Kochane dziewczyny zastanowiliśmy się z narzeczonym nad tą całą dyskusją która poboczna wynikła z innego tematu. Więc postanowiliśmy też trochę ukrócić nasze finanse. Nie chcemy jednak rezygnować z jakości. Powstał taki plan, jako bardziej doświadczone w tym temacie powiedzcie mi czy wszystko dobrze obmyśliłam.
Sala - 23100 zł, to jest cena ustalona na 2011 rok i jest na 70 osób, czyli nic się nie zmieni, tutaj nie ma co kombinować bo i tak oferta jest super. Więc zostawiamy.
Alkohole - wszystkie są w cenie talerzyka, czyli sali. Oprócz tego mamy obsługe barmańską w tym, czyli mamy pierwszą oszczędność. Chcieliśmy dokupić jeszcze inne kolorowe alkohole, ale pani powiedziała, że w tym pakiecie co mamy ustalamy sobie trzy drinki które będzie podawał barman oprócz tych alkoholi co mamy. Jest wódka, wino, piwo, rum, whisky, wermut, no i te drinki chyba wystarczy?
Tort - również jest w cenie talerzyka
Ciasta - mamy bufet z deserami w cenie talerzyka, a oprócz tego wynegocjowałam, że dodadzą nam gratis takie drobne ciasteczka, jak babeczki itd. Więc znowu oszczędność
Fontanna czekoladowa - 500 zł i tutaj kolejna oszczędność!

Bo ona jest w ofercie hotelu, a taka sama z wynajmem kosztowałaby 1200 zł, myśleliśmy żeby dobrać jeszcze jedną z owocową czekoladą ale skoro oszczędzamy to nie.
DJ - 8000 zł, zrezygnowaliśmy z oświetlenia zewnętrznego i tym sposobem zaoszczędziliśmy 1500 zł.

To jest jeden z filarów, więc już więcej oszczędności w tym względzie nie przewidujemy
Muzyka w Kościele - myślimy, żeby zamiast kwartetu wziąć same skrzypce i śpiewaczkę, możnaby iść do konserwatorium i kogoś znaleźć. Liczyliśmy 1000 zł ale może uda nam się zejść na 600zł? Po 300 zł skrzypkowi i śpiewaczce, co myślicie?
Samochód - 500 zł, znalazłam cabrio piękne i tanie, więc mamy oszczędności aż 1500 zł.

Albo 2500 zł w droższej wersji.
Dekoracje(sali, samochodu i kościoła) - licze 3000 zł, jednak wczoraj pani menadżerka mówiła, że ta nasza dekoratorka jest dość cenowo konkurencyjna, więc może uda się zejść do 2500 zł albo nawet do 2000zł?
Zaproszenia - 800 zł, no tu już budżet został okrojony, więc nie ma z czego oszczędzić.
Poligrafia - okazało się, że w tym pakiecie co mamy to hotel zajmuje się całą poligrafią.

Więc oszczędność prawie 1500 zł.
Fotograf - 7000 zł, cena jest ustalona na 2011 rok wiec nie wzrośnie, tutaj również nie ma pola do manewru, bo to musi być ten fotograf.
Video - licze około 7000 zł również, nie ma jeszcze oferty na 2011 rok ale myśle, że za jakiś sensowny pakiet tyle będzie trzeba dać. Filmowcy są super i nawet zapewniają nam jedną atrakcję na wesele(i przed weselem też) o której nie mieliśmy pojęcia, że tak się da, więc są tego warci.
Pokaz barmański - 800 zł, ale hotel też kogoś ma więc może uda się taniej
Fajerwerki - 3000 zł, ale rezygnujemy z nich, bo po pierwsze dużo jest głosów, że są już oklepane a poza tym, nie wiem czy byłoby je gdzie odpalić. Także to jest duża oszczędność.
Kościół - 1500 zł liczę tyle, bo wydaje mi się, że nasz ksiądz nie weźmie nic za mszę, więc trzeba będzie dać tylko temu drugiemu no i na nauki i inne takie. Więc jest 500 zł oszczędności.
I to chyba na tyle, czy macie jeszcze jakieś pomysły?