudnego rozpoznać... trudno... n/t 12.12.03, 16:15

                                        • to.ya Re: trudnego rozpoznać... trudno... n/t 12.12.03, 16:17
                                          a Ciebie?
                                          :)))
                                          • peteen betka... 12.12.03, 16:20
                                            paru forumowych fanów rozpoznało mnie nawet bez widzenia, słyszenia i
                                            czytania...
                                            • to.ya Re: betka... 12.12.03, 16:27
                                              Mam nadzieję,że ja też Cię rozpoznam...
                        • to.ya Re: uniform/ dystynkcje 13.12.03, 09:29
                          trudny2002 napisał:


                          > poza wszystkim moze zaszczyci w stosownym uniformie, to po dystynkcjach..;-)))

                          Czyli poza opłatkiem to i jeszcze karnawał??!! ;)))

                          :)))
                    • trudny2002 karp, sandacz, szczupak , sielawa 12.12.03, 12:09
                      to wiedziałem, ale żeby teraz na leszcza sezon???
                      W życiu...
                      Ukłony i ukłony zakonspirowanej ...;-)))
                      trudny
                      • to.ya Re: karp, sandacz, szczupak , sielawa 12.12.03, 12:13
                        trudny2002 napisał:
                        ...
                        > Ukłony i ukłony zakonspirowanej ...;-)))
                        > trudny

                        Waszmość Panu odkłaniam się z nadzieją na miłe spotkanie 18tego.
                        I tuszę, że Waszmość da się łatwo rozpoznać wśród tylu sympatycznych osób.
                        Ewa :)))
                        • trudny2002 No zapewniam, że nie masz nic łatwiejszego 12.12.03, 12:19
                          blondynka z torebką z wężowej skórki , w okularach i niedbale przerzuconą etolą
                          ze skór srebrnego lisa, to nie ja, ale jeśli bez okularów , to już bliżej.
                          Tyle, że ja jestem punktualny. Czasem.
                          trudny
                          • to.ya Re: No zapewniam, że nie masz nic łatwiejszego 12.12.03, 12:24
                            Taaaaaaa,łatwo powiedzieć! :)
                            Później okaże się, że jest Was dwóch lub trzech takich i... :(((
                            Co ja wtedy biedna pocznę?! ;))
                            Ewa
                            • trudny2002 Re: No zapewniam, że nie masz nic łatwiejszego 12.12.03, 12:25
                              A co tu poczynać kiedy za pare dni rozwiazanie...
                              trudny
                              • to.ya Re: nic łatwiejszego- to się okaże... :)) 12.12.03, 12:28
                                Tyz prowda, hej!
                                :))
                                Ewa
                • trudny2002 Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 12:06
                  Słusznie. Funkcjonariusz to posłannictwo i żadne były. A weryfikacja to zabawa
                  dobra dla leszczy.
                  My wiemy co dobre, ba co najlepsze i o tym komu pała decydujemy w ciszy i
                  skupieniu.
                  Najlepiej pała podobno dzięcielina, nie?
                  trudny
                  • Gość: Ostrożny Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 15:44
                    trudnego nie ruszać bo ... śmierdzi.
                    • to.ya Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 15:51
                      Gość portalu: Ostrożny napisał(a):

                      > trudnego nie ruszać bo ... śmierdzi.

                      "Trudny nie fijołek.
                      Nie wąchać, tylko rozmawiać (z Nim)!!!!!"

                      :))
                    • peteen Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 15:56
                      widzę, słonko, że znacie się bliżej, a gdzież to pchałeś swój szlachetny ryjek,
                      żeś poczuł przykry zapach ?
                      głuptasku, gada się do głowy, nie sempiterny...
                      • to.ya Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 16:04
                        Ty do mnie czy do poprzednika?
                        Jeśli do mnie,to nie znam Trudnego ale tekst o zapachu wydał mi się na tyle nie
                        na miejscu, że zareagowałam przerabiając żydowski kawał o fijołku...
                        Może nieudolnie mi to wyszło ale nie jestem najlepszą rozmówczynią dzisiaj
                        (szukam po sieci zagranicznych szpitali, w których leczą nowotwory dzieci;Syn
                        Przyjaciółki jest poważnie chory... :(((( )
                        • vacare Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 16:10
                          Witam,
                          co za "trójkąt"
                          sie stworzył nie śmiałam się
                          wtrącac.
                          Dwóch na jedną ho ho
                          :))
                          • to.ya Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 16:12
                            :))
                          • peteen Re: Mówi się krok we własciwym kierunku? 12.12.03, 16:17
                            przyłączysz się ? możemy stworzyć czworobok foremny...
                            a jak bedziemy bez formy, to i nieforemny
                            choć formalny...
                            ;c)
                            • vacare do peteena, 12.12.03, 16:32
                              patrz moja sygnaturka:)))
                              • peteen ho,ho... 12.12.03, 16:43
                                na coś się zanussi...
                                ;c)
                                • to.ya Re: ho,ho... 12.12.03, 16:44
                                  Tak mówisz?
                                  Hmmmmm....
                                  :)))
                                • to.ya Re: ho,ho... 12.12.03, 16:48
                                  peteen napisał:

                                  > na coś się zanussi...
                                  > ;c)

                                  Zanussi się na grzańca na to zimno!!!! Brrrrrrrrrr....
                                  Tylko gdzie tu dobrego serwują???
                                  :)))
                                • vacare Re: ho,ho... 12.12.03, 16:49
                                  sorki,
                                  ja nie jestem na jeden raz, ze mną trzeba "pochodzić"!
                                  :)
                                  • to.ya Re: ho,ho... 12.12.03, 16:57
                                    vacare napisał:

                                    > ze mną trzeba "pochodzić"!
                                    > :)

                                    A w jakim kierunku zmierzasz?
                                    :)
                                    • vacare Re: ho,ho... 12.12.03, 17:00
                                      w przeciwnym!
                                      ;)
                                      • to.ya Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:03
                                        ;)))
                                        • vacare Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:06
                                          dobry jak każdy inny
                                          ;)
                                          • to.ya Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:07
                                            Przecież nic nie powiedziałam!
                                            :)))
                                            ;)))
                                            • vacare Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:08
                                              to fakt, gdzie podział się Peteen?
                                              :)
                                              • to.ya Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:10
                                                Nie wiem :(((
                                                Nie znam Go ale pewnie chadza swoimi ścieżkami.
                                                I ja teraz na takową wstępuję. Kierunek Rynek Główny a później dom!
                                                Miłego wieczoru!
                                                :))
                                                • vacare Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:11
                                                  miłego wieczoru, pozdrów Adasia od Syrenki
                                                  :))
                                                  • to.ya Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:12
                                                    Pozdrowię!
                                                    A nie możesz osobiście? ;)))
                                                  • vacare Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:13
                                                    nie dzisiaj.
                                                    :))
                                                  • to.ya Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:14
                                                    Pozdrowię i tak!!! :)))
                                                    C U !!!
                                                    :))
                                                  • vacare Re: ho,ho.../ kierunek 12.12.03, 17:17
                                                    Dzięki!
                                                    :)
                                                  • Gość: Samarytanin Zenek Odczepcie się od trudnego. Miał trudne dzieciństwo IP: *.chello.pl 12.12.03, 18:46
                                                    Cały czas pod stołem. Makabra !
                                                  • peteen Re: Odczepcie się od trudnego. Miał trudne dzieci 12.12.03, 18:49
                                                    a ty kto, tatuś trudnego ?
                                                  • panna.zuzanna Re: Odczepcie się od trudnego. Miał trudne dzieci 12.12.03, 18:54

                                                    Ale za to peeten go kocha. Żeby tylko mu dziecka nie zrobił !
                                                  • peteen Re: Odczepcie się od trudnego. Miał trudne dzieci 12.12.03, 19:04
                                                    bo ja wszystkich ludzi kocham, nawet takich głupków jak ty...
                                                  • vacare Re: Odczepcie się od trudnego. Miał trudne dzieci 12.12.03, 19:48
                                                    chyba jednak oprę się pokusie.
                                                    :)
                                                  • skks uuu!!! śliczny wąt się zrobił:)) 12.12.03, 23:05
                                                    Aż miło czytać.
                                                    A może bym się i przyłączył do Was cudaczków:)
                                                    A ta Piwnica to co? To Krakowa już nie stać na nic innego - na jakieś partery,
                                                    I piętra ? Tylko piwnice Wam zostały?
                                                  • Gość: Samarytanin Zenek Dajcie spokój trudnemu.2002 ! IP: *.chello.pl 13.12.03, 08:52
                                                    Ten biedny, zagubiony w chaosie rzeczywistości, chłopiec cierpi.
                                                    Też chciałby być wykształcony, rezolutny i akceptowany poza kręgiem
                                                    swoich "przjaciółek".
                                                    Olejcie go.
                                                    Miejcie litość.
                                                  • bronek.bronek Re: Dajcie spokój trudnemu.2002 ! 13.12.03, 23:02
                                                    Gość portalu: Samarytanin Zenek napisał(a):

                                                    > Ten biedny, zagubiony w chaosie rzeczywistości, chłopiec cierpi.
                                                    > Też chciałby być wykształcony, rezolutny i akceptowany poza kręgiem
                                                    > swoich "przjaciółek".
                                                    > Olejcie go.
                                                    > Miejcie litość.
                                                    Dar różańca
                                                    Rok Różańca przeszedł już do historii, jednak nie może przeminąć nasze
                                                    zaangażowanie i gorliwość w praktykowaniu tej modlitwy. Po raz drugi ofiarujemy
                                                    Państwu pobłogosławione przez Ojca Świętego w Watykanie koronki różańca.
                                                    Pragniemy, aby stały się one zachętą do modlitewnego szturmu do Nieba w
                                                    intencji Papieża Polaka, Radia Maryja, całego Kościoła i wszystkich trudnych
                                                    spraw naszej Ojczyzny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka