wisnia.wisnia 14.08.09, 11:50 Co powinno się znaleźć w wyprawce przedszkolnej dla leworęcznego malucha? Mam już nożyczki i kredki. Co jeszcze? Macie jakieś pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
walo74 Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 12:36 Jestem leworęczny i napisze Ci swoje zdanie a Ty zrobisz z tym co uwazasz w moich czasach jak bylem maly nie bylo czegos takiego jak rzeczy dla leworeczny (no chyba ze gdzies na zachodzie :)) i powiem ze dziekuje ze tak bylo - teraz mam dwojke dzieci sa praworeczne ale gdyby byly leworeczne nie przyszlo by mi do glowy zeby im kupowac cos dla leworecznych :) Dlaczego - swiat jest praworeczny i niechcialbym wychowac uposledzonego czlowieka ktory jak nie wezmie swoich nozyczek, swojego otwieracza do konserw to sobie nie poradzi :) Bez przesady niech sobie maly radzi - moze jest trudniej wycinac nozyczkami ale bez przesady mowiac szczerze nigdy nie przeszlo mi przez mysl zeby kupic sobie cos dla leworecznych -nie zastanawialas sie ze w ten sposob mozesz go skrzywdzisz Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 14:15 Dlaczego krzywdzisz? Długopis, pióro przeważnie nosi się przy sobie, bo w miejscach publicznych jeśli są przeważnie są zajęte. Dlatego każdy ma w torebce, plecaku swoje pisadło. Nożyczki? W ilu miejscach po za domem tniesz? W szkole- dziecko zabiera nożyczki ze sobą, w domu też je ma, więc w jaki sposób krzywdzisz dziecko? Otwieracz do puszek, korkociąg itp. gdzie indziej niż w domu, w swoim ogrodzie, działce tego używasz? U znajomych? Jak jesteś u kogoś z wizytą to gospodarz otwiera puszki, butelki. Jestem jak najbardziej za przyborami dla leworęcznych i żałuję, że gdy byłam mała takich nie można było znaleźć, a te które były miały takie ceny, że ze stołka można było spaść z wrażenia. Dziś wiele firm ma takie produkty i konkurują ze sobą ceną, odpowiednim ukształtowaniem produktów (tzw. ergonomią). Takimi przyborami prędzej ułatwisz dziecku życie niż je skrzywdzisz. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 14:23 Dziękuję za tą uwagę, ale wydaje mi się, że to nie jest tak, że jeśli dam mojemu dziecku produkt, który jest lepiej przystosowany do jego potrzeb to sprawię, że stanie się ono upośledzone i nie posłuży się produktami dla praworęcznych w przestrzeni publicznej (w banku czy na poczcie). Leworęczność nie jest kwestią przyzwyczajenia, tylko dominującej półkuli mózgowej. Jeśli więc praworęcznemu dziecku damy przyrząd dla leworęcznych to ono może się nauczyć nim posługiwać, ale to nie znaczy, że instynktownie nie będzie czuło, że przyrząd dla praworęcznych jest dla niego wygodniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
walo74 Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:40 Zrobisz jak uwazasz- wyrastalem gdy taki urzadzen nie bylo musialem sobie radzic tym co bylo i przez mysl mi nie przeszlo ze moze byc inaczej mam teraz 35 lat i poslugiwanie rzeczami dla praworecznych jest dla mnie tak naturalne jak dla prawo recznego :) , masz racje mozna wszystkiego sie nauczyc ale chcac i w przestrzeni publicznej radzic sobie czyms innym - bo do tego sprowadzasz dziecko kupujac mu cos dla lewego ze bedzie rozrozniac ja nie rozrozniam nie zastanawiam sie - co do zycia nie wiesz jak sie potocza jego losy - internat , akademik , wyprawy, zycie z kumplami, naprawde chcesz mu dac poczucie ze czego sie nie zlapie to jest dla praworecznych :) pewnie sobie poradzi ale bedzie myslal lepiej jakbym mial dla majkuta za chwile zacznie zmieniac struny w gitarze bo mu bedzie źle i na ognisku na nie swojej gitarze juz nie zagra itd :) Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 25.08.09, 11:36 Znalazłam informację o czacie z P. Prof. Górską -Kierownik Laboratorium Ergonomii i Kształtowania Środowiska Pracy - dotyczącą przygotowania dziecka do pierwszych dni szkoły,"opowie min. jak ograniczyć stres dziecka oraz jakie zagrożenia (w sensie psychicznym) mogą czekać na dziecko w szkole. Dowiemy się również czym jest ergonometria i dlaczego tak ważne jest prawidłowe pisanie (ręka mniej się męczy, szybciej można pisać, nie ma zwyrodnienia stawów) oraz jakie przybory szkolne odpowiednie są dla dzieci leworęcznych." Odsyłam do informacji: czateria.interia.pl/goscie-czaterii,czat,2006 NA stronei znajduje się mail na który można wysyłać pytania do P. Profesor. Początek CZATa w środę, 26 sierpnia o godz. 13:00. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:03 wisnia.wisnia napisała: > Co powinno się znaleźć w wyprawce przedszkolnej dla leworęcznego malucha? To, co zostanie wskazane w przedszkolu. To chyba oczywiste. To pytanie było na serio? Bo raczej wygląda jak finezyjna kpina z leworęcznych. Które z elementów wypadki przedszkolnej mają warianty dla leworęcznych? Papier rysunkowy? Klej? Kredki? Gumka do mazania? Bibuła? Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:48 iiiha napisała: > Temperówka. O temperówce zapomniałam wspomnieć :) Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:55 Skoro to krakowskie forum, to jednak proponowałbym formę zastrugaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:47 Szanowny Panie spokojny.zenku. Pytanie było jak najbardziej na poważnie i absolutnie nie robię sobie żartów ani z leworęcznych, ani tym bardziej z własnego dziecka. Dla Pana wiadomości na rynku funkcjonuje wiele przedmiotów piśmienniczych dla osób leworęcznych, między innymi wspomniane przez Pana kredki oraz guma do mazania, ale także pióro, które jest dość ważnym elementem przy nauce pisania. Chodziło mi jednak o uzyskanie informacji od forumowiczów, czy otrzymywali w przedszkolach informacje o konieczności wyposażenia malucha w taki "sprzęt", a jeśli tak to w jaki, czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:48 Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, na czym polega to dostosowanie w wypadku przedmiotów "symetrycznych względem środka" jak kredki bambino, woskowe oraz ołówkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 15:57 Przy zastrugaczce chodzi o kierunek obrotu. Pióro jest co prawda symetryczne osiowo, ale - dużym - problemem jest kierunek pisma. W czym jednak rzecz z przedmiotami symetrycznymi środkowo? Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 16:13 spokojny.zenek napisał: > Przy zastrugaczce chodzi o kierunek obrotu. Pióro jest co prawda symetryczne > osiowo, ale - dużym - problemem jest kierunek pisma. W czym jednak rzecz z > przedmiotami symetrycznymi środkowo? Pióro dla osoby leworęcznej po pierwsze i najważniejsze wyposażone jest w szybkoschnący atrament. Osoba, która pisząc piórem zamazywała "ciągniętą" lewą ręką to, co zapisała wie, dlaczego ta cecha jest ważna. A po drugie ergonomia czyli zarówno dopasowanie do rączki dziecka pod względem wagi i wyprofilowania, jak i wyposażenie we wgłębienia, mające zapobiegać odciskom na palcach dziecka.Zapytał Pan też o kredki - w sklepach dostępne są specjalne gumowe nakładki, które ułatwiają przytrzymywanie ołówka czy kredki, ale generalnie kredki la osób leworęcznych mają trójkątny, a nie jak inne sześciokątny lub okrągły kształt. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 14.08.09, 17:37 wisnia.wisnia napisała: > Pióro dla osoby leworęcznej po pierwsze i najważniejsze wyposażone jest w > szybkoschnący atrament. Osoba, która pisząc piórem zamazywała "ciągniętą" lewą > ręką to, co zapisała Toż właśnie to napisałem - jasna sprawa. > kredki la osób leworęcznych mają trójkątny, a nie jak inne sześciokątny lub > okrągły kształt. Nigdy bym nie wpadł, że kredki o przekroju zbliżonym do trójkąta mają coś wspólnego z leworęcznoscią Odpowiedz Link Zgłoś
41paryz Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 15.09.09, 20:16 spokojny.zenek napisał: > > kredki la osób leworęcznych mają trójkątny, a nie jak inne sześciokątny lub okrągły kształt. > Nigdy bym nie wpadł, że kredki o przekroju zbliżonym do trójkąta mają coś wspólnego z leworęcznoscią Bo nie mają. Trójkątny kształt kredek czy ołówka koryguje prawidłowy chwyt zarówno dziecka prawo- jak i leworęcznego. Odpowiedz Link Zgłoś
melapela2 kredki 14.08.09, 23:36 Zaintrygowało mnie to. Jakie znaczenie ma przekrój kredki dla leworęczności? Co daje trójkątna kredka, a czego nie może dac okrągła? Odpowiedz Link Zgłoś
amii2 Re: Ludzie, opanuuuujta się!!!!! 15.08.09, 18:51 Kończyłam kiedyś szkołę plastyczną. Miałam w klasie kilka leworęcznych osób. I uwierzcie mi, nie potrzebowali takich cudów, jak trójkątne kredki, innoskrętne temperówki czy szybkoschnące atramenty / tusze kreślarskie... Może jeszcze marketing wepchnie wam kubki z uchem po lewej stronie i kupicie to dziecku? Motoryka pisania, kreślenia, rysowania, malowania, skręcania, przybijania, klejenia itepe wymaga innej techniki a nie rzekomo dostosowanych przyrządów. Dlaczego? Sprawa prosta: lateralizacja kończyn powiązana jest z pracą półkul mózgowych i organów współpracujących, np. oczu. Wydumane pomoce szkolne niewiele tu dadzą lub nawet zaszkodzą. Kiedyś byłam leworęczna, teraz jestem oburęczna, bo dzięki rozsądkowi nauczycieli i rodziny nie upierano się przy mojej leworęczności ani nie przestawiano na praworęczność. Z czasem sama uznałam za baaaardzo wygodne posługiwanie się precyzyjnie obiema rękami. I jest to bardzo przydatne w życiu, naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: Ludzie, opanuuuujta się!!!!! 17.08.09, 09:27 "Wydumane pomoce szkolne niewiele tu dadzą lub nawet zaszkodzą" Czy piór z szybkoschnącym atramentem zaszkodzi? W jaki sposób? Bo sobie ktoś czegoś nie rozmaże? "Motoryka pisania, kreślenia, rysowania, malowania, skręcania, przybijania, klejenia itepe wymaga innej techniki" Owszem wymaga innej techniki, niestety często jest tak, że sposób jaki sobie wyrabiają dzieci żeby pisać i nie rozmazywać, stanowi tylko wykręcenie kręgosłupa i rączki tak, że późniejsze problemy zdrowotne gwarantowane. Wydaje się nam, że przy pisaniu rysowaniu - czynnościach mało męczących, nie ma specjalnego znaczenia jaką postawę się przyjmuje, tymczasem jest to błędne myślenie. Utrwalenie złej postawy, może prowadzić do zwyrodnień stawów. Odpowiedz Link Zgłoś
klaczkafiglaczka Re: Mniej głupich czasopism i porad... 17.08.09, 18:40 ...a dzieci będą szczęśliwsze i zdrowsze. Odciski od piór czy kredek mają i lewo- i praworęczni, więc nakładki są tu nowomodą. Zwyrodnienia stawów można mieć od wielu innych rzeczy, życie nas nie pieści, więc z czasem wszyscy się zużywamy - prawa natury. Przestańcie dręczyć dzieciaki modnymi wynalazkami, których zaletą jest głównie zysk producenta. Ograniczcie dzieciom wysiadywanie przed TV i kompami, razem uprawiajcie sport i rekreację na świeżym powietrzu. Nie pozwólcie na trucie ich fastfoodami. I pamiętajcie, że świat (niestety) jest przystosowany do większości, dlatego urządzenia są dla praworęcznych, widzących kolory, z kompletem kończyn itp. Można dziecku ułatwiać to i owo, ale niech nie czuje swej odmienności i niech umie pisać, otwierać, dłubać jak praworęczni. Była moda na pajączki prostujące plecy (skutkiem czego część dzieci ma zwyrodnienia mostka), była moda na juniorki (dzięki tym butom szkolnym do dziś część ludzi ma problemy z płaskostopiem i halluksami), była moda na kołnierze przeciwprzeziębieniowe skutkujące niedokrwiennością w obrębie szyi... Drogie Mamy - to nie postęp a często głupota nakazujących coś w szkołach i przedszkolach oraz moda. Oddzielcie ziarno od plew i pomyślcie: moje dziecko jest leworęczne. I jest to TYLKO inna lateralizacja, będzie więc grać na tych samych gitarach, strzelać z tych samych wiatrówek i malować jak inni. A to, czy uchwyci coś pod takim czy innym kątem, to kwestia wyrobienia techniki. Mańkuctwo to nie kalectwo, a wszelką odmienność świat (zwłaszcza dziecięcy!) traktuje jako cel nieakceptacji i drwin. Czy tego chcecie dla dzieci??? Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: Mniej głupich czasopism i porad... 19.08.09, 11:54 "Zwyrodnienia stawów można mieć od wielu innych rzeczy, życie nas nie pieści, więc z czasem wszyscy się zużywamy - prawa natury." W związku z tym nie ograniczajmy takich sytuacji w których dziecko niepotrzebnie krzywi kręgosłup, niech go krzywi, w końcu i tak się zużyje prędzej czy później co za różnica kiedy... Dla tych co się nie domyślili to był sarkazm.. "Można dziecku ułatwiać to i owo, ale niech nie czuje swej odmienności i niech umie pisać, otwierać, dłubać jak praworęczni...Oddzielcie ziarno od plew i pomyślcie: moje dziecko jest leworęczne. I jest to TYLKO inna lateralizacja" No właśnie to tylko inna lateralizacja, więc dlaczego jeśli dziecko będzie używać przyborów dostosowanych dla niego dlaczego ma czuć odmienność? Dlaczego ma pisać, otwierać i dłubać jak praworęczny, skoro jest leworęczny? Czemu nie może robić jak mu wygodniej tylko jak inni? Przecież to tylko inna lateralizacja... Odpowiedz Link Zgłoś
mogw jesli nie rozumiesz co napisala kaczka figlaczka 19.08.09, 21:39 to chyba cos z Toba nie tak - nie robmy z dzieci idiotow tylko dlatego ze sa leworeczni / swiat jest praworeczny wiec zmienianie go kosztem nieswiadomego dziecka to krzywda dla niego Skoro jestes mankutka to marsz do sklepu kupuj wszystko co sie da dla leworecznych montuj klamki z drugiej strony drzwi ustawiaj wszystko odwrotnie lacznie z ukladem kuchni itd ale nie eksperymentuj na dzieciach !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: jesli nie rozumiesz co napisala kaczka figla 20.08.09, 11:04 Hej zabij mnie od razu.. Ileż w Tobie agresji. Forum jest po to żeby wypowiadać swoje zdanie, nie musisz się z nim zgadać, podobnie jak ja z Twoim. Nie musisz mnie obrażać, jeśli moje zdanie Ci się nie podoba. Dodatkowo słowo pisane ma to do siebie, że może być rozumiane różnie, w zależności od tego jaki ktoś ma choćby nastrój, intencje.Najwyraźniej Ty w stosunku do mnie nie masz dobrych... Świat jest praworęczny, ale się zmienia. Po to są produkowane przybory, narzędzia dla leworęcznych żeby świat był przyjazny również im, ale sama produkcja nie starczy, trzeba jeszcze zacząć wprowadzać te przedmioty do użytku. Nie widzę problemu żeby np. na poczcie obok długopisu dla praworęcznych znalazł się dla leworęcznych. Takimi małymi kroczkami możemy doprowadzić do tego, że leworęcznym będzie łatwiej. Układ kuchni i drzwi, z reguły każdy dopasowuje do siebie, pewnie dlatego, że najczęściej my korzystamy z własnej kuchni. Rozumiem, że Ty dopasowujesz ją nie tak, żeby Tobie było wygodnie, tylko tak jak ma być bo świat jest praworęczny. A drzwi, hm.. u mnie akurat drzwi otwierają się w taką stronę w jaką dało się je ustawić, tak aby było wygodnie i np. mam drzwi do łazienki które otwierają się w lewo, tylko dlatego,że nie zasłaniają dzięki temu wejścia do pokoju znajdującego się po prawej stronie, a i wygodniej jest od razu z łazienki przejść do pokoju, w którym tak na marginesie drzwi otwierają się w drugą stronę czyli w prawo. Sam/a narzucasz sobie nie potrzebne ograniczenia. Ale to tylko moje zdanie i nie musisz się z nim zgadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony-ruski-pedal linijka 14.08.09, 19:31 aby cyferki były od prawej strony do lewej nie tak jak tradycyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: linijka 15.08.09, 09:26 hendricks-leworęczny- grał na praworęcznym stratocasterze/białym/ tylko se struny przekładał. a stac go było chyba żeby se kupic leworęcznego. Odpowiedz Link Zgłoś
brebankowe Re: podsumowując: nie ma jak merketing :) 17.08.09, 09:44 i pie...ięte mamusie. Lat wiele jestem leworeczny /oburęczny - bo mama kazali/ i nawet przez myśl mi nie przeszło, że można inaczej. Kredki dla mańkutów - obśmiałem się jak norka. Atrament szybkoschnący, papier toaletowy o odwrotnym skręcie. I wreszcie ktoś mądry zauważył, że dysgrafia, dysortografia i inne dyschujcośtam nie upoważniają do nieuctwa i kombinacji. Szalone mamuśki zamiast czytać z dzieckiem książki /NA GŁOS/ lecą do przekupnego lekarza, psychologa albo innego drania i wyłudzają papier. Załatwić łatwiej niż dziecko nauczyć - no bo zamiast 30 min. trzeba z dzieciakiem czytać i pisać 2 godz. a to kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: podsumowując: nie ma jak merketing :) 17.08.09, 12:03 Marketing marketingiem, ale wygoda dziecka najważniejsza. Owszem, ceny niektórych przedmiotów dla leworęcznych są po prostu śmieszna, jak np. klawiatury, która od najzwyklejszej jest droższa dobre kilka razy. Jednak coraz więcej firm produkuje takie przedmioty, więc z oferty można wybrać te artykuły dla leworęcznych, które są zarówno wartościowe dla malucha lub dla dorosłego leworęcznego, jak i nie czyszczą naszej kieszeni o cna. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: podsumowując: nie ma jak merketing :) 17.08.09, 17:26 wisnia.wisnia napisała: > Marketing marketingiem, ale wygoda dziecka najważniejsza. Wygoda dziecka, czy DOBRO dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia Re: podsumowując: nie ma jak merketing :) 19.08.09, 08:11 Moim zdaniem w tym przypadku wygoda nie przeczy dobru dziecka... Spokojny.Zenku powinien Pan wiedzieć, skoro sam Pan należy do tej grupy, że leworęczni to bardzo inteligentni ludzie, dlatego uważam, że zaproponowanie dziecku leworęcznemu ułatwień w zakresie przyborów szkolnych to działanie na rzecz prawidłowego rozwoju, a nie, jak Pan sugeruje, fanaberia mająca na celu uczynienie z własnego dziecka osoby nieprzystosowanej do życia w społeczeństwie praworęcznych. Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: podsumowując: nie ma jak merketing :) 19.08.09, 12:00 W pana rozumieniu "dobro" oznacza utrudnianie, w moim ułatwianie tam gdzie jet zupełnie zbędne utrudnianie... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: podsumowując: nie ma jak merketing :) 19.08.09, 14:44 Nie zawsze dobro polega na ułatwianiu wszystkiego, co się tylko da. Wie to każdy, kto ma dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia.wisnia leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęczni 19.08.09, 16:22 Zapewniam Pana, że gdyby dla mojego dziecka "wygodne" było nauczanie w domu przez prywatnego nauczyciela, zgodziłabym się z Panem, że w tej sytuacji "dobro" dla mojego dziecka nie równa się "wygodzie". Punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia, od sytuacji. Moim zdaniem to właśnie ukrywanie przed dzieckiem rzeczy, które mogą być dla niego przydatne jest robieniem z niego osoby upośledzonej społecznie. Takie myślenie wzmacnia tylko w dziecku poczucie, ze jest gorsze od praworęcznych. Dlaczego niby leworęczni mają przystosowywać się do świata praworęcznych, a nie na odwrót? Odpowiedz Link Zgłoś
przemkowa.bi Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 19.08.09, 16:59 Piszesz takie bzdury ze az sie dziwie ze Ci odpisuja - ale moze twoje dziecko odstaje od pozostalych dzieci i chcesz na sile mu i innym wcisnac ze to przez leworecznosc ? - nie rozumiem skad taki upor zeby na sile dziecko uszczesliwiac mam w pracy kilku leworecznych i nawet z nimi rozmawialam na ten temat nikt nie ma nozycze:) Odpowiedz Link Zgłoś
amii2 Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 20.08.09, 01:39 Fakt, bzdury koszmarne. Tylko ograniczony człek może twierdzić, że leworęczni chcą być na siłę praworęczni! To świadczy o ciemnocie - wystarczy zgłębić co to takiego leworęczność, z czego wynika. Myślę, że ludziska jej odpisują, bo mają dość nawiedzonych mamusiek i niezbyt szczęśliwych dzieci, które pod ich presją środowisko uznaje za niezaradnych outsiderów. Zapewne odpisze, że doskonale wie co i jak. I temacik dalej się będzie wałkować bez sensu (bo żeby nie wiadomo jakich argumentów użyć, jej będą lepsze bo są jej i już)... Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 20.08.09, 11:13 przemkowa.bi napisała: > Piszesz takie bzdury ze az sie dziwie ze Ci odpisuja - ale moze > twoje dziecko odstaje od pozostalych dzieci i chcesz na sile mu i > innym wcisnac ze to przez leworecznosc ? - nie rozumiem skad taki > upor zeby na sile dziecko uszczesliwiac mam w pracy kilku > leworecznych i nawet z nimi rozmawialam na ten temat nikt nie ma > nozycze:) Dziecko jest leworęczne, matka chce mu kupić pióro dla leworęcznych = jest gorsze matka chce zrzucić, mniejsze możliwości dziecka na leworęczność ?? Wytłumacz mi proszę powiązania, bo ja bym na coś takiego nie wpadła, a zaciekawiło mnie to. Wśród moich dorosłych znajomych, też nikt nie ma nożyczek dla leworęcznych - kiedyś ich po prostu nie było. często oni nawet nie wiedzą, że takie są, zresztą Ci którzy nauczyli się wycinać nożyczkami praworęcznymi mogą mieć problem z obsługą tych dla leworęcznych, ponieważ wykształcili już w sobie umiejętność cięcia i wypracowali swój sposób. Ale maluchom, które męczą się z nożyczkami dla praworęcznych, czasem łatwiej jest posługiwać się tymi dla leworęcznych. Po za tym, nie zapominajmy, że każdy z nas, każde dziecko jest inne, jednemu będzie pasować to innemu tamto, a Wy chcecie narzucać tylko jedną "prawidłową" drogę, a co ciekawe bronicie tego jakby to była sprawa życia i śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Myślę, że już czas na podanie adresu sklepu :)) 20.08.09, 07:43 wisnia.wisnia napisała: > Punkt widzenia zależy jednak od > punktu siedzenia, od sytuacji. Moim zdaniem to właśnie ukrywanie przed dzieckiem > rzeczy, które mogą być dla niego przydatne jest robieniem z niego osoby > upośledzonej społecznie. Takie myślenie wzmacnia tylko w dziecku poczucie, ze > jest gorsze od praworęcznych. O tak. wymyślanie na siłę bezsensownych protez i wciskanie ich dziecku nie wzmacnia... Myślę, że już nadszedł czas na podanie adresu sklepu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: Myślę, że już czas na podanie adresu sklepu : 20.08.09, 11:17 Protez? Heh, dobry przykład po prostu świetny. Masz rację, nie kupujmy protez, po co ludziom ułatwiać życie, przecież większość naszego świata dostosowana jest do ludzi zdrowych - schody, progi itp.. Przepraszam, ale jak czytam posty, to odnoszę wrażenie,że traktujecie leworęczność jako jakąś chorobę, która trzeba wyleczyć, która trzeba "zaadoptować do życia". Przecież to tylko leworęczność... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Myślę, że już czas na podanie adresu sklepu : 20.08.09, 23:18 mankutka napisała: > Przepraszam, ale jak czytam posty, to odnoszę wrażenie,że traktujecie > leworęczność jako jakąś chorobę, która trzeba wyleczyć, która trzeba > "zaadoptować do życia". Przecież to tylko leworęczność... Niestety, na rażącą nieumiejętność czytania ze zrozumieniem żadna proteza nie pomoże. Inna sprawa, że tak kuriozalne zinterpretowanie moich postów - dokładnie postawione na głowie - nie jest chyba wynikiem nieumiejętności rozumienia tekstu, lecz raczej złej woli i braku rzetelności na poziomie osławionej kataryny... Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: Myślę, że już czas na podanie adresu sklepu : 21.08.09, 14:38 Dziękuję za tak piękny post. Mam nadzieję, że używanie zasobu słownictwa jaki Pan posiada przynosi Panu przyjemność. Sądząc po wypowiedzi, czuje się Pan wtedy dowartościowany i się Pan w tym lubuje. Niektórzy jak widać tego potrzebują, a ja chętnie Panu na to umożliwię, mi również poprawi to humor co przed weekendem jest wskazane. Słowo pisane ma to do siebie, jak już zresztą pisałam, że można je zrozumieć różnorako, niestety nie możemy tu wykorzystać mowy ciała, która ma znaczący wpływ na zrozumienie treści przekazu. Jak widać Pan również nie czyta dokładnie wypowiedzi w temacie, czy wynika to z nieumiejętności czytania ze zrozumieniem? Nie mnie oceniać, nie znam Pana więc nie pozwolę sobie na to,myślę że to w dobrym tonie. Powtórzę z innego postu: "Forum jest po to żeby wypowiadać swoje zdanie, nie musisz się z nim zgadać,podobnie jak ja z Twoim. Nie musisz mnie obrażać, jeśli moje zdanie Ci się nie podoba." Odpowiedz Link Zgłoś
klaczkafiglaczka Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 21.08.09, 13:02 Już odpowiadam szanownej pani: świat przystosowany jest dla praworęcznych, bo jest ich ponad 72% populacji, a dlatego, że lewa półkula mózgu jest od zawiadowania prawą stroną ciała; prawa strona ciała ludzkiego (jak każdego dwunożnego ssaka) jest przystosowana do tzw. operacjonalizacji - wykonywania fizycznie obciążających czynności, po tej stronie mięśnie i układ oddechowy mają większą wydolność. Po lewej bowiem znajdują się strategiczne narządy, które "zabierają ukrwienie" pozostałym mięśniom, a więc np. serduszko, śledziona itp. Tak więc osobnik praworęczny rozwija mięśnie chwytne i nośne ile chce bez straty energetycznej i tlenowej strategicznych narządów wewn. bo serce pompuje tyle samo krwi wszędzie, na lewą i prawą stronę ciała. Nadmierny rozwój leworęczności może zakłócać stabilność gospodarki glukozowej i tlenowej organizmu, gdyby np. leworęczny sportowiec rozwijał mięśnie po tej właśnie stronie. Najbezpieczniej jest zatem nie zakłócać naturalnego rozwoju leworęczności ale przy tym uczyć także praworęczności na tyle, by człowiek obciążał bardziej stronę prawą a nie lewą. To tyle z moich notatek z pedagogiki rozwoju dziecka z zaburzeniami lateralnymi. Jeszcze jedna uwaga: ktoś tu pisał o specjalnej klawiaturze dla leworęcznych. A co z tym, że cały świat ma zmodernizowany typ klawiatur Qwerty? Przecież w dorosłym życiu leworęczny będzie mieć kłopot z pracą na standardowej klawiaturze... Odnoszę wrażenie, że nawiedzeni rodzice mnożą problemy zamiast myśleć racjonalnie! Leworęczność, dyskalkulia, dysortografia to nie kalectwa. Przy dobrze i konsekwentnie prowadzonych ćwiczeniach wszelkie dysfunkcje nie są problemem: są leworęczni grawerzy pięknie zdobiący biżuterię, są nauczyciele i dziennikarze dysortografowie nie robiący byków (sami sprawdzają co piszą, korzystają ze słowników itp.). Ale ich bliscy WŁOŻYLI WIELE PRACY, ROZSĄDKU I SERCA by ich właściwie przystować do życia w niełatwym przecież świecie! Pracowałam w szkołach, w których sporo rodziców nie rozumiało, że dziecku trzeba dać wędkę, a nie rybę: wykształcić techniki a nie uczynić odmieńcem, który z czasem, po cichu, będzie mieć kompleksy, do których nie przyzna się mamie czy tacie, żeby ich nie zawieść, nie zmartwić... Droga Pani - w imię szczęścia dziecka, w imię jego dobra: proszę kupić tylko niezbędne gadżety typu temperówka czy nożyczki. Ale na tym koniec! I powiedzieć sobie oraz dziecku: leworęczność to odmienność, ale nie choroba, nie inwalidztwo i nie coś gorszego. To tylko odmienność fizjologiczna. To, że chłopak różni się fizycznie od dziewczyny, nie znaczy, że któreś jest gorsze. Ale proszę zauważyć: od lat jest moda na ciuchy unisex! Mimo różnic anatomicznych baby noszą spodnie. I nikomu do głowy nie przyjdzie różnicowanie ze względu na fizjo... Odpowiedz Link Zgłoś
grallka11 Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 21.08.09, 13:25 Prawdziwym leworecznym polecam - spróbujcie pokroic chleb specjalnym nożem dla leworęcznych, ma szlif z drugiej strony ostrza- coś rewelacyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 24.08.09, 14:53 No tak, zapomniałem, że nóż do krojenia chleba jest też typowym elementem wyprawki przedszkolaka... Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: leworęczni dorośli na siłę chcą być praworęcz 21.08.09, 14:28 Pisze Pani: "z pedagogiki rozwoju dziecka z zaburzeniami lateralnymi" a niżej "leworęczność to odmienność, ale nie choroba". Wiem, że leworęczność to nie choroba, wiem również że nie jest to zaburzenie lateralne tylko odmiana lateralizacji. To co Pani pisze o nadmiernym rozwoju lateralizacji lewostronnej tyczy się również prawostronnej. W obu przypadkach należy równomiernie rozwijać obydwie strony. Czy uważa Pani, że pisanie lewą ręką, krojenie nożem, cięcie nożyczkami prowadzić będzie do problemów zdrowotnych o których Pani pisze? Bo o tym piszemy, nie o sportowcach. Podobnie jak piszemy o wyprawce szkolnej. Nie przesadzajmy, nadmierny rozwój nie nie jest spowodowany codziennym życiem. Rozwój obustronny ważny jest dla lewo i praworęcznych. Tak samo praworęczny sportowiec, który będzie trenował tylko prawą rękę będzie miał problemy zdrowotne, może nie te same, ale brak równowagi w rozwoju u niego również przyniesie negatywne skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
elfiefigle dość tej urawniłowki!!! 20.08.09, 02:04 To naprawdę skandal, że do tej pory nikt nie pomyślał o tym, że muszle klozetowe przystosowane są jako siedzisko dla mężczyzn z co najwyżej przeciętnym przyrodzeniem. W dodatku to jest niehigieniczne - zwłaszcza w publicznych szaletach. A woda jest zimna... Odpowiedz Link Zgłoś
jagiena Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 20.08.09, 11:15 Jak czytam takie bzdurne wypowiedzi o tym, że przez fakt pozwolenia dziecku wybrać czy chce pisać długopisem czy ołówkiem dla praworęcznych czy dla leworęcznych robi się mu krzywdę to mi się chce krzyczeć. Moje dziecko jeszcze nie ma 8 lat, czyli nie osiągnęło wieku, w którym ze 100% pewnością można powiedzieć czy będzie prawo czy leworęczne. Na razie rysuje przeważnie lewą, więc mniemam, że może być leworęczne. Do przedszkola 2 lata temu zakupiłam mu przybory zarówno przystosowane do prawej, jak i do lewej rączki i czekam cierpliwie co WYBIERZE, czym będzie mu się wygodniej posługiwać. Czyli oddaję sprawy naturze i tej półkuli mózgowej, która weźmie górę. P.S. Jeśli ktoś ma namiary na sklep z fajnymi artykułami dla leworęcznych to chętnie się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
grallka11 Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 20.08.09, 23:18 Z zagranicy przewiezlismy naszemu dziecku linijkę z podziałką z prawej strony 0, z lewej maximum. Bardzo praktyczna. Ale to dopiero do szkoły Polecam link, moze zaczerpniesz jakieś pomysły www.linkshaender.de/a_lnk_produkte.html?lk=404 Odpowiedz Link Zgłoś
klaczkafiglaczka Re: no problem! 21.08.09, 12:23 Możesz też kupić w specjalnych księgarniach książki, z których teksty czyta się od prawej do lewej. Trzeba jednak znać hebrajski. Odpowiedz Link Zgłoś
brebankowe Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 27.08.09, 12:02 > prawej strony 0, z lewej maximum. Bardzo praktyczna. Ale to dopiero do szkoły Świetne, obśmiałem się jak żubr. Praktyczna, do szkoły - cudowne. Odpowiedz Link Zgłoś
walo74 35 letni majkut do Was pisze !!! :) 21.08.09, 00:08 Czytam te wypowiedzi i co jedna to lepsza Czy wszyscy zwolennicy narzędzi dla mańkutów wiedzą co piszą czy naprawdę chcecie żeby kosztem waszych dzieci pokazywac że leworeczni tez istnieja i nabijać kase firmo ktore to wszystko produkują - swiat jest praworeczny !!!! i pomijam tu filozoficzne wywody że trzeba coś zmieniac / nie róbcie ze swoich dzieci ludzi którzy za chwilę będą upośledzeni - wyrosłem w świecie praworęcznych i naprawdę nie czuje sie w żadnym stopniu gorszy w posługiwaniu sie czym kolwiek :) więc dajcie dzieciakom czuć sie normalnie w świecie praworęcznych a nie że ma inną linijkę inne nożyczki inne pióro - dziecko sobie świetnie poradzi a dorosły żeby z nawyku lewych nożyczek nagle przejść na nożyczki dla prawych już nie :) więc kurcze troskliwe mamusie odpuście majkut Wam to mówi :) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Trzeźwy głos. 21.08.09, 10:37 Trzeźwy głos. Od siebie dodam, że najgorzej, gdy cyniczny marketing zbiega się z nawiedzeniem u potencjalnych klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: 35 letni majkut do Was pisze !!! :) 21.08.09, 14:42 "nie róbcie ze swoich dzieci ludzi którzy za chwilę będą upośledzeni" nie rozumiem nadal dlaczego mają być upośledzeni, skoro z większości leworęcznych przyborów jakie się kupuje (nożyczki, pióro) korzysta się w domu, lub w szkole mając ze sobą własne... Odpowiedz Link Zgłoś
grallka11 Re: 35 letni majkut do Was pisze !!! :) 21.08.09, 15:02 Biedny Paul McCartney i jego lewa gitara ... Nożyczki dla leworęcznych - jeśli ktos chce sobie wyciąc kwadracik, może zrobić zwykłymi. Ale leworęczny krawiec, kóry ma ciąc całe zycie grube materiały prawymi nozyczkami, ma na palcach okropne odciski. www.multi-alternativ-shop.de/index.php?cPath=15_22 www.allegro.pl/search.php?sg=0&string=lewor%C4%99czn* Odpowiedz Link Zgłoś
klaczkafiglaczka Re: 35 letni majkut do Was pisze !!! :) 21.08.09, 15:32 Zapewniam cię, że praworęczny krawiec, praworęczny kopacz studni czy inni też mają odciski od narzędzi... tyle że na prawej ręce :D Na studiach (nie kserowało się wtedy masowo notatek) miałam odcisk od długopisu taki sam jak innoręczna koleżanka. Odpowiedz Link Zgłoś
mankutka Re: 35 letni majkut do Was pisze !!! :) 24.08.09, 14:02 Mam pytanie: a wtedy gdybyś mogła kupić dostosowany do Twojej ręki długopis, który nie powodowałby odcisków - kupiłabyś? Odpowiedz Link Zgłoś
skks A później człowiek ma do świata pretensje... 25.08.09, 17:12 że pracodawca nie chce zatrudniać np. mańkuta. Że tak trudno osobie niepełnosprawnej znaleźć pracę, akceptacje i tak w ogóle znaleźć się w społeczeństwie. Już wyobrażam sobie: Przychodzi młody człowiek, szukając pracy...mańkut... ani mądrzejszy ani głupszy niż praworęczny, umie mówić, inteligentny. Chciałbym zatrudnić. No ale muszę wyposażyć stanowisko pracy w klawiaturę dla mańkutów, ołówek dla mańkutów, nożyczki dla mańkutów, linijkę i cholera wie co jeszcze bo młodzian umie się sprawnie posługiwać tylko specjalnymi narzędziami... No i mogę natychmiast zatrudnić, nic nie inwestując, praworęcznego... Kto zgadnie: KOGO WYBIORĘ? Czy będąc pracodawcą mam obowiązek utrudniać sobie życie? Ja nie muszę. Czy kochające mamusie nie widzą, że dając dziecku, dziś, leworęczne nożyczki, jutro, odbierają albo utrudniają znalezienie pracy, znalezienie akceptacji leworęczności. Leworęczności, dysgrafii, dysortografii, każdej inności... Czy szerzej, akceptacji niepełnosprawności. Odpowiedz Link Zgłoś
41paryz Re: wyprawka dla leworęcznego przedszkolaka 15.09.09, 20:48 Jako matka leworęcznego pierwszoklasisty jestem obecnie na etapie poszukiwań do kupienia leworęcznych nożyczek. Gdyby ktoś wiedział gdzie w Krakowie mogę takowe dostać to proszę o namiary. Tylko tyle zamierzam kupić mojemu leworęcznemu dziecku, bo chcę zobaczyć czy będzie mu łatwiej wycinać kółka, bo to właściwie w tym jest problem, że nie daje rady bez robienia zębów wyciąć koła. A zamiast kupować zeszyty z ukośną linią i nabijać kasę producentom proponuję nauczyć dziecko prawidłowego trzymania zeszytu - lewy górny róg ma być wyżej niż prawy górny róg, tak pod kątem 45. Moje dziecko od początku korzysta z normalnej myszki i klawiatury i nie widzę powodu tego zmieniania, bo to akurat głupota. Nie uważam też żeby dla ewentualnego pracodawcy w przyszłości było problemem kupienie nożyczek dla leworęcznych w tej samej cenie co normalnych. Odpowiedz Link Zgłoś