Dodaj do ulubionych

Palisz? W KFC nie popracujesz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 23:16
I bardzo dobrze - trudno żebym tam kupował jakieś odymione jedzenie - palacze
w odróżnieniu od alkoholików trują nie tylko siebie ale też innych.
ps.
jestem za całkowitym zakazem palenie i zakazem handlu papierosami - 100%
prohibicji !!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Paliłem15lat Świetna wiadomość! IP: *.chello.pl 15.06.09, 23:29
      czasem tam jadam, a że sam paliłem wiem co to za g/ówno, zwłaszcza dla tych
      wokół. Śmierdzące paluchy to norma i trudno to wymyć by przestały smierdzieć....
    • Gość: Anka Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.06.09, 23:48
      No i dobrze bo jakbyto by wygladalo jakby jakis smierdziel robil kurczaka ? Z
      petow sie nie domyjesz a i ubrania i wlosy przesiakaja zapachem tytoniu. Nie
      milo sie je tytoniowe kurczaki fuj...
    • Gość: Salou A gdzie jest miejsce do palenia na stacji paliw ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 23:52
      Palacze powinni zażądać od wszystkich właścicieli stacji paliw ustanowienia
      miejsca do palenia.

      Tak samo powinno być np. przy odwiertach gazu, ropy naftowej oraz w pełnych
      metanu kopalniach. Niech sobie palacze idą na 15 minut przerwy do bocznego
      chodnika, tam sobie popalą.

      Ciekawy jestem, jak "prawo do palenia tytoniu" jest przestrzegane w fabrykach
      i magazynach amunicji i materiałów wybuchowych ?

      PS. Swoją drogą, ten człowiek został zwolniony w haniebny sposób i w dodatku
      niezgodnie z prawem - pracodawca nie może żądać wypowiedzenia umowy za
      porozumieniem stron - bo jeśli poniża się do gróźb względem pracownika, to nie
      jest to żadne "porozumienie stron" tylko szantaż. Niestety często się zdarza
      taka sytuacja.
      • luki349 Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal 16.06.09, 08:02
        Gość portalu: Salou napisał(a):

        > Palacze powinni zażądać od wszystkich właścicieli stacji paliw ustanowienia
        > miejsca do palenia.
        >
        > Tak samo powinno być np. przy odwiertach gazu, ropy naftowej oraz w pełnych
        > metanu kopalniach. Niech sobie palacze idą na 15 minut przerwy do bocznego
        > chodnika, tam sobie popalą.
        >
        > Ciekawy jestem, jak "prawo do palenia tytoniu" jest przestrzegane w fabrykach
        > i magazynach amunicji i materiałów wybuchowych ?
        >
        > PS. Swoją drogą, ten człowiek został zwolniony w haniebny sposób i w dodatku
        > niezgodnie z prawem - pracodawca nie może żądać wypowiedzenia umowy za
        > porozumieniem stron - bo jeśli poniża się do gróźb względem pracownika, to nie
        > jest to żadne "porozumienie stron" tylko szantaż. Niestety często się zdarza
        > taka sytuacja.
        zapalniczka żarowa - odpowiedź na twoje pytania. Wybuch powoduje płomień, a nie
        temperatura, mogę usiąść na kanistrze z benzyną i wrzucić do niego papierosa
        (odpalonego ofc) - zgaśnie i tyle zabawy... Jedyne przy czym może dojść do
        zapłonu od żaru z papierosa to proch (a zakazy palenia są po to, że typowy
        Kowalski nie używa zapalniczki żarowej i jest tępy jak but)
        • ducks_arse Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal 16.06.09, 13:06
          luki349 napisał:

          > Gość portalu: Salou napisał(a):
          >
          (a zakazy palenia są po to, że typowy
          > Kowalski nie używa zapalniczki żarowej i jest tępy jak but)
          A niby po co pozwalać śmierdzielom zatruwać środowisko nawet w
          wyznaczonych miejscach. Palacze powinni być tępieni tak jak
          narkomani, bo społeczne skutki ich nałogu są gorsze od skutków
          narkomanii (narkoman wcześniej umiera i nie choruje na choroby
          nowotworowe i astmę) - leczenie skutków palenia jest znacznie
          droższe.
          • Gość: Jonek Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 14:02
            Ktoś może napisać, że skoro pali w wydzielonym miejscu to nie robi mi krzywdy.
            Błąd. Palacze znacznie częściej chorują i leczą się na koszt NFZ-u, która to
            instytucja ma pieniądze między innymi z moich składek. Zatem palacze marnują
            pieniądze przeznaczone na zdrowie i odcinają mnie od opieki zdrowotnej. Dlatego
            ja tak biorę do siebie problem z palaczami nawet jeśli nie palą oni w mojej
            obecności. Nikotyna utrzymuje się w organizmie przez kilka tygodni od ostatniego
            papierosa. A gdyby tak wprowadzić coroczne obowiązkowe badania lekarskie a ich
            wynik miałby wpływ na wysokość składki na ubezpieczenie zdrowotne? Nie ma szansy
            aby nałogowy palacz powstrzymał się od palenia przez kilka tygodni przed
            wyznaczonym terminem badania. Badanie wykaże nikotynę? Ubezpieczenie 100% w górę.
            • Gość: rm Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: 199.64.72.* 16.06.09, 15:17
              nie zapominaj, że w cenie paczki papierosów większość to akcyza, która powinna
              być przeznaczona przez państwo na zapobieganie i leczenie.
              • Gość: myszkamiki Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: 195.150.66.* 16.06.09, 16:12
                a czemu? niech akcyza zasila budzet, taki jej cel. Po co przeznaczac
                dochod z akcyzy na leczenie nalogu, taniej bylo by zakazac w ogole
                palenia i uznac tyton za narkotyk. Powinny byc realne stawki
                ubezpieczenia od stopnia ryzyka. Nie powinne byc zaszyte w pensji itp,
                bo nikt wtedy poza pracodawcą nie czuje wartosci kasy wydawanej na
                ubezpieczenie.
            • Gość: taka prawda Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.chello.pl 16.06.09, 21:24
              A ja palę i jestem zdrowa. Regularnie wykonuję badania kontrolne z rentgenem
              płuc włącznie. Więc w takim razie ja sobie życzę... eeeeeeeee tam, ŻĄDAM żeby
              ohydne GRUBASY które żrą ponad miarę, co jak wiadomo powoduje mnóstwo
              negatywnych skutków zdrowotnych płacili 300% składki zdrowotnej!!!!!!!!!!!!
              Nadciśnienie, cukrzyca, miażdżyca, stany przedzawałowe... to choroby PRZEWLEKŁE
              i KOSZTOWNE. Dużo bardziej niż coroczne badania płuc palaczy. Kropka.
              • Gość: Smoker Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 22:53
                i tak oto zdechniemy jako nałogowcy razem na raka płuc - choć możesz
                sobie to inaczej tłumaczyć...
              • Gość: logika Tyle że grubas nie truje innych, a palacz tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 00:12
                W ogóle nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak uciążliwi są palacze dla niepalących. Palacze są równie bezwzględni jak alkoholicy. Nie potrafią się powstrzymać przed zapaleniem papierosa nawet w obecności osoby mającej chore płuca. Was to nie obchodzi, że ktoś się przy Was dusi.
                Nawiasem mówiąc, osoby otyłe krócej żyją, więc to, co stracisz w składce zdrowotnej, odzyskasz z nawiązką w składce emerytalnej.
                A może tak policzysz, w jakiej wysokości składkę zdrowotną palacz powinien płacić za osoby, które truje swoimi papierosami? I jak wysokie odszkodowania powinien tym osobom wypłacać za utratę zdrowia oraz dyskomfort przebywania w dymie?
                • taka_prawda500 Re: Tyle że grubas nie truje innych, a palacz tak 17.06.09, 13:34
                  Gość portalu: logika napisał(a):

                  > W ogóle nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak uciążliwi są palacze dla niepaląc
                  > ych. Palacze są równie bezwzględni jak alkoholicy. Nie potrafią się powstrzymać
                  > przed zapaleniem papierosa nawet w obecności osoby mającej chore płuca. Was to
                  > nie obchodzi, że ktoś się przy Was dusi.

                  Potrafią. NIGDY nie palę papierosów na przystanku czy w dużej grupie ludzi wśród
                  których z pewnością są niepalący. NIE WSZYSCY palacze to chamy, natomiast
                  większość niepalących to TERRORYŚCI żądający zakazów WSZĘDZIE, nawet tam gdzie
                  nie ma to żadnego logicznego uzasadnienia.

                  > Nawiasem mówiąc, osoby otyłe krócej żyją, więc to, co stracisz w składce zdrowo
                  > tnej, odzyskasz z nawiązką w składce emerytalnej.

                  Krócej żyją? I słusznie. Łatwiej schudnąć niż rzucić palenie. Palenie to nałóg,
                  skoro chcecie by ludzie nie palili prosimy o BEZPŁATNE leki - Niquitin, Tabex,
                  tak jak BEZPŁATNIE z MOICH I TWOICH składek leżą w szpitalach z nadciśnieniem,
                  cukrzycą, stanami przedzawałowymi, pozawałowymi ohydne grubasy.

                  > A może tak policzysz, w jakiej wysokości składkę zdrowotną palacz powinien płac
                  > ić za osoby, które truje swoimi papierosami? I jak wysokie odszkodowania powini
                  > en tym osobom wypłacać za utratę zdrowia oraz dyskomfort przebywania w dymie?

                  Powtarzam - nikogo nie truję, palę w takich miejscach aby nikomu nie dmuchać w
                  nos dymem! A wy co robicie? Żądacie zakazu wstępu dla nas do kawiarni i
                  restauracji! WSZYSTKICH!!!!! Paranoja jakaś! Niech będą miejsca dla palących i
                  niepalących! Jestem ZA i podpiszę się pod tym obiema rękami! Ale nie za TERROREM
                  niepalących przeciwko palaczom!!!
                  • Gość: niepalacz Re: Tyle że grubas nie truje innych, a palacz tak IP: 62.29.174.* 17.06.09, 14:41
                    > Powtarzam - nikogo nie truję, palę w takich miejscach aby nikomu nie dmuchać w
                    > nos dymem!

                    Moze Ty tak robisz, ale 90% palaczy nie robi roznicy czy komus dmuchaja w nos i
                    czy komus to przeszkadza.. Nie mowiac nawet o tym, ze w pomieszczeniu, gdzie
                    palono papierosy smierdzi nawet jak juz dymu nie ma. Wlasciwie to nie smierdzi -
                    cuchnie! Tak to odbieraja niepalacy.

                    > A wy co robicie? Żądacie zakazu wstępu dla nas do kawiarni i
                    > restauracji! WSZYSTKICH!!!!! Paranoja jakaś! Niech będą miejsca dla palących i
                    niepalących!

                    Taaak.. A baseny podzielmy na czesc na sikajacych i dla nie sikajacych.
              • Gość: Grubas Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.gazownia.poznan.pl 17.06.09, 12:08
                A ja jestem grubasem, bo pewnie jem za dużo i się nie ruszam. Jednak mój wygląd
                nie wpływa na zdrowie innych jak wyziewy nikotynowców i co najwyżej może kogoś
                razić estetycznie - tak samo jak kolczyk w języku, czy ćwiek na tyłku. Z tymi
                stawkami ubezpieczeniowymi to radziłbym jednak wszystkim zachować większy
                dystans - leczenie palaczy kosztuje, grubasów pewnie też (choć są oszczędności
                na emeryturach bo jak wiadomo otyli żyją krócej ;), ale jak juz tak dywagujemy
                to "opodatkujmy" nerwusów za stresujący tryb życia, wegetarian za niezdrowe
                odżywianie, pijaków i narkomanów, tych co mieszkają w miastach gdzie jest
                większe zapylenie i tych wszystkich durniów co chodzą zimą bez czapek - leczenie
                przeziębienia też kosztuje, może mniej ale jest przecież efekt skali.
                Ubezpieczenie społeczne jest populistyczną fikcją. Płacimy dużo na utrzymanie
                przerośniętego aparatu który sam konsumuje połowę naszych wpłat, a w zamian
                dostajemy służbę zdrowia dla wybranych i standard minimum dla pozostałych. Kto
                ostatnio leczył zęby na kasę chorych? A kto przyszedł do specjalisty i zapłacił
                za wizytę bo nie chciał czekać 6 miesięcy na swoja kolej? O dawaniu w "kieszeń"
                nie ma co pisać. Naprawdę drogie są zabiegi operacyjne i leczenie nową
                farmakologią. W rzeczywistości płacimy wszyscy w imię solidarności z kretynami
                którzy nie płaciliby ubezpieczenia zdrowotnego gdyby było ono dobrowolne. Tylko
                ubezpieczyciele prywatni dostosowali by stawki do prawdopodobieństwa wystąpienia
                ryzyk związanych z tym o czym piszecie...
              • Gość: Kris Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.pk.edu.pl 20.06.09, 10:12
                Jesteś zdrowa?? To przebiegnij 500m w czasie krótszym niż 3min i nie miej
                zadyszki. Zobaczymy jak na starośc będzie Cię dusić i kaszleć. Zobaczymy jaka
                bedziesz zdrowa. Papierosy powinny byc tak jak i w krajach UE po conajmniej 5
                euro najtańsze.
            • Gość: granat Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.chello.pl 17.06.09, 00:45
              Tak mistrzu, tylko my niepalący też biernie wdychamy mnóstwo dymu papierosowego, więc nasze składki automatem też idą w górę.
            • Gość: jaracz Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.08.09, 00:22
              Misiu... palacze, alkoholicy, kierowcy itd płacą akcyzę. I jest to ich prywatna
              sprawa co robią. Bo za to płacą.
        • neo1113 Re: A gdzie jest miejsce do palenia na stacji pal 17.06.09, 08:01
          > zapalniczka żarowa - odpowiedź na twoje pytania. Wybuch powoduje płomień, a nie
          > temperatura, mogę usiąść na kanistrze z benzyną i wrzucić do niego papierosa
          > (odpalonego ofc) - zgaśnie i tyle zabawy... Jedyne przy czym może dojść do
          > zapłonu od żaru z papierosa to proch (a zakazy palenia są po to, że typowy
          > Kowalski nie używa zapalniczki żarowej i jest tępy jak but)


          Gościu !
          Tam gdzie masz atmosferę, która może wybuchnąć, to rypnie i od zapalniczki
          żarowej i od zapalonego kipa.
          Na przykład na dole kopalni, wybuchowe jest stężenie metanu od około 4,5 do 15%
          ( o ile dobrze pamiętam po latach ),
          jeszcze bardziej wybuchowy jest unoszący się pył węglowy ( zresztą nie tylko
          węglowy, podobne niebezpieczeństwo jest ponoć w młynach, gdzie robią mąkę)
          na dole zakaz palenia ma jeszcze inny sens: bardzo łatwo byłoby o pożar, z
          niedogaszonego peta, przecież, wszystko dzieje się w węglu, a o tym, że pożar w
          środowisku wyrobisk podziemnych jest bardzo niebezpieczny, nie trzeba tłumaczyć
          nikomu kto ma choć odrobinę wyobraźni.
          Także myślę, że zapalniczka żarowa, na gów.no by się zdała.
          Człowieku na dole kopalni są: iskrobezpieczne przełączniki elektryczne,
          iskrobezpieczne telefony, a za znalezionego papierosa, zapalniczkę itp, wylatuje
          się z roboty do tego może się skończyć w prokuraturze.
          Co do zwolnienia gościa, to albo gościu dziwny ( mógł jarać spokojnie
          koło śmietnika i nikomu nie wadzić ), albo chodziło o coś innego.
          Zresztą sam sposób zwolnienia świadczy, że z pracodawcą ( panią kierownik ) też
          mogło być coś nie tak.
          Zwolnienie w nocy. Można pomyśleć, że to w jakimś celu,
          przecież można to było załatwić w jakiś cywilizowany sposób.
          Np. w dzień, zaraz po przyjściu gościa do pracy.
          A tak w ogóle palenie, to głupi nałóg.
    • Gość: zenek Śmierdzący kurczak vs. śmierdzący pet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 00:38
      Istne starcie tytanów.
      Ale KFC ma rację, nic tak nie polepsza sprzedaży jedzenia jak personel cuchnący
      petami. Najlepiej niech kiepują w panierce, dostarczą w ten sposób klientom tej
      padlinodajni dodatkowych wrażeń smakowych.
      • Gość: Nick Gościnny Re: Śmierdzący kurczak vs. śmierdzący pet IP: *.era.pl 16.06.09, 11:22
        > Najlepiej niech kiepują w panierce, dostarczą w ten sposób
        > klientom tej padlinodajni dodatkowych wrażeń smakowych

        Co, Zenku? Nie chcieli Cię tam zatrudnić, czy frustrujesz się tym, że Cię nie
        stać na jedzenie w KFC?
        • Gość: Jonek Re: Śmierdzący kurczak vs. śmierdzący pet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 11:37
          A może Zenek jest zbyt mądry aby kupować padlinę w KFC?
          • Gość: myszkamiki Re: Śmierdzący kurczak vs. śmierdzący pet IP: *.chello.pl 16.06.09, 20:46
            za wiele domysłów ;) albo jest mądry albo nie ;p
    • Gość: jomek Za 10 lat papierosy będą traktowane jak narkotyki IP: *.fdk.airbites.pl 16.06.09, 01:33
      Za 10 lat papierosy będą traktowane niemal jak narkotyki.
      Taki jest kierunek i nic już tego nie zmieni, niestety musicie się z tym
      pogodzić.
      Trochę mi żal palaczy, bo na każdym kroku coraz bardziej uprzykrza się im
      życie, ale w sumie to wszystko wyjdzie ludowi na zdrowie...
      Pomijając to że truć się będziemy innymi rzeczami, chociażby coraz gorszym
      jedzeniem...
      • Gość: :P Powinien być zakaz jazdy samochodami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 12:30
        Bo co ze spalinami :P
        • Gość: myszkamiki Re: Powinien być zakaz jazdy samochodami IP: *.chello.pl 16.06.09, 20:30
          samochod nie jest uzywką, tak samo jak palenie w piecu
        • Gość: Benon Re: Powinien być zakaz jazdy samochodami IP: 78.8.104.* 17.06.09, 11:35
          W tym prypadku to jesteś zacofany. A mnie w zakładzie na hali
          produkcyjnej nie mogą się poruszać pojadzy napędadzane silnikami
          spalinowymi, tylko elektrycznymi.
    • Gość: Zen Się smakosze znaleźli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 02:15
      Odymiony to Ty jesteś...
      A to co nazywasz jedzeniem jest męką zwierząt.
      Oglądnij sobie filmik - może coś dotrze do Twojej głowy.

      www.youtube.com/watch?v=PFgbHK6yP2g
      Jeśli papierosy zostaną zlikwidowane - ceny żywności, paliwa i
      innych artykułów gwałtownie wzrosną.
      Uświadom sobie, że palacze Cię po części utrzymują!

      Osobiście nie palę ale nie uważam ludzi, którzy lubią sobie zadymić
      za gorszych.
      • Gość: zzz męką? IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.09, 09:23
        Być może, ale taka mała uwaga - gdyby nie było popytu na te kurczaki, nikt nie bawiłby si,ę w ich hodowlę, zatem kogo właściwie bronicie?
      • ducks_arse Re: Się smakosze znaleźli... 16.06.09, 13:11
        Gość portalu: Zen napisał(a):

        > Odymiony to Ty jesteś...
        > A to co nazywasz jedzeniem jest męką zwierząt.
        Odezwał się ZEN UFOludek, czyli zielony veggie-debil. Człowiek jest
        półgłówku zwierzęciem wszystkożernym i ograniczenie diety tylko
        do "trawy" jest bydlęcym odstepstwem od "praw boskich".
        • Gość: Zen Re: Się smakosze znaleźli... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 17:07
          Dla mnie nie jesteś człowiekiem.
          Nie chodzi o hodowlę, czy też jedzenie mięsa.
          Chodzi w jakich warunkach te zwierzęta są hodowane i co muszą
          przejść zanim trafią na talerz.
          Jak Ci tak wszystko jedno - to może poproś rodziców aby trzymali Cię
          w piwnicy, karmili pomyjami i powybijali Ci zęby co byś pazurków
          sobie nie ogryzał!!
          Po co Ci światło dzienne, po co Ci spacery - w końcu i tak
          zdechniesz - jak każdy.
          Skoro nie widzisz różnicy to nie zasługujesz na miano człowieka
          tylko chwasta, którego należy wyrwać dla dobra innych.
          • Gość: myszkamiki Re: Się smakosze znaleźli... IP: *.chello.pl 16.06.09, 20:34
            dla mnie nie jest człowiekiem ten który innemu życzy źle i chce go wyrwać jak chwasta. Czyli jak stawia życie zwierzaka ponad życie bliźniego swego. Bez względu jakim chamem i zwyrodnialcem by nie był.
    • Gość: palacz Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 05:51
      lepiej dostac raka niz cukrzycy :P zakazac sprzedazy batonow i innego dziadowsta. dziwne ze na fajki stac pracownika przy takiej zapomodze ;) (7zl/h brutto) jak w morde strzelil minimalna, niewolnikom palic niepozwolimy...
      • aurita Re: Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 07:00
        ale sie ciesze ze juz nie pale:) nalog to straszna rzecz i moze nasz kraj
        POMAGALBY palaczom w zerwaniu z nalogiem innymi sposobami niz restrykcje?
      • luki349 Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 07:57
        1. jak papierosy trują ? i kogo ?
        No wiem, że od palenia są problemy z krążeniem (jest kiepskie), ale nie mówcie
        mi, że palenie = rak (buahahahahaha....)
        Mogę się założyć, że osoba, która prowadzi wzorowy tryb życia i biega dziennie
        50km dostanie szybciej raka kolana z przerzutami na miednice, niż facet co pali
        3 paczki dziennie raka płuc.
        2. w KFC są "skrzydełka z kurczaka", ale z czego jest ten kurczak to już nie
        wiem, bo na pewno nie z mięsa (tak jak wszelkiego rodzaju parówki i kiełbasy w
        sklepach). Więc takie odymione jest smaczniejsze bo przynajmniej nie czuć tak
        wyraziście smaku tego... czegoś.
        3. to jak postąpiło KFC to jawny rasizm ! (w tym przypadku dotyczy palaczy) Ja
        bym ich o to pozwał !
        • Gość: smakosz Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 08:37
          Skrzydełka są z piekła rodem - dlatego są tak diabelsko dobre.
          Zastanów się człowieku co ty piszesz porównując kawałek mięsa do
          zmielonej parówki... Twoja teoria spisku "tworzenia" skrzydełek
          przekracza moje możliwości logicznego myślenia. A swoją drogą to
          zakaz palenia w restauracjach powinien obejmować wszystkich od gości
          po pracowników. Raz obsługiwała mnie w topowej restauracji kelnerka,
          która właśnie wróciła z dymka... i choć kiedyś paliłem to przeżycie
          było nie miłe
          • jarkoni Re: Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 22:33
            smakosz napisał(a):
            "i choć kiedyś paliłem to przeżycie
            było nie miłe"

            Jakie? "nie miłe?"
            To powinieneś też napisać "prze życie", albo "chodź", takie cuda też widziałem..
            Jesteś imigrantem z Afryki? Z Kazachstanu? Polska języka trudna być..
        • Gość: antyciemniak Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 10:06
          "ale nie mówcie mi, że palenie = rak (buahahahahaha....)" łozjezu co za
          ciemnota! przypalaj koleś przypalaj już niedługo srdnie IQ polaków podrosnie jak
          tylko stracimy rodaka co ma IQ -100000
          • zz26 do antyciemniaka 16.06.09, 11:40
            > "ale nie mówcie mi, że palenie = rak (buahahahahaha....)" łozjezu co za
            > ciemnota

            palenie nie powoduje raka tylko zwiększa ryzyko wiec to ty tu robisz za
            ciemniaka w mojej rodzinie prawie wszyscy palili i nikt nie umarł na raka
            • Gość: Jonek Re: do antyciemniaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 11:47
              Napisz jeszcze, że w twojej rodzinie od 10 pokoleń w ogóle nikt nie umarł.
            • ducks_arse Re: do antyciemniaka 16.06.09, 13:15
              zz26 napisał:

              w mojej rodzinie prawie wszyscy palili i nikt nie umarł na raka

              Masz rzeczywiście powód do chwały, że masz głupią rodzinę, która nie
              potrafi wyzwolić się z nałogu.
              • Gość: Zen ducks_arse IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 17:14
                Ciekawe, czy Twoi rodzice wiedzą, że jesteś debilem.
                Nieudacznikiem życiowym, który potrafi tylko obrażać ludzi na forach
                i w ten sposób podnosić swoje zwisłe i szmatławe ego.
                Weź się do roboty i poznaj co to życie a nie kryj się za monitorem.
                Plujesz jadem jak wściekła krewetka choć we wnętrzu jesteś miękki,
                oślizgły i mdły.

                Wystarczy??
                Czy pojechać Cię dalej??
        • Gość: Rafal Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 10:08
          Luki, razizm to dyskryminacja z powody kolory skóry a nie z powody śmiertelnego
          nałogu! Skon gimnazjumzanim zaczniesz sie wypowiadać i lepiej rzuć palenie puki
          możesz! PS. nie ma raka kolana! Ale o tym dowiesz sie jak skonczysz liceum,
          chociaż w to wątpię ;))))
          • Gość: szag Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.09, 13:04
            Tobie proponuję powrót do gimnazjum albo chociaż korepetycje z języka polskiego.
            • ducks_arse Re: Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 13:18
              Gość portalu: szag napisał(a):

              > Tobie proponuję powrót do gimnazjum albo chociaż korepetycje z
              języka polskiego
              > .
              Brawo!!! On odpisze ci że jest dyslektykiem, to teraz takie modne -
              usprawiedliwia leniwych przygłupów.
              • jarkoni Re: Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 22:37
                Re: Palisz? W KFC nie popracujeszIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                Gość: Rafal 16.06.09, 10:08 Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Luki, razizm to dyskryminacja z powody kolory skóry a nie z powody śmiertelnego
                nałogu! Skon gimnazjumzanim zaczniesz sie wypowiadać i lepiej rzuć palenie puki
                możesz! PS. nie ma raka kolana! Ale o tym dowiesz sie jak skonczysz liceum,
                chociaż w to wątpię ;))))
                Re: Palisz? W KFC nie popracujeszIP: *.ssp.dialog.net.pl
                Gość: szag 16.06.09, 13:04 Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Tobie proponuję powrót do gimnazjum albo chociaż korepetycje z języka polskiego.
                Re: Palisz? W KFC nie popracujesz
                ducks_arse 16.06.09, 13:18 Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Gość portalu: szag napisał(a):

                > Tobie proponuję powrót do gimnazjum albo chociaż korepetycje z
                języka polskiego
                > .
                Brawo!!! On odpisze ci że jest dyslektykiem, to teraz takie modne -
                usprawiedliwia leniwych przygłupów.

                Też brawo :-)
                Ale tych dys.. nie przekona nic, że są leniwymi przygłupami..
        • Gość: H2o Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.acn.waw.pl 16.06.09, 15:49
          > w KFC są "skrzydełka z kurczaka", ale z czego jest ten kurczak to
          > już nie wiem, bo na pewno nie z mięsa (tak jak wszelkiego rodzaju
          > parówki i kiełbasy w sklepach).

          Oczywiście, że nie z mięsa. W KFC kurczaki są z plastiku a te lepsze z masy
          bitumicznej. Mniej więcej takiej jaka znajduje się w twojej głowie.
    • Gość: ? Pani Ałtorko.. IP: 77.236.12.* 16.06.09, 07:45
      "albo teraz podpisuję zwolnienie za porozumieniem stron, albo wybiorę dwa
      tygodnie wypowiedzenia, z tym, że dostanę bardzo negatywną opinię o mojej
      pracy - opowiada Dariusz.
      Zmęczony i przestraszony, wypowiedzenie podpisał."

      Ja w sprawie formalnej:
      Pani Ałtorko to co on w końcu podpisał???

      /już przyjmijmy dla spokoju znaczenie "podpisał"=przyjął=zgodził się/

      zgodził się na rozwiązanie umowy o pracę przez porozumienie stron
      czy potwierdził odebranie wypowiedzenia umowy o pracę...

      Podejmując się bardzo trudnego zadania - reportażu z rynku pracy
      może wartałoby się zapoznać z Kodeksem Pracy np???
    • Gość: antypalacz Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.chello.pl 16.06.09, 08:32
      Palacz = egoista. Ot co.

      We łbach Wam się poprzewracało od tego tytoniu. Dość mam ludzi, którzy zatruwają
      mnie w pracy, na uczelni, na przystanku, w parku, w pociągu, na balkonie itd.
      Macie gdzieś to, że trujecie innych. Ale jak ktoś nie zezwala Wam na to, od razu
      wielkie oburzenie. No bo jak można Wam zakazywać trucia innych, przecież macie
      do tego prawo, bla, bla, bla. Sorry, ale jesteście żałośni. Gdy ktoś pali w
      obecności drugiego człowieka, świadomie naraża jego zdrowie a nawet życie.
      Dlaczego nic się z tym nie robi? Bo papierosy dają zbyt duże wpływy do budżetu?

      Naprawdę, żałosne.
      • Gość: eMka Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 83.3.34.* 16.06.09, 10:10
        Gdzie Cię przepraszam zatruwają? Na uczelni? W sali Ci ktoś pali czy
        na korytarzu? Bo nie wiem gdzie studiujesz, ale u mnie są wyznaczone
        strefy i to na zewnątrz!
        A może na przystanku? Przecież jest normalny zakaz palenia pod
        wiatą, więc pali Ci nie palacz, ale ktoś kto łamie przepisy- to tak
        jakbyś narzekał/a na wszystkich kierowców przez jednego pirata i
        chciał/a zakazu jazdy samochodem, nie sądzisz?
        W pracy? Myślałam, że czasy, w których można było palić gdziekolwiek
        minęły... Hmm i mam rację! Jeśli nie ma wyznaczonej palarni, to
        wychodzi się gdzie? Na zewnątrz i tam już nie jesteś w pracy!
        W pociągu? Są przedziały dla palących i niepalących. Tych pierwszych
        zresztą coraz mniej. To takie trudne poprosić Panią w kasie o bilet
        w przedziale dla niepalących?
        Ale najpiękniesze to parki i balkon. Sorry, ale trzeba naprawdę
        chcieć, żeby móc wdychać na otwartym powietrzu dym papierosowy-
        czytaj pchać się pod sam dym, bo inaczej to ja technicznie sobie
        tego nie wyobrażam- dym wraz z zapachem bardzo szybko się rozchodzi
        na otwartym powietrzu, musi być naprawdę duszno i być ciężkie
        powietrze by się utrzymał dłużej.
        Wniosek? Jesteś trochę jak wegetarianin w knajpie myśliwskiej- ma
        świadomość już wchodząc, że prawdopodobnie spora większość dań jak
        nie wszystkie będą mięsne- bo taka jest specyfika lokalu, ale mimo
        to ma pretensje, że nie ma dań wegetariańskich...
        • Gość: kit Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.gemini.net.pl 16.06.09, 11:54
          Akurat z tym parkiem to nie był najlepszy przykład z Twojej strony. Nieraz
          siedziałem sobie w parku na ławeczce kontemplując uroki otoczenia, gdy nagle
          fundowano mi wdychanie smrodliwego i duszącego dymu tytoniowego, ponieważ jakaś
          paniusia siadła na ławeczce obok i ze smakiem paliła papierosa. I co w takim
          przypadku mam zrobić? Jestem zmuszony do przesiadania się na inną ławkę, z dala
          od bezmyślnej palaczki. A może nie mam ochoty się przesiadać?! Także jestem za
          całkowitym zakazem palenia w miejscach publicznych! Jak ktoś chce sobie palić
          niech pali u siebie w domu!
          • Gość: Benon Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 78.8.104.* 17.06.09, 11:16
            Wiesz u palaczy to jest całkowity brak kultury. Przecież oni mają
            prawo a jak nie to są dyskryminowani. A gdzie pisze, że na ławeczce
            w parku nie wolno palić.
        • ducks_arse Re: Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 13:25
          Gość portalu: eMka napisał(a):

          Sorry, ale trzeba naprawdę
          > chcieć, żeby móc wdychać na otwartym powietrzu dym papierosowy-
          > czytaj pchać się pod sam dym, bo inaczej to ja technicznie sobie
          > tego nie wyobrażam- dym wraz z zapachem bardzo szybko się
          rozchodzi

          Masz zbyt małą wyobraźnię!!! Na ogół debile (czytaj palacze) stają
          na nawietrznej i smrodzą w kierunku innych, nie mówiąc o wrzucaniu
          niezgaszonych petów do koszy na śmieci i powodowanie zapalania się
          papierów i plastiku. Cudowny dla ciebie zapach innych po prostu dusi.
        • Gość: antypalacz Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.chello.pl 16.06.09, 14:32
          Nie wyobrażasz sobie? Cóż... masz więc ubogą wyobraźnię, co świadczy również o
          niższej inteligencji (tak, osoby o wyższej inteligencji mają znacznie lepszą
          wyobraźnię; nie wierzysz - sprawdź).

          Nie narzekam na wszystkich kierowców. Narzekam na większość palaczy.

          Co do Twojej konstrukcji "chciał/a" - spójrz na nick, to rodzaj męski.
        • Gość: Dorota Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 14:05
          Nie ma już rezerwacji na miejsca w przedziałach chyba, że to IC.
          Miałam okazję jechać ostatnio pospiesznym z Wrocławia do Koszalina.
          Wsiadłam do wagonu dla NIEPALĄCYCH w którym wszystkie przedziały były oznakowane
          dla NIEPALĄCYCH. Niestety co jakiś czas dochodziły mnie te smrody, bo palacze
          wychodzili sobie na korytarz albo do przedsionków i tam kopcili.(O ile mi
          wiadomo jest zakaz palenia na korytarzu i w przedsionkach, ale palacz - egoista
          ma to w du.pie)

          Mieszkam w bloku obok mojego okna jest balkon sąsiada, w lato co jakiś czas jego
          smród wpada do mojego pokoju.
          Nie prawdą jest, że na wolnym powietrzu smród szybciej się rozchodzi. Idąc ulicą
          co jakiś czas mijają mnie palacze a smród po nich ciągnie się za nimi jeszcze
          ładnych kilka metrów.

          Mam dość ciągłego wdychania czyjegoś smrodu.
          Gdziekolwiek się ruszę zawszę, ale to zawszę wdycham ten smród!!
          Przystanki, chodniki, wejścia do kin czy centrów handlowych, pociągi, plaże,
          deptaki, parki, dyskoteki, puby... no po prostu wszędzie!!
          Nawet jadąc samochodem w korku wdycham smród ludzi, którzy nawet jadąc
          samochodem nie mogą się powstrzymać od niepalenia...

          Dla mnie osobiście palacze to osoby słabe psychicznie.
          Bo tak łatwo i szybko dały się omotać tytoniowi, że nie patrząc na innego
          człowieka po prostu MUSZĄ zapalić!!
    • Gość: Antynikotyna Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 91.198.177.* 16.06.09, 08:43
      I bardzo dobrze. niech nikt nie gada że palacz pali tylko w trakcie 15 minutowej przerwy kodeksowej. Klasyczny nałóg musi zajarać co godzinę, jara około 10 minut, co przy 8 godzinnym dniu pracy daje 80 minut przerwy. I jest jak w wojsku - kot pali może mieć przerwę, kto nie pali dalej musi ... sprzątać liście wokół jednostki.
      • Gość: ktos_z_netu Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 16.06.09, 12:18
        > Klasyczny nałóg musi zajarać co godzinę, jara około 10 mi
        > nut, co przy 8 godzinnym dniu pracy daje 80 minut przerwy.

        ja w kwestii formalnej. Zakładając, że masz racje z pełnymi 10 minutami co
        godzinę, to jasne jest że w pracy wypali tylko 7 papierosów a nie 8.... poza tym
        jezeli załozymy ze pali na koniec każdej godziny to by wynikało że ostatni
        papieros i.. wyjscie do domu.
        Teoretycznie prawdziwe, a praktycznie pewnie raczej chce sie juz skończyc swoja
        pracę i wyjść z pracy i wtedy zapalić. Czyli wychodzi 6 papierosów.

        Poza tym 10 minut na papierosa to czas kiedy sie chce zbierać plotki firmowe i
        miec jakies nieformalne spotkania. kto "wychodzi na papierosa" to wie o czym piszę
    • Gość: pracodawca Uwaga pracodawcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 08:48
      Pan Dariusz Skórkski ze świadectwem z KFC, zwolniony 8 lub 9 maja
      2009? Wszystko zostało ujawnione w tym artykule i kto z pracodawców
      ma ochotę zatrudnić teraz tą osobę? Z opisu wynika, że nie było
      zakazu tylko prezeniesienie z jednego miejsca w drugie - do
      śmietnika - i słusznie! Nie zatruwa już innych czy jedzenia tylko
      odpadki! A jednak co, śmiecie śmierdziały biednemu palaczowi?
      przynajmniej nie truły jak On. I jeszcze poszedł z tym do gazety...
      Reklama niezła chłopie - do mojej firmy mam nadzieję, że nigdy nie
      trafisz
      • Gość: kretek Re: Uwaga pracodawcy IP: 89.174.38.* 17.06.09, 07:43
        Gość portalu: pracodawca napisał(a):

        > Pan Dariusz Skórkski ze świadectwem z KFC, zwolniony 8 lub 9 maja
        > 2009? Wszystko zostało ujawnione w tym artykule i kto z pracodawców
        > ma ochotę zatrudnić teraz tą osobę?

        Hehe i bardzo dobrze - bo nie dość że śmierdziel, to jeszcze złodziej (okrada
        pracodawcę z ~10% czasu) i nielojalna skarżypyta.

        A poza tym to lepiej, żeby pan Darek pety rzucił, bo żaden dymek nie jest warty
        np zapachu lasu, który poczułem dopiero po pół roku od rzucenia palenia po 20
        latach, a za te przepalane 200-300 PLN miesięcznie można po roku pojechać na
        fajne wakacje.
    • Gość: Helmut Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 16.06.09, 09:00
      Gość niepotrzebnie robi szum. Jak miał umowę na czas określony to
      mogą mu wypowiedzieć w każdej chwili bez podania przyczyny. To że
      dali mu też opcję za porozumieniem stron to była ich dobra wola.
      Miał wybór. Na świadectwie pracy nie ma żadnej opinii. Więc o co w
      ogóle jest akcja? Różnice są takie: wypowiedzenie ze strony
      pracodawcy wygląda inaczej niż za porozumieniem, trochę. Poza tym
      wypowiedzenie ze strony pracodawcy może dać zasiłek a za
      porozumieniem chyba już zasiłku nie daje.

      Inna sprawa kultura w Polsce. Na zachodzie dostałby najpierw ze dwa
      ostrzeżenia. W Polsce wywala się ludzi właśnie tak - z nienacka.
      Takich wypowiedzeń w kraju codziennie jest wiele. Wiele osób dostaje
      strzała bo coś tam. Bo się nie spodobała ich gęba, albo szef mial
      zły humor czy koledzy nakablowali. To codzienność. Nie ma co z tego
      robić afery, tym bardziej że sam powód był społecznie szkodliwy -
      papierosy.
      • Gość: czytelnik Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.ghnet.pl 16.06.09, 09:16
        trzeba skończyć z tym myśleniem, że palenie to przywilej, palenie to
        niestety dolegliwość i nikt nie ma obowiązku tego tolerować tym
        bardziej w gastronomii, tak jak wykluczone są choroby skóry, tak i
        palenie
    • Gość: Maq Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 213.199.238.* 16.06.09, 09:18
      Ma"Dariusz napisał list, który wysłał do restauracji w Krakowie i
      kierownictwa w
      Warszawie."
      Szkoda tylko że siedziba AmRest (operatora KFC) znajduje się we Wrocławiu, a
      nie w Warszawie. W takim razie ciekawe do kogo wysłał ten list ;p

      A osobiście jestem za ograniczeniem możliwości palenia.
    • Gość: Rafał Dobrze mu tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 10:02
      I dobrze!Palisz, spadaj na śmietnik, jak ja bym wachal klej to tez by ludzie
      chcieli żebym to robił jak najdalej od nich! Jakże przyjemny byl widok w
      londynie jak po wprowadzeniu calkowitego zakazu palenia widywałem w
      ekskluzywnym city businessmenow i prawnikow w eleganckich garniakach
      przypalajacych chylkiem po smietnikach! ;-) Do restauracji w ktorej pracowalem
      nie bylo po co przychodzic palaczom, zwolnili byich po 2 dniach! Miejmy nadzie
      ze wkrotce bedzie to spotykac wszystkich palaczy w polsce!
      • Gość: enkey A w Kosciele tez palisz? IP: *.zone8.bethere.co.uk 17.06.09, 05:16
        A zakazu niema? Nawet jeżeli jest ktoś niewierzący to normalnego
        człowieka obowiązują pewne normy dobrego wychowania. Przy jedzeniu
        czy gotowaniu się nie pali.
    • Gość: Mike_P Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 10:11
      Oj chyba! przyjście z tym problemem do gazety było złym pomysłem ;-) Nie ma tu
      nikogo na tym forum poza jakimiś dziwnymi indywiduuami którzy by współczuli! Na
      szczęście coraz więcej osób zauważa potrzebę wprowadzenia całkowitego zakazu
      palenia miejscach publicznych! Oby tak dalej!
    • Gość: Jonek Pieprzeni palacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 10:40
      Byłem niedawno w urzędzie skarbowym, co chwila urzędasy wychodzą na
      papieroska, nawet ci co mają swoje pokoje na górnych pietrach czy na końcu
      korytarza. Jako, że w urzędzie nie wolno palić to wychodzą na dwór. Szedłem za
      jedną z palaczek, zanim się wytarabaniła na dwór zajęło jej to 7 minut, potem
      ok 5 minut palenia i znowu 7 na powrót. Przyjmując, że palach musi zapalić
      kilka razy w ciągu dnia to traci codziennie ze 2 godziny z czasu pracy,
      oczywiście przerwa śniadaniowa jest święta. Zatem petenci stoją w kolejkach a
      urzędasy szwendają się po urzędzie do palarni i z powrotem. A tak jest w wielu
      innych firmach. Kiedyś w hurtowni sprzętu komputerowego czekałem kwadrans aż
      panienka wróciła z papieroska a gdy wróciła to stwierdziła, że właśnie się
      zaczyna jej przerwa śniadaniową i odesłała mnie do swojej koleżanki. Zrobiłem
      awanturę kierownikowi i więcej tam już nie kupuję. To wrocławski oddział
      Action. Palacze narażają firmy na ogromne straty. Rozwiązaniem może być
      płacenie nie miesięcznych pensji ale za każdą faktycznie przepracowaną
      godzinę. Ciekawe czy nadal by palili gdyby im pensje spadły o 20-25%?
      • Gość: logika Masz rację - oni palą, my stoimy w kolejkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 00:27
        Czekałam kiedyś 20 minut do kasy w banku. Miałam 6 numerek, a były czynne 4 kasy, ale załatwianie klientów strasznie długo trwało. Kiedy nadeszła moja kolej, paniusia z kasy wstała i wyszła! Wróciła kilka minut później, cuchnąca papierosami. Nie dość, że musiałam czekać, aż wypali papierosa, to jeszcze załatwiałam sprawę w papierosowym smrodzie.
    • Gość: Benon Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 78.8.106.* 16.06.09, 10:53
      Ten artykuł jest napisany, niezgodnie z wykładnią prawa.
      Pracodawca postępując w sposób poprawny powinien:
      Zakazać palenia tytoniu we wszystkich obiektach zamkniętych zakładu
      pracy, poprzez dokonanie stosowanego oznakowania zakazami palenia
      tytoniu, do czego uprawnia go i zobowiązuje art. 5 ust. 1 pkt 3
      ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed
      następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 1996
      r. Nr 10, poz. 55, z późn. zm. oraz z 2003 r. Nr 229, poz. 2274). W
      obiektach otwartych jeśli jest to podyktowana przepisami ppoż.
      Błędem jest nazwanie palarni pomieszczenieniem sanitarnohigienicznym.
      Pracodawca zatrudniający do 20 pracowników nie ma i nie może mieć
      żadnego prawnego obowiązku zorganizowania palarni, gdyż z § 3 ust. 2
      zał. nr 3 do rozporządzenia MPiPS z dnia 26 września 1997 r. w
      sprawie ogólnych przepisów bhp, (j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 169, poz.
      1650), jednoznacznie wynika, że:
      Pracodawca zatrudniający do dwudziestu pracowników powinien zapewnić
      im co najmniej ustępy i umywalki a także warunki do higienicznego
      przechowywania odzieży własnej (domowej), roboczej i ochronnej oraz
      do higienicznego spożywania posiłków.
      W regulacji tej, jak widać, nie ma mowy o palarni, toteż nakładanie
      na pracodawcę takiego obowiązku jest oczywiście bezpodstawne.
      Pracodawca zatrudniający ponad 20 pracowników także nie ma prawnego
      obowiązku zorganizowania palarni, ponieważ konstrukcja przepisów
      ogólnych bhp, poprawnie interpretowanych, takiego obowiązku w
      rzeczywistości na pracodawcę nie nakłada.
      Kreowanie obowiązku organizowania palarni przez każdego pracodawcę,
      zwłaszcza z powołaniem na rzekome naruszenia praw obywatelskich, czy
      pracowniczych, jest oczywistym nadużyciem, wynikającym chyba z
      nieznajomości prawa pracy i istoty stosunku pracy.
      Każdy pracownik, zgodnie z art. 134 K.p. ma prawo do 15 minutowej
      przerwy w pracy wliczanej do czasu pracy. W czasie tej przerwy
      pracownik jest nieskrępowany i może przeznaczyć ją na zjedzenie
      posiłku lub na zaspokojenie swego nałogu nikotynowego. W czasie
      przerwy pracownik może przebywać na terenie zakładu pracy w obiekcie
      zamkniętym, albo może też wyjść poza ten obiekt i np. zapalić
      papierosa.
      Brak zorganizowania przez pracodawcę palarni nie ogranicza więc
      pracownika w prawie dowolnego dysponowania przysługującą mu przerwą
      w pracy, którą może przeznaczyć na palenie papierosów. Nie znaczy to
      jednak, że brak palarni wpływa w jakiś sposób na ograniczenie praw
      obywatelskich, czy praw pracowniczych albo stanowi jakąkolwiek
      dyskryminację.
      Ostatnio głośno było jak pracownica pozwała pracodawcę do sądu, gdyż
      nabawiła się raka. Jak twierdzi przyczyną tego było przebywanie w
      pomieszczeniu w którym inne osoby paliły.
    • Gość: makot Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 83.143.100.* 16.06.09, 13:46
      jako osoba, ktora nie pali czuje sie dyskryminowana przez osoby
      palace... w miejscu mojego zatrudnienia obowiazuje calkowity zakaz
      palenia, ktory niestety jest przepisem martwym... z powodu braku
      palarni i lenistwa palacych, ktorym nie chce sie wychodzic na
      zewnatrz, papierosy pali sie w toalateach, pokojach biurowych i
      korytarzach... nawet nie stwarza sie jakichkolwiek pozorow udawania,
      ze sie tego nie robi.. a szef? no coz.. tez chyba udaje ze tego nie
      widzi skoro jego zastepcy tez pala u siebie w pokojach i problem
      jest grobalny a zakaz nie do wyegzekwowania.. no bo co polowie firmy
      dac dycyplinarki? zakazy dla palaczy sa na papierze...
      • Gość: Jonek Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 13:53
        A osoby niepalące znoszą to potulnie jak baranki i siedzą cicho. Wystarczy jeden
        anonimowy nawet telefon do Inspekcji Pracy. Najwięcej biadolą zawsze tchórze,
        które boją się samodzielnie walczyć o swoje prawa tylko się rozglądają dookoła
        kto by tą sprawę za nich załatwił. Problemem często jest to, że nawet
        kompetentne instytucje nie wiedzą, że jest problem bo żadna dupa wołowa ich o
        tym nie poinformuje. Albo lubisz jak ktos w Twojej obecności pali więc nie
        narzekaj albo zrób cos z tym bo prawo jest po Twojej stronie.
        • Gość: makot Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 83.143.100.* 16.06.09, 23:00
          nie komentuj jak nie znasz calej sytuacji... chodzi o instytucje
          ktora z nazwy zajmuje sie przestrzeganiem prawa... inspekcja pracy
          dupy nie ruszy na zawiadomienie szeregowego pracownika, musialby ze
          stosownym wnioskiem wystapic szef, ktory tego z oczywistych powodow
          nie zrobi, bo mialby problem w postaci swojego pzrelozonego, ze nie
          umie porzadku utrzymac u siebie i sa jakies niepotrzebne afery...
          tak to niestety wyglada...
        • Gość: Benon Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 78.8.104.* 17.06.09, 10:56
          Makot ma rację i nie pisz pierdół, obrażając przy tym innych. Co tak
          zadzwonisz anonimowo do Inspekcji Pracy a oni tak odrazu przyjada.
          Anonimowo z tobą nikt nie będzie rozmawiał. Prawo prawem tylko musi
          być mozliwość wyegzekwowania prawa. Po za tym nikt nie chce być
          kapusiem, donosicielem, konfindentem, gdyż takich społeczeństwo nie
          lubi.
          Jak zapalisz przy mnie na przystanku, bo napewno jesteś palaczem. To
          pewnie że mogę zadzwonić do straży miejskiej. Za nim straż
          przyjedzie, to ty odejdziesz i będziesz się śmiał i jakie mam dowody.
    • majself Palisz? W KFC nie popracujesz 16.06.09, 14:13
      Och, och. "Ofiary zakazu". Wzruszyłam się.

      Sprawa jak dla mnie jest prosta: palisz - idź pracować gdzie indziej. Gdyby KFC
      wprowadziło nakaz posiadania krótkich włosów czy zakaz noszenia okularów, to też
      byłaby mowa o "ofiarach"? Pracodawca ma prawo żądać od pracowników różnych
      rzeczy, także niepalenia.

      Palenie to nie jest sprawa osobista.
      • Gość: Niuler Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.08.09, 12:30
        Może zakazać ale według prawa musi w wypadku gdy chce zmienić zasady dot
        palenia spytać o stanowisko pracowników już zatrudnionych żeby móc umieścić taki
        wpis w regulaminie pracy. Nie mówie już o nakazie prawnym utworzenia palarni dla
        firm które zatrudniają pow. 20 pracowników :)
      • Gość: SZ3FU Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 21:54
        ale w polsce jest cos takiego jeszcze jak wolność słowa i wyboru, każdy pali na swoje życzenie. Nie został złamany żaden przepis, brak paliarni jest równoznaczny z tym że można palić poza budynkiem. Teraz wyobraź sobie sytuacje że masz tą 15 minutową przerwe ale nie wolno Ci zjeśc twojej smierdzącej buły z szynka bo pracujesz w knajpie Vegie
        Zastanów się może kobieto co piszesz bo razi to ludzi po oczach, wystarczy że zakazano nam palic w miejscach publicznych do czego sie dostosowaliśmy ale jeśli będziemy propagować taki faszyzm to już nie będzie kraj demokratyczny, spróbuj nie pić kawy na nocnej zmianie czy tam herbaty bądz innego syfu który pomaga nie zasnąć
    • Gość: sma ojooj biedacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 14:32
      juz nie da rady jarać kiepów jedną ręką a drugą smażyć kurczaka. BIEDACY
    • pamejudd Przerażające! 16.06.09, 15:00
      Biedni palacze! Nie mogą jarać we wspólnych pomieszczeniach i np. kiepować we frytkach...
    • Gość: x poplakalem sie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 15:05
      w KFC jeszcze nic nie kupilem w zyciu i nie zamierzam - gardze takimi miejscowkami - w kazdym badz razie w 100% popieram calkowity zakaz palenia w miejscu pracy!
      • Gość: etam Re: poplakalem sie... IP: *.acn.waw.pl 16.06.09, 20:43
        a ja popieram wszelkie zakazy w miejscu pracy - zakaz odbierania wypłaty, zakaz
        oddychania, zakaz siedzenia.
        Fajnie ?
        gardze - fajne słowo, tylko po co je wypowiadać.
        • Gość: myszkamiki Re: poplakalem sie... IP: *.chello.pl 16.06.09, 20:52
          eetam, każdy sobie może gardzic fastfoodami, ja też nimi gardze, ale
          czasmi sie stołuje jak najdzie mnie dzika ochota. A calkowity zakaz
          palenia w miejscu pracy jest OK. Nie wiem po co ironizujesz sobie
          zakazem oddychania. Dopuszczanie używek w miejscu pracy jest
          nieetyczne. Wyobraz sobie nagminne picie piwa :) też używka.
    • Gość: fabon Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 170.252.72.* 16.06.09, 16:12
      pracodawca powinien miec prawo zwolnienia bez podania przyczyny. Zanim socjalisci doszli do wladzy tak bylo i jakos pracy bylo wiecej niz teraz
    • Gość: pietrobus Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: *.chello.pl 16.06.09, 16:48
      Nie drzyj ryja.
      • Gość: Smoker Re: Palisz? W KFC nie popracujesz IP: 195.190.24.* 16.06.09, 19:53
        Dareczku, skoro Ty takim strachliwym obrońcą palaczy to może za te
        bilboardy ZAPRASZAMY DO URN pozwałbyś jakąś organizację? Nie
        przerażą Cię to, że ktoś straszy Cię bliską śmiercią kiedy wracasz
        zmęczony z pracy? Że przez podobne kampanie ludzie uważają Cię za
        debila, który sam siebie do grobu wpędza oraz za intruza, który im
        także pomaga przyśpieszyć drogę do urny jako biernym palaczom?
        Zastanów się, może zrobisz na tym karierę... na cmentarzu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka