Dodaj do ulubionych

Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz

IP: 172.28.252.* 12.06.09, 07:55
racja! od wielu lat Wianki przypominaly - na przemian - albo imperke
w remizie strazackiej, albo wydumane widowisko swiatlo-dzwiek bajery-
buzery... brakowalo im klasy i z pewnoscia nikt przy zdrowych
zmyslach specjalnie dla nich do krk nie jechal... a na Kravitza
przyjada!
lajkoniQlajlaj
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafikos Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 08:59
      Zdecydowanie TAK, wielkie Gwiazdy przyciągają tłumy i pieniądze. A to, że Miastu
      brak spójnych skoordynowanych działań to mogą obwiniać samych siebie. Był
      świetny pomysł z festiwalami "6 zmysłów" projekt realizowała Grupa Eskadra,
      niestety kryzys dał w kość i chyba pomysł upadł.
    • Gość: eeeee Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.chello.pl 12.06.09, 09:00
      1/. ognie sztuczne bardziej pasują do Parady Smoków niz do Wianków;
      Wianki powinny miec charakter bardziej tradycyjny tzn. powinno to
      byc puszczanie wiankow na wode i tyle;

      2/. Parada Smoków bez watpienia jest imprezą bardzo udaną i dobrze
      zorganizowaną (choc mozliwe sa jeszcze ulepszenia jak chocby te
      wymienione w artykule); gratulacje dla Teatru Groteska i
      pomyslodawcow;

      3/. Wianki tymczasowo moznaby wlaczyc do Parady Smokow, a w momencie
      kiedy znajdzie się na Wianki jakis sensowny pomysl (bo rozumiem, ze
      na dzien dzisiejszy nikt nie ma pomyslu jak Wianki powinny wygladac)
      to moznaby Wianki ponownie wylaczyc z Parady Smokow;

      4/. koncerty rockowy pasuje do Juwenaliow - miasto mogloby po prostu
      lepiej te impreze studencką dofinansowac tak by mozna bylo zapraszac
      na nią gwiazdy o miedzynarodowej renomie;

      • Gość: eso Re: Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.net.autocom.pl 13.06.09, 13:54
        1. tak do parady smoków - poczytaj o wiankach zrozumiesz
        2. jest udana ale nie kojarzy się tak mocno i tak długo z Krakowem
        jak wianki, poza tym w tym zaściankowym kościelnym mieście miło jest
        pooglądać jak mochery albo inni kościelni bawią się na pogańskim
        przecież świecie :)
        3. zmień leki, co - beznadziejny pomysł
        4. ale juwenalia są wszędzie nie tylko w Krakowie, poza tym wszędzie
        są w innych terminach, i tak dużo się na juwenaliach dzieje i często
        są cały tydzień a nie tylko weekend poza tym - jakbyś chocił(a) to
        byś wiedział(a), że często na koncerty juwenaliowe wpuszczają tylko
        studentów a przecież ma być promocja miasta a nie dofinansowanie
        rozwydrzonych studentów którzy chętnie pójdą na Rynek, zrobią syf,
        pobiją się poduszkami, zrobią syf - ale posprzątać nie zamierzają!
    • drakaina Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz 12.06.09, 12:04
      Parada Smoków jest chyba najbardziej udaną krakowską imprezą i święta racja, że
      warto by ją dodatkowo rozkręcić np. zapraszając gości z zagranicy. Połączenie z
      Wiankami - świetny pomysł.

      A koncerty dobrych wykonawców też są Krakowowi potrzebne. Nie możemy być tylko
      miastem, gdzie wystąpi Celina D., przydałoby się ściągać też np. zespoły takie
      jak Radiohead.


      --
      hellenika.wordpress.com
      antiquitates.blox.pl
      ferengis.blox.pl
    • Gość: smok Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:20
      Połączyć smoki z wiankami i przedłużyć widowisko. Można by zrobić rywalizację
      między koncernami tzn. każdy sfinansowałby swojego smoka i fajerwerki do niego.
      Dzięki temu np. rywalizacja Lotos Vs Orlen spowodowałaby, że smoki nabrałyby
      rozmachu...
    • Gość: benevolo a do czego potrzebny jest Wawel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:38
      Zasadnicze nieporozumienie polega na tym, że
      usiłuje się wciskać na siłę gigantyczne i potwornie głośne imprezy
      masowe pod Wawel. Trzeba nareszcie zrozumieć, że Wawel i Stare Miasto
      to salon, gdzie należy zadbać o inny styl niż na Błoniach lub na
      parkingu przed hipermarketem. Co więcej, publiczność w zakolu Wisły
      siedzi TYŁEM do Wawelu, więc nie jest on nawet wykorzystany jako
      element scenografii. Natomiast każda taka impreza wiąże się z
      ogromnym zużyciem zieleni śródmiejskiej, co nawet tylko z punktu
      widzenia atrakcyjności turystycznej Krakowa nie jest korzystne.
      Wniosek: miejscem dla imprez masowych powinny być np. Błonia, skarpa
      na południowym krańcu Placu Centralnego, Zabłocie, Dąbie, okolice
      Galerii Kazimierz. Tam nie będzie dysonansu z nastrojem Starego
      Krakowa a pod względem dostępności tłumów są to lokalizacje znacznie
      lepsze.
      Dla kontrastu: w obrębie Starego Miasta, na jego dziedzińcach i
      placach, powinno być dużo kameralnych imprez muzycznych i spektakli,
      które taż mają miłośników i dzięki którym Kraków może zyskać opinię
      miasta kulturalnego, spokojnego, eleganckiego.
      A wreszcie - nie wszystko w Krakowie musi być podporządkowane
      turystom. Są też mieszkańcy miasta, którzy chcieliby kontynuować
      tradycje w ich naturalnym kształcie a niekoniecznie w formie
      "produktu turystycznego". Wianki, Lajkonik, szopki itd. to własność
      rodowitych Krakusów i takimi, bezpretensjonalnymi, prostymi zabawami
      powinny pozostać. Jeśli zaciekawią kogoś z zewnątrz, proszę bardzo,
      niech się bawi, ale nie można stawiać sztucznej "atrakcyjności
      turystycznej" tych krakowskich zabaw i obyczajów jako wyłącznego
      sensu ich kontynuacji
      • Gość: mt Re: a do czego potrzebny jest Wawel? IP: *.izacom.pl 12.06.09, 15:07
        Na Błoniach?? No wiesz, to przecież świętokradztwo! Nie wiesz, Kto
        po tych Błoniach stąpał? Nie czytałeś prasy katolickiej? ;)
        • Gość: benevolo Re: a do czego potrzebny jest Wawel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 17:33
          Niepotrzebnie chcesz mącić. Nie zauważyłem aby pamięć o spotkaniach z
          Janem Pawłem paraliżowała organizatorów imprez w ich działaniu.
          Niekiedy nawet pozwalają sobie oni pod tym względem na zbyt daleko
          posuniętą nonszalancję.
          A wracając do tematu: właśnie parę dni temu zakończyła się
          gigantyczna masowa impreza pod wielkimi namiotami ustawionymi obok
          Kamienia Papieskiego. Osobiście wydaje mi się, że lepszym miejscem na
          masowe imprezy jest, z wielu powodów, część Błoń bliższa ul.
          Piastowskiej, tam gdzie kiedyś było spotkanie młodzieży z papieżem
          Benedyktem XVI. Tak czy inaczej, jest to lepsze niż pod Wawelem lub w
          innym miejscu Starego Miasta.
      • Gość: eso Re: a do czego potrzebny jest Wawel? IP: *.net.autocom.pl 13.06.09, 13:56
        piszesz o zużyciu zieleni po czym proponujesz Błonia - świetny
        pomysł!
    • Gość: Juhmans Byłem na Wiankach wiele razy i było super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:54
      Oświadczyłem się nawet na Wiankach. Te imprezy w TV też były ok,bo dla ludzi w każdym wieku. A rok temu to po prostu żenada. Nabuchane towarzycho gandzią i próba clubbingu pod gołym niebem. Lubię Kravitza, ale żal mi go, że się chłopina jeszcze wyda mniejszy na oddalonej scenie, a akustyka tego miejsca jest beznadziejna. Nie lepiej byłoby po prostu zrobić normalny koncert z nim? a sorry nie ma gdzie, bo zamiast zacisnąć zęby i wydać kasę na jedną porządną halę, to się ją rozpieprza na "tak zwane" ambitne 6 zmysłów....
      • Gość: Kalmar "benevolo" a to dowaliłeś z tą skarpą koło placu.. IP: *.betanet.pl 12.06.09, 13:58
        centralnego... jeśli nie wiesz to spiesze wyjaśnić Ci, że tam
        zaczynają się Łąki Nowohucki, teren chroniony i żadna impreza się
        tam nie odbędzie.
        • Gość: benevolo Re: "benevolo" a to dowaliłeś z tą skarpą koło pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 17:19
          Mnie się wydaje, że teren pomiędzy Aleją a użytkiem ekologicznym
          (łąki) mógłby być zagospodarowany jako amfiteatr dla masowych imprez.
    • Gość: gość Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.gemini.net.pl 12.06.09, 16:28
      Poziom żenady GW sięga szczytu. Mówi to jej niegdysiejszy czytelnik. Podobają
      się Panu takie Wianki? A widzi Pan tam Wianki? Jeśli chcemy promować Kraków, to
      chcemy promować krakowskie tradycje czy zagranicznego muzyka? W nadchodzących
      Wiankach nie ma NIC z Wianków. Zdecydowanie wolałem te wiejskie imprezy z
      podstarzałymi polskimi gwiazdeczkami od tego co nam się oferuje w tej chwili.
      Nawet jeśli ostatnią rzeczą przypominającą o tradycji wianków było kilkadziesiąt
      dziewczyn rzucających na wodę swoje robótki i wiecznie żywy zaśpiew "wiła wianki
      i rzucała je na falującą wodę".
      • Gość: eso Re: Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.net.autocom.pl 13.06.09, 13:58
        skoro tak wolisz to jedz na festyn pod Kraków - znajdziesz
        oczekiwane atrakcje!
      • Gość: Ryszard Kozik Re: Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 16:28
        ”do falujacej wody” raczej, a o gustach sie raczej nie dyskutuje,
        wiec skoro wolal pan ”te wiejskie imprezy z podstarzałymi polskimi
        gwiazdeczkami”, to coz mi do tego:)
        Ryszard Kozik
    • Gość: skoobany To "impreza" dla krakowian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 18:32
      Z tradycją jakąś tam. Nikt tu nie oczekuje zjazdu imprezowiczów. Masz Opola dwa,
      dwa Sopoty i wiele innych. Nawet możesz do swojej remizy wrócić...
      • Gość: tradycja Re: To "impreza" dla krakowian IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 19:07
        Panie redaktorze, takie zle byly te poprzednie Wianki, ale
        transmitowaly je na zywo znaczace kanaly telewizyjne, a teraz sa
        takie wspaniale, ale nikt ich nie chce transmitowac. Moze Pan ma na
        to odpowiedz. Dzieki TV,te zle Wianki ogladaly miliony, co
        oczywiscie dla Pana nie ma wiekszego znaczenia, bo po co
        nam "tandetna promocje miata".
    • Gość: Czytelnik Pytanie proste IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.06.09, 18:20
      A jak Pan Redaktor sądzi, kto się lepiej zna na turystyce przyjazdowej: Pan Redaktor ("bo ja i moi znajomi sądzą..." oraz "no przecież widać, jak jest"), czy KiZTur, która zrzesza ludzi żyjących na co dzień z turystyki?

      To pytanie pierwsze, i prędko drugie: czy słyszał Pan kiedyś, żeby przejazdowi wozów i pochodowi historycznemu na (bodaj?) Leopoldalee w Monachium (mało znane święto, Oktober-coś tam)towarzyszyły rockowe koncerty?
      Pytanie oczywiście dotyczy jedności miejsca i czasu.
      • Gość: tola Re: Pytanie proste IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.09, 21:39
        A ja się pytam - dlaczego KIT chce rozporządzać moimi pieniędzmi z
        podatków na swoje widzimisię i interes jednej grupy społecznej.
        Jeśli nie są zadowoleni z Wianków to mogą sobie za swoje pieniądze
        (raczej im nie brakuje) organizować jarmarki czy tradycyjne pochody
        orszaków Lajkonika. Skoro są pewni, że ściągnie to tłumy turystów i
        da niebotyczny zarobek to na co czekają? Miasto nie powinno ulegać
        ich naciskom. I tak wywalają cały czas naszą kasę - ciekawe kto
        skorzysta na kosztownych reklamach w CNN, za które ja płacę, a KIT
        zbiera zyski. A z Lennego na Wiankach jestem bardzo zadowolona i moi
        znajomi, którzy przyjadą z Poznania i Łodzi również!
      • Gość: Ryszard Kozik Re: Pytanie proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 16:30
        Bardzo bym chcial - i pisze to calkiem szczerze - zeby osoby
        pracujace w KIT sie lepiej znaly, ale - niestety - z lektury listu
        pani wiceprezes trudno taki wniosek wyciagnac:(
        Ryszard Kozik
        • Gość: Czytelnik Panu Redaktorowi Kozikowi do Sztambucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 17:58
          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35825,6734960,Co_najbardziej_kreci_turystow_w_Krakowie.html
          • Gość: Ryszard Kozik Re: Panu Redaktorowi Kozikowi do Sztambucha IP: *.krakow.agora.pl 19.06.09, 20:22
            No i co ma niby z tego wynikać? Jak rozstrzygniemy na jaką wersję
            Wianków głosowali internauci? Moim zdaniem na te, które znają z
            ostatnich dwóch lat. Nigdy też nie miałem nic przeciwko Festiwalowi
            Kultury Żydowskiej, który świetną imprezą jest - pisałem nawet
            kiedyś, że powinien (podobnie jak kilka innych zasłużonych imprez)
            znaleźć się w Sześciu Zmysłach
            Ryszard Kozik
    • Gość: juki Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz IP: *.n4u.airbites.pl 14.06.09, 23:59
      Całkowicie zgadzam się z benevolo!!! Nic dodać nic ująć. Gratuluje obiektywnego
      spojrzenia na całą tę stuację. W mieście - stolicy kultury nadal nie ma sali
      koncertowej. Nowo oddana sala Opery ma być za bagatela 10 milionów znowu
      remontowana i poprawiana (tutaj jakoś ciężko było wpatrzyć komentarz Pana red.
      Kozika). Na ulicach dziura na dziurze, pod dworcem syf, na Rynku groch z kapustą
      i bazar jak na Białorusi. Ale mamy za to festiwal 6 zmysłów i spoty reklamowe w
      CNN. Oczwiście wszystko za naszą kasę. Absurdalne wydaje się nazywanie koncertu
      rockowego, z udziałem nawet największej gwiazdy Wiankami. Najlepiej zlikwidować
      te archaiczne imprezy jak wianki, zrobić rozeznanie wśród nieomylnych
      dziennkarzy GW jakie gwiazdy lubią najbardziej, sprowadzić je absolutnie
      wszystkie do Krakowa. A turyści będą walić drzwiami i oknami i będziemy mieli
      tutaj raj na ziemi.
    • 1sk1 Żeby wielbiciel tradycji był syty - komentarz 15.06.09, 14:15
      Wianki, koncert rockowy, parada smoków, itd. Wszystkie te imprezy są
      potrzebne bo wzbudzają zainteresowanie. Nie wszystkich każda,
      dlatego nie powinno się ich łaczyć. Choć wszyskie mogą być pod
      Wawelem lub gdzie indziej (za wyjątkiem wianków, bo te tylko pod
      Wawelem). Osobiście najbardziej odpowiadały mi wianki organizowane
      przez Jasińskiego i Jemu bym powierzył ich organizację dziś.Odnośnie
      innych wypowiedzi to nie zgadzam się, że na wiankach nie powinno być
      pokazu sztucznych ogni. Im bogatsze tym lepsze wianki. Zawsze to
      było, co nie przeszkadza, że na wiejskim weselu też są sztuczne ognie
      Jeśli chodzi o muzykę to raczej powinna być tradycyjna, krajowa
      związana z Krakowem.Kogo to nudzi to może iść za tydzień na koncert
      rockowy w tym samym miejscu,nie nazywany jednak wiankami, lub na
      błoniach (przecież nie zawłaszczonych jeszcze na wyłączność i mam
      nadzieję, że nigdy przez KK). Jednak osobiście na wiankach nie byłem
      parę lat, zrażony tłumem piwoszy przez który musiałem sie przeciskać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka