zai86
09.01.10, 08:32
Czy nie sądzicie, że przed ślubem, należałoby z każdym z gości
indywidualnie ustalić, w czym zamierza pojawić się na naszym weselu?
Nawet nie chcę myśleć o katastrofie, jaką niewątpliwie będzie
pojawienie się w stroju gryzącym się z naszym motywem przewodnim,
kolorami przewodnimi,stylem a także babeczkami, do koloru których
dopasowałyśmy resztę. Oto moja propozycja: obowiązkowy przegląd
szafy wyżej wymienionego gościa, ewentualnie wspólne zakupy.
Protestujących nie zapraszać w ogóle, ewentualnie zaprosić na ślub,
przy czym należy nadmienić operatorowi kamery, żeby w/w osobników
nie filmował. Zaproszonym na ślub przypomnieć, że obowiązuje ich
kopertowy wkład pieniężny, bo przecież już zarezerwowałyśmy sobie
podróż poślubną, więc nie możemy pozwolić sobie na stratę pieniężną
z powodu fanaberii gościa. Żeby mieć ładne ujęcia z parkietu nalezy
również urządzić egzamin z tańca towarzyskiego, dla wszystkich blado
wypadających - dodatkowy kurs - dla opornych - jak wyżej. A wy,
dziewczyny, jak myślicie?