vmx
09.06.09, 20:28
czy rodzice szanownych podrosnietych pilkarzy, ktorzy notorycznie
napierdalaja po bramach garazowych i roslinkach, ktore mieszkancy
wlasnymi silami i finansami sadzili wezma i w koncu zorganizuja
tym dzieciom wolny czas zamiast puszczania samopas? czy mamy czekac
az jakiemus niemowlakowi upierdola glowe, albo przeszkla komus szybe
w domu, badz samochodzie? czy tak ciezko kurwa pojechac po poludniu
z dzieckiem na boisko, albo dac mu bilet na autobus jak juz takie
wyrosniete i samodzielne?