peteen
23.12.03, 16:52
Kobiety nie potrafią zrozumieć większości typowo męskich zachowań. A
wyjaśnienie jest proste - tak po prostu został stworzony ten świat i skoro
tak jest, to oznacza tylko jedno: TAK MUSI BYĆ!
Mężczyźni rodzą się z umiejętnością składania map, ale złożenie ręcznika,
serwetki czy prześcieradła absolutnie przerasta ich możliwości.
Kiedy mężczyzna się nudzi, zawsze stosuje te sama trzystopniową kurację:
seks, alkohol i seks. W tej kolejności.
Mężczyźni potrzebują zachęty do wykonywania tego, co dyktuje zdrowy rozsądek.
Nie pozwól mężczyźnie, by sam wybierał pierścionek zaręczynowy. Popełni
głupstwo i kupi taki, na jaki go stać.
Mężczyźni są jak alarm samochodowy. Robią dużo hałasu, a nikt tego nie słucha.
Mężczyzna nie zatrzyma się i nie zapyta o drogę, ponieważ jazda samochodem
zbyt przypomina mu uprawianie seksu: nie może się zatrzymać, dopóki nie
dojedzie do celu. Nauczyli się tego od swoich ojców. Kiedy chłopiec pyta
ojca, jak się dokądś dostać, słyszy odpowiedz: "Dowiesz się, gdy tam
dojedziemy".
Mężczyźni nie dbają o elegancję. Jeśli mężczyzna wygląda tak, jakby przed
chwilą wyszedł z domu mody, to znaczy, że ubrała go kobieta. Kobieta ubiera
się dla innych kobiet, ponieważ z nimi konkuruje. Jeśli mężczyzna ubiera się
dla innych mężczyzn, prawdopodobnie konkuruje z tobą o mężczyznę.
Jeśli w centrum handlowym mężczyzna gdzieś się zawieruszy, to albo poszedł
cos zjeść, albo ogląda telewizję, albo się kreci w pobliżu damskiej
przymierzalni. Tylko jedno mogłoby zachęcić mężczyzn do robienia zakupów:
szklane drzwi w przymierzalniach dla kobiet.
Mężczyźni nie rozumieją kobiet chodzących do sklepu tylko po to, by popatrzeć
na rzeczy, na które ich nie stać, i wyobrazić sobie jak by to było, gdyby je
miały. Co za problem? Przecież z tego samego powodu mężczyźni chodzą do barów
z damska obsługa w strojach topless.
Nie ubieraj się, by podobać się mężczyźnie. Dla niego dobrze ubrana kobieta
to tyle samo, co nie rozebrana.
Kobieta w skąpym kostiumie kąpielowym jest seksowna. Mężczyzna w skąpych
kąpielówkach przechodzi kryzys wieku średniego.
Prezenty od mężczyzny zmieniają się z upływem czasu. Na początku dostajesz
wytworna bieliznę, a po kilku latach - artykuły gospodarstwa domowego.
Kobiety różnią się od mężczyzn. Kobiety długo chodzą w te i z powrotem, i w
końcu podejmują decyzje. Mężczyźni kołyszą się przez jakiś czas, i w końcu
zasypiają.
Gdy kobieta podchodzi do szafy i mówi: "Nie mam co na siebie włożyć", ma na
myśli: "Nie mam nic nowego do włożenia". Kiedy do szafy podchodzi mężczyzna i
mówi: "Nie mam co na siebie włożyć" w rzeczywistości chce powiedzieć: "Nie
mam nic czystego do włożenia".
Gdy kobieta wychodzi z łazienki, zadaje pytanie: "Jak wyglądam?" Gdy wychodzi
mężczyzna, mówi: "Nie wchodziłbym tam na twoim miejscu". Mężczyźni nie
słuchają. I dlatego rosną im w uszach włosy. To coś w rodzaju naturalnych
zatyczek.