Dodaj do ulubionych

przykra sprawa, (długie):/

26.06.10, 00:12
Dziewczyny napiszcie co sądzicie o mojej sytuacji, potrzebne mi jakieś opinie osób z zewnątrz bo strasznie mnie gryzie ta sprawa;/ Wybralismy na swiadka kolegę X, który mimo że mieszka za granicą to należy do grona naszych najbliższych znajomych. Jest osobą otwartą, bardzo miłą i kulturalną, na pewno nie będzie go krepowało bycie poniekąd w centrum wydarzeń. Kolega jest też bogaty. I tu właśnie pojawia się problem. Doszły do mnie informacje, że są wśród moich znajomych osoby, które uważają że wzięlismy go na świadka ze względu na kasęsad Tłumaczenie jest głównie takie, ze przecież mamy kogoś blizszego. Prawda jest jednak taka, ze ani ja ani narzeczony nie mamy, braci, ja nie mam kuzynów, a jego kuzyni jak na złość są albo dużo starsi albo siedzą za granicą i nie wiadomo nawet czy będą na weslelu (kolega co roku przez całe wakacje jest w Polsce). Mamy też pezyjeciela, który wydawał się oczywistym kandydatem na świadka, ale jest dosyć nieśmiały i powiedział wprost, że źle by się czuł w tej roli, a poza tym jest niewierzący więc mnie by było głupio stawiać go na siłę przed ołtarzem. Oczywiście są jeszcez inni koledzy, ale z róznych względów ich nie wybraliśmy. Ci znajomi, którzy mnie obmawiają to brat swiadka i jego dziewczyna. W dodatku mówią do innych, ze nie przyjdą na nasz ślub podając każdemu inne powody. Jest to dla mnie bardzo trudna sytuacja, bo nam osobiście ani przez myśl nie przeszło zeby się na śiwadku obłowić, a boję się ze słuchajacy tej gadki o kasie swiadek też tak uważa (wiem, ze jego brat już kilke razy w towarzystwie rzucał hasło, "X musi szykować kopertę"). W związku z tą fatalną sytuacją zastanawiam się czy nie pogadać ze świadkiem i czy w ogóle zapraszać jego brata z dziewczyną. Doradźcie.
Obserwuj wątek
    • mohito86 Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 00:27
      A co to za różnica czy zaprosicie tego kolegę jako świadka czy "normalnego"
      gościa - normalna sprawa, że przyszedłby z kopertką. Takie uwagi brata itp.po
      prostu olej, bo zapewne wynikają z czystej ludzkiej zawiści/zazdrości. Wszystkim
      nie dogodzisz a to Twój ślub i Ty masz być zadowolona nie ktośtam. W takiej
      sytuacji tego brata bym nie zapraszała - oszczędzisz mu tylko problemu z
      "szykowaniem koperty"smile
      • niektorymodbija Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 00:29
        Tylko sie nie tlumaczyc i nie wyjasniac - tylko winni sie tlumacza wink
    • dansid Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 00:32
      Jeżeli Wasz świadek jest bliski Waszemu sercu to czym się
      przejmujesz? Jeżeli będzie Ci lżej to pogadaj otwarcie ze świadkiem,
      powiedz mu jakie doszły Cię słuchy. Poprowadź rozmowę tak by
      zrozumiał, że nie o kasę chodzi. A swoją drogą to w życiu zawsze
      znajdzie się jakaś krowa ktora będzie chciała namieszać.
      Głowa do góry! Musi być dobrzesmile
    • lewelina Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 00:32
      Ludzie zawsze będą gadać, przez brata kolegi zawiść przemawia, olać jego głupie gadanie i nie zapraszać.
      • erillzw Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 02:00
        Olac. To takie typowe trolle. Jaraja sie jak moga kogos podburzyc i
        sie nakrecaja im bardziej ktos stara sie ich naprostowac. Nie
        komentujcie nic, usmiechajcie sie z politowaniem jak beda gadac takie
        rzeczy. Nic innego i tak nie jestescie w stanie zrobic. A ze
        swiadkiem mozecie pogadac tak od serca, ze doszly was takie sluchy i
        macie nadzieje, ze on po prostu was zna i wie jakie sa wasze
        intencje. Mozecie zawsze dodac, ze jest Wam przykro, ze jego siostra
        rozpowiada takie rzeczy. Moze on wie, ze ona jest troche nie tegos
        pod czapa i was pocieszy? Po prostu pogadajcie sobie. Moze sam wam
        powie, zeby jej nie zapraszac w takim razie?
    • zia86 Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 02:04
      Zgadzam się z dziewczynami. Powinnaś to olać. Możesz co najwyżej
      porozmawiać ze świadkiem bo jest to wasz przyjaciel i nie obrazi się za
      szczerą rozmowę. A co do brata świadka to zależy jak blisko z nimi
      jesteście, jeśli niezbyt to ja bym nie zapraszała.
    • iminlove Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 06:48
      Olać. Albo wręcz poprosić świadka o nieprzynoszenie prezentu, bo dla
      Was największym prezentem jest jego obecność i to, że zgodził się tym
      świadkiem zostać a nie chcielibyście aby czuł, że poprosiliście go z
      powodu kasy. I tyle.
    • aretahebanowska Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 10:20
      A ten brat świadka i jego dziewczyna to Wasi bliscy znajomi, że
      chcieliście ich zaprosić? Jak nie to nie widzę potrzeby zapraszania.
      Wtedy należy olać i już. Jeśli tak i robią Wam takie rzeczy, to po
      prostu powiedziałabym im co tym myślę, że robią wam przykrość i
      tyle.
      • emily_valentine Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 10:32
        Bratu świadka żal doope ściska. Pewnie zazdrości kasy, którą świadek
        da Wam zamiat jemu. Być może sam szykuje wesele i robi sobie grunt
        pod drogi prezent od brata, bo skoro świadek musi szykować grubą
        kopertę dla Was, to i dla niego też. Żenujące jest takie zachowanie.
        Ja bym olała. Z głupotą ciężko dyskutować.
        • anka.g1 Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 12:01
          Brat świadka i jego dziewczyna to nasi znajomi, na zasadzie mamy wspólne towarzystwo więc z tego tytułu często się widujemy. Oni czują się zaproszeni, bo już nieraz w gronie znajomych była gadka o naszym weselu, o wspólnej zabawie, oficjlanie ich jeszcze nie prosiliśmy. Ja ich nie podejrzewam o zawiść, bo brat też jest majętny. To są po prostu ludzie, którzy uwielbiają plotkować, obmawiać, zwłaszcza ta dziewczyna w tym przoduje, a chłopak jej nieźle dorównuje. Dla mnie oskarżenia o pazerność są bardzo krzywdzące i fakt, ze pojawiają się przy okazji tak ważnej dla mnie uroczystosci jak ślub, jeszcze wzmacnia przygnebienie. Nie mam ochoty na takich gosci, a poza tym skoro i tak chlapią na prawo i lewo, że nie przyjdą, podając różne powody w zalezności od tego komu je podają i jak bardzo ta osoba jest zorientowana w sytuacji, to na dzień dzisiejszy sądzę, że ze swojej strony oszczędzę im wymyslania kolejnego powodu i ich w ogóle nie zaproszę.
    • aqua.0 Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 11:40
      Olac - zawyżę statystyki!
      Na świadka bierzecie kogo chcecie, motywacja jest tylko Waszą sprawą, wszelkie
      plotki zawistników ignorujcie. I nie zapraszaj tego brata z dziewczyna na
      wesele, głupio im będzie, jak najpierw wszystkim mówia, dlaczego nie przyjadą, a
      potem zonk - nikt ich przeciez nie zapraszał wink
      Jako niesmiały świadek smile dodam, że bardzo doceniam, że przyjęliście spokojnie
      odmowę jednego z przyjaciół. Ja w ten sposób straciłam znajomych.
      • sajolina Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 18:41
        No niestety takie są konsekwencje posiadania państa żmijowatych we wspólnym
        towarzystwie. Sama to przeżyłam i wiem jak to boli, więc jak mnie doszły podobne
        słuchy, to znajomość natychmiast została zakończona ku ogromnemu zdziwieniu i
        wręcz rozpaczy państwa żmijowatych. I Tobie radzę to samo - po co Wam znajomość
        z kim, kto tylko żeruje na Was w celu zebrania jak najwięcej soczystych plot??

        A ze świadkiem pogadaj, powiedz, że wiesz o co jesteście posądzani i wyprowadź
        go z błędu. Ja bym jeszcze zaproponowała, żeby zrezygnował z pełnionej funkcji,
        jeśli mimo Waszych tłumaczeń czuje się niepewnie.
    • inka.f Re: przykra sprawa, (długie):/ 26.06.10, 19:27
      Chyba najważniejsze jest to ,ze Wy nie kierowaliście się kasą wybierając właśnie
      jego, ja porozmawiałabym ze świadkiem o całej sytuacji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka