Dodaj do ulubionych

Podróż poślubna - kryzys?

21.02.10, 16:51
Wczoraj dokładnie obejrzałam wszystkie "zdobycze" z wieczoru
panieńskiego. I był wśród nich katalog TUI który był przygotowany
typowo pod podróże poślubne. Same 4,5 a nawet 6 gwiazdkowe hotele,
egzotyczne miejsca itd. Swoją drogą bardzo podoba mi się pomysł
takich katalogów.
Jednak to co mnie najbardziej zaskoczyło to ceny, które okazały się
dużo niższe niż podejrzewałam. Wszystko sprawdziłam dokładnie czy to
na pewno złotówki a nie euro. Czyżby branżę turystyczną dotknął aż
taki kryzys? Czy to może walka o klienta?
Obserwuj wątek
    • najta Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 17:44
      A jakie to są te niskie ceny?
      • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 17:57
        Nie mam tego katalogu przy sobie ale np. Dubaj 5* hotel z przelotem,
        transferem z lotniska i dwoma posiłkami trochę ponad 4 tys zł.
        • nocarka Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:02
          Nie wiem co to za hotel, ale z tymi 5* bym uważała. Bardzo dużo w programach
          podróżniczych mówi się o tym, że w Europie gwiazdki są miarą hotelu, ale na
          Wschodzie każdy sobie je przypina jak chce. Także te 4000 zł możesz spędzić w norze
        • 1luna1 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:02
          zia86 napisała:

          Dubaj 5* hotel z przelotem, transferem z lotniska i dwoma posiłkami
          trochę ponad 4 tys zł.

          Na ile dni? Dubaj chyba jest w kryzysie. Coś im nie wypaliły szeroko
          zakrojone plany inwestycyjne. Ale czy Dubaj, to taka atrakcja?
          • dorothy_mills Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:09
            1luna1 Dubaj jest piękny, moi znajomy jeżdżą tam co roku i są zadowoleni. Ja
            sama mam go na swojej liście do zwiedzenia wink
            • 1luna1 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:12
              dorothy_mills napisała:

              Dubaj jest piękny

              Dzięki. Wobec tego ja też wpisuję go na listę. Do tej pory
              podchodziłam do tego kraju sceptycznie, ale Twoje zdanie cenię,
              więc ...wink
            • joanka-r Re: Podróż poślubna - kryzys? 22.02.10, 17:26
              ''sama mam go na swojej liście do zwiedzenia ''

              no ale tam nie ma co zwiedzać....sztuczne wysypy, drogie hotele, jeszcze droższe knajpy, chyba, ze chcesz postać na klimatyzowanym przystanku, czy pojeździć na sztucznym stoku narciarskim , pod szklaną kopuła a wokoło pustynia........nic ciekawego. Jak zwiedzać to prawdziwe zabytki......Dla mnie Dubaj to ''pralnia '' brudnych pieniędzy, szemranych interesów.
              • dorothy_mills Re: Podróż poślubna - kryzys? 22.02.10, 19:32
                joanka-r napisała:

                > ''sama mam go na swojej liście do zwiedzenia ''
                >
                > no ale tam nie ma co zwiedzać....sztuczne wysypy, drogie hotele, jeszcze droższ
                > e knajpy, chyba, ze chcesz postać na klimatyzowanym przystanku, czy pojeździć n
                > a sztucznym stoku narciarskim , pod szklaną kopuła a wokoło pustynia........nic
                > ciekawego. Jak zwiedzać to prawdziwe zabytki......Dla mnie Dubaj to ''pralnia
                > '' brudnych pieniędzy, szemranych interesów.

                Mnie się tam bardzo podoba ze zdjęć,więc na 100% tam pojedziemy. Brudne pieniądze i szemrane interesy mnie nie interesują wink
                • joanka-r Re: Podróż poślubna - kryzys? 22.02.10, 19:44
                  ''Mnie się tam bardzo podoba ze zdjęć,więc na 100% tam pojedziemy.''
                  to ja mogę ci napisać, ze na zdjęciach to wszystko wygląda ładnie. gorąc, brudne ulice, gwar jak na jarmarku, drożyzna w butikach. Musisz się oswoić z myślą, ze butelka wody mineralnej kosztuje 18 zł, piwo 26-30. Sam hotel i jedzenie to połowa kosztów. 2 tyle trzeba wydać na bieżące wydatki....czyt. atrakcje.
                  • dorothy_mills Re: Podróż poślubna - kryzys? 22.02.10, 19:57
                    joanka-r napisała:

                    > ''Mnie się tam bardzo podoba ze zdjęć,więc na 100% tam pojedziemy.''
                    > to ja mogę ci napisać, ze na zdjęciach to wszystko wygląda ładnie. gorąc, brudn
                    > e ulice, gwar jak na jarmarku, drożyzna w butikach. Musisz się oswoić z myślą,
                    > ze butelka wody mineralnej kosztuje 18 zł, piwo 26-30. Sam hotel i jedzenie to
                    > połowa kosztów. 2 tyle trzeba wydać na bieżące wydatki....czyt. atrakcje.

                    to chyba jak w większości miejsc w których byliśmy lub do których się wybieramy.
                    Jadąc na wakacje zawsze trzeba się z tym liczyć,że zostanie się naciągniętym.
                    Np. na pustyni cena wody sięgała prawie 10 euro.
        • najta Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:04
          A na jak długo ten Dubaj? Tydzień, dwa? Bo wiesz, jeśli w cenie jest tylko
          przelot, nocleg i dwa posiłki dziennie, to może to tyle kosztować. Ale już za
          wszystkie wycieczki i atrakcje trzeba sobie dodatkowo zapłacić.
          • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:11
            Na tydzień, ja akurat podałam ten Dubaj bo mieliśmy go w planach. W
            każdym razie jak sprawdzałam podobne oferty jakieś pół roku temu może
            więcej to za podobną ofertę trzeba było zapłacić 6-7 tys.
            • 1luna1 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:15
              zia86 napisała:

              > Na tydzień, ja akurat podałam ten Dubaj bo mieliśmy go w planach.
              W
              > każdym razie jak sprawdzałam podobne oferty jakieś pół roku temu
              może
              > więcej to za podobną ofertę trzeba było zapłacić 6-7 tys.

              To ja wolę w tej cenie Sardynię lub Marsylię.
              • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:20
                Jasne każdy wybiera to co chcę, ja chciałam tylko powiedzieć, że
                ogólnie wydaje mi się, że ceny podróży zmalały. smile
          • dorothy_mills Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:12
            najta nigdzie praktycznie nie masz w cenie wycieczek fakultatywnych. Ceny przeważnie dotyczą przelotu, hotelu i wyżywienia za resztę trzeba płacić na miejscu. To chyba normalne.
      • lvivianka Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:01
        Wlasnie... Ja jakos tych niskich cen nie zaobserwowalam. Duzo nizsze sa np w
        niemieckich biurach podrozy, stad zastanawiamy sie nad wykupieniem podrozy w
        jednym z nich. Kuszaca wygladaja tam np podroze w kierunkach takich jak
        Dominikana. smile
        • azjahavana Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 20:13
          Duzo nizsze sa np w
          > niemieckich biurach podrozy, stad zastanawiamy sie nad wykupieniem
          podrozy w
          > jednym z nich. Kuszaca wygladaja tam np podroze w kierunkach takich jak
          > Dominikana. smile

          Przy obecnym kursie Euro nie opłaca się to już tak bardzo, jak jeszcze 2
          lata temu, co nie zmienia faktu, że wciąż się jeszcze opłaca smile
          Dla porówniania na szybko sprawdziłam: Occidental Grand w Punta Cana z TUI
          od 7200zł na tydzień, z Niemiec 4600zł na 12 dni, termin ten sam.
          smile
          • diamond-beauty Re: Podróż poślubna - kryzys? 22.02.10, 08:58
            No bo Polacy to przecież tacy bogaci, że i za Niemieszków mogą dopłacić!
            Swoją drogą ciekawe czym polskie biura usprawiedliwiają takie kosmiczne ceny.
    • 1luna1 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 17:58
      Ciekawe. Szukam atrakcyjnego wyjazdu dla moich młodych w 1 rocznicę
      ślubu. Ceny wydają mi się wysokie. Biuro TUI nigdy nie było tanie.
      ZIA czy możesz nam przybliżyć te dużo niższe ceny?
      Będę wdzięczna. Pozdrawiam.
      • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:13
        Nie mam teraz przy sobie tego. Ale tak z głowy, np. Mauritius 7 dni all
        inclusive z przelotem i pakietem dla nowożeńców 6-7 tys no to w
        porównaniu do tego co sprawdzałam kiedyś to były 10-12 tys.
        Ogólnie ceny są niższe do tego co było np. w zeszłe wakacje.
    • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:22
      Dziewczyny wiadomo, że podróż poślubna zwłaszcza do egzotycznych krajów
      i dobrej klasy hotelu nie będzie kosztowała mało. Ja jednak mówiłam o
      tym, że przeglądając ten katalog i porównując go z cenami sprzed np.
      pół roku widzę spadek cen i to już taki odczuwalny. smile
      • najta Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:35
        No dobrze, ale w jakich terminach te wycieczki? Może jeszcze przed latem,
        dlatego ceny niższe?
        • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:41
          W terminach wakacyjnych.
          • renatkam Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 19:59
            Witajcie.
            Znam realia, a więc już mówię z czego wynikają te "promocyjne ceny" - w
            terminach wakacyjny na np. Dominikanie, Dubaju i innych krajach egzotycznych
            jest taniej ze względu na pogodę.
            Jest w tych krajach wtedy bardzo ciepło (Dubaj) jak i wilgotno (np. Dominkana).
            Po prostu naszym latem jest tam gorsza pogoda, niski sezon i "korzystniejsze ceny".
            Wyższe ceny na te kierunki będą naszą zimą - tam wtedy jest sezon i najlepsza
            pogoda - ciepło, bez deszczy i dużej wilgotności.
            • justynaaaa2 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 21:03
              dokładnie to samo chciałam napisać, właśnie jestem w trakcie szkolenia i mam na
              bieżąco ofertę TUI w głowie wink
              oferta obowiązująca od maja do października będzie miała ceny w miarę przyzwoite
              właśnie ze względu na pogodę, tam jest wtedy ponad 40 stopni w cieniu i ogromna
              wilgotność tongue_out ciężko gdziekolwiek się ruszyć i coś zwiedzać, bo człowiek nie
              przyzwyczajony do takich temp. ledwo tam żyje tongue_out
              Dodatkowo cały TUIowy Dubaj ma w ofercie nocleg ze śniadaniem, za wszystko inne
              musisz płacić, a ceny tam są koszmarnie wysokie, cola/drinki po
              kilkanaście/kilkadziesiąt dolarów, więc po zsumowaniu wszystkiego daje nam to
              ładną sumkę wink
              W zeszłym roku we wrześniu były oferty Dubaju (ze sprawdzonego biura) za 1800
              zł. wink rozeszły się jak ciepłe bułki z ciągu kilku dni smile
              Jeśli mówisz zia że szukałaś pół roku temu ofert do Dubaju i były wysokie to
              właśnie dlatego, że prawdopodobnie były to oferty właśnie na sezon zimowy a
              wtedy ceny tam skaczą kilkakrotnie wink
              • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 21:22
                Aha no i wszystko wiadomo. smile Dzięki za ostrzeżenie. smile
              • azjahavana Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 21:28
                justynaaaa2 napisała:

                > dokładnie to samo chciałam napisać, właśnie jestem w trakcie szkolenia i
                mam na
                > bieżąco ofertę TUI w głowie wink
                > oferta obowiązująca od maja do października będzie miała ceny w miarę
                przyzwoit
                > e
                > właśnie ze względu na pogodę, tam jest wtedy ponad 40 stopni w cieniu i
                ogromna
                > wilgotność tongue_out ciężko gdziekolwiek się ruszyć i coś zwiedzać, bo człowiek
                nie
                > przyzwyczajony do takich temp. ledwo tam żyje tongue_out
                > Dodatkowo cały TUIowy Dubaj ma w ofercie nocleg ze śniadaniem, za
                wszystko inne
                > musisz płacić, a ceny tam są koszmarnie wysokie, cola/drinki po
                > kilkanaście/kilkadziesiąt dolarów, więc po zsumowaniu wszystkiego daje
                nam to ładną sumkę wink

                Matko jedyna, jak w strefie klimatu suchego - Dubaju - jest Twoim zdaniem
                OGROMNA WILGOTNOŚĆ to ja nie mam pytań.
                • justynaaaa2 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 21:54
                  racja sorry mój błąd tongue_out
                  zasugerowałam się tą ogromną wilgotnością bo czytałam post renatkam o
                  wilgotności na Dominikanie wink chodziło mi oczywiście o bardzo wysokie
                  temperatury i nieznośny dla nas skwar, gdzie człowiek i tak wraca mokry po
                  krótkim spacerze wink niemniej wilgotność średnio na poziomie ok. 60% też raczej
                  do niskiej nie należy wink
                  • gringo68 tak dubaj jest wbrew pozorom wilgotny 22.02.10, 09:29
                    w sezonie letnim...to nie jest typowe suche pystynne powietrze,
                    tylko ponad 40-stopniowa sauna...
                    • azjahavana Re: tak dubaj jest wbrew pozorom wilgotny 22.02.10, 14:09
                      Spierać się nie będę. Fakt jest taki: ZEA - klimat suchy = pustynia i
                      półpustynia.
                      • gringo68 Re: tak dubaj jest wbrew pozorom wilgotny 22.02.10, 17:59
                        to się nie spieraj

                        "Zjednoczone Emiraty Arabskie leżą na Półwyspie Arabskim, nad
                        zatokami Perską i Omańską. Są krajem nizinnym. Jedyne pasmo górskie
                        Al-Hadżar wznosi się na wschodzie. Najwyższy szczyt osiąga 1527 m
                        n.p.m. Pustynia zajmuje 97% powierzchni. Brak stałych rzek.
                        Roślinność – pustynna. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich panuje
                        klimat zróżnicowany, który objawia się bardzo gorącym latem, ze
                        średnimi temperaturami przekraczającymi 45 stopni i bardzo wysoką
                        wilgotnością powietrza dochodzącą do 95 % w okresie od lipca do
                        września. Największa wilgotność występuje na wybrzeżu. Na południu
                        kraju klimat jest typowo pustynny."

                        www.murki.pl/artykul.acs?id=10812
                        www.travel4u.pl/kraje/zjednoczone-emiraty-arabskie-opis.html
                        • azjahavana do Gringo68 23.02.10, 11:53
                          Shukran smile Nie spieram się - tylko dopytuję.
                          Zaciekawiło mnie bardzo to co piszesz - skąd w klimacie wybitnie i
                          skrajnie suchym, gdzie roczna suma opadów atmosferycznych sięga zaledwie
                          granicy 100 mm jest taka wilgotność?? Co ją powoduje?


                          www.transazja.pl/pl-8_2-klimatAE,Zjednoczone_Emiraty_Arabskie,Dubai.html

                          • gringo68 Re: do Gringo68 24.02.10, 10:24
                            gdybyś uważała na lekcjach geografii w szkole, wiedziałabys, że
                            wilgotnośc nie zależy wyłacznie od opadów...

                            dodaj wysoką temperaturę powodujacą gwaltowne parowanie, Zatokę
                            Perską bedącą relatywnie małym, zamkniętym zbiornikiem wodnym, góry
                            na wybrzeżu urańskim utrudniające przepływ mas powietrza i
                            dostaniesz w efekcie stojąca zakisłą saunę...

                            podobne zjawisko występuje na Riwierze Tureckiej gdzie duchota latem
                            jest nie do wytrzymania, 200 km dalej w linii prostej na wybrzeżu
                            Egejskim przy podobnej sumarycznej wysokości opadów, wilgotność jest
                            znacznie mniejsza...
                            • azjahavana Re: do Gringo68 24.02.10, 11:16
                              Dziekuję za odpowiedź.
                              Nie napisałam nigdzie, że wilgotność zależy wyłącznie od opadów. Zapytałam
                              co ją powoduje w kraju, gdzie opady są niemal żadne.
                              Nie musisz być opryskliwy, wiem, że Rzeszów górą ale bez przesady.
                          • misself Re: do Gringo68 24.02.10, 10:50
                            azjahavana napisała:

                            > Shukran smile Nie spieram się - tylko dopytuję.
                            > Zaciekawiło mnie bardzo to co piszesz - skąd w klimacie wybitnie i
                            > skrajnie suchym, gdzie roczna suma opadów atmosferycznych sięga zaledwie
                            > granicy 100 mm jest taka wilgotność?? Co ją powoduje?

                            Tłumy spoconych turystów wink
                            MSPANC.
                            • azjahavana Re: do Gringo68 24.02.10, 11:17
                              Szkoda, że nie wyjasniłaś przed gringo cwaniaro wink
      • misself Re: Podróż poślubna - kryzys? 24.02.10, 10:47
        zia86 napisała:
        > tym, że przeglądając ten katalog i porównując go z cenami sprzed np.
        > pół roku widzę spadek cen i to już taki odczuwalny. smile

        Ceny walut chyba spadły z powodu światowego kryzysu, a więc i ceny usług, a więc
        i ceny wycieczek. Poza tym w kryzysie najczęściej ludzie ograniczają wydatki do
        niezbędnych rzeczy, nie biorą kredytów na wakacje, więc ceny muszą zachęcać.
        • azjahavana Re: Podróż poślubna - kryzys? 24.02.10, 13:02

          misself napisała:

          > Ceny walut chyba spadły z powodu światowego kryzysu, a więc i ceny
          usług, a więc
          > i ceny wycieczek.

          Yyyyy, o którym spadku mówisz?
          Przecież to w kryzysie przyszło nam za Euro płacić 4,40zł za Dolara 3zł.
          Pamiętam, jak w 2008 w sierpniu EUR stało lekko powyżej 3zł a USD po 2zł,
          potem szum o kryzysie spowodował że w październiku za euro płaciliśmy już
          ponad 3 i pół złotego a w styczniu w tamtym roku prawie 4 i pół! Z innymi
          walutami z "koszyka" było podobnie.
          Jeśli mówimy o o spadku cen walut i osłabieniu złotówki to właśnie kryzys
          nam to przyniósł, a raczej ataki spekulantów na naszą walutę.
          Ceny wycieczek mogły zatem tylko iść w górę a nie maleć.
          • misself Re: Podróż poślubna - kryzys? 28.02.10, 20:47
            azjahavana napisała:
            > Yyyyy, o którym spadku mówisz?

            Wydaje mi się, że teraz spadły w stosunku do początku 2009, ale zapewne Ty masz
            rację, bo nie śledzę kursów walut, a z ekonomii jestem nogą, i to lewą wink
    • ni24 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:55
      zia86 napisała:

      > Wczoraj dokładnie obejrzałam wszystkie "zdobycze" z wieczoru
      > panieńskiego.

      hmmmm ziasmile z twojego wieczoru???? smile
      ps a tak swoja droga zgzdam sie dosc przyzoite te ceny w ostatnim czasie
      • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 18:59
        Nie ze swojego. wink Z takiej imprezy która odbyła się w Krakowie dla
        przyszłych PM. Napisałam relacje w swoim wątku. smile
        • normalna_ja Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 19:12
          obawiam się, że te ceny są podane w najniższym sezonie, w najgorszym
          pokoju (np. oszczędnościowym) i przy minimalnej opcji wyżywienia,
          jaką hotel oferuje smile
          tak naprawdę tymi cenami nie ma co się sugerować
        • ni24 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 19:24
          aaaa widzisz nie wiedzialam, nie zdazylam jeszcze przeczytac wszytskich watkow
    • azjahavana Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 19:59
      Nie Zio, to po prostu oferty First Minute, tradycja już na polskim rynku
      turystycznym. Opłaca się to i klientowi i biurom. Ten pierwszy płaci
      duużo mniej (nawet 30%) a te drugie zachowują płynność finansową i
      wyrównują sobie przepaść pomiędzy zastojem w zimie a latem. Jeszcze do ok
      połowy marca będzie taniej, więc warto kupić teraz.
      • zia86 Re: Podróż poślubna - kryzys? 21.02.10, 20:05
        A no widzisz. smile My wszystkie wyjazdy robimy sami także nie wiedziałam.
        smile To zagadka się rozwiązała. smile
    • budyniowa123 Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 22:29
      i o co dopytać jeśli kupujesz przez biuro podróży:

      1. Oferty w katalogach:
      - co DOKŁADNIE wchodzi w skład oferty: ile posiłków, czy napoje są w
      cenie, czy desery są w cenie, czy korzystanie z rzeczy typu sauny, baseny,
      leżaki są w cenie. A jak nie to ILE TO KOSZTUJE NA MIEJSCU!!! Bo potem wykupisz
      HB, i okazuje się, że za każdą szklankę wody bulisz po kilka euro.
      - jakie pokoje są w tej cenie. Oczywiste jest, że hotele mają lepsze i
      gorsze pokoje ( w katalogach zazwyczaj są te najpiękniejsze). To jakie pokoje ma
      dane biuro zależy od wielu czynników. Czyli zapytać, czy wasz pokój będzie w tym
      pięknym widokiem co na fotce, czy raczej z widokiem na wentylator i nad dyskoteką.
      - jeśli przewidujecie opcje ciągłego zwiedzania, to MZ nie warto brać all incl.
      Bo i tak 90% czasu w hotelu was nie ma. Jecie poza hotelem, bawicie się poza
      więc nie ma sensu płacić za coś, z czego nie skorzystacie. Jeśli jednak
      planujecie spędzać czas w obrębie obiektu warto się zastanowić. UWAGA! Opcja
      All Incl. często dotyczy tylko jedzenia.
      Więc na miejscu okazać się może, że
      owszem, napoje gratis, ale tylko do 5 drinków, a za leżak i saunę bulimy
      - wycieczki fakultatywne: dokładnie wypytać co jest w cenie, jaka oferta za co i
      ile trzeba dopłacić.
      - 5 gwiazdek w Egipcie/Tunezji itp to nie to samo co 5 gwiazdek w Polsce. NIE
      MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK 6******
      . Równie dobrze w Dubaju mogą sobie napisać 20
      ****************. Standardowo na całym świecie kategoryzacja przewiduje od * do
      *****. Słoniki, księżyce czy małe myszki w katalogach nie są tożsame z
      gwiazdkami.

      - pogoda. Doczytać, jeśli przespało się geografię, gdzie kiedy warto się
      wybrać. Bo 50 stopni, czy monsun to akurat średnio sprzyja poznawaniu okolicy.
      - sezon. Jeśli jesteście studentami to zamiast w wakacje wyjedźcie we
      wrześniu. W wielu miejscach pogoda już lepsza, a ludzi zdecydowanie mniej i
      przyjemniej. Ale o też zależy gdzie się wybieracie.
      - ludzka naiwność. Jeśli coś kosztuje za mało, to jest podejrzane. I już.
      Trzeba na oferty spojrzeć chłodnym okiem. Te na prawdę luksusowe oferty są
      baaardzo drogie.
      - zdjęcia w katalogach: są koloryzowane, robione szerokokątnym obiektywem
      i WCALE nie muszą być zdjęciami tego miejsca gdzie się wybieramy. I tak czasami
      na zdjęciu mamy bialutki piaseczek a na miescu kamyki albo czarny piach
      wulkaniczny.
      - first i last minute- opłacalne, ale żeby nie przesłoniły powyższych
      zaleceń. CZYTAĆ UMOWY bo za odstąpienie od tego typu umów można słono
      zapłacić!!!
      - profil hotelu- mz ważny. Osobiście na podróż poślubna niekoniecznie
      wybrałabym ten z etykietką "dla rodzin z dziećmi". Albo takie okupowane przez
      zachodnich emerytówsmile Ale to już ja osobiście
      - Otoczenie hotelu- czy w centrum (HAŁAS) czy na zadupiu (DALEKO, jeśli
      ktoś lubi w nocy poszaleć w dyskotekach, które zwykle są w centrum turystycznych
      miejscowości). Przemyśleć priorytety, nie można mieć wszystkiego.

      U w biurze podróży pytać, pytać, pytać. Czytać umowę, dokładnie i pytać raz
      jeszczesmile

      Jeśli gdzieś się mylę- to przepraszam, ale to są moje wnioski na temat katalogów
      i ofert.
      • justynaaaa2 Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 22:46
        budyniowa pracujesz w turystyce?
        • azjahavana Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 22:51
          smile smile A to jakąś Amerykę tu odkryła?
          • budyniowa123 Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:02
            Właśnie się magistruję z turystykismilena UŁ. A pracuję też, ale raczej w hotelarstwie.
            Ameryki żadnej, ale wiele osób o tych rzeczach nie wie.
            Np baaardzo dużo osób myśli, że jak wykupią All. Inc. to w hotelu wszystkie
            drzwi są otwarte- a na miejscu zgrzytanie zębami i wyciąganie kasy z awaryjnych
            kont.

            Mz warto kupując wycieczkę kierować się podobnymi kryteriami jak przy każdym
            dużym zakupie: posprawdzać, poszukać, popytać i pomierzyćsmile Żeby potem urlop nie
            był nerwówką

            I jeszcze jedna rada:
            Aha. Warto też wiedzieć gdzie chcemy jechać, albo mieć sprecyzowane oczekiwania
            przed przyjściem do biura podróży. Bo często spotyka się postawę "chcę jechać w
            jakieś ciepłe miejsce". I na wszystkie inne pytanie jest "nie wiem", albo
            "wszystko jedno". Trzeba sobie wyobrazić, że to jak w sklepie z meblami. Jak
            wejdziemy i powiemy "chcę meble w kolorze sosny" i nic poza tym to mała szansa,
            że dostaniemy co chcemy.
            Bo albo ktoś nie trafi w nasz gust, albo sprzeda nam to, co jemu się opłaca.

            A jak już pójdziemy i powiemy: chcę jechać do jakiegoś kraju nad m. śródziemnym,
            wolę raczej intensywne zwiedzanie/sporty wodne/leżanie na plaży, a wieczorem
            chcę mieć spokój/ chcę rozrywki. To łatwiej będzie spełnić oczekiwania.
            • justynaaaa2 Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:08
              budyniowa dzięki za odp smile
          • justynaaaa2 Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:04
            zapytałam po prostu czy pracuje w turystyce, więc nie bardzo rozumiem twój
            komentarz o odkryciu Ameryki tongue_out
            dla ciebie może to wszystko jest oczywiste, dla mnie też, ale dla 90% naszego
            społeczeństwa to wcale nie będzie takie jasne wink zwłaszcza dla osób które nie
            podróżują a podróż poślubna jest ich pierwszą okazją do wyjazdu za granicę smile
            • dorothy_mills Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:08
              Chyba każda normalna osoba podchodzi tak do wykupienia wycieczki, Ameryki nikt
              tu nie odkrył.
              • budyniowa123 Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:19
                > Chyba każda normalna osoba podchodzi tak do wykupienia wycieczki,

                baaardzo byś się dziwiła. Na prawdę baaardzo.

                Najczęściej popełniane błędy (przez kupujących) wynikające albo z niewiedzy (i
                to rozumiem), albo z głupoty (to też rozumiem, ale przykre to). I najczęstrze
                powody ((słusznyc mniej lub bardziej, reklamacji):

                - "w katalogu były trzy słoniki jako oznaczenie standardu, a ja myślałem, że to
                to samo, co trzy gwiazdki i się słono rozczarowałem".
                - "w katalogu zdjęcie pokoju było z dużą sypialnią i wanną a ja dostałem klitkę
                i prysznic"
                - "mój hotel był w centrum miasta i było głośno od ulicy" (bardzo dziwne)
                - "był napisane, że All. Inc. a za pływalnie musieliśmy dopłacać"
                - "miało być all. Inc. a mogliśmy wypić tylko po 4 drinki"
                - "było za gorąco (!)"
                - "pilot w autobusie opowiadał co widać po drodze i nie mogłem spać"- na
                wycieczce objazdowej.
                - "hotel był brzydki"

                Ameryka czy nie, ale na prawdę gro ludzi po prostu nie dopytuje i na prawdę się
                rozczarowuje.
                • dorothy_mills Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:22
                  Dlatego napisałam normalna smile nienormalnych i tak nie uświadomisz ....
                • zia86 Re: Na co zwracać uwagę... 21.02.10, 23:24
                  Ja jednak uważam, że są to dość oczywiste rzeczy. smile My na pewno o
                  wszystko się dopytamy. Tak samo jak wczoraj jak oglądałam ten katalog
                  to zwracałam uwagę na to jakie jest wyżywienie czy są napoje, czy za
                  coś trzeba dopłacać co jest w cenie itd. Wszystko było napisane trzeba
                  tylko dokładnie przeczytać. wink
                • azjahavana Re: Na co zwracać uwagę... 22.02.10, 14:02
                  Budyniowa, ale Ty tu mówisz o jakimś ekstremum - ludzików co kupują
                  Egipt/Tunezję za max 1000zł i krzyczących potem na forach, jakie to
                  chu...owe hotele były. Zgodnie z zasadą - mało ma, mało da a wymaga.
            • azjahavana Re: Na co zwracać uwagę... 22.02.10, 14:06
              > zapytałam po prostu czy pracuje w turystyce, więc nie bardzo rozumiem
              twój
              > komentarz o odkryciu Ameryki tongue_out


              Twoje zapytanie zabrzmiało tak, jakby trzeba było w turystyce pracować,
              aby wiedzieć po co sie idzie do sklepu z wycieczkami.
              • 1flora.1 Re: Na co zwracać uwagę... 24.02.10, 12:44
                Byłam w Dubaju 10 lat temu, wtedy był to naprawdę egzotyczny wyjazd.
                Przełom listopada/grudnia a i tak było b. gorąco. Cudowne
                piaszczyste plaże, węże na plaży (o zgrozo!). Mieszkaliśmy w
                sąsiedztwie hotelu żagiel Burj Al Arab, który był tuż przed
                otwarciem. Nasz hotelik 4-piętrowy, co tam jest rzadkością, bo wokół
                same drapacze chmur. Wyjazd z TUI, nie pamiętam ceny, ale wyjazd
                niewiele droższy od Egiptu. Cztery gwiazdki - wszystko na poziomie
                europejskim, b. przyzwoicie.
                Ich alkohol to obrzydlistwo, my wszystkie zapasy kupiliśmy na
                lotnisku w Warszawie, po wylądowaniu w Dubaju tylko piwo. Tam nie
                było gdzie kupić alkoholu, poza tym był okres ramadanu, hotelowe
                piwo nie do spożycia.
                Niewyobrażalny skwar w okresie naszych wakacji.
                Wielki przepych z totalnym syfem w sąsiedztwie, duże skrajności.
                Strefa wolnocłowa, wtedy dużo Rosjan wysyłalo paczkami elektronikę.
                Dużo ekskluzywnej markowej odzieży w przepięknych centrach
                handlowych w przyzwoitych cenach, Golden Souq - piękne wyroby,
                największy chyba wybór na świecie, kupiłam bransoletkę włoską, bo
                oni chyba wszystko importują.
                Nic nie zwiedzaliśmy, byczyliśmy się na plaży, która się ciągnie się
                hen, hen, jak nasza nad Bałtykiem. Widoki kiepskie, bo wszędzie
                budujące się hotelowe wieżowce.
                To tyle w kwestii Dubaju. Jednak wybrałabym się tam po raz drugi.
                Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka