Dodaj do ulubionych

Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.?

24.08.09, 19:03
Deweloper buduje blok, w którym owszem wybudowal podziemny garaż, ale jedno
miejsce kosztuje bagatela 33 tys zł, na zewnątrz również są miejsca postojowe
w obrębie ogrodzenia, ale nie dosc ze wszystkie sprzedane to tez płatne 22
tys. Niestety na zewnatrz nie ma jeszcze nawet drogi, a jesli ma tam byc w
przyszlosci jakis parking to niestety na pare samochodów,czy prawo nakazuje mu
zapewnić mieszkańcom bezpłatne miejsca postojowe stosownie do ilosci
sprzedanych mieszkań?
Obserwuj wątek
    • Gość: kar_ma Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.ghnet.pl 24.08.09, 19:38
      niestety nie

      Deweloper ma jedynie zapewnić zgodnie z decyzją WZ lub zapisami MPZP określoną
      ilość miejsc parkingowych/garażowych np. 0,5 - 0,9 miejsca na jedno mieszkanie.
      Przepisy nie określają czy to ma być bezpłatnie, więc najczęściej nie jest.
      • Gość: nick Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 20:00
        czy producent samochodu jest zobowiązany do dostarczenia nabywcy auta benzyny na
        czas jego użytkowania?
        dlaczego deweloper ma fundować miejsce, a nie producent auta?
    • Gość: andrzej Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: 89.108.215.* 25.08.09, 08:08
      Ja słyszałem, że deweloper zgodnie z prawem ma jeszcze zapewnić bon na paliwo
      oraz dostarczać codziennie rano świeże bułeczki do każdego mieszkania (ale to
      tylko w tych budynkach, które są oddalone >200m od piekarni).....
      U mnie jedno miejsce 45tyś kosztuje i przymusu zakupu ani mieszkania ani miejsca
      nie ma....
      • Gość: gosc123 Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:09
        Buhahaha :D:D:D
        Powyzsze odpowiedzi to chyba samych deFeloperow :D:D:D
        Wg tych hien to najlepiej jak byscie wszyscy u nich
        kupili "apartamenty" z widokiem na... drugi "apartamentowiec" po
        max 26m2 za pol miliona :D:D
        Nie naleza sie Wam zadne miejsca parkingowe, zadne parki zieleni,
        place zabaw przedszkola, szkoly biblioteki :D:D
        Przeciez od tego jest miasto to ono MUSI zapewnic wszystko.
        Oni sa tylko od skasowania jeleni jadacych na kredytach i kupienia
        sobie jachtow na Karaibach :D:D








        • Gość: nick Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: 88.220.37.* 25.08.09, 10:08
          proponuję biegnij pod siedzibę BP lub Shella, oni mają na ropie zyski dużo
          większe, więc niech oni zafunduje tobie miejsce postojowe albo i darmowe paliwo.
          Za wszystko się płaci, jak cię nie stać nie kupuj samochodu.
          • Gość: gosc123 Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:32
            He he
            Masz racje. Na mieszkanie od deFelopera mnie nie bylo stac :( ale
            wiesz co?
            Postanowilem kupic sobie dzialke pod Krakowem i systemem
            gospodarczym wybudowac wlasny dom.
            I wiesz co? Dom o pow 220 m2 = 350.000 PLN to w stanie do
            zamieszkanai a nie w stanie deFeloperskim :D:D::D:D
            Budowa w latach 2003-2007. ( koszt dzialki pomijam bo sa rozne ceny
            w roznych miejscach ale i tak ja ja doliczysz powiedzmy max 200.000
            to jak ta cena ma sie do ceny mieszkania o takiej powierzchni?
            O czywiscie zaraz uslysze ze zamieszaknie pod Krakowem to nie to co
            samo co zamieszkanie w Krakowie tylko ze takie argumenty
            doprowadzaja mnie do smiechu :D:D:D



            Gość portalu: nick napisał(a):

            > proponuję biegnij pod siedzibę BP lub Shella, oni mają na ropie
            zyski dużo
            > większe, więc niech oni zafunduje tobie miejsce postojowe albo i
            darmowe paliwo
            > .
            > Za wszystko się płaci, jak cię nie stać nie kupuj samochodu.
            • Gość: andrzej Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: 94.254.183.* 25.08.09, 13:26
              Cieszę się razem z Tobą tylko co z tego wynika?
              Ja wolałem apartament wydałem na niego tyle co ty na dom z działką i nie
              narzekam, póki co wolę mieszkać w mieście. Za parę lat apartament pójdzie pod
              wynajem bo działkę (i to w Krakowie) mam również. Na razie w mieszkaniu w domu
              (nawet tym w Krakowie ale przecież nie 200m do tramwaju) widzę więcej wad niż
              zalet.... to wszystko. A deweloperzy nikogo "pod karabinem nie trzymają" nie
              musisz się tak martwić o tych "biednych i nieuświadomionych" może kupują
              mieszkania po - przyznaję "chorych" cenach bo po prostu wolą.....?
            • Gość: nick Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 18:16
              fajnie. jedni ludzie wolą dom, a inni mieszkanie.

              Materiały budowlane na garaż dostałeś za darmo w sklepie a murarz rozumiem
              powiedział że dniówki liczył nie będzie.
              • Gość: krakus Ale ossochodzi??? IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 19:57
                > Materiały budowlane na garaż dostałeś za darmo w sklepie a murarz rozumiem
                > powiedział że dniówki liczył nie będzie.

                Że co, że cena za niska?
                Nas dom 300m2 w Krakowie z działką 12a kosztował ok 650tys (do wykończenia zostało nam 100m2 poddasza). Stan surowy otwarty kupiliśmy w 2005, w 2006 robiliśmy wykończeniówkę wnętrza.
                • Gość: nick Re: Ale ossochodzi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 21:00
                  chodzi o to, że niektórzy twierdzą że miejsca postojowe deweloper powinien
                  udostępniać za darmo.
                  • Gość: krakus Re: Ale ossochodzi??? IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 22:23
                    > chodzi o to, że niektórzy twierdzą że miejsca postojowe deweloper powinien
                    > udostępniać za darmo.

                    Czyli uważasz, że za chodnik też powinna być dopłata? Znaczy się - jak zapłacisz, to dostaniesz klucz do wyjścia południowego na chodnik, a jak nie zapłacisz to przez wyjście północne w błoto?
                    Tak, jak w cenie mieszkania płacisz za chodnik, tak i w cenie mieszkania powinna być jakaś pula miejsc parkingowych ogólnodostępnych.

                    Bo owszem, też uważam, że developer w ramach puli koniecznych do przygotowania miejsc parkingowych powinien zapewnić część ogólnodostępnych - sam kiedyś mieszkałem na osiedlu, gdzie mniej więcej połowa miejsc parkingowych była wykupiona (miałem takie), a reszta ogólnodostępna. I jak goście przyjeżdżali to mieli gdzie stanąć. Chyba, że z Ciebie taki samotnik, że nikt do Ciebie nie przyjedzie w odwiedziny samochodem. Bo jak przyjedzie - to gdzie go postawi? Na środku drogi?

                    PS. Jest któryś z developerów, który za tynkowanie sufitów pobiera dopłatę - niektórzy twierdzą, że powinien to zrobić za darmo.
                    • Gość: nick Re: Ale ossochodzi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 23:29
                      hmmm, jeśli nie rozróżniasz części składowej mieszkania od działki gruntu
                      znajdującej obok bloku lub też garażu stanowiącego odrębny lokal to Twój
                      problem. Chodnik jest częścią nieruchomości wspólnej, jak schody, poręcz czy
                      winda, zaś jak pisałem miejsca parkingowe stanowią odrębny przedmiot obrotu,
                      mniej więcej tak samo jak samochód i paliwo do samochodów. Dlaczego zatem nie
                      domagasz się darmowego paliwa?

                      U nas przed blokiem jest wystarczająco dużo miejsca aby na wewnętrznej uliczce
                      zaparkowały na kilka godzin samochody dla gości, a miejsca parkingowe każdy z
                      mieszkańców kupił i nie ma problemu z parkowaniem, o której by kto nie wrócił ma
                      swoje stałe miejsce.
                      • Gość: krakus Re: Ale ossochodzi??? IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 23:50
                        > hmmm, jeśli nie rozróżniasz części składowej mieszkania od działki gruntu
                        > znajdującej obok bloku lub też garażu stanowiącego odrębny lokal to Twój
                        > problem.

                        Rozróżniam. W starym miejscu miałem trzy udziały: w nieruchomości wspólnej
                        budynku - wraz z 11 innymi osobami, w nieruchomości wspólnej - drogach i
                        miejscach parkingowych ogólnodostępnych - wraz z około 160 osobami oraz w
                        nieruchomości wspólnej - wydzielonych miejscach parkingowych (z kilkunastoma
                        innymi osobami, z których każda miała wskazane konkretne miejsce na odrębnym
                        parkingu).

                        > Chodnik jest częścią nieruchomości wspólnej, jak schody, poręcz czy
                        > winda, zaś jak pisałem miejsca parkingowe stanowią odrębny przedmiot obrotu,

                        Zawsze można tak podzielić działkę, że nie będzie stanowił części nieruchomości
                        wspólnej (no może ze 4 metry przy klatce). I będzie wówczas - według Ciebie -
                        mógł stanowić "odrębny przedmiot obrotu".

                        > mniej więcej tak samo jak samochód i paliwo do samochodów.

                        Raczej jak tankowanie i mycie auta.

                        > Dlaczego zatem nie
                        > domagasz się darmowego paliwa?

                        Nie spotkałem jeszcze stacji, na której za użycie myjki do mycia szyb musiałbym
                        ekstra zapłacić. Co nie stoi w sprzeczności z możliwością oferowania odpłatnie
                        umycia całego auta.


                        > U nas przed blokiem jest wystarczająco dużo miejsca aby na wewnętrznej uliczce
                        > zaparkowały na kilka godzin samochody dla gości,

                        No to nie ma też problemu, żeby na niej parkowali mieszkańcy.

                        > a miejsca parkingowe każdy z
                        > mieszkańców kupił i nie ma problemu z parkowaniem,
                        > o której by kto nie wrócił ma swoje stałe miejsce.

                        To, że u Was każdy musiał kupić miejsce żeby móc gdzieś zaparkować nie oznacza
                        jeszcze, że to jest normalne.
                        • Gość: nick Re: Ale ossochodzi??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 00:26
                          "Rozróżniam. W starym miejscu miałem trzy udziały: w nieruchomości wspólnej
                          budynku - wraz z 11 innymi osobami, w nieruchomości wspólnej - drogach i
                          miejscach parkingowych ogólnodostępnych - wraz z około 160 osobami oraz w
                          nieruchomości wspólnej - wydzielonych miejscach parkingowych (z kilkunastoma
                          innymi osobami, z których każda miała wskazane konkretne miejsce na odrębnym
                          parkingu)."

                          Widzę że jednak nie rozróżniasz i deweloper wcisnął ci kit, czyli sprzedał część
                          wspólną (miejsce postojowe) stanowiące współwłasność wszystkich właścicieli
                          lokali, co zgodnie z wykładnia Sądu Najwyższego jest niedopuszczalne.
                          Wyjaśnię Tobie, a mianowicie zgodnie z prawem to można być właścicielem lokalu i
                          współwłaścicielem nieruchomości wspólnej (działki na której stoi budynek lub
                          prawa użytkowania wieczystego działki oraz części wspólnych (korytarzy, wind,
                          schodów, chodników itp) budynku z którego lokal został wydzielony.
                          Jeśli chodzi o miejsca parkingowe to mogą one stanowić działki niezabudowane
                          inne od działki na której stoi budynek, odrębny lokal czyli garaż senesu stricte
                          oraz udział w lokalu o innym przeznaczeniu niż mieszkalne.
                          Rozumiem że wam deweloper opchnął dwa razy to samo, raz w cenie mieszkania jako
                          części wspólne, a drugi raz jako miejsca parkingowe ... pogratulować niewiedzy
                          przy kupnie nieruchomości, dobrze że was wspólnota nie przegłosowała w pewnym
                          momencie i nie ustaliła innego sposobu korzystania z nieruchomości wspólnej np.
                          w dni parzyste parkują właściciele lokali parzystych, a w dni nieparzyste
                          nieparzystych.

                          "Zawsze można tak podzielić działkę, że nie będzie stanowił części nieruchomości
                          wspólnej (no może ze 4 metry przy klatce). I będzie wówczas - według Ciebie -
                          mógł stanowić "odrębny przedmiot obrotu".

                          Kolejny strzał do własnej bramki wynikający z niewiedzy, otóż nie można gdyż aby
                          otrzymać zezwolenie na budowę działka musi mieć dostęp do drogi publicznej, a
                          zatem musi istnieć połączenie działki z droga publiczną, czy to poprzez inną
                          działkę czy poprzez odpowiednią służebność.

                          "Nie spotkałem jeszcze stacji, na której za użycie myjki do mycia szyb musiałbym
                          ekstra zapłacić. Co nie stoi w sprzeczności z możliwością oferowania odpłatnie
                          umycia całego auta."

                          Nie spotkałem jeszcze dewelopera który każe płacić za posprzątanie mieszkania po
                          budowie, że tak zapytam co ma piernik do wiatraka?

                          "No to nie ma też problemu, żeby na niej parkowali mieszkańcy."

                          Jest problem, gdyż tak zostało ustalone od samego początku że są to miejsca dla
                          gości, a mieszkańcy wykupują sobie miejsca parkingowe i dzięki temu mamy
                          porządek przed blokiem i nikt nie niszczy na chodników, zieleńców czy zastawia
                          wyjazd gdy ktoś potrzebuje podjechać na chwile pod klatkę z większymi zakupami.

                          "To, że u Was każdy musiał kupić miejsce żeby móc gdzieś zaparkować nie oznacza
                          jeszcze, że to jest normalne."

                          Jest jak najbardziej normalne, jest to kolejny koszt posiadania samochodu jak
                          ubezpieczenie, koszt paliwa, przeglądów i części zamiennych, jak kogoś na
                          utrzymanie auta nie stać niech to nie kupuje i tyle.
                          • Gość: zbygniew Re: Ale ossochodzi??? IP: 217.147.104.* 26.08.09, 10:23
                            Przestan sie zapowietrzac i bronic przegranej sprawy. To oczywiste, ze nikt nie
                            kaze deweloperom robic laski (pun intended) i rozdawac miejsc na lewo i prawo.
                            Chodzi o przepisy, ktore wymagaja zbyt niskiej ilosci miejsc na budynek
                            mieszkalny (0.7 na mieszkanie? a co z goscmi itd.) i o zbyt wysokie ceny tychze
                            miejsc (30k+ to jest przesada i to gruba).

                            Co do argumentu "nie stac cie na miejsce, to nie stac na samochod", mozna go
                            rownie dobrze uzyc do czegokolwiek innego. Mi np. tramwaje przeszkadzaja duzo
                            bardziej niz samochody i najchetniej bym je usunal z ulic - nie stac cie na
                            auto, to zasuwaj piechota.
      • Gość: Ja Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:31
        A co cie to tak dziwi, mamy gospodarke wolnorynkową, deweloperzy gratis dodaja
        od sprzetu agd i rtv po komorki lokatorskie, wiec czemu i nie świerze buleczki
        ;). Obudz sie stary, prlu juz nie ma dawno ;)
        • Gość: andrzej Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: 94.254.183.* 25.08.09, 13:20
          > od sprzetu agd i rtv po komorki lokatorskie, wiec czemu i nie świerze buleczki
          > ;). Obudz sie stary, prlu juz nie ma dawno ;)

          "Stary" zakładam, że to ty jeszcze nie do końca się wybudziłeś - skoro piszesz
          "świerze" ;)
    • Gość: pyskacz Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 15:27
      popieram ten post, sam szukałem mieszkania długo ale te ceny parkingow mnie
      ostatecznie zniszczyły i poddałem sie. jeśli chcesz tani garaż to wiem ze balbud
      ma za juz 8 tys podziemne miejsce.
      bardzo drogie miejsca maja adchor, proxima na 29. listopada i dom bud tez, za
      to ci daja sporo miejsc zewnętrznych ogólnodostępnych, przynajmniej w
      mistrzejowicach. adchor tu juz ktoś opisał jakie maja problemy wiec nie polecam
      tej inwestycji ale dom bud pod względem parkingow wygląda dla ciebie ok. wiem,
      ze bardzo drogie miejsca parkingowe ma doctorqbud, za 37 tys. z tańszych 24 tys
      solinvest ale nie wiem czy jeszcze maja wolne mieszkania. musisz szukać czasem
      daja takie miejsce za pol ceny np. janex.
      wszystkie te inwestycje widziałem wiec proszę mnie nie posądzać o reklamę, czy
      anty reklamę.
      • Gość: am Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 16:55
        Od Bal-Budu chyba lepiej też się trzymać z daleka... Patrz osobny wątek na tym forum...
      • Gość: andrzej Re: Deweloper musi zapewnić bezpłatne miejsca p.? IP: 94.254.196.* 25.08.09, 23:51
        Niestety takie czasy "dostawanie za darmo" się skończyło. Szukając nowego mieszkania trzeba również kalkulować miejsce garażowe (czasami postojowe). Wielu deweloperów ileś tam miejsc przeznacza darmowo do parkowania, na zewnątrz ale co to za komfort parkować np max do 17 i nigdzie nie wyjeżdżać bo inni się również "czają"... Miałem takie darmowe na osiedlu z w. płyty o które zabijało się pół bloku, ostatni parkował parę bloków dalej. Z bólem ale jednak wolałem zapłacić za miejsce tym razem, tym bardziej że prawie pod auto dojadę windą, w lecie chłodno w zimie w końcu koniec skrobania :). Inna sprawa, że deweloperzy często koszą nie tylko za miejsce ale również za jego użytkowanie - u mnie jakieś 40parę zł/msc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka