Dodaj do ulubionych

cymbeline co wybrać?

15.12.09, 18:52
Dziewczyny,

Zamówiłam sukienkę Cymbeline na kwiecień, ale zaczęły mi się podobać 2 inne
modele. Mam możliwość zamiany bez dopłaty. Pomóżcie się zdecydować!!!
1
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/bj/zjpd/dshBoSlU9WhdHL8yHX.jpg
2
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/bj/zjpd/y17bJrEUmLWRb8uGjX.jpg
3
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/bj/zjpd/by55wzn2A599eaaGsX.jpg

Toro
Obserwuj wątek
    • misself Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 18:59
      A jaką zamówiłaś? smile

      Mnie się najbardziej pierwsza podoba, jest taka dziewczęca, słodka.
      Ostatnia też ładna, ale w innym stylu.
      • toro25 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 19:02
        nie mogę powiedzieć którą bo będziecie się sugerować smile
        • tomelanka Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 19:59
          pierwsza i trzecia sliczne, druga tez ale mniej, pierwsza wg mnie najlepsza bo
          nie taka popularna, strasznie dziewczeca i w ogole. I chyba pierwsza masz
          zamowiona? jesli tak, to nie zmieniaj smile
    • zia86 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 19:20
      Jeśli lubisz trochę bardziej oryginalnie to pierwsza, jeśli bardziej
      klasycznie to trzecia, druga taka nijaka.
    • greeneyes86 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 19:51
      Mnie się najbardziej 3 podoba smile Ale, jeśli jesteś w miarę wysoka i szczupła to
      w pierwszej też możesz zjawiskowo wyglądać smile
      • monikapers Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 20:04
        pierwsza
        to model 2008/09 przymierzalam ja, jest piekna
        • ni24 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 22:41
          a mi sie wydaje ze to 2010...te modele z roznych lat sa bardzo
          podobne..przechodza do nastepnych kolekcji pod inna nazwa i z lekkimi zmianamiwink
    • lili-2008 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 20:21
      Zdecydowanie 1smile
      • emily_valentine Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 20:35
        pierwsza smile
        • korda.kaska Re: cymbeline co wybrać? 17.12.09, 12:05
          Pierwsza jest piękna. Dziewczęca, lekka, trochę nietypowa. Bardzo mi się podoba. Wydaje mi się, że nie ma porównania do dwóch następnych!
    • dzieciuszek Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 20:44
      Pierwsza jest cudowna! Bardzo mi się podoba.
    • joanka-r Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 20:54
      dziewczyny,pytam z ciekawości, jak ksztaltują się teraz ceny sukienek tej firmy? 13 lat temu, miałam też z tego salonu sukienkę....po ślubie szybciutko udało mi się ją sprzedać ze wszystkimi dodatkami.
    • martina.15 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 21:10
      dla mnie najpierw 3 potem 1.

      joanka- od 4-5 tys w gore smile
      • toro25 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 21:25
        zamówiłam w warszawie nr 1 za 4590
        • joanka-r Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 21:28
          ja na tamte czasy dałam 10 mln, moje dwie ówczesne pensjetongue_out dla porównania w miejscowym sklepie z sukniami ślubnymi, kolezanki kupowały za 1/4 mojej. Oczywiscie po fakcie żałowałam, szczegolnie jak mi ją podeptano i wyglądała strasznie. Dobrze, ze dała sie odczyścic.
          • k.l2 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 23:58
            Joanka,nie obraz sie -ale nasunal mi sie taki wniosek - na swoj slub
            zaszalaswinkNo i bardzo dobrze.Tylko zrozum,ze teraz dziewczyny
            (niektore) tez chca zaszalec,zwlaszcza jak sa mlodziutkie i
            niedoswiadczone.Pozwol im. (np.Ziawink)
            • joanka-r Re: cymbeline co wybrać? 16.12.09, 10:42
              k.l2 ale ja zaszalalam tylko z sukienką, nie mialam wyjścia, byłam tak chuda, ze nic na mnie nie pasowało. Rozmiar 36 , był jeszcze luzny, wiec nie chcac przeróbek i poprawek związanych z chodzeniem do krawcowej po 100 razy...wybrałam sukienką z tego salonu. Reszta była normalna, uwierz mi zaproszenie poszłam kupić sama, nie dobierałam ich do kolorow i motywów przewodnich.....Sale weselną zamawiali rodzice i widziałam ją raz chyba miesiąc przed ślubem. Była w jakże pięknym, na tamte czasy, łososiowym kolorze z marmurem na podłogach.....Stoły i ozdoby były też łososiowe, łacznie z serwetami. No ale to było naście lat temu...inna epkoka co dla niektórych.


              ''Nie jestem głównym, tylko podrzędnym eksperterm tego forum'' by Metodiw.
        • lili-2008 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 21:35
          i bardzo dobrze, bo jest pięknasmile
        • misself Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 22:12
          I dobrze, niech tak zostanie, bo sukienka jest naprawdę śliczna smile
    • kitka20061 Dla mnie 3 a później 1 n/t 15.12.09, 22:03
    • ni24 Re: cymbeline co wybrać? 15.12.09, 22:48
      dla mnie 3,2,1
    • zia86 Re: cymbeline co wybrać? 16.12.09, 02:25
      No i bardzo dobry wybór. smile Jedynka jest piękna i inna. smile Będziesz
      super wyglądać.
    • merda Re: cymbeline co wybrać? 16.12.09, 10:09
      Ach,wszystkie trzy byly w mojej scislej czolowce,wiec dla mnie sa
      wszystkie sliczne, pozostaje kwestia dopasowania do sylwetki i urody.
      Na mnie zapewne sprawdzilaby sie 2,ale jesli dobrze wygladasz w 1 to
      bierz smialo, poniewaz suknia jest wyjatkowo urokliwa.

      p.s Przyznajcie dziewczyny,ze ta modelka powala na kolana i we
      wszystkich sukniach wyglada pieknie smile
      • aniczkamk Re: cymbeline co wybrać? 16.12.09, 10:38
        Świetny wybór, 1 jest piękna.
    • azjahavana Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 12:27
      tzn. w ciemno? Jakie mają teraz suknie w salonie? Ja też się
      zastanawiam pomiędzy Dolly a jeszcze inną - Cory ale boję się kupić
      w ciemno a jak ostatnio dzwoniłam to nie mieli tych sukienek. Daj
      znać jakie teraz maja pls.
      • toro25 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 13:23
        Azjahavana,
        oczywiście że mierzyłam. Mieli kilka sukienek bo to nowy sklep: dolly, davos,
        damille, dantec, donatello. Cory chyba nie mają, to chyba model 2009.
        Mają mieć w styczniu więcej modeli. zadzwoń do nich. www.colette.pl
        • azjahavana Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 13:34
          Wiem, że Colette, bo ja już do nich dzwoniłam ale wcześniej i były 3
          sukienki smile
          dzieki, muszę tam pojsc jak najszybciej.
          A na Twoim mcu bym wybrała 1 smile
          • toro25 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 14:08
            azjahavana, a kiedy ślub?
            • azjahavana Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 14:12
              w maju ale ja chyba się skłaniam do uszycia na wzór którejś
              cymbelinowej. Znalazłam krawcową, która pracowała w Cymbeline.
              Szczerze mówiąc totalnie mi się nie chce biegać za tą suknią.
              • kr_ka_11 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 14:23
                mnie sie podona i pierwsza i druga i chyba bym miala problem ktora wybrac.
                zalezy w czym lepiej wygladasz i przede wszystkim lepiej sie czujesz.
            • toro25 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 14:59
              z krawcowymi uważaj.Pewnie dużo taniej ale trudno podrobić oryginał. Nie obraź
              się ale generalnie nie uznaję podrabiania
              • azjahavana Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 16:00
                Skoro ta krawcowa pracowała dla nich i szyła dziesiątki takich sukni
                to ryzyko nie istnieje. Wazne, by dobrać fajne materiały. Cena jest
                o wiele wiele niższa a suknia wygląda identycznie. Oczywiście gdybym
                spała na forsie to bym kupiła za 5 tys ale gdy mam wybór to wybieram
                za 1800zl.
                • joanka-r Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 17:32
                  3 jest cudna, jak tylko masz krawcowa, ktora potrafi ją uszyc, to sie nie zastanawiaj.
                  • toro25 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 18:11
                    jakoś wolę w sklepie. Udało mi odłożyć. Twoja krawcowa pracowała u nas w Polsce?
                    • azjahavana Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 16.12.09, 20:55
                      No to super, jak wolisz płacić prawie 5 tysiaków to Twoja sprawa.
                      Ja na sukienkę na jedną noc tyle w życiu nie dam wink No chyba, że
                      jak już mówiłam bede spala na forsie. Ale wtedy też bym raczej
                      wolała wysłać pieniądze dzieciom z krajów trzeciego świata. No ale
                      każdy ma swoje wizje i poglądy i dobrze smile
                      Tak, ta krawcowa pracowała w Polsce jak jeszcze szyli te suknie u
                      nas. Teraz ponoć szyją w Chinach (?)
                      • toro25 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 17.12.09, 00:01
                        Nie podchodzę to tego w ten sposób, że to jedna noc. To jest jedyna noc w swoim
                        rodzaju. Na zdjęcia ze ślubu będę patrzyła potem przez wiele lat i dlatego
                        wszystko ma być super. Oczywiście gdybym nie miała tych pieniędzy, to
                        zamówiłabym suknię tańszą.
                        A fakt, że szyją w Chinach mi osobiście nie przeszkadza (jeśli rzeczywiście tak
                        jest?), natomiast na pewno nie szyli w Polsce. I chyba nie wierzysz w to, co
                        mówi Ci ta krawcowa?
                        • odsrodkowa Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 17.12.09, 00:10
                          Może chodzi o to, że przerabiała w Polsce przysłane już sukienki? Moja kumpela
                          tak pracowała- dostawały sukienki z głównej szwalni, a ona pracowała w salonie i
                          robiła nieduże poprawki <skrócić, zwęzić, doszyć cekin> do sukienek już uszytych.
                          Generalnie od przeróbek do szycia od zera jest "lekka" różnica wink
                      • merda Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 17.12.09, 11:19
                        azjahavana napisała:

                        > No to super, jak wolisz płacić prawie 5 tysiaków to Twoja sprawa.

                        Kazdy daje tyle ile moze i tyle ile uwaza za sluszne.



                        " You cannot run away from a weakness.You must fight it out or
                        perish.And if that be so, why not now and where you stand?"
                        • azjahavana Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 17.12.09, 11:36
                          Oczywiście, że tak, tak jak napisałam, to każdego indywidualna
                          sprawa ile płaci. Jak go stać, to czemu nie. Mnie to wcale nie
                          interesuje smile
                          Co do tego szycia i tej krawcowej, to też mi się to dziwne wydaje,
                          ale to młoda dziewczyna i trochę bym była w szoku jakby mi tak w
                          oczy kit wciskała. A' propos polecona z tego forum smile Muszę to
                          sprawdzić dokładnie, bo mam szereg wątpliwości. Ale masz rację Toro,
                          że te suknie chyba nie mogły być szyte u nas... te Chiny też jakaś
                          bajka chyba. Zobaczymy, może ktoś jeszcze coś napisze
                          • toro25 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 17.12.09, 12:11
                            Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
                            • mylady21 Re: Toro, czy Ty ją zamówiłaś bez mierzenia? 18.12.09, 12:23

                              Na pewno szyli w Polsce, w Raszynie Ejas Confection Sp. z o.o. Raszyn - KRS
                              0000049180
                              Osoby występujące w KRS w związku z tą organizacją w innym czasie
                              (nierównocześnie):min.
                              Evelyne Delaroche - jakoś tak się składa, że ta kobitka jest głowną
                              projektantką Cymbeline.

                              Wisi to sobie w necie, i NIKT nie robi z tego tajmnicy. Za to suknie takie jak
                              Sincerity, Manuel Mota, San Patrick, i wiele WIELE innych TOPOWYCH firm ma
                              napisane na metkach " made in china" lub " fabricado en china". Zajrzyjcie sobie
                              w przymierzalni w suknię i przeczyczytajcie co tam jest napisane. Piszę to na
                              forum już nie pierwszy raz.

                              Cymbeline szyje zaś sobie na TAJWANIE. Bo w Polsce pracownicy zaczęli być
                              traktowani po ludzku w związku z tym różnym firmom," NIE OPŁACA " się Polaków
                              zatrudniać.
                              • azjahavana Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 12:49
                                Mylady,
                                Ok, znalazłam te informacje, które podałaś ale skąd masz pewność, że
                                Ejas szyło te suknie od podstaw? Może tak jak ktoś wcześniej
                                wspomniał oni robili tylko proste przeróbki na Polskę? A ten Tajwan?
                                Masz sprawdzone info? Czy to domysły, plotki. Będę wdzięczna za odp
                                i chciałabym, zeby Twoje informacje się potwierdziły a moja krawcowa
                                nie była oszustką (czyt. nie musze szukać nowej krawcowejsmile
                                • mylady21 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 13:44
                                  azjahavana napisała:

                                  > Mylady,
                                  > Ok, znalazłam te informacje, które podałaś ale skąd masz pewność, że
                                  > Ejas szyło te suknie od podstaw? Może tak jak ktoś wcześniej
                                  > wspomniał oni robili tylko proste przeróbki na Polskę? A ten Tajwan?
                                  > Masz sprawdzone info? Czy to domysły, plotki. Będę wdzięczna za odp
                                  > i chciałabym, zeby Twoje informacje się potwierdziły a moja krawcowa
                                  > nie była oszustką (czyt. nie musze szukać nowej krawcowejsmile

                                  Tak mam sprawdzone info, nie zadne plotki czy domysły. Poza tym nawet gdyby
                                  krawcowa była oszustka , liczy się nie to co mówi tylko to co szyje.

                                  Mam również sprawdzone info na temat innych firm np jest taka firma X która
                                  sprzedaje suknie szyte w Chinach, projektowane przez włascicielkę salonu na JP,
                                  nie mają nawet strony www, a klientki wierza ze kupuja suknie francuska wloska
                                  itp ( bo wersja jest rózna w zaleznosci od sklepu) i już raz własciciel tego
                                  całego kurnika, starszył mnie sądem, więc wybacz, ale resztę info zachowam dla
                                  siebie.
                                  Bo tak jak mówię firmy z grupy pronovias czy sincerity czy cymbeline nie kryja
                                  tego gdzie ich suknie sa szyte, ale są tez firmy ktore musza się snobować na
                                  wloskie,francuskie czy hiszpanskie. I moze slusznie, skoro Wy panny młode macie
                                  takie podejscie.

                                  Uczestniczysz tez w watku o kolorowych butach. Firma gatuzo w otwocku do ktorej
                                  dziewczyny Cie wysyłały, w której nasza gwiazda emily, kupiła buty - ładne,
                                  porzadne, wygodne - robi tez b u t y dla Cymbeline! Buty mogą robić w Polsce,
                                  sukien nie?


                                  • mylady21 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 14:15
                                    Tak w ogole, to naszła mnie taka myśl, że moze ja sie niepotrzenie udzielam na
                                    forum, pisze gdzie mozna tanio kupić buty, welony, suknię, gdzie takie i takie
                                    suknie są szyte itd. Myslę, że Wy poprostu lubicie być oszukiwane; i zapłacicie
                                    6000 za suknię, 600 zł za welony i 600 za buty. Po prostu lubicie dziewczyny byc
                                    "kiwane" na kżadym kroku, a ze ślub sie bierze z reguły raz, powiedzenie "mądry
                                    polak po szkodzie" nie znajduje tu zastosowania. No bo przeciez wynajecie firmy
                                    organizatorskiej, która owo doswiadczenie ma to tez dyshonor.
                                    • misself Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 14:36
                                      Cymbeline jest firmą francuską, czyż nie? Dla mnie to znaczy tylko tyle, że
                                      główna siedziba firmy jest we Francji. Nie oczekuję od firmy francuskiej szycia
                                      we Francji, bo wiadomo, że dla minimalizacji kosztów wszyscy szyją w Chinach...

                                      Ja na pewno będę kupować suknię szytą w Polsce, to wynika z mojego ogólnego
                                      podejścia do zakupów, ale dlaczego to miałoby być oszustwo?
                                      • misself Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 14:36
                                        Oszustwo - tzn. to, co pisałaś, Mylady, czyli kupno sukni za 6 tysięcy smile
                                    • azjahavana Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 14:58
                                      Jak już pisałam parenaście razy 6 tysiaków ani nawet 5 smile nie dam za
                                      suknię i już. Każdy daje ile chce i to jego sprawa. Stać go to
                                      super! Gorzej, jak jakaś bidulka zbierała 5 lat okrągłych na
                                      wymarzoną suknię rodem z Francji a potem się dowiedziała, że suknia
                                      jest z Chin i warta jest 1000zł (materiał) + 10 zł szycie.
                                      • misself Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:47
                                        > suknia jest z Chin i warta jest 1000zł (materiał) + 10 zł szycie.

                                        Weź pod uwagę to, że cena sukni nie jest tylko ceną materiału i robocizny - ale
                                        i ceną projektu (i innych rzeczy, ale to mniejsze koszty). Masz oczywiście
                                        rację, każdy daje ile chce i ile może smile Nie komentuję tu teraz kwestii
                                        cenowej, tylko to, że w salonie płacisz za projekt, i to zwiększa koszt sukni.
                                    • ni24 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:03
                                      mylady ja chetnie sie dowiem gdzie moge kupic tanio welon i buty???
                                      tylko chcialabym zeby (welon) wygladal tak jak ten co sobie wymarzylam...
                                    • azjahavana Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:07
                                      Zastanawiam się skąd u Ciebie ten ton, dość ostry.
                                      Domyślam, że reprezentujesz firmę organizującą wesela?
                                      • mylady21 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:12
                                        azjahavana napisała:

                                        > Zastanawiam się skąd u Ciebie ten ton, dość ostry.
                                        > Domyślam, że reprezentujesz firmę organizującą wesela?

                                        Absolutnie NIE, po prostu wkurza mnie od dziecka kiedy ktos nazywa
                                        mnie kłamczuchą... a firmy organizujace wesela chronia oakurat
                                        klientki prze róznego typu naciaganiem, i wszystkie te firmy uwazam
                                        za swoich przyjaciół.
                                  • azjahavana Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 14:54
                                    Jeśli jest tak jak piszesz to uspokoiłaś mnie troche, bo to oznacza,
                                    że moja krwacowa to fajna babka a nie oszustka. No i oczywiście nie
                                    będę musiała szukać innej (bo zamierzam uszyć nie kupić z wiadomych
                                    względów).
                                    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele firm przenosi produkcję do
                                    Chin, Tajwanu itp. - pytanie czy suknie ślubne, jako towar
                                    ekskluzywny też. Nie mierzyłam jeszcze Cymbeline, więc metek nie
                                    miałam szans sprawdzić smile
                                    mylady21 napisała:
                                    > Bo tak jak mówię firmy z grupy pronovias czy sincerity czy
                                    cymbeline nie kryja tego gdzie ich suknie sa szyte, ale są tez firmy
                                    ktore musza się snobować na wloskie,francuskie czy hiszpanskie. I
                                    moze slusznie, skoro Wy panny młode macie takie podejscie.

                                    I tu Cię zaskoczę. Jestem dociekliwą osoba i za wszelką cenę
                                    chciałam sprawdzić czy moja fajna krawcowa robi mnie w jajo i
                                    ściemnia. Pozwoliłam sobie zrobic małe ivestigation i podzwoniłam
                                    wczoraj po salonach Cymbeline w kraju. W każdym z nich (dzwonilam do
                                    5) pracownik zapewniał mnie, że suknie te nigdy nie były szyte w
                                    Polsce ani w Chinach. Więc Cymbeline też stara się ukryć ten fakt,
                                    tego szycia w Chinach, czy Tajwanie za dolara, tzn.
                                    licencjonowane salony w Polsce to ukrywają z wiadomych przyczyn.


                                    I żeby było jasne smile Ja nie mam podejścia, jak wiele osób na tym
                                    forum, że muszę mieć suknię z Francji, czy Hiszpanii. Jak juz
                                    napisałam, swoją suknię będę szyć i tylko muszę mieć pewność, ze
                                    osoba z którą współpracuję (krawcowa) jest uczciwa. Bo zwyczajnie
                                    nie lubię jak ktos mnie robi w JAJO.
                                    • mylady21 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:02
                                      No pewnie, ze w salonach sie nie dowiesz, bo taka polska specyfika.
                                      w Madonnie też klientkom mówia " jak tylko Pani suknia przyleci z
                                      Hiszpaniii...", ale marka Pronovias daje przecież info na metce,
                                      wiec to jat taka ciuciubabka z klientem wink
                                      Natomiast, jeśli zamiawiasz szyc suknię, czy lekko podobną,
                                      czy "zmiksowaną" - nie wiem, góra z innej sukni doł z innej, to
                                      chyba nic w tym złego. Nie ma w tym nic nieuczciwego.

                                      Z drugiej strony są dwie firmy włoskie jedna obecna w Polsce, druga
                                      nie, i sa to suknie szyte rzeczywiscie we wloszech, koszt takiej
                                      sukni to 10-15 tys zł, suknie te sa ekstrawaganckie, może moga sie
                                      podobac ale sa marnie wykonane i to sa drogie jednorazówki.
                                      Ja już wolę te Chiny, pronovias, czy justin alexander, czy sincerity
                                      to marki superporzadne, jesli kolejne włascicielki bedą dbały to i 4
                                      z kolei P.M. moze miec z takiej sukni pozytek.
                                      • mylady21 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:09
                                        aaa, sprawdziłam i na metkach Cymbeline to dokładnie jest info :
                                        importowane przez Cymbeline france, więc skad niby importują sami do
                                        siebie, z Paryza ? wink
                                        • azjahavana Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:11
                                          No to teraz wywołałaś płacz u połowy tego forum smile
                                          • mylady21 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:22
                                            Przecież ja tutaj piszę od 3 lat i podnosiłam juz kilka razy apel o
                                            czytanie metek, porównywanie cen itd.
                                            To się nazywa poczucie misji. Niestety P.M. w przedslubnym "amoku"
                                            gdzie analiza rynku się wyłącza, nie brakuje.
                                            Zasada marketingu: jesli na jakims rynku jest ZALEW danego towaru,(
                                            a na rynku sukien jest), klientowi jest ciezko racjonalnie porównać
                                            oferty.

                                            Zresztą to jest siła MARKI całe sztaby specjalistów pracują nad tym,
                                            żeby jakas nazwa ciagneła za sobą MAGIĘ więc cieżko sie temu nie
                                            poddać...
                                            Myslicie,ze ja się na to nie łapię? W pewnych dziedzinach,pewnie a
                                            jak. Niedawno przepłaciłam za coś co można kupić w Wólce Kosowskiej
                                            w chińskim Centrum Handlowym trzykrotnie. Zdarza się. Pociesz mnie
                                            tylko fakt że gdzie indziej było to droższe pieciokrotnie smile
                                            • zia86 Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:45
                                              Mnie się wydaje, że nie o szycie a o projekty tu chodzi. smile Wiadomo, że
                                              większość firm przenosi produkcje do Chin ze względu na koszty. Jednak
                                              to za co płacimy te 5000 zł to projekt! Czyli to, że ta suknia wygląda
                                              tak jak wygląda i jednak wybija się spośród innych. wink
                                            • misself Re: Mylady, powiedz coś więcej 18.12.09, 15:48
                                              mylady21 napisała:
                                              > Zasada marketingu: jesli na jakims rynku jest ZALEW danego towaru,(
                                              > a na rynku sukien jest), klientowi jest ciezko racjonalnie porównać
                                              > oferty.

                                              Przydałoby się coś w rodzaju ceneo dla panien młodych big_grin
                                              Serio smile
                                            • azjahavana Do Mylady 18.12.09, 16:39
                                              podasz maila pls? gazetowy odrzuca.
                                              • loretta_7 Re: Do Mylady 19.12.09, 23:00
                                                a ja z innej beczki wink
                                                moja koleżanka w zeszłym roku "wypożyczyła" suknie cymbeline, ze
                                                sklepu, ktory prowadził sprzedaż, tylko na ten jedyny wieczor
                                                (niestety, ale nie pamietam z ktorego salonu)
                                                nie orientujecie sie przypadkiem czy w tym roku tez można tak zrobic?
                                                pytam, gdyż obecnie tylko jeden salon w wa-wie sprzedaje suknie tej
                                                marki
                                                • azjahavana Re: Do Mylady 29.12.09, 16:57
                                                  Zadzwon i zapytaj w salonie.
                                                  • k.l2 Re: Do Mylady 29.12.09, 18:03
                                                    No to tez sie wypowiem. Tuz przed miom slubem (niestety wink jak juz
                                                    suknie mialam zamowiona) znajomy przyniosl mi dwie suknie pon
                                                    zlikwidowanej szwalni (w Polsce). Jakiez bylo moje zdziwienie jak
                                                    znalazlam na nich metki Cymbeline i Emalie Costa...

                                                    I jeszcze jedno - zastanawialam sie nad kupnem sukni "bezposredno"
                                                    we Francji. Rzut oka na francuskie fora uwiadomil mnie,ze suknie sa
                                                    tansze w Polsce. Oczywiscie, mozna to tlumaczyc kosztami utrzymania
                                                    salonu itp., ale..
                                                  • toro25 Re: Do Mylady 30.12.09, 16:41
                                                    a duże różnice w cenie między polskimi a Francją?
                                                  • k.l2 Re: Do Mylady 30.12.09, 17:32
                                                    Moge jedynie powiedziec jaka byla roznica dwa lata temu. Moja suknia
                                                    kosztowla 2500, a we Francji srednio 800 euro (wtedy euro stalo
                                                    jakos troche ponad 4zl).
                                                  • toro25 Re: Do Mylady 05.01.10, 23:44
                                                    jednak w Polsce cały czas zarabiamy mniej niż na Zachodzie stąd też niższe ceny.
                                                    Koleżanka sprawdzała ceny Cymbeline w Szwajcarii i okazało się że są o 30-40
                                                    wyższe niż u nas.
    • linka.k Re: cymbeline co wybrać? 02.01.10, 22:56
      Trzecią bym wybrała, ale bez tej kokardki
    • ni24 Re: zmieniam zdanie 02.01.10, 23:37
      2 i 3 baaaaaaaaardzo podobaly mi sie na zdjeciu ale po przymierzeniu(tez
      stwierdzialam ze chce zmienic swoja sukienke na inna) juz nie...wiec twoja 1
      wypada z nich najlpiej.
      • lea-07 suknie ślubne szyte na podobieństwo 05.01.10, 13:38
        wracając do sukni za połowę ceny szyte u krawcowych to uprzedzam, że
        nigdy nie da sie uszyć takiej samej sukni - do tego trzeba by mieć
        wykrój i materiał, który w przypadku sukni drogich marek - jest
        bardzo trudny do zdobycia. Moja koleżanka się pokusiła i skończyła z
        2 tanimi sukniami (jedna szyta na wzór) i druga kupowana w ostatnim
        momencie przed ślubem z ekspozycji - za tą cenę miałaby suknię, o
        której marzyła
        • toro25 Re: suknie ślubne szyte na podobieństwo 05.01.10, 23:36
          Lea, zgadzam się z Tobą. Najważniejszy jest wykrój, materiały można kupić ale te
          z wyższej półki są drogie. Moja kuzynka też żałowała, że zdecydowała się na
          krawcową.
          • mylady21 dla niedowiarków 15.01.10, 11:35
            Biki Real na P.M. vs suknia uszyta przez krawcową na manekinie. Z zamysłem nie
            jest identyczna, aby nikt się "nie czepiał", ale efekt "kroju" jest zbiliżony a
            dla nieco tęzszej osoby nawet lepszy.
            4000 vs 1500zł
            Gnieciuch vs porządna tafta.
            Wybór jest kwestią indywidualną big_grin
            https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2121808,2,1,bikireal.html
            https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2121809,2,3,ZDJCIE1.html
            • mylady21 Re: dla niedowiarków 15.01.10, 11:36
              Tekst linka
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2121808,2,1,bikireal.html
            • misself Re: dla niedowiarków 15.01.10, 11:38
              Akurat wybrałaś suknię, która jest dość prosta - chciałabym zobaczyć krawcową,
              która zrobi chociażby Cymbeline Dolly.
              • mylady21 Re: dla niedowiarków 15.01.10, 11:45
                Dolly tez jest prosta - uszycie + wykrój ,jedyna trudność to znalezienie
                podobnej koronki smile
                Zresztą gdyby ktoś chciał się ZAŁOŻYĆ ze mną, to serdecznie zapraszam smile
    • machiato Re: cymbeline co wybrać? 15.01.10, 16:40
      Ja też się zastanawiałam nad 1 (Dolly), ale po zobaczeniu sukni na
      żywo nawet nie chciałam jej przymierzać - na zdjęciu wygląda super
      dziewczęco i delikatnie, a na żywo czar pryska przez ordynarną
      koronkę. Suknia wygląda jak z firanki, może jakby była z innego
      materiału byłoby ok, a tak wielkie rozczarowanie...
      • toro25 Re: cymbeline co wybrać? 17.01.10, 23:24
        firanki zupełnie nie przypomina. Może widziałaś coś innego?
        • machiato Re: cymbeline co wybrać? 18.01.10, 09:30
          Niestety, to była Dolly... I dla mnie wyglądała jak uszyta z
          firanki. Ale skoro tyle dziewczyn się nią interesuje, to widać, może
          się i podobać. Piszę tylko o moich wrażeniach i duuużym
          rozczarowaniu tą suknią na żywo.
    • marina111 Re: cymbeline co wybrać? 18.01.10, 17:07
      Ja bym brała 1 albo 3. @ moim zdaniem wygląda troche jak szmatka a nie suknia
    • jagodowa_panienka Re: cymbeline co wybrać? 27.01.10, 15:42
      toro masz może zdjęcia w tej sukience? Jestem ciekawa jak wygląda nie na modelce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka