Dodaj do ulubionych

Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3

    • zia86 Bukiet 25.08.10, 12:39
      Dziewczyny teraz to do mnie dotarło, że ja przecież nie mam żadnej
      koncepcji na bukiet! Bo tamten odpada do tej sukni. Potrzeba chyba
      coś prostego, w jednym kolorze, niebieskim? Jakieś pomysły, zaraz też
      się biorę za szukanie.
      • gazeta_mi_placi Re: Bukiet 25.08.10, 13:01
        Od bukietu masz chyba florystki? My w sumie nie jesteśmy fachowcami więc nie
        doradzimy tak dobrze jak fachowa siła.
        • zia86 Re: Bukiet 25.08.10, 13:05
          No ale wiecie jak jest. smile Ja zawsze wolę iść z jakimś swoimi kilkoma
          pomysłami i wybierać. Bo wiecie, że ja chce wszystko, więc jak bym
          się wcześniej nie ograniczyła to byłby misz masz. wink
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 12:50
      Na razie podobają mi się te dwa:

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0029267/large_i
mage.jpg

      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0038978/large_i
mage.jpg

      tutaj znalazłam jeszcze różówo niebieski ale jest chyba zbyt bogaty.
      https://media.theknot.com/ImageStage/Objects/0003/0003802/large_i
mage.jpg

      Co myślicie?
      • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:02
        Bukiet nr 2 ( a odnośnie mojej imprezki nie dopisałaś się z ani jedną radą mimo,że wiem że przeglądałaś wątek sad ) ...
      • arwena84 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:05
        Mi się podoba ten:
        https://img387.imageshack.us/img387/4207/navyrosehandtie36bigpu6.jpg
        Tylko bez tego białego tiulu.
        • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:07
          A mi nie.Zbyt ciemny jak na mój gust.
          • wioletku Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:23
            Bukiet nr 2 jest piękny!
            A takie coś?
            https://www.wedding-planning-101.com/image-files/white_and_blue_wedding_bouquet.jpg

            I czy mogę na gazetowego maila poprosić o suknię, bo się pogubiłam która jest aktualna smile
      • ronalilly Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:27
        pierwszy średni, drugi brzydki uncertain
        mz ten jest fajny:
        https://img182.imageshack.us/img182/7251/41simplybloomsbluemillfj6.jpg

        a na album fota nr 3 wink
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:28
          Bardzo ładny, dzięki. smile
        • ronalilly Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:30
          i jeszcze ten, Rockie kiedyś pokazywała w swoim wątku:
          https://www.wedding-flowers-and-reception-ideas.com/images/blue-bridal-bouquet-001.jpg
          • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:32
            PM ma brzydki french tongue_out
            • ronalilly Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:38
              Gazeto obiecuję, że jeśli Zia zrobi wątek o frenczu to na pewno tej foty nie wrzucę big_grin
            • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:40
              W palecie rozu masz wieksze pole manewru. Do tej Zieniowej sukni
              zdecydowanie cos prostego bym dala w jednym kolorze, bo to glownie
              suknia ma przykuwac uwage, a nie bukiet. Moze cos z kalii?
              • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:43
                Ale róż nie będzie pasował do moich rudych włosów oraz do biżuterii.
                • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:45
                  zia86 napisała:

                  > Ale róż nie będzie pasował do moich rudych włosów oraz do
                  biżuterii.

                  No ale to ciagle Twoj kolor przewodni czy juz sie gdzies zgubilam?
                  • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:47
                    W takim razie moze cos takiego, tylko bez tego zwisajacego zielska:
                    https://www.flourishdesigns.com/blog/uploaded_images/DSC_0271-
799388.jpg
                    • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:47
                      Sorry za tak wielka fotke sad
                      • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:59
                        Ten jest calkiem ciekawy:
                        ialuxury.ca/blog/wp-content/uploads/2009/11/something-blue-ardesigns.jpg
                        • ronalilly Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 14:03
                          to ja się podepnę żeby nie ryć przez wątek wink
                          Zia - a jakie bukiety będą miały druhny?
                          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 14:39
                            Takie na wstążkach kuleczki. Białe albo fuksjowe.
                        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 14:41
                          Super ale wydaje mi się zbyt bogaty też. Ta suknia jest tak delikatna
                          że nie chciałabym jej przytłoczyć.
                  • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 13:47
                    Tak. smile Nadal.
                    • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 14:06
                      zia a florystyka za co bierze pieniądze? druga sprawa, ze rok wcześniej nie masz co szukać bo i tak zmienisz go jeszcze 100 razy. chyba,z e po prostu brak ci zajęcia.
                    • wioletku Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 14:07
                      A takie coś, zamiast tracycyjnie okrągłego berła?
                      https://static.weddingwire.com/static/vendor/45001_50000/47757/thumbnails/600x600_1227543969750-PriscillaandTonyWedding(4).jpg

                      albo takie
                      https://www.weddingmagazine.co.uk/imageBank/cache/f/F-AS08d2.jpg_e_9a8ec91d10366e3345e82351d368a9f4.jpg
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 14:40
                        Ładne te pierwsze. smile Dzięki dziewczyny.
                      • mala_mujer Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 15:50
                        Wioletku, wiesz moze, z czego jest to malenstwo na drugim
                        zdjeciu?
                        • wioletku Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 16:53
                          Niestety nie mam pojęcia, ale bardzo mi się spodobał smile
                          • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 23:37
                            Zia, patrz tongue_out
                            https://images39.fotosik.pl/326/c4f571c7cce1f4a2.jpg
                            • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 26.08.10, 09:50
                              Ślicznusie.
                              I kolor przewodni i motyw przewodni w jednym smile
        • lillyth Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 25.08.10, 16:13
          o! ten jest prześliczny^^
    • doxi_mara Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 26.08.10, 10:13
      zia, widzialam ostatnio w sklepie posciele z motylami, odrazu o tobie pomyslalam wink
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 26.08.10, 10:26
        Dziewczyny wy naprawdę macie jakąś manię. tongue_out Dzięki za kolczyki ale nie
        do końca są w moim stylu.
        • dorotkastokrotka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 26.08.10, 11:01
          Zia, jak możesz, to proszę wyślij mi zdjęcia z przymiarek u Zienia i sukien JP.
          Mój mail: frodobono@wp.pl. Z góry dziękuję
      • chomiczkami Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 26.08.10, 10:29
        Niedługo nawet widok bielinka nad kapustą też się będzie kojarzyć z zia.

        Oglądając dziś swe pudełko z biżuterią widziałam aż trzy pary motylkowych
        kolczyków, w tym jedną w kolorze przewodnim. Też miałam oczywiste skojarzenia.
    • zia86 Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:14
      Dziewczyny zastanawiamy się w czym wysłać save the date? Płytki są
      prostsze i można je odtworzyć np. w odtwarzaczu dvd, jednak pendrive
      są fajniejsze, to coś jak magnesy na lodówkę. Co wybrać?
      • sylvcia_d Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:39
        Jeśli dobrze rozumuje, to owe save the date ma przypominać gościom o zbliżającej się imprezie. Tak więc według mnie ani płytka, ani pendrive się nie sprawdzi. Zabawny magnes na lodówkę będzie zdecydowanie lepszy.
        weddingsisters.pl/wp-content/uploads/2009/08/save-the-date-230x300.jpg
        • sylvcia_d Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:41
          Płytkę rzuci się w kąt, na pendrive nagra się coś innego, a na lodówkę patrzy się codziennie ;o) No, ale ja jestem stara i mogę się nie znać...
          • asiu-la83 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:50
            A nie lepiej po prostu poinformowac telefonicznie gosci, ze tego i
            tego dnia bedzie slub a zaproszenia zostana wyslane tego i tego
            dnia. Dla mnie to kolejny przerost formy nad trescia, tym bardziej
            ze u nas tego sie w ogole nie praktykuje. Ewentualnie wyslalabym
            jakiegos zabawnego maila do tcyh mlodszych gosci. Ale wiemy juz od
            dawna ze to iscie amerykanskie wesele, wiec save the date musi
            zostac wyslanesmile
            Co do tematu to osobiscie wolalabym pendrive bo w przyszlosci
            przydalby mi sie na inne potrzeby big_grin
            • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:58
              Asiu wolę bardziej materialną formę. smile Poza tym będziemy mieć
              specjalny trailer przecież więc trzeba go w jakiejś formie wysłać.
          • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:55
            Źle wytłumaczyłam. wink Na płytce bądź pendrive będzie nagrany nasz
            trailer. smile
          • arwena84 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:34
            I większość ludzi ma zabudowaną lodówkę, a te kompatybilne z magnesami nie są.
            Poza tym dorośli ludzie nie mający małych dzieci nie składują magnesików na
            lodówce. IMO kolejna rzecz która trafi do kosza.
            • maddalena81 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:47
              Procz magnesow pamiatkowych ze slubu znajomych, podobnie jak Zia zbieram magnesy
              z wycieczek. Nie mam malych dzieci. Uwazam sie za dorosla osobe big_grinbig_grin
              Mimo wszytko magnesiki maja wieksza szanse przetrwac niz plyty jesli rozparywac
              to w kategorii drobnej pamiatki dla gosci.

            • caprichito Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 16:23
              arwena,

              wśród moich znajomych panuje trend obczepiania lodówek lub jeśli są
              zabudowane okapów metalowych magnesami z miejsc, w których byli...
              Dodam, że nie mają dzieci.
              • joanka-r Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 17:51
                a ja zbieram naparstki porcelanowe z każdego miasta które zwiedzam.tongue_out
              • arwena84 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 22:14
                Mhm, chyba że tak. W życiu się z czymś takim nie spotkałam. :]
            • angazetka Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 20:37
              Na lodówkach w domach dorosłych bezdzietnych ludzi, których znam, w
              większości są magnesy wink
            • landora Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 22:48
              Jestem dorosła, nie mam dzieci, nie mam zabudowanej lodówki i mam na niej
              magnesy - tam przyczepiamy wszystkie rzeczy "do zrobienia", "do zapłacenia",
              "kup chleb i wstaw ziemniaki" itp. ;]
              • lili-2008 Re: Płytki czy pendrive? 28.08.10, 12:20
                Jeju, nie wiedziałam, że wpisuję się w ten trendsmile My też mamy magnesy na lodówce, głównie z miejsc, w których byliśmy, niektóre z naszymi zdjęciamibig_grin
                Nie mamy dzieci.
                Przyznam, że mnie to zaintrygowało z punktu psychologicznegowink
        • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 11:56
          A te magnesy śliczne. smile
      • amarantha Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:00
        Cały pomysł save the date bez sensu, ale skoro już musi być, to ani płytki, ani
        pendrive'y. Taka płytka jest do obejrzenia raz, bo komu będzie się chciało
        więcej, i będzie potem kolejną zawalidrogą, z którą nie bardzo wiadomo co
        zrobić. Po ślubie pewnie pójdzie do śmieci - szkoda środowiska na taki
        jednorazowy gadżet.

        Na kilkadziesiąt pendrive'ów szkoda byłoby mi kasy (bo domyślam się, że nie
        chcesz zwykłych, tylko "stylizowane"). Popieram pomysł asiu-li, skoro goście to
        ludzie młodzi, to lepiej wysłać maila, ewentualnie załączając link do filmiku.
        • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:03
          A jak dostaną ludzie niemłodzi? Bo takich też mamy, nie dużo ale
          jednak. smile
          Ja jednak upieram się na coś materialnego tylko nie wiem co. smile
          • asiu-la83 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:09
            Do mlodych mozesz wysalc maila a do "starych", ktorzy nie korzystaja
            z komputera kartke. Wydaje mi sie ze starsze osoby moga to dziwnie
            przyjac, bo po prostu nie beda wiedziec o co chodzi, no ale Ty
            lepiej znasz gosci, moze akurat sa na czasie i na biezaco z trendami
            amerykanskimi big_grin
            • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:13
              Będzie dokładnie wytłumaczone o co chodzi. smile Starsi ludzie też
              umieją korzystać w komputera ale nie mam pojęcia czy mają i czy
              korzystają z maila.
              Napisałam do firmy projektujących pendrivy na zamówienie ile by to
              kosztowało, bo może się okazać, że to za droga impreza będzie. wink
              To, że chcemy coś materialnego jest postanowione tylko teraz prośba
              do was żebyście powiedziały co fajniejsze. smile
          • sylvcia_d Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:13
            Idź na całość i zrób seans w kinie wink (co prawda marne szanse na zebranie wszystkich, w jednym miejscu o tej samej porze)

            PS. tylko się nie obrażaj za ten pomysł - to taki żart z rana.
            • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:20
              Nie śmiejcie się. smile Znam parę która chyba puszczała swój film ślubny
              w kinie, nie znam szczegółów bo nie było napisane ale wiem, że miała
              trailer(czy był puszczany w kinie też?) który o tym mówił. Premiera
              filmu we wrześniu więc może się czegoś więcej po tym dowiem. I to
              polska para. wink
            • minnie8 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 21:16
              sylvcia_d napisała:

              > Idź na całość i zrób seans w kinie wink>

              Proszę Cię...popłakałam się big_grin i to nie ze wzruszenia....

              • gazeta_mi_placi Re: Płytki czy pendrive? 27.08.10, 14:14
                Ja bym chętnie poszła smile
          • amarantha Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:13
            zia86 napisała:

            > A jak dostaną ludzie niemłodzi? Bo takich też mamy, nie dużo ale
            > jednak. smile

            Dla nich można już ewentualnie odżałować te płytki, jeżeli nie mają internetu, ale tylko w tym przypadku.

            > Ja jednak upieram się na coś materialnego tylko nie wiem co. smile

            Ale dlaczego się upierasz? Dla mnie to trąci straszną próżnością, że wszyscy tylko marzą o składowaniu płyty z Moim Trailerem Weselnym i przyrzekają go nabożnie oglądać codziennie po kolacji. Mówię z doświadczenia - płytki z nagranym JEDNYM plikiem, który do niczego nie jest nikomu potrzebny, są niesamowicie upierdliwe i zwykle pierwsze w kolejce do wywalenia przy okazji porządków. Wiem, że dla Ciebie Wielki Trailer Weselny jest bardzo ważny, nagraj sobie choćby dziesięć płytek i oglądaj trzy razy dziennie, ale nie narzucaj tego gościom.
            • miya86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:11
              Ja bym wolała pendrive. Co prawda mam ich już kilka, ale ja lubię takie gadżety.
              A gdyby jeszcze był w kształcie motylka - cudeńkosmile
              • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:15
                No właśnie zastanawiam się czy w kształcie motylka, czy w kształcie
                PM czy jeszcze w ogóle jakimś innym. Chyba najprościej będzie motyla.
                wink Zobaczymy co mi ta firma odpiszę.
                • asiu-la83 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:20
                  bosze ile wy macie lat ze jaracie sie pendrivem w ksztalcie motyla.
                  OMG!!
                  ZIa mysle, ze wieksza kariere zrobisz jak zaczniesz organizowac
                  kinder party a nie wesela.
                  • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:28
                    Będę organizować baby shower. wink
                    To jaki kształt proponujesz Asiu?
                    • asiu-la83 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:31
                      Proponuje normalne tak, zeby goscie wiedzieli ze ida na impreze do
                      dorosluch ludzi. Jesli zdecydujesz sie na plyte to mozesz zrobic
                      fajna okladke z jednym z Waszych zdjec z sesji. To nawet fajniej by
                      wygladalo pod wzgledem estetycznym.
                      • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:36
                        Też bardzo fajny pomysł. smile Dlatego się zapytałam was.
                      • miya86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:59
                        Podejrzewam, że mamy o trzy lata mniej od ciebie...
                • joanka-r Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:40
                  zia ale dlaczego tylko'' pendrak''? Poszłabym za ciosem, każdemu kopiłabym zestaw kina domowego , taki z górnej półki np: Harman Kardon i podarowała razem z filmikiem. To bylby czad i jak najbardziej materialne.

                  www.ceneo.pl/4110585
                  • gazeta_mi_placi Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 16:08
                    No właśnie.
          • maddalena81 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:16
            Zgadzam sie z poprzedniczkami, ze plyta moze wyladowac w koszu, wiec moze
            szkoda. Jesli chodzi o magnesiki na lodowke, to dostalam kiedys zaprosznie na
            slub, do ktorych byly dolaczone magnesiki z data slubu i imionami panstwa
            mlodych. Zaproszenie, rysunek na magnesach i strona internetowa mlodych byly
            utrzymane w tej samej stylistyce. Dodam, ze magnesy po kilku latach od slubu
            znajomych nadal zdobia moja lodowkesmile
            • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:22
              Ale nie każe nikomu niczego oglądać, mogą nawet wyrzucić bez
              oglądania. Tylko skoro robimy specjalnie trailer w tym celu to jakoś
              muszę go dostarczyć tym gościom.
              Pomysł z magnesikami jest świetny ale nie dla nas. smile
              • asiu-la83 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:32
                A co z Wasza strona internetowa? Najlepiej tam by bylo umiescic
                filmiki, zdjecia i wszystkie informacje i dac kazdemu linka. Ciagle
                powtarzasz, ze u Was sami mlodzi beda, wiec to jest najlepsza forma
                pochwalenia sie filmikiem (bo chyba o to wlasnie chodzi) a babci czy
                dziadkowi mozecie pokazac filmik sami przy okazji odwiedzin. Bo
                ciotka czy wujek pewnie wie co to internet.
                • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 12:37
                  To jest jakiś pomysł ale na stronę nie każdy może wejść. Nam zależy
                  na wyróżnieniu tych gości też żeby się poczuli ważni i docenieni, że
                  coś specjalnie dla nich zostało zrobione. smile
                  • wioletku Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:14
                    Bardzo podobają mi się magnesiki, świetny pomysł i na długo zostanie pamiątką!
                    Zia a może na magnesach podać datę i link do strony? Starsza osoba bardziej
                    ucieszy się z magnesiku niż z jakiejś płytki, a teraz gdy ktoś z
                    rodziny/znajomych ma net wejście na stronę i obejrzenie trailera nie powinno być
                    problemem.
                    Oprócz tego można link do stronki wysłać mailem też.
                    • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:19
                      Myślę, bo mi też te magnesiki się podobają. wink
            • joanka-r Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:36
              ''Dodam, ze magnesy po kilku latach od slubu
              znajomych nadal zdobia moja lodowke''

              madalena pokażesz fotkę?
              • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:37
                A co nie wierzysz jej na słowo?
                • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:38
                  U nas na lodówce wiszą magnesy z różnych wycieczek ojca, nikomu nie
                  przeszkadzają. smile Więc myślę, że fajny magnes z datą ślubu przyjaciół
                  też mógłby być ciekawą pamiątką. smile
                  • aneta-skarpeta Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:58
                    a u nas na lodówcze czegoż to nie masmile

                    fakt mam dziecko, wiec przeważają magnesy dzieciece, ale i z
                    pizzeri itd i mnostwo, mnostwo zdjęc- gł nas- dorosłych
              • maddalena81 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:43
                Joanka! wysle ci na maila gazetowego. OK? bo to wprawdzie tylko magensy i sa
                juz moja wlasnoscia, ale jakos tak, nie czuje sie posiadaczka praw autotskich smile
                • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 13:46
                  To ja też chce jeśli można. smile
                • joanka-r Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 17:50
                  skoro to problem to bez fatygi, ciekawa jestem jak to ogolnie wygladqa?
                  • brzydulka-a Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 20:21
                    Ja tam jestem za pendrive smile
                    niestety, nie moglam znalezc nic w kolorach przewodnich, ale nie moglam
                    sie powstrzymac wink
                    www.alibaba.com/product-gs/324491162/Butterfly_jewelry_usb_flash_drive.html

                    cgi.ebay.co.uk/New-4GB-Butterfly-USB-2-0-Flash-Memory-Stick-Drive-Pen-/290460200235?pt=PCC_Drives_Storage_Internal#ht_5092wt_910
                    • joanka-r Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 23:08
                      brzydulka bo zia gotowa kupic te motyle pędraki.
                      • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 23:10
                        Nie, niestety mi się nie podobają. Ale dzięki, że chciało ci się
                        poszukać. smile
      • ronalilly Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 14:21
        Zia - trzeba było nie nagrywać trailera, to byście teraz problemu nie mieli tongue_out
        no ale skoro mamy doradzać, to ja jestem za opcją: papierowe STD + np. te magnesy (mz dość fajne jako pamiątka) i gdzieś tam dopisane, że na Waszej stronie można obejrzeż filmik.
        chociaż pendrivem bym nie pogardziła, ale zupełnie nie rozumiem idei wysyłania takiego czegoś.
        • niebieski_lisek Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 20:47
          Ja jestem za płytą z ładną okładką + magnesik jeśli ci się tak bardzo spodobały.
          Płytkę każdy obejrzy, odłoży na półkę i wróci jeśli się będzie miało na to
          ochotę. Z pendrive'm jest dla ciebie więcej zachodu, jest droższy a później i
          tak wszyscy wykasują twój filmik i będą trzymali swoje rzeczy. Ideą "save the
          date" nie jest obdarowanie gości gadżetem ale poinformowanie ich o dacie - moim
          zdaniem lepiej w tej roli sprawdzi się płyta.
          • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 21:38
            Już sama nie wiem zdania są podzielone. tongue_out Ale chyba bliżej jestem do
            płytki.
          • jagodowa_panienka Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 22:20
            Oj tu chyba nie ma prostego rozwiązania bo zawsze coś komuś nie będzie pasować.
            Gdybym była twoim gościem to nie odtworzyłabym płytki bo coraz częściej
            komputery nie mają odtwarzaczy a płytki pomału odchodzą w zapomnienie więc dla
            mnie tylko pendrive. A z kolei np mój tata jedynie może sobie puścić DVD bo
            kompa nie obsługuje tongue_out
            Na pewno zamieściłabym ten film na waszej stronie tak dodatkowo, żeby jednak
            jego żywot był trochę dłuższy no i będzie to jakieś wydarzenie upamiętnione datą
            na wasze drodze do małżeństwa. Taki zapis waszych postępów.
            A co do płyty vs pendrive ciężko wybrać najlepszą opcje.
            • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 22:36
              Na stronie na pewno będzie. smile No właśnie to też jest mój problem, że
              jedni goście wolą tak a inni tak. Jedni to by sobie chcieli w
              komputerze więc lepszy pendrive a inni np. wolą włożyć do odtwarzacza
              DVD.
              • kotka.zielonooka Re: Płytki czy pendrive? 27.08.10, 15:10
                bez przesady! Reka do góry która z Was NIE MA napedu dvd/cd w kompie.
                Dwa - jestem zaskoczona argumetem "płytka wyladuje w koszu" - serio wywalacie pamiatki jakie daja wam wasi znajomi/przyjaciele/rodzina ???

                U mnie taka płytka która dali by mi moi przyjaciele czy ktos z rodziny na pewno NIE WYLADOWAŁA BY W KOSZU - innymi słowy nie potraktowałabym czegos w co ktos włożył duzo serca i jest dla bliskiej osoby wazne - jak śmiecia! Moze otworzyłabym ja tylko raz, moze wrzuciłabym do szuflady i latami do niej nie zagladała - ale na pewno nie wyrzuciłabym do śmieci!

                ps. ciekawi mnie jedno - kartki na urodziny, kartki z wakacji itp. jakie wam ktos wysyła też wyrzucacie do śmieci!? uncertain
                • afortunada Re: Płytki czy pendrive? 27.08.10, 15:23
                  > U mnie taka płytka która dali by mi moi przyjaciele czy ktos z rodziny na
                  pewno NIE WYLADOWAŁA BY W KOSZU - innymi słowy nie potraktowałabym czegos w co
                  ktos włożył duzo serca i jest dla bliskiej osoby wazne - jak śmiecia

                  gdzie tu widzisz włożone serce?
                  ja widzę chęć nadążania za amerykańskim tryndem oraz pochwalenia się, jacy to my
                  fajni jesteśmy.
                  i gdzie tu włożone serce, skoro KAŻDY dostanie taką samą płytkę? przecież to
                  masówka, produkcja jednakowa dla wszystkich.
                  kartek nie wyrzucam, można je na ścianie powiesić i ładnie wyglądają, przeczytać
                  napisane od serca życzenia czy pozdrowienia. ale płyta?
                  • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 27.08.10, 15:27
                    No np. w przygotowaniach dajemy serce, w nagraniu czegoś specjalnie
                    dla naszych gości. smile W pracy w jaką to włożyliśmy(będziemy to kręcić
                    dwa dni) itd. Wszystko robimy to dla gości, dla siebie też żeby mieć
                    fajną pamiątkę ale chcemy też w ten sposób gości wyróżnić. big_grin
                    • aretahebanowska Re: Płytki czy pendrive? 27.08.10, 15:33
                      Dla gości 8-)? Dla gości to wystarczy list/mail/informacja słowna (mówimy
                      nie o zaproszeniu tylko o tym czymś co się nazywa STD). Filmik to robicie
                      bo chcecie się zabawić i macie na to kasę, no i chcecie to wszystkim
                      pokazać. Nie dorabiaj ideologii. pliiiiiis!
                • skorek Re: Płytki czy pendrive? 27.08.10, 19:38

                  pamiątek z uroczystości nie wyrzucam, ale trailer przedweselny ? na co komu ?
                  tak jak i na co trzymać stare zaproszenia ?
                • lili-2008 Re: Płytki czy pendrive? 28.08.10, 12:37
                  To ja wyjdę pewnie na wredną, ale wywalam kartki - nie od razu co prawda, po dłuższym czasie. Drażnią mnie takie rzeczy, nie lubię ich zbierać. Może nie jestem sentymentalna, ale taka jestem i nie uważam, że to coś złego.
                  • zia86 Re: Płytki czy pendrive? 28.08.10, 12:43
                    Każdy robi jak chce i na ile miejsca w mieszkaniu mu starcza. wink Ja mam
                    wszystko ale mam to też gdzie dawać. smile
                    • lili-2008 Re: Płytki czy pendrive? 28.08.10, 12:50
                      Ale ja nie mówię, że mam za małe mieszkaniebig_grin
                      Po prostu nie lubię trzymać śmieci, a takie rzeczy to dla mnie, po roku od otrzymania, zwykła makulatura. Chomikować wolę ciekawsze rzeczy - kolejną parę butówwink
                • niektorymodbija Re: Płytki czy pendrive? 02.09.10, 05:42
                  Ja nie mam napedu CD - mam malego Asusa. Dlatego optuje za pendrivem wink

                  A na powaznie, jestem za plytka, ja bym sobie poradzila i odtworzyla u
                  kogos. Moze i by wyladowala w koszu,ale dopiero po obejrzeniu.

                  PS. Kartki tez po jakims czasie wyrzucam, bo czesto sie przeprowadzam i
                  nie lubie gory papierow...
        • brzydulka-a Re: Płytki czy pendrive? 26.08.10, 22:21
          jak pierwszy raz przeczytalam o rozsylaniu STD to troche mnie to
          przerazilo! ;D po chwili dopieto sobie przypomnialam, ze to tez skrot
          od Save the date... winksmilesmile
    • zia86 Save the date 26.08.10, 22:39
      Wymyśliłam, że będzie pudełeczko. smile Takie nawiązujące do pudełeczek
      z podziękowaniami i z ciastem. Jednak wolę płytki z naszym zdjęciem,
      do tego magnesik(w jakim kształcie, kartki z kalendarza czy innym?) i
      karta z STD.
      • brzydulka-a Re: Save the date 26.08.10, 23:58
        ja mysle, ze moze taka bardziej ozdobna koperta, ew jezeli chcesz pudeleczko, to takie plaskie, zeby Ci bylo latwo wyslac.
        kiedy wysylascie save the date? ja mysle, ze skoro juz plytka ze zdjeciem, to magnesik tylko z kalendarzykiem w Waszych kolorach.. ktos wczesniej pokazywal takie kolorowe, slodkie smile
        • wioletku Re: Save the date 27.08.10, 08:21
          Zia upewnij się u kogoś komputerowego, mi coś kołacze że płytka i magnesik w jednym pudełku to nie jest dobry pomysł...
          • zia86 Re: Save the date 27.08.10, 15:12
            Upewnię. smile
    • shintzie Zia... 27.08.10, 10:46
      Witaj, piszę w sprawie obraczek slubnych z szafirem... nie boisz sie ze
      te kamienie wypadna? przy myciu rak w mydle,plynie itd one wczesniej
      czy pozniej wypadna... to jedna sprawa... druga to taka ze nic z nia
      nie zrobisz jesli palce stana sie chudsze czy grubsze...nie mozna jej
      bedzie pomniejszyc/powiekszyc... pomysl nad klasyka, bez kamieni i
      brylantow, nie jest juz to tak modne, jeden z najwiekszych prodycentow
      w polsce wycofal sie calkowicie z osadzania brylantow w obraczkach... a
      sa naprawde ladne obraczki slubne bez kamieni... i nie mam na mysli
      apartow czy yes'ow.... stelmach, łazur, swepol... wybor niesamowity...
      wiem bo pracuje w jubilerce smile pozdrawiam i wszystkiego dobrego smile
      • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 11:01
        Witam! smile
        Ja garnków nie myje a do mycia się mogę ściągać obrączkę, pierścionek
        mam z szafirem i nie wypadł on przy myciu ani nic. Poza tym jak już
        pisałam jeśli coś będzie nie tak z obrączkami to możemy je wymienić
        na jakąś rocznicę. smile
        A co do zmiany rozmiaru, chyba tylko w ciąży może mi się rozmiar
        zmienić. Ja mam od lat stałą wagę, schudnąć nie mogę, bo bym chyba
        musiała już zniknąć a zgrubnąć nie jestem w stanie.
        Nie znam tych wymienionych firm, sprawdzę. smile Dzięki za namiar. smile
        • shintzie Re: Zia... 27.08.10, 12:12
          smile uwierz ze w ciazy hormony szaleja smile ile osob tyle gustów smile obys
          gdzies tylko nie zostawila obraczki przy myciu rak w publicznym
          miejscu wink)) ale spoko, tylko swoje zdanie wyrazilam... smile firm jest o
          wiele wiele wiecej z obraczkami slubnymi, jesli macie chwilke zapraszam
          na targi Złoto Srebro Czas w Warszawie, 1-3 pazdziernika 2010, 3-go
          jest dzien otwarty dla indywidualnych osob... smile
        • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 13:15
          zia86 napisała:

          > Witam! smile
          > Ja garnków nie myje

          Bo garnki myją się same.

          Jejku... No jak można koło tego przejść bez komentarza?!
          • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 13:17
            Garnki myje zmywarka. wink
          • dorothy_mills Re: Zia... 27.08.10, 13:18
            ja też nie myje, żaden wstyd.
            W naszym domu garnki zmywa zmywarka, nie widzę w tym problemu.
            • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 13:36
              Ja też nie widzę w tym problemu.

              Ale nie zakładam, że nigdy nie skalam swoich pięknych rączek myciem
              naczyń.

              Trochę pokory, życie bywa pełne niespodzianek...
              • aretahebanowska Re: Zia... 27.08.10, 13:41
                Ale co Ty opowiadasz. W życiu Zia nie będzie przykrych niespodzianek,
                tylko same motylki. A do zmywania to będzie miała dwie panie - jedną
                do wkładania naczyń do zmywarki a drugą do ich wyjmowania. Sama
                przenigdy nawet szklanki nie umyje.
                • asiu-la83 Re: Zia... 27.08.10, 13:43
                  A ja sie zmywarka popsuje? To wtedy na plastikach bedzie jesc? big_grin
                  • dorothy_mills Re: Zia... 27.08.10, 13:53
                    Dziewczyny podziwiam WAS big_grin
              • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 13:43
                No to oczywiście jak się zdarzy to zdejmę. wink Nie robię tego
                regularnie dlatego tak napisałam, że to nie jest problem jeśli chodzi
                o obrączkę. Czepiacie się dla samego czepiania. wink
                • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 14:04
                  Bo gadasz jak potłuczona. Mycie naczyń było tylko przykładem, dowodem
                  na to, że wybrane przez Ciebie obrączki nie są praktyczne. I Ty na
                  ten przykład rzucasz odpowiedź w stylu członkini jakiejś rodziny
                  królewskiej. Po co? Zejdź na ziemię, dziewczyno. Odklej się od tych
                  motylków, kwiatków i czekoladek i zobacz, że są ludzie, którzy żyją
                  zupełnie inaczej, a zmywarka jest dla nich czymś kompletnie
                  fantastycznym. Wiesz, że w Polsce mieszkają ludzie, którzy nigdy nie
                  byli na wakacjach? Nigdy nie jedli czekoladek w stylu "Merci"? Nie
                  mówiąc już o tym, że nie stać ich w ogóle na obrączki. I wiesz, jak
                  absurdalnie w tym wszystkim brzmią Twoje deklaracje w stylu "nie myję
                  naczyń"?
                  • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 14:11
                    No odpowiadam na zarzut, że jest niepraktyczna. Tylko tyle. smile Nie
                    wybieram obrączek ze względu na praktyczność. Jeśli ktoś mi zarzuca,
                    że nie będę mogła w nich myć naczyń, do zgodnie z prawdą odpowiadam,
                    że ich nie myję, nie chce się tym pochwalić ani nic.
                    • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 14:14
                      Zabawne, że odniosłaś się w zasadzie tylko do części mojego posta. No
                      ale nic.
                      • brzydulka-a Re: Zia... 27.08.10, 14:47
                        iminlove
                        .. sa w Polsce ludzie, ktorzy nie maja pralki w domu, czy to znaczy ze
                        Zia powinna prac swoje rzeczy w Wisle na przyklad, zeby Ci sie
                        podobalo?
                        • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 14:56
                          Nie taki był sens mojej wypowiedzi, ale w zasadzie... mogłaby, czegoś
                          by ją to nauczyłowink

                          A tak serio - nie chodzi o to, żeby ona miała gorzej, ale żeby
                          popatrzyła dalej niż na te swoje motylki, do których osobiście nic
                          nie mam (oprócz tego, że przysłoniły jej wszystko i wszystkich).
                          Więcej, postulowałabym nawet, żeby zwiększyła budżet swego wesela x2
                          minimum. Mam nawet na ten temat teorię, mogę wyjaśnić (ale wątpię,
                          żeby ktoś się zainteresowałsmile)
                          • dorothy_mills Re: Zia... 27.08.10, 15:02
                            iminlove czym więcej Zia wyda na wesele, tym więcej zarobią inni... wink
                            Można na to popatrzeć z tej strony wink
                            • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 15:48
                              No. I taka jest moja teoria.
                              Wczoraj nawet pisano, że przychody branży weselnej spadną w tym roku
                              o połowę. Zia mogłaby tę branżę uratowaćsmile

                              No i dalsza część mojej teorii - czym większy popyt na dane dobro,
                              tym wyższa jego cena (i na odwrót). Ja osobiście stoję przed zakupem
                              mieszkania, dlatego wolę, aby młodzi ludzie wydawali jak najwięcej
                              kasy na motylki, bo dzięki temu wydadzą mniej na mieszkania. Popyt na
                              mieszkania nie będzie rósł, zatem ich cena nie podskoczy (albo: nie
                              podskoczy bardziej). A że ja nie jestem zainteresowana motylkami, nie
                              będzie mnie bolał wzrost ich ceny.

                              Ta teoria ma swoje słabe strony, ale ogólnie jest okwink)
                              • aretahebanowska Re: Zia... 27.08.10, 15:54
                                Ty kupuj to mieszkanie szybko, bo jak Zia się zainteresuje mieszkaniami
                                to wiesz co się będzie działo. Zanim Zia nie kupi będziesz mogła się
                                cieszyć, że Twoje jest ładne, wygodne i dobrze urządzone. Jak Zia
                                wyskoczy ze swoim to się okaże, że mieszkasz w obórce.
                                • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 16:27
                                  Eee, dobra i obórka, byle własna. Ja się martwię, że nie zdążę kupić, a
                                  jak już będę kupowała to warszawski rynek mieszkaniowy będzie już
                                  zdominowany przez Ziasmile
                        • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 15:30
                          Iminlove używa nawet wielorazowych ekologicznych podpasek aby zaoszczędzić na
                          droższych tamponach a różnicę w cenie wpłaca na Unicef.
                          Zaś wszelkie kosmetyki (oprócz mydła i pasty do zębów) są jej zbędne.
                          • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 15:50
                            Rozumiem, czytanie ze zrozumieniem może czasami sprawiać pewne
                            trudności...
                    • meg998 Re: Zia... 27.08.10, 14:56
                      Oprócz tego że niepraktyczna, ja jestem przeciwniczką dobierania obrączki do
                      pierścionka z szafirem. Jeszcze to tego załóż szafirowe kolczyki i będzie
                      komplecik. Coś jak dopasowanie koloru torebki do butów - tylko stare ciotki to
                      robią jak idą na odpust. Robi się zbyt banalnie i nudno
                      • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 14:58
                        Ale ja w tym będę na co dzień nosić. smile Wolę tak niż mieć np. obrączki
                        z żółtego złota. wink
                        • meg998 Re: Zia... 27.08.10, 15:06
                          Jak Ci się podoba taki komplet to ok. Ja nie piszę o żółtym złocie, tylko że nie
                          lubię komplecików. Z tego co wiem, nie tylko ja. Są trochę pretensjonalne
                          • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 15:10
                            Mnie się podoba. smile Lubię szafiry. smile A wygląda moim zdaniem ładnie
                            ten komplet.
                            Przymierzałam podobne wyglądają tak z pierścionkiem:
                            https://lh4.ggpht.com/_bkAGsQ8fpVg/S9lEEam5lgI/AAAAAAAAATE/TgsjuI
f4T5c/v%20060%20modified.jpg
                            • meg998 Re: Zia... 27.08.10, 15:13
                              Mnie zupełnie nie. Ale to Ty masz się dobrze czuć, a nie nam ma się podobać smile
                            • meg998 Re: Zia... 27.08.10, 15:28
                              A poza tym pierścionek ślicznie leży na twoim palcu, bo do niego przylega.
                              Obrączka wydaje mi się zbyt wypukła. Szukałabym bardziej płaskiej smile
                              • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 15:31
                                Obrączka przymierzana jest za duża. smile To też zapomniałam zaznaczyć. wink
                                Ja przymierzałam 11 a mam 8.
                  • afortunada Re: Zia... 27.08.10, 14:13
                    iminlove - zgadzam się w 100%.
                    tak tu królewsko, że aż wstyd się przyznać, że kogoś NIE STAĆ na zmywarkę... bo
                    tu sami z zabudowanymi lodówkami, zmywarkami i wakacje all inkluzif smile
                    • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 14:26
                      No właśnie. No bo przecież studentki w mieszkaniach ze zmywarką na
                      wyposażeniu to normasmile

                      A ja boję się po prostu włożyć do zmywarki moją chińską porcelanę z
                      XVII w., nie dam jej też do mycia mojej pokojówce - to dziewczyna ze
                      wsi, prosta, potłucze... Więc cóż, muszę myć tę porcelanę sama
                      *wzdycha*

                      A tak poważnie - nie wszystko nawet da się w zmywarce wymyć. I nie
                      wszystko można. No i gotowanie też bywa czasami nieprzyjazne dla
                      biżuterii (a to podobno PM lubią robić? Czy tylko oglądać/o tym
                      czytać?).
                      • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 14:50
                        Jeśli coś jest nie do zmywarki to zmywa narzeczony, tak samo jak
                        gotuje a jego obrączka będzie bez kamieni. smile
                        Poza tym ja wiem, że istnieją biedni ludzie, naprawdę. Moja bliska
                        przyjaciółka wywodzi się z takiej rodziny i pomagam tym ludziom jak
                        umiem. Ale czy to znaczy, że ja nie mogę w wątku pisać o tym, że
                        kupujemy obrączki i na zarzut niepraktyczności mówić, że nie zmywamy
                        bo zmywarka to robi?
                        • aretahebanowska Re: Zia... 27.08.10, 14:59
                          A Zia leży i pachnie. I się poświęca dla rodziny koleżanki. W tym
                          przypadku rzeczywiście niepraktyczność nie wchodzi w grę skoro jedyna
                          praca wykonywana własnoręcznie to klepanie w klawiaturę. A my wszystkie
                          jesteśmy wstrętnymi zazdrośnicami bo musimy i pole zaorać, i krowy wydoić
                          i gnojówkę rozrzucić, i co najgorsze to myć te nieszczęsne naczynia, to i
                          obrączki nam przeszkadzają.
                          • zia86 Re: Zia... 27.08.10, 15:04
                            Mamy taki podział obowiązków jaki mamy. smile Obojgu nam to odpowiada więc
                            chyba nie ma problemu?
                      • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 15:28
                        >No i gotowanie też bywa czasami nieprzyjazne dla
                        biżuterii .

                        Ta,jasne...
                        Chyba,że gotujesz palec z obrączką w garze z pomidorową.
                        big_grin
                        • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 15:41
                          Robienie ciasta, pierogów... Nawet przy pieczeniu zwykłego kurczaka
                          należy się najpierw trochę "pobabrać" w czosnku i przyprawach.
                          Gotowałaś coś kiedyś, czy tylko zupki w proszku?
                          • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 18:12
                            Gotuję prawie codziennie.Obrączka żyje (nigdy nie jest ściągana) i ma się dobrze.
                            Do czosnku masz wyciskarkę,nie gnieciesz go palcami.
                            Do ciasta mam mikser.
                            A pierogów nie lubimy.
                            • plastelinka.czerwona Re: Zia... 27.08.10, 19:18
                              Jak ci nie wstyd chwalić się na forum, że mikser masz, a nawet wyciskarkę do
                              czosnku. Ty rozpustnico wink
                              • kotka.zielonooka Re: Zia... 31.08.10, 12:46
                                Dokładnie... i moze jeszcze - o zgrozo- mikser albo - tfu! tfu! blender - posiadasz bezwstydnico .
                                Toć powinnaś (i zia pewnie tez) ziarna na chleb na polnych kamieniach ucierać (mamroczac pod nosem "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj")

                                Won ze zmuywarkami, mikserami i piekarnikiem!!!
                                Kobiety miast i wsi ! Wróćmy do korzeni i babrajmy się po 10-12 godzin w kuchni w oparach mydlin, czosnku i tłustych kurczaków niszczac z zapałem nasze niepraktyczne pierścionki i obrączki - tak aby tym co nie posiadaja w/w kuchennych utensyliów nie robić przykrości!

                                - to pisała kotka zielonooka która o zgrozo - nie gotuje i NIE zmywa (robi to jej narzeczony podczas gdy ta flądra lezy i maluje paznokciesmile)
                      • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 15:36
                        Zazdrość brzydka cecha sad
                      • arwena84 Re: Zia... 27.08.10, 22:04
                        Hahahaha piękna jest ta dyskusja o obrączkach ich praktyczności. Zdjęcie
                        biżuterii przed sprzątaniem to ogromne wyrzeczenie, trzeba robić śledztwo ile i
                        jak ktoś sprząta, gotuje. big_grin Fenomenalne wręcz, w sumie kiecki wieczorowej też
                        się kupować nie powinno, ani szpilek. Niewygodnie w tym odkurzać, myć podłogę i
                        gary. smile

                        A i najważniejsze, przecież innych na to nie stać. Już w życiu na zagraniczne
                        wakacje nie pojadę, bo iminlove nie ma kasy na nic big_grin big_grin big_grin

                        Początkowo myślałam że to zwykłe prowokacje, ale niektóre z was naprawdę mają
                        takie poglądy. Niesamowite, tyle jadu i zawiści na jednym forum.
                        • zoselin1987 Re: Zia... 27.08.10, 22:39
                          arwena84 napisała:

                          Niesamowite, tyle jadu i zawiści na jednym forum.

                          A ileż hipokryzji smile
                        • iminlove Re: Zia... 29.08.10, 09:33
                          1. Nie ja dyskutuję o praktyczności obrączek. To nie była moja uwaga.
                          Ja odniosłam się do uwagi Zia, że "ona nie zmywa"
                          2. Szpilek mam kilka par, chodzę w nich na codzień. Nie mam też
                          spodni, chociaż takie praktyczne.
                          3. Nigdzie nie napisałam, że to ja nie posiadam kasy, napisałam, że
                          istnieją tacy ludzie.
                      • blue.bluebell a nie wystarczy zdjąć biżuterii... 29.08.10, 16:05
                        ...przed myciem naczyń czy gotowaniem? (przed gotowaniem to nawet się
                        bezwzględnie powinno, ręce powinny być czysto umyte, całe)
                        • kosher_ninja Re: a nie wystarczy zdjąć biżuterii... 29.08.10, 17:04
                          Ależ nie, absolutnie! Takie rzeczy to na pewno w grę nie wchodzą nawet. Nie
                          wiesz, że jak się Symbol na palec założy, to nawet gdy ma się mieć operację w
                          szpitalu, to się go nie zdejmuje? Bo jak się obrączkę zdejmie, to pewnie rozwód
                          murowany.

                          Tutaj obrączki się nie zdejmuje podczas wyrabiania ciasta, a na forum kuchnia na
                          widok biżuterii w kuchni wszyscy dostają mdłości, heh.
                          • zia86 Re: a nie wystarczy zdjąć biżuterii... 29.08.10, 17:43
                            Jeśli ktoś będzie gotował to na pewno będzie zdejmował obrączkę, nie
                            widzę w tym problemu. smile Ja to tam najwyżej jajecznicę będę robić
                            więc problemu nie będzie a narzeczony na pewno nie utopi obrączki w
                            cieście.
                    • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 17:56
                      A niektórzy mają nawet lodówki,zgroza...
                  • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 14:17
                    >Nigdy nie jedli czekoladek w stylu "Merci"?

                    Pomijając osoby ciężko chore myślę,że znaczna część niejako na własne życzenie
                    nie może sobie pozwolić na te czekoladki...

                    • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 14:27
                      Ale osoby ciężko chore, dotknięte przez los też istnieją. Co więcej,
                      takie osoby mają też dzieci, które w pewnym wieku nie są jeszcze w
                      stanie same swój los zmienić.
                      • dorothy_mills Re: Zia... 27.08.10, 14:39
                        no ale to co, Zia ma udawać,że zmywa 500 talerzy dziennie, robi pranie i gotuje dla całej rodziny?
                        Nie chce to nic nie robi i nikomu nic do tego, przeraża mnie ten brak tolerancji.
                        Mnie tez dziwią niektóre pomysły Zia, ale co mi do tego, nie ja będę zmywać w jej obrączkach,nie je będę robić w nich pranie,więc w czym problem?
                        Nie bronie Zia, ale denerwuje mnie takie przypierniczanie się do wszystkiego.
                        To może wszystkie odłączymy sobie internet,sprzedamy komputery i zrobimy zbiórkę "merci" uncertain

                        Bardziej niz pomysły Zia dziwicie mnie Wy - Panie, które pół dnia spędzają na czytaniu jej wątku,zamiast zmieniać świat na lepszy...
                        • asiu-la83 Re: Zia... 27.08.10, 14:47
                          Ja z kolei ma tak, ze jak tylko wchodze do domu to od razu sciagam
                          cala bizuterie z siebie i wiem, ze z obraczka bedzie to samo, wiec
                          akurat tutaj argument o praniu czy gotowaniu jest bezsensowny. Poza
                          tym kazdy nosi co mu sie podoba. Wiele osob w ogole nie nosi
                          obraczek i tez jest dobrze.
                        • afortunada Re: Zia... 27.08.10, 14:55
                          > Bardziej niz pomysły Zia dziwicie mnie Wy - Panie, które pół dnia spędzają na
                          czytaniu jej wątku,zamiast zmieniać świat na lepszy...

                          a skąd wiesz, że nie zmieniamy?
                          • dorothy_mills Re: Zia... 27.08.10, 14:59
                            widząc po waszej aktywności w tym wątku, zostaje Wam na tę zmianę bardzo mało
                            czasu....
                            • aretahebanowska Re: Zia... 27.08.10, 15:01
                              My, aretahebanowska, jeszcze jesteśmy na urlopie a jak go skończymy to
                              zabierzemy się za zmienianie świata. A teraz mamy dużo czasu to piszemy.
                            • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 15:05
                              Dorothy

                              Proponuję: policz liczbę swoich postów w wątkach Zia. Później policz
                              sobie moje. I porównaj.
                              • dorothy_mills Re: Zia... 27.08.10, 15:15
                                Ja nie mówię,że nie siedzie na forum albo nie pisze w wątku Zia. Siedzę tutaj,bo przygotowuje się do ślubu,a nie dlatego,żeby dogryźć Zia,bo nie umyła dziś naczyń, albo wydała za dużo na nowe ciuchy. Bo mnie to najzwyczajniej nie obchodzi. Nie zaglądam innym do portfela i nie mówię im jak mają żyć.
                                • meg998 Re: Zia... 27.08.10, 15:24
                                  Narzekasz na brak tolerancji a sama nie jesteś tolerancyjna. Zrozum, że istnieją
                                  ludzie inni od Ciebie, bardziej lub mniej kulturalni. Ci mniej kulturalni
                                  skomentują zawartość portfela, ale skoro robi się z tego sprawę publiczną na
                                  forum, to wydaje mi się, że człowiek niepozbawiony rozsądku będzie świadomy, że
                                  reakcje są różne.
                            • afortunada Re: Zia... 27.08.10, 15:19
                              widzisz, niewiele wiesz o pomaganiu wink są formy bezpośrednie i pośrednie.
                        • gazeta_mi_placi Re: Zia... 27.08.10, 15:24
                          >To może wszystkie odłączymy sobie internet,sprzedamy komputery i zrobimy zbiórkę "merci".

                          O właśnie smile
                          I nie kupujmy kremów do twarzy.
                          Będzie więcej kasiorki na merci smile
                          • asiu-la83 Re: Zia... 27.08.10, 15:27
                            A ja sie przyznaje, ze przy wiekszych porzadkach czy jakis
                            przeprowadzkach zdarzylo mi sie wyrzucic kartki. ale ja w ogole
                            jakos tak malo sentymentalna jestem wink
                          • iminlove Re: Zia... 27.08.10, 15:42
                            Jejku...
                            Chyba nie mam już w tej materii komentarza, Gazeto.
            • lili-2008 Re: Zia... 28.08.10, 12:24
              U nas tez myje zmywarka, ale są naczynia/noże/deski, których do zmywarki nie włożę, bo mogą się zniszczyć, więc czasami muszę też umyć coś pod kranem.
    • zia86 Obrączki! :) 27.08.10, 13:58
      Zdecydowaliśmy się. smile Znaleźliśmy wzór który nam się obojgu podoba,
      nawiązuje do siebie, będziemy robić na zamówienie w Red Rubinie
      pewnie, trochę na wzór tych co przymierzaliśmy ale nie do końca.
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/mensweddingbands13002470.j
pg
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/mf5107apl614b.jpg

      Jak wam się podobają?
      • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:01
        I jeszcze jedno pytanie do was, czy lepiej jakby te moje kamienie
        były na połowie obrączki tak jak na zdjęciu, czy na całej? Mnie się
        wydaje, że tak jak na zdjęciu jest jednak lepiej, bo jest szansa
        zmniejszyć itd.
        • shintzie Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:14
          Twojej obraczki nie bedzie szans by zmienic rozmiar... jest problem ze
          zmiana rozmiaru z jednym kamieniem, a co dopiero tutaj...
          • ferworia Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:25
            Osobiście denerwują mnie zarzuty o niepraktyczność obrączek. Nasłuchałam się u
            jubilera, jak to ciało kobiety się zmienia i miałam dość. Wybraliśmy obrączki
            takie, jakie nam się podobają i tyle, żadnych więcej praktycznych zastosowań dla
            nich nie znajduję, mają być ładne. wink A na zarzut, że moda się zmienia i mogą mi
            się przestać podobać, odpowiadam, że obrączki są tylko symbolem i można kupić
            nowe. tongue_out
            • iminlove Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:29
              ferworia napisała:

              > odpowiadam, że obrączki są tylko symbolem i można kupić
              > nowe. tongue_out

              A stary symbol wywalić.
              Tylko co to za symbol?
              • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:48
                Można np. stare przetopić w nowy wzór. smile
            • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:45
              O zgadzam się. smile Mam taki sam pogląd. smile
        • brzydulka-a Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:45
          Zia piekne! smile
          zostaw takie, jakie sa. nie wkladaj diamentow na okolo. wiem bo sama
          mam diamenciki w pierscionku zareczynowym ale tylko na polowie. dalo
          sie go zmniejszyc o okolo 2 rozmiary, bo byl za duzy. zmniejszenie
          wiecen niz 2-3 rozmiary zepsuje caly pieroscionek niestety.a co dopiero
          z diamentami dookola.. ;>
        • bursztynek22 Re: Obrączki! :) 30.08.10, 14:24
          Na całej jeśli już-obrączka się przesuwa na palcu.
      • aretahebanowska Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:01
        Ta górna tak, ta dolna nie.
        • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:02
          Ta pierwsza jest dla narzeczonego, ta dolna dla mnie. smile
          • aretahebanowska Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:05
            Domyśliłam się, co nie zmienia faktu, że mi się nie podoba. Napstrzone
            tych kamuszków, że aż strach.
      • asiu-la83 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:05
        N bardzo ladna, Twoja jak dla mnie zbyt bogata. Dalabym ten
        szafirowo-diamentowy wzor tylko na srodku, a nie przez caly przod.
        Ale skoro Tobie sie taka wymarzyla, to fajnie, ze znalezliscie, to
        co chcielisciesmile
      • gazeta_mi_placi Re: Obrączki! :) 27.08.10, 14:11
        Piękna ta pierwsza obrączka.Prosta i z klasą.
      • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:03
        Dziewczyny możemy na chwilkę zostawimy tą pasjonującą kłótnie i
        zajmijmy się problemem rzeczywistym. smile
        Obraczka
        Co myślicie o tej? A męska taką samą tylko prostą?
        • missy01 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:07
          Ta jest o niebo ciekawsza, niż ta, którą przedstawiałaś na początku. Naprawdę ładna.
          • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:12
            Tak też mi się wydaje, przyćmiło mnie z tamtą na chwilę, już mi się nie
            podoba ta z szafirami. tongue_out
        • meg998 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:21
          Zia, czy naprawdę uważasz, że na szczupłym palcu ładnie leży obrączka
          wyglądająca jak obwarzanek?
          • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:31
            Obwarzanek? Rozwiniesz?
            • meg998 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:39
              No jest taka okrągła. Ja na twoim miejscu szukałabym wśród płaskich. Wydaje mi
              się, że one ładnie wyglądają na szczupłych i mniej szczupłych palcach. No ale
              może mierzyłaś już w tym stylu i wyglądają ładnie
              • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:43
                Nie, mierzyłam takie płaskie. Dużo lepiej wyglądają okrągłe.
            • lvivianka Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:46
              a mnie sie bardziej podoba szafirowa - z tym, ze dalabym szafiry jedynie z
              przodu, nie przez caly obwod
              ta przypomina mi ser, nie obraz sie Zia wink
              • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:48
                Aaaa... Ja już sama nie wiem. tongue_out
              • jagodowa_panienka Re: Obrączki! :) 27.08.10, 17:04
                lvivianka napisała:

                > ta przypomina mi ser, nie obraz sie Zia wink
                A mi się z biedronką skojarzyła. Nie bardzo mi się podoba sad
      • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:32
        Doszliśmy do konsensusu z narzeczonym i podoba nam się taki zestaw:
        Damska:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/obraczka3b09.jpg
        Męska:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0810/obraczkan2c713.jpg

        Co sądzicie o takim zestawie?
        • next_exit Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:56
          bedziesz zamawiac u Tiffany'ego czy robić na wzór? Wydaje mi sie (ale nie jestem
          pewna), ze kopiowanie wzorów to kradzież po prostu..No chyba ze stac Cie na
          sprowadzenie Tiffany;ego z USA czy gdzie tam maja bliżej sklepy smile
          • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 16:58
            Zamawialibyśmy u Tiffany'ego. Też jestem zdania, że robienie na wzór
            to kradzież. Tylko jeszcze nie wiem jak, wysłałam maila. smile Ale
            jeszcze nie jesteśmy zdecydowani. smile
            • gazeta_mi_placi Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:17
              Damska jest beznadziejna uncertain
        • jagodowa_panienka Re: Obrączki! :) 27.08.10, 17:06
          Męska mi się podoba smile
        • emily_valentine Re: Obrączki! :) 27.08.10, 17:42
          Ta męska obrączka od T. - piękna smile
          Damska - hmmm...
        • gazeta_mi_placi Re: Obrączki! :) 27.08.10, 17:45
          Męska jest piękna.
        • skorek Re: Obrączki! :) 27.08.10, 19:49

          Zia,
          ale czemu te obrączki (twoja i męża) są tak rózne ? Nic a nic nie nie
          wyglądają, że należą do jednego malżeństwa, żadnej cechy, chocby minimalnej
          wspólnej.

          • diameh Re: Obrączki! :) 27.08.10, 22:17
            skorek napisał:
            Zia,
            > ale czemu te obrączki (twoja i męża) są tak rózne ?

            Tez sie nad tym zastanawialam. ja w tym temacie staroswiecka jestem i
            podobaja mi sie jednakowe obraczki. Nie mowie przez to, ze maja byc
            tradycyjne z zoltego zlota.
            • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 22:42
              Ustaliliśmy, że na razie nic nie decydujemy. tongue_out Za dużo tych wzorów.
              wink Poza tym Tiffany odpisało nam, że nie wysyłają do Polski. wink
              Może macie racje, powinny być troszkę bardziej podobne. smile
              • emily_valentine Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:04
                Zia, wybierz takie obrączki jakie Wam się podobają. To Wy będziecie
                je nosić lub nie. Jak się podobają dwie różne, to i cóż z tego i co
                komu do tego. Jak ktoś sobie tego nie może wyobrazić, to
                najwidoczniej ma kiepską wyobraźnię wink My mamy 2 różne, ja z
                kamieniami, mąż bez. Na dodatek on swojej w ogóle nie nosi, a ja
                swoją zakładam tylko jak wychodzę z domu. Do sprzątania, chociaż
                posiadam i zmywarkę i nawet pralkę, biżuterii nie zakładam. Ale
                podobno Sharon Osborn do odkurzania zakłada kolię z brylantów wartą
                milion $ big_grin

                A jak Wasza poligrafia, macie już projekt? Chyba już najwyższa pora
                zacząć przygotowywać STD.
                • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:12
                  Na razie sobie zrobimy wycieczkę w poszukiwaniu obrączek na jesieni a
                  potem zobaczymy. smile Problem w tym, że nic nam tak do końca nie
                  zaiskrzyło, jak już to się stanie to choćby nikomu się nie podobało
                  to nie dam sobie tego wybić z głowy, wiecie jaka jestem. smile
                  Co do poligrafii, to powoli wszystko rusza. smile STD będziemy wysyłać
                  końcem listopada, więc jest jeszcze trochę czasu. smile
                  • emily_valentine Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:26
                    Zia, znając Ciebie, to 2 miesiące na przygotowanie STD to mało
                    czasu big_grin
                    Pamiętaj, że do druhna party i do sesji narzeczeńskiej miałaś sporo
                    czasu, żeby się przygotować, a potem wszystko odbyło się naprędce i
                    efekt nie był do końca zadowalający. Nie popełnij tego samego błędu
                    trzeci/kolejny raz.
                    • aretahebanowska Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:52
                      O matko, jak nie zacznie teraz to znowu jej się kuperek na zdjęciach zrobi,
                      albo co gorsza nie dopasuje koloru włosów do dywanu w salonie. No tak, jak to
                      mówią - do trzech razy sztuka. Jak się teraz nie uda to przyjdzie ślub odwołać
                      i z okna na beton się rzucić. Pomijając głupotę zjawiska pod nazwą "save the
                      date", to co ona ma robić do listopada? Będzie na CD-kach ręcznie motylki
                      malować? Przecież nie umie. A od przygotowań to chyba ma ekipę z
                      konsultantkami na czele - po to wynajęła, żeby się sama wszystkim nie musiała
                      zajmować.
                    • zia86 Re: Obrączki! :) 28.08.10, 10:57
                      Ale my ze wszystkiego jesteśmy bardzo zadowoleni. smile A zwłaszcza z
                      sesji. smile
                • skorek Re: Obrączki! :) 28.08.10, 12:13

                  skoro ludzie nie zamierzają wogóle nosic obrączki, to po kiego grzyba tak sie
                  roztkliwiają nad jej wyborem ? żeby ładnie wyglądały leżąc w szkatułce ?

                  • zia86 Re: Obrączki! :) 28.08.10, 12:16
                    Ale my zamierzamy oboje nosić. smile
        • niebieski_lisek Re: Obrączki! :) 27.08.10, 19:53
          Nie podobają mi się obrączki damskie, które pokazujesz w wątku. Męskie są
          proste, szlachetne a te dla ciebie udziwnione, zwłaszcza ta ostatnia.
        • joanka-r Re: Obrączki! :) 28.08.10, 13:18
          zia a potrafisz odpiedzieć dlaczego chcecie miec różne obrączki?czemu nie chcecie miec tradycyjnych jednakowych?
          • zia86 Re: Obrączki! :) 28.08.10, 13:22
            Potrafisz. smile Bo narzeczony chce proste bez kamieni a ja chce z
            kamieniami. smile Wiadomo, że facetowi nie pasują diamenciki.
      • ronalilly Re: Obrączki! :) 27.08.10, 17:10
        Zaczynam nadrabiać, widzę - zdecydowaliśmy się. No to alleluja! Aleee nie ma tak dobrze, 20 postów później już inny pomysł tongue_out Uwielbiam ten wątek big_grin
        Kłótnia o zmywarce pasjonująca. Jako, że takiego luksusu nie posiadam proszę Zia żeby zaczęła myć naczynia w zlewie tongue_out
        Z obrączek najbardziej podoba mi się ta gładka dla N wink Ale jeśli chcesz z kamieniami, to wzięłabym pierwszą z samymi szafirami, już bez tych pozostałych kamieni. A i szafiry nie na całej długości.
        Aha - kartki od znajomych częściowo wyrzucam. Póki co wybaczają.
        Pozdrawiam smile
      • skorek Re: Obrączki! :) 27.08.10, 20:13

        jeżeli już to takie coś mniej więcej :


        https://fotozrzut.pl/zdjecia/0033dd585c.jpg
      • arwena84 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 22:09
        Te mi się wcale nie podobają, ale ja lubię prostą biżuterię. Za dużo kamieni w
        tej Twojej, do tego ta wystająca środkowa część.
      • rockiemar Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:19
        Zia, brzydka ta obraczka, faktycznie ser mi przypomina. Za darmo bym jej nie
        chciala uncertain W tej szafirowej cos za duzo wszystkiego, no ale skoro ci sie podoba...
        • gazeta_mi_placi Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:23
          Ta szafirowa wygląda jak pierścionek bardziej niż jak obrączka uncertain
        • zia86 Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:27
          Przez was już mi się nic nie podoba. tongue_out
          Poczekamy jeszcze, nic na siłę, musi nam coś na 100% zaiskrzyć. smile
          • rockiemar Re: Obrączki! :) 27.08.10, 23:32
            Zia, to pokaz cos naprawde ladnego, a nie tylko z nazwa Tiffany, to sie
            wszystkim spodoba tongue_out
            • wioletku Re: Obrączki! :) 28.08.10, 09:52
              Ja też jestem za tym żeby poczekać, porozglądać się, ktoś wcześniej polecał
              targi złota, może to dobry pomysł?

              Obrączka musi zaiskrzyć i już. Taka miłość od pierwszego wejrzenia smile

              A odnosząc się do zmywarek, tak się zastanawiam co ludzkości przeszkadza
              niepraktyczna obrączka i motylki. Każą im taką nosić? Garów nie zmywać? Żyć
              wśród motylków? Niech dziewczyna sobie buja wśród obłoków do końca życia jeśli
              chce i może. Mi się od razu robi weselej od tego wątku, lubię dla odreagowania
              poczytać o problemach płytka czy pendrive albo z kolorem przewodnim niż
              stresować się wieczorem np głupimi wyskokami szefowej w pracy. Coś jak czytanie
              romansów smile
              I cieszę się że są tacy ludzie jak Zia, po prostu świat jest ciekawszy, mniej
              szary i monotonny. A każdy ma prawo do życia po swojemu o ile z premedytacją nie
              krzywdzi innych.

              No. To się wypowiedziałam smile
            • zia86 Re: Obrączki! :) 28.08.10, 10:56
              Ale tutaj w ogóle o nazwę nie chodzi. wink Mnie się ten "ser" bardzo
              spodobał. wink
    • zia86 Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 16:12
      W sprawie obrączek. wink
      Dla narzeczonego:
      Klik
      Dla mnie:
      Klik
      • asiu-la83 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 16:17
        Ładne (ale w tej Twojej nie dawałabym kamieni na całej długości), ale z tego co
        kojarzę to ciągle powtarzałaś, że żółte złoto jest bleee
        • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 16:21
          Bo całe żółte złoto mi się nie podoba. smile Ale łączone już tak.
        • ruda_80 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 20:09
          asiu-la83 napisała:

          > kojarzę to ciągle powtarzałaś, że żółte złoto jest bleee

          hehee to nie wiesz tego, dla niej żółte złoto jest bleeee, ale jak
          to jest żółte złoto od cartiera to już jest cacy smile))
          • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 20:10
            Żółte złoto dalej dla mnie jest be. smile Ale to nie jest żółte złoto, to
            jest obrączka łączona z 3 rodzajów złota. smile
            • ruda_80 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 20:19
              zia86 napisała:

              > Żółte złoto dalej dla mnie jest be. smile Ale to nie jest żółte
              złoto, to
              > jest obrączka łączona z 3 rodzajów złota. smile

              Boszzzz czy ty naprawdę jesteś głupia czy tylko taką udajesz?
              Łączona z 3 rodzajów, wśród których występuje właśnie ten dla ciebie
              kolor beee
              • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 21:15
                Nie, to wy nie słuchacie co mówię. smile Cała obrączka z żółtego złota
                mi się nie podoba i nie podobała, ale ta jest łączona. smile To co
                innego niż cała z jednego rodzaju.
                • meg998 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 22:15
                  Zia, mogłabyś skończyć już z tą obłudą, że kopiowanie projektów sukienek jest
                  karygodne, a zdjęcia możesz sobie umieszczać bo to w szczytnym celu. Wyobraź
                  sobie, że ktoś poświęcił na to dużo czasu i wysiłku a Ty to sobie kradniesz.
                  Skoro jest na stronie napisane, że nie życzą sobie kopiowania zdjęć, to mogłabyś
                  tego nie robić. To jest po prostu nieuczciwe. Możesz sama organizować wesela,
                  robić fotki i zamieszczać jako inspiracje. Jeśli pomysł nie jest twój,
                  kradniesz. Ale może uważasz, że cel uświęca środki.
                  \
                  • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 22:59
                    Po pierwsze jest tak z prawami autorskimi jak mówiłam. Na takiej
                    zasadzie zresztą funkcjonują wszystkie zagraniczne blogi z
                    inspiracjami a i żeby daleko nie szukać to np. nasze Bridelle robi
                    bardzo podobnie. Po napisaniu do the knot odpisało, że prawa
                    autorskie zdjęć nie są ich.
                    Ale oprócz tego, jeśli ktoś kopiuje sukienkę, to ktoś na tym traci,
                    bo jest znany konkretny projektant od którego tą sukienkę można
                    zakupić.
                    • arwena84 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 23:09
                      Właściciel takiej strony jak najbardziej traci. Ludzie zarabiają na serwisach
                      internetowych, stąd też zakaz kopiowania materiałów.
                    • meg998 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 09:26
                      A co z pozostałymi serwisami? Mam na myśli te, które nie życzą sobie kopiowania
                      zdjęć. Zia, czy ty jesteś naprawdę tak ograniczona intelektualnie, czy tylko
                      udajesz?
      • meg998 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 16:43
        Piękne! Eleganckie (zwłaszcza męska) i trochę szalone. Dobra decyzjasmile
      • odsrodkowa Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 18:45
        Zia, takie obrączki są w kruku smile
        https://wkruk.pl/product-pol-2308568-OBRACZKA-ALLEGRIA.html#
        Trochę inna kolejność kolorów. Podejrzewam, że wprawienie kamieni to nie będzie
        żaden problem. A cena też jakby przyjemniejsza wink
        • odsrodkowa Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 18:46
          Zdjęcie nie weszło, jeszcze raz
          https://wkruk.pl/data/gfx/pictures/large/8/6/2308568_1.jpg
          • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 18:51
            Podobne trochę do męskiej ale takiej damskiej nie ma. smile Sprawdzimy w
            Kruku w najbliższym czasie. smile
      • arwena84 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 28.08.10, 22:16
        Nieładne te obrączki, zupełnie nie pasują do Twojego pierścionka zaręczynowego.
        Ale ja nie lubię żółtego złota, a tym bardziej nie podobają mi się mixy złota
        żółtego z białym.
      • ronalilly Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 11:38
        Nie podobają mi się uncertain A Twoja to już zupełnie od czapy.
        Sorry Zia, ale po prostu nie chce mi się wierzyć, że spośród zyliona wzorów obrączek dostępnych w Polsce nie jesteście w stanie wybrać takich, które zaspokoją Wasze wyszukane gusta...
        • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 12:22
          Tu nie chodzi o wyszukane gusta, tutaj chodzi o to, że kompletnie co
          innego nam się podoba. smile I ciężko jest nam znaleźć taką parę która
          podoba nam się obojgu.
          Jeśli znajdziecie jakieś podobne to w Polsce to dajcie znać. smile
          • ronalilly Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 12:40
            Nie idenycznie, ale podobne są w YES. Też 3 rodzaje złota, Twoja z kamieniami, tylko układ kolorór trochę inny.
            https://www.yes.pl/images/file_column/item/photo/35375/normal/ZO_T_000_OBR_801.jpg
            • ronalilly Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 12:41
              ronalilly
              Nie idenycznie, ale podobne są w YES. Też 3 rodzaje złota, Twoja z kamieniami, tylko układ kolorór trochę inny.

              *identyczne miało być
            • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 12:53
              Trochę inaczej wyglądają, ale pójdziemy obejrzeć. smile Dzięki. smile
          • inaa1 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 14:58
            zia86 napisała:

            > Tu nie chodzi o wyszukane gusta, tutaj chodzi o to, że kompletnie co
            > innego nam się podoba. smile I ciężko jest nam znaleźć taką parę która
            > podoba nam się obojgu.
            > Jeśli znajdziecie jakieś podobne to w Polsce to dajcie znać


            w Krakowie znam jednego młodego, zdolnego złotnika, który wykona nawet bardzo
            skomplikowany, wymyślny wzór obrączek, według pomysłu klienta. z resztą każdy
            złotnik może wprowadzić własne, drobne zmiany i wzór nie będzie identyczny
            (kwestia kopiowania cudzych pomysłów)
            ale nie działa pod szyldem Kruka, Apartu czy innej złotniczej ,,sieciówki", tak
            więc chyba nie wchodzi w grę.
            • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 15:05
              Nazwisko nie ma tu nic do rzeczy. smile Myśleliśmy o robieniu na
              zamówienie ale mój narzeczony powiedział, że on się na nic nie
              zdecyduje dopóki tego nie przymierzy, bo nie umie sobie wyobrazić jak
              to będzie u niego na palcu wyglądać.
              • inaa1 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 15:16
                z tego, co pokazywałaś, to ma mieć prostą obrączkę, bez ozdobników.
                chyba nie problem znaleźć taką do przymiarki.
                • zia86 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 29.08.10, 15:17
                  Tak, tylko, że ja takiej prostej nie chce. Dlatego znaleźliśmy te
                  trzykolorowe. smile
          • bursztynek22 Re: Chyba osiągnęliśmy konsensus. :) 30.08.10, 14:28
            I tak jak dla mnie te pierwsze najładniejsze-ta z szafirami Twoja i
            gładka dla Mikołaja.
    • next_exit Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 16:45
      Naprawde chcesz wydac na jedna obraczke prawie 4 tys dolarow plus podatek? I
      upewnij sie najpierw czy Cartier Ci wysle do PL smile
      • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 16:48
        Jeszcze Cię to dziwi? Przecież pieniądze nie są ważne jeśli chce się
        spełnić swoje marzenia. smile
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 16:50
          Dziewczyny cena tych obrączek ani ich marka to nie sedno tej dyskusji.
          smile Chce się tylko dowiedzieć, czy wam się podobają i będą pasować? smile
          • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:02
            Zia ale te obrączki to dość klasyczny wzór, zwłaszcza męskiej, więc czemu nie
            chcecie kupić tego u jubilera w Polsce? No chyba, że to ma być Cartier i żadne
            od zwykłego jubilera nie wchodzą w grę.
            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:05
              Bo nie widzę takich samych u jubilera w Polsce, zwłaszcza mojej. smile
              • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:07
                Można zamówić, każdą jaką sobie tylko wymyślisz. Ale myślę, że tu chodzi o firmę
                po prostu i pewnie nawet jak by można było kupić dwie ulice dalej takie same to
                i Ty tak pojedziesz do Wiednia smile
                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:10
                  Nie, bo kopiowanie wzorów to kradzież. To tak samo jak z szyciem
                  sukienek na wzór. Jestem temu przeciwna. Jeśli mielibyśmy jakieś
                  bardzo podobne u jubilera w Polsce to nie ma sprawy ale żadnych
                  takich nie znalazłam.
                  • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:20
                    Ja tam czekam na moment kiedy Zia pojawi się na
                    forum "Oszczędzanie". Może to za parę lat ale mam zamiar trochę
                    pożyć, więc się pewnie doczekam wink. Kopiowanie to kradzież? To
                    ciekawe. Jak tam prawa autorskie do obrazków na blogu? Już
                    załatwione?
                    • meg998 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:25
                      Rzeczywiście Zia z tym kopiowaniem jest niekonsekwentna wink Tu jest tyle
                      nieżyczliwych osób, że dziwię się, że jeszcze nikt nie napisał maila z linkiem i
                      danymi autorki.
                      Ja bym zrobiła obrączki na zamówienie, w tym stylu, ale troszkę mniej masywne.
                      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:29
                        Narzeczonego ma niecałe 5 mm a moja to chyba 3.5mm, także one nie są
                        masywne, narzeczony musi mieć taką dużą bo ma wielką rękę i inna by
                        wyglądała dziwnie. wink
                        Ja niczego przecież nie kradnę, więc nie wiem o co wam chodzi.
                        • meg998 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:36
                          Kradniesz pomysły i nazywasz je inspiracjami.
                          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:40
                            Nie. Ja przeszukuje wszystkie blogi i nie tylko i wybieram, po czym
                            daje na bloga. smile Robię to dla PM które nie mają tyle czasu co ja i
                            nie mogą się tym zająć a tak to mają wszystko w jednym miejscu. smile
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:28
                      Tak. smile W skrócie.
                      Amerykańskie prawo mówi, że jeśli bierze się jakiś obrazek nie w
                      celach zarobkowych to nie trzeba starać się o prawa autorskie ani
                      zawiadamiać autora. smile
                      • meg998 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:32
                        Ciekawe czy jak w przyszłości będziesz chciała być konsultantką to nie pokażesz
                        swojego bloga potencjalnym klientom, jako dowód że masz pomysły? Wtedy to już
                        będą cele zarobkowe wink
                      • meg998 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:35
                        Poza tym Zia, wybacz, ale dalej uważam że nie masz wyczucia. Serowo-biedronkowa
                        obrączka jest najlepszym przykładem, że jak tylko zobaczysz coś drogiego to jest
                        wielkie wow.
                        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:40
                          Serowo biedronkowa? wink
                          • meg998 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:43
                            No ta o Tiffaniego smile
                            • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:45
                              A ta z diamencikami. smile Fajna była, taka inna. wink Ale rzeczywiście może
                              zbyt nieślubna.
                              • rudzielec_8 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:53
                                A nadal pozostaje opcja, że obrączki to prezent od dziadków?
                                • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 18:11
                                  Nie. Przecież teraz za wszystko płacimy sami. smile
                                • joanka-r Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 23:13

                                  '' rudzielec_8 28.08.10, 17:53 Odpowiedz
                                  A nadal pozostaje opcja, że obrączki to prezent od dziadków?''


                                  ''Nie. Przecież teraz za wszystko płacimy sami. ''

                                  teraz
                                  to znaczy kiedy?????

                                  Czytajac wpisy zia doszłam do wnisoku,ze rodzice zia się zbiesili i zdecydowanie odmowili finansowania tej maskarady- kilka miesięcy temu. Póki rodzice miali wsio finansować, zia mimo swej rozrzutnosci była soczędniejsza w zapędach. Gdy przyszły małżonek wywalczył wreszcie spadek po kimś tam(nie dociekam) zia nabrała rozmachu, nie ma siły , ktora by ja powstrzymała przed działaniem. Zobaczycie co ona tu jeszcze wymysli przez te 10 miesięcy.
                      • aretahebanowska Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 19:05
                        Po pierwsze nie wszystko masz ze stron amerykańskich. Np. bukiety są
                        z Kanady a tam prawo może być (i pewnie jest) inne. Po drugie
                        ściągasz to na Polski serwer i nie jestem pewna czy wtedy nie
                        obejmuje Cię polskie prawo a to chyba jest bardziej surowe. Ponadto
                        nie jestem pewna czy aby ta zasada dotyczy całej grafiki sieciowej,
                        bo jak wiesz prawo amerykańskie oparte jest na precedensach i zdaje
                        się, że to nie idzie z automatu. Ale to nie ja jestem prawnikiem
                        (przyszłym).
                      • bramstenga Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 19:57
                        A możesz zacytować stosowny przepis czy też tylko coś Ci się o uszy obiło?
                        Na stronach, z których ściągasz obrazki, jest wyraźnie napisane, że nie wolno
                        ich publikować na blogach. Niezależnie od charakteru tychże.
                        ~bramstenga
                        • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 23:28
                          Kopiowanie wzorów be,ale na blogu zamieszczamy różne rzeczy.
                          Hipokryzja?
                  • asiu-la83 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:28
                    Akurat wzory obrączek powtarzają się w różnych sklepach, więc te porównanie z
                    sukienką było bezsensowne. Powiedz, że ma być od Cartiera albo Tiffaniego, a nie
                    dopisujesz jakieś teorie.
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 17:43
                      Takich nie ma. smile A przynajmniej ja nie widziałam.
                      Widzisz to jest ciężkie ponieważ nie mogliśmy się dogadać z
                      narzeczony. Obrączki nie mogły być zaokrąglone bo nie podobają się
                      narzeczonemu, ale jednocześnie mnie nie podobają się takie które są
                      jak od rurki. Moja musiała mieć kamyczki a narzeczonego powinna być
                      bardzo podobna tylko bez kamieni. Poza tym moja pomimo tego, że jest
                      od rurki to musi wyglądać kobieco. Jego natomiast nie może wyglądać
                      zbyt babsko. Jego musiała być masywniejsza, moja delikatniejsza. A
                      oprócz tego musiały nam jeszcze zaiskrzyć. wink
                      Te spełniły wszystkie te wymagania. smile
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 16:49
        Podjedziemy do Wiednia. smile Nie kupimy tak drogich obrączek bez
        przymierzenia ich wcześniej. wink
        Poza tym co jak co ale obrączki ma się na długo. Wydajemy mnóstwo na
        kwiaty, na poligrafie, atrakcje które jednak kiedyś się skończą a
        obrączki będziemy nosić długo. smile
        • ruda_80 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 20:11
          zia86 napisała:


          > Poza tym co jak co ale obrączki ma się na długo.

          Dziewczyno czy ty nie widzisz jak sama sobie zaprzeczasz, nie chce
          mi się tego szukać, ale kilka(dziesiąt?) wątków temu napisałaś coś w
          tym stylu, że obrączka to żaden symbol i w każdej chwili można ją
          sobie wymienić, a teraz piszesz, że ma sie je na długo...
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 28.08.10, 21:14
            No właśnie dlatego napisałam, że na długo a nie na całe życie. smile Na
            dłużej niż dwa dni wesela. Nawet jeśli to będzie 5 lat to i tak jest
            długo. smile
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 29.08.10, 00:34
      Dzisiejszy temat dnia(przychodzi mi codziennie na maila wieczorem,
      odkąd został rok do ślubu) bardzo aktualny dla mnie, czyli plusy i
      minusy posiadania 2 sukienek. smile
      Klik
      Więcej jest plusów i jak widać, więcej niż jedna suknia to nie tylko
      mój wymysł. smile
      • roberta.redford Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 29.08.10, 01:01
        ooo brawo Zia, bomba stronka
        www.projectwedding.com/wedding-ideas/peeing-while-wearing-the-dress

        trzeba potrenowac siusianie przodem
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 29.08.10, 01:09
          Nie czytałam tego. Ale to rzeczywiście może być sposób. smile Ile to się
          naczytaliśmy przecież, że dziewczyny mają z tym problem w takich
          rozległych sukniach, czasem nawet z druhnami do toalety trzeba było
          chodzić, a tutaj sprytny sposób. smile
    • zia86 Totr poprawinowy 29.08.10, 14:11
      Co myślicie o takim torcie poprawinowym?
      https://www.amcakes.com/images/gallery-imgs/wedding_cakes/full_size/sample_21.jpg
      • afortunada Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 14:33
        arcysztuczny.
        • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 14:45
          Takie zdjęcie. smile Wszystkie takie są.
      • krzywy_zabek3 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 14:46
        Wygląda bardzo ładnie.
      • maddalena81 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 18:41
        Tort jest uroczy i pasuje do koncepcji poprawin jaka zaproponowalas. No moze ta
        kokarda na gorze mnie tak bardzo nie przekonuje, moze troche mniejsza... a moze
        lepiej bez kokardy.
        Ktos juz tu napisal, po co tort poprawinowy. Troche w tym racji. Ale oczywiscie
        to Twoj wybor.
        Czy moge Cie zapytac gdzie w Krakowie zmawiasz tort? Zrobia Ci go dokladnie jak
        z takiego obrazka? Czy moze ktoras cukiernia ma w swojej ofercie bajeczne torty?
        • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 19:42
          Szukamy najlepszej. smile Jak coś znajdziemy to na pewno wam powiem którą
          cukiernie wybraliśmy.
          • maddalena81 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:03
            Pytalam o cukierni, bo bede miec przyjecie z okazji slubu w Krakowie, a poniewaz
            mieszkam za granica i podczas moich krotkich pobytow nie bede miec tyle czasu
            zeby biegac po cukierniach, wypytywac, orientowac sie gdzie robia dobre i
            efektowne tory.... chcialam zwyczajnie skorzystac z Twojego doswiadczenia smile
            • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:09
              Jasne. smile Jak przebadamy te najlepsze i najbardziej polecane cukiernie
              to ci napiszę wszystko. smile
      • roberta.redford Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 19:33
        hm tort jako przedmiot znosny, ale po co ci on i na poprawinach? dla
        mnie tort jest kompletnie zbednym gadzetem, ktory na weselach pojawia
        sie jedynie ze wzgledu na tradycje. ani to smaczne, ani ladne.
        Dziewczyny jesc nie beda, bo linia, faceci z reguly slodkiego nie
        lubia, tort z radoscia pochlaniaja jedynie dzieci i babcie, a jak
        rozumiem, u ciebie tych grup wiekowych na przyjeciu nie bedzie.
        u mnie tortu nie bedzie w ogole, bo ja ciast i slodkosci nie lubie,
        nie jem. Ale rozumiem, ze wiekszosc par mlodych musi miec ten rytual
        krojenia itd, ok, co kto lubi. Ale po raz drugi na poprawinach?
        eeeeeee
        • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 19:41
          Żeby też były jakieś normalne słodkości. smile Raczej nie sądzę, że
          dziewczyny nie będą jeść bo linia a faceci, bo słodyczy nie lubią.
          My bardzo lubimy słodkie. smile
          Ty nie lubisz słodkości dlatego też trochę przez pryzmat tego
          patrzysz.
          • roberta.redford Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:00
            hm na pewno, ale zawsze mi sie wydawalo, ze poprawiny to juz jest luzna
            impreza, bez duzej ilosci jedzenia, niezobowiazujaca, taki raczej
            towarzyski relaks po weselu. Wydaje mi sie po prostu, ze ilosc jedzenia
            powinna byc ograniczona i dania powinny byc lekkie. Moze zamiast tego
            torciska jakies sorbety albo maszyna do lodow?
            na kazdym weselu, na jakim bylam, widzialam ledwo tkniete kawalki tortu
            porozstawiane gdzie popadnie i fuj, nie podoba mi sie to zupelnie
      • gazeta_mi_placi Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 19:55
        Rzyg...
        Krótko i na temat..
        I po "ch" Ci tort poprawinowy?
        Z wesela zawsze zostaje całe mnóstwo ciasta i słodyczy będzie co jeść na deser.
        • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 19:59
          Gazeto ale przecież my mamy poprawiny w innym miejscu niż wesele. smile
          I w życiu bym nie podała gościom tego co zostało. Wziąć do domu ok,
          ale gościom bym nie dała.
          • aretahebanowska Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:20
            Powiem krótko - w d...ie Ci się przewróciło.
          • wioletku Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:21
            Zia akurat tu się zgadzam z dziewczynami, tort poprawinowy jest naprawdę
            niepotrzebny. Kolorowe babeczki ok i świetnym pomysłem jest ta maszyna do lodów!
            Np takich jogurtowych do tego wybór kolorowych posypek i polew, coś w tym stylu.
            O wiele lepsze i bardziej z "jajem" i smaczniejsze niż ten ciężki kremowy tort.
            • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:27
              A zastanawiamy się właśnie nad tym czy zamiast słodkiego bufetu w 2
              dniu nie zrobić lodowego. smile
              O coś takiego - Klik
              Tylko nie wiem jak to technicznie zorganizować.
              • afortunada Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:39
                koniecznie w tym słodko-pierdzącym różowym kolorze!
                • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:53
                  No może niekoniecznie w takim różu ale na pewno w pastelach. smile W końcu
                  pasują do stylu.
          • roberta.redford Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:22
            ty nie planujesz poprawin, ale nowa osobna impreze, ktora pasowalaby
            raczej na pierwsza rocznice czy jakas inna okazje. poprawiny sa typowym
            polskim zjawiskiem, ich sens spoczywa w tym, ze garstka
            niedoimprezowanych dojada i dopija resztki z wesela, plus gra kapela.
            dlatego mnostwo typowych polskich dan, ktore podaje sie na weselach,
            jest tak samo dobra, jak nie lepsza, na drugi dzien (bigos). do twojej
            ekskluzywnej wizji mega wesela poprawiny sa kompletnie od czapy
            • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:28
              Nawet jeśli, to co w tym złego? smile Towarzystwo imprezowe to na pewno
              się odnajdzie. smile
              • roberta.redford Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:39
                jezeli jestes przekonana, ze wsrod twoich gosci zbierze sie
                wystarczajaco duza grupa, ktora z prawdziwa radoscia przyjdzie w
                niedziele na drugie wesele, to ok, nie ma problemu.

                ja bym ten fundusz przeznaczyla na tort, z ktorego wyskoczylaby
                najlepsza striptizerka w calym Las Vegas i zrobila show tylko dla
                mojego meza.
              • rudzielec_8 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:43
                Po obserwacji Twojego wątku zauważyłam jedno: strasznie dużo masz planów, milion
                koncepcji, a jak przychodzi co do czego to okazuje się, ze nastąpiły jakieś
                poważne niedociągnięcia. Np. sama pisałaś o jakichś usterkach podczas sesji
                narzeczeńskiej ( brak porozumienia ze stylistką, czy niedomówienia z fotografem
                na odnośnie rekwizytów).Może skup się na kilku sprawach ( bez urazy, mniej
                kiczowatych )zamiast łapać kilka srok za ogon. Twoje wesele jest tak
                "absorbujące" i czasochłonne, że organizowanie takich poprawin może okazać się
                klapą. Aha, podczas lektury wątku na temat pierwszego tańca uśmiałam się do łez.
                Dobrze Ci radze Zia, nie róbcie tego...
                • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:54
                  Sesja wyszła jak najbardziej ok. smile
                  Poza tym w dniu ślubu i poprawin będziemy przecież mieli panie
                  koordynatorki które będą wszelkich szczegółów pilnować. smile
                  • rudzielec_8 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 20:57
                    Na razie to Ty zawracasz sobie tym głowę. Poza tym, jeśli one nie odradziły Ci
                    połowy tych pomysłów, to zastanowiłabym się nad zatrudnieniem ich. Przykro mi
                    Zia, że muszę tu pisać takie rzeczy. Uważam, ze jesteś sympatyczną dziewczyną i
                    nie chcę burzyć twoich marzeń.Jednak Ty chyba nie umiesz ich skonfrontować z
                    rzeczywistością.
                    • sylvcia_d koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:21
                      Zgadzam się z poprzedniczką. Nie znam Cie, ale wydajesz się być fajną dziewczyną
                      Zia smile, wydaje mi się jednak, że trochę się w tym wszystkim pogubiłaś. Mam
                      wrażenie, że zachowujesz się jak mała dziewczynka przed ladą sklepu z lodami
                      "mamo! ja chcę te i te... i jeszcze te... " A wszystko później prowadzi do
                      mdłości i (rzygania). Tak więc nie ma sensu - uwierz. Fakt, może masz sporo
                      wolnej kasy do przepuszczenia, ale zastanów się czy jest sens to robić. Dziś ją
                      masz, jutro nie... nigdy nic nie wiadomo.
                      A w tej chwili pierwsze co mi przychodzi do głowy to cytat z Kogel mogel
                      "zastaw się, a postaw się".
                      Nie jestem do Ciebie nastawiona anty, część Twoich pomysłów jest fajna, ale...
                      niekiedy wydaje mi się, że w ten sposób próbujesz ukryć jakieś kompleksy. Nie
                      wiem, może kiedyś kasy nie mieliście, a teraz jak już jest. Łatwo przyszło,
                      łatwo poszło.
                      • sylvcia_d Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:23
                        Zapomniałam dodać o tym co w tytule: po co Ci te wszystkie osoby którym płacisz
                        wynagrodzenie, skoro sama odwalasz za nich robotę. Jak chcesz, to mnie też
                        możesz zatrudnić wink
                        • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:29
                          Ja sobie niektóre rzeczy robię bo to lubię. smile Ale panie też dużo
                          roboty robią.
                          Teraz np. szukają firmy poligraficznej, auta, drukarni żeby
                          wydrukować zdjęcia, robią nam próbki druków(nie wiemy czy zdecydować
                          się na taki co jest po prostu wydrukowanym zdjęciem, czy na taki co
                          wygląda trochę jak obraz) i przede wszystkim cukierni które wykona
                          dla nas te cukiernicze cuda. winkPani stylistka ma teraz 10 stylizacji
                          do wymyślenia do trailera. smile Stąd ja mam czas, na chodzenie po
                          stronach i szukanie np. tortów. wink Wy czasem widzicie wyniki tych
                          wyborów i tej pracy, bo ja wbrew pozorom nie o wszystkim piszę co się
                          dzieje, bo by czasu nie starczyło. Stąd
                          • sylvcia_d Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:38
                            Zia, chyba jesteś tu jedyna, która korzysta z pomocy tylu osób. I najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że my wszystkie dajemy radę same, a Ty nie wink Ja nie widzę problemu w znalezieniu cukierni, makijażu, kwiatków itd. w momencie kiedy mamy do dyspozycji internet - wszystko masz na wyciągnięcie ręki. A już z tą poligrafią to w ogóle ktoś Cię w c**** robi - jaka drukania???? hahaha wink
                            • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:46
                              No ale ja też mam kilka więcej spraw do ogarnięcia. smile Ja sobie daję
                              radę sama, tylko nie chce. Uważam, że skoro mogę sobie skorzystać z
                              pomocy i dobrej rady to dlaczego nie? Może ja chce się poczuć jak PM
                              i móc sobie kwiatki i kolory wybierać a rzeczami technicznymi może
                              się zajmować ktoś inny? wink
                              Szukamy firmy poligraficznej która zaproponuje nam ciekawy projekt,
                              oparty na naszym weselu, tablicy itd. smile Takiej polskiej Ceci, chcemy
                              dać szansę polskim firmom. smile Plus do tego musi być to letterpress a
                              takiego druku co druga firma poligraficzna nie wykonuje.
                              A z tym drukiem to mówiłam o zdjęciach. smile
                              • aretahebanowska Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:55
                                chcemy
                                > dać szansę polskim firmom.
                                No nie mogę. Zia jako główna napędzająca nasz PKB i wspierająca polskie
                                firmy. Ty organizuj ten ślub jak najdłużej bo nam inaczej gospodarka
                                upadnie.
                              • sylvcia_d Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 22:01
                                1) nie szukaj firmy poligraficznej, tylko dobrego grafika! bo większość grafików
                                działa na własną rękę.
                                2) już bym nie przesadzała, że w naszym kraju jest ciężko z drukiem wypukłym!
                                • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 22:06
                                  Ciężko nie jest. smile Ale znalezienie firmy która ma dobre pomysły,
                                  indywidualne podejście do klienta, ciekawy projekt, dobrego grafika i
                                  do tego druk wypukły, plus kosztuje tyle, że opłaca nam się to zrobić
                                  tutaj niż w Ceci już takie proste nie jest. smile
                                  • sylvcia_d Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 22:16
                                    kiedyś napisałaś, że dobrze jest mieć znajomych studiujących na odpowiednich kierunkach i wtedy można zjeść jabłko i mieć jabłko (sens przynajmniej taki był) Jak widać Ci znajomi nie bardzo się przydają wink

                                    Dziwię się, że w ogóle mieszkacie w Polsce, a nie gdzieś hen, hen daleko. Przecież za granicą jest tyle fajnych rzeczy, wszystko jest takie super i w ogóle. A Polska to taki taki dziki kraj... sto lat za murzynami (zero rasizmu)
                                    • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 22:22
                                      Dokładnie. smile Ale chodziło mi o znajomego z ekonomi który sprzedał
                                      nam sposób na mieszkanie którego nie do końca trzeba kupować.
                                      Nie mam znajomych po fotografii, filmówce(no w sumie to najprędzej),
                                      szkole florystycznej itd.
                                      Ja lubię Polskę, można tutaj dużo zrobić fajnych rzeczy, tylko trochę
                                      się przez mur nieufności i szarości trzeba przebić ale jak już się
                                      przebije to dociera się do tej zapomnianej ułańskiej fantazji. smile
                                  • beverly1985 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 30.08.10, 21:56
                                    Ale znalezienie firmy która ma dobre pomysły,
                                    > indywidualne podejście do klienta, ciekawy projekt, dobrego grafika i
                                    > do tego druk wypukły,

                                    Przede wszystkim ja bym szukała oddzielnie drukarni, a oddzielnie grafika. Są
                                    firmy, które mają to wszystko w jednym, ale wykorzystanie dwóch firm nie musi
                                    być droższe.
                                    Po drugie nawet super-profesjonalny projekt w drogiej Warszawie u grafika w
                                    agencji, za to w tak małym formacie jak zaproszenie to koszt max 2 tys.
                                    • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 31.08.10, 12:08
                                      A ja właśnie nie chce. smile Wolę jedną firmę która zajmie się
                                      wszystkim.
                                      Skąd ja mam wiedzieć, że drukarnia jest w stanie zrobić takie
                                      motylkowe winietki jakie ktoś mi zaprojektuje?
                              • afortunada Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 23:33
                                Zia, co to za problem znaleźć dobre laboratorium fotograficzne, które wydrukuje
                                wasze zdjęcia? wystarczy spytać tutaj albo na jakimś forum fotograficznym. nie
                                rozumiem, dlaczego tak mnożysz problemy i do takiej pierdoły potrzebny jest
                                sztab ludzi.
                                sama mogę ci polecić jeden zakład fotograficzny, gdzie drukują zdjęcia świetnej
                                jakości, zawsze tam robię wydruki - k. Ronda Mogilskiego.
                                • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 23:39
                                  Ale tutaj nie chodzi o zdjęcia, tylko o to że musimy się zdecydować
                                  na rodzaj wydruku. Czy to ma bardziej jak zdjęcia wyglądać, czy
                                  bardziej jak obraz. smile
                                  • afortunada Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 23:46
                                    dziewczyno, masz kasę, chcesz mieć 3 suknie ślubne, a zastanawiasz się nad taką
                                    pierdołą? zrób takie i takie wydruki... proste?
                                  • justynaaaa2 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 30.08.10, 00:04
                                    zia fotoobrazy na płótnie bardzo fajnie wychodzą smile
                                    ja swoje już odebrałam i jestem super zadowolona a zamówić je można albo w
                                    każdym empiku albo w fotojokerze - osobiście lub przez net smile
                                    fotojoker ma korzystniejszą ofertę wink
                          • arwena84 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 23:08
                            IMO robisz z organizacji wesela wielki problem. 2 miesiące wakacji bez pracy,
                            nauki, bez żadnych obowiązków i na samodzielne wybranie poligrafii i auta by
                            czasu nie starczyło. Ja rozumiem że można nie mieć koncepcji wesela, można nie
                            potrafić ogarnąć całości, preferować konsultację każdego drobiazgu z
                            profesjonalistami. Ale 2 lata na organizację jednego wesela... nie mając żadnych
                            obowiązków, pracy i mając lajtowe studia... i jeszcze narzekać na brak czasu.

                            Strasznie mnie drażni takie podejście i narzekanie ludzi, którzy nie mają za
                            wielu zajęć jacy to są zabiegani. Ludzie pracują na cały etat, studiują,
                            urządzają wesele samodzielnie i jeszcze czas im zostaje. I nie są to mniej
                            rozbudowane wesela, tylko nie robią z ich organizacji wielkiego wydarzenia.
                            • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 23:12
                              Ale ja nigdzie na brak czasu nie narzekam. smile Ja tylko napisałam, że
                              przy oddaniu części obowiązków, mogę się bardziej relaksować i zająć
                              wyszukiwaniem inspiracji, prowadzeniem bloga itd. a nie technicznymi
                              rzeczami. Czyli zachowywać się bardziej jak PM niż jak organizatorka
                              eventów. wink
                              • arwena84 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 23:19
                                Może w to trudno uwierzyć, ale PM w większości przypadków wybiera poligrafię,
                                tort, kieckę etc. Techniczny aspekt to szwy w sukni, czy nasączenie tortu, a nie
                                obejrzenie X propozycji i wybranie jednej. Naoglądałaś się amerykańskich blogów,
                                seriali i wydaje Ci się, że jesteś jak Blair Waldorf (zresztą gdzieś tu nawet o
                                niej wspomniałaś). IMO gdzieś powoli zatracasz to, o co w tej "imprezie" tak
                                naprawdę chodzi.
                      • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:24
                        Nie mam kompleksów. smile Po prostu jak już coś organizuje to na całego,
                        zawsze tak było. smile Jak miałam 8 lat to kazałam mamie pod "kolory
                        przewodnie" przyjęcia galaretki robić. wink
                        • joanka-r Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:28
                          ''Jak miałam 8 lat to kazałam mamie pod "kolory
                          przewodnie" przyjęcia galaretki robić.''

                          i tak co zostało, mentalnie dalej jesteś jak osmiolatka, mimo, ze masz juz dowód osobisty.
                          • zia86 Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 29.08.10, 21:31
                            Może, nawet jeśli to chyba nie szkodzi to nikomu? wink
                            A tutaj o przykład chodziło, że od początku do organizowania imprez
                            smykałkę i zapał miałam. Jak miałam 15 lat to zawsze mówiłam, że w
                            przyszłości założę firmę organizującą imprezy, wtedy jeszcze o
                            istnieniu wedding planerów nie miałam pojęcia. smile No i proszę,
                            sprawdza się, zupełnie przypadkowo. smile
                          • gazeta_mi_placi Re: koordynatorki, florystki, wizażystki ETC... 30.08.10, 12:04
                            I to jest w niej piękne smile
          • joanka-r Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 21:21
            zia dlatego własnie,ze poprawiny robisz gdzie indziej próbujes z poprawin zrobic drugie wesele. Z reguły jest tak, ze ciast robi sie tyle aby starczyło na dwa dni. nie kroisz przeciez wszystkiego od razu. Moje pytanie co zamierzasz zrobic z jedzeniem, ktorego zawsze, powtarzam ZAWSZe pozostaje masa. Normalnie zjada sie je na poprawinach(sałatki, surówki, edliny, pieczone miesa, barszyk etc).
            Mnie juz nie zdziwi nic w przypadku zia, ma 3 sukienki weselne czemu ma nie miec 2 tortów? on anie mysli o gustach smakowowych gosci tylko swoim. Jej argumentr, ja lubie słodycze.......Nikt z gosci po całonocnej imprezie nie będzie myslał w dniu poprawin o torcie. Na sam jego widok co niektórzy puszczą pawia.
            • joanka-r Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 21:26
              ''My bardzo lubimy słodkie.
              Ty nie lubisz słodkości dlatego też trochę przez pryzmat tego
              patrzysz.''

              zia ale ty robisz dokladnie to samo tylko w drugą stronę. Żywisz sie slodkosciami i myslisz,ze twoi weselnicy na widok słodkiego bufetu umrą z radosci. Setki razy dziewczyny powtarzaja ci tu jak mantrę, na weselu nie jada sie tyle slodkosci przy alkoholu to zabójstwo.
              • sylvcia_d Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 21:30
                ale może to będzie bezalkoholowe przyjęcie! skoro teraz to jest trendy (nie wiem
                to słowo jest modne) to może zamiast procentów będzie kolorowa oranżada wink
                • zia86 Re: Totr poprawinowy 29.08.10, 21:33
                  Na poprawinach mocnego alkoholu nie będzie. Poza tym byłby tam tylko
                  ten tort, bufet lodowy i te śmieszne maszynki które bardziej do
                  zabawy są niż jedzenie dają. wink Także naprawdę nie dużo. A na
                  pierwszy dzień też za dużo słodkości nie ma, to że na bufecie jest
                  różnorodnie nie oznacza od razu, że wszystkiego będzie w ilości 10
                  kawałków na osobę. smile
            • aga90210 Re: Totr poprawinowy 30.08.10, 22:03
              Nikt z gosci po całonocnej imprezie nie będzie mysla
              > ł w dniu poprawin o torcie. Na sam jego widok co niektórzy puszczą pawia.

              E, bez przesady, bylam na weselu w zeszłą sobotę, były 3 gorące dania (+ mnóstwo
              sałatek i itd.), w tym jedno to żurek, przeciez nie trzeba jeść 5 dan! Jedzenia
              nie zabrakło (a nawet mnóstwo zostało), a ja następnego dnia poszlam na pizzę z
              przyjaciółmi tongue_out
            • e.milia Re: Totr poprawinowy 31.08.10, 18:06
              > Nikt z gosci po całonocnej imprezie nie będzie mysla
              > ł w dniu poprawin o torcie. Na sam jego widok co niektórzy puszczą pawia.

              Bo ja wiem.... u nas zostało trochę tortu weselnego, a na poprawinach kelnerzy
              wyjęli tą pozostałą część tortu (oczywiście stał w lodówce). I zmogę zaręczyć,
              że te kilka kawałków tortu zostało zjedzonych na poprawinach, podobnie zresztą
              jak inne ciasta, które zostały, ale w czasie wesela nawet nie zostały wyjęte z
              lodówki. Nie były to jakieś duże ilości, ale niektórzy nawet po całonocnej
              imprezie mieli ochotę na filiżankę kawy i coś słodkiego do tego.
              • e.milia Re: Totr poprawinowy 31.08.10, 18:31
                A, przepraszam, jedno ciasto na poprawiny było zupełnie "nowe", w sensie nie
                było go na weselu - keks upieczony przez przyjaciółkę mojej mamy - i też
                cieszyło się duuużym powodzeniem. Ale hitem były i tak babeczki z owocami (tak -
                babeczki, chociaż bez żadnych kremów i lukrów oraz absolutnie nie w kolorach
                przewodnich wink) oraz sękacz przywieziony przez mojego chrzesnego. Czasem więc
                najprostsze ciasta są najlepsze, ale może to tylko nasi goście mają taki
                niewybredny gust.

                Nie jestem więc przeciwna poprawinowym słodkościom, ale uważam, że te
                poprawinowe słodkości powinny być bez słodkich mdłych kremów. A takie lody w
                upalny dzień po weselu sama chętnie bym zjadła, chociaż duży tort to faktycznie
                może być już za dużo - ale kto wie.


                Zresztą, nie mam pojęcia dlaczego krytykujecie Zia za pomysł z poprawinami. Ja
                jestem skłonna twierdzić, że ludzie będą mieli wciąż siłę na zabawę, zwłaszcza
                jeśli towarzystwo jest imprezowe. U nas wesele skończyło się o 5 rano, większosć
                gosci poszła o 4 (łącznie ze starszymi ludźmi, babciami itd), a na drugi dzień
                przyszli prawie wszyscy i chociaż miało to być tylko krótkie śniadanie (a
                właściwie obiad, żeby gości z drugiego końca polski nie wypuszczać głodnych), to
                większość osób wcale nie miała dosyć zabawy i została dłużej niż każdy planował.
                Poszło całkiem sporo jedzenia (i nie były to tylko i wyłącznie tzw. "resztki z
                wesela", zresztą chyba coraz więcej poprawin wygląda tak, że się domawia jakieś
                oddzielne jedzenie, np. u nas był grill i jakaś zupa), wcale nie tak mało
                alkoholu (głównie piwo, zamówione na tą okazję) i nawet trochę słodkości.
                Siedzieliśmy na tych poprawinach gdzieś do 16-17, a potem ze znajomymi mieliśmy
                jeszcze siłę iść nad okoliczne jezioro, a już całkiem wieczorem poszliśmy na
                piwo i pizzę do knajpy. Generalnie bawilismy się świetnie smile
                • joanka-r Re: Totr poprawinowy 31.08.10, 23:36
                  ''chrzesnego''

                  przepraszam, od kogo to ciasto było?
                  • aneta-skarpeta Re: Totr poprawinowy 01.09.10, 12:07
                    joanka-r napisała:

                    > ''chrzesnego''
                    >
                    > przepraszam, od kogo to ciasto było?


                    no nie mów, że brak literki powoduje, że nie wiesz o kogo chodzi?tongue_out
                    • e.milia Re: Totr poprawinowy 01.09.10, 12:40
                      Ojejku, niektórzy się czepiają literówek, chyba dla samego upodobania do
                      czepialstwa.
              • aneta-skarpeta Re: Totr poprawinowy 31.08.10, 18:51
                na kazdym weselu na jakim byłam, na poprawinach, sszły ciasta i tort-
                jesli został

                jak ktos lubi slodkie to lubi w kazdym stanie umysłuwink
                • zia86 Re: Totr poprawinowy 01.09.10, 01:23
                  No właśnie, zwłaszcza, że słodkości nie będzie dużo. smile Tort, bufet
                  lodowy i jakieś ciasteczka koktajlowe(tak to się nazywa?).
      • skorek Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 21:18

        ile wydasz na tę całą szopkę weselną - nie moja sprawa, jakie będzie
        zarcie - nieważne, mogą być nawet ciastka w sukienkach, złote rybki
        i koty w butach.
        Ale że zmarnuje się i wyrzucicie na śmietnik tyle
        jedzenia, bo na weselu będzie "wielkie żarcie" a na poprawinach
        nowe "wielkie żarcie" - to już po prosyu świnstwo sad
        • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 21:21
          Nie zmarnuje się. smile To, że będzie różnorodność to jedno ale nie
          będzie tego jedzenia multum tak jak się czasem na weselach spotyka.
          Poza tym już mówiłam, co zostanie to trochę weźmiemy a trochę
          rozdamy. smile
          • aretahebanowska Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 21:46
            Komu rozdasz - żebrakom pod dworcem? Sama nie chcesz tego jeść ani dać
            gościom bo to "resztki" podobno i nie wyobrażasz sobie tego. Ale rozdać
            się nie wstydzisz. Wiesz co, przypomina mi to co poniektórych oddających
            w ramach pomocy charytatywne stare szmaty jako ubrania, popsute sprzęty
            itp. Sami nie używają bo te rzeczy są już be, ale przecież biedny
            powinien wziąć i jeszcze się cieszyć, że te graty dostał. To obrzydliwe.
            Sama nie zjesz bo Twoje szlachetne podniebienie tego nie wytrzyma ale
            inni powinni wziąć i się cieszyć. Dla podniebienia tych żebraków to
            jedzenie już będzie OK. Wstrętna hipokryzja. A już wyrzucanie to po
            prostu szczyt.
            • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 22:04
              Gościom nie dam to prawda. smile Ale do domu weźmiemy. Jeśli masz lepszy
              pomysł żeby się jedzonko nie zmarnowało to chętnie posłucham.
              • gazeta_mi_placi Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 22:37
                Ja chętnie przyjmę babeczki które zostaną...
                Jak coś to rezerwuję..
                • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 22:41
                  Ok. smile
                  Ale poczekajcie dziewczyny, bo może my się nie dogadałyśmy tak
                  pomyślałam. Nikt nikomu resztek z talerza nie będzie dawać. Przecież
                  jedzenie będzie głównie na bufetach i jeśli zostanie to które nie
                  zostało wyłożone(normalnie zapakowane itd.) to je rozdamy.
                • sylvcia_d Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 22:44
                  Kurcze... Gazeta wspomniałaś o tych babeczkach i tak mi się na myśl nasunęło, że
                  było: druhna party, drużba party, będzie wesele i II wesele, nigdzie nie ma
                  wzmianki o przyjęciu dla forumowiczek - przecież "my" też odgrywamy istotną rolę
                  w tych wszystkich przygotowaniach winkwinkwink
                  byłyby wspomniane babeczki, 3-ci tort, lody z automatu, kwiatki, baloniki, wata
                  cukrowa i klaunii smile
                  • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 00:20
                    Ależ dziewczyny, no gdzie? smile Jak już się urządzimy w Warszawie,
                    wrócimy z podróży poślubnej i dostaniemy wszystkie pamiątki to
                    oczywiście was zaproszę na oglądanie wszystkiego, najlepiej
                    wynajmiemy kino, takie stare i będzie impreza w stylu retro(takie
                    lata '20 '30) połączone z oglądaniem filmów i zdjęć. wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 12:06
                      Super,ale w Krakowie to będzie?
                      • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 12:12
                        Nie, to już w Warszawie, bo jest w centralnym punkcie Polski. wink Poza
                        tym zawsze możemy to z parapetówką połączyć. big_grin
                        • mirellka74 Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 13:05
                          A Ty nie masz dziewczynko juz prawdziwych, realnych znajomych,
                          przyjaciol, ze musisz sped forumowy robic na parapetowe??
                          M.
                          • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 13:23
                            Przecież to żart był. wink My tutaj sobie czasem tak pogrywamy i wszyscy
                            wiedzą o co chodzi. smile
                            • sylvcia_d bajkowy pojazd weselny 30.08.10, 13:50
                              tak sobie pomyślałam, że skoro całe wesele ma być jak z "bajki", to
                              i do ślubu powinniście zajechać w odpowiedni sposób. Co tam
                              limuzyny, co tam cadillaci, powinniście mieć karetę wink
                              https://www.samochodydoslubu.pl/data/images/powoz4.jpg
                              • sylvcia_d Re: bajkowy pojazd weselny 30.08.10, 13:51
                                podoczepia się motyli i będzie jak znalazł wink
                                • zia86 Re: bajkowy pojazd weselny 30.08.10, 14:40
                                  Dajcie spokój. tongue_out Nigdy mnie do czegoś takiego nie ciągnęło, to nie w
                                  naszym stylu. wink
                                  My mamy taka nowoczesną bajkę. smile
                        • kotka.zielonooka Re: Zia, powiem ci jedno 31.08.10, 13:12
                          zia86 napisała:
                          Cytat Nie, to już w Warszawie

                          gazetka, spoko wodza smile ty mnie przygarniesz na slub zia w Krakowie a ja cie przygarne w Wawie na impreze zia po podróży poslubnej wink
                    • aga90210 Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 22:05
                      > wynajmiemy kino, takie stare i będzie impreza w stylu retro(takie
                      > lata '20 '30)

                      Polecam Teatr Kamienica!
                • roberta.redford Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 22:46
                  big_grin no jasne, rozdaj forumowiczkom! ale tylko tym zasluzonym i
                  kurtularnym
                • lee_a Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 23:22
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Ja chętnie przyjmę babeczki które zostaną...
                  > Jak coś to rezerwuję..

                  to ja poproszę żelki wink
              • afortunada Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 23:35
                ja mam najlepszy: przygotować mniej jedzonka.
                • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 23:40
                  Jasne, postaramy się tak dać żeby starczyło a nie zmarnowało się ale
                  przy 100 ludziach to ciężko wyliczyć tak dokładnie. smile
                  • roberta.redford Re: Zia, powiem ci jedno 29.08.10, 23:55
                    aha, to jednak stu gosci bedzie na weselu? jakos mi utkwilo, ze 80. a
                    na poprawinach? z 50?
                    • zia86 Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 00:05
                      Lista gości teraz opiewa na 94 osoby z nami 96, plus obsługa, to będzie
                      spokojnie około 100. Na poprawinach spodziewamy się około 70 gości. smile
                      • gazeta_mi_placi Re: Zia, powiem ci jedno 30.08.10, 12:10
                        94 osoby teraz,w ciągu roku może się z 10-15 osób wykruszyć (bo nagły wyjazd,bo
                        choroba,żałoba,inne zdarzenie losowe).
                        Czyli zostanie na weselu (trzeba się z tym liczyć) około 80 osób.
                        Na poprawinach może nie być 20 osób (bo inne plany,konieczność wcześniejszego
                        powrotu do domu,sraczka po torcie w motylki,podrażnienie żołądka po alkoholu
                        zakąszanego różowymi babeczkami itp.).

    • sylvcia_d Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 29.08.10, 14:19
      ładny.
      ... tylko nie wiem czy jest sens brać tort na poprawiny. Chociaż jak można
      "umoczyć" kupę kasy na "atrakcje" weselne, to 800 zł za jeden tort poprawinowy
      nie robi już różnicy wink
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 29.08.10, 22:46
      Mamy zdjęcia!! big_grin
    • sofrania Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 30.08.10, 00:29
      Zia,
      ile wynosić będzie u Ciebie ogólna gramatura potraw na osobę na weselu, a ile na
      poprawinach?
      • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 30.08.10, 00:33
        Jeszcze tego nie wiem, nie mieliśmy jeszcze szczegółowego spotkania z
        hotelem bo uważam, że to za wcześnie. smile W zimie im pozawracamy głowę
        jak nie będą mieć już wesel. wink
        • chocoladette Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 30.08.10, 12:18
          Dziewczyny, znowu czepiacie sie Zia za cos, co dzieje sie na kazdym
          przeciez weselu. Wszedzie jest za duzo jedzenia i wszedzie wyrzuca
          sie sporo.
          Bylam teraz na weselu, gdzie nie bylo wprawdzie poprawin, ale byl
          dosc bogaty i dlugi brunch, ze szwedzkim stolem, zupami, salatkami i
          ciastami. I wszystko bylo swieze, nic nie bylo odgrzewane z wesela.
          A zreszta Zia sama mowi, ze bedzie roznorodnie, ale nie bedzie tego
          monstrualnych ilosci. Opanujcie troche swoje zapedy, bo czytanie tego
          watku nie jest zbyt mile.
        • sofrania Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 30.08.10, 14:13
          Jak nie znasz jeszcze gramatury to nie ma sensu "gdybać" czy jedzenia zostanie, czy nie i co z nim zrobić wink

          Jeśli chodzi o słodkości to taka moja rada Zia - kieruj się też gustem gości, Ty je uwielbiasz, ale zapewniam Cię, że w dniu wesela mało będzie gości, którzy pijąc alkohol, będą chcieli sięgać po babeczki, czy innego rodzaju ciasteczka. Co innego na poprawinach. Ja sama ciasta jak jem to na poprawinach, na weselu 1 porcja tortu i nic więcej.

          Planuję wesele na 80 osób (z poprawinami). W cukierni zaproponowano mi 2 porcje tortu na osobę (jedna porcja 100 gram), czyli 160 porcji na wesele to 16 kg tortu. Z poprawinami należy dołożyć jeszcze jedną porcje tortu, czyli będzie 240 porcji tortu. Cena za kg tortu w zależności od rodzaju ciasta to 50 zł w górę.
          Oprócz tortu chcę inne ciasta, 1 blacha (tradycyjna) ciasta przypada na 10 osób, więc powinnam zamówić z 8, max 10. Tak wygląda to teoretycznie, a w praktyce?
          Byłam na weselu kuzynki, był tort, 5 blach ciast, 4 kg różnistych ciasteczek, wesele na 70 osób, ogólnie ciasta mało, ale w ogóle nie było jedzone, ciasto później rozdawano gościom.
          Na weselu koleżanki był tort 3 piętrowy, 8 blach ciasta plus 2 na poprawiny, wesele na 80 osób, ciasto zostało mnóstwo, było rozdawane.

          Dlatego ja sama już zgłupiałam i zastanawiam się nad propozycją cukierni...
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 30.08.10, 14:45
            Tylko, że u nas nie będzie ciast. Będą rzeczy słodkie na raz. smile Moim
            zdaniem trudniej jest zjeść kawał ciasta niż co jakiś czas jakąś
            słodką drobnostkę która jest bardziej na smak i nie zapcha nas tak
            niż duży kawałek ciasta, bo wiadomo, że jak już się ten kawałek
            weźmie to trzeba go wziąć do końca.
            Ja uważam, że 100g tortu na osobę wystarczy, rzadko idą po 2 kawałki.
            Liczy się kg tortu na 10 osób.
    • zia86 Podziękowania dla gości 30.08.10, 15:43
      Dziewczyny!!
      Właśnie zdałam sobie sprawę ze strasznej rzeczy, zapomnieliśmy o
      podziękowaniach dla gości. Nie mam kompletnie żadnego pomysłu,
      wszystko co by się nadawało jest w słodkim bufecie. Poradzicie coś?
      • zia86 Re: Podziękowania dla gości 30.08.10, 15:44
        Znaczy inaczej, mam kilka pomysłów ale nic co by do stylu wesela
        pasowało. Co by to mogło być?
      • lili-2008 Re: Podziękowania dla gości 30.08.10, 15:48
        Zia, Twoje posty czasem brzmią, jakbyś była 2 dni przed ślubem.
        Dziewczyno, masz prawie cały rok do ślubu, więc co jest strasznego w tym, że nie
        wymyśliłaś jeszcze podziękowań dla gości.
        Dżizas...
        • zia86 Re: Podziękowania dla gości 30.08.10, 15:52
          Oj dziewczyny. wink Przecież wiadomo, że to lekkie przesadzenie jest
          wyrazem jak niektórzy traktują ten wątek. wink Gram w tą grę z wami. wink
          Przecież nie zawsze może być tak poważnie i nudno.
          Jednak problem pozostaje problemem, nie mam nic wymyślonego i
          jakbyście miały jakieś propozycje to bardzo chętnie posłucham. smile
      • afortunada Paznokcie u stóp 30.08.10, 15:49
        a ja zdałam sobie sprawę z rzeczy jeszcze straszniejszej!!!

        Zia, nie masz w ogóle pomysłu na kolorystykę i wzornictwo paznokci u stóp!!!
        czas leci, a ani słowa o tym nie było, do ślubu mniej niż rok!!!
        • zia86 Re: Paznokcie u stóp 30.08.10, 15:53
          Jak to nie? Będą gładkie, jasny lakier albo pod kolor lakieru na
          paznokciach u rąk. smile
        • lili-2008 Re: Paznokcie u stóp 30.08.10, 15:55
          No tragedia. Wkrótce pozostanie Zii tylko się powiesić, bo majtek jeszcze nie
          wybrała i nawet nie wymyśliła czy będą w motylki, czy z gumką w kolorach
          przewodnich.
          • zia86 Re: Paznokcie u stóp 30.08.10, 15:58
            Wybrałam. smile No co wy, myślicie, że bym o takiej ważnej rzeczy
            zapomniała? wink
            Majtki będą gładkie(dopasowane kolorem do sukienki) do tego pas do
            pończoch i na każdej tej klamerce szafirowy motylek. smile
            • afortunada Re: Paznokcie u stóp 30.08.10, 16:10
              a gdzie zdjęcie?
              • zia86 Re: Paznokcie u stóp 30.08.10, 16:14
                Nie ma, bo to autorski projekt. wink
                • gazeta_mi_placi Re: Paznokcie u stóp 31.08.10, 12:29
                  A czemu wykasowany został link z motylkową bielizną?
                  Przecież był zgodny z tematem wątku.
                  A bielizna prześliczna...
                  • mariolkawalczywkisielu Re: Paznokcie u stóp 31.08.10, 12:41
                    gazeto - linki do stron zawierających treści pornograficzne są niedozwolone na
                    tym forum.



                    (ps prywatny: bielizna faktycznie cudnabig_grin)
    • lena24ie Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 31.08.10, 02:39
      czy ktos moglby mi podac linka do pierwszego watku "zia" bo znalazlam wjuz watek
      drugi,ale pierwszego nie moge,a chcialabym od poczatku poczytacsmiledziekuje
      • zia86 Wątki Zia chronologicznie 31.08.10, 11:29
        Proszę. smile Poustawiałam. Pierwsze dwa miały inny tytuł pewnie dlatego
        są trudniejsze do znalezienia. Podziwiam, że chce ci się tyyyyle
        czytać.
        1. Zia86
        2.Zia86- zestawienie
        3.Różne koncepcje czyli Zia86
        wychodzi za mąż

        4.Różne koncepcje czyli Zia86
        wychodzi za mąż 2


        No i ten jest piąty. smile
        • lena24ie Re: Wątki Zia chronologicznie 31.08.10, 16:36
          Dzieki wielkie, czasami w pracy sa puchysmile to przynajmniej sobie umile
          czassmilepozdrowiam i dziekuje raz jeszcze
          • next_exit Re: Wątki Zia chronologicznie 31.08.10, 18:10
            Oj Zia, opuscilas jeden wątek (powinien byc drugi w kolejnosci). teraz
            przegaladam pierwszy z watkow ktore podalas i ten jest jego kontynuacja:

            forum.gazeta.pl/forum/w,619,98685506,,Zia86_podejscie_drugie_.html?v=2
    • zia86 312 01.09.10, 02:17
      Wróciliśmy właśnie z bardzo długiego spotkania z paniami
      konsultantkami i z panią stylistką.
      Spotkanie przebiegało w świetnej atmosferze ile się naśmialiśmy to
      nasze. smile Moje kochanie powiedziało potem, że bardzo lubi te
      spotkania. To fajnie, że się tak w te przygotowania wkręca.

      Zabieramy się porządnie już do słodkości. smile Poza tym zabieramy się
      też już za STD, w sensie za te rzeczy dodatkowe do nich.
      Oprócz tego chyba weźmiemy jednak zaproszenia z Ceci, ciężko nam się
      dogadać z firmami poligraficznymi, mamy jedną ale nie wiemy czy
      różnica w cenie będzie opłacalna.

      Poza tym ustaliliśmy z panią stylistką terminarz działań. smile
      Stylizacje do trailera będą na początku października(najpierw
      przeglądamy szafę a potem ewentualnie coś dokupujemy), na przełomie
      listopada i grudnia musimy zamknąć sukienki. Od stycznia zaczynamy z
      narzeczonym(będziemy szyć garnitur) oraz z orszakiem. Potem w marcu
      zostają nam rodzice. smile
      No i jedziemy do Barcelony po suknie, dodatki i obrączki.
      Stwierdziliśmy, że nie ma sensu jechać do Wiednia przez Brno, autem
      kiedy będą śniegi i pluchy skoro bilet do Barcelony na zimowej
      promocji kosztuje 150 zł. No i wszyscy projektanci itd. w jednym
      miejscu! smile
      • iminlove Re: 312 01.09.10, 03:48
        1. Za cholerę nie wiem, co wg żargonu ślubnego znaczy STD, ale w
        żargonie ogólnodoświatowym oznacza chorobę weneryczną. Tak więc
        radziłabym dać sobie z tym spokójwink

        2. Ktoś tutaj z uporem maniaka pytał o dietę narzeczonego, skoro
        garnitur ma być szyty (tylko po co szyty?) już w styczniu rozumiem,
        że kwestia diety będzie już w styczniu zamknięta?

        3. Suknia i obrączki z Barcelony mają to do siebie, że po wszelkie
        poprawki trzeba jechać do Barcelony. Do obrączek/pierścionków często
        "dorzucany" jest gratis serwis w postaci
        zmniejszanie/polerowanie/czyszczenie/whatever i to się często
        przydaje. Czy nie da się tego kupić bliżej? Ja wiem, zaraz napiszesz
        "polerowanie/zmniejszanie/wszelkie poprawki mogę sobie załatwić tutaj
        na miejscu" - jasne, zawsze można, ale często wychodzi to drożej i
        jest bardziej kłopotliwe. No i nie o to w tym pytaniu chodzi.

        Pozdrawiam
        • lili-2008 Re: 312 01.09.10, 08:32
          No właśnie. Mnie też ten garnitur szyty od stycznia zdziwił. Jeśli chłopak chce
          schudnąć to jaki jest sens zaczynać szycie tak wcześnie.
          Gdy ja się interesowałam przed ślubem garniturem szytym na miarę dla mojego
          wtedy jeszcze nie męża dowiedziałam się, że wystarczy zacząć szycie miesiąc
          przed ślubem. No, może ze 2 miesiące przed. Ale po co aż pół roku wcześniej,
          skoro chłopak chce się odchudzać? Czy do tego czasu zdąży schudnąć i utrzyma
          później wagę?
        • zia86 Re: 312 01.09.10, 12:54
          1. Znaczy Save the date, nie chce mi się za każdym razem całej nazwy
          pisać. smile

          2. Zaczniemy szyć jak będziemy znać dokładną wagę narzeczonego, pani
          stylistka też o to się wczoraj pytała. Od stycznia zabieramy się za
          narzeczonego, znaczy wymyślamy całą koncepcje, przymierzamy różne
          rzeczy, w sensie różne garnitury a nie ściągamy miarę i szyjemy. smile
          Poza tym musimy zabukować tą pracownie na więcej niż dwa miesiące
          przed ślubem, oni tam mają długie terminy.

          3. Można robić na miejscu. smile Tak jak pisałam po prostu
          stwierdziliśmy, że wycieczka do Barcelony gdzie można kupić
          suknie(nie mówię, że je kupimy, albo, że kupimy wszystkie, może się
          okazać, że nic fajniejszego od Zieniowej nie ma), dodatki i obrączki
          na raz jest po prostu wygodniejsza niż ciągłe wycieczki po całej
          Polsce, jechanie do Brna, Wiednia, ściągania butów z zza granicy bez
          przymierzania itd.
          Odpowiadając na twoje pytanie, takich obrączek jak te co znaleźliśmy
          nie widziałam tutaj, jeśli znajdziemy to wtedy będziemy się
          zastanawiać.
          Poza tym wreszcie nie będziemy ograniczeni tym, co jest tutaj w
          Polsce(a jest mniej niż np. w Rumunii) tylko my będziemy wybierać to
          co nam się podoba a nie to co jest dostępne. smile
          • asiu-la83 Re: 312 01.09.10, 12:59
            Zia ja tam nic przeciw nie mam, ze chcecie sobie zrobic wycieczke i
            nakupowac wszystko w Barcelonie, ale na litosc boska przestan
            wypisywac w koncu takie brednie, ze w Polsce to juz nic nie ma.
            Biedactwo normalnie, nikt nie spelnia jej wygorowanych oczekiwan.
            Zachowujesz sie czasem jakbys conajmniej pochodzila z rodziny
            krolewskiej....
            • zia86 Re: 312 01.09.10, 13:12
              No mamy najmniejszy rynek dóbr luksusowych w całej UE. smile
              Same wiecie, że jeśli chodzi o projektantów ślubnych to nie ma. I to
              nie takich z jakiś super najwyższych półek jak np. Vera Wang ale też
              takich z trochę niższych jak np. JP czy Rosa Clara. Nie da się u nas
              kupić prawie żadnych butów markowych. Obrączek też mi pan nie
              sprowadzi bo się nie da, a do Polski sklep internetowy nie wysyła.
              Nawet problem z zaproszeniami jest. wink
              Ja nie zachowuje się jak z rodziny królewskiej, nie mówię, że w
              Polsce nie ma absolutnie nic. Jednak nie ma wielu rzeczy, daleko nie
              szukając w Rumunii jest wielki butik Rosa Clara a u nas nawet punktu
              sprzedaży.
              • asiu-la83 Re: 312 01.09.10, 13:26
                Bez urazy Zia ale na zdjeciach jakos nie wygladasz na osobe, ktora
                otacza sie dobrami luksusowymi. U Ciebie to chyba jakies kompleksy
                wylaza i po prostu lubisz troszke "poszpanowac". Dostaliscie troche
                wiekszy zastrzyk pieniezny (jak Ty to mowisz) i w dooopach Wam sie
                poprzewracalo.....
                • zia86 Re: 312 01.09.10, 13:35
                  No wiesz, normalnie też nie kupuje się sukni za 3000 zł na bal a jednak
                  dużo PM robi tak na ślub. smile
              • sylvcia_d Re: 312 01.09.10, 14:04
                Zia, niby taka duża dziewczynka z Ciebie, ale... brak słów
                Mam wrażenie, że masz problemy z mitomanią, albo jakimś innym schorzeniem psychologicznym. No ewentualnie, tak jak wspomniała któraś z dziewczyn "w dupach się Wam poprzewracało".

                Nie ma w Polsce tego, siamtego i owego - dziwne że inne nie mają problemu ze znalezieniem butów, obrączek i innych rzeczy potrzebnych do ślubu.

                Chcesz mieć towary "z wyższej półki", a miej jak Cie na nie stać - TYLKO PO CO SIĘ TYM CHWALIĆ??? Mnie to wystająca słomą z butów zalatuje. Obnoszenie się z kasą - nie wygląda zbyt dobrze.

                Pamiętam, jak któraś z dziewczyn wspomniała Tobie, że w necie jest mnóstwo oszołomów - zastanów się dziewczyno, czy jest sens podawać tyle info o sobie. Ktoś może sobie zacząć Cię obserwować i kiedyś dojdzie do nieszczęścia. A naiwne dziewczątko, to dobry cel.
                • zia86 Re: 312 01.09.10, 14:08
                  Przecież ja słowem nie mówię o kasie. smile Wybieramy sukienkę, tak samo
                  jak inne dziewczyny. Po prostu jedziemy tam gdzie wybór jest większy
                  i tylko tyle. smile
                  • skorek Re: 312 01.09.10, 14:10

                    to powiedz jeszcze na forum kiedy jedziecie, czym i ile kasy
                    bedziecie miec przy sobie uncertain

                    • zia86 Re: 312 01.09.10, 14:16
                      Po co takie informacje? Ja wam opowiadam o przygotowaniach do ślubu.
                      smile Robię to szczegółowo żeby nie było niedomówień, jeśli ktoś nie
                      chce czytać to ja z pistoletem przy głowie nie stoję. smile
                      • sylvcia_d Re: 312 01.09.10, 14:23
                        żebyśmy się dobrze zrozumiały - nie krytykuję WSZYSTKICH Twoich pomysłów. A Twój
                        wątek traktuję jako oderwanie od "szerej" rzeczywistości - niemalże jak serial w
                        tv wink
                        I wcale bym się nie zdziwiła, gdyby w dniu ślubu któraś z druhen (bądź
                        pracowników) dostała kulkę za niepodporządkowanie wink
                        • sylvcia_d Re: 312 01.09.10, 14:24
                          "szarej"
                      • asiu-la83 Re: 312 01.09.10, 14:34
                        Ale tu nie chodzi wcale o kase, tylko Ty najzwyczajneij w swiecie
                        przesadzasz z tym brakiem dostepnosci. Ogladasz wiecznie te glupie
                        amerykanskie inspiracje i jak juz nie ma DOKLADNIE takiego samego
                        produktu jak na jednym z tych tysiaca zdjec to dla Ciebie to
                        oznacza, ze w Polsce bieda i kicz.
                        Chcesz miec nietypowa suknie to idz do projektanta, chcesz miec
                        nietypowy wzor obraczek to zrob sobie je na zamowienie nawet u
                        najlepszego zlotnika w kraju. Zamawianie zaproszen ze Stanow to tez
                        dla mnie mega glupota. Chcesz byc konsultantka to otworz troche oczy
                        i poszukaj takich roznych "perelek" na naszym rynku. Klientkom swoim
                        tez bedziesz sugerowac sciagnie wszystkiego z zagranicy?
                        Normalnie slona z butow wystaje......
                        • zia86 Re: 312 01.09.10, 15:55
                          Ale ja chce dokładnie ten produkt, nie dotyczy to wszystkiego,
                          przecież są różne perełki w Polsce też. smile Jednak no choćbyśmy na
                          głowie stawali sukni RC czy Very Wang w Polsce się nie kupi. I tyle.
                          Tak jak napisałam być może te suknie okażą się nie tak fajne jak na
                          zdjęciach ale chce się o tym po prostu przekonać sama. smile
                          • maddalena81 Re: 312 01.09.10, 21:04
                            Mieszkam w Mediolanie i w końcu tu wybrałam suknie. Ale przez chwilę
                            zastanawiałam się czy by nie kupić sukni w Krakowie (salon Anna Kara zauroczył
                            mnie swoimi projektami). I co? Jakbym tak zrobiła i pojechała do Krakowa,
                            jeździłabym o zgrozo na przymiarki, to też byście na mnie nakrzyczały, jak na
                            Zia, że jedzie do Barcelony na zakupy? Dodam, że w Mediolanie wg obiegowej
                            opinii wybór jest większy niż w Krakowie.
                            Na prawdę żadna z was nie wybrała się nigdy korzystając z promocji tanich linii
                            na zakupy do innego miasta w Europie? Moje koleżanki z Polski, i niekoniecznie
                            te, które mają nieskończoną ilość pieniędzy, latają szczególnie na wyprzedaże
                            (mam nawet jednego kolegę też Polaka, który obkupuje się tylko na wyprzedaży w
                            Londynie). Ludzie kupią ciuch inne niż w Polsce i coś przy okazji zwiedzą. Takie
                            zachowanie też jest bez sensu? Jak dla mnie nie. I nie różni się niczym od
                            zakupowej wycieczki Zii do Barcelony.
                            Niech mi tu któraś zaraz nie pisze, że 'znalazła się kolejna obrończyni Zii'. Ja
                            rozumiem różne opinie na różne tematy, ale czasem mam wrażenie, że ludzie na
                            forum czepiają się siebie zamiast konstruktywnie doradzić.
                            • emily_valentine Re: 312 01.09.10, 21:28
                              Czepianie się Zia, stało się sportem. Tu nie chodzi o sens, tylko o
                              rozrywkę. O ile to jest zabawne confused
                            • iminlove Re: 312 02.09.10, 02:13
                              Rozumiem zwykłe zakupy, kiedy kupujesz i już nie musisz pojawiać się
                              w sklepie. Z suknią ślubną i obrączkami jest jednak większy problem,
                              z reguły po ich zakupie trzeba jednak przyjść znowu.

                              addalena81 napisała:

                              > I co? Jakbym tak zrobiła i pojechała do Krakowa,
                              > jeździłabym o zgrozo na przymiarki,

                              z resztą, sama to potwierdziłaś.

                              Taka jest moja opinia na ten temat, a czepianie się tego, że wyrażam
                              opinie na temat pomysłów Zii ("czepiam się jej") też chyba stało się
                              zwyczajem...
                            • skorek Re: 312 02.09.10, 17:22
                              > rozumiem różne opinie na różne tematy, ale czasem mam wrażenie, że ludzie na
                              > forum czepiają się siebie zamiast konstruktywnie doradzić.



                              a to jestes w blędzie. Dzieki forum Zia zmienila koncepcję sukienek do ciasteczek juz 3 razy tongue_out


                • arwena84 Re: 312 01.09.10, 16:06
                  Wiele dziewczyn pokazywało tu swoje suknie ślubne. To czemu Zia nie może? Jak
                  ktoś się chwali kiecką za 1000zł to dobrze, jak za 30000zł to mu słoma z butów
                  wystaje. I jak interpretować to inaczej, niż zazdrość...

                  Teraz jeszcze zarzuty, że Zia jest mitomanką. Weź się dziewczyno ogarnij i
                  przestać szukać afer.
          • iminlove Re: 312 01.09.10, 13:21
            1. Tak jak już pisałam, akurat skrót STD jest wyjątkowo niefortunny.
            Ale ok, będę miała przynajmniej fun z czytania wpisów na ten temat (a
            może i jeszcze ktoś).

            2. No a jak narzeczonemu idzie odchudzanie?

            3. Jasne, ale nie zawsze można zrobić od razu. Pewnie spacyfikujesz
            od razu komentarz, że można przytyć/schudnąć (no bo Ty nie, ale z
            drugiej strony narzeczony chyba ma właśnie taki cel), ale możesz np.
            kupić buty na innym obcasie albo w ostatniej chwili potrzebować np.
            różowej kokardy gdzieś tam. I wtedy łatwiej zrobić to na miejscu. I'm
            just saying.

            Poza tym, np butów w Polsce jest zatrzęsienie, większość marek jest,
            no chyba, że to koniecznie musi być Manolo albo Jimmy Choo. Ale wtedy
            nie ma sensu wmawiać sobie i ogółowi, że nie chodzi o metkę.
            • zia86 Re: 312 01.09.10, 13:33
              1. No tak, ale jak to mam inaczej skrótować? smile
              2. Idzie. smile Ale uderzamy mocno od października. smile
              3. Narzeczonemu nie będziemy kupować nic w Barcelonie(może buty?) bo
              garnitur jak pisałam będzie szyty na miarę.
              Myślę, że mamy na tyle poważną stylistkę żeby jak ona już coś wymyśli
              a my to zaakceptujemy to nie będziemy dodać różowych kokard, a nawet
              jeśli to co za problem zrobić taki dodatek w Polsce, po to mamy sztab
              ludzi żeby sobie poradzili z takimi sytuacjami. smile
              Buty chce od Manolo, Louboutina itd. tego akurat nigdy nie kryłam. smile
              • iminlove Re: 312 01.09.10, 13:38
                1. A rób jak chcesz, ja tylko stwierdzam, że śmieszniesmile

                2. No. To nie ma sensu spieszyć się z tym garniturem.

                3. A obrączki?
                Co do kokard - nigdy nie mów nigdy. Zawsze jest masa
                nieprzewidzianych sytuacji (większość z tych, które poprawiały sobie
                w ostatniej chwili sukienki pewnie wcale nie planowała tego robić).
                No, no to co do butów mamy jasnośćsmile
                • zia86 Re: 312 01.09.10, 13:42
                  No chyba jest w tym kraju jubiler który jest w stanie odnowić,
                  wypolerować obrączki? wink
                  Co do poprawek krawieckich, bo pewnie o to pytasz, to tydzień przed
                  ślubem jest przymiarka strojów wszystkich z krawcową(moich,
                  narzeczonego i orszaku) właśnie żeby uniknąć różnych niemiłych
                  niespodzianek. smile
                  • asiu-la83 Re: 312 01.09.10, 13:47
                    zia86 napisała:

                    > No chyba jest w tym kraju jubiler który jest w stanie odnowić,
                    > wypolerować obrączki? wink

                    NIE MA!!! Ciagle komuna u nas i nic nie ma..... Mysle, ze do tych
                    Stanow to powinniscie jechac w podroz przedslubna i wtedy wszystko
                    tam bys sobie nakupowala, a tak biedactwo jestes ograniczona w tej
                    nedznej Polsce.....
                    • zia86 Re: 312 01.09.10, 13:51
                      No przecież puściłam wink. Same mówicie, że wszystko w Polsce jest więc
                      nie róbmy problemów, że nie ma tutaj absolutnie nic. smile
                  • iminlove Re: 312 01.09.10, 13:58
                    Nie chodzi mi o polerowanie ale o zmniejszenie. Chcecie zamówić
                    drogie, markowe obrączki, trzy kolory złota. Taką obrączkę niełatwo
                    zmniejszyć, nie każdy jubiler się tego podejmie wiedząc, ile za to
                    zapłaciłaś. Po drugie, jak oddasz taką obrączkę do zmniejszenia
                    komukolwiek, to pewnie stracisz na nią gwarancję. I wiem, wiem,
                    nieważna gwarancja, najwyżej na następną rocznicę kupi się kolejne,
                    bla bla bla...
                    • zia86 Re: 312 01.09.10, 14:02
                      Ale my nie będziemy zmniejszać obrączek. smile
                      • iminlove Re: 312 01.09.10, 17:50
                        Przecież narzeczony ma się odchudzać?
      • next_exit Re: 312 01.09.10, 11:15
        Nie kupujesz juz sukni od Zienia? Skoro jedziesz do Barcelony, to chyba nie
        tylko po to, zeby ogladac?
      • lee_a Re: 312 01.09.10, 12:48
        Zia, która sukienka będzie z Barcelony? bo chyba gdzieś opuściłam jakieś info...
        • zia86 Re: 312 01.09.10, 12:56
          Jeszcze nie wiemy, mogą być 3 a może być żadna. smile Zależy czy w czymś
          się zakocham czy te kolekcje nas nie zachwycą. Może się okazać
          przecież, że ci projektanci są przereklamowani a może, że są tak
          super, że nie będziemy wiedzieć co wybierać nie dlatego, że nic nie
          ma tylko dlatego, że jest wszystkiego za dużo. wink
    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 01.09.10, 16:33
      Na stronie Ceci znalazłam ciekawą inspiracje. smile
      Klik
      • joann_80 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 01.09.10, 17:33
        przeczytałam ten watek od deski do deski i szczerze powiem ,że
        ubawiłam się setnie.
        Zia86 mimo Twoich wielkopańskich zachcianek czuję do Ciebie sympatię,
        powiedz mi proszę jak Ty tak spokojnie wytrzymujesz ze wszystkie
        złośliwe jazgoty...ja bym chyba nie dała rady.
        Barcelona to przepiękne miasto i dla samej Sagrady warto tam
        pojechać.No może i dla parku Guell wink
        Nie mniej jednak..jeśli masz możliwość i pieniądze na realizację
        swoich marzeń to je realizuj i nie daj sobie wmówić ,że Twoje
        marzenia są "be".
        Dziewczyny a Wy wykrzesajcie z siebie choć trochę sympatii. Fajniej
        by się czytało Wasze posty gdyby nie było w nich tyle jadu.
        Jakbyście się czuły gdyby ktoś chciał zdeptać Wasze marzenia?
        Nie martwcie się...jak już Zia wyjdzie za mąż to temat ucichnie. Może
        kiedyś zatęsknicie za takim watkiem bo z tego co widzę to reszta
        jedzie sztampowo....albo prawie sztampowo. Tu przynajmniej jest
        ciekawie wink
        Pozdrawiam
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 01.09.10, 18:10
          Dzięki. smile Fajnie, że miałaś dobrą zabawę.
      • dolores691 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 01.09.10, 18:03
        Hej,
        Przebrnęłam z ciekawości przez ostatnie 3 wątki.
        mam pytanie za 100 punktów
        Jaka z ciebie będzie konsultantka ślubna skoro piszesz, że nie umiesz
        negocjować, a wręcz jak ktoś jest dobry to chcesz dać więcej? przecież to
        podstawowa umiejętność w tym zawodzie.
        Pary zgłaszają się do konsultantów m.in. aby zaoszczędzić czas i pieniądze.
        Więc coś tu jest niespójne. Chyba, że od negocjacji będziesz mieć kogoś u boku.
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 01.09.10, 18:08
          Ja nie umiem negocjować dla siebie. smile Dla innych to zupełnie inna
          bajka. wink
        • kontospecjalniedlazia Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 12:22
          Hej,
          też przeczytałam wszystko i jestem pod wrażeniem kilku rzeczy:
          pokładów cierpliwości Zia, jej umiejętności wybiórczego czytania, Waszej wytrwałości w towarzyszeniu jej, chociaż krytykujecie, aż wióry lecą oraz nakręcaniu się nawzajem.
          I normalnie chyba przyjdę pod tego Andels'a w dniu ślubu, żeby te wszystkie cuda zobaczyć.
          Zia --> fajna jesteś, nie dawaj się.
          Pozdrawiam smile
          • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 13:19
            Zmienili trochę forum, nie?
            Dziękuje. smile Staram się nie dawać, nieźle mi to chyba przez te 1.5 roku szło to
            i te 10 miesięcy jeszcze dam radę. wink
            A tak na serio, my tutaj żyjemy w takiej pewnej symbiozie. smile
            • afortunada Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 13:23
              ej, do bani to nowe forum!
              • zoselin1987 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 13:46
                też mi się to forum nie widzi. Niech oddadzą stare ;p
                • lvivianka Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 17:04
                  no, zle sie czyta sad jakis ten uklad nieprzejrzysty...
                • gazeta_mi_placi Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 20:39
                  Nie oddadzą.To byłoby dla nich jak przyznanie się do porażki.
                  • niebieski_lisek Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 20:44
                    Ale co wam się nie podoba? Mi bardzo odpowiada możliwość przejścia od razu do
                    ostatniej strony wątku z głównego widoku forum. Co do reszty - nie bardzo widzę
                    różnicę.
                    • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 20:50
                      Mnie np. od rana forum nie działa.
                      • niebieski_lisek Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 21:07
                        Tak, to rzeczywiście może być małe utrudnienie ;p
                        • aneta-skarpeta Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 02.09.10, 21:18
                          moja znajoma mieszkała ze znajomymi, jeden to zapalony gracz komputerowy, niezbyt czesto
                          miala okazję go widywac

                          az tu nagle on wchodzi do kuchni i sobie cos robi do jedzenia, ona zdziwiona
                          -a co ty tu robisz? grac ci sie juz nie chce? hłe hłe hłe...
                          -nie, admin wyłączył serwer, zbeysmy z głodu niepozdychali

                          wink
                          • listopadowka2008bis Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 03.09.10, 23:16
                            boskiesmile dawno sie tak nie usmialam smile
                    • lili-2008 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 03.09.10, 08:40
                      Źle się czyta. Jest nieprzejrzyste, a zwłaszcza główna strona danego forum. Dla
                      mnie przejście od razu do ostatniej strony wątku nie ma znaczenia, bo ja i tak
                      klikam "od najnowszego"smile
      • maddalena81 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 03.09.10, 13:03
        Urocze smile
        a to juz widzialas? moze sie powtarzam... smile
        https://1.bp.blogspot.com/_Z5pSwK6-p50/S7HPjhjzr_I/AAAAAAAAAhI/c-omrn8GwDw/s1600/motyle.jpg
        • zia86 Re: Różne koncepcje czyli Zia86 wychodzi za mąż 3 03.09.10, 13:11
          Widziałam. smile Dzięki.
    • zia86 Tiffany i czerwień 02.09.10, 22:47
      Co myślicie o takim połączeniu kolorów na poprawiny?
      https://www.sweetpotatas.com/wp-content/plugins/wp-o-matic/cache/4be90_retro-wedding-ideas-vintage-red-and-blue.jpg

      https://athome.kimvallee.com/images/blog_kimvallee_com/WindowsLiveWriter/TheCoolestAppleRedandTiffanyBlueWeddingT_F88E/jonathancanlas_angieanddavi_2.jpg
      • niebieski_lisek Re: Tiffany i czerwień 02.09.10, 22:59
        Na tym zestawieniu nawet ładnie to wygląda, ale - moim zdaniem- są ciekawsze
        połączenia kolorów.
        • zia86 Re: Tiffany i czerwień 02.09.10, 23:01
          Mnie się właśnie skojarzyło z takim retro właśnie. smile A jakie inne zestawienia ci
          się podobają?
      • afortunada Re: Tiffany i czerwień 02.09.10, 23:13
        a co Ty myślisz o takim połączeniu kolorów?
    • erillzw Mala refleksja 02.09.10, 23:05
      Wiecie co..
      ostatnio bylam na slubie ktorego poziom ogarniecia przypominal mi wszystko to co tutaj Zia juz drugi
      rok prezentuje..

      Druhy.. kolory sukienek.. kroje tych sukienek.. bukiety.. specialnie zamawiane drogie kwiaty do tych
      wizanek..
      PM kiecka od projektantki.. 5 m welonu.. piekna kiecka.. tip top fryzura w jednym z najlepszych
      salonow w miescie.. ona plus druhny, mama i nie wiadomo kto jeszcze.. makijaze wszystkich tez od
      razu i jednej z lepszych makijazystek..
      piekne buty.. iuchy rodzicow dopasowane do siebie klimatem i kolorem..
      piekna limuzyna.. slub w ratuszu.. dzien wczesniej proba i przydzielenie obowiazkow kto co robi..
      Cztery druhny plus dwie male rzucajace kwiaty przed panna mloda..
      szczesciu druzbow u pana mlodego..
      Zespol (2 smyczki, altowka plus wilonczela) w trakcie ceremonii.. zyczenia w halu ratusza.. rzucanie
      ryzem..
      A potem mial byc szumny spacer przez rynek do jednego z najbardziej prestizowych hoteli w miescie
      gdzie odbywala sie impreza.. na mierjscu czekal zespol (4 osoby) plus DJ, profesjonalne naglosnienie,
      oswietlenie, wszystko jak na koncercie..

      I co?
      Spacer byl biegiem bo sie goscie porozjezdzali po calym terenie rynku.. jedni szli.. inni biegli.. jeszcze
      inni sie zagapili.. druhen ani druzbow obok mlodych nie bylo poza jedna swaidkowa..
      Toast byl taki jakby go nie bylo.. mlodzi znikli na dwie godziny robic fotki z rodzicami..
      Potem nagle ni stad ni zowad bylo powotanie chlebem i sola.. potem godzinna dziura.. potem
      godzinna przerwa.. mowy.. przemowinia.. picie.. jedzenie...
      5 godzin nie dzialo sie NIC. Jak przyszlo do zabway to bawilo sie moze 5 osob.. bo wszystkim
      wszystko opadlo a mlodym przede wszystkim..
      MI az szkoda bylo patrzec na to, ze tak detalicznie zaplanowana impreza (kolory przewodnie, druhny,
      kwiaty, fryzury, makijaze, dodatki, projektanci i stado innych) umarla nim sie zaczela..

      Takze Zia dziewczyny slusznie Ci mowia, ze zatracasz sie w czyms zapominajac o istocie tego dnia..
      Poczytaj ze zrozumieniem watki dziewczyn po slubie co widac, czego nie widac (bedzie 70% tego co
      tak pieczolowiccie szykujesz), co ludzie zapamietuja a na co nawet nie zwracaja uwagi..
      • erillzw Re: Mala refleksja 02.09.10, 23:08
        I tak dla jasnosci.. nie to ze chce Ci cos zarzucic.. czy ktos mi powie, ze jakas zazdrosna jestem czy cos..
        ale widzialam na wlasne oczy jak rozmydlila sie na "pie...ch" dusza i istota slubu i wesela i ze
        naprawde o to nie trudno.
        • zia86 Re: Mala refleksja 02.09.10, 23:19
          Ok, a jak grał DJ/zespół? Jacy byli goście? I najważniejsze pytanie czy ktoś ten
          dzień koordynował?
          Ten ślub umarł nie dlatego, że miał tyle detali, tylko pewnie dlatego, że nikt
          go nie koordynował albo tą koordynacje zawalił. W momencie takiego nagromadzenia
          szczegółów ktoś musi nad tym czuwać i nie może to być rodzina. Ciężko powiedzieć
          co zawaliło. Jak zabawa mogła się zacząć po 5 godzinach? Kiedy był 1 taniec? Co
          to znaczy, że była dziura godzinna?
          Ciężko mi oceniać po takim opisie ale naprawdę to nie wina detali. Przecież
          popatrzmy na zdjęcia z różnych serwisów, jakie tam dbanie o detale a mimo to na
          tych zdjęciach nie widać żeby goście się źle bawili. wink
          • iminlove Re: Mala refleksja 03.09.10, 03:03
            Zia, przeczytaj proszę CAŁOŚĆ wypowiedzi Erillzw. Nie chodzi tylko o to, że
            tamten ślub się zawalił i czemu, ale o to, że nie ma sensu skupiać się tylko i
            wyłącznie na detalach, bo po pierwsze, one nie są najważniejsze, a po drugie,
            większość ludzi i tak ich nie pamięta.

            Erillzw: myślę, że wiele już próbowało i żadna nic nie wskórała, tak więc chyba
            nie ma sensu... smile
            • zia86 Re: Mala refleksja 03.09.10, 03:08
              Przeczytałam. smile Ja wiem, że oprócz tego, że wesele nie do końca wyszło detale
              nie zostały zauważone(a przynajmniej nie wszystkie), choć z tym też można się
              kłócić skoro Erill wyłapała tyle szczegółów. wink
              Jednak największy problem był w tym, że wesele średnio się udało, bo
              podejrzewam, że jakby się udało to nie byłoby problemu, bo ci ludzie którzy by
              mieli zauważyć to by zauważyli a inni pamiętaliby tylko dobrą zabawę.
              • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 09:50
                zia86 napisała:

                > Przeczytałam. smile Ja wiem, że oprócz tego, że wesele nie do końca wyszło detale
                > nie zostały zauważone(a przynajmniej nie wszystkie), choć z tym też można się
                > kłócić skoro Erill wyłapała tyle szczegółów. wink


                Kochana ja bylam tam w pracy i ja musialam zwracac uwage na detale. Chociaz wiele rzeczy mnie
                rowniez umknelo dodpiero na materialach je zauwazylam. Ale ja je mam na kartach i dysku. A goscie
                zasadniczo nie smile I taka jest roznica miedzy nami smile

                > Jednak największy problem był w tym, że wesele średnio się udało, bo
                > podejrzewam, że jakby się udało to nie byłoby problemu, bo ci ludzie którzy by
                > mieli zauważyć to by zauważyli a inni pamiętaliby tylko dobrą zabawę.

                Mysle, ze Ci ludzie zauwazyli to, ze przez kilka godzin utkneli przy stolach. A to jakie to byly stoly, co
                na nich stalo i w jakim kolorze oraz inne tego typu rzeczy raczej im sie rozmylo..
          • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 09:45
            zia86 napisała:

            > Ok, a jak grał DJ/zespół?

            Bardzo dobrze. Fajne kawalki ktore wpadaja w ucho i ktore sa z tych zelaznych przy ktorych noga
            sama sie rusza.

            > Jacy byli goście?

            Wlasnie sprawiali wrazanie bardzo wyluzowanych i takich ktorzy beda skorzy do zabawy. Ale jakbym
            ja po pierwszym zetknieciu sie z parkietem miala siedziec potem 5 godzin przy stolach (okragle byly)
            to tez by mi sie potem ruszyc nie chcialo. Chyba, ze do domu.

            >I najważniejsze pytanie czy ktoś te
            > n
            > dzień koordynował?

            Nie zauwazylam zeby poza mloda i rodzicami mlodej ktokolwiek tego dogladal.
            Zia ja bylam naprawde na wielu weselach i jak do tej pory to bylo pierwsze ktore tak oklaplo i na
            zadnym z nich nie bylo "koordynatora".


            > Ten ślub umarł nie dlatego, że miał tyle detali, tylko pewnie dlatego, że nikt
            > go nie koordynował albo tą koordynacje zawalił.

            Kochanie to dlaczego jest tak wiele wesel na ktorych nikt nawet nie wpadnie na pomysl zatrudnienia
            koordynatora ktore ludzie pamietaja jako fantastyczne? smile
            ten slub umarl bo ludzie ktorzy na nim byli nie bardzo wiedzieli co maja ze soba zrobic. Podobnie
            chyba jak mlodzi. Nie moge im odmowic tego, ze sie kochaja bo widac, ze milosc jest ale gdzies sie
            wszystko rozmydlilo w tej uroczystosci smile
            I dziewczyny slusznie i ze zrozumieniem przeczytaly co mialam na mysli smile

            > W momencie takiego nagromadzeni
            > a
            > szczegółów ktoś musi nad tym czuwać i nie może to być rodzina.

            Moja droga.. nie chodzi o nagromadzenie detali tylko o podejscie ludzi do tego dnia. I na tym sie
            skupiam. I polecam rowniez Tobie. Nie chodzi mi Zia o to zeby Ci moralizowac czy ciosak kolki na
            glowie ale zwracam Ci uwage na cos czego bylam swiadkiem zeby u Ciebie tego noie bylo. I nie, NIE
            CHODZI o panie koordynatroki, stylistki, kolory kwiatow tylko o WAS, WASZE uczucia i WASZE
            podjescie ktore moze sie rozmyc przez rozmienianie sie na drobne co uskuteczniasz od roku.

            > Ciężko powiedzie
            > ć
            > co zawaliło.


            Zawalilo podejscie mlodych. Jesli mlodzi sie bawia i jesli mlodym zalezy na celebracji dnia to sie to
            gosciom udziela. Naprawde. Skupianie sie na detalach czy chociazby na upewnianiu sie czy panie
            koordynatorki wszystko ogarnely (i naprawde nie oszukuj chociaz siebie, ze tego nie bedziesz robic
            bo bedziesz, taka jestes) nie jest postawa ktora sprzyja "niezapomnianemu" weselu.

            > Jak zabawa mogła się zacząć po 5 godzinach?Kiedy był 1 taniec?

            No tak. Na sali bylismy okolo 19. Pierwszy taniec mlodej pary byl o 23. Dobra pomylilam sie o
            godzine.

            > Co
            >
            > to znaczy, że była dziura godzinna?

            To znaczy, ze mlodzi poszli sobie cykac fotki z rodzina a goscie w tym czasie kontemplowali toast.
            I nagle wrocili i zrobilo sie powiatanie chlebem i sola.

            > Ciężko mi oceniać po takim opisie ale naprawdę to nie wina detali. Przecież
            > popatrzmy na zdjęcia z różnych serwisów, jakie tam dbanie o detale a mimo to na
            >
            > tych zdjęciach nie widać żeby goście się źle bawili. wink

            Kochanie, po pierwsze ja nie mowie o tym ze to wina detali. A o tym, ze dbalosc o tym sprawia, ze
            czlowiekowi sie rozmywa o co chodzi w tym dniu jak to bylo w opisanym przypadku. Po drugie na
            serwisach masz kilka zdjec, wybranych przez fotografa. ja tez moglabym wybrac kilka zdjec na
            ktorych bedzie wygladalo tak jakby wszyscy mieli ubaw po pachy. Ale jak bylo naprawde to tylko
            uczestnicy i byc moze kamerzysta wiedza.
            • default Re: Mala refleksja 03.09.10, 10:32
              Takie dziury czasowe pomiędzy wyjściem z kościoła/USC a rozpoczęciem zabawy są
              na każdym weselu niestety. To bardzo męczący i irytujący fragment całej
              imprezy i warto tak zaplanować, żeby uniknąć tego znudzenia i zniechęcenia
              gości. Pamiętam taki ślub, kiedy goście czekali na młodych i rozpoczęcie
              imprezy stojąc pod zamknięymi drzwiami restauracji ! I to długo, bo młodzi
              pojechali się fotografować. Natomiast fajnie było na ostatnim weselu, na jakim
              byłam: Goście zjeżdżali się do restauracji stopniowo (dość duża odległość od
              kościoła), byli zapraszani na taras i do ogrodu, gdzie kelnerzy roznosili
              drinki i malutkie przekąski na tacach: mini-kanapeczki, kulki z tatara,
              miniciasteczka francuskie z przeróżnymi nadzieniami (ale nie na słodko - np.
              szpinak, gorgonzola, coś w rodzaju ratatouille), miniszaszłyczki z kurczaka
              lub krewetek, śliwki w boczku itp. Dzięki temu czas oczekiwania na PM, witanie
              chlebem i toast szampanem przeleciał szybko i przyjemnie, a lekkie drinki
              rozluźniły towarzystwo i wprowadziły w zabawowy nastrój. No i PM przyjechała
              wprost z kościoła, bez żadnych sesji foto w międzyczasie.

              • zia86 Re: Mala refleksja 03.09.10, 12:22
                No my będziemy szli z gośćmi, jednak po przyjściu do sali właśnie przewidujemy
                takie przekąski. smile
            • arwena84 Re: Mala refleksja 03.09.10, 11:19
              Kochanie... big_grin Coś mi się wierzyć nie chce, że przez 4h ludzie siedzieli przy
              stołach a o 23 PM wykonała pierwszy taniec. Takiego absurdu nie tłumaczy żadna
              dbałość o szczegóły.
              • zia86 Re: Mala refleksja 03.09.10, 12:21
                Ja też tego nie rozumiem, ok na godzinę młodzi pojechali na plener a co potem?
                • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:18
                  Potem bylo przywitanie chlebem i sola oraz usadawianie gosci i posilek, przemowy, posilek, toasty,
                  posilek, przemowy..
                  • arwena84 Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:24
                    Jasne, 4h przemów. big_grin I pewnie z 10 ciepłych dań, żeby czas zagospodarować.
                    Zespół biedny zahukany siedział i nic nie robił. Kogo Ty próbujesz okłamać.
                    • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 15:02
                      Zalosna jestes z tymi probami wmowienia mi ze cos zmyslam smile
                      Nie musisz mi wierzyc. Mam do gleboko gdzies ze taki troll jak Ty cos sobie ubzdural. Wiem gdzie
                      bylam, wiem co widzialam i cokolwiek nie napiszesz zeby zgadzalo Ci sie z wizja wlasnej
                      rzeczywistosci tego nie zmieni smile

                      A teraz wracah do swojej piaskownicy gdzie masz posluch smile
                  • zia86 Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:37
                    No to ktoś tutaj też zawalił ustalając plan dnia. Erill ja się nie wykręcam
                    tylko mówię, że niekoniecznie przywiązanie do detalu miało wpływ na nie
                    najlepszą zabawę gości.
                    Ciężko mi się wypowiadać bo nie byłam na tym weselu, ale PM idący na
                    zdjęcia(nieważne czy to plener czy zdjęcia robione w tym samym budynku) i
                    zostawiający gości jeszcze przed powitaniem, jest to dla mnie rzecz której nigdy
                    bym nie zrobiła u siebie.
                    Oprócz tego plan dnia, nie mam nic do toastów, części oficjalnych itd. ale nie
                    można wszystkiego na raz, 4 godziny przemów, jedzenia itd. również są dla mnie
                    nie do przyjęcia.
                    Oprócz tego PM która się wszystkim zajmowała zamiast zlecić to komuś
                    innemu(dziwi mnie, że tak dopracowane wesele i nie mieli na ten dzień
                    koordynatora chociaż), to również nie sprzyja zabawie kiedy PM lub rodzice bądź
                    świadkowie co chwile podchodzą do zespołu/DJ, kuchni, pilnują czy posiłki są
                    dobrze wydawane, czy zaraz zostanie podany tort itd. Ja nie mam zamiaru zajmować
                    się takimi sprawami na weselu, od tego mam panie konsultantki żeby nawet jak
                    tort się zagubi wyszły z tej sytuacji tak, że ani my ani goście nie będziemy nic
                    wiedzieć. smile
                    A to czy to opisywane wesele było w najlepszym hotelu z super dobraną dekoracją,
                    czy w pałacyku czy w remizie z dekoracją z balonów, nie ma tu nic moim zdaniem
                    do rzeczy. Być może zawiniło zbytnie skupienie na detalach i nie dopilnowanie
                    kilku rzeczy, jednak ja skupiam się na absolutnie wszystkim i na detalach i na
                    rzeczach dotyczących dekoracji, stylizacji itd. ale też na organizacji, na
                    zapewnieniu gościom dobrej zabawy itd. I nie wiem co by się musiało stać żeby
                    była godzinna przerwa na naszym weselu podczas której nie będzie nas wśród
                    gości.
                    • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 15:04
                      Zia ja Ci zycze jak najlepiej smile
                      Zas przyklad na swiezo podalam zeby wskazac, ze czasem dopracowanie detali nie stworzy
                      niepowtarzalnej atmosfery smile
                      Jesli bedzie u Ciebie inaczej niz ja mialam okazje widziec to tym lepiej dla Was smile
                      • zia86 Re: Mala refleksja 03.09.10, 15:07
                        Jasne. smile Ja nigdzie nie pisałam, że stworzy. Ale ja u siebie chce dopracować detale i stworzyć
                        świetną atmosferę, uważam, że jedno drugiemu nie przeczy. Zwłaszcza jeśli ma się tyle czasu co my
                        i dobrych usługodawców.
              • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:11
                Zmyslilam sobie, wiesz uncertain

                Czizas..

                Tak siedzili przy stolach, jedli, sluchali dlugich przemowien, pili, siedzieli..

                I tak zeszlo do ok 23.
                • arwena84 Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:22
                  Bardzo prawdopodobne, że tak było. smile Skoro para miała tak idealnie dobrane
                  dekoracje, to nietypowe że nie mieli zaplanowanej godziny odtańczenia pierwszego
                  tańca.

                  Jeszcze dziwniejsze, że zespół świetny, goście rozrywkowi i nikt na parkiecie
                  szaleć nie zaczął.
                  • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:24
                    Taaaaak... jaaaasneeee smile))

                    Czy ja napisalam, ze nikogo na parkiecie nie bylo?
                    Polecam czytanie.. uwazne oraz ze zrozumieniem.
                    • arwena84 Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:26
                      Piszesz jak 10-latka i zmyślone historie na poziomie dzieciaka.
            • zia86 Re: Mala refleksja 03.09.10, 12:20
              No to teraz rozumiem. smile Zawinili totalnie młodzi. Nie wyobrażam sobie zostawić
              gości na godzinę czy więcej i jechać na sesje. I nie, nie będę sprawdzać pań
              koordynatorek co chwilę.
              Ja wyznaję zasadę, że po to tyle inwestujemy czasu i kasy w wybór najlepszych
              podwykonawców, oraz tyle siedzimy przy przygotowaniach żeby potem w ten
              szczególny dzień móc się nim cieszyć. Kochać się, przeżywać tą wyjątkową chwilę,
              bawić się z naszymi gośćmi itd. Widzisz my bardzo dobrze znamy naszych gości,
              nie wyobrażam sobie sytuacji żeby chodzić co chwile z panią konsultantką na bok
              zamiast szaleć z moim kochanym mężem albo przyjaciółmi czy nawet "wujkiem
              Frankiem" na parkiecie. smile
              • erillzw Re: Mala refleksja 03.09.10, 13:16
                Zia ale oni byli W TYM SAMYM BUDYNKU. To nie to, ze sobie znikli bo robili sobie zdjecia z rodzina
                co rowniez napisalam.
                Tylko, ze nie znajdowali sie w tej samej sali co reszta toastujacych.

                Zia ja nie wiem jakie masz relacje z goscmi co sobie wyobrazasz a co nie. Na podstawie Tweojego
                zaangazowania w przygotowania mimo zatrudnienia sztabu ludzi mozna wywnioskowac ze w tym
                dniu rowniez bedziesz sie zajmowala tym wszystkim. Bo tak masz.

                I plisss nie staraj sie mi tlumaczyc co sie stalo z ta impreza o ktorej pislam usilnie probujac uspokoic
                wlasne mysli, ze tak nie bedzie u Was bo nie w tym rzecz. Zwrocilam Ci uwage na to jak
                szczegolowow zaplanowane wesele potrafi oklapnac. Nie zaprzeczaj mi tylko przemysl to sobie
                realnie. Nie musisz tutaj sie tymi przemysleniami dzielic. PO prostu wez pod uwage to, ze zbytnie
                przywiazywanie uwage do detali zamiast to znaczenia dnia moze sie skonczyc wielka porazka i tym, ze
                goscie zapamietaja tyle tyle, ze bylo dretwo i sie zanudzili. I zadne motyki, fiolety, torty ciasteczkowe
                bufety tego nie zmienia.
    • zia86 [...] 03.09.10, 13:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • arwena84 [...] 03.09.10, 14:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 14:53
          Ale ja szukam podobnych do tych co pokazywałam. smile Do tych -
          klik Bo na te się zgodziliśmy oboje a dziewczyny powiedziały, że można takie same fajne
          dostać w Polsce więc szukam. smile
          • aneta-skarpeta Re: Obrączki 03.09.10, 15:54
            cartiera 100 razy ładniejsze

            ale i tak trzeba wszystko przymierzac, bo inaczej na dłoni wygląda

            poza tym co z zaręczynowym? to nijak do siebie nie pasuje, a miał byc komplet?
            • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 15:58
              No to same widzicie. wink A mówicie, że nie ma po co jechać bo w Polsce są takie same fajne.
              Kompletu już nie będzie. wink Znaczy trochę będzie.
              • asiu-la83 Re: Obrączki 03.09.10, 16:09
                Nie wiem jak jest w Krakowie, ale u mnie w miescie o wiele ladniejsze obraczki sa u tych zwyklych
                jubilerow, a nie w sieciowkach, wiec moze warto zajrzec i do takich malych zakladow.
                • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 16:12
                  U nas ładne obrączki z małych zakładów były tylko u Bielaka ale one były w innym stylu. smile
                  • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 16:13
                    Poza tym to też zależy co dla kogo znaczy ładne. smile My szukamy takich samych(lub bardzo podobnych)
                    tylko w Polsce. smile
                    • asiu-la83 [...] 03.09.10, 16:23
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 16:32
                        Dzięki, już oglądam. smile
                      • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 18:06
                        Asiu dzięki ale to zupełnie nie ten styl obrączek o który nam chodzi.
              • maddalena81 Re: Obrączki 03.09.10, 17:55
                A ja Ci mowie jedz gdzie masz jechac i kupuj obraczki za tyle kasy ile one
                kosztuja, jesli to obraczki Twoich marzen. Bo szukanie 'na wzor/podobnych/praiwe
                takich samych' moze nie dac rezultatu zadowalajacego.
                Na zdjeciu, ale powtarzam na zdjeciu, obraczki catiera wygladaja ladniej niz
                obraczki z Apartu. Ja przyznam, ze troche sie pogubilam, bo nie pamiatam
                wszytich szczegolow z Twojego watku... ale czy Wy te wymarzone obraczki
                wiedzieliscie 'na zywo'? Bo chyba powinniscie obejrzec i te wymarzone i
                ewentulane 'zamienniki', zeby podjac decyzje. A moze Cie spotkac jeszcze taka
                niespodzianaka, ze obraczki z Apartu zachwyca Cie bardziej jak juz przymierzysz.
                • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 18:06
                  Oczywiście, że przymierzymy na żywo, dlatego też jedziemy po nie a nie od razu sprowadzamy. smile
                • aneta-skarpeta Re: Obrączki 03.09.10, 18:06
                  apropos robienia na wzór to kiedys miałam pierscionek w stylu teg cartiera- 3 kolory, kanciasta, niby
                  obrączka z kamieniami

                  moja kuzynka chciała strasznie taki miec, a ja miałam go z turcji...wiec wziela mój i zaniosła do
                  jubilera. miał zrobic identyczny, jednak wiadomo, inne maszyny, drobne niuanse, niby był
                  faktycznie identyczny, ale nie był tak ładny jak mój
                  • zia86 Re: Obrączki 03.09.10, 18:11
                    Dlatego też uważam, że robienie na wzór nie ma sensu. Można się czymś inspirować ale nigdy np.
                    sukienka czy obrączki nie wyjdą identycznie.
      • ronalilly Re: Obrączki 03.09.10, 16:35
        Nie podobają mi się. To już wolę ser albo tą pierwszą z szafirami uncertain
    • zia86 Przegląd sukienek 03.09.10, 21:56
      Przejrzałam sobie strony z sukienkami. smile
      Na pierwszą suknie podobają mi się te(kolejność przypadkowa):

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/31.jpg

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/53.jpg

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/60.jpg

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/64.jpg

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/69.jpg

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/78.jpg

      https://i215.photobucket.com/albums/cc83/airunesguay/65.jpg

      https://www.rosaclara.es//object_uploads/producto/up_image3/117_eire_vestido-de-novia_rosaclara_2011.jpg

      https://www.rosaclara.es//object_uploads/producto/up_image1/123_eleanor_vestido-de-novia_rosaclara_2011.jpg

      https://www.rosaclara.es//object_uploads/producto/up_image1/139_elsa_vestido-de-novia_rosaclara_2011.jpg

      https://media.onsugar.com/files/2010/04/16/2/191/1913634/Vera_Wang_Bridal_S11_Look_10.preview.jpg

      farah-novias.com/blog/wp-content/uploads/2009/11/vera_wang_diana.jpg" border="0" alt="https://farah-novias.com/blog/farah-novias.com/blog/wp-content/uploads/2009/11/vera_wang_diana.jpg">

      https://photo.buyer100.com/pic/CAH/BR/SUZY/SUZY.jpg
      • zoselin1987 Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 22:16
        1,2,4,7 PIĘKNE!!!
        Mój numer jeden to 2 i 4! są przepiękne!!
        dostaniesz jak nie wybierzesz którejś z nich ;p
        • afortunada Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 22:23
          taaak, czwórka jest naprawdę przepiękna...
      • aneta-skarpeta Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 22:27
        najbardziej podoba mi sie 2 i 1, ale dla Ciebie widze 3 od dołu, ta napuszoną

        w tych ierszych mam wrazenie ze starsznie podkreślą Twoją szczupłość, przez przedłuzony stan

        ale trzeba by przymierzyc
      • amarantha Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 22:45
        5 koszmarna, góra jak od kostiumu kapielowego. 7 kanciasta, 10 i 11- straszne. Ujdzie 8, poza tym nic ciekawego, no, ale ja generalnie nie rozumiem fenomenu gipsowych gorsetów do bioder.
        • landora Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 09:34
          Też mi się 8 najbardziej podoba.
          Te modelki wyglądają fajnie w przedłużonych gorsetach, ale jednak mam nieodparte
          wrażenie, że ktoś im fotoszopem wyciąąąągaaaał nogi wink
          • zia86 Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 10:56
            To prawda. smile Albo modelki stoją na stołkach. Ale w sumie też bardzo niska nie jestem, plus obcasy
            zobaczymy. wink
            Poza tym mogę przymierzać i przymierzać. smile
      • next_exit Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 23:23
        a wg mnie jednak wcale nie musi byc tak zle z ta chudoscia przy takich
        sukienkach. W koncu modelka tez jest bardzo szczupla, takie fasony sa dla
        szczuplych / chudych. Lepiej jdnak byc za szczupla niz za gruba przy takich
        fasonach moim zdaniemsmile
        • next_exit Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 23:26
          i owszem, podkreslaja szczuplosc, ale te fasony maja ja podkreslac imhosmile Lepsza
          taka piekna nawet ksiezniczkowa sukienka od jp niz sukienka bachledy, bo do
          sukienki bachledy trzeba rzeczywiscie miec wiecej ciala zeby sie pieknie
          ukladala (patrz sama Alicja).
          • next_exit Re: Przegląd sukienek 03.09.10, 23:28
            Ja Cie widze w 1,2, 3,4
          • aneta-skarpeta Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 07:28
            to jest juz kwestia gustu czy warto podkreslac nadmierną chudość, moim zdaniem nie

            warto wybrac sukienke, w której jesteśmy jak najabrdziej kobiece, a nie jak najbardziej dziecięce, a
            Zia z tego co kiedys wklejała to w wielu sukienkach wyglądała jak przebrana dziewczynka, a
            wniektórych ślicznie
        • aneta-skarpeta Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 07:24
          oczywiscie, ze lepiej nie byc za grubą do takich sukienek, moze generalnie mi się nie podoba ta
          moda na wydłuzone gorsety, bo do tego trzeba byc wysokim, zeby nie było efektu krótkich nózek
          i zaburzenia proporcji, modelki są szczupłe, ale nie oszukujmy się...są wysokie i zdjęcia są mozno
          sfotoszopowane i mało naturalne
          • wioletku Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 11:56
            Z sukienek podobają mi się te bez wydłużonego gorsetu - te z wydłużonym takie
            "ortopedyczne" są dla mnie. Bardzo ładna jest przedostatnia z taką orientalną
            modelką.

            Co do obrączek - polecam wycieczkę do Warszawy i spacer Alejami Jerozolimskimi -
            kilkunastu jubilerów z naprawdę dużym wyborem. Te z Apartu nie podobają mi się w
            ogóle.

            Zia na czym w końcu stanęła koncepcja Save the Date?
            • zia86 Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 12:14
              Przejdziemy się w takim razie. smile
          • arwena84 Re: Przegląd sukienek 04.09.10, 22:11
            Zia jest i szczupła i wysoka.
    • zia86 Save the date 04.09.10, 12:16
      Stanęło na pudełeczku przewiązanym fuksjową wstążką, w środku szafirowy materiał a w nim
      magnesik(chyba kartka z kalendarza), płytka z naszym zdjęciem w kopercie z naszymi imionami i
      karteczka. Co myślicie?
      Powiedzcie co na takiej karteczkę mogłoby być?
      • afortunada Re: Save the date 04.09.10, 12:28
        ale po co karteczka?
        • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 12:32
          No ta główna karteczka, ta która jest członem save the date. smile Na niej jest napisane, że prosimy o
          zarezerwowanie daty i adres strony internetowej itd. Tylko nie wiem jak to ładnie ująć. smile
          • zoselin1987 Re: Save the date 04.09.10, 12:39
            zia,
            przeginasz.
            To już naprawdę nie można napisać ' Uprzejmie prosimy o zarezerwowanie daty <tu data> oraz o zapoznanie się z naszą stroną internetową, na której znajdziecie dodatkowe informacje dotyczące naszego ślubu' ?????????
            Co chcesz niby wymyślać???
            • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 12:45
              No o coś takiego mi chodziło. smile
            • afortunada Re: Save the date 04.09.10, 12:45
              o, zgadzam się z Zoselin smile (ja o magnesie napisałam tylko dlatego, że Zia
              pewnie nie da go sobie wybić z głowy, a i płytka być musi, no bo przecie trajler tongue_out)
              • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 12:48
                Magnesie. smile Ja przeczytałam margines. tongue_out
                No my będziemy mieć link do strony i hasło więc trochę więcej miejsca potrzeba.
          • afortunada Re: Save the date 04.09.10, 12:40
            eee, bez przesady. w sumie masz już 3 elementy:
            - magnes
            - CD
            - stronę internetową
            to po grzyba jeszcze karteczka? można to napisać na magnesie.
            • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 12:44
              Ale właśnie na marginesie czego? wink
              O to chodzi, że ta karteczka wyjaśnia, co, po co i dlaczego. Strona internetowa to nie element
              STD. wink Chodzi o prosty przekaz.

              https://decostudio.pl/images/images_extra/std5.JPG

              Tak jak tutaj, tylko, że nie mogę tak napisać, bo musimy napisać, że więcej informacji na stronie a
              równocześnie napisać, że to nie zaproszenie.
              • afortunada Re: Save the date 04.09.10, 12:55
                krótko mówiąc: "chcę tak jak tutaj, ale całkiem inaczej"
                tongue_out
                • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 12:56
                  Podobnie ale uwzględniając to, że musimy dodać jeszcze zdanie o stronie internetowej i zawartych w
                  nich informacjach. wink
                  • zoselin1987 Re: Save the date 04.09.10, 13:06
                    zia86 napisała:

                    > Podobnie ale uwzględniając to, że musimy dodać jeszcze zdanie o stronie interne
                    > towej i zawartych w
                    > nich informacjach. wink

                    skoro wiesz jak to po co pytasz???? Dziewczyny mają Ci podać propozycje tekstów? Zia, litości.
                    • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 13:09
                      No pytam co wy byście chciały przeczytać w takiej informacji i co nie spowodowałoby niedomówień
                      i zrozumienie co to jest STD i po co. smile Nie mogę zakładać, że absolutnie wszyscy goście podążają za
                      trendami ślubnymi. wink
                      • afortunada Re: Save the date 04.09.10, 13:21
                        > No pytam co wy byście chciały przeczytać w takiej informacji i co nie
                        spowodowałoby niedomówień i zrozumienie co to jest STD i po co. smile

                        szczerze mówiąc, jakbym dostała takie nie-wiadomo-co, nad czym musiałabym się
                        jeszcze zastanawiać, żeby zrozumieć co to jest, do czego służy i co mam z tym
                        zrobić, to bym pomyślała, że się przyszłej pannie młodej w d...ie poprzewracało.
                    • afortunada Re: Save the date 04.09.10, 13:11
                      > skoro wiesz jak to po co pytasz???? Dziewczyny mają Ci podać propozycje tekstów
                      > ? Zia, litości.

                      no właśnie - chociaż raz wymyśl coś sama, a nie wszystko zgapione z
                      zagranicznych serwisów albo wymyślone przez konsultantki czy forum uncertain a właśnie,
                      konsultantki nie mogą tekstu ułożyć? od czego są?
                      proponuję jeszcze zatrudnić wierszokletę.
                      • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 13:15
                        Oj dziewczyny ja mogę to wymyślić przecież raz dwa tylko myślałam, że wam też przyjemność sprawia
                        pomoc itd. Ja was pytam o wszystko bo myślałam, że to lubicie. smile
                        • skorek Re: Save the date 05.09.10, 00:54

                          zia86 napisała:

                          > Ja was pytam o wszystko bo myślałam, że to lubicie. smile


                          nie, piszemy z litości, bo uważamy, że nic sama nie potrafisz.

                          • zia86 Re: Save the date 05.09.10, 10:19
                            No to się nie zrozumieliśmy. Nie będę wam już takimi szczegółami głowy zawracać. smile
                            • maddalena81 Re: Save the date 05.09.10, 11:24
                              Zia, nie rob nam tego. Nam biedakom, ktorych umyslami zawladnelas i szukamy Ci
                              motylkow od rana do nocy... zart smile
                              A teraz serio. Jak ktos ma pisac z litosci niech nie pisze. Ja jakos nie
                              odpisujena pytanie dziewczyn 'wymyslcie mi tekst/wymyslcie mi piosenke', bo jak
                              nie mam akurat nic w glowie i pod reka to tez nie koniecznie mi sie chce. No,
                              ale jak widze zagadanienie w sprawie ktorego moge podrzucic komus cos ciekwaego
                              co rzucilo mi sie gdzies w oczy to czemu nie.
                              No chyba po to jest to forum, zeby zbierac pomysly i wymieniac doswiadczenia? I
                              nie ma tez obowiazku odpisywac na iles postow dziennie w tym na 3 posty Zia
                              (chyba, ze to jakis punkt w regulaminie ktorego nie doczytalam). Ktos chce pisac
                              to pisze, ktos nie chec to niech nawet watku nie czyta.
                              Mysle, ze sa osoby, ktorym podrzucanie pomyslow innym sprawia przyjemnosc.

                  • meg998 Re: Save the date 04.09.10, 15:08
                    Zia, czy nie potrafisz sklecić dwóch zdań w języku polskim. Gdyby to był
                    chiński, to rozumem, ale to ma być po polsku, w twoim języku ojczystym. W czym
                    problem? smile
                    • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 16:53
                      Już mówiłam, ja naprawdę wiele rzeczy potrafię ale wydawało mi się, że wam będzie milej jeśli będę się
                      do was zwracać o poradę, bo wtedy poczujecie się docenione za tą pracę którą wkładacie w pomoc. smile
              • joanka-r Re: Save the date 05.09.10, 12:08
                ''bo musimy napisać, że więcej informacji na stronie a
                równocześnie napisać, że to nie zaproszenie.''


                sama robisz idiotów ze swoich gości.....nawysyłasz im tych karteczek, magnesów, płyt a potem zdziwisz sie, ze sie ludzie pogubią.
                • maddalena81 Re: Save the date 05.09.10, 13:06
                  Teraz sie CZEPIAM joanka to co napisalas to przyklad niekonstruktywnej
                  krytyki, bo jak juz sie przyczepisc, ze rozwiazanie jest zle to moze by tak
                  zapropnowca lepsze, skoro juz sie wypowiadasz.
                  Zia, joanka ma troche racji, goscie moga sie pogubic.
                  Posluze sie przykladem tych znajomych, ktorych magnesiki Ci pokazalam. Ich
                  zaproszenie wygladalo tak, ze mialo po bokach 'dwa skrzydlka'. W sensie, ze nie
                  otwieralo sie jak zwykla zlonona na pol kartka, tylko rozkladalo na obie strony.
                  W zrodku bylo zaproszenie na slub wypisane. Ale to bylo 'na samym spodzie', ze
                  tak powiem. Bo po otwraciu zaproszenia znajowalas
                  1.karteczke (na czyms w rodzaju kalki technicznej kolorowej, czyli na czyms pol
                  przejrzystym) informacjami i, ze zamiast kwiatow datek na cele charytatwyne, ze
                  prosza o potwierdzenie udzialu w przyjeciu, ich namiary i link na ich strone.
                  2.karteczka z zaproszeniem na wesele lub karteczka z zaproszeniem na luzna
                  impreze poprawinowa lub obie
                  3.magnesiki
                  Zaprosznie bylo przewiazane wstazeczka, wiec te rzeczy nie wypadaly.
                  Nie bylo nadmiaru karteczek.
                  Chcesz fotke na maile ? Czy jakos sobie dasz rade wyobrazic.
                  Nie wiem czy zapraszasz gosci takich, ktorzy beda na slubie. Zalozmy ze tak.
                  Wiec drukujesz zaproszenia na slub. Wkladasz do srodka kartke z zaporszeniem na
                  wesele i poprawiny i jeszcze jedna kartke (moze byc wlasnie na polprzejrzystym
                  papierze, wygladac bedzie na co lzejszego) z informacjami technicznymi - prosba
                  o potwierdzenie obecnosci, wasze numery telefonow lub swiadkow numery jak oni
                  maja koordynowac liste obecnosci, info o prezentach, link do strony.

                  • joanka-r Re: Save the date 05.09.10, 15:17
                    mmddalena zia ma jeden problem, zbyt dużo rzeczy się jej podoba i nie moze zdecydować się na jedną konkretną. Od dziesiątek lat młodzi rozdają li tylko zaproszenia, bez STD, bez płyt z trailerem narzeczeńskim, i goście jakoś wiedzą o co biega i na slubu sie stawiają. Zia planuje rozesłać STD ale tak na prawdę połowa gości moze nie widzieć co to jest z czym to sie je i musi im dopisać, ze to nie zaproszenie, ze zaproszenie dopiero dośle. Jak dla mnie głupota, trzeba zrezygnować z przenoszenia amerykańskich zwyczajów na nasz'' mały rodzimy ogródek'', aby uniknąć takich sytuacji o ktorych pisze nam zia. Umiar jest dobry we wszystkim to dewiza , która powinna sie zia kierować. Zobaczycie jaka szopką za wielkie $$$ będzie ten ślub. Nie jeden brukowiec będzie o nim pisałtongue_out
                    • maddalena81 Re: Save the date 05.09.10, 15:32
                      Za duzo w tych watkach Zia i nie doczytalam sobie chyba, ze ona chce wysylac
                      kilka rzeczy osobno.
                      Zia, wiec moim zdaniem wysli swoj trailer slubny w jakiej juz tam fromie
                      chcesz, pen drive czy plytka, ale razem z zaproszeniem. Niech to nawet beda
                      pudelka, nie koperty, tak na pewno sie da magnesiki zapakowac, zeby sie plyta
                      czy pen drive nie rozmagnesowalu. Mysle, ze to tez zrobi wrazenie, ze cos jest
                      do zaproszenie dolaczone.
                      Przenoszenie tradycji z innych krajow i inspirowanie sie nimi nie jest zle same
                      w sobie. Gdybysmy nie zapozyczali tradycji, i trzemai sie niezmiennie naszych,
                      to wiekszosc z nas bralaby slub w stroju ludowym smile
                      Ja mysle, ze Zia wyklaruja sie jeszcze rozne pomysly i calosc bedzie fajna.
                      • zia86 Re: Save the date 05.09.10, 20:33
                        Zaproszenia będziemy rozdawać osobiście i będziemy robić to w marcu. smile A STD, tak samo jak trailer
                        jest zapowiedzią. smile
                  • joanka-r Re: Save the date 05.09.10, 15:20
                    Moi goście naście lat temu, dostali tylko zaproszenia ślubne, do tego ci z 2 konca Polski wysłane listem poleconym i dojechali, w tym dniu kiedy trzeba, nie zabłądzili, nie pomylili dat, terminów, kościoła. A Kierunkowskazów przed kosciołem też nie miałam ustawionych, do stolików zasiedli w lokalu bez bałaganu choć planu stołów i winietek nie było, obiad zjedli bez planu obiadu i bawili się do rana. Niesamowite.
                    • arwena84 Re: Save the date 05.09.10, 16:37
                      I to oznacza, że to jedyny patent na wesele?
      • maddalena81 Re: Save the date 04.09.10, 13:02
        O widze, ze Cie zainspirowaly te magnesy, ktore Ci wyslalam na zdjeciumsmile Mozesz
        mi napisac (ewentualnie na priv) gdzie je zamawiacie? Z gory dzieki.
        • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 13:07
          No bardzo. smile Śliczne były.
          Szukamy kogoś kto nam takie zrobi.
      • ronalilly Re: Save the date 04.09.10, 13:10
        A nie można tych informacji zamieścić po/przed trailerem? Chyba też po to go nagrywaliście, nie? uncertain
        • zia86 Re: Save the date 04.09.10, 13:13
          Nie można. smile Data będzie na końcu trailera, ale inne informacje zaburzą jego budowę.
    • maddalena81 propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 19:18
      po pierwsze to chyba juz za duzo czytam to forum. Po dugie na forum najbrdziej
      widoczne watki Zii (i najbardziej burzliwe). Wiec czasem widzi sie jakis
      szczegol i zarzmysli sie o forum slubnym. Bylam dzis na zakupach w centrum
      handlowym i na wystawie sklepu, zobaczylam posciel w motylki i od razu
      pomyslalam o Tobie. Ten wzorek po lewej, lepszego zdjecia nie udalo mi sie
      znalezc, bo na stroni Bassetti tej poscieli nie ma. Nie myslalas o poscieli w
      motylki na noc poslubna big_grin ??
      https://www.martexbiancheria.it/public/shop/prodotti/FARFALLE4--VARIANTE.jpg

      Zaczelam czytac wloskie forum slubne big_grin (juz z 10 razy pewnie pisalam, ze
      mieszkam we Wloszech). Tu zwyczaje sa troche inne i jeszcze nie zalapalam za
      bardzo co jest przyjetym zwyczajem, a co nowatorskm pomyslem Panstwa mlodych. W
      kazdym arzie znalazlam jeden pomysl, ktort moze by pasowal do Twojego bajkowego
      motylkowego slubu: banki mydlane puszcane przez gosci jak wychodzicie z kosciola.
      Juz Ci pisze jak to mozna zorganizowac, bo jedna dziewczyna opisywala to an
      forum. Kazdy gosc przed wejsciem do kosciola dostaje weeding bag, w ktorym jest
      ryz, platki kwiatow do rzcania i wlasnie pojemniczek z plynem do puszcania
      baniek. Na przykald taki.
      https://static.blogo.it/toysblog/bubblescake_01.jpg
      Tu
      sa chyab raczej opakowania na podziekowania niz weeding bag, ale
      sposobaly mi sie.
      Bedziesz miec kordyntorki, czy inne osoby do pomocy, to mialby kto rozdac
      gosciom 'ekwipunek'.
      • zia86 Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 19:21
        Nie wiem czy Andel's pozwoli zmienić sobie pościel ale rzeczywiście to fajny element taki z
        przymrużeniem oka. A swoją drogą pościel bardzo ładna.
        Myślałam o bankach ale będziemy mieć płatki róż w rożkach, nie wiem co lepsze prawdę mówiąc.
        • ronalilly Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 19:29
          Ja bym brała bańki. I mówię to bez cienia ironii. Chcecie mieć bajkowe wesele, to bańki się jak najbardziej nadają big_grin A Wasi znajomi na pewno nie będą mieli oporów przed takim czymś.
          Poza tym - czy będziecie mieć róże w dekoracjach kwiatowych? Bo jeśli nie, to wiesz - te rożki nie pasują do koncepcji wink
          • zia86 Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 19:35
            Na pewno gdzieś różę będą. smile Zastanowię się jeszcze nad tym ale pomysł z bańkami też jest fajny.
          • c2h5oh_i_ja Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 21:34
            Nie wiem, czy bańki mydlane to taki do końca fajny pomysł. Na jednym weselu, na którym byłam (ale
            to na weselu, nie przed kościołem) były takie bańki i rozwaliły pannie młodej fryzurę. Miała lekko
            podpięte kręcone włosy bez tony lakieru, trochę za dużo tych baniek w jej stronę poleciało, a że bańki
            są mokre to i fryzura ucierpiała.
            • e.milia Re: propozycje z przymrużeniem oka 13.09.10, 01:05
              Nie polecam baniek. Jeśli taka bańka spadnie na czyjąś sukienkę, to moze zrobic mokry zaciek.
      • gazeta_mi_placi Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 20:06
        >Bylam dzis na zakupach w centrum
        handlowym i na wystawie sklepu, zobaczylam posciel w motylki i od razu
        pomyslalam o Tobie.

        Ja też dziś byłam i zobaczyłam skarpetki z motylkiem.
        Też kurna pomyślałam o Zia,gdzie to się leczy? uncertain
        • maddalena81 Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 20:12
          Gazetko, moze na forum psychologia zalozymy watek. Ktos na pewno nam pomoze!
          • ronalilly Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 20:16
            O to ja się przyłączę, ostatnio w sklepie widziałam ceratę i jaśka w motyle. No wiadomo, o kim pomyślałam tongue_out
            • zia86 Re: propozycje z przymrużeniem oka 04.09.10, 20:18
              Ha! wink Tak naprawdę ten wątek to próba zawładnięcia waszymi umysłami. wink
    • gazeta_mi_placi Re: propozycje z przymrużeniem oka 05.09.10, 19:17
      W razie czego ja mogę robić za motyla,odpowiednie gabaryty mam i lipiec wolny smile
      • zia86 Re: propozycje z przymrużeniem oka 05.09.10, 20:10
        Ale my nie będziemy mieć aniołów. smile
        • wielorak Re: propozycje z przymrużeniem oka 05.09.10, 22:26

          chodziło mi o motyle- ludzi przebranych za motyle (tak jak te anioły)
          • zia86 Re: propozycje z przymrużeniem oka 05.09.10, 22:33
            A to się zastanawiamy nad czymś takim. smile Zobaczymy jeszcze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka