Dodaj do ulubionych

Kity wciskane PM

21.09.09, 21:49
Za dwa lata bierzemy ślub i już zaczynamy z N wielkie przygotowania, więc
teraz bardzo mnie interesują wszystkie kwestie z tym związane. I tak ostatnio
np rozmawiałam z koleżanką, która za 2 tyg wychodzi za mąż i chwaliła mi się
że ma suknie wyszywaną kryształkami Swarovskiego, dodać muszę że za suknie
zapłaciła niecałe 3 tys już ze wszystkimi dodatkami, i teraz pytam jak to
możliwe? Nie od dziś wiadomo że kryształy S. są drogie więc jak to jest czy te
kryształy na jej sukni sa prawdziwe czy to jedna wielka ściema? Bo dla mnie to
raczej ściema, ale ona jest przekonana że ma prawdziwego Swarovskiego,
oczywiście nic jej nie mówiłam bo chce żeby tego dnia była i czuła się
najpiękniejszą kobietą na świecie i bez różnicy to będzie co ona ma na tej
sukience, pytam tylko tak z czystej ciekawości.
Obserwuj wątek
    • zielone_jablko Re: Kity wciskane PM 21.09.09, 21:54
      z tymi kryształami Swarovskiego to akurat jest możliwe. Po pierwsze firmy
      szyjące suknie ślubne na 100% nie płacą za kryształki tyle co zwykli
      śmiertelnicy. Po drugie - może ma na tej sukni tylko niewielki fragment
      wyszywany. Taka suknia cała wyszywana musiałaby być masakrycznie ciężka.
      Poza tym: to od razu widać czy to są kryształy Swarovskiego, czy podróbki smile
      zobaczysz to sie dowiesz prawdy smile
      • mon_a_mi Re: Kity wciskane PM 21.09.09, 22:03
        Mam dokładnie taką samą zagwozdkę;/ Koleżanki suknię już widziałam i miała dwa
        paski kryształków wokół talii, kamienie pół centymetra na centymetr. Suknia
        kosztowała 3000 bez dodatków. Pytam z czystej ciekawości, ale nawet się
        zastanawiałam czy oni jej przypadkiem kitu nie wstawiają, czy jej nie przekazać
        moich wątpliwości, ale już po wszystkim. Koleżanka wyglądała zjawiskowo i tak
        się czuła, a teraz ja post factum już się nie odezwę.
        • orticulus_1 Re: Kity wciskane PM 25.09.09, 09:03
          Kryształy Svarowskiego wcale nie są ekstremalnie drogie, ale
          większość społeczeństwa daje się nabierać.
          smile))))))))))))))))
          TO JEST SZKŁO!
    • cynamonkaa_a Re: Kity wciskane PM 21.09.09, 22:15
      Buhahaha big_grin jedno z moich ulubionych ślubnych słów - kryształki Swarovskiego big_grin

      Moja koleżanka pracuje w sklepie Swarovskiego. Wiem, że do każdego ich produktu,
      każdej pierdołki powinien być dodany certyfikat świadczący o autentyczności. Nie
      uwierzę, że w sukniach ślubnych, welonach są prawdziwe kryształki. Jakoś mnie to
      nie przekonuje. Poza tym nie rozumiem szału na te kryształki. Jeśli suknia jest
      śliczna, to po co cudować i wymyślać nie wiadomo jakie udziwnienia w postaci
      niepewnych acz drogich elementów.
      • kati_p Re: Kity wciskane PM 21.09.09, 22:23
        Cynamonka, jest to możliwe. Nie każda firma oszukuje.
        Widziałam prawdziwe Swarovskie w welonach firmy ZuZa (notabene piękne welony) w
        krakowskim salonie Wings.
        Widziałam też na sukniach z salonu Lilea, ale było to na zasadzie gorsetu mocno
        wyszywanego koralikami, w tym może 10-15 sztuk Swarovskich.
        Da się je poznać na oko po wyjątkowym blasku.
        Pani ekspedientka nie powinna w tej sytuacji mówić "wyszywany Swarovskimi", ale
        "z dodatkiem Swarovskich"- tu jest problem i wprowadzanie klienta w błąd.
        Ostatnio kupiłam używaną suknię firmy Agora, która ma na gorsecie naklejone
        cyrkonie Swarovskiego (takie małe, płaskie, okrągłe, jakich używają stylistki
        paznokci). Nie są drogie.
      • nocarka Re: Kity wciskane PM 21.09.09, 22:46
        Dokładnie, certyfikat jest ważny, ale większość hurtowni nie dodaje do
        kryształków, ja dostaję np. skan przy zamówieniu. Wiesz, wyszywanie szkiełkami
        zawsze było modne, albo cekinami, albo czymś takim, ale teraz można to zrobić
        "eleganciej" i "drożej" - to znaczy suknia za 2000 ze zwykłymi szkiełkami
        kosztuje 2200, ze Swarovskikimi wartymi 100 zł za 300 sztuk 4 mm, już 3000 big_grin
        • buziaaa Re: Kity wciskane PM 22.09.09, 13:54
          Moj kit-hit: Każda Panna Młoda cudownie wygląda w śnieżnobiałej
          sukience

          No i tu był problem, bo ja w czystej bieli wyglądałam koszmarnie smile
          • kati_p Re: Kity wciskane PM 22.09.09, 15:22
            Czysta biel wychodzi na większości zdjęć NIEBIESKA.. moim zdaniem to okropnie
            wygląda. Z sukniami w perłowej bieli już chyba nie ma takiego problemu.
            • stworzenje Re: Kity wciskane PM 22.09.09, 15:26
              kati_p napisała:

              > Czysta biel wychodzi na większości zdjęć NIEBIESKA.. moim zdaniem to okropnie

              tak dzieje się kiedy biel nie ma balansu odpowiedniego ustawionego w
              aparacie/kamerze.
              • stworzenje Re: Kity wciskane PM 22.09.09, 15:32
                a do kitów-hitów dorzucę:

                słowa ekspedientki w sklepie z sukniami nie tylko ślubnymi: proszę pani koło
                musi być bo się suknia układa.
                Szkoda, że ta pani od "musi być" potem nie ma okazji ani w tym potańczyć, ani
                się temu przyjrzeć w ruchu itd. A najbardziej mnie rozwala pchanie koła w wąskie
                kiecki.
                Bez niego tak naprawdę, to dopiero się suknia układa, oczywiście odpowiednio
                skrócona coby sobie jej nie nadepnąć. Nie widziałam jeszcze nigdy na pokazach
                tańców turniejowych aby jakakolwiek kobieta tam tańcząca miała koło w
                sukni,przeciwnie, suknie zaś nawet dość nad but skrócone żeby się nie
                wypierniczyć na parkiecie, szczególnie w tańcach swingowych.Wtedy pięknie
                materiał wiruje i faluje smile.
                Próbę dla jaj zrobiłam kiedyś w domu na halce z kołem wciśniętej mi do sukni
                sylwestrowej-walc, krótko-tragedia z tym drutem wylądował w koszu po teście big_grin.
                • nocarka Re: Kity wciskane PM 22.09.09, 17:25
                  ostatnie kolo mialam w sukience komunijnej. Teraz w sklepie tez mirzylam z
                  kolem, ale podczas slubu bym go nie miala big_grin
          • kavainca Re: Kity wciskane PM 22.09.09, 17:56
            niestety w śnieżniobiałej kiecce mało której kobiecie jest do
            twarzyuncertain
            W salonie, w którym wypożyczałam moją sukienkę, ekspedientka
            próbowała to wtłumaczyć jednej upartej dziewczynce - niestety na nic
            to, choc dziewczyna wygladała okropnieuncertain
    • agatita82 certyfikat 22.09.09, 18:51
      Ja miałam welon obszyty kryształkami S. Prosiłam o certyfikat
      autentyczności i go dostałam bez problema smile
      • anna_23 Koło 23.09.09, 19:08
        Szkoda dziewczyny, że nie jesteście świadome, że istnieją dwa rodzaje kół,
        różnica miedzy nimi polega w materiale z jakiego sa wykonane....Tu się zgodze,
        że niektóre poruszają się fatalnie, a jak siadamy cała sukienka idzie do góry.
        Ja w sukience miałam koło i wszystko bylo ok, wręcz nie wyobrażam sobie jej bez
        koła. Przetestowałam "wygodę sukienki" bez koła podczas robienia zdjęć w
        plenerze w podrózy poslubnej. Tragedia, sukienka zdecydowanie gorzej się
        układala i wchodziła miedzy nogi. Także posiadanie koła wcale nie jest takie złe wink
        • wilowka Re: Koło 23.09.09, 19:45
          Byłam kołom absolutnie przeciwna. Wywalić i już!

          Przede wszystkim pamiętałam opowieść koleżanki. Miała ona do komunii szał
          ówczesnej mody - sukieneczkę krótką na kole. Siadała w kościelnej ławce,
          przysiadła tylą część koła, a przednia rozpędem pacnęła ja w czoło. Oczyma
          wyobraźni widziałam coś takiego na swoim ślubie.

          Najbardziej raziło mnie jednak jak układał się materiał na sukniach które
          oglądałam. łagodny klosz, koło i materiał nagle prostopadle do ziemi. Krawcowa
          mnie nie zmuszała, ale zachęciła. Tak dopasowała długość halki, że koła w ogóle
          nie było widać. Nie wierzyłam dopóki nie zobaczyłam. Do tego było b. elastyczne,
          więc ładowałam się w sukience w każdą dziurę i nic się nie zawijało.


          Nieskromnie napiszę jeszcze, że byłam na paru ślubach, i nie widziałam tak
          dopasowanej halki. Zawsze się coś odznaczałało
          • stworzenje Re: Koło 23.09.09, 19:51
            wilowka napisała:

            > Nieskromnie napiszę jeszcze, że byłam na paru ślubach, i nie widziałam tak
            > dopasowanej halki. Zawsze się coś odznaczało

            właśnie to odznaczanie się przy obrotach,siadaniu,przenoszeniu przez próg...
            a to ciekawe, że krawcowej udało się Tobie dobrać dobrze,aż bym chciała na foto
            to zobaczyć w jakimś ruchu najlepiej smile.
            A uderzenie na komunii niezła trauma big_grin.
            • wilowka Re: Koło 23.09.09, 20:07
              zdjęć w ruchu niedostatek mam smile

              W ruchu to jeszcze jakoś można wytłumaczyć, materiał pracuje, ale najgorzej jak
              Młoda stoi i się ma ufo pod kiecką.
              • stworzenje do wilowki 23.09.09, 20:23
                wilowka napisała:

                > zdjęć w ruchu niedostatek mam smile
                > W ruchu to jeszcze jakoś można wytłumaczyć, materiał pracuje, ale najgorzej jak
                > Młoda stoi i się ma ufo pod kiecką.

                łeee uuu aaa eee-to na brak zdjęć, a to "big_grin" na ubaw z nowej nazwy UFO.
                Właśnie jak w ruchu tego koła nie ma, to moim zdaniem suknia zyskuje na tym co
                naprawdę potrafi smile.I jeszcze zrozumiem sens koła w szerokim dole sukni,a w
                wąskiej tudzież literze A kompletnie nie wiem po co ono siedzi i robi za
                pieczarkę :-]
                • wilowka Re: do wilowki 23.09.09, 21:19
                  W ruchu u mnie praktycznie też nie było widać. Ale teraz będę mówiła dobrze
                  dobranym kołom - tak.

                  Ale już odstające ufo u stacjonarnej panny młodej to przegiątka

                  Ja miałam takie średnie A W fotoforum se zobacz wink
                  • stworzenje Re: do wilowki 23.09.09, 21:28
                    wilowka napisała:


                    > Ja miałam takie średnie A W fotoforum se zobacz wink

                    yyy tam dwa foto tylko, chyba, że nie tą wilowkę patrzę-jedna w czapce i
                    szaliku,druga sam szalik i czapa na drzewie smile.
                    • wilowka Re: do wilowki 23.09.09, 21:40
                      Ja tam się widzę, 46 zdjęć w sumie z czego 3 ze ślubu smile
                      • wilowka Re: do wilowki 23.09.09, 21:42
                        przestaw sobie w okienku wyszukiwary z kluczy na użytkowników
                        • stworzenje Re: do wilowki 24.09.09, 00:41
                          wilowka napisała:

                          > przestaw sobie w okienku wyszukiwary z kluczy na użytkowników

                          dzięki i już widziałam, faktycznie się bezczelnie nie odznacza nic i nawet jak
                          tam się namierzacie przejść przez jezdnię widzę trochę w ruchu więc ok smile, ale
                          miałaś fajnego cośka na głowie, a i w ogóle sama sukienka dobrana do figury
                          bardzo smile.
                          • wilowka Re: do wilowki 24.09.09, 17:50
                            HA Dziękuję smile

                            Cośka czyli welon uszyłam sobie sama, z welonu allegrowego za 18,50 smile Dumna
                            jestem z niego niesłychanie.

                            A z sukienką też kombinowałam - tzn. weszłam do salonu i powiedziałam, ze taki
                            fason chcę, i nie interesuje, mnie, że nie ma smile No i krawcowa uszyła smile

                            Z ciekawostek:

                            Robiłam różne rzeczy, które miały spersonalizować nasz ślub. Np w noc
                            przedślubną uwiłam gniazdko na obrączki. I w takim podał je nam ksiądz.

                            https://2.bp.blogspot.com/_mxlbGvsiMcc/SlumM7qBjNI/AAAAAAAAAuE/WJVDVW8IFTA/s400/_DSC0513.JPG

                            Tu
                            coś jest


                            I tu coś
                            jest
                            • stworzenje Re: do wilowki 24.09.09, 18:47
                              wilowka napisała:

                              > Robiłam różne rzeczy, które miały spersonalizować nasz ślub. Np w noc
                              > przedślubną uwiłam gniazdko na obrączki. I w takim podał je nam ksiądz.

                              to koniecznie welon powinnaś przechować-może potomni będą chcieli założyć,
                              polecam trzymanie w ciemnej szafie-nie zżółknie. Super to gniazdko,widziałam -
                              fajny pomysł smile.Takie osobiste właśnie.A na gniazdku jakiego ptaszka je
                              wzorowałaś? Wygląda mi na gniazdko ala sikory,wróbla, zięby itp. smile
                              • wilowka Re: do wilowki 24.09.09, 18:51
                                stworzenje napisała:

                                Super to gniazdko,widziałam -
                                > fajny pomysł smile.Takie osobiste właśnie.A na gniazdku jakiego ptaszka je
                                > wzorowałaś? Wygląda mi na gniazdko ala sikory,wróbla, zięby itp.

                                Kukułki wink
    • kryspina007 Re: certyfikat 24.11.15, 17:12
      Dla mnie kitem jest ogólnie słowo ślubny albo weselny - tak jakby nagle kwiaty były jakieś inne w bukiecie na wesele od tych na imieniny u cioci i muszą kosztować cztery razy więcej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka