Dodaj do ulubionych

Zia86 wychodzi za mąż 8

    • z_plus_z Zia w "Gazecie" 17.03.11, 20:42
      Paula S.:
      Pyta pani, ile w tym ślubie jest nas. O, to bardzo dobre pytanie, bo mi ciągle zarzucają, że chcę jak dziecko rozpieszczone mieć wszystko i stąd ten cały stylistyczny miszmasz, a to zupełnie nie jest prawda. Nas to opisuje. To właśnie my jesteśmy w tej całej bajkowej scenerii. Cali my. Bo nasz ślub to właśnie taka nowoczesność i bajkowość w jednym.
      (...)
      Pani wie, że 12 tysięcy postów napisałam?



      Co za fake! Zia przenigdy nie napisała nawet 10 bajtów w podobnej, tak bardzo "gazetowej" zresztą, stylistyce...
      • johanka79 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 20:56
        nie sledze wątku od początku, ale przeczytałam dziś opowieść o Tobie w DF i mam pytanie dlaczego nie bierzesz ślubu jednostronnego jeśli Miko jest niewierzący i wszem i wobec to ogłaszasz? nawet w gazecie? to trochę bez sensu chyba, czy taki ślub jest ważny, jeśli jedna strona mówi wprost że nie wierzy?
        • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 20:58
          To jest decyzja narzeczonego i zapadnie dopiero po naukach.
          • joanka-r Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:02
            zia a nie boisz sie, ze Wam ksiądz nie udzieli ślubu? po co miko chodzi na nauki, skoro nie wierzy? przyznał sie do tego otwarcie.....
            • aretahebanowska Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:03
              Poglądy religijne - Kościół Niewidzialnego Różowego Jednorożca - to nie ja wymyśliłam. Czyli po naukach będzie wiedział, czy jednak chce przynależeć do KK?
              • z_plus_z Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:29
                > Poglądy religijne - Kościół Niewidzialnego Różowego Jednorożca

                I "drama queen" do tego. Dzięki czemu wiemy, że siedzenie do 4. nad ranem przy motylkach, w pełnym zrozumienia zaangażowaniu, to nie były wcale kłamstwa Zia. wink
                Nie tym razem, znaczy się. smile
            • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:04
              Dziewczyny to są skomplikowane sprawy, które każdy roztrząsa w swoim sumieniu. Wszystko już zostało powiedziane, jak przyjdzie czas narzeczony podejmie ostateczną decyzje.
            • violetlake Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:09
              ślub w KK można zawrzeć, jest to jak najbardziej możliwe, choć pewnie trudniejsze w praktyce, trzeba się, że tak powiem bardziej przed księdzem wykazać. Tylko zwykle się to robi gdy jedna osoba jest niewierząca, natomiast dla drugiej wiara jest bardzo ważnym elementem życia i sam sakrament małżeństwa jest dla niej kluczowy. Gdy jedno jest niewierzące, a drugie tak sobie to średnio to widzę.
          • anutek78 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:03
            No właśnie chciałam to samo pytanie zadać. I nadal nie rozumiem. Jak to po naukach, nawróci się nagle? (sorry za zgryźliwość, ale niektórych rzeczy nie zdzierżę po prostu)
            • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:06
              Tak dokładnie, żeby cokolwiek zdecydować trzeba znać wszystkie opcje. Naprawdę nic innego ode mnie nie usłyszycie, nie jest to moja decyzja a jak zostanie podjęta to Wam powiem.
            • spicy_orange Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:01
              > No właśnie chciałam to samo pytanie zadać. I nadal nie rozumiem. Jak to po nauk
              > ach, nawróci się nagle? (sorry za zgryźliwość, ale niektórych rzeczy nie zdzier
              > żę po prostu)


              a co, nie znasz takich przypadków? wink nie czytałaś w Piśmie Świętym o synu marnotrawnym, zbłąkanych owieczkach i innych takich, z których jasno wynika, że Pan z otwartymi ramionami wita każdego, nieważne jak długo był grzesznikiem i jak krótko przed śmiercią się nawrócił? To słabo z Tobą. Już nie wspomnę, że w Piśmie są też historie o tych co to zawsze byli z Panem i oburzają się na jego miłosierdzie i chętność z jaką Pan otwiera ramiona dla grzeszników. Oni też nie mogli zdzierżyć, że całe życie żyli przykładnie a tu przyłazi taki hulaka, co się nawrócił "na ostatni dzwonek" i Pan go traktuje z honorami-Pan ich za te myśli nie pogłaskał po główce-pamiętasz? Jeśli tak, to miej to nadal w pamięci jak nie możesz zdzierżyć. A jak nie pamiętasz, to polecam lekturę Pisma-mądre życiowe rzeczy można tam znaleźć, nie tylko jeśli się jest wierzącym wink
              • anutek78 Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 10:27
                Ty z mojego krótkiego postu wyciągnęłaś zbyt daleko idące wnioski - nie oburzam się na czyjekolwiek ewentualne nawrócenie - przeciwnie smile
                Tylko nie wydaje mi się, ze Zia to miała na myśli pisząc, że narzeczony podejmie decyzję po naukach, bo jego deklaracje są chyba jasne - nie wierzy. A decyzja, jak zrozumiałam, nie miała dotyczyć tego, czy wrócić "na łono Kościoła" (nie zauważyłam, żeby Zia wspominała o jakichś wątpliwościach czy wahaniach w tej kwestii), tylko czy wziąć ślub jednostronny. Nie bardzo wiem, co nauki przedmałżeńskie mogą w tej sytuacji zmienić (ale nie wykluczam, ze to się zdarza smile
                Aha, i nie jest ze mną słabo, nie lękaj się wink.
                • peryklejtos Re: nieważne w co się wierzy 29.03.11, 11:18
                  ważne, żeby ślub był z pompą smile
        • politycznie_niepoprawna Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:17
          I od nowa Polsko ludowa! Ludzie! dajcie już spokój z moherowym tematem, wałkowanym na tym forum miliony razy! Uwiera Was, ze narzeczony Zia niewierzący lub wierzący inaczej?! To w niedzielę pomódlcie się na sumie za jego nawrócenie, może pomoże, a gdyby nie, to znaczy, że mało gorliwie się modliliście...A Ty Zia, przestań się tłumaczyć z rzeczy, które są Wasza prywatną sprawą i g...innym do tego.
          • johanka79 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:30
            właśnie prywatna sprawą! jednak ona opowiada o tym w gazecie! wiec my mamy prawo komentować i tyle! gdyby zia86 chciała żeby to była prywatna sprawa to bym o tym nie mówiła wszędzie!
            • gazeta_mi_placi Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:16
              Cóż, takie jest życie celebrities...
      • violetlake Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:03
        > bo mi ciągle zarzucają, że chcę jak dziecko rozpieszczone mieć wszystko i stąd ten cały s
        > tylistyczny miszmasz, a to zupełnie nie jest prawda.

        Koń jaki jest, każdy widzi.
        To jaka jest prawda? skąd niby te miszmasze (bo są i były to każdy widzi jak na dłoni)? ze skromności i umiaru?
        • johanka79 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:17
          z drugiej strony będzie wam łatwo ten ślub unieważnić, wystarczy, że przedstawisz przed sądem kościelnym wasze wypowiedzi na forum i w gazeciesmile możesz później zaplanować kolejne weselesmile
          • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:20
            Bardzo dobrze nam życzysz jak widzę. wink
            • johanka79 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:31
              moje życzenie nie ma tu nic do rzeczy, pokazuje ci tylko ewentualne konsekwencje takiego obnoszenie się , może to skutkować nieważnością sakramentu i tyle.
              • politycznie_niepoprawna Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:36
                "może to skutkować nieważnością sakramentu i tyle"

                i co...? spędzi Ci to sen z powiek? smile
                • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:37
                  Dziewczyny proszę, tak ładnie było bez offtopów w poprzednim wątku. smile
                • johanka79 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:43
                  tak spać nie mogę
                • bell82 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:09
                  politycznie_niepoprawna napisała:

                  > "może to skutkować nieważnością sakramentu i tyle"
                  >
                  > i co...? spędzi Ci to sen z powiek? smile

                  chyba samej zainteresowanej powinno ;]
              • spicy_orange Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:07
                co z tego, że sakrament nie ważny, skoro ślub ważny (Zia bierze konkordatowy, więc brak wiary nie unieważni zawarcia związku małżeńskiego że tak powiem od cywilnej strony). Jak by tfu chcieli się rozstać, to unieważnienie kościelnej części nie załatwia sprawy-normalna procedura rozwodowa musi być przeprowadzona. Więc obnoszenie się aż tak wiele nie zmieni jak byś chciała.
                • johanka79 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:25
                  ale będzie mogła sobie zrobić nową szopkę w kościele, w końcu w urzędzie orszak nie prezentuje sie tak dobrze!
                  • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:28
                    Dziewczyny czy dla Was naprawdę istnieją tylko dwa miejsca w których można wziąć ślub?
                    • aretahebanowska Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:48
                      > Dziewczyny czy dla Was naprawdę istnieją tylko dwa miejsca w których można wzią
                      > ć ślub?

                      Udajesz, czy naprawdę nie kumasz o czym mowa?
                      A jeśli są inne miejsca, poza urzędem i kościołem, to trzeba było brać ślub np. w plenerze. Po co do tego kościoła się pchasz, skoro ani Tobie, ani N na tym specjalnie nie zależy.
                      • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 23:03
                        No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa, skoro jak już sama napisałaś można wziąć ślub, np. w plenerze, to jednak chyba musi istnieć jakiś inny powód tego, że chcemy wziąć ślub w kościele i nie jest nim oprawa.
                        Bardziej filmowo amerykańskie, jak to ktoś napisał jest jednak branie ślubu plenerowego. wink
                        • nutka07 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 23:08
                          zia86 napisała:

                          > No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa,

                          He he normalnie czeski film big_grin
                        • aretahebanowska Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 23:21
                          To Ty, jako specjalistka od organizacji ślubów, powinnaś wiedzieć, że o ślub poza urzędem generalnie jest trudno. W większości wypadków nadal urzędnicy niechętnie takich ślubów udzielają. Można to pewnie załatwić, jakoś, ale jest to najprawdopodobniej upierdliwe i jednak nie najłatwiejsze do zrobienia. Ksiądz poza kościołem chyba nie występuje. IMO gdyby Ci się udało to zrobiłabyś, bajkowo, w innym miejscu. Więc nie gadaj głupot. Robisz w kościele, bo efekt będzie większy niż w urzędzie, a gdzie indziej się nie da.
                          • zia86 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 23:54
                            Areta w mniejszych miastach być może, choć i tam to się zmienia. Ale w Krakowie bez problemu można załatwić ślub poza urzędem, np. Willa Delucjusza w której Magdalena brała ślub, ma w ofercie śluby cywilne plenerowe i w swoich wnętrzach. wink
                        • polamana-parasolka Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 09:15
                          -to jednak chyba musi istnieć jakiś inny p
                          > owód tego, że chcemy wziąć ślub w kościele i nie jest nim oprawa.

                          Niby jaki? Skoro nie wiara?? Robisz z siebie po porostu idiotke i tyle. A moze mamusia powiedziala, ze nie da na sukieneczke kilkunastu tys. jak nie bedzie slubu w kosciele co? Na poczatku wzbudzalas we mnie duzo sympatii, a teraz tylko niesmak.
                          • aneta-skarpeta Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 09:39
                            jasne, chodzi o glebokie przezycie religijne, mimo ze ceremonia bedzie skrocona i odbedzie sie bez mszysmile
                            • violetlake Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 10:27
                              Jeśli jest tak jak Zia oznajmiła całemu światu w DF teizm agnostyczny, czyli raczej w Boga wierzy, ale równie dobrze może go nie być... hm, jeśli Zia się chce nawrócić i szukać odpowiedzi, to może nie jest to najgorszy pomysł, chociaż hipokryzja aż kipi i może to być obrazą dla wielu, szczególnie do pary z kpiącym z Boga Mikołajem to już bardziej kontrowersyjne.
                              Generalnie ja jako osoba wierząca, nie czuje się zobligowana by wieszać na Zii psy za to że jednak chce w kościele, pozostaje nadzieja, że jednak powody w niej ukryte są głębsze niż wszystkim się wydaje.... Tak jak Zia mówi, to już sprawa jej sumienia.
                          • politycznie_niepoprawna Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 10:12
                            Połamana-parasolko, z całym szacunkiem do Twojej wiary, czy uważasz się za osobę mianowaną przez Pana Boga do sądu ostatecznego nad Zia86, na forum "Ślub i wesele"? Bo przy całej miłości jaką, w to nie śmiem wątpić, Pan Bóg Cię darzy, nie sadzę, aby także dał prawo, do "objeżdzania" Zia za jej poglądy a za tego typu zachowania, jakie prezentujesz, Pan Bóg właśnie Tobie, może pogrozić paluszkiem. Katolikowi nie godzi się tak zachowywać...Wiesz?
                            • polamana-parasolka Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 10:27
                              Skoro ktos klapie na prawo i lewo, ze jest niewierzacy, a mimo tego leci do oltarza to mam prawo wyrazic swoje "zdegustowanie".
                              • politycznie_niepoprawna Re: Zia w "Gazecie" 18.03.11, 10:48
                                Oczywiście, ze masz do tego prawo, więc zgodnie z tym co napisałaś, nie odbieraj innym prawa do życia po swojemu, jakkolwiek by Ci się ono nie podobało.
                                • little_dancer Politycznie_poprawna 18.03.11, 11:41
                                  politycznie_niepoprawna napisała:

                                  > Oczywiście, ze masz do tego prawo, więc zgodnie z tym co napisałaś, nie odbiera
                                  > j innym prawa do życia po swojemu, jakkolwiek by Ci się ono nie podobało.

                                  "Grzesznych upominac" jest uczynkiem milosiernym wzgledem duszy (katechizm religii katolickiej sie klania). Wiara katolicka naklada na wiernych obowiazek upominania, jesli widza, ze ktos popelnia, lub ma zamiar popelnic, grzech - w tym wypadku przyjmowanie sakramentu swietokradczo.
                                  • politycznie_niepoprawna Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 11:57
                                    "Grzesznych upominac" jest uczynkiem milosiernym wzgledem duszy (katechizm reli
                                    > gii katolickiej sie klania). Wiara katolicka naklada na wiernych obowiazek upo
                                    > minania, jesli widza, ze ktos popelnia, lub ma zamiar popelnic, grzech - w tym
                                    > wypadku przyjmowanie sakramentu swietokradczo."

                                    1.OMG! (+ mój wyraz twarzy - szeroko otwarte oczy, lekki uśmiech, kręcenie głową z niedowierzania)
                                    2.To może weź chłostę i ją (ich) wychłostaj, grzeszników okrutnych!
                                    3. Przez takich jak Ty i Tobie podobne myslenie, mamy groźbę terroryzmu na świecie na tle religijnym.
                                    4. Święta wojna na forum ślubnym. Cudnie smile
                                  • spicy_orange Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 12:47
                                    te "przepisy" to wymysł samozwańczych sług Bożych-nie omieszkają oni co i rusz coś w tych przepisach grzebać i zmieniać (patrz dzieci nieochrzczone idące przez setki lat do piekła a teraz nagle bam i już idą gdzie indziej big_grin to samo z przepisami dotyczącymi hucznych zabaw i wesel w okresie przed Bożym Narodzeniem-teraz nagle trzeba się radować i żadnych postów nie ma obowiązku przestrzegać). Więc z tym upominaniem grzesznych też różnie może być za parę lat big_grin poza tym kto ci dał prawo oceny kto jest grzesznym a kto nie? Pycha też jest grzechem pamiętaj wink
                    • z_plus_z Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 22:50
                      > Dziewczyny czy dla Was naprawdę istnieją tylko dwa miejsca w których można wzią
                      > ć ślub?


                      Istnieje wiele takich miejsc. Ale cóż poradzić, skoro najbardziej "amerykańsko-filmowy" jest kościół? Z orszakiem, panną młoda prowadzoną przez ojca, z bukietami kwiatów w ławach, z organami, chórkami anielskimi, dziećmi sypiącymi kwiatami...?

                      W USC zrobić taki "plan filmowy" nie byłoby łatwo, nie czarujmy się.
      • nutka07 Re: Zia w "Gazecie" 17.03.11, 21:52
        z_plus_z napisał:

        > Co za fake! Zia przenigdy nie napisała nawet 10 bajtów w podobnej, tak bardzo "
        > gazetowej" zresztą, stylistyce...

        Tez zwrocilam na to uwage.
    • zia86 Zdecydowaliśmy 17.03.11, 22:12
      Ok, zdecydowaliśmy w końcu. smile
      Okładki zostają takie jak są w tej rundzie czyli takie jak na stronie 7, wnętrze zaproszenia to opcja 3(str 14-15), z tymi niebieskimi krawędziami. Ta czcionka też wydała nam się najlepszym kompromisem między czytelnością a "zawijasami". I koperta nr 1, różowa z motylkiem. smile
      • polamana-parasolka Ten slub koscielny to kpina 17.03.11, 22:20
        Nie jestem zadnych moherem, ale dla mnie ten slub koscielny to czysta kpina i mam nadzieje, ze ksiądz udzielający tego ślubu też czyta wyborcza i przeczyta o Zii i nie udzieli im tego ślubu. Wiem, że wiekszość katolików nie przestrzega wszystkich zasad KK, ale litości jak można być az takim hipokrytą i przed zgromadzonymi ludźmi i oltarzem po prostu KŁAMAĆ w żywe oczy. Przecież tych 2 nie wierzy. Dla mnie totatlny kosmos. ZIa obrazacie wszystkich ludzi, którzy wierzą w Boga i kpicie z wiary i z Boga i z KK.
      • mariolkawalczywkisielu Re: Zdecydowaliśmy 17.03.11, 22:21
        Zia, ja też proszę o kolejną turę od Cecismile

        SoSweetProject zrobiło mini wersję smoczego tortu Pana Młodego:

        https://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/188907_184837638227556_101716086539712_487303_5801643_n.jpg

        wink

        -
        • zia86 Re: Zdecydowaliśmy 17.03.11, 22:26
          Bardzo ładny, choć taki bardziej chiński. smile
        • arwena84 Re: Zdecydowaliśmy 17.03.11, 23:17
          Też poproszę. :]
      • chocoladette Re: Zdecydowaliśmy 17.03.11, 23:25
        Ja nie wybrałabym niebieskiej wersji, szara jest piękna, stonowana, akurat do wyrazistej koperty. Ale za to strona z samym tekstem bardzo fajnasmile Tylko zwróćcie uwagę, że brakuje "w" przed "Kościele...." nie wiem czy to ostateczna wersja tekstu.
        • zia86 Re: Zdecydowaliśmy 17.03.11, 23:55
          Tak, zwróciłam na to uwagę. smile Mówimy teraz o kopercie czy o zaproszeniach? Bo w zaproszeniach jest wersja tylko niebiesko szara i cała niebieska. smile
          • chocoladette Re: Zdecydowaliśmy 18.03.11, 15:45
            Myślałam, że jest wersja zaproszenia cała szara, chyba nieuważnie oglądałam wink szkoda, że nie ma, dla mnie byłaby najlepsza. A koperty koniecznie różowe wink
            • zia86 Re: Zdecydowaliśmy 18.03.11, 15:56
              Nie ma takiej, ponieważ szary to nie do końca nasz kolor przewodni. smile Koperty będą różowe z motylkiem, nie chcemy większej grafiki. Będą wyglądać mniej więcej jak te - klik
      • bourlesque Re: Zdecydowaliśmy 17.03.11, 23:38
        no i pięknie smile
    • mariolkawalczywkisielu Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 12:10
      super, że tak między sobą piszecie, ale kontynuujcie na privie
    • zia86 Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 12:21
      Dziewczyny o ile mnie wzrok nie myli, to to forum dalej nazywa się Ślub i wesele a nie Religia, dlatego też nie róbmy niepotrzebnych dyskusji, które już były. Nigdzie nie napisałam, że jestem niewierząca, dlatego też ślub nie może być grzechem. Jednak ponieważ mamy pewne wątpliwości, to tak jak pisałam po naukach podejmiemy ostateczną decyzje, może wstrzymajcie się z tą świętą wojną do tego czasu? Jeśli ktoś chce wrócić do spraw technicznych to zapraszam, a jak nie to zapraszam na priv. smile
    • aneta-skarpeta Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 12:27
      ja sama katoliczką jestem jedynie z domu, jednak prawda jest taka, że Zia moze miec spore problemy z wzięciem slubu koscielnego, jesli zainteresowany ksiadz pozna prawdziwe poglądy pary, a gł. Miko

      bo dla nas to nie ma najmniejszego znaczenia jak i w co wierzą, jednak dla kleryków i owszem- ma. dodatkowo ktos moze wniesc sprzeciw- ma chyba na to czas przed ceremonią?

      wystarczy trafic na wyjątkowo zlosliwą lub zafiksowaną katolicko osobę

      co innego, jakby ta więdze ukryli głęboko przed światem- to trudno by bylo sie domyslacsmile

      a w obecniej sytuacji jedynym bezpiecznym wyjsciem jest slub jednostronny- zeby sie przed samy slubem nie okazalo, ze ktos anonimowo wyslal DF ksiedzu proboszczowi wink- ja sie tylko zastanawiam nad czym sie tutaj ma Miko zastanawiac
      • bell82 Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 12:56
        i widzisz Zia i po co ci byl jeszcze jakis bzdurny artykuł w gazecie, jeszcze ci mało po tych wszystkich perypetiach na roznych forach??? ludzie sa złośliwi a teraz maja jeszcze podkładke, zeby pokrzyzowac plany slubu koscielnego..
        • ofelia1982 Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 15:55
          bell, może ludzie nie są złośliwi tylko czują się obrażani w ten sposób..?
      • chomiczkami Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 15:59
        Akurat o księdza bym się bała, da ten ślub tak czy tak - to znajomy kapłan i nie będzie robić problemów. Ale że ktoś złośliwy może np. pójść do proboszcza, w to umiem uwierzyć.
        • kati_p Re: Politycznie_poprawna 18.03.11, 18:52
          W końcu od czego są zapowiedzi wink
    • niebieski_lisek Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 18.03.11, 19:15
      Zia, w innym wątku przeczytałam, że zrezygnowałaś z poprawin? Naprawdę? Dlaczego?
    • zia86 Winietki 18.03.11, 19:21
      Wczoraj dostaliśmy też projekt winietek, są w trzech kolorach, nie wiem które wybrać? Wszystkie mi się strasznie podobają. Zapytałam naszej florystki, powiedziała, że jej najbardziej podobają się jasne srebrne z tym niebieskim tuszem ale kwiaty można dopasować do każdego koloru. smile Ja bardziej myślę nad niebieskimi i różowymi kwiatami(prościej zrobić niebieską poligrafie niż znaleźć niebieskie kwiaty), jedna z forumek na privie doradziła mi też pomieszanie kolorystyczne w zależności od płci. Co Wy o tym sądzicie?

      1.
      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0311/wn5et25f30b.png

      2.
      https://images8.fotosik.pl/1474/d6eeec1500fedac4.png

      3.
      https://images8.fotosik.pl/1474/6630c322523156ab.png
      • lvivianka Re: Winietki 18.03.11, 19:41
        bardzo ladne te winietki, ale niestety nie umiem poradzic, jaki kolor wybrac smile
      • ronalilly Re: Winietki 18.03.11, 19:46
        Ładne winietki wink
        Wybrałabym białe z granatowym drukiem. A serwetki będą jakiego koloru?
        • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 19:50
          Serwetki będą białe z naszym wyhaftowanym monogramem.
          Właśnie te winietki nie są białe tylko srebrne.
        • ronalilly Re: Winietki 18.03.11, 19:52
          Obejrzałam projekty - wybrałabym ten z szarym środkiem, bez widocznej obwoluty. Granatowy jakiś taki pstrokaty się wydaje.
          Koperta biała/szara. Wszystkie wzory na kopertach są ładne więc tutaj nie pomogę wink
          • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 19:56
            Czyli którą wersje? smile Tam na dole są numerki z nr wersji, one się różnią m.in. też czcionkami. smile
      • kobieta.z.pasja Re: Winietki 18.03.11, 20:07
        Ja bym pomieszała kolory - w zależności od płci. Różowe dla pań, niebieskie dla panów. A żeby użyć też tych pięknych srebrnych - przeznaczyłabym je dla dzieci smile
        Jak te winietki będą wyeksponowane na stole? Złożone i postawione bokiem, żeby było widać skrzydło z imieniem i nazwiskiem?
        • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 20:08
          No właśnie dzieci to my nie mamy.
          Winietki będą ustawione na kieliszkach. smile
          • kobieta.z.pasja Re: Winietki 18.03.11, 20:13
            No to srebrne dla Was, świadków czy rodziców, żeby wyróżnić z tłumu smile
            • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 20:17
              A to fajny pomysł. smile Tylko nie wiem czy Ceci może zrobić trzy kolory.
              • mariolkawalczywkisielu Re: Winietki 18.03.11, 20:21
                jestem za srebrnymi winietkami
                gdzie w plenerze? ogród Muzeum Archeologicznego jest świetny

                -
                • madziorek889 Re: Winietki 18.03.11, 20:23
                  ja też jestem za srebrnymi są najładniejsze
              • kobieta.z.pasja Re: Winietki 18.03.11, 20:26
                eee dla Ceci nie ma rzeczy niemożliwych wink
                • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 20:29
                  To prawda, pytanie tylko za ile. wink
        • semihora Re: Winietki 18.03.11, 20:37
          > Ja bym pomieszała kolory - w zależności od płci. Różowe dla pań, niebieskie dla
          > panów.

          Bardzo oryginalne tongue_out

          Zia, nie żartujesz z tym ślubem kościelnym? A może to tak dla zmyłki, żeby złośliwe małpki nie rozwaliły ceremonii? wink
          • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 20:39
            Kto wie, wszak jestem tylko podstawionym awatarem. wink
          • kobieta.z.pasja Re: Winietki 18.03.11, 20:58
            Zamiast szydzić z innych wymyśl coś oryginalnego mądralo.
            Dużo wniosłaś do dyskusji.
            • semihora Re: Winietki 18.03.11, 21:09
              Ale wrażliwa. Emotkę widziała?

              Zia, zróżnicuj winietki ze względu na płeć, ale może nie tak do bólu stereotypowo.
              • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 21:11
                Ale jak na odwrót? wink Nie wiem czy mężczyźni byliby zadowoleni z otrzymania różowych winietek. smile
                • bourlesque Re: Winietki 18.03.11, 21:17
                  to może różowe winietki dla kobiet, niebieskie dla facetów pozawieszane tak na przemian. raz różowa raz niebieska. ładnie by to wyglądało.
                  • zia86 Re: Winietki 18.03.11, 21:19
                    No właśnie o czymś takim myślałam, bo wiadomo, że goście będą siedzieć kobieta-mężczyzna-kobieta itd.
                    • kati_p Re: Winietki 18.03.11, 21:25
                      A może niebieska na zmianę ze srebrną? Nie będzie takiego oczopląsu smile
                    • kobieta.z.pasja Re: Winietki 19.03.11, 07:50
                      Albo jeśli nie chcesz stereotypowo (róż kobiety, niebieski mężczyźni), to możesz pary potraktować kolorystycznie. Para różowa, para niebieska, para różowa itd....
              • kobieta.z.pasja Re: Winietki 18.03.11, 21:13
                semihora napisała:

                > Ale wrażliwa.

                Na debilne komentarze zawsze.

      • gazeta_mi_placi Re: Winietki 18.03.11, 20:46
        Mi najbardziej podobają mi się dwie pierwsze.
      • arwena84 Re: Winietki 19.03.11, 00:20
        Mnie się najbardziej podobają granatowe.

        Dziękuję za podesłanie projektów zaproszeń. Tu też te z granatem są wg mnie najładniejsze. smile
    • zia86 Ślub 18.03.11, 19:54
      Po Waszej burzliwej dyskusji, też mieliśmy dyskusje(mniej burzliwą wink) i zdecydowaliśmy nie brać w tym momencie ślubu kościelnego. Rozmawialiśmy z naszymi rodzicami oraz znajomym księdzem i stwierdziliśmy, że mamy zbyt dużo wątpliwości jak na tą chwilę i nie do końca z każdym stwierdzeniem padającym podczas ceremonii moglibyśmy się w pełni zgodzić. Być może kiedyś przyjdzie taki czas, że weźmiemy ślub jednostronny, bądź pełen w KK, ponieważ ja nadal nie mogę stwierdzić, że jestem niewierząca, ale na razie zdecydowaliśmy się na ślub cywilny w plenerze. smile
      • z_plus_z Re: Ślub 18.03.11, 19:58
        To masakra jest jakaś...

        Zdążysz przeorganizować teraz florystki i konsultantki? A może po prostu to kolejne, po poprawinach, cięcie kosztów?
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:05
          Ciecie kosztów? Nie rozumiem, ślub cywilny w plenerze czy w jakimś ładnym miejscu kosztuje tyle samo co ślub kościelny. Przecież wraz z nazwą nie zmienia się nagle oprawa muzyczna, dekoracje itd. a nawet podejrzewam, że parę kosztów nam dojdzie.
      • aneta-skarpeta Re: Ślub 18.03.11, 20:00
        ooooooooo

        a co z tekstem zaproszen ceci?

        jak podasz im teraz miejsce, godzine? przeciez ustalenie pleneru trwa

        nie rozumiem- 3 lata przygotowan i 4 m-ce przed slubem uznajecie NAGLE ze lepiej jednak nie w kosciele?
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:02
          Tak, Wasza dyskusja po prostu pozwoliła nam jeszcze raz przedyskutować to wszystko na spokojnie i zdecydowaliśmy, że takie rozwiązanie będzie najlepsze. Nie mamy żadnego problemu z przeorganizowaniem wszystkiego. smile
          • marina111 Re: Ślub 18.03.11, 23:33
            Słusznie! Gratuluje! Wreszcie troche rozsądku. Po tym co widziałam w gazecie byłam w szoku i bulwersowało mnie to ze chcecie brac slub w kosciele. Skoro jednak się rozmysliłas to musze Cie pochwalić za zachowanie szacunku do tego co swiete
        • z_plus_z Re: Ślub 18.03.11, 20:03
          > jak podasz im teraz miejsce, godzine? przeciez ustalenie pleneru trwa

          Do tego zmienią się umowy z fotografami, "florystką", skrzypaczką (czy kto tam gra), chórkiem, organistą? Prawdopodobnie żadna z tych spraw nie była załatwiona, stąd taka łatwość zmiany planów. Tak jest, Paula?

          Wszystko zmierza coraz wyraźniej do całkowitego odwołania tej imprezy.
          • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:07
            Ale gdzie ty widzisz problem? Myślisz, że fotograf zrobi więcej/mniej/inne zdjęcia w zależności od tego w jakim miejscu odbywa się ślub? Dekoracji nie zmienimy, skrzypaczka i chór również będzie.
            Rozumiem, że zmiana rodzaju ślubu ujmuje jakoś jego randze według ciebie? No i komu tutaj zależy na oprawie? wink
            • z_plus_z Re: Ślub 18.03.11, 20:15
              > Ale gdzie ty widzisz problem? Myślisz, że fotograf zrobi więcej/mniej/inne zdję
              > cia w zależności od tego w jakim miejscu odbywa się ślub?

              Może tak być, bo czemu nie? Umówiłaś się na konkretne miejsce i czas, nagle je zmieniasz - to dobra podstawka do zmiany umowy (w tym renegocjacji stawek). W mojej branży każda zmiana specyfikacji przedmiotu umowy powoduje renegocjację cen.

              A transport z kościoła do Andelsa? Nie był załatwiony - to już jasne - bo w tym temacie "trochę" się by jednak pozmieniało... Nie zaprzeczysz.


              > Rozumiem, że zmiana rodzaju ślubu ujmuje jakoś jego randze według ciebie?

              Nigdzie tak nawet nie sugerowałam.
              • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:17
                No nie wiem, wydaje mi się, że nie. Przecież czas, ilość zdjęć a nawet czas trwania ceremonii się nie zmieni. Auta ślubne mamy wynajęte akurat na cały dzień, bez limitu kilometrów, więc nie ma żadnego problemu. smile
          • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:34
            DOKLADNIE
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:12
          Myślę, że przed następną rundą projektową będziemy już znali miejsce, bo godzina się nie zmieni. smile
      • agata_abbott Re: Ślub 18.03.11, 20:14
        Dojrzała decyzja, gratuluję! Szkoda, że dopiero teraz przyszło Wam przedyskutować tę kwestię (tego typu sprawy należy mieć dogadane jeszcze przed przyjęciem pierścionka), ale lepiej późno niż wcale! smile
        A z organizacją ślubu w innym miejscu nie powinno być problemu. Szkoda tylko, że o ślubie w plenerze nie wiedziałaś już na etapie wyboru sali weselnej, ale mówi się trudnosmile Pozdrawiam!
        • aneta-skarpeta Re: Ślub 18.03.11, 20:17
          z plenerem jest problem z powodu pogody, niestetyuncertain

          zawsze jest ryzyko, że w lipcu wcale nie będzie ładnie

          moze w andelsie?
          • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:19
            Dlatego też szukamy miejsca z ładnym ogrodem ale też i salą odpowiednią. smile Miko sugeruje ogród botaniczny, widziałam, że jest tam jakiś budynek ale nie wiem czy można tam zrobić.
            • kati_p Re: Ślub 18.03.11, 20:25
              No to masz wreszcie zadanie dla Pań konsultantek smile
              Decyzja o rezygnacji z kościelnego ślubu bardzo mnie zdziwiła (co za zwrot akcji!), choć pewnie jest słuszna. Duża odwaga- gratuluję.
              Piękne ogrody są w Muzeum Archeologicznym!!! Tam się nawet robi całe wesela plenerowe.
              Inny pomysł jaki wpada mi do głowy to ślub na Kopcu Kościuszki, lub innym "widokowym" miejscu. Fajny ogród jest też przy muzeum Mehoffera na Krupniczej (florystka by miała blisko) wink
              • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:28
                Dzięki, zaraz będę przeglądać. smile
                • kati_p Re: Ślub 18.03.11, 20:31
                  pl.wikipedia.org/wiki/Ogrody_w_Krakowie big_grin
              • nowel1 Re: Ślub 18.03.11, 20:37
                No, to tłumaczy fakt, że kościół na stronie ślubnej mieści się w niewłaściwym miejscu.
              • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:40
                ahahahahaha ogrod archeologiczny rezerwuje sie na wesela a nie 15 minutowe slubiki, i to na rok do przodu za koszt 3 razy wyzszy niz ten bezguściarski Andels
                o Mehoferze zapomnij, Kopiec pewnie tak
                • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:50
                  ten kto bierze slub cywilny wiec, ze trzeba zlozyc odpowiednie dokumenty oczywiscie odpowiednio wczesniej, chyba 3 m-ce, wcale nie jest powiedziane, ze pan/pani z urzadu bedzie mial/a czas 11 lipca - to termin letni, pewnie mocno oblegany, a tu jeszcze plenerowy do tego, gdzies trzeba isc, inne sa formalnosci itp.
                  no ale coz od czegos ma sie DWÓR, niech dwor pracuje. niech dziala i spelnia marzenia.

                  a jak nic sie nie odbędzie no chyba że ew przysięga na łące z pierścionkiem z trawy, tez bedzie pięknie, cale chmary motyli....

                  • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:52
                    acha, jeszcze jedna refleksja, czy jesli forum sie uprze i przeprowadzi powazna dyskusje na temat ot na przyklad narzeczonego, ze jest nie taki, tez z niego zrezygnujesz?
                    czy ty nie masz swojego rozumu, cytujac nasze babcie... ?
                    • semihora Re: Ślub 19.03.11, 12:13
                      monikapers napisał:

                      > aha, jeszcze jedna refleksja, czy jesli forum sie uprze i przeprowadzi powazna
                      > dyskusje na temat ot na przyklad narzeczonego, ze jest nie taki, tez z niego z
                      > rezygnujesz?
                      > czy ty nie masz swojego rozumu, cytujac nasze babcie... ?


                      Właśnie to mnie najbardziej rozwala. Forum powie, Zia zrobi. Ja bym się trzymała swoich ustaleń, a przekupki niech gadają. Każdy z nas ma swoje życie, swoje sumienie i wolną wolę, więc sam decyduje o tym, co robi. Inni mogą nosem pokręcić, opinię wyrazić i tyle.
                      • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:22
                        Nie przesadzajcie dziewczyny, ile było rzeczy, które za nic w świecie mi nie możecie z głowy wybić. wink
                        • semihora Re: Ślub 19.03.11, 12:57
                          zia86 napisała:

                          > Nie przesadzajcie dziewczyny, ile było rzeczy, które za nic w świecie mi nie mo
                          > żecie z głowy wybić. wink

                          Na przykład motyle albo tort pana młodego wink To jest dopiero waga ciężka! big_grin
                    • violetlake Re: Ślub 19.03.11, 12:18
                      też i przez moją myśl taka refleksja przemknęła wink
                      zaraz obok tej, czy ktoś, kto tak niepoważnie i nieodpowiedzialnie podchodzi do życia jest wogóle gotowy na małżeństwo...
                  • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 14:06
                    > ten kto bierze slub cywilny wiec, ze trzeba zlozyc odpowiednie dokumenty oczywi
                    > scie odpowiednio wczesniej, chyba 3 m-ce, wcale nie jest powiedziane, ze pan/pa
                    > ni z urzadu bedzie mial/a czas 11 lipca - to termin letni, pewnie mocno oblegan
                    > y, a tu jeszcze plenerowy do tego, gdzies trzeba iść, inne sa formalnosci itp.
                    Ona tego nie wie, bo przecież nie interesowała się takimi drobiazgami. Nie słyszałam, żeby załatwiała sprawę dokumentów, a przecież zostały już 3 mies.. Takie dokumenty przecież w USC musi złożyć zawsze, bo inaczej nie zarejestrują. Chyba, że nie o rejestrację i skutki prawne zawarcia małżeństwa chodzi, a o ZWYCIĘSTWO MIŁOŚCI. Wtedy sam humanistyczny może sobie zafundować w toalecie dworcowej. Generalnie to już ręce i majtki opadają ,jak się to czyta.
                    • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 14:09
                      Wszystko wiem, pisałam dokładnie, że panie konsultantki wysłały nam listę dokumentów i rzeczy do załatwienia, z USC wydaje się dokument o braku przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa, który ma ważność właśnie 3 miesiące, a nam do ślubu zostały 3 miesiące i 3 tygodnie. wink
                    • zdzisnadzis Re: Ślub 19.03.11, 16:28
                      ja napisze tylko tyle - kolezanka na swoj slub cywilny ktory odbedzie sie na poczaku sierpnia tego roku, w miescie polowe mniejszym niz Kraków, musiala leciec z dokumentami juz dobry miesiac temu i tak ledwo zalapala sie na dzien na ktory zaklepala sobie restauracje, bo sama nie zdawala sobie sprawy, ze jest takie obłozenie, dla niej na szczescie skonczylo sie dobrze..na miejscu Zia bym chyba tak spokojnie nie spała, skoro uwazasz ze od tak czeka na ciebie ta data i ta godzina, chyba ze w parku miejskim
                  • hankahsz Re: Ślub 19.03.11, 14:32
                    Podczytuję do wielu miesięcy, w sumie odzywam się chyba pierwszy raz... Takie rzeczy się podziały tutaj, że bym pewnie żałowała, że nic nie mówię wink

                    Koleżanka w zeszłym roku chciała brać ślub cywilny w Willi Decjusza (jedno z chyba dwóch miejsc w Krakowie, poza Dworkiem Białoprądnickim, gdzie można bez problemu) - wyglądało to tak, że zapisy organizowane były jednego konkretnego dnia w lutym, w ten sam dzień poszły wszystkie terminy, koleżanka dostała na wybraną datę sierpniową, ale dopiero na godzinę 18.30.
                    Podejrzewam, że jeśli plener wiąże się z wyjazdem urzędnika gdzieś dalej (w Willi jest chyba tak, że w określone soboty urzędnik po prostu tam siedzi i udziela pod rząd iluś ślubów), to na pewno trzeba to dużo, dużo wcześniej załatwiać, bo i może być problem z terminem i z samą chęcią urzędnika. Szczególnie w takiej sytuacji, jak Zia, kiedy wiele rzeczy jest już gotowych na 9 lipca i nie ma żadnej elastyczności...

                    Po przeczytaniu i forum i tego artykułu zaczęłam się zastanawiać: po pierwsze - skąd autorka artykułu wie, że jedna z forumek pełni potrójną rolę (podejrzewam, że jakby wysłała maile z pytaniami do najbardziej aktywnych osób, to by się pewnie ktoś pochwalił); a po drugie - coraz bardziej mnie przekonuje myśl, że to może sama Zia pełni tę potrójną rolę - Zia jako taka i sama siebie (pod innymi nickami) raz chwali, a raz krytykuje....no i wtedy wyjaśniłoby się, skąd autorka artykułu pomysł o potrójnej forumce wzięła....
                    Pozdrawiam smile
                    • blue.bluebell Re: Ślub 19.03.11, 15:12
                      Autorka artykułu ma (jako pracownik redakcji) pewnie dostęp do IP i być może ta "potrójna" forumka pisze pod trzema nickami z jednego niedynamicznego adresu smile

            • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:36
              HAHAHAHAHAHAHA dzieciaki z prowincji..... slub w ogrodzie botanicznym! Bo Miko agnostyk tak sobie wydumal w wolnej od nicnierobienia chwili
              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:23
                Co ci się w ogrodzie botanicznym nie podoba? Moja mama go uwielbia, uczyła się tam zawsze do egzaminów na studiach. smile
                • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 12:38
                  ty jak zwykle nie na temat
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:22
          Dyskutowaliśmy ją kilkukrotne. smile
      • bourlesque Re: Ślub 18.03.11, 20:16
        duża zmiana. śmiałe posunięcie. a gdzie dokładnie w plenerze?
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:20
          Zobaczymy. smile Tak jak pisałam Miko chciałby w ogrodzie botanicznym, bardzo zresztą pasowałby do naszego klimatu tego dnia ale ja bym wolała coś z salą.
          • bourlesque Re: Ślub 18.03.11, 20:22
            O_O ale z salą na wesele?
            • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:22
              Nie, z salą w której można by było wziąć ślub w razie niepogody. smile
          • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 20:54
            Krakowski ogród botaniczny jest piękny.
      • aretahebanowska Re: Ślub 18.03.11, 20:22
        Nie wiem co Ty kombinujesz, ale to już robi się żenujące. I nie o to chodzi, że w sumie powinniście brać cywilny (bo tak właśnie powinno być). Ale w tym momencie, jak dla mnie straciłaś resztki wiarygodności. Ty naprawdę jesteś podstawiona, bo aż nie chce mi się wierzyć, że takie pustaki (przepraszam, ale muszę) istnieją. Przez pół roku nie możesz zdecydować się na kształt motylka, a decyzja o rodzaju ślubu przychodzi ot tak, w ciągu jednej doby, po ponad dwóch latach przygotowań. Pisałam to już nie jeden raz - jesteś kłamczuchą i robisz ze wszytkich idiotów. Albo jesteś istotą pozbawioną zdolności do używania neuronów. Właściwie nie wiem co gorsze.
        • madziorek889 Re: Ślub 18.03.11, 20:24
          Śmiała decyzja, a jaką masz pewność ze termin i godzina się nei zmienią byłaś już pytać w USC i czy w ogóle wam udzielą ślub w plenerze czasem nie są na to chętni
          • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 20:50
            W plenerze ponoć nie ma większych problemów, moja koleżanka brała a nie jest osobą majętną ani też nie była specjalnie zdeterminowana aby akurat ślub był w plenerze (chodzi oczywiście o krakowski USC).
        • bourlesque Re: Ślub 18.03.11, 20:25
          Skarbie neuronów się nie używa, pewnie chodziło Ci o szafe komórki?
          • bourlesque Re: Ślub 18.03.11, 20:25
            szare*
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:25
          Niektóre decyzje po prostu muszą dojrzeć i jak przyjdzie odpowiedni impuls to wtedy coś przeskakuje i decyzje podejmuje się szybko. smile Możesz wierzyć, że jestem podstawiona. wink
        • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 20:53
          Skoro tak uważasz czemu stale jesteś w tym wątku? Masz skłonność do masochizmu?
          • aretahebanowska Re: Ślub 18.03.11, 21:19
            Bo jestem ciekawa jak daleko można się posunąć w kompromitowaniu samego siebie. Obserwację naukową prowadzę. Takie zawodowe skrzywienie.
        • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:37
          Areta, mrugam do Ciebie i przybijam 5
          żenua
      • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 20:45
        Nauki rozumiem też odwołujecie(?)

        Z jednej srony słuszna decyzja, w końcu. Pogratulować, że coś dotarło.
        Z drugiej wniosek jest taki, że jest tak jak zaprzeczałaś ciągle że jest.
        Nieprawdopodobne dla mnie jest to, że dopiero po dyskusji na forum między obcymi Tobie osobami, w sumie w ostatnim momencie podejmujecie decyzje, że kluczowa część całego dnia jednak nie była przemyślana wogóle i ulega zmianie. (Może to było tak jak w artykule... 80% jest na nie -odwołujemy ślub kościelny... ) ...i Jak się okazuje kluczowa część też nie jest dla Was chyba jednak aż tak najważniejsza jak ciągle twierdzisz, w przeciwnym razie takie decyzje pojelibyście na samiutkim początku i byli ich pewni...
        Być może, przyjdzie taki czas, że wyjdziecie zza komputerów, odłożycie pady, czy przestaniecie się szwendać po galerii i pomyślicie zanim coś zrobicie.
        Sorry Paula, ale naprawde jeśli też tak obmyślacie reszte swojej przyszłości to trzeba sobie na głowe wylać kubeł zimnej wody może?
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:48
          To nie do końca tak, po prostu przez dwa lata dużo może się zmienić. Zresztą nie napisałam, że kompletnie zrezygnujemy ze ślubu kościelnego, tylko, że w tym momencie nie jesteśmy go tak pewni jak byliśmy i wolimy na razie wziąć cywilny. Być może za parę lat nasze wątpliwości zostaną rozwiane(w którąś ze stron) i będziemy w pełni gotowi do wzięcia ślubu w KK. smile
          • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 20:51
            To super wiadomość, dzięki temu nie odejdziesz z forum Ślub i Wesele definitywnie i może nawet w przyszłym roku będzie kolejny wątek o Twoim kolejnym ślubie, tym razem kościelnym smile
          • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 20:58
            gazeta ma racje, wątek Zii może się nigdy nie skończy... tak jak moda na sukces! big_grin

            A poważnie, chodzi mi głównie o to Zia, że gdyby nie dyskusja na forum, to sama nie zmotywowałabyś się do takich przemyśleń i miesiąc albo tydzień przed ślubem dopieroby dotarło że robisz coś wbrew sobie i swoim przekonaniom, coś do czego nie dojrzałaś. To są podstawowe sprawy w życiu, jasne mogą się zmieniać z biegiem czasu, ale nie jest to napewno coś co obmyślamy tylko gdy ktoś nam zwróci uwagę że powinniśmy.
            Ja wiem, że Wy chyba nie chcecie dorastać, ale są w życiu sprawy nad którymi warto przysiąść, zamiast czarować się motylkami i kolorami...
            • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 21:17
              Z drugiej strony ile znasz par po ślubie kościelnym o których mogłabyś powiedzieć, że faktycznie ślub był dla nich przeżyciem religijnym bo od wielu lat wierzą i praktykują? Bo niestety najczęściej jest to farsa, a większość PM nie zna nawet podstawowych modlitw bądź do kościoła chodzi tylko z okazji pogrzebów, taki life...
              • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 21:31
                Oczywiście, znam wielu wierzących i tzw niepraktykujących katolików, czasem jedno czasem oboje, którzy wzieli ślub kościelny. Ale wiara w Boga i chodzenie do kościoła się nie wykluczają. Ktoś może np się nie zgadzać z kościołem jako instytucją, ale nie wyobraża sobie ślubu innego niż przed Bogiem, co w takiej sytuacji? To są dość delikatne kwestie.
                Znam też osoby, które wzięły ślub kościelny ze względu na rodzinę, opinię i inne wydumane powody. Z tym się absolutnie nie zgadzam...
                Znam też naprawdę wielu ludzi, dla których to było ogromne przeżycie, i w sumie sama się do takich zaliczam...

                W przypadku Zii jedna osoba jest zupełnie nie wierząca, a druga raczej też wink Także decyzja słuszna jak najbardziej.
      • nutka07 Re: Ślub 18.03.11, 21:08
        Hehe ciekawa zagrywka.
        Dlatego kosciol na Waszej stronie byl w zlym miejscu czy dla zmylenia innych?
        Poza tym dosc spokojna jestes zostajac 3 miesiace przed slubem bez miejsca ceremonii.

        Jeszcze slub odwolacie albo przesuniecie o kolejne miesiace bo terminu nie znajdziecie.
        • mariolkawalczywkisielu Joanka-r 18.03.11, 21:09
          zmień podpis, to nie będzie nożyc.

          przepraszam za offtop.
          • joanka-r Re: Joanka-r 19.03.11, 14:31
            mariolka przez zwykłą sygnaturkę wycięto tyle moich wpisów?

            Zia z waszej mapy ślubnej zniknęła już barka, zniknął Kościół i za chwilę zniknie Endels. Sprawdzi się moje przypuszczenie, ze cały ten ślub to jedna wielka lipa. Bierzesz kasę za reklamowanie firm , zajmujących się przemysłem ślubnym i tyle. W świecie celebrytek pani Horodyńska zarabia na tym, ze pokazuje się tam gdzie trzeba, w markowych ciuchach, a ty napędzasz cały ten kołowrotek ślubny. Co z Barceloną, Mediolanem?
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 21:11
          Bo to żaden problem wszystko zorganizować. smile Będziemy mieć załatwione wszystko w tydzień. wink
          • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 21:35
            A przecież organizować lubimy najbardziej wink
            • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 21:40
              Dokładnie. wink Poza tym narzekałyście ostatnio, że już nie ma co robić w wątku. wink)
          • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 21:41
            A w ogóle to w tym całym zamieszaniu jest najważniejsze, że Motyle Bez Zmian! wink big_grin
            • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 22:22
              Jeszcze. wink Ale starsze forumki pamiętają, że motywy przewodnie to też nam się jak w kalejdoskopie zmieniały. Chyba zmienność jest na stałe wpisana w ten wątek po prostu. wink
          • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 14:09
            Że zacytuję klasyka - "Gdyby głupota mogła latać, to latałabyś jak gołębica".
      • chloe30 Re: Ślub 18.03.11, 23:05
        hmmm...
        czyli tak
        albo Zia stwiedziła, ze po ślubie to kicha i nie będzie co robić, więc kościelny odłożyła - co za piękna okazja do następnych 12 tysięcy postów
        albo Zia ściemnia, żeby nikt do proboszcza nie doniósł
        albo całkiem niedługo okaże się, że nie tylko poprawiny, ale wszystko jest odwołane

        jeszcze nie wiem co obstawiam najbardziej smile
      • cashianna Re: Ślub 19.03.11, 00:43
        nie ogarniam. piszesz o winietkach od 19:21 i prowadzisz o nich dyskusję przez pół godziny a potem nagle Twoim kolejnym postem o 19:54 jest, że mieliście dyskusję i ślubu nie będzie? to gdzie ta dyskusja? pomiędzy jednym a drugim postem?
        opcje są dwie: albo jesteście niedojrzałymi dzieciakami albo całość to jedna wielka mistyfikacja. a ponieważ z całego serca nie wierzę (być może naiwnie), że ludzie są aż tak beznadziejni to przyjmuję pogląd o wielkiej ściemie.
        • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:24
          No przecież wiadomo, że nie przez te 30 minut. Ja nie zawsze wszystko od razu piszę na forum. zastanawiałam się kiedy Wam to napisać i czy w ogóle ale stwierdziłam, że najlepiej od razu. smile
          • zdzisnadzis Re: Ślub 19.03.11, 12:32
            a to dziwne, bo jeszcze wczoraj twierdzilas ze masz swoje wazne powody zeby jednak brac slub koscielny..juz sie pogubilas w tym kreceniu
            • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:33
              Bo nadal mam, ale stwierdziliśmy, że ten czas nie jest odpowiedni, przełożymy to na chwilę kiedy będziemy oboje lub jedno z nas pewne.
              • cashianna Re: Ślub 19.03.11, 13:02
                zia86 napisała:

                > Bo nadal mam, ale stwierdziliśmy, że ten czas nie jest odpowiedni, przełożymy t
                > o na chwilę kiedy będziemy oboje lub jedno z nas pewne.

                to co, od dwóch lat przeglądasz motylki nie będąc pewna czy oboje chcecie ślubu kościelnego?! czy może liczyłaś, że coś się przez te dwa lata zmieni albo napiszesz, że teraz się zmieniło? żenujące jak na dorosłą kobietę i mężczyznę choć i tak dalsze śledzenie wątku będzie dla mnie jak czytanie opowiastki bo nie wierzę w Twoją autentyczność.

                • semihora Re: Ślub 19.03.11, 13:09
                  > i tak dalsze śledzenie wątku będzie dla mnie jak czytanie opowiastki bo nie wie
                  > rzę w Twoją autentyczność.

                  Dla mnie Zia jest jak "Klan", a czytanie tego wątku to taka nieco perwersyjna przyjemność obcowania z czymś niewyobrażalnie absurdalnym.
                  • cashianna Re: Ślub 19.03.11, 14:07
                    @semihora
                    trafiłaś w sedno big_grin
      • lucy_cu Re: Ślub 19.03.11, 09:07
        ???
        Dobra. Jak dla mnie już zbyt duży ładunek absurdu. Lubię Cię, Zia, ale od pewnego czasu na takiej samej zasadzie jak lubię "Anię z Zielonego Wzgórza". Cudów nie ma, obie jesteście postaciami fikcyjnymi. Śledzę teraz ten wątek tak samo jak bym czytała ksiażkę, zdecydowanie nienależącą do dzieł z kręgu literatury faktu. To jest kompletna ściema, dziewczyny. smile
        • majak21 Re: Ślub 19.03.11, 09:22
          Zia, przeczytałam artykuł w gazecie - z niego niezbicie wynika, że poprawiny jednak będą - a tu mówisz, że ich nie będzie - no to jak w końcu?

          Poza tym uważam, że nie zrezygnowaliście ze slubu kościelnego - to nie jest sprawa z której się rezygnuje od niechcenia między dyskusjami o kolorze kopert i o kolorze winietek. Myslę, że po prostu wreszcie do Ciebie dotarło, że przegięłaś z obnażaniem się w internecie i że ludzie moga Ci narobić kłopotów w Kościele. Więc teraz ściemniasz, że odwołałaś ślub, bo liczysz, że uda Ci się go wziąc po cichu - być może w innym kościele niż głosiłas wszem i wobec - nie wierzę, że na tej mapce ze strony ślubnej Kościół jest przez tyle czasu przyklejony w złym miejscu. Że już nie wspomnę o barce która też wciąż wisi.......
          • kobieta.z.pasja Re: Ślub 19.03.11, 10:22
            majak21 napisała:

            > nie zrezygnowaliście ze slubu kościelnego - to nie jest sprawa z której się rezygnuje od niechcenia między dyskusjami o kolorze kopert i o kolorze winietek.

            myślę, że może być jeśli kolor kopert i winietek jest ważniejszy...
      • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 11:33
        Że co????
        na 3 m-ce przed?
        Twoja niedojrzałość jest POWALAJĄCA wprost
        za m-c sie dowiemy, ze "Po Waszej burzliwej dyskusji, też mieliśmy dyskusje (mniej burzliwą wink) i zdecydowaliśmy nie brać w tym momencie ślubu i nie organizować wesela, podwykonawców przepraszamy"
      • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:41
        Ktoś się tutaj pytał o usługodawców, wczoraj zostały rozesłane do nich maile, dzisiaj otrzymaliśmy większość odpowiedzi, nikt nie ma nic przeciwko, nikt nie chce renegocjować umowy a fotografowie się cieszą na lepsze światło. wink Tak że jak widać można wszystko szybko i bezproblemowo zorganizować.
        Myślę, że niedługo ustalimy też miejsce ceremonii, panie konsultantki mają już dla nas kilka przykładów i nic się nie stanie. smile
        • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 12:46
          pewnie, NIC sie nie stanie
          przeciez taki ma byc cel tego zamieszania, aby nic sie nie stalo

          rozumiecie to dziewczyny?
          w organizacji slubu i wesela (od 2 lat) chodzi o to aby NIC sie nie stalo...

          a przy okazji - do czego ci sluzy strona internetowa?????
          reklamy wylacznie viagry, kilka zdjec i kompletnie nieaktualne informacje, czy ktos nad tym panuje?
          czy ktos z DWORU jest za nia odpowiedzialny?

          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:52
            Wszystkie nowe informacje są podawane na bieżąco w aktualnościach i zmieniane w zakładce ślub.
            Nie wiem o jakim dworze mówisz ale za stronę jesteśmy odpowiedzialni my. smile
            • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 13:43
              a no to wszystko wyjasnia, stad ten balagan i dezinformacja
              masz caly sztab pomocowy i sama zajmujesz sie strona?

              jak sie nia zajmujesz skoro od poczatku jest blad w mapie?
              a za Viagre rozumiem, dostajesz kase
        • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 12:51
          > panie konsultantki mają już
          > dla nas kilka przykładów i nic się nie stanie. smile

          chyba propozycji? wink Przyznam, że na wieść o zmianie formy ślubu zrobiłam największe wow w historii twoich wątków big_grin ciekawa jestem czy uda ci się cokolwiek załatwić w USC-MoniceKocurce się trochę ulało w kilku wpisach które poczyniła ostatnio, ale ma niestety sporo racji-możesz mieć problem z zaklepaniem ślubu w twoim terminie. No nic-takie zwroty akcji tylko podkręcają napięcie big_grin
          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 12:53
            Propozycji jasne. smile Mamy kilka opcji na wypadek problemów z urzędem. smile
            • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 13:07
              Mamy kilka opcji na wypadek problemów z urzędem. smile

              jeśli w urzędzie powiedzą wam sory, w tym terminie odpada to opcje są dwie, tfu, trzy:

              1. zmiana terminu ślubu pod taki jaki jest wolny w urzędzie
              2. zrezygnowanie ze ślubu
              3. zawarcie "związku małżeńskiego" w plenerze, w wybranym i znanym nam wszystkim terminie, przy użyciu aktora udającego księdza, a prawdziwy cywilny w terminie dostępnym w USC big_grin
              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 13:09
                Mamy też jeszcze opcje ślubu humanistycznego. smile
                • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 13:19
                  Czym jest ślub humanistyczny?

                  Dla humanistów najważniejszy jest człowiek, jego indywidualizm i wewnętrzne emocje. Ich zdaniem każda jednostka jest niepowtarzalna i wyjątkowa, więc taki powinien być też jej ślub. Jest to bowiem ceremoniał skoncentrowany od początku do końca na człowieku. Dlatego podczas ślubu to para młoda jest w centrum uwagi - to oni dostosowują uroczystość do siebie, aby jak najlepiej oddać swój stan ducha, przekazać własne wartości i uczucia. Humaniści wierzą w ludzki potencjał twórczy. Zatem każdy ceremoniał humanistyczny nie jest do końca szablonowy, a jego formę ogranicza wyłącznie wyobraźnia przyszłych małżonków.

                  Jak wygląda taka ceremonia?

                  Ślub humanistyczny jest swoistym teatrem, który tworzy młoda para. Dlatego nie ma dwóch takich samych ceremonii. Każda jest inna, a jej forma zależna jest tylko i wyłącznie od państwa młodych. Dlatego taki ślub może być przeprowadzony w każdym miejscu. Jeśli pragniesz go wziąć w muzeum, na łące, na przystanku tramwajowym czy w innym szczególnie ważnym dla ciebie miejscu to nie ma z tym najmniejszego problemu. Również cała forma ceremonii ślubnej jest niepowtarzalna. To para młoda decyduje o oprawie muzycznej, dekoracjach, wystąpieniach. Możesz na przykład podczas ślubu odczytać ulubiony fragment książki i posłuchać muzyki, która w tym momencie oddaje stan twojego ducha. To, co najważniejsze podczas ślubu, czyli przysięga małżeńska, także nie jest z góry ustalona. Słowa przysięgi układa para młoda. Każdy pragnie wyrazić miłość do drugiego człowieka na swój sposób. Każdy ma inny bagaż doświadczeń. Oto jak przyrzekała sobie pierwsza polska para, która wzięła tego typu ślub: Przyrzekam ci, że będziesz mogła (mógł) się o mnie troszczyć, być obok mnie w chwilach radości i smutku, w momentach mych porażek i sukcesów. Obiecuję ci, że będziesz mógł nosić moje ciężkie torby, piec ciasta, że będziesz obok mnie zasypiać i obok mnie się budzić (wersja skrócona). Ślub prowadzi para tak zwanych celebransów – kobieta i mężczyzna – jako uosobienie równouprawnienia płci w małżeństwie i w życiu społecznym.


                  a wiesz, to by mi nawet pasowało do ciebie big_grin tylko co z druhnami? wink
                  • inaa1 Re: Ślub 19.03.11, 13:31
                    no, niezła wolta.

                    a taki ślub humanistyczny mogliby wziąć w galerii handlowej - pod palmami Bonarki na przykład wink
                    byłoby nawiązanie do oświadczyn, a i przestrzeń odpowiednia i pole do popisu dla konsultantek, żeby ogarnąć to wszystko.

                    swoją drogą, jak ceny cukru będą tak szaleć, to słodki bufet będzie cenniejszy niż Vera i Ceci razem wzięte...
                    • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 13:36
                      Albo przed Andel'sem, też duży plac. wink Bez przesady, raczej jakiś ogród wybierzemy. smile

                      To prawda, słodkości też jak cukier lecą w górę ale to raczej chwilowe zachwiania, spowodowane m.in. tym, że ludzie ten cukier wykupują na potęgę. wink
                      • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 13:47
                        hahaha, to juz tylko doslownie krok do peronow, jestes niepowtarzalna!!!!!!
                        kloszardzi wsrod motyli
                      • violetlake Re: Ślub 19.03.11, 13:52
                        Zia miasteczko studenckie jako reminescencja waszych juwenaliowych początków, albo JRC wink
                    • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 13:46
                      hahahahah, inaa1 jestes boska smile
                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 13:38
                    Myślę, że nie ma problemu aby orszak stał obok nas w takiej ceremonii. smile
                • aneta-skarpeta Re: Ślub 19.03.11, 22:25


                  W Polsce taki ślub ma znaczenie tylko i wyłącznie społeczne, wspólnotowe, nie rodzi za sobą żadnych skutków prawnych

                  czyli jednak opcja z przedstawieniemsmile
              • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 13:45
                Mamy kilka opcji na wypadek problemów z urzędem

                a to co za cudo?
                jakiez to macie (i kto - wy, dwor, rodzice) opcje?
                bo jakiez opcje miec wogole mozna?
          • monikapers Re: Ślub 19.03.11, 13:41
            troche mi sie ulało?
            tzn, ze mam pol roczku czy co?
            wink
        • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 14:10
          > a fotografowie się cieszą na lepsze światło.
          A skąd wiedzą, że będzie lepsze? Przecież sama nie wiesz, gdzie odbędzie się ten "ślub".
          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 14:12
            W plenerze, więc wiadomo, że lepsze niż w ciemnym kościele.
      • pampelune Re: Ślub 19.03.11, 13:12
        Zia! Nie znam Twoich prawdziwych pobudek i ogólnie nie ogarniam, ale jak przeczytałam ze rezygnujesz z kościelnego to z wrażenia szczena mi opadła i naprawdę gratuluję! Nie spodziewałam się tego po Tobie. Uważam że bardzo dziarska odważna decyzja. Nie spodziewałam się że potrafisz nie iść w zaparte, porzucić dziewczęce marzenie o trenie który ciągniesz po kościelnym dywanie i o chłodzie wysokich sklepień. Naprawdę jestem pod wrażeniem, trzymam kciuki za sukces i wracam czytać wątek dalej, bo jeszcze nie wiem jak się rozwinęła dyskusja w kolejnych 200 postach, ale musiałam od razu dać wyraz swojemu radosnemu zdumieniu.
        • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 13:15
          Dziękuje bardzo, miło mi czytać taki komentarz. smile
      • afortunada Re: Ślub 19.03.11, 14:04
        Zia - gratuluję i bardzo cieszę się, że stać Cię na taki krok smile
        • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 14:10
          A dziękuje. smile
      • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 15:42
        Nie wierzę, no naprawdę nie wierzę. Osiem wątków, dwanaście tysięcy pińcet postów i Zia nie wyjdzie za mąż?? big_grin

        W sumie ślub humanistyczny idealnie pasuje do reszty koncepcji. A zresztą Zii wielokrotnie zarzucano, że nie dorosła do małżeństwa (co właśnie po raz kolejny udowadnia) - jak znalazł, ślub humanistyczny skutków prawnych (ani zresztą żadnych) za sobą nie pociąga, n'est-ce pas?

        I od razu można zacząć planować następny big_grin
        • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 15:46
          No i wszystko dobrze się skończy. wink Nie no, oczywiście jeśli weźmiemy ślub humanistyczny to przed weźmiemy cywilny. smile
          • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 15:51
            Nie kochanie, to się właśnie nie skończy.

            A w przypadku ślubu cywilnego przed "najpiękniejszy dzień w życiu" da radę bez kwiatków, motylków i orszaku? tongue_out
            • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 15:54
              Tak, ponieważ to dla nas będzie tylko formalna rejestracja. smile
        • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 15:51
          > Nie wierzę, no naprawdę nie wierzę. Osiem wątków, dwanaście tysięcy pińcet post
          > ów

          ja w kwestii formalnej: 8 wątków po około 2450 postów to razem 19 600 postów. Były jeszcze 3 wątki nienumerowane więc razem już grubo ponad 20 tys, no chyba że liczysz same posty Zia wink

          następnego ślubu już bym cghyba nie przeżyła, natomiast czekam niecierpliwie na watek o kupowaniu mieszkania i meblowaniu oraz o pierwszej pracy i dziecku big_grin
          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 15:55
            Spokojnie, następnego wątku ślubnego nie będzie. wink A czy inne wątki tematyczne będą to nie wiem, ale raczej nie. wink
          • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 15:55
            spicy_orange napisała:
            >
            > następnego ślubu już bym cghyba nie przeżyła, natomiast czekam niecierpliwie na
            > watek o kupowaniu mieszkania i meblowaniu oraz o pierwszej pracy i dziecku big_grin

            Ooo, czyli nie tylko ja na to czekam? smile) Ufffsmile
          • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 16:17
            > następnego ślubu już bym cghyba nie przeżyła, natomiast czekam niecierpliwie na
            > watek o kupowaniu mieszkania i meblowaniu oraz o pierwszej pracy i dziecku big_grin

            najgorzej to z tą pracą, bo a) brak efektu WOW gwarantowany; b) pracodawca pewnie prędzej czy później go znajdzie big_grin; c) w przypadku własnej firmy potencjalni klienci od razu go znajdą tongue_out
            • afortunada Re: Ślub 19.03.11, 16:30
              no, to jak nie będzie ślubu kościelnego, to Zia może spokojnie napisać, że rezygnuje z zakupu Very wink

              i wilk syty, i owca cała - bo teraz może powiedzieć, że przecież kiecka jej niepotrzebna, skoro ślubu i tak nie ma (i rację będą mieć ci, którzy wiedzieli, że organizacja kiecki nie wypali) wink
              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:34
                Ej, jak to nie ma? To według Was tylko ślub kościelny jest ślubem?
                • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 16:38
                  Ślub kościelny albo ślub cywilny jest ślubem.

                  Ślub humanistyczny jest, bez urazy, motylowym przedstawieniem cyrkowym wink.
                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:42
                    No dobrze a w takim razie śluby wyznaniowe, które nie mają następstw prawnych to czym są? wink
                    • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 16:51
                      Nie maja następstw prawnych? A obiło Ci się kiedyś o uszy określenie "prawo kanoniczne"? tongue_out

                      Zresztą ślub w Kościele katolickim jest sakramentem.
                      • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:55
                        Ale mnie chodzi o śluby innych wyznań, np. żydowskie, prawosławne czy buddyjskie, one w naszym kraju nie mają następstw prawnych.
                        • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:03
                          Nie znam się na judaizmie czy prawosławiu, ale przypuszczam, że ślub wyznaniowy zawsze ma jakieś tam konsekwencje wyznaniowe (w najlepszym wypadku konieczność wyznaniowego rozwodu przed kolejnym ślubem wyznaniowym).
                          A humanistyczny? 9 lipca możesz wziąć z Miko, tydzień później ze świadkiem, a miesiąc później z dziewczyną tongue_out
                          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:06
                            Nie możesz. wink
                            • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:13
                              Jak to nie możesz? Co by mogło Cię powstrzymać?
                              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:15
                                No nie można, żeby wziąć taki ślub trzeba spełnić kilka warunków, m.in. nie można już być czyjąś żoną lub mężem, jest nawet takie pytanie w kwestionariuszu.
                                • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:18
                                  No fajnie, tylko po ślubie humanistycznym nie jesteś niczyją żoną.
                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:21
                                    A czym jesteś jak nie żoną? Tak samo jak w ślubach wyznaniowych na które niżej się powoływałaś, osoba do tego uprawniona ogłasza PM mężem i żoną i zostaje to odnotowane.
                                    • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:28
                                      Chyba jak jeszcze nie chodziłam do podstawówki, to bawiliśmy czasami bawiliśmy się w ślub. Ja byłam panną młodą, kolega z klatki obok panem młodym, jego siostra druhną, a mój brat księdzem tongue_out. Jakoś zupełnie nie czuję się żoną tego kolegi.
                                      Ślub humanistyczny ma taką samą rangę, jak tamten mój wink. I też nie zostaje w żadnym istotnym miejscu odnotowany.
                                • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:19
                                  Wiecie możemy tak tą dyskusje ciągnąć do poniedziałku i nabić kolejne 200 czy 300 postów ale może najpierw poczekamy do jakichkolwiek decyzji, co? wink
                        • inaa1 Re: Ślub 19.03.11, 17:06
                          zia86 napisała:

                          > Ale mnie chodzi o śluby innych wyznań, np. żydowskie, prawosławne czy buddyjski
                          > e, one w naszym kraju nie mają następstw prawnych.

                          mają.

                          Oprócz Kościoła Rzymsko-Katolickiego prawo do udzielania ślubu konkordatowego mają również:

                          * Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny
                          * Kościół Ewangelicko-Augsburski
                          * Kościół Ewangelicko-Reformowany
                          * Kościół Ewangelicko-Metodystyczny
                          * Kościół Chrześcijan Baptystów
                          * Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
                          * Kościół Starokatolicki Mariawitów
                          * Kościół Zielonoświątkowy
                          * Kościół Polskokatolicki
                          * Związek Gmin Wyznaniowych żydowskich
                          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:07
                            No ok, ale na pewno wszystkie religie świata nie mają. wink
                            • inaa1 Re: Ślub 19.03.11, 17:13
                              no ale zanim coś takiego napiszesz (że tylko katolicy mogą zawierać śluby konkordatowe), to pomyśl, od siedmiu boleści studentko prawa.
                            • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 17:15
                              Oj Zia, nie kombinuj już.
                            • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:17
                              Ziu droga, religia jest z założenia jakąś sformalizowaną formą wiary. Z tego też względu jeżeli weźmiesz ślub wyznaniowy zgodnie z jakąś religią, to fakt ten zostanie prawdopodobnie odnotowany w dokumentach tejże organizacji religijnej.
                            • z_plus_z Re: Ślub 19.03.11, 17:22
                              > No ok, ale na pewno wszystkie religie świata nie mają. wink

                              Wszystkie nie, np. Kościół Niewidzialnego Różowego Jednorożca nie ma... Ale właśnie, może w tym "kościele" weźmiecie ślub? Myślę, że wielkich kolejek tam nie będzie.
                        • sundry Re: Ślub 19.03.11, 17:36
                          Mają. Małżeństwa kościelne wszystkich legalnych wyznań w Polsce są traktowane na równi z małżeństwami zawieranymi w urzędach stanu cywilnego, o ile przewidują to właściwe ustawy ( vide np. ustawa o stosunku państwa do kościoła ewangelicko- augsburskiego).
                  • caprichito Re: Ślub motylkowy? 19.03.11, 19:05
                    sangrita,

                    odezwę się, w tej sprawie, bo ja akurat brałam ślub humanistyczny i absolutnie nie był "motylkowy". Zdecydowaliśmy się na taką formę ponieważ USC odmówił nam ślubu w plenerze, a bardzo zależało nam na ceremonii ślubnej w ogrodzie pałacu gdzie mój mąż poprosił mnie o rękę. Wśród mojej rodziny i znajomych są zagorzali katolicy, ateiści, ludzie mniej lub bardziej wierzący i praktykujący, a wszystkim taka forma bardzo się podobała i dla nas jak i dla gości była bardzo wzruszająca.
                    Ślub cywilny wzięliśmy 3 miesiące później w innym kraju.
                    • zia86 Re: Ślub motylkowy? 19.03.11, 19:07
                      Capri miałam nadzieje, że się odezwiesz. smile Mam kilka pytań do Ciebie, wysłałam na gazetowego, jakbyś mogła odpowiedzieć to byłabym bardzo wdzięczna. smile
                    • hankahsz Re: Ślub motylkowy? 19.03.11, 19:25
                      Świetny pomysł mieliście!! Nie dziwię się wcale Waszej decyzji w sytuacji odmowy. A czy mogłabyś bardzo krótko napisać, ile zajmuje formalne przygotowanie takiej ceremonii, czy osoby, które prowadzą tę ceremonię przechodzą przygotowanie, wiem, że PTR jako chyba jedyne prowadzi takie ceremonie, ale może mam nieaktualne informacje.
                      • caprichito Re: Ślub motylkowy? 19.03.11, 19:49
                        hanka,

                        tak tylko PSR prowadzi takie śluby. Mistrzowie ceremonii przechodzą specjalne szkolenie. Około 2,3 miesięcy zajmuje przygotowanie ślubu. Praca nad scenariuszem ceremonii itd.
                        • hankahsz Re: Ślub motylkowy? 19.03.11, 20:09
                          Bardzo CI dziękuję za informację. Jak już będę miała bardziej sprecyzowane plany, to podobnie jak Zia, pozwolę sobie zwrócić się do Ciebie z kilkoma pytaniami.

                          Serdecznie pozdrawiam!
    • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 20:45
      Na STD nie było miejsca, bo STD nie są zaproszeniami. wink A zaproszeń mamy jeszcze dwie rundy projektowe, zdążymy do tego czasu zmienić jedną linijkę tekstu. wink
      • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 14:12
        Ale jak będziesz musiała zmienić datę to całe to Save... szlag trafi.
        • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 14:13
          Nie zmieniamy daty, nawet godziny nie zmieniamy.
          • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 14:16
            A skąd Ty to wiesz? Załatwiłaś coś w urzędzie, od wczoraj? Piątek wieczorem był, przypominam. Na pewno rozesłałaś maile i pani urzędniczka w sobotę rano dała Ci odpowiedź.
            • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 14:20
              Areta nieuważnie śledzisz wątek. Napisałam, że dostaliśmy już jakiś czas temu(o czym też wyraźnie pisałam) spis dokumentów i opis wszelkich formalności potrzebnych do zawarcia ślubu od pań konsultantek.
              • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 14:44
                Ale ja nie pytam, czy Ty masz spis dokumentów, tylko czy je złożyliście? Bo musisz to zrobić, najmniej miesiąc przed terminem. A jak terminu nie będzie?
                • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 14:52
                  Oj już nie demonizujmy, wszyscy wiedzą, że szanse na termin niewielkie, ale nie ma co krakać. W poniedziałek Zia pewnie się dowie jakie ma opcje i wtedy sobie ponarzekamysmile
                  • nutka07 Re: Ślub 19.03.11, 14:57
                    Zia zalatwi wszystko w tydzien. Tak napisala wink
                    • inaa1 Re: Ślub 19.03.11, 15:04
                      tylko że urzędy w PL to raczej nie firmy z indywidualnym, ,,spersonalizowanym" podejściem do klienta wink
                      • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 15:47
                        oj tam-Zia pomacha odpowiednim numerem Dużego Formatu, powie paniom, że ze ślubu w ich urzędzie będzie obszerny reportaż + cała okładka papierowej GW i jakoś panie się zmiękczy a wolna godzina jakoś się znajdzie wink
                        • mirellka74 Re: Ślub 19.03.11, 16:06
                          Na stronie slubnej zia pojawila sie taka informacja:
                          "Niestety, mam też nieprzyjemne informacje. Chciałabym tutaj Wam powiedzieć, że w internecie pojawiły się różne podszywy pod moją osobę, które rozsiewają nieprawidłowe informacje, dotyczy to nas, oprawy oraz kosztów i sposobu finansowania wesela. Jeśli gdzieś natkniecie się na takie info, to zignorujcie, bo to nie my. wink"

                          Zia, co to oznacza?
                          Kto sie podszywa pod Ciebie?
                          A moze tak Ci swtyd za wszystkie glupoty tu napisane, ze wciskasz gosciom kit, ze zia86 na forum gazety i innych to nie Ty??wink
                          M.


                          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:08
                            Nie. smile Chodzi o podszywy na innym forum, to tak na wszelki wypadek. Jak ja mam nicka na czarno to znaczy, że to ja. smile
                            • gretchen25 Re: Ślub 19.03.11, 16:23
                              Och dzieci dzieci, jedynym powodem rezygnacji ze ślubu kościelnego i planów przełożenia go na przyszłość jest chęć zorganizowania kolejnej spektakularnej imprezy z Zia w roli głównej!
                              Na poprawiny środków nie starczyło, ale może umrze kolejny członek rodziny i za kasę ze spadku będzie można wziąć ślub raz jeszcze.
                        • chomiczkami Re: Ślub 19.03.11, 22:38
                          Czy ktoś ma skan tego artykułu może, żeby mi wysłać na gazetowego? smile
                          • sangrita Re: Ślub 20.03.11, 00:32
                            też bym bardzo chciała przeczytać, gdyby był smile
                            • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:29
                              ja też bym chciała, ale nic nie mówię, bo już ktoś dostał bęcki w watku "motyle bez zmian", że to kradzież wartości intelektualnej - no trudno, gazety nie kupiłam, może w czytelni leży jeszcze? wink

                              ps. jak to jest że biblioteka kupuje 1 egzemplarz gazety i ludzie za free sobie czytają i to jest ok, a jak mi gazeta_mi_płaci podeśle skana to już kradzież własności? Czy może teraz już nie ma prasy w czytelniach? (z minuty na minutę pisze coraz "ciekawsze" posty w tym wątku, a od miesięcy nie miałam kropli alkoholu w ustach big_grin)
                              • sangrita Re: Ślub 20.03.11, 01:40
                                Taa, kradzież własności intelektualnej, ale pitoląc tutaj o motylkach nabijamy Agorze liczniki wyświetleń big_grin
              • lemon_myrtle Re: Ślub 19.03.11, 14:55
                ja też się niezbyt często wypowiadam, ale ponieważ tak się składa, że brałam ślub cywilny, to zabiorę głos.

                otóż faktem jest, że dokumenty należy złożyć najpóźniej miesiąc i jeden dzień przed planowanym ślubem, więc tu czasu starczy swobodnie, ale jest jeden problem. otóż USC, tak jak wszystkie inne urzędy, nie pracują w soboty. my braliśmy ślub w urzędzie dosyć daleko od miejsca zamieszkania mojego czy męża, ponieważ to był jeden z dwóch, które tego dnia w Warszawie pełniły dyżur. ponieważ zależało nam na ślubie w sobotę (ze względu na gości) - a wam chyba też, bo wszystko macie zarezerwowane na sobotę to może być problem - zwłaszcza w tak ślubnym okresie (u nas to był kwiecień, a z godziną było średnio, zgodziliśmy się na to, co nam zaproponowano).

                rozumiem jednak, że tego typu informacje też już macie zebrane i że wszystko się odbędzie bez przeszkód.
                • hankahsz Re: Ślub 19.03.11, 15:47
                  Jakoś na początku stycznia był krótki wątek o ślubach w Urzędzie, wprawdzie niedokładnie tego dotyczył, ale pojawiły się tam m.in. informacje dotyczące dni tygodnia.Ja akurat ostatnio śledzę tego typu wątki, bo powoli zaczynamy się orientować, jak wszystko wygląda od strony formalnej. Chyba udzielająca się jeszcze parę tygodni temu Maddalena81 brała 5 marca właśnie w sobotę ślub cywilny w Krakowie, więc pewnie będzie na bieżąco z wszelkimi kwestiami "wyjazdowymi" urzędników. Wspomniana przez mnie we wcześniejszym poście koleżanka tego jednego dnia własnie walczyła o termin sobotni w Willi, gdyż zapisy zaczynały się określonego dnia, a chętnych było mnóstwo, stąd kwestie z godzinami.
                  Zia pewnie w poniedziałek będzie wszystko wiedzieć, więc trzymam kciuki, żeby się jednak udało ten termin znaleźć!!!
                  Jeśli chodzi o slub humanistyczny, to z moich wiadomości wynika, że ma on funkcję li tylko symboliczną, bo skutków cywilnych przecież nie pociąga za sobą (nie słyszałam o fakcie, żeby się urzędnik zgodził w czymś takim uczestniczyć i przeprowadzić także ceremonię "państwową") - a może się mylę?
                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 15:53
                    Tak dokładnie ma funkcje symboliczną, jednak dla nas i tak jest najważniejsze, że sobie przysięgamy. smile A coraz bardziej się do tego rodzaju ślubu skłaniamy, a przed lub po zarejestrujemy swoje małżeństwo w urzędzie. smile Oczywiście nie mówię, że śluby cywilne to rejestracja tylko, ale u nas akurat ta symboliczna ceremonia i przysięga odbyłaby się 9 lipca a ślub cywilny byłby w tym momencie dla nas tylko rejestracją. No chyba, że znajdzie się dobry termin i nie będzie problemów z miejscem, ale znając nasze urzędy to różnie może być. wink
                    W Willi już sprawdzałam, 9 lipca nie mają.
                    • bramstenga Re: Ślub 19.03.11, 16:23
                      OK, tylko że taka impreza nie jest ślubem, ponieważ nie zawiera elementu koniecznego - a mianowicie tego, że dwoje ludzi w sensie prawnym staje się mężem i żoną. To będzie po prostu taki kosztowny teatrzyk z motylkami.
                      ~bramstenga
                      • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:28
                        Bo oczywiście element prawny jest najważniejszy w małżeństwie. wink Nie chodzi o przysięgę bycia ze sobą na dobre i na złe, o wieczną miłość, wierność, tylko o to, że można po sobie dziedziczyć, rozliczać się wspólnie i odwiedzać się w szpitalu. wink
                        • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 16:36
                          > Bo oczywiście element prawny jest najważniejszy w małżeństwie. wink Nie chodzi o
                          > przysięgę bycia ze sobą na dobre i na złe, o wieczną miłość, wierność, tylko o
                          > to, że można po sobie dziedziczyć, rozliczać się wspólnie i odwiedzać się w szp
                          > italu. wink

                          Oj Zia, Zia... Tak, dokładnie o to chodzi w małżeństwie.
                          Mieszkasz z Miko. Zakładam, że zamierzasz z nim być na dobre i na złe, że się kochacie i jesteście sobie wierni. Ślub tutaj coś zmieni? Będziecie się kochać bardziej i bardziej na dobre i na złe? No proszę...
                          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:41
                            Nie, ale będzie to moment przysięgi, zmian w życiu, dla nas ma to duży symboliczny wymiar. smile
                            • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 16:45
                              > Nie, ale będzie to moment przysięgi, zmian w życiu, dla nas ma to duży symbolic
                              > zny wymiar. smile

                              Jakich konkretnie zmian?
                              • bramstenga Re: Ślub 19.03.11, 16:48
                                > Jakich konkretnie zmian?

                                IMO zapowiada się pierwszy na świecie ślub będący de facto świętowaniem przeprowadzki do Warszawy...
                                ~bramstenga
                              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 16:54
                                Emocjonalnych, wtedy przysięgamy sobie na wieczność i stajemy się jednością. smile
                                • afortunada Re: Ślub 19.03.11, 16:58
                                  jednością już się kiedyś ponoć staliście, jak głosił news w internecie wink
                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:01
                                    Duchową jednością. smile
                                    Dziewczyny podjęliśmy taką decyzje, według nas ślubu udziela sobie PM nawzajem poprzez przysięgę, dla nas to jest bardzo ważne i uroczyste, dla innych oczywiście nie musi. wink
                                • bramstenga Re: Ślub 19.03.11, 17:01
                                  Fajowo, ciekawe tylko czy po ślubie humanistycznym wolno już uprawiać seks - bo swego czasu sporo i z dużym przejęciem rozprawiałaś na temat utrzymywania czystości do ślubu.
                                  ~bramstenga
                                • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:06
                                  I co te konsekwencje emocjonalne w życiu zmieniają? Trudniej Wam się będzie rozstać?
                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:09
                                    A czy to o trudność w rozstaniu w ślubie chodzi? Dziewczyny Wy strasznie dziwnymi kategoriami to odbieracie. Są tutaj forumki po takim rodzaju ślubu i jak widać miało to też dla nich duże znaczenie. smile
                                    • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:24
                                      A o co chodzi w ślubie dla Ciebie? Czym Twoim zdaniem różni się małżeństwo od takiego związku, w jakim teraz jesteś?
                                      • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:27
                                        Przysięgą i momentem przejścia.
                                        • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:30
                                          Przejścia z czego do czego?
                                          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:32
                                            Z narzeczeństwa do małżeństwa. smile
                                            • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:39
                                              Czym zatem różni się narzeczeństwo od małżeństwa?

                                              (Tak, zdaję sobie sprawę, że to dyskusja głuchego ze ślepym tongue_out)
                                              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:42
                                                Przysięgą, którą wygłasza się do siebie w obecności osób sobie najbliższych. smile Możemy tak jeszcze długo się kręcić w kółko. wink
                                                • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:43
                                                  *osób najbliższych parze, miało być.
                                                • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:49
                                                  Czyli po przysiędze jest się już małżeństwem, a nie narzeczeństwem, bo już się wygłosiło przysięgę i wynika z tego to, że już się wygłosiło przysięgę? big_grin Kto tu się bejbe kręci? big_grin
                                        • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 17:34
                                          Teoretycznie obiecałaś już coś narzeczonemu w momencie przyjęcia pierścionka. Jeśli więc nie są ważne dla Ciebie kwestie prawne - nic nie zmieni się w momencie zawarcia przez Ciebie ślubu humanistycznego.

                                          No chyba, że chodzi o motylki, suknię od VW i buciki Manolosmile
                                          • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:36
                                            Tak, obiecałam mu, że zostanę jego żoną a na ślubie się tą żoną zostaje ze wszystkimi następstwami tego faktu. smile
                                            • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:41
                                              No i doprecyzuj wreszcie, jakie są następstwa tego faktu. Bo przecież nie dziedziczenie i domniemanie ojcostwa przyszłych dzieci, skoro to ślub humanistyczny.
                                            • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 17:44
                                              Czyli jakimi, jeśli nie jest to ani ślub wyznaniowy, ani ślub cywilny?
                                              • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:48
                                                Emocjonalnymi i społecznymi. smile
                                                • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 17:50
                                                  Bez ślubu odnotowanego w USC ślub nie ma konsekwencji społecznych.
                                                  Emocjonalnych za to nie potrafisz sprecyzować big_grin
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:57
                                                    Po ślubie w USC są następstwa prawne. Natomiast następstwa społeczne, czyli, że społeczność odbiera daną parą jako małżeństwo są po ślubie, w którym ta społeczność uczestniczyła.
                                                    Cały czas Wam tłumaczę, że chodzi o przysięgę, rytuał przejścia czy jak to nazwiemy, w której zobowiązujemy się na wiecznej miłości, wierności, szanowania partnera i wszystkiego tego do czego się chcemy zobowiązać. Oto spośród różnych ludzi, dwie połówki jabłka się odnalazły i chcą teraz przed swoimi najbliższymi ogłosić, że oto od teraz stają się rodziną i razem chcą iść przez życie na dobre i na złe. smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:04
                                                    Zia, ślubem dla społeczności, w której żyjecie, jest ślub zawarty w kościele / przed urzędnikiem, który pociąga za sobą następstwa prawne. Po teatrzyku w ogrodzie botanicznym nikt Was nie będzie uznawał za małżeństwo.

                                                    I rozumiem, że bez przysięgi w otoczeniu motyli nie czujesz się zobowiązana do wiecznej miłości, wierności i szanowania narzeczonego?
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 18:06
                                                    To ty tak uważasz. wink Pomyślcie w takim razie, że to przedłużenie ślubu w urzędzie tylko tym razem z osobami najbliższymi. smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:10
                                                    Ja uważam, moja droga, że małżeństwo to formalność i polega m.in. na wspólnym rozliczaniu podatku i dziedziczeniu. Żeby kogoś kochać na wieczność, szanować i być mu wierną nie potrzebuję "przysięgi".
                                                    To dla Ciebie przysięga aż tyle znaczy.
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 18:14
                                                    Ok, ty masz taki pogląd, my mamy inny, dlatego dalsza dyskusja nie ma sensu, bo nie ma lepszego czy gorszego odbioru małżeństwa i sposobu na nie. Ja szanuje, że dla Ciebie to formalność i proszę o uszanowanie, że dla nas to rytuał przejścia i bardziej istotne są skutki emocjonalne niż następstwa prawne. smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:18
                                                    Kochana moja, to dyskusja pomiędzy osobami o takich samych poglądach nie ma sensu big_grin

                                                    Ja chcę poznać inny sposób myślenia niż mój big_grin. Dlatego tak drążę temat, czym są te "skutki emocjonalne"? Męża będziesz bardziej kochać niż narzeczonego? Mężowi będziesz wierna, narzeczonemu nie trzeba? Narzeczonego zawsze można rzucić, a mąż jest już do grobowej deski (albo rozwodu)?

                                                    Bo jak nie to, to co innego?
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 19:36
                                                    sangrita napisała:

                                                    > Zia, ślubem dla społeczności, w której żyjecie, jest ślub zawarty w kościele /
                                                    > przed urzędnikiem, który pociąga za sobą następstwa prawne. Po teatrzyku w ogrodzie botanicznym nikt Was nie będzie uznawał za małżeństwo.


                                                    Zia, taka jest prawda. Możecie sobie złożyć przysięgę, ale nie będzie ona miała funkcji sprawczej, a co za tym idzie nie będziecie małżeństwem i nikt Was tak nie będzie traktował.

                                                    Przysięga, żeby stała się faktem, musi zostać wypowiedziana w odpowiednich okolicznościach (w obecności księdza bądź urzędnika). Sangrita już o tym pisała - możesz się bawić z kolegą w ślubowanie, ale po wypowiedzeniu słów przysięgi i tak nie będziecie małżeństwem.
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 19:39
                                                    Emocjonalnie będziemy, formalnie oczywiście zarejestrujemy swój związek. smile
                                                  • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 19:45
                                                    Ale nie w tym konkretnym, motylkowym momencie.
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 19:51
                                                    > Emocjonalnie będziemy

                                                    *wali głową o biurko*

                                                    Zia! Nie bierz ślubu w ogóle! Emocjonalnie już teraz możesz się uważać za żonę Miko. Zrób te dwie herbaty, usiądźcie i powiedzcie sobie, że teraz jesteście mężem i żoną. I już. Emocjonalnie będziecie małżeństwem, bez zawracania komukolwiek d..y.

                                                    Ręce mi opadają. To, że powiesz komuś, że jesteś jego żoną, to w żaden sposób nie czyni cię żoną. Ani emocjonalnie, ani prawnie, ani jakkolwiek inaczej! Takie gadanie po próżnicy nie ma żadnej mocy!
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 19:58
                                                    No widzisz, tutaj wychodzi nasza różnica w postrzeganiu ślubu, moim zdaniem ślubu udziela sobie PM, poprzez wypowiedzenie słów przysięgi przed najbliższymi osobami a czy te słowa będzie odbierał mistrz ceremonii czy urzędnik to już ma dużo mniejsze znaczenie. smile
                                                    My tak to odbieramy i żadne walenie w cokolwiek tego nie zmieni. wink
                                                    Herbaty nie pijemy bo cukier za drogi. wink
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:18
                                                    No widzisz, tutaj wychodzi nasza różnica w postrzeganiu ślubu, moim zdaniem ślubu udziela sobie PM, poprzez wypowiedzenie słów przysięgi przed najbliższymi osobami a czy te słowa będzie odbierał mistrz ceremonii czy urzędnik to już ma dużo mniejsze znaczeni

                                                    Owszem, to właśnie młodzi udzielają sobie ślubu. Ale żeby ten ślub był ważny, to musi być przy nim ksiądz lub urzędnik. Inaczej to nie jest ślub, tylko pleplanie o wiecznej miłości. Dlatego właśnie nie możesz czuć się po nim żoną (vide: podany już przykład osób homoseksualnych, które biorą śluby humanistyczne).

                                                    > My tak to odbieramy i żadne walenie w cokolwiek tego nie zmieni. wink

                                                    Już nie walę, czoła szkoda tongue_out

                                                    > Herbaty nie pijemy bo cukier za drogi. wink

                                                    Dwóch łyżeczek cukru do herbaty ci szkoda, a kasy na słodycze, które chcesz mieć na swojej uroczystości, już nie? Nie podejrzewałam cię o takie skąpstwo tongue_out
                                                  • caprichito Re: Ślub 19.03.11, 20:22
                                                    semihora,

                                                    a możesz mi proszę wytłumaczyć Twoje stwierdzenie: "dlatego właśnie nie możesz czuć się po nim żoną". Ja wzięłam ślub humanistyczny i od pierwszego momentu czułam się żoną, a mój mąż mężem. Co więcej wszyscy nasi znajomi i rodzina, którzy wiedzieli w jakiej uroczystości braliśmy udział, też nas uważali za żonę i męża.
                                                    Piszesz o pleplaniu o wiecznej miłości, ale jak narazie jedyną osobą, która plepla jesteś Ty niestety.
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:32
                                                    > a możesz mi proszę wytłumaczyć Twoje stwierdzenie: "dlatego właśnie nie możesz
                                                    > czuć się po nim żoną".

                                                    Powiem Wam, że już nie mam siły o tym pisać, bo to pisałam parę razy, ale napiszę smile Nie chodzi mi o uczucia jako takie, tylko o upieranie się, że taki ślub ma moc sprawczą. Rozumiem, że ludzie mogą po wypowiedzeniu dowolnej przysięgi poczuć, że do siebie należą, podobnie jak czują to bez ślubu. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że nawet bez jakiekolwiek ślubu ludzie czują się tak, jakby formalnie byli małżeństwem. Rozumiem ideę ślubu humanistycznego.

                                                    Chodzi mi o to, że powoływanie się na to, że "ja emocjonalnie czuję się żoną", nie sprawia, że się tą żoną jest. I tyle, nic więcej.

                                                    A poza tym w przypadku Zii to na razie jest tylko gdybanie, bo o ile Ty, caprichito, masz to już za sobą i wiesz, co czułaś (a Twoich uczuć absolutnie nie neguję), to Zia jeszcze nawet nie wie, co zrobi. I dlatego uważam, że nie ma o co kopii kruszyć smile
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 20:55
                                                    Dziewczyny nie ma co się przekonywać wzajemnie. Dla nas ważniejsza jest część emocjonalna, dla niektórych z Was część formalna, ok każdy może uważać jak chce. smile
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 21:02
                                                    > Dziewczyny nie ma co się przekonywać wzajemnie. Dla nas ważniejsza jest część e
                                                    > mocjonalna, dla niektórych z Was część formalna, ok każdy może uważać jak chce.
                                                    > smile

                                                    Powiem więcej: na razie w ogóle nie ma o czym gdybać, bo jeszcze niczego nie załatwiłaś. Ani urzędu, ani ślubu humanistycznego.
                                                    Formalna jest ważna, bo czyni ludzi małżeństwem, ale ślub to takie wydarzenie, że zawsze się łączy z emocjami smile
                                                  • joanka-r Re: Ślub 19.03.11, 23:19
                                                    ''jednością już się kiedyś ponoć staliście, jak głosił news w internecie''

                                                    no nie stali się, bo miko odpuścił w Pradze, mieli czekać do Ślubu.

                                                    ''Dla nas ważniejsza jest część e
                                                    > mocjonalna, dla niektórych z Was część formalna, ok każdy może uważać jak chce.
                                                    > smile''

                                                    zia o jakiej części emocjonalnej ty mówisz? Dla Ciebie ważne są tylko motyle, babeczki i kolory przewodnie. Przy tych tematach widać Twe zaangażowanie i emocje, wręcz radość dziecka z lizaka. Tematy urzędowo-kościelne szybko kończyłaś, jak wyszło każdy widzi. Swoją drogą prawie 3 lata planowany ślub, parez miesiące wybierane dekoracje, dywan do kościoła, kwiaty, tablice przed kościołem, i nie będzie z tego nic, bo Zia nagle oprzytomniała i teraz chce ślub na łące. Może najlepiej na polu kapusty, przynajmniej motyw przewodni w postaci motylków kapustników będzie za darmotongue_out I jakby mentalnie, bardziej wam do główki kapusty niż do ogrodu botanicznego.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 19.03.11, 23:37
                                                    mnie tez uderza, ze 3 dni nie mogą zdecydowac sie na kolor kopert w zaproszeniach, a rewolucja dotycząca ceremonii jest podejmowana po szybkiej dsykusji, gdy juz wszytsko jest dograne
                                                  • joanka-r Re: Ślub 19.03.11, 23:40
                                                    Bo zia i miko to tylko fikcyjne nazwiska....
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 21:03
                                                    A jak my tak jak Capri i jej mąż po ślubie poczujemy się małżeństwem, to wolno nam czy nie? wink
                                                    Dochodzimy naprawdę do absurdów.
                                                    A jak np. 9 lipca najpierw powędrujemy do USC a potem weźmiemy ślub humanistyczny tak jak kiedyś się brało cywilny i kościelny, a małżeństwem poczujemy się dopiero po przy gościach, to też nam wolno czy nie? wink
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 21:09
                                                    "poczujemy się małżeństwem", matko i córko.
                                                    Zia, nie chodzi o czucie się małżeństwem, tylko o bycie małżeństwem. OK?
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 21:12
                                                    Ok, więc inaczej, dla nas bycie małżeństwem jest wtedy kiedy się nic poczujemy. smile Ale oczywiście zarejestrujemy swoje małżeństwo też formalnie, jednak nie będzie to dla nas nic więcej jak prawna rejestracja, ślub weźmiemy 9 lipca.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 21:18
                                                    > Ok, więc inaczej, dla nas bycie małżeństwem jest wtedy kiedy się nic poczujemy.

                                                    ... a w Sejmie awantury o definicję małżeństwa w konstytucji :LOL:
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 21:29
                                                    sangrita napisała:

                                                    > > Ok, więc inaczej, dla nas bycie małżeństwem jest wtedy kiedy się nic pocz
                                                    > ujemy.
                                                    >
                                                    > ... a w Sejmie awantury o definicję małżeństwa w konstytucji :LOL:

                                                    Zia rozwiązała wszystkie problemy błyskawicznie i nadzwyczaj sprawnie. Małżeństwo to kwestia "poczucia się". Bardzo dobrze, jestem za. Z innymi sprawami nasza pupilka upora się pewnie równie szybko i z równym wdziękiem. Zia na prezydenta! tongue_out
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 21:32
                                                    Ale jeszcze przysięga musi być. smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 21:37
                                                    OK, poczucie się i przysięga. Mam nadzieję, że nie czytają tej dyskusji przedstawiciele pewnych wiecie-jakich środowisk, bo jak się zorientują, że w Polsce możliwe są małżeństwa homoseksualne... big_grin
                                                  • skorek Re: Ślub 19.03.11, 21:13

                                                    Zia,
                                                    a czy chociaz w przybliżeniu wiesz, jaki termin w USC byłby mozliwy ? bo wątpię, że na najbliższe pól roku będzie cokolwiek wolne.
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 21:17
                                                    Nie przesadzajmy, ślub w USC jeśli nie ma się skonkretyzowanej daty i godziny można załatwić w trochę ponad miesiąc. wink
                                                  • nutka07 Re: Ślub 19.03.11, 21:47
                                                    Zia czuc to Ty sie mozesz kim chcesz, nawet prezydentem RP i nikt Ci prawa do tego nie odmawia.
                                                    A zona dopiero bedziesz jak zawrzesz zobowiazanie w sensie prawnym czy skaramentalnym.

                                                    Manipulantka z Ciebie pierwsza klasa. Pytanie tylko czy to swiadome dzialanie czy choroba i jakies leki wplywaja na Twoje zachowanie.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 21:56
                                                    > A zona dopiero bedziesz jak zawrzesz zobowiazanie w sensie prawnym czy skaramen
                                                    > talnym.

                                                    zobowiązanie w sensie sakramentalnym jest równoznaczne z brakiem tego zobowiązania-prawnie nie ma mocy. Nie wiem co żeście się tego sakramentu tak uczepiły jak pijany płotu? Żona sakramentalna a żona humanistyczna to taka sama nie-żona prawnie.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:02
                                                    Z tą różnicą, że żoną humanistyczną można zostawać wielokrotnie, a jak się weźmie ślub wyznaniowy, to przed kolejnym trzeba przynajmniej jakiś rozwód załatwić tongue_out

                                                    Pomijając już oczywiście to, że papiery z kościoła trafiają do USC i zobowiązane sakramentalne niepostrzeżenie nabiera mocy prawnej...
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 22:05
                                                    Nie można zostać wielokrotnie.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:08
                                                    Jak to nie? Jakie są przeciwwskazania?
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 22:13
                                                    Takie, że ci tego ślubu nie udzielą jak jestem czyjąś żoną czy mężem. Jak się wypełnia formularz to tam jest taki punkt.
                                                  • nutka07 Re: Ślub 19.03.11, 22:40
                                                    Zia a jak wyglada rozwod po slubie humanistycznym?
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:42
                                                    > Takie, że ci tego ślubu nie udzielą jak jestem czyjąś żoną czy mężem. Jak się w
                                                    > ypełnia formularz to tam jest taki punkt.

                                                    Kto to weryfikuje i w jaki sposób? I czy w ogóle w jakikolwiek sposób można sprawdzić, czy nie wzięłaś wcześniej innego ślubu humanistycznego? Przecież po nic nie zostajesz niczyją żoną...
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 22:09
                                                    Dobrze to inaczej, umówmy się tak, że część oficjalna będzie 9 lipca i wtedy staniemy się małżeństwem emocjonalnie/duchowo a część nieoficjalna przed lub po w USC lub w podróży poślubnej i wtedy staniemy się małżeństwem formalnie. smile W każdym razie wracając z podróży poślubnej będziemy małżeństwem i emocjonalnie i formalnie, ok? smile
                                                  • kati_p spokojnie.. 19.03.11, 23:00
                                                    Może jednak uda się Wam wyciągnąć urzędnika na ślub cywilny 9 lipca. Nie kładź lagi na tym temacie. Albo ślub w czwartek 7 lipca- USC w Krakowie udziela przecież ślubów w czwartki.
                                                  • nutka07 Re: spokojnie.. 19.03.11, 23:04
                                                    Pewnie, trzeba sie wyluzowac Zia zalatwi wszystko w tydzien.
                                                  • kati_p Re: spokojnie.. 19.03.11, 23:11
                                                    Niech chociaż spróbuje. USC będzie otwarty w poniedziałek, to może pójść/wysłać konsultantki i się dowiedzieć.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 22:19
                                                    > Pomijając już oczywiście to, że papiery z kościoła trafiają do USC i zobowiązan
                                                    > e sakramentalne niepostrzeżenie nabiera mocy prawnej...

                                                    Żeby papiery trafiły z kościoła do USC to najpierw do kościoła z USC muszą trafić inne papiery, tzn że trzeba najpierw zgłosić w USC chęć zawarcia związku małżeńskiego cywilnego podczas ceremonii kościelnej. Sam ślub kościelny to taka sama zabawa jak Zia na łące. A że konkordat wiele ułatwił parom katolickim to insza inszość i nie jest chyba tematem tej dyskusji?
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:41
                                                    > Sam ślub kościelny to taka sama zabawa jak Zia na łące.

                                                    Wszystkim katoliczkom na pewno jest teraz bardzo miło, że Boga stawisz na równi z Ziowymi motylkami.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 23:52
                                                    > Wszystkim katoliczkom na pewno jest teraz bardzo miło, że Boga stawisz na równi
                                                    > z Ziowymi motylkami.

                                                    Z punktu widzenia osoby niewierzącej tak to właśnie wygląda i nie ma to nic wspólnego z robieniem komuś przykrości, tylko z innym postrzeganiem świata. To że ksiądz na ślubie konkordatowym pełni funkcję kapłana i zarazem urzędnika USC to nowinka ostatnich lat, gdyby nie to, to wiesz co dalej wink Polska to w ogóle kraj paradoksów-niby świecki a wszystko się robi pod katolików, niby 90-parę procent katolików a kogo nie zapytać to ostatnio w kościele był na własnym bierzmowaniu/ślubie/chrzcinach dziecka lub na ślubie znajomych, no i może na pogrzebie.

                                                    Ps. w jakiej religii rozwód staje się faktem, kiedy mężczyzna wypowie 3 razy że się rozwodzi?-dla nich poważna sprawa i tradycja a dla innych abstrakcja. To, że dla mnie taki rozwód jest nie do pomyślenia i uważam za dziwaczny, to nie znaczy że ludzie wierzący w takie rozwody mają się czuć przeze mnie wyśmiani i ma się im "zrobić bardzo miło".

                                                    Dobranoc Sangrita smile
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:05

                                                    > Z punktu widzenia osoby niewierzącej tak to właśnie wygląda

                                                    a nie powinni, bo nawet osoba niewierząca powinna umieć szanować czyjąs wiarę, a juz na pewno powinna umiec odrożnić zarejestrowaną oficjalnie w państwie religię od jakiś bzdurnych motylków.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 00:20

                                                    > a nie powinni, bo nawet osoba niewierząca powinna umieć szanować czyjąs wiarę,
                                                    > a juz na pewno powinna umiec odrożnić zarejestrowaną oficjalnie w państwie reli
                                                    > gię od jakiś bzdurnych motylków.

                                                    Wierz sobie w co chcesz, w motylki albo w Boga, ja uszanuję twoje prawo do wierzenia w jedno lub drugie, ale to nie zmieni faktu, że oba wyglądają dla mnie tak samo abstrakcyjnie. Uszanuj to, chociaż widzę, że będzie ciężko, skoro motylki nazywasz pogardliwie bzdurnymi, co jest jasną manifestacją twoich poglądów na inność wink

                                                    ps. umiem odróżnić zarejestrowaną oficjalnie w Polsce religię, do której rejestrują cię zaraz po narodzinach bez pytania.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 00:29
                                                    a kto male dzieci rejestruje w kosciele bez pytania? urzednicy? ksieza porywają dzieci czy jak?

                                                    dziec tez sie nie pyta o wiele innych rzeczy, ktore mają na nie duzy wplyw- taka rola rodzicow
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 00:34

                                                    > dziec tez sie nie pyta o wiele innych rzeczy, ktore mają na nie duzy wplyw- ta
                                                    > ka rola rodzicow

                                                    Czyli jednak smile tak się dzieje, że rodzice podejmują ten ważny wybór za dzieci (które nie mają na to żadnego wpływu), prawda? Spicy nie powiedziała nic ponad to smile, fakt stwierdziła - oburza?
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:43
                                                    blue.bluebell napisała:

                                                    > Czyli jednak smile tak się dzieje, że rodzice podejmują ten ważny wybór za dzieci
                                                    > (które nie mają na to żadnego wpływu), prawda? Spicy nie powiedziała nic ponad
                                                    > to smile, fakt stwierdziła - oburza?


                                                    chcesz powiedziec, że rodzice Zii często w dziecinstwie brali ją na spacer na łąkę i wszczepili w nią wiarę w motylki ? tongue_out
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 00:49
                                                    Skorek a przeczytałaś wartości "wyznawane" przez humanistów? Uważam, że są dość uniwersalne i my się z nimi jak najbardziej identyfikujemy, więc można powiedzieć, że bierzemy ślub w światopoglądzie z którym się utożsamiamy. Mnie np. rodzice zaszczepili tolerancje.
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:58
                                                    > wartości "wyznawane" przez humanistów? Uważam, że są dość
                                                    > uniwersalne i my się z nimi jak najbardziej identyfikujemy, więc można powiedz
                                                    > ieć, że bierzemy ślub w światopoglądzie z którym się utożsamiamy. Mnie np. rodz
                                                    > ice zaszczepili tolerancje.


                                                    i odkrylaś w sobie to dopiero w tym tygodniu ?

                                                    ok, nie mam nic przeciwko takim slubom, jesli jest to czyjas filozofia zyciowa, której jest wierny od zawsze, tylko bardzo proszę nie porównywac ich do slubów wyznaniowych.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:00
                                                    No raczej od początku istnienia tego wątku pisałam, że lubię ludzi, braku tolerancji też mi chyba zarzucić nie można. wink
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 00:51
                                                    Idź spać, skorku, bo za wątkiem nie nadążasz smile - może się drzewko wykrzaczyło i nie wyświetla?

                                                    Chcę wyrazić zdziwienie wypowiedzią anety-skarpety, która napisała, cytuję: "a kto male dzieci rejestruje w kosciele bez pytania? urzednicy? ksieza porywają dzieci czy jak? dziec tez sie nie pyta o wiele innych rzeczy, ktore mają na nie duzy wplyw- taka rola rodzicow".

                                                    Jak dla mnie spicy mówiąc o podejmowaniu decyzji za dzieci (cytuję: "ps. umiem odróżnić zarejestrowaną oficjalnie w Polsce religię, do której rejestrują cię zaraz po narodzinach bez pytania") stwierdziła fakt, fakt który ma miejsce i nikt temu nie zaprzeczy.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 00:59
                                                    ja nie zaprzeczam- po prostu to nie wina religii tylko rodzicow

                                                    btw dzieci sie nie pyta o zdanie w wiekszosci kwestii dot ich zycia i nikogo to nie dziwi- a chrzest wywołuje takie zamieszanie
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 00:55
                                                    zlitujcie sie ja bym mogla jeszcze wierzyc w duchowy aspekt motylkowego wesela na łące gdyby ZIa chciala humanistyczny slub "od zawsze".
                                                    A Zia nie bierze slubu humanistycznego z glebokiego przekonania i głebi, duchowosci i 3 wymiaru tej ceremonii- poza podzialami, poza kosciolem , poza wszystkim- tylko my i milosc

                                                    Zia caly czas chcial katolicki slub i tam mialam" glebsze powodu", a ze cos sie zjeb... to teraz szuka alternatywy, zeby wszystko nie poszlo w trzy diably

                                                    tylko tyle

                                                    a jak zorientowala sie ze z cywilnym moze nie wypalic to nagle faktyczny slub moze odbyc sie po cichu rano, albo w ogole w stanach, a tak naprawde to tylko papier- wazna jest przysiega i wazne ze MY bedziemy traktowac sie jako mąż i żona.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 00:58
                                                    Aneta ale zauważ, że ja zawsze to mówiłam, że najważniejsze jest to, że przysięgamy i przysięgamy sobie, tak że nie ma tu jakiejś nagłej rewolty, a zawsze też mówiłam, że chcielibyśmy wziąć drugi ślub w Stanach jak już jesteśmy przy tym temacie, więc znowu nie wmawiaj czegoś, co prawdą nie jest.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:15
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Aneta ale zauważ, że ja zawsze to mówiłam, że najważniejsze jest to, że przysię
                                                    > gamy i przysięgamy sobie, tak że nie ma tu jakiejś nagłej rewolty, a zawsze też
                                                    > mówiłam, że chcielibyśmy wziąć drugi ślub w Stanach jak już jesteśmy przy tym
                                                    > temacie, więc znowu nie wmawiaj czegoś, co prawdą nie jest.

                                                    jak dla mnie jest spora rewolta, bo jeszcze niedawno twierdzilas ze musi byc w kosciele bo macie ku temu powazne powody

                                                    ps. ZIa jakby przysiega byla NAJwAZNIeJSZA to bysmy nie rozmawialy 3 dni nad kolorem kopert i z taką lekkością nie traktowalabys sposobu samych zaslubin
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:17
                                                    Aneta zawsze podkreślałam, że przysięga jest dla nas najważniejsza i że dla nas liczy się ten moment przejścia, rytuał, jakkolwiek to nazwać i zawsze też mówiłam, że dla nas tak ważne momenty powinny mieć odpowiednią oprawę. Możesz prześledzić moje posty i nigdzie nie znajdziesz innego sensu, więc rewolty nie ma.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:26
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Aneta zawsze podkreślałam, że przysięga jest dla nas najważniejsza i że dla nas
                                                    > liczy się ten moment przejścia, rytuał, jakkolwiek to nazwać i zawsze też mówi
                                                    > łam, że dla nas tak ważne momenty powinny mieć odpowiednią oprawę. Możesz prześ
                                                    > ledzić moje posty i nigdzie nie znajdziesz innego sensu, więc rewolty nie ma.


                                                    to czemu do tej pory upieralas sie przy koscielnym, a nie zalatwialas sobie od razu cywilnego w plenerze?
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 20.03.11, 02:22
                                                    Aneta, dokładnie. Napisałaś to, co najprawdopodobniej jest "prawdziwą prawdą".
                                                    Zgadzam się w 100%.

                                                    Gdyby Zia od początku chciała taką formę ślubu i od początku "utożsamiała się z tą formą", jak teraz twierdzi to byłoby naprawdę trochę co innego.
                                                    Ale tu przecież chodzi TYLKO I WYŁĄCZNIE o oprawę!!! Miał być kościelny, więc miało być piknie, po informacji, że nie będzie kościelnego Zia napisała, że weźmie cywilny w plenerze (pisała przecież i nie było wtedy ANI SŁOWA o humanistycznym), też piknie. Ale forumki napisały, że teraz to se może pomarzyć o cywilnym w plenerze (przecież nie miała o tym zielonego pojęcia - do wczoraj myślała, że cywilny w plenerze załatwia się w 5 minut i wcale nie jest to takie popularne, żeby mogło zabraknąć terminów), więc zręcznie przeszła od cywilnego w plenerze do humanistycznego.
                                                    Śmiech na sali.
                                                    Żeby to naprawdę chodziło o wiarę w taki ślub...
                                                    Zia, przykro mi, że to piszę, ale jesteś żenująca. Nutka ma rację - też się zastanawiam co to za choroba i jak bardzo leczenie wpływa na to, co tu wypisujesz.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 00:44
                                                    ale napisala to w taki sposob jakby dzieci byly silą wyrywane rodzicom i chrzczone

                                                    smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 20.03.11, 00:31
                                                    > ja uszanuję twoje prawo do wierzenia w jedno lub drugie

                                                    Dobrze, że "uszanuję" dałaś w czasie przyszłym, bo na razie zdecydowanie tego nie robisz.

                                                    Dobranoc.
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 00:39
                                                    Ja też wybieram się spać, ale jutro chętnie poczytam, czemuż i w jakiż to sposób spicy nie szanuje prawa katolików do wiary katolickiej?
                                                  • sangrita Re: Ślub 20.03.11, 00:55
                                                    > Ja też wybieram się spać, ale jutro chętnie poczytam, czemuż i w jakiż to sposó
                                                    > b spicy nie szanuje prawa katolików do wiary katolickiej?

                                                    Przecież postów spicy moderacja nie kasuje, a forum AFAIK ma opcję "wyszukaj posty użytkownika". Miłej lektury.
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:38

                                                    > ps. umiem odróżnić zarejestrowaną oficjalnie w Polsce religię, do której rejes
                                                    > trują cię zaraz po narodzinach bez pytania.


                                                    rożnica jest taka, że z kościola katolickiego można się zawsze wyrejestrować, natomiast wiarę w motylki się leczy u specjalistów.
                                                    I nie, nie umiesz uszanować wiary.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 00:58
                                                    > rożnica jest taka, że z kościola katolickiego można się zawsze wyrejestrować, n
                                                    > atomiast wiarę w motylki się leczy u specjalistów.


                                                    prościej by było, gdyby można było się samemu zarejestrować-mniej drzew by się z pewnością marnowało. Z wiary w motylki można (bez konieczności przewalania papierów i udowadniania że nie jest się wielbłądem) przejść gładko do wiary we wróżkę zębuszkę albo jakiegoś innego borostwora, lub dojśc do wniosku ze się wierzy w nico. Ja też w coś wierzę ale nikt nie wie w co, więc czuję się bezpiecznie i wcale nie gorsza z moją wiarą, a już szczególnie nie czuję potrzeby odwiedzania specjalisty z tego powodu.


                                                    > I nie, nie umiesz uszanować wiary.

                                                    Umiem. Nigdzie nie napisałam że twoja wiara jest czymś złym, głupim, kwalifikującym się do leczenia (ty owszem-o czym to świadczy?), a co najwyżej, że jest mi z nią nie po drodze. W kwestie cudzej wiary się nie wtrącam, w ogóle dziwi mnie samą że aż tak popłynęłam w tym wątku w te kwestie. To tylko dlatego, że mnie mocno zdziwiło, że chcecie zagryźć "biedną małą Zia" za to, że jako niewierząca wreszcie chce wziąć niewierzący ślub z jego wszystkimi zaletami i wadami i brakiem konsekwencji wobec Boga i prawa polskiego.
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 20.03.11, 02:28
                                                    Ale bzdury piszesz Spicy.
                                                    Nikt nie chce zagryźć Zii za to, że wreszcie podjęła słuszną decyzję. Nie widzisz, że chodzi tu o coś innego? Skąd nagle utożsamianie się ze ślubami humanistycznymi?
                                                    Dotarło do niej, że nie ma większych szans na cywilny w plenerze, cywilny w urzędzie jest be, więc będzie ślub humanistyczny, żeby na zdjęciach ładnie wyglądało.
                                                    Łudzisz się, że ma to jakikolwiek związek z wiarą/brakiem wiary, przysięgami, świadkami, byciem żoną "emocjonalnie i społecznie"?
                                                    Zia pisze, jak potłuczona, a Wy kłócicie się o coś, co tak naprawdę pod żadną postacią nie ma da niej żadnego znaczenia poza tymi ww ładnymi zdjęciami.
                                                    Warto?
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 02:33
                                                    a kas się kłócimy-dyskutujemy sobie wink

                                                    Zia coś kombinuje, co się w przyszłym tygodniu wyklaruje a potem jeszcze 100 razy zmieni, a my przy okazji przeprowadziłyśmy burzliwą dyskusję o różnicach postrzegania różnych ceremonii ślubnych (może na początku miało to coś wspólnego z Zia ale potem chyba przestało) - tyle smile
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 02:35
                                                    Zrobił nam się kolejny ładny offtop. wink Tym razem jednak dotyczący tematyki forum więc nic nie mówię. wink
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 20.03.11, 02:48
                                                    Co Spicy? Na bezsenność cierpisz? Od 3 h grozisz, że idziesz spać, w co drugim poście pojawia się Twoje "dobranoc", a nadal na forum siedzisz?
                                                    To jest dopiero uzależnieniewink

                                                    No, ja z kolei naprawdę idę spać. Dobranoctongue_out
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 02:55
                                                    > Co Spicy? Na bezsenność cierpisz? Od 3 h grozisz, że idziesz spać, w co drugim
                                                    > poście pojawia się Twoje "dobranoc", a nadal na forum siedzisz?

                                                    puzzla układam - nie moge się oderwać big_grin a co parę minut forum odświeżam wink
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 02:34
                                                    Lili ja napisałam, że zobaczymy ale tak idea ślubu humanistycznego, tego jak wygląda ceremonia nie jest dla mnie bez znaczenia, tego nie ukrywałam. Poza tym wszystkie PM, którym np. nie pozwolono wziąć ślubu cywilnego plenerowego, lub też chciały mieć ślub w miejscu i z oprawą na które urząd się nie godzi też są złe? Napiszesz tak samo Capri, która wzięła ślub humanistyczny bo nie mogła wziąć ślubu cywilnego w plenerze w miejscu w którym chciała?
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 20.03.11, 02:45
                                                    Ja o gruszce, Ty o pietruszce, ale to standard przecie.
                                                    Nie napiszę tego Capri, ani nikomu w takiej samej sytuacji, ponieważ bądź co bądź Capri miała taką wizję ślubu od początku, a Tobie się zmienia w zależności od okoliczności.
                                                    I naprawdę jest to żenujące. Chodzi tylko o oprawę. Naprawdę, tytuł artykułu w DF mówi o tobie wszystko.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 02:58
                                                    Lili ale ja nigdy nie ukrywałam, że oprawa tej magicznej, przełomowej dla nas chwili jest ważna.
                                                    Natomiast wydaje mi się, że tobie się zmienia ogląd w zależności od sytuacji a właściwie osoby. wink
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 20.03.11, 10:36
                                                    To źle ci się wydaje.

                                                    Nigdy nie ukrywałaś, że oprawa jest ważna? Może i nie. Ale nigdy się nie przyznałaś, że jest najważniejsza, a teraz jestem już tego w 100% pewna.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 13:40
                                                    I dalej utrzymuje, że nie jest najważniejsza.
                                                  • monikapers Re: Ślub 20.03.11, 14:16
                                                    Lill, napisz mi na priva o jaki artykul chodzi?
                                                  • inaa1 Re: Ślub 20.03.11, 14:42
                                                    już jest dostępny na stronie

                                                    wyborcza.pl/1,75480,9281744,Motyle_bez_zmian.html
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 20:22
                                                    Może jednak sama będę decydować o tym co mi wolno czuć a co nie? wink
                                                    Ja np. jak najbardziej uznawałabym parę homoseksualną za małżeństwo jeśli byłabym zaproszona na taką ceremonie, dlatego dla mnie to żaden przykład.
                                                    A herbatę słodzimy 5-6 łyżeczkami. wink I oczywiście to był żart. smile
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 19.03.11, 20:08
                                                    Ręce to opadają, nie obraź się, jak się czyta takie posty jak Twój smile W wielu kulturach ślub jest sprawą przyrzeczenia w gronie rodziny i przyjaciół, kapłan ani urzędnik wymagani nie są. Ważna jest właśnie obecność zaproszonych i wspólne świętowanie.

                                                    To tak jak z ceremonią zaręczynową, tylko w większym gronie. Na "bycie narzeczonym" dokumentów nie ma, wystarczą przyjęte oświadczyny, czasami w obecności bliskich. W podobny sposób Zia i jej narzeczony ogłoszą wobec przyjaciół, że oto staną się mężem i żoną. Skoro to jej emocje (no bo chyba nie Twoje czy moje), to jak najbardziej ona emocjonalnie może się czuć żoną i jakby nie było, to akurat już wyjątkowo jasne i proste. A tu na dodatek Zia ma zamiar grzecznie potuptać do USC i podpisać papierki, a może nawet już takie papierki będzie miała za pazuchą - więc w czy jest problem? W ogóle to warto sobie przypomnieć, że przed konkordatem pary szły do USC i choć brały ślub pociągający skutki prawne, a ślub w kościele nie miał żadnych absolutnie formalnych skutków prawnych (według prawa cywilnego), to dopiero po ślubie w kościele para czuła się małżeństwem. Tu będzie podobnie.
                                                  • caprichito Re: Ślub 19.03.11, 20:13
                                                    Brawo blue.bluebell. Mądrze piszesz.
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:23
                                                    >W wiel
                                                    > u kulturach ślub jest sprawą przyrzeczenia w gronie rodziny i przyjaciół, kapła
                                                    > n ani urzędnik wymagani nie są. Ważna jest właśnie obecność zaproszonych i wspó
                                                    > lne świętowanie.

                                                    blue.bluebell, jesteśmy w Polsce. Nie gdzieś tam, gdzie ślub bierze się na plaży, a świadkiem wiecznej miłości są gwiazdy. Nie chcę decydować o uczuciach Zii, zwracam tylko uwagę na fakt, że nie będzie żoną po ślubie humanistycznym. O nic więcej mi nie chodzi, niczego innego nie mam na myśli.

                                                    I nie chodzi mi o to, że za jedyny słuszny uważam ślub w kościele, bo tak wcale nie jest. Tu akurat bliżej mi do Zii smile Mówię tylko o tym, że prawdziwa przysięga, taka, która daje ludziom prawo nazywać się małżeństwem, to ta, którą wygłoszą przy księdzu lub urzędniku. A gdy mówię o księdzu, to mam na myśli ślub konkordatowy, bo w końcu zwykle on wchodzi w grę.

                                                    Nie ma w tym nic więcej, więc nie każ mi się kopać z koniem wink
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 20:27
                                                    Trochę to przypomina dyskusje o tym, że ślub cywilny jest mniej ślubem niż ślub kościelny. wink Widzę też, że zaczynamy mieć rozdzielność na prawdziwe i mniej prawdziwe przysięgi, no naprawdę. wink
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 20:30
                                                    A jak byśmy wzięli ślub cywilny w Vegas przed Elvisem lub piratem, to jest to prawdziwa przysięga czy nie? wink I wtedy mam prawo bardziej czuć się żoną?
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 20:34
                                                    > A jak byśmy wzięli ślub cywilny w Vegas przed Elvisem lub piratem, to jest to p
                                                    > rawdziwa przysięga czy nie? wink I wtedy mam prawo bardziej czuć się żoną?

                                                    Zależy, czy Urząd Skarbowy pozwoli Wam po tej przysiędze rozliczyć się wspólnie z podatku. Life is brutal.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 20:32
                                                    > Trochę to przypomina dyskusje o tym, że ślub cywilny jest mniej ślubem niż ślub
                                                    > kościelny. wink Widzę też, że zaczynamy mieć rozdzielność na prawdziwe i mniej p
                                                    > rawdziwe przysięgi, no naprawdę. wink

                                                    Ale Zia, nie rób sobie jaj. Nie chodzi o przysięgę. Chodzi o instytucję małżeństwa i sposób jej zawierania w naszym społeczeństwie. Nie rób z siebie idiotki i nie stawiaj ślubu humanistycznego na równi z cywilnym czy kościelnym (który swoją drogą dla wierzących jest sakramentem).
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:44

                                                    > Ale Zia, nie rób sobie jaj. Nie chodzi o przysięgę. Chodzi o instytucję małżeńs
                                                    > twa i sposób jej zawierania w naszym społeczeństwie. Nie rób z siebie id
                                                    > iotki i nie stawiaj ślubu humanistycznego na równi z cywilnym czy kościelnym (k
                                                    > tóry swoją drogą dla wierzących jest sakramentem).

                                                    Nie przetłumaczysz, nie dociera sad
                                                  • skorek Re: Ślub 19.03.11, 20:51
                                                    semihora napisała:

                                                    >
                                                    > > Ale Zia, nie rób sobie jaj. ....


                                                    > Nie przetłumaczysz, nie dociera sad


                                                    a zaproszenia się drukują i to drogie zaproszenia, zagraniczne, normalnie wstyd, co sobie o Polakach w Cesi pomyślą, po Zii nie będą chcieli z nikim z Polski wspólpracować sad
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 20:57
                                                    Skorek nie drukują się jeszcze, na razie projektują. smile A Ceci jest otwarte na klienta i bez problemu przyjmuje wszelkie zmiany, bo to dla nich naturalne. smile
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:57
                                                    > a zaproszenia się drukują i to drogie zaproszenia, zagraniczne, normalnie wstyd
                                                    > , co sobie o Polakach w Cesi pomyślą, po Zii nie będą chcieli z nikim z Polski
                                                    > wspólpracować sad

                                                    Lepiej! Vera się potnie z rozpaczy, bo Zia w końcu nie weźmie od niej kiecki! big_grin
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:39
                                                    > Trochę to przypomina dyskusje o tym, że ślub cywilny jest mniej ślubem niż ślub
                                                    > kościelny. wink

                                                    A nie, nie, ślub cywilny jest bardziej ślubem niż kościelny, bo sprawia, że ludzie są małżeństwem dla państwa i w świetle prawa, a nie kościoła tongue_out

                                                    >Widzę też, że zaczynamy mieć rozdzielność na prawdziwe i mniej p
                                                    > rawdziwe przysięgi, no naprawdę. wink

                                                    Prawdziwa = formalna.
                                                    Prawdziwa = taka, po której naprawdę staniecie się małżeństwem.

                                                    Jeśli chcesz, bierz ślub nawet w Las Vegas. Przecież to nie moja sprawa.
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 19.03.11, 19:56
                                                    >Możecie sobie złożyć przysięgę...

                                                    ...to o co chodzi wink ? jak tak chce to niech tak ma.

                                                    > ale nie będzie ona miała
                                                    > funkcji sprawczej, a co za tym idzie nie będziecie małżeństwem i nikt Was tak
                                                    > nie będzie traktował.

                                                    Ale o co kaman? Zia pójdzie i weźmie ślub w USC w innym terminie, na dłuższą dokumenty będą ok, a jej bliscy i znajomi staną się świadkami uroczystego ślubowania dwojga narzeczonych z wielką pompą i jaki w tym problem?

                                                    (pomijając podstawową kwestię, że się drogie czytelniczki fajnie dajecie podpuszczać smile )
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 20:08
                                                    > >Możecie sobie złożyć przysięgę...
                                                    >
                                                    > ...to o co chodzi wink ? jak tak chce to niech tak ma.

                                                    Ależ mnie nie chodzi o to, że Zia chce zrobić sobie ślub humanistyczny, bo to mi lotto. Nie ma sprawy, chce, niech robi i życzę jej powodzenia, pięknych plenerów, wymarzonej pogody i wspaniałej atmosfery.

                                                    Wkurza mnie tylko, że upiera się jak osioł, że po takim ślubie będzie żoną. Emocjonalnie.

                                                    Po ślubie humanistycznym Zia nie będzie żoną, będzie nią dopiero wtedy, gdy pójdzie do USC. Wiem, że to nie pasuje do motylkowej wizji, do wiecznej miłości i tych różnych pierdółek, ale cóż - life is brutal.

                                                    > (pomijając podstawową kwestię, że się drogie czytelniczki fajnie dajecie podpus
                                                    > zczać smile )

                                                    Odrobina podpuszczania jeszcze nikomu nie zaszkodziła smile A wątek nabiera rozpędu i Wyborcza znów będzie miała o czym pisać wink
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 19.03.11, 20:11

                                                    > Wkurza mnie tylko, że upiera się jak osioł, że po takim ślubie będzie żoną.
                                                    > Emocjonalnie.


                                                    Hej, czyli uważasz, że Ty masz prawo decydować, jakie emocje wolno odczuwać Ziaji? jakie są właściwe a jakich na pewno nie może odczuwać? smile

                                                    (...i jeszcze Cię to wkurza smile )
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 20:28
                                                    > Przysięga, żeby stała się faktem, musi zostać wypowiedziana w odpowiednich okol
                                                    > icznościach (w obecności księdza bądź urzędnika).

                                                    a wy dalej wałkujecie ten temat? Zia mówi, że jak nie da się zrobić ślubu cywilnego w plenerze to weźmie ślub cywilny w urzędzie (żeby miało moc prawną) a dla siebie, Miko i gości zrobią ślubowanie humanistyczne, które zastąpi im niewierzącym tą uroczystość którą wierzący mają w kościele (całe to przedstawienie które mają wierzący zaproszeni na ślub do kościoła odbędzie się i na tym ślubie, tylko w innych okolicznościach i innej formie), potem jak po każdym ślubie będzie wesele ot i temat do dyskusji na 300 postów. Dla mnie to ma sens, większy niż ślub kościelny skoro nie są pewni swojej przynależności do tegoż kościoła (co im tutaj wypominaliście długo i całkiem niedawno).
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 20:41
                                                    Zia planuje ślub od ponad dwóch lat (i 20 tysięcy postów), a tu nagle na trzy miesiące przed okazuje się, że ślub odbędzie się de facto bez ślubu... Dwa lata temu była bardziej wierząca? Za późno się zaręczyli, żeby załatwić sobie ślub cywilny w dogodnym miejscu i terminie? No proszę. Zrobią więc sobie ślub humanistyczny, żeby motyle i zaliczki się nie zmarnowały, a najbardziej planowany ślub dekady odbędzie się pewnie w jakąś środę i świadkami będą sekretarki z USC... Naprawdę to nie jest temat wart omówienia po tych 20 tysiącach postów o kolorze motyli? tongue_out
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 18:14
                                                    Oto spośród różnych lu
                                                    > dzi, dwie połówki jabłka się odnalazły i chcą teraz przed swoimi najbliższymi o
                                                    > głosić, że oto od teraz stają się rodziną i razem chcą iść przez życie na dobre
                                                    > i na złe. smile

                                                    Wybacz, ale pi...sz jak potłuczona.
                                                • agata_abbott Re: Ślub 19.03.11, 17:51
                                                  No ale konkretnie? smile
                                                • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 17:52
                                                  Może dziewczyny najlepiej będzie jak przeczytacie stronę o ślubach humanistycznych, tam jest wszystko ładnie napisane. smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:07
                                                    Przeczytałam, i z tego co rozumiem, tam jest napisane, że ślub cywilny jest bee i brzydki, a humanistyczny można sobie zrobić wedle własnej koncepcji. Zaiste widzę spójność z Twoją wizją wesela wink. Natomiast ni słowa nie ma o "konsekwencjach" ślubu humanistycznego innych niż ładne zdjęcia. Chyba że przegapiłam? W tym wypadku proszę o cytaty smile
                                                  • caprichito Re: Ślub 19.03.11, 19:17
                                                    sangrita,

                                                    nie ma, bo w Polsce takie śluby nie mają statutu prawnego, ale w wielu innych krajach mają. Trzeba tylko do swojej przysięgi "wrzucić" jakąś formułkę, którą wymaga USC.
                                                  • caprichito Re: Ślub 19.03.11, 19:18
                                                    *statusu
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 18:12
                                                    Wyobraź sobie, że my przeczytałyśmy i rozumiemy to, co tam napisano. Ty nie rozumiesz o czym mowa. Ślub humanistyczny znacząco różni się jednak od cywilnego, czy konkordatowego. I Twoje zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. W świetle obowiązującego prawa, po takim ślubie nie jesteś żoną. Jesteś nią tylko w swojej świadomości. Zdaj sobie sprawę z tego, że małżeństwo to nie tylko "zwycięstwo miłości" ale też skutki prawne jakie za sobą pociąga związane z normalnym codziennym życiem. Uświadom sobie jakie są plusy i minusy życia bez rejestrowanego ślubu i z takim właśnie. Każdemu pasuje co innego, ale trzeba sobie zdawać sprawę co czeka daną parę w każdej z tych sytuacji. Ty kompletnie nie wiesz. Jak myślisz, dlaczego wielu gejów marzy o tym by móc zarejestrować formalnie związek? Przecież mogą sobie brać śluby humanistyczne. Jednak niektórym to nie wystarcza.
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 18:15
                                                    Areta a teraz powiedz mi w którym momencie ja napisałam, że naszego ślubu nie zarejestrujemy również w urzędzie formalnie żebyśmy mieli te skutki prawne również? wink
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 18:21
                                                    Więc zajmij się przede wszystkim organizowaniem ślubu cywilnego. Bo jeśli chcesz wziąć ślub to inaczej się nie da.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:25
                                                    Zia, chodzi o to, że Wy prawdziwy ślub weźmiecie po cichu, a dla gości urządzicie jakąś kosztowną szopkę.
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 18:43
                                                    No właśnie próbuje cały czas tłumaczyć, że nie. smile Prawdziwy ślub to jest, który my emocjonalnie przeżywamy i dzielimy się naszą radością i miłością z bliskimi. smile A ślub cywilny jest tylko i wyłącznie formalną rejestracją tego faktu.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:48
                                                    Mam nadzieje, że goście też będą takiego samego zdania. Ale ja cały czas próbuję się dowiedzieć, co Wy chcecie emocjonalnie przeżywać... Przysięgę? Co ta przysięga zmienia?
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 18:52
                                                    Sangrita no przecież napisałam już, to, że od tego momentu jesteśmy duchowo jednością. smile Uważam, że nie ma co dalej się tłumaczyć, zobaczymy co i jak zadecydujemy. smile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 19:01
                                                    Nie rozumiem zwrotu "duchowo jednością" (wizja małżeństwa jak z Disneya), ale OK.
                                                  • violetlake Re: Ślub 19.03.11, 19:01
                                                    Jak się zwzwyczaj z Tobą nie zgadzam Zia, to tu jednak tak.
                                                    Rozumiem, że dla Ciebie najważniejsze jest duchowy wymiar tego wydarzenia (jak teraz twierdzisz, a milion pińset wątków trochę przeczy) ale dobra, załóżmy że naprawdę przysięga jest dla Ciebie najważniejsza w tym wszystkim co wyczyniasz - i super.
                                                    My z narzeczonym też mamy takie podejście, ze (akurat w naszym przypadku) przed Bogiem, i sobą wypowiadana przysięga jest symbolem połączenia się już nazawsze, czymś najpiękniejszym w tym dniu. W tym momencie cała formalna strona jest dla nas mniej znaczącą częścią, aczkolwiek nieodzowną i wynikającą z tego że bierzemy za siebie odpowiedzialność.

                                                    Z drugiej strony oczywiście chyba nikt nie chce udowodnić tu wyższości strony formalnej nad duchową, bo raczej większość ludzi pobiera się z miłości...
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 20:54
                                                    sangrita napisała:

                                                    > Zia, chodzi o to, że Wy prawdziwy ślub weźmiecie po cichu, a dla gości urządzic
                                                    > ie jakąś kosztowną szopkę.

                                                    a czym się to różni od wzięcia ślubu cywilnego w USC a potem urządzania szopki w kościele, skoro sam ślub w USC ma moc prawną i jest wystarczający? Po co wszystkie pary pchają się do kościoła? Teraz istnieje cudowny konkordat, który łączy dwa obce sobie światy, ale kiedyś tak nie było a ludzie i tak uważali że prawdziwy ślub, to ten w kościele mimo, że nie miał żadnej mocy prawnej. Tak samo jak ślubowanie Zia mocy prawnej mieć nie będzie i trzeba się pofatygować do urzędu by tę moc nadać. Pytasz Zia co jej daje emocjonalność przysięgi a ja pytam ciebie co ci daje sakrament? że to wymiar duchowy? a w czym wymiar duchowy jest lepszy od wymiaru emocjonalnego, na którym tak zależy Zia?
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 21:12
                                                    > a czym się to różni od wzięcia ślubu cywilnego w USC a potem urządzania szopki
                                                    > w kościele, skoro sam ślub w USC ma moc prawną i jest wystarczający?

                                                    Uprzejmie przypominam, że dla katolików ślub jest sakramentem.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 21:28
                                                    > Uprzejmie przypominam, że dla katolików ślub jest sakramentem.

                                                    uprzejmie przypominam, żeby czytać całe posty wink

                                                    napisałam że sakrament to wymiar duchowy ceremonii zaślubin, nic poza tym, i zapytałam czym wymiar duchowy dla katolika różni się od wymiaru emocjonalnego dla ateisty?
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 21:32
                                                    Ateizm AFAIK nie jest religią, a sakrament ma wymiar religijny. Religijny to chyba coś innego niż emocjonalny?
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 21:41
                                                    > Ateizm AFAIK nie jest religią, a sakrament ma wymiar religijny. Religijny to ch
                                                    > yba coś innego niż emocjonalny?

                                                    ale powiedz mi co innego? i w czym religia jest lepsza od braku religii a duchowość od emocjonalności. Konkretnie.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 21:49
                                                    Emocjonalny wymiar ślubu masz zawsze. Jeżeli wierzysz w Boga, to dodatkowo masz jeszcze wymiar religijny, dwa w jednym. Jeżeli nie wierzysz, to masz tylko emocjonalny. Widzisz różnicę? Nie mówię, że któryś jest lepszy i mam nadzieję, że nikt nie ma kompleksu niższości, że jego ślub cywilny ma wymiar wyłącznie emocjonalny i administracyjny.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 21:57
                                                    > Emocjonalny wymiar ślubu masz zawsze.

                                                    masz na to jakieś dowody? Badania naukowe?
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:07
                                                    O, nie było co odpisać big_grin.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 22:21
                                                    oj było było, ale się w jęzor ugryzło - dobrze, że się nie zatrułam big_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 19.03.11, 23:11
                                                    > napisałam że sakrament to wymiar duchowy ceremonii zaślubin, nic poza tym, i za
                                                    > pytałam czym wymiar duchowy dla katolika różni się od wymiaru emocjonalnego dla
                                                    > ateisty?



                                                    slub koscielny niesie za soba skutki dot prawa koscielnego- czyli w kosciele juz slubu nie wezmiesz drugi raz od tak sobie- chyba tylko jako wdowa- podnosi to niejako range wydarzenia, no bo trzeba sie dwa razy zastanowic czy aby napewno z ta osoba chcemy slubu, sa obwarowania, spowiedzi, procedury

                                                    slub humoanistyczny mozesz sobie wziac i 3 razy w ciagu tygodnia i to za kazdym razem z kims innym-

                                                    to ciut umniejsza jego rangę i moc wydarzenia

                                                    poza tym dla katolikow ma to wymiar duchowy- przysiegasz przed BOgiem itd

                                                    sami humanisci mowią, ze ich ceremonia ma byc raczej osobistym teatrem

                                                    Ceremonie dla humanistów nie mają charakteru magicznego, w wymiarze zewnętrznym natomiast są specyficznym rodzajem teatru.
                                                  • nutka07 Re: Ślub 19.03.11, 21:37
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > Teraz istnieje cudowny konkordat, który łączy dwa obce sobie światy,
                                                    > ale kiedyś tak nie było a ludzie i tak uważali że prawdziwy ślub,
                                                    > to ten w kościele mimo, że nie miał żadnej mocy prawnej.

                                                    Spicy a skad wiesz co uwazali ludzie. Moze pchali sie z tych samych powodow co teraz? Bo tak sie robi, bo co powie rodzina, bo biala suknia, bo bardziej uroczyscie itd.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 21:43
                                                    > Spicy a skad wiesz co uwazali ludzie. Moze pchali sie z tych samych powodow co
                                                    > teraz? Bo tak sie robi, bo co powie rodzina, bo biala suknia, bo bardziej urocz
                                                    > yscie itd.

                                                    ależ ja nie neguję tego co ludzie uważali ale to, że Zia też chce tak jak wszyscy, żeby było bardziej uroczyście, suknia, ceremonia a tyle osób ma jej to za złe tylko dlatego, że to wszystko odbędzie się "nie w kościele"
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 21:59
                                                    > ależ ja nie neguję tego co ludzie uważali ale to, że Zia też chce tak jak wszys
                                                    > cy, żeby było bardziej uroczyście, suknia, ceremonia a tyle osób ma jej to za z
                                                    > łe tylko dlatego, że to wszystko odbędzie się "nie w kościele"

                                                    Nie chodzi o to, że nie w kościele, tylko o to, że nie będzie nikogo, kto sprawi, że przysięga stanie się faktem. Zia może przysięgać Miko wieczną i motylkową miłość przy śniadaniu, może też czuć się żoną, ale nią nie będzie, bo złożona przez nią przysięga nie będzie formalna. I tylko tyle. Bo zawarcie małżeństwa to nie jest powiedzenie kilku słów i "poczucie się". Do zawarcia małżeństwa konieczne jest wypowiedzenie przysięgi w określonych warunkach.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 22:14
                                                    > Nie chodzi o to, że nie w kościele, tylko o to, że nie będzie nikogo, kto spraw
                                                    > i, że przysięga stanie się faktem.

                                                    > złożona przez nią przysięga nie będzie formalna. I tylko tyle. Bo zawarcie małżeństwa t
                                                    > o nie jest powiedzenie kilku słów i "poczucie się".

                                                    W kościele też nikt i nic nie sprawia że przysięga staje się faktem. To, że obecność księdza nadaje przysiędze moc sakramentu nie ma dla przepisów prawa żadnego znaczenia i małżeństwo nadal uznaje się za niebyłe, mimo, że ksiądz powiedział "jesteście mężem i żoną" i mimo, że wtedy właśnie się tak poczuliście. Aby małżeństwo było prawnie zawarte potrzeba do kościelnej przysięgi dorzucić parę papierków (wymogi ślubu konkordatowego) lub udać się do USC i tam zawrzeć osobno prawny i formalny związek małżeński. Zia też sobie na łące wypowie ateistyczną formułkę, która będzie odpowiednikiem sakramentalnej przysięgi (przysięga kościelna ma określoną formułę bo kościół jest instytucją która taką formułę stworzyła, natomiast ateizm jako byt nieformalny takiej formuły nie posiada więc co tam sobie małżonkowie powiedzą, to będzie dobre i równoznaczne ze sformalizowaną przysięgą instytucji kościoła). Skoro katolik może się poczuć mężem i zoną po błogosławieństwie księdza to ateista może się poczuć mężem i żoną po błogosławieństwie cioci Stasi, która będzie mistrzem ceremonii. W obu przypadkach zawarcie takiego związku trzeba zgłosić do USC i dopiero po wpisie do ksiąg jest się małżeństwem.
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 22:23
                                                    Ty też się uczepiłaś tego kościoła jak pijany płotu smile W tej chwili śluby się bierze konkordatowe i jeśli ja przywołuję obraz księdza jako osoby, która potwierdza małżeństwo, to mam na myśli właśnie ślub konkordatowy, o czym pisałam całe wieki temu smile

                                                    Małżeństwo to nie jest kwestia poczucia się, będę się tym upierać i bronić tej tezy jak niepodległości smile Ale może już nie dziś, nie chce mi się pisać w kółko tego samego smile
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 22:28
                                                    > Ty też się uczepiłaś tego kościoła jak pijany płotu smile W tej chwili śluby si
                                                    > ę bierze konkordatowe i jeśli ja przywołuję obraz księdza jako osoby, która pot
                                                    > wierdza małżeństwo, to mam na myśli właśnie ślub konkordatowy, o czym pisałam c
                                                    > ałe wieki temu smile

                                                    ale ślub konkordatowy to pakiet 2 w 1 cywilno-duchowy. Takiego pakietu dla ateistów jeszcze nie wymyślono wink dlatego Zia będzie musiała swoją cześć duchową osobno potem lub przedtem legalizować. Ale jej ateistyczna ceremonia jest odpowiednikiem ślubu kościelnego zwykłego (bez konkordatu, tzn bez części cywilnej). Pytanie nadal otwarte dlaczego miałaby tej części zaniechać skoro chce mieć taki ślub jak każda panna młoda? tzn z pompą? a do kościoła jej nie przystoi skoro mają rozterki duchowe (wasze słowa, że nie przystoi kalać świętości)
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:37
                                                    > Pytanie nadal otwarte dlaczego miałaby tej części zaniechać skoro chce mieć ta
                                                    > ki ślub jak każda panna młoda? tzn z pompą? a do kościoła jej nie przystoi skor
                                                    > o mają rozterki duchowe (wasze słowa, że nie przystoi kalać świętości)

                                                    A pompa i USC się wykluczają?
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 23:30
                                                    > A pompa i USC się wykluczają?

                                                    tak, jesli się nie uda załatwić usc na czas pompy (bo pompa już w toku a załatwień w urzędzie ani ani wink)
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 19.03.11, 23:39
                                                    w duzych miastach sluby cywilne są czesto i gesto

                                                    urzedy nie są chetne na spersonalizowane dywany, platki roz, 2 ekipy fotograficzne, kule kwiatowe i tablice informacyjną- bo nie ma na to czasu
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 19.03.11, 23:40
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > w duzych miastach sluby cywilne są czesto i gesto
                                                    >
                                                    > urzedy nie są chetne na spersonalizowane dywany, platki roz, 2 ekipy fotografic
                                                    > zne, kule kwiatowe i tablice informacyjną- bo nie ma na to czasu

                                                    matko soweicilo mnie- to pewnie datego w kosciele miala byc ceremonia skróconasmile
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 23:39
                                                    > tak, jesli się nie uda załatwić usc na czas pompy (bo pompa już w toku a załatw
                                                    > ień w urzędzie ani ani wink)

                                                    Cóż, trzy lata na to były...
                                                  • semihora Re: Ślub 19.03.11, 22:44
                                                    (wasze słowa, że nie przystoi kalać świętości)

                                                    O nie, nie, moje na pewno nie, bo ja w tej sprawie głosu nie zabierałam smile Mnie to było obojętne, że wątpiąca Zia idzie do kościoła, bo wiem, że żyję w Polsce, a tu ludzie lubią brać ślub kościelny, bo tak wypada, bo dziecię w drodze, bo tak jest dostojniej, bo kiecka od Very i bo co ludzie powiedzą smile Jeśli chodzi o powody brania ślubu kościelnego, jestem tolerancyjna do przesady.

                                                    Tyle tylko, że Zia tyle czasu tłukła te swoje motylkowe posty, a o takiej drobnostce jak zgodny z przekonaniami ślub nie pomyślała... Oświeciły ją dopiero forumki na trzy miesiące przed ślubem. Leżę i kwiczę, bo takiego kabaretu tu chyba jeszcze nie było.

                                                    A swoją drogą czemu zwykły ślub cywilny uchodzi za takie byle co? Urzędnicy się ładnie ubierają, młodzi i świadkowie też, formułki są pełne patosu, a efekt jest taki sam wink
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 22:36
                                                    Różnica między księdzem i ciocią Stasią jest taka, że ksiądz ma psi obowiązek wysłać papiery do USC, bo przy ślubie konkordatowym pełni role swego rodzaju urzędnika państwowego, a ciocia Stasia może cokolwiek tam wysyłać z takim samym skutkiem, jak ja wniosek do Putina o przyznanie mi działki ziemi nad złożami rosyjskiej ropy.
                                                    Poza tym jak chcesz brać ślub kościelny, to musisz dostarczyć do księdza odpowiednie zaświadczenie z USC o braku przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa, a ciocia Stasia może ożenić własną babkę z sąsiadką.
                                                    Ateiści po błogosławieństwie cioci Stasi mogą zatem poczuć się nawet Kopernikiem, ale w przeciwieństwie do ślubu kościelnego nic nie ma prawa z tego wyniknąć.
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:18
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > W kościele też nikt i nic nie sprawia że przysięga staje się faktem.

                                                    Sprawia. Dla samych zainteresowanych jest to przysięga przed Bogiem jedynie za pośrednictwem księdza.

                                                    > To, że obecność księdza nadaje przysiędze moc sakramentu nie ma dla przepisów prawa
                                                    > żadne go znaczenia

                                                    ma, dla przepisów prawa kościelnego.


                                                    > Zia też sobie na łące wypowie ateistyczną
                                                    > formułkę, która będzie odpowiednikiem sakramentalnej przysięgi

                                                    nie wiedzialam, że jest w Polsce taka religia: Motylkowo uncertain
                                                    możesz w kilku punktach napisać jej filozofię i główne doktryny ?
                                                  • sangrita Re: Ślub 20.03.11, 00:35
                                                    > nie wiedzialam, że jest w Polsce taka religia: Motylkowo uncertain
                                                    > możesz w kilku punktach napisać jej filozofię i główne doktryny ?

                                                    1. Kolory przewodnie!!!
                                                    2. Wszystko musi być z zagranicy.
                                                    3. Chyba że tego nie widać, to wtedy może być cokolwiek tongue_out
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 00:54
                                                    Zostawić Was na chwilę. wink Wydaje mi się dziewczyny, że się trochę zagalopowałyście, może damy każdemu samemu decydować o swoich emocjach, swojej wierze bądź niewierze itd. Skoro uważacie, że taki ślub jest mniej cokolwiek, to napiszcie też Capri prosto w ekran, że jej ślub nie był ślubem i nie mogła się poczuć jako żona po nim, ani jej rodzina i znajomi nie powinni z nimi świętować tego dnia i traktować ich jako małżeństwo.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:05
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Zostawić Was na chwilę. wink Wydaje mi się dziewczyny, że się trochę zagalopowały
                                                    > ście, może damy każdemu samemu decydować o swoich emocjach, swojej wierze bądź
                                                    > niewierze itd. Skoro uważacie, że taki ślub jest mniej cokolwiek, to napiszcie
                                                    > też Capri prosto w ekran, że jej ślub nie był ślubem i nie mogła się poczuć jak
                                                    > o żona po nim, ani jej rodzina i znajomi nie powinni z nimi świętować tego dnia
                                                    > i traktować ich jako małżeństwo.

                                                    a ja sie tak naprawde czulam zoną, a moj chlop mezem jeszcze przed narzeczenstwem

                                                    bo tak zylismy, ale mimo ze obietnice sobie skaldalismy wczesniej, bardzo intymnie i bez fanfaró to wlasnie podpisanie dokumentu to bylo to - ok my sobie tutaj tak gadalismy zona maż, kazdy traktowal nas jak malzenską rodzinę, ale teraz kurcze to jest wlasnie ta pieczec, ze nie tylko dla siebie jestesmy mezem i zoną, ale niemal dla calego swiata


                                                    niestety instytuacja malzenstwa jest mocno obwarowana pewnymi ramami w XXIw- nikt nam nie moze narzucic ram milosci, ale ramy pojecia meza i zony jako malznestwa sa jasno okreslone
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:10
                                                    Ok, wy czuliście się w momencie podpisania dokumentów a my będziemy się czuć w momencie składania przysięgi sobie. smile
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 00:40
                                                    > Sprawia. Dla samych zainteresowanych jest to przysięga przed Bogiem jed

                                                    dla mnie Boga nie ma nigdzie i jest wszędzie. Bóg to Budda, Allah, Jahwe i jak tam sobie go nazywają ludzie na całym świecie, Bóg ma tyle imion i tyle postaci ile ludzie mu nadadzą. Twój Bóg w kościele nie jest ani lepszy ani gorszy, niż mój na łące. Nie rość sobie prawa do decydowania który jest lepszy i przed którym przysięga ma większą moc, bo to nie ma sensu. Każdy z nas wierzy w Coś i dla każdego Coś przyjmuje inną postać i przybiera inne imię. Nie sądzę żeby Zia aż tak duchowo rozważała swój ślub w plenerze, bo to był pomysł z dnia dzisiejszego, po wczorajszej sensacyjnej rezygnacji ze ślubu w kościele, ale tak ogólnie to katolicy się czasem zapominają z tym parciem na wyłączność Boga.

                                                    > ma, dla przepisów prawa kościelnego.

                                                    ale na tej podstawie dla państwa polskiego nadal jesteście singlami, więc nie przysługują wam żadne przywileje małżeńskie (wspólne pity, i inne takie), dopóki ksiądz nie zostanie oddelegowany jako urzędnik USC do przeprowadzenia ceremonii i nie poprowadzi jej w wymiarze zarówno duchowym jak i przyziemnym wink

                                                    > nie wiedzialam, że jest w Polsce taka religia: Motylkowo uncertain
                                                    > możesz w kilku punktach napisać jej filozofię i główne doktryny ?

                                                    nie da się wszystkiego zapakować w ramy, nadać temu nazwy, obwarować przepisami i "uZiemić". To, że coś nie ma nazwy i nie napisano o tym ani jednego paragrafu, nie znaczy, że to coś nie istnieje. Są ludzie którzy nie czują potrzeby posiadania wszystkiego na papierze w punktach. (to tez nie o Zia i jej motylkach tylko ogólnie. Pobudek Zia nie zna nikt więc nie będę tutaj komentować moich gdybań, czy wierzy w Boga zaklętego w drzewie, czy w nic nie wierzy ale chce sobie paradnie pobiegać w werze na wietrze)
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:48
                                                    spicy_orange napisała:
                                                    .....

                                                    jesli twoj Bóg na łące jest bogiem jednorazowym, tylko na moment ceremonii zaslubin, bo wtedy jest ci on potrzebny, i w dodatku musi przybrac forme pasującą do twojej wizji ślubu i kolorow przewodnich - to sorry, nie będę kontynuować tej dyskusji.
                                                    Dobranoc.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:02
                                                    > jesli twoj Bóg na łące jest bogiem jednorazowym, tylko na moment ceremonii zasl
                                                    > ubin, bo wtedy jest ci on potrzebny, i w dodatku musi przybrac forme pasującą d
                                                    > o twojej wizji ślubu i kolorow przewodnich - to sorry, nie będę kontynuować tej
                                                    > dyskusji.
                                                    > Dobranoc.

                                                    to nie ja biorę ślub na łące - za cudze wiary i niewiary nie odpowiadam wink dobranoc
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 00:58
                                                    @semihora i spicy_orange

                                                    nie wiem czy zauważyłyście, że kłócicie się o dwie zupełnie różne rzeczy. jedna mówi o skutkach emocjonalnych a druga o prawnych. i obie macie rację.
                                                    ślub humanistyczny nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych, które to pociąga dopiero ślub w USC albo konkordatowy, w tym przypadku konkordatowy w kościele katolickim (i mowa tu o tym, a nie innym kościele bo wyjściowa koncepcja autorki zawierała ślub w takim właśnie kościele a nie protestanckim czy jakimkolwiek innym, jasne?). dla jednych ślub w USC będzie tylko formalną rejestracją i złożeniem podpisów a dla innych będzie też pewną formą połączenia się. natomiast jeśli chodzi o osoby faktycznie wierzące to dla nich zazwyczaj ślub o wymiarze religijnym jest ślubem duchowym i przysięgą przed sobą i Bogiem (który to dla osób prawdziwie wierzący jest bardzo ważny i 'sprawczy').

                                                    i teraz jeśli chodzi o CZUCIE SIĘ i BYCIE małżeństwem. czuć się małżeństwem można po jakiejkolwiek ceremonii, która odbędzie się gdziekolwiek. ważne jedynie, aby apelowała do osób wchodzących w związek małżeński. natomiast jeśli chodzi o bycie małżeństwem to jest to rozpatrywane w kwestiach prawnych, które rodzą się dopiero po oficjalnej rejestracji związku. a czucie się małżeństwem nie pociąga za sobą żadnych skutków prawnych i nigdy nie pociągnie. i to właśnie jest jeden z powodów, dla których homoseksualiści walczą o prawo do rejestracji swoich związków. żeby nie tylko czuć się ale i prawnie być małżeństwem.

                                                    także najpierw doprecyzujcie o czym mówicie a dopiero potem kłóćcie się już o to samo a nie o dwie różne rzeczy bo wymiar duchowy i prawny to dwie różne bajki.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:02
                                                    Ależ ja to od początku mówię i nie wiem o co tyle zamieszania. smile
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:06
                                                    ja tylko usiłuję kłócącym się Paniom uświadomić, że jedna mówi o zupie a druga o książce kucharskiej nie zauważając, że to dwie różne rzeczy.
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 01:10
                                                    No, ja wypowiadam się w przekonaniu, że przynajmniej w zamyśle u Zia ma być najpierw albo niedaleko po książka kucharska (rejestracja) a osobno zupa (ceremonia) smile, a tu się upierają forumki, że ta zupa to nie ma kartek i twardej oprawy a i druk nie taką czcionką, jaką by według nich każdy powinien się posługiwać smile
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:04
                                                    ps. mój przyszły ślubny czasem mówi, że już jestem Jego żoną bo według 'rdzennych tradycji' w Jego kręgu kulturowym akt seksualny nadaje duchowe małżeństwo. w myśl 'lajf is brutal': mimo to pitu z nim nie rozliczę wink
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 01:04
                                                    cashianna, ale o ile mnie pamięć nie myli przy tej godzinie, spicy i ja wiele razy pisałyśmy o skutkach prawnych i o skutkach "społecznościowych", czy emocjonalnych... Przytaczany jako podobny co do skutków do ceremonii humanistycznej ślub sakramentalny w KK za PRL-u nie pociągał żadnych skutków prawnych, a właśnie jedynie emocjonalne i poza-prawne (religijne, mistyczne czy jak to jeszcze ująć).
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:15
                                                    chyba się nie zrozumiałyśmy albo ja napisałam o jedno zdanie za mało: zależy po co się chce brać ślub. dla papierka, dla wymiaru duchowego (osoby niewierzące), wymiaru religijnego czy dla przyjęcia sakramentu czy dla kilku z powyższych. i wybacz, że oddzieliłam wymiar duchowy i religijny ale nie mam dogłębnej wiedzy czy w każdej religii ślub jest sakramentem. wiem za to, że autorka planowała ślub katolicki więc zakładam, że nie było to dla oprawy i pompy tylko dla przyjęcia sakramentu małżeństwa, które to pojęcie każdemu katolikowi jest znane. bo wymiar duchowy to dla kogoś może mieć ślub w USC, humanistyczny, satanistyczny czy przed ciocią Gienią. jeśli chodzi o sakrament to już 'grubsza sprawa' i ciocia Gienia go katolikowi nie udzieli.
                                                    także tutaj należy się zastanowić dlaczego były plany ślubu w KK. bo jak pisałam wcześniej - wymiar duchowy można osiągnąć wszędzie, sakrament - nie.
                                                    jeśli ktoś chce się przyczepić - jestem osobą wierzącą i praktykującą, która niestety ma uraz do pazernych księży. ale nie w księdza a w Boga wierzę.
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:16
                                                    ah, no i oczywiście tak samo działa to na zasadzie wymiar duchowy małżeństwa vs wymiar prawny małżeństwa.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:27
                                                    Autorka ponieważ szanuje wagę sakramentu uznała, że w tym momencie nie jest gotowa ze wszystkimi następstwami tego faktu go przyjąć, bo jej wątpliwości się pogłębiają a nie mijają. Dlatego jeśli kiedyś będę mieć mniej wątpliwości i będę się mogła podpisać pod wszystkim z czym wiąże się ślub w KK wtedy go wezmę. Dziewczyny umówmy się, mnie się nagle nie odwidziało i nie twierdzę, że od dzisiaj jestem niewierząca, uznałam po prostu, że jestem w tym momencie swojego życia za mało wierząca żeby brać ślub w KK.
                                                    Natomiast pierwiastek duchowy/emocjonalny zawsze miał dla mnie bardzo ważne znaczenie, o czym dość często Wam mówiłam. smile
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:30
                                                    ok, ale umówmy się. pierwiastek duchowy nie pociąga za sobą pierwiastka prawnego i na odwrót. bo o to była batalia, którą próbowałam wyjaśnić. bo jedni o zupie a drudzy o d***e.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:34
                                                    Tak dokładnie i na samym początku to napisałam, że my będziemy czuć się małżeństwem emocjonalnie ale że zarejestrujemy ten fakt w urzędzie żeby nasz ślub miał również następstwa prawne, jednak w tym momencie dla nas ślub cywilny nie będzie niczym więcej niż rejestracją. Po czym niektóre dziewczyny odmówiły mi poczucia się żoną w sensie emocjonalnym po ceremonii, ponieważ żoną to się jest tylko i wyłącznie wtedy kiedy ślub pociąga następstwa prawne i stąd się wzięła dyskusja.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:38
                                                    > jednak w tym momencie dla nas ślub cywilny nie będz
                                                    > ie niczym więcej niż rejestracją.

                                                    no jakbym pawlakową Anię widziała big_grin

                                                    ja już obiecuję żadnego posta w temacie ceremonii, wiary i skutków duchowo prawnych nie napisać - i tak już się tu tego nazbierało na powieść i ze 2 nowelki wink Daj znać jak idzie załatwianie przeorganizowania ceremonii smile

                                                    ps. ktoś pytał czy w tej sytuacji rezygnujecie z nauk? a ode mnie pytanie: co będzie z dywanem z monogramem? wink
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:40
                                                    Ja w ogóle uważam, że powinniśmy sobie tą całą dyskusje odpuścić do momentu załatwienia czegokolwiek. wink
                                                    Co do twojego pytania niezależnie od formy ślubu cała oprawa zostaje. smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:56
                                                    spicy_orange napisała:
                                                    > ps. ktoś pytał czy w tej sytuacji rezygnujecie z nauk? a ode mnie pytanie: co b
                                                    > ędzie z dywanem z monogramem? wink

                                                    no jak to co?
                                                    https://www.wedstar.com/GardenWeddingChapel/11-07-Gazebo.jpg

                                                    https://www.wedstar.com/GardenWeddingChapel/11-07-Gazebo.jpg
                                                  • semihora Re: Ślub 20.03.11, 19:15
                                                    a ode mnie pytanie: co b
                                                    > ędzie z dywanem z monogramem? wink


                                                    W mieszkaniu sobie położą tongue_out

                                                    Widzę, że w nocy watek się fascynująco rozwijał, ale w temacie ślubu już nic nie piszę smile
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 19:57
                                                    Znaleźliśmy takie miejsce, że i dywan i wszystko inne będzie bardzo ładnie wyglądać. wink
                                                  • mohito86 Re: Ślub 20.03.11, 20:30
                                                    A czy w takim razie suknia Very Wang nadal jest planowana czy odleciała w niebyt razem ze ślubem kościelnym?
                                                    Zia - naprawdę jestem w szoku. i pozytywnym - że rezygnujecie ze ślubu w kościele. i totalnie negatywnym - po przeczytaniu tego artykułu w DF - jeżeli Ty naprawdę istniejesz i naprawdę organizujesz to wszytko o czym trąbisz od dwóch lat to...mogę powiedzieć tylko jedno "Boże widzisz i nie grzmiszsmile"
                                                    Z tego co rozumiem, skoro Kościół nie wypalił (to już pewne?), na cywilny w plenerze raczej kiepskie szanse to postanawiłaś wziąć ślub humanistyczny w ładnym otoczeniu? hmmm, cóż dla mnie to nie ślub-może ktoś poczuć się urażony czy coś - ale dla mnie to nie jest ślub tylko szopka. A już w tym wydaniu jakie tu widzimy to tylko załamać ręce.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 21:29
                                                    Absolutnie wszystko zostaje. smile
                                                  • caprichito Re: Ślub 20.03.11, 22:49
                                                    mohito,

                                                    na całe szczęście to nie Ty będziesz brała udział w tej ceremonii więc możesz ją uznawać za cokolwiek chcesz. Miej jednak na uwadze, że obrażasz np. mnie, bo ja w żadnej szopce nie brałam udziało, a ślub humanistyczny był dla mnie jak najbardziej prawdziwym ślubem.
                                                  • mohito86 Re: Ślub 20.03.11, 22:58
                                                    caprichito,
                                                    ok dla Ciebie był - ja tylko piszę, że dla mnie to szopka. Obie mamy prawo uważać tak jak uważamy, czy może nie?
                                                    Ale skoro był jak najbardziej prawdziwym ślubem to po co niby brałaś drugi ślub-cywilny/kościelny? Po prostu nie kumam kompletnie idei "ślubów" humanistycznych - naprawdę nie. No bo tak - stoi panna przebrana w białą suknię i pan przebrany w garnitur i wypowiada się te wszystkie normalne regułki jak w urzędzie czy tam swoje przysięgi itp. OK. ale po co tak? dlaczego nie w Kościele/USC, żeby to rzeczywiście było ślubem sensu stricte? mnie się to kojarzy z teatrem.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 23:04
                                                    Dlatego, że np. nie są wierzący to już nie ważne w co, a USC nie zgodził się udzielić ślubów w miejscu gdzie PM miała ochotę ten ślub wziąć. A ustawa w sejmie dalej leży. wink
                                                  • mohito86 Re: Ślub 20.03.11, 23:07
                                                    > Dlatego, że np. nie są wierzący to już nie ważne w co, a USC nie zgodził się ud
                                                    > zielić ślubów w miejscu gdzie PM miała ochotę ten ślub wziąć. A ustawa w sejmie
                                                    > dalej leży. wink

                                                    OK Zia - świat już tak jest zbudowany, że nie zawsze się po prostu dostaje to co chce. Naprawdę ślub będzie mniej wyjątkowy i wspaniały jak się go weźme w urzędzie lub np. tej krakowskiej Willi Decjusza gdzie rozumiem można wziąć cywilny niż w upatrzonym ogrodzie?
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 23:12
                                                    Tutaj nie o budynek chodzi, mnie np. w ogóle nie leży ceremoniał ślubu w USC, mało jest urzędów, które zgadzają się na cokolwiek a ślub jest prawdziwie uroczysty i rzeczywiście jest ceremonią ślubną a nie tylko wystawieniem odpowiedniego papierka. Apel cywilnych PM trochę w tym względzie zmienił ale dalej jest ciężko. A my mamy już na część formalną pomysł, który bardzo nam się podoba, więc nie przeszkadza nam to zupełnie. smile
                                                  • mohito86 Re: Ślub 20.03.11, 23:19
                                                    a co Twoi rodzice na pomysł ślubu humanistycznego?zresztą nieważne nie mój interes.
                                                    z innej beczki - weszłam dziś na bridelle a tam informacja, że wkrótce do Polski przybędą 3 suknie Very Wang w tym chyba ta Twoja wymarzona - Diana tak? to już może nie musisz do Mediolanu latać wcale.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 23:26
                                                    Widziałam, ale dostanie mojego rozmiaru z takich aukcji graniczy z cudem, tak że nie sądzę. Poza tym dodatki jeszcze też kupimy na miejscu. smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 23:21
                                                    czyli troszke wycodzi na to, że oprawa jest na tyle wazna, ze jest de facto wazniejsza od prawdziwosci tego zdarzenia?
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 23:27
                                                    Dla nas prawdziwością zdarzenia jest przysięga przed bliskimi osobami, to czyni dla nas daną ceremonie ślubem. smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 23:34
                                                    ale przy cywilnym tez beda bliscy
                                                    dopuszczaliscie cywilny w plenerze- tylko pewnie nie wypali- wiec nie chodzi o formulke

                                                    tak wiec chodzi o to, ze w urzedzie nie bedzie wystraczająco ladnie

                                                    jednoczesnie slub humanistyczny jednak wam nie wystarcza do poczucia sie mezem i zoną bo do urzedu idziecie, po cichutku
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 23:58
                                                    Do poczucia się jak najbardziej wystarczy.
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 21.03.11, 00:01
                                                    To już czuj się żoną. Co Ci w tym przeszkadza? Brak sukienki i tortu ze smokiem?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:03
                                                    Brak ceremonii, w której kluczowym punktem jest przysięga przed najbliższymi osobami.
                                                  • sangrita Re: Ślub 21.03.11, 00:08
                                                    Sugeruję przysięgę przy wielkanocnym jajeczku. Wtedy poczułabyś się żoną?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:18
                                                    Jakbyśmy zaprosili 100 osób to może. wink
                                                  • sangrita Re: Ślub 21.03.11, 00:33
                                                    i to podsumowuje, ile znaczy dla Ciebie sama przysięga wink
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:45
                                                    Sangrita od 300 postów piszę, że przysięga w gronie najbliższych, czyli niejako potwierdzona mocą społeczną, a czy tych najbliższych będzie 2 osoby czy 200 to już indywidualna sprawa danej PM.
                                                  • semihora Re: Ślub 21.03.11, 10:08

                                                    > Sangrita od 300 postów piszę, że przysięga w gronie najbliższych, czyli niejako
                                                    > potwierdzona mocą społeczną, a czy tych najbliższych będzie 2 osoby czy 200 to
                                                    > już indywidualna sprawa danej PM

                                                    Zia! Ślub to nie jest potwierdzenie przysięgi mocą społeczną. Otrząśnij się!
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 12:59
                                                    Zależy dla kogo. Jak widać na tym forum poglądów jest dużo, na szczęście jeszcze żyjemy w wolnym państwie i możemy sobie uważać co chcemy. smile

                                                    --
                                                    Nasza historia
                                                    Nasza strona ślubna
                                                    Mój blog z inspiracjami
                                                    https://global.theknot.com/tickers/tt90421.aspx
                                                  • sangrita Re: Ślub 21.03.11, 16:00
                                                    > Zależy dla kogo. Jak widać na tym forum poglądów jest dużo, na szczęście jeszcz
                                                    > e żyjemy w wolnym państwie i możemy sobie uważać co chcemy. smile

                                                    Żyjemy w wolnym państwie i możemy sobie uważać, co chcemy, ale ślub niezależnie od uważania musimy brać przed urzędnikiem albo duchownym wyznania z listy. Co za prawo, no nie? big_grin
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 20.03.11, 23:22
                                                    Czyli obrażamy się na państwo? Może w takim razie w ramach tej obrazy przestańmy płacić podatki, przejeżdżajmy na czerwonym świetle, nie wyrabiajmy dowodów osobistych itd. To jest głupia dziecinada. Ślub, przede wszystkim, ma na celu rejestrację związku plus przeżycia emocjonalno-duchowe. Ja rozumiem, że ktoś taki humanistyczny ślub chce wziąć. Od początku, bo takie ma poglądy. Bo np. od zawsze stoi trochę w opozycji do państwa i ten cywilny to faktycznie dla niego tylko konieczność rejestracji. Nie każdy musi lubić atmosferę urzędu i urzędnika czytającego monotonnym głosem (wiem, nie zawsze) - "Świadom praw i obowiązków ...". Wtedy od razu planuje się tylko rejestrację a potem (albo przedtem, jak wygodniej) prywatną przysięgę, nawet przed aktorem czy kimkolwiek innym. Ale jeśli ktoś się na taki ślub decyduje dlatego, że się obraził, bo jak dziecku, nie pozwolono kupić w sklepie upatrzonej zabaweczki, to jest to dla mnie dziecinne i śmieszne.
                                                    Capri - przykro mi, ale Twoje podejście dlatego też mnie śmieszy. Gdybyś od razu taki ślub planowała, to byłoby OK. Ale jeśli jedynym powodem było to, że obraziłaś się na się na urzędników to absurd. A może trzeba było po prostu od razu wziąć ślub za granicą, w tamtejszym urzędzie? Może tam zgodziliby się na plener? Czemu upierałaś się na taką imprezę w Polsce?
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 23:30
                                                    Areta nie obrażamy się tylko korzystamy z alternatywy. To trochę tak jakby ktoś powiedział, że idzie się do prywatnego lekarza albo posyła dziecko do prywatnej szkoły bo obraża się na państwo.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 23:36
                                                    ale prywatny lekarz czy przedszkole to jak "slub konkordatowy

                                                    nie panstwowy, ale w swietle prawa

                                                    to raczej obrazajac sie na lekarzy leczylabys sie u ludzi, ktorzy udają ze są lekarzamismile
                                                  • sangrita Re: Ślub 20.03.11, 23:38
                                                    > Areta nie obrażamy się tylko korzystamy z alternatywy. To trochę tak jakby ktoś
                                                    > powiedział, że idzie się do prywatnego lekarza albo posyła dziecko do prywatne
                                                    > j szkoły bo obraża się na państwo.

                                                    Nie, Ziu droga, to tak, jakbyś poszła do znachora, który Ci recepty ani zwolnienia nie wystawi, bo w końcu nie jest lekarzem. Albo posłała dziecko do szkoły "bez uprawnień szkoły publicznej", czyli takiej, w której dziecko nawet by nie mogło przystąpić do matury, bo w końcu nie chodziło do prawdziwej szkoły.
                                                    Alternatywą dla USC jest ślub w Kościele katolickim, ewangelickim, prawosławnym lub innym, o ile pociąga skutki prawne. Jak się ani USC, ani alternatywy nie podobają - no cóż, nie ma ślubu.
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 20.03.11, 23:50
                                                    O nie, kochana. To jednak coś innego. To nie jest alternatywa. Państwo reguluje działanie prywatnych szkół i prywatnych gabinetów lekarskich. I uznaje świadectwa wystawiane przez takie szkoły i recepty wystawiane przez takich lekarzy, jeśli spełnili postawione przez państwo warunki. Taki ślub nie jest uznawany. Choć oczywiście może być piękny i może być dla kogoś przeżyciem. Nadal nie rozumiem jednak podejmowania decyzji o takim ślubie ze względu na np. odmowną decyzję urzędnika co do miejsca. Wychodzi na to, że nie sama przysięga małżeńska jest ważna, bo przecież w tym znienawidzonym budynku urzędu też mogą spotkać się najbliżsi i towarzyszyć młodym, stwarzając wspaniałą atmosferę, tylko ważne jest żeby było w ładnym miejscu i ładnych dekoracjach. IMO jeśli dla kogoś najważniejsze jest stworzenie formalnego związku z drugą osobą, to kwestia, miejsca, dekoracji i innych, za przeproszeniem, pierdół jest nieważna. Chyba, że ktoś wierzący to ważna jest też obecność duchownego.Naprawdę dla Was ślub byłby przeżyciem tylko w konkretnym miejscu, w otoczeniu konkretnych przedmiotów (bo ludzie mogą się przecież zebrać wszędzie), a w żadnym innym już nie? To naprawdę nie jest to samo - przysięganie sobie miłości po grób, w swoim, czy nawet rodziny i przyjaciół, towarzystwie, a składanie przysięgi niosącej za sobą jakieś sankcje (pewnego rodzaju bat nad głową wink).
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:02
                                                    Areta ale jak pisałam nie o budynek chodzi a o ceremoniał. Ja uważam, że ślub powinien być uroczystą ceremonią, w budynku USC w 90% przypadków nie jest, a już na pewno nie jest nastawiony na daną PM, dużo lepiej pod tym względem jest w KK, bo można wybrać czytania, pieśni, ksiądz przeważnie mówi kazanie dla PM itd. ale jeśli chce się mieć alternatywę dla ślubu, który nie ma zabarwienia religijnego to w tym momencie istnieje tylko ślub humanistyczny.
                                                    Mnie wystarczyłoby takie samo podejście jak np. w KK, czyli mamy pewne nakazy i zakazy ale istnieje możliwość dostosowania przebiegu ceremonii do konkretnej PM. Mnie np. zależy na tym żeby moja mama przeczytała jedno "czytanie" na naszym ślubie, w kościele nie było z tym problemu.
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 21.03.11, 00:20
                                                    Nie mów mi jak wyglądają śluby cywilne, bo akurat mam tu znacznie większe doświadczenie od Ciebie. I wiem, że jeśli PM zależy na tym by złożyć sobie nawzajem przysięgę, to przebieg ceremonii jest im cudownie obojętny. Ważne, by były elementy w niej niezbędne, czyli przysięga, podpisanie dokumentów, i w przypadku ślubów religijnych obrzędy niezbędne do uznania ślubu za ważny, przez dany kościół. Cała reszta to DETAL. W takiej chwili PM młoda powinna skupić się na sobie i na tym co dotyczy bezpośrednio nich a nie na tym, czy będzie taka czy inna piosenka, czy czytać będzie ciocia czy babcia, czy urzędnik będzie przysypiał czy podniecał się swoją rolą. Jeśli ktoś w czasie ślubu zastanawia się nad liczbą kwiatów w wazonie, to IMO powinien się zastanowić nad sobą poważnie.
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 21.03.11, 00:26
                                                    O dziękuję bardzo. Wyobraź sobie, że dla mnie to była uroczysta ceremonia, chociaż odbyła się w budynku USC.
                                                    Wczoraj pisałaś o tym, że traktuję mało poważnie śluby humanistyczne, a dzisiaj robisz dokładnie to samo ze ślubami w USC.
                                                    Hipokrytka.
                                                  • bourlesque Re: Ślub 21.03.11, 00:34
                                                    Dziewczyny nie szkoda Wam energii na te dywagacje? Przecież to nic nie zmieni, Zia będzie miała taki ślub jaki będzie chciała.
                                                  • mohito86 Re: Ślub 21.03.11, 00:39
                                                    o ile dyskusje po raz n-ty nad kolorami, zaproszeniami, winietkami itp już dawno mnie znudziły, tak dyskusja o poważnych kwestiach - podejściu, światopoglądzie itd. - zawsze w ceniesmile
                                                  • bourlesque Re: Ślub 21.03.11, 00:43
                                                    tak, ale chyba nie na tym forum.
                                                  • mohito86 Re: Ślub 21.03.11, 00:46
                                                    dlaczego nie - forum się nazywa Ślub i wesele. A my o ślubie i podejściu do niego. Nie widzę żadnego zgrzytu.
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:47
                                                    Też uważam, że powinniśmy się przenieść do wątku obok, bo my już decyzje podjęliśmy i dalsza dyskusja w tym wątku jest offtopem. smile
                                                  • bourlesque Re: Ślub 21.03.11, 01:14
                                                    Zia ja proponuję żebyś zakładała nowe wątki, jak będziesz chciała nam przekazać jakąś szokującą informację, unikniemy offtopów tongue_out
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:43
                                                    Lili napisałam jak to wygląda od strony urzędu i nie napisałam, że we wszystkich urzędach tak jest. Od początku popierałam równość ślubów cywilnych i absolutnie nie jestem za tym żeby nadawać im mniejszą rangę niż jakimkolwiek innym ślubom, co niestety nie zmienia faktu, że często urzędnicy nie są otwarci i dana PM musi się bardzo napracować żeby było od początku do końca tak jak ona chce. Jak najbardziej ci wierzę, że była to dla ciebie uroczysta ceremonia i absolutnie nie mówię, że było inaczej. Ale jeśli wszystko byłoby takie idealne w USC to nie powstałby apel pod którym z tego co pamiętam obie się podpisałyśmy.
                                                  • mohito86 Re: Ślub 21.03.11, 00:51
                                                    Zia powiedz nam jedno- czy absolutnie wszystko musi być od początku do końca tak jak chcesz? Bez "spersonalizowania" i "indywidualnego podejścia do klienta" nie da się żyć? na dobrą sprawę tak to wygląda - ktoś mówi, że coś w USC nie jest możliwe to sprzątam swoje zabawki i idę robić swój własny ceremoniał.
                                                    A jak Ci w tym dniu zacznie lać jak z cebra, rozpęta się burza z piorunami lub coś to co wtedy - też tupniesz nogą i w takim razie nie ma ślubu bo nie jest od początku do końca tak jak chcesz?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 00:55
                                                    Tak uważam, że PM ma prawo przeżyć swój dzień tak jak chce od początku do końca i jeśli tylko ma wpływ na elementy tego dnia to jeśli ma ochotę powinna z tego wpływu skorzystać. Wiadomo, że na pogodę się nie ma wpływu więc nic się na nią nie poradzi ale są rzeczy na które można coś poradzić więc czemu tego nie robić?
                                                  • mohito86 Re: Ślub 21.03.11, 01:05
                                                    no jasne, że tak. Ale są pewne granice. I robienie mistyfikacji ślubu - bo przecież ślubu formalnie tam się nie zawiera- tylko po to, żeby była odpowiednia oprawa jest jakieś niepojęte dla mnie. pewnie dlatego, że nie jestem humanistkąsmile
                                                    no ok skoro to jest dla Ciebie najlepsza koncepcja na ten dzień - zrobisz właśnie tak lub jeszcze 10 razy zmienisz koncepcję w zależności od dnia.
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 01:10
                                                    Każda PM wyznacza sobie sama te granice a ja uważam, że to nie mistyfikacja, bo najważniejsze elementy ślubu dla nas zawiera. smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 08:28
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Każda PM wyznacza sobie sama te granice a ja uważam, że to nie mistyfikacja, bo
                                                    > najważniejsze elementy ślubu dla nas zawiera. smile


                                                    to po co idziecie potem do usc?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 12:55
                                                    Aneto dla rejestracji tego faktu w urzędzie. Jak masz np. osiemnastkę to też wyprawiasz imprezę wśród rodziny i znajomych dla podkreślenia tego momentu wejścia w dorosłość ale potem i tak idziesz do urzędu po dowód osobisty. wink
                                                    Poza tym nie idziemy do urzędu. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 13:19
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Aneto dla rejestracji tego faktu w urzędzie. Jak masz np. osiemnastkę to też wy
                                                    > prawiasz imprezę wśród rodziny i znajomych dla podkreślenia tego momentu wejści
                                                    > a w dorosłość ale potem i tak idziesz do urzędu po dowód osobisty. wink
                                                    > Poza tym nie idziemy do urzędu. tongue_out

                                                    ale nie robie sobie niby dowodu i nie bawie sie w niby odbior dowodusmile

                                                    Poza tym, bez odbioru dowodu nadal mam 18-ste urodziny
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 13:24
                                                    ja najbardziej sie zastanawiam, czy juz ten absurd jest wystarczajacy, zeby przestac w to wierzyc?.... Ja wiem, ze ludzie sa rozni, ale z czyms takim chyba jeszcze sie nie spotkalam.
                                                    Ja mam z tylu glowy mysl, ze jesli ten slub rzeczywiscie jest planowany to odbedzie sie w ustalonym kosciele...
                                                    Moze jednak Zia sie zreflektowala i przestraszyla konsekwencji (co oznaczaloby, ze wreszcie dotarlo), ale jako ze nie moze sie oderwac od forum, bo uzaleznienie i chec slawy nie pozwalaja, to teraz bedzie brnac dalej w klamstwa a pozneij zda relacje z kosciola i powie 'a mowilam, ze bedize jak chce....'
                                                  • violetlake Re: Ślub 21.03.11, 09:51
                                                    Ta cała dyskusja pięknie podkreśla i sumuje materializm Zii. Bez oprawy nie da rady wziąść ślubu.
                                                    Jednak Miko to za mało.
                                                    Przysięga to za mało.
                                                    Kropka.

                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 12:57
                                                    A teraz ręka do góry ile z Was bierze ślub "skromnie", bez gości, bez odświętnych strojów itd. wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 13:30
                                                    zia86 napisała:

                                                    > A teraz ręka do góry ile z Was bierze ślub "skromnie", bez gości, bez odświętny
                                                    > ch strojów itd. wink

                                                    ja wzielam skromny slub, bez wessela- tylko obiad

                                                    biorąc pod uwage, ze wydalam 12 tys, w tym 2500 na obrączki i 2700 na swoj stroj

                                                    nie chodzi o to zeby popadac w skrajnosci, tylko pamietac co jest w slubie najwazniejsze. oprawa nie jest
                                                  • kosher_ninja Re: Ślub 21.03.11, 13:58
                                                    A jaki to skromny ślub? Wydałaś 2700 na jednorazowy strój, czyli tylko oprawę. Ja tam miałam skromny - wydałam na oprawę 500 zł. A moja kuzynka jedynie 170 i w dodatku na pewno nie jest to strój na jeden raz. Czyli liczyła się dla ciebie oprawa, prawda? A obrączki za 2500??? Raaany, to zaszalałaś! Ja za moje dałam jedynie 300 zł (przetopiłam stare złoto i tyle kosztowała robocizna). Bo dla mnie to ważny był symbol (i tyle kosztowało zrobienie go), a nie oprawa za 2200. I tak można dalej, bo moje 300 zł to jednak też oprawa, a przecież mogłam obrączki ze sznurka zrobić, prawda?
                                                    Tak, oprawa jest ważna. Gdyby nie była, to nie istniałoby w ogóle to forum. Jakoś wszystkie wątki dotyczą w większości TYLKO oprawy.
                                                  • semihora Re: Ślub 21.03.11, 14:06
                                                    > jedynie 300 zł (przetopiłam stare złoto i tyle kosztowała robocizna).

                                                    Jak ktoś ma stare złoto do przetopienia, to może się pochwalić, że dał 300 zł za obrączki...

                                                    Teraz będzie licytacja, kto miał bardziej skromne wesele?

                                                    > Tak, oprawa jest ważna. Gdyby nie była, to nie istniałoby w ogóle to forum. Jak
                                                    > oś wszystkie wątki dotyczą w większości TYLKO oprawy.

                                                    Oczywiście, że jest ważna! Ale nie jest najważniejsza, a cała ta dyskusja dotyczy tego, że Zia skupiła się tylko i wyłącznie na oprawie, a nie na tym, co jest w ślubach najistotniejsze.
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:13
                                                    Semihora, dla mnie w ślubie najistotniejsze jest to, że PM przysięga sobie ważne dla nich rzeczy przed najważniejszymi dla siebie osobami i z nimi chce się podzielić tą wyjątkową, przełomową chwilą i swoim szczęściem. Czy w takim razie napisanie własnej przysięgi jest dla ciebie skupianiem się na oprawie, albo to, że chcemy żeby ludzie dla nas najważniejsi uczestniczyli aktywnie w naszym ślubie to też skupienie się na oprawie?
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 14:18
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Semihora, dla mnie w ślubie najistotniejsze jest to, że PM przysięga sobie ważn
                                                    > e dla nich rzeczy przed najważniejszymi dla siebie osobami i z nimi chce się po
                                                    > dzielić tą wyjątkową, przełomową chwilą i swoim szczęściem. Czy w takim razie n
                                                    > apisanie własnej przysięgi jest dla ciebie skupianiem się na oprawie, albo to,
                                                    > że chcemy żeby ludzie dla nas najważniejsi uczestniczyli aktywnie w naszym ślub
                                                    > ie to też skupienie się na oprawie?



                                                    ok - jesli masz do wyboru cywilny w plenerze i humanistyczny- pasuje data, godzina i miejsce to co wybierasz?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:21
                                                    To zależy, czy cywilny by był tak po naszemu jak chcemy, w tym momencie najważniejsze by było dla nas czy nasi przyjaciele mogliby stać przy nas w czasie przysięgi, czy moi rodzice mogliby brać aktywnie udział w ceremonii.
                                                  • polamana-parasolka Re: Ślub 21.03.11, 14:20
                                                    Obiecuje Ci, że będziesz mógł oglądać ze mną filmy… i śpiewać i tańczyć… i śmiać się i płakać… i podjadać mi moje batony… i przysięgam, że będziesz mógł się dzielić ze mną wszystkim: myślami, materiałem genetycznym, zasobami… czym tylko zapragniesz…

                                                    Przepraszam bardzo, ale jak mozna traktowac z powaga uroczystosc z takim tekstem przysiegi? Oni sobie jaja robili czy co? Slub i malzenstwo to powazna sprawa i wstyd mi byloby przed rodzina i bliskimi pierd.... o jakis batonikach i spermie uncertain
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 14:14
                                                    Oczywiscie, ze oprawa jest wazna, dlatego biznes slubny jest tak ogromny...
                                                    Nie zmienia to faktu, ze dorosli ludzie 'powinni' miec poglady na temary tak fundamentalne jak np. religia a co za tym idzie forma slubu... Kiedy decydujemy sie na slub z druga osoba, ktora te poglady ma skrajnie inne wtedy mozemy 'nagiac' nasze przekonania w ramach zdrowego kompromisu....
                                                    Jednak w 'normalych' przygotowaniach slubnych jest to jedna z pierwszych rzeczy jakie ustalamy....bo to jest fundamentalne.
                                                    W momencie kiedy taka decyzja jest podjeta miedzy decyzja o kolorach kopert staje sie to smieszne....
                                                    Zia okolo miesiaca temu powiedzialas, ze wszystko prawie zapiete na ostatni guzik, a teraz takie kwiatki.....

                                                    A i jeszcze rodzice, ktorzy sukni nie pozwola Ci wybrac samej, a teraz sa mega otwarci na decyzje o slubie podjeta w 5minut?... to sie nie trzyma kupy.
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:18
                                                    A Wy to siedzicie na naszym balkonie(dzisiaj w nocy to nawet słyszałam dziwne hałasy wink) i wiecie co kiedy i jak zostało podjęte. To, że ja coś piszę na forum nie znaczy, że dowiedziałam się o tym 5 minut temu, forum ogólnie nie jest chronologiczne. Jeśli tak bardzo chcecie wiedzieć, to temat ślubu niekościelnego przewijał się od degustacji w Andel'sie i zaczęli go moi rodzice.
                                                  • joanka-r Re: Ślub 21.03.11, 14:27
                                                    ''Jeśli tak bardzo chcecie wiedzieć, to temat ślubu niekościelnego przewijał się od degustacji w Andel'sie i zaczęli go moi rodzice.
                                                    --''
                                                    bo widza ci sie świeci, wiec wolą aby póki co kościół i urząd sobie odpuścić. Tylko trochę drogo was wyniesie taka zabawa w dorosłych....
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 14:27
                                                    ci twoi konserwatywni rodzice? nie dziwi cie to?
                                                    PS nie siedzimy na twoim balkonie, wyciagamy wniski z tego co piszesz.
                                                    sredno najpozniej po godzinie od jakiegos zajscia (bo jesli telefon nie dziala, to zawsze jest internet w galerii handlowej i mozna sie podzielic informacjami ze spotkania z kolezankami z forum)
                                                    Wiec znow, trudno uwierzyc w to, ze jakielolwiek kwestie utrzymalas dla siebie przez kilka dni...
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 14:30
                                                    a jesli chodzi o przygotowania, to zapytalam, czy nie staracie sie zalatwic cywilnego, bo o tym wspomnialas w piatek?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:35
                                                    Anousssshka napisałam, że nie, ponieważ mamy lepszy pomysł. smile
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 14:49
                                                    A nie uwazasz ze warto 'za jednym zamachem'?
                                                    Mozna urzedzic slub cywilny a oprocz przysiegi wymaganej przez panstwo zlozyc wlasna, spersonalizowana.
                                                    Goscie moga przeczytac teksty na ktorych wam zalezy, mozna dobrac muzyke itd.
                                                    I wtedy bedzie spersonalizowany slub ze skutkami prawnymi...
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:50
                                                    Bardzo mało jest urzędów, które pozwalają na takie rzeczy. A poza tym nasz pomysł nam się podoba bardziej. smile
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 14:59
                                                    Mowisz, ze nie probowalas,wiec nie wiadomo. Moze i malo jest takich urzedow, ale jesli krakowski USC zgadza sie na sluby w plenerze to znaczy, ze jest elastyczny.
                                                    Ja sie dziwie, ze nie chcesz nawet sprobowac, zawsze mowisz, ze chcesz zrobic wszystko....
                                                    Podziel sie tymi pomyslami w takim razie...
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 15:02
                                                    Nie chcemy dlatego, że bardziej nam odpowiada ślub humanistyczny z rodziną i rejestracja związku według naszego pomysłu. Jeśli bardziej by nam odpowiadał "za jednym zamachem" np. plenerowy ślub cywilny to oczywiście byśmy na głowie stawali żeby taki załatwić. smile
                                                    Na razie to tajemnica. wink
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 15:05
                                                    Czyli bedzie drugi slub w stanach.... super. zawsze to mozliwosc kolejnych przygotowan! a i jak oryginalnie!
                                                    Juz sie ciesze.
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 21.03.11, 15:07
                                                    Nie trudno się domyśleć o co ci chodzi.
                                                    Ślub humanistyczny w PL, ślub cywilny w Las Vegas podczas podróży poślubnej.
                                                    Rzeczywiście - to was określa.
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 21.03.11, 15:08
                                                    sorry, miało być "poślubnej"
                                                  • nutka07 Re: Ślub 21.03.11, 18:04
                                                    Zia a w czym pojdziesz do slubu cywilnego?
                                                  • angazetka Re: Ślub 21.03.11, 19:47
                                                    W dżinsach i koszulce? wink A może by tak wrócić do sukni poprawinowej?
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 14:30
                                                    zia86 napisała:

                                                    > A Wy to siedzicie na naszym balkonie(dzisiaj w nocy to nawet słyszałam dziwne h
                                                    > ałasy wink) i wiecie co kiedy i jak zostało podjęte. To, że ja coś piszę na forum
                                                    > nie znaczy, że dowiedziałam się o tym 5 minut temu, forum ogólnie nie jest chr
                                                    > onologiczne. Jeśli tak bardzo chcecie wiedzieć, to temat ślubu niekościelnego p
                                                    > rzewijał się od degustacji w Andel'sie i zaczęli go moi rodzice.



                                                    ZIa, my sie opieramy na tym, co nam mówisz

                                                    powiedziałas 18stego wieczorem
                                                    Po Waszej burzliwej dyskusji, też mieliśmy dyskusje(mniej burzliwą ) i zdecydowaliśmy nie brać w tym momencie ślubu kościelnego. Rozmawialiśmy z naszymi rodzicami oraz znajomym księdzem i stwierdziliśmy, że mamy zbyt dużo wątpliwości jak na tą chwilę i nie do końca z każdym stwierdzeniem padającym podczas ceremonii moglibyśmy się w pełni zgodzić

                                                    natomiast 17stego- podkreslam dzien wczesniej napisalas
                                                    No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa, skoro jak już sama napisałaś można wziąć ślub, np. w plenerze, to jednak chyba musi istnieć jakiś inny powód tego, że chcemy wziąć ślub w kościele i nie jest nim oprawa.

                                                    wiec nie miej do nas pretensji, ze sobie wymyslamy
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 14:32
                                                    Aneta... Dzieki, ze Ci sie chce cytowac!
                                                    Absurd goni Absurd
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 15:09
                                                    anoussshka napisała:

                                                    > Aneta... Dzieki, ze Ci sie chce cytowac!
                                                    > Absurd goni Absurd


                                                    na szczescie nie musiala dlugo szukac- zaczełam od postu ŚLUB- bo wtedy ZIa powiedziala o dyskusji

                                                    dzieki temu nie trzeba bylo dlugo szukacsmile
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:49
                                                    Aneta, dokładnie wszystko się zgadza. smile Dalej na dzień dzisiejszy z mojej strony istnieją powody do wzięcia ślubu kościelnego ale dopóki moje wątpliwości nie rozwieją się w którąś ze stron, to najrozsądniejszym i najuczciwszym rozwiązaniem jest nie branie ślubu kościelnego teraz.
                                                  • bell82 Re: Ślub 21.03.11, 14:55
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > ZIa, my sie opieramy na tym, co nam mówisz
                                                    >
                                                    > powiedziałas 18stego wieczorem
                                                    > Po Waszej burzliwej dyskusji, też mieliśmy dyskusje(mniej burzliwą )
                                                    > i zdecydowaliśmy nie brać w tym momencie ślubu kościelnego. Rozmawialiśmy z nas
                                                    > zymi rodzicami oraz znajomym księdzem i stwierdziliśmy, że mamy zbyt dużo wątpl
                                                    > iwości jak na tą chwilę i nie do końca z każdym stwierdzeniem padającym podczas
                                                    > ceremonii moglibyśmy się w pełni zgodzić

                                                    >
                                                    > natomiast 17stego- podkreslam dzien wczesniej napisalas
                                                    > No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa, skoro jak już sama nap
                                                    > isałaś można wziąć ślub, np. w plenerze, to jednak chyba musi istnieć jakiś inn
                                                    > y powód tego, że chcemy wziąć ślub w kościele i nie jest nim oprawa.

                                                    >
                                                    > wiec nie miej do nas pretensji, ze sobie wymyslamy

                                                    no dokładnie..
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 15:01
                                                    Dziewczyny, ale dzisiaj jest 21-szy. Przeciez ludzie maja prawo do zmiany pogladow przeciez!
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 14:15
                                                    kosher_ninja napisała:

                                                    > A jaki to skromny ślub? Wydałaś 2700 na jednorazowy strój, czyli tylko oprawę.
                                                    > Ja tam miałam skromny - wydałam na oprawę 500 zł. A moja kuzynka jedynie 170 i
                                                    > w dodatku na pewno nie jest to strój na jeden raz. Czyli liczyła się dla ciebie
                                                    > oprawa, prawda? A obrączki za 2500??? Raaany, to zaszalałaś! Ja za moje dałam
                                                    > jedynie 300 zł (przetopiłam stare złoto i tyle kosztowała robocizna). Bo dla mn
                                                    > ie to ważny był symbol (i tyle kosztowało zrobienie go), a nie oprawa za 2200.
                                                    > I tak można dalej, bo moje 300 zł to jednak też oprawa, a przecież mogłam obrąc
                                                    > zki ze sznurka zrobić, prawda?

                                                    chodzi o to, ze moja oprawa nie przysloniła sensu ceremoni i była faktycznie slubem- nie moglam wziac slubu w plenerze, bo w tamtych okolicach tego nie praktykowali wiec wzielam w urzedzie.

                                                    > Tak, oprawa jest ważna. Gdyby nie była, to nie istniałoby w ogóle to forum. Jak
                                                    > oś wszystkie wątki dotyczą w większości TYLKO oprawy.

                                                    ja nie twierdze, ze oprawa nie jest wazna- jest, tak samo jak wazna jest oprawa eleganckiego obiadu w domu. Jednak trzeba zachowac pewne proporcje



                                                    u Zii jest problem, ze oprawa jest najwazniejsza
                                                  • skorek Re: Ślub 21.03.11, 14:20
                                                    > Tak, oprawa jest ważna. Gdyby nie była, to nie istniałoby w ogóle to forum. Jak
                                                    > oś wszystkie wątki dotyczą w większości TYLKO oprawy.


                                                    żeby była oprawa musi być najpierw co oprawiać tongue_out
                                                  • violetlake Re: Ślub 21.03.11, 14:12
                                                    > A teraz ręka do góry ile z Was bierze ślub "skromnie", bez gości, bez odświętny
                                                    > ch strojów itd. wink

                                                    Goście i odświętne stroje to nie ta sama kategoria co gorączka na punkcie kwitków, motylków i monogramów.

                                                    Czyli ja jestem bardzo nie skromna (??) bo moja i narzeczonego najbliższa rodzina jest za duża, (ok 120 osób) plus do tego dochodzą przyjaciele, których też mamy naprawde sporo. W sumie się zbiera jakieś 180... Niestety też wszyscy chyba przyjdą odświetnie ubrani, z resztą i my daliśmy się porwać tej rozpustnej tradycji i zakładamy ślubne stroje...
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:14
                                                    Ale ja słowem od 500 postów nie powiedziałam o motylkach i kwiatkach. wink
                                                  • nutka07 Re: Ślub 21.03.11, 01:16
                                                    Zia jak przeprowadza sie humanistyczny rozwod?
                                                    I kto weryfikuje przy slubach stan cywilny narzeczonych?
                                                  • sangrita Re: Ślub 21.03.11, 11:07
                                                    > Tak uważam, że PM ma prawo przeżyć swój dzień tak jak chce od początku do końca
                                                    > i jeśli tylko ma wpływ na elementy tego dnia to jeśli ma ochotę powinna z tego
                                                    > wpływu skorzystać.

                                                    Dokładnie Zia, trafiłaś big_grin. "Jeśli tylko ma wpływ na elementy tego dnia". Tutaj nie masz wpływu, a i tak urządzasz mistyfikację ślubu, żeby i tak było po Twojemu.
                                                  • joanka-r zia odespałaś już? 21.03.11, 11:32
                                                    wstawaj bo kawa bez ciebie ma inny smak!!!
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 13:02
                                                    Ja uważam, że wpływ jak najbardziej jest. Dziewczyny naprawdę trochę więcej tolerancji i otwarcia. smile
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 13:14
                                                    zia, ja tez nie odzywam sie czesto, ale....

                                                    akurat na tym forum nie brakuje tolerancji i otwarcia, ale dla osob konsekwentnych w swoich przekonaniach a nie zmieniajacych poglady co 5 minut....
                                                    Poza tym, nie bron tak zaciekle slubow humanistycznych, bo jeszcze sie okaze, ze uda sie zalatwic cywilny i bedziesz musiala odkrecac mowiac 'ja zawsze twierdzilam'....

                                                    ja tez bede ciotka dobra rada.... zastanow sie Zia nad odwykiem od forum, dobrze Ci zrobi.
                                                    Zastanow sie ze swoim facetem czego Wy chcecie.... przez 3 lata moze sie duzo zmienic masz racje, ale jesli kazesz nam wierzyc, ze decyzja o kosciele byla podjeta miedzy wyborem koloru kopert to to juz jest przegiecie.... Zastanow sie w co wierzysz... i to jak najszybciej bo jak tak dalej pojdzie, to zaproszenia za mala fortune sie zmarnuja i bedzie trzeba szybko dodrukowywac nowe....
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 13:26
                                                    Dla osób konsekwentnych, czyli osoby niekonsekwentne już można nie tolerować. wink
                                                    My już podjęliśmy decyzje. smile Akurat niekonsekwencji mi zarzucić bo zawsze pisałam, że chcielibyśmy mieć przysięgę pisaną dla siebie.
                                                    Poza tym to nasz dzień możemy być sobie jacy chcemy dopóki to nikomu krzywdy nie robi. wink
                                                  • anoussshka Re: Ślub 21.03.11, 13:33
                                                    nie mozna ci zarzucic niekonsekwencji?...
                                                    na pewno nie niekonsekwencji w dazeniu do pieknego slubu, tego bym nie smiala nawet...
                                                    ale niekonsekwencja dot. pogladow widoczna jest golym okiem... niestety.

                                                    Slub cywilny w plenerze upadl? nawet sie nie staracie?
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 14:04
                                                    Tak mamy pomysł, który bardziej jest nasz. smile
                                                  • bourlesque Re: Ślub 21.03.11, 01:10
                                                    jeżeli coś byłoby nie po mojej myśli to szukałabym innego, bardziej odpowiadającego mi rozwiązania. nie widzę w tym nic złego, wydaje mi się że każda myśląca osoba też taką zasadą w danych sytuacjach się kieruje.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 08:30
                                                    bourlesque napisała:

                                                    > jeżeli coś byłoby nie po mojej myśli to szukałabym innego, bardziej odpowiadają
                                                    > cego mi rozwiązania. nie widzę w tym nic złego, wydaje mi się że każda myśląca
                                                    > osoba też taką zasadą w danych sytuacjach się kieruje.

                                                    aha- nie pasuje mi kolor scian w moim urzedzie wiec zrobie sobie niby slub, aby bylo ladnie

                                                    bo w przypadku Zii tylko o to chodzi
                                                  • hotya Re: Ślub 21.03.11, 08:36

                                                    > aha- nie pasuje mi kolor scian w moim urzedzie wiec zrobie sobie niby slub, aby
                                                    > bylo ladnie
                                                    >
                                                    > bo w przypadku Zii tylko o to chodzi

                                                    A nie tylko o to, bo zdaje się, że jej kolor ścian w kościele nie przeszkadzał. Miała wątpliwości co do najwazniejszego elementu kościoła (i Kościoła). Dla mnie jest zrozumiałe, że jeśli nie wierzę lub nie jestem pewna czy wierzę, to nie przystępuję do sakramentu. Dla połowy z Was też było to do niedawna zrozumiałe. Teraz jest niezrozumiałe, teraz jest zachcianką?

                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 09:03
                                                    Zia sie po prostu przestraszyła, gdy sie dowiedziala ze slub ateisty i agnostyczki ( nie oswiecilo jej wczoraj, ich poglądy są znane od dawna) moze nie dojsc do skutku gdy sie ksiadz dowie i bedzie klops- wiec kobieta, ktora od 3 lat planuje wszystkie najmniejsze detale i rozstrzasa kolor kopert przez 3 dni- 3 m-ce przed ceremonią dostaje objawienia- a decyzja jest podjeta w ciagu 3 godzin- a w miedzy czasie dyskutuje radosnie o kopertach

                                                    tiaaaa, jasneeeee
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 12:55
                                                    To Was mogę zapewnić, że Zia nadal nie miałaby problemów z wzięciem ślubu konkordatowego. Po prostu do tego zamieszania wyszły inne fakty, w ciągu prawie 3 lat może się trochę zmienić.
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 21.03.11, 15:57
                                                    > To Was mogę zapewnić, że Zia nadal nie miałaby problemów z wzięciem ślubu konko
                                                    > rdatowego.
                                                    Miałabyś i to bardzo duże. Zwłaszcza po tym artykule. Nawet jeśli Ciebie potraktowano by jako wierzącą to szanowny narzeczony nie ma na to szans. Musielibyście brać jednostronny. A to sie załatwia u biskupa. Nie samemu, a przez proboszcza. I to trwa. Poza tym narzeczony musiałby podjąć wiele zobowiązań. Np. że nie będzie próbował wpłynąć na Twoją wiarę, że wychowa dzieci po katolicku. Wreszcie Twoim obowiązkiem byłoby starać się jego przyciągnąć do kościoła. Uważasz, że bylibyście w stanie wypełnić te przyrzeczenia? Bo np. mojemu koledze małżonkowi idzie z tym ciężko, choć on jest naprawdę wierzący i się stara (chodzi mi o punkt ostatni).
                                                  • skorek Re: Ślub 21.03.11, 09:07
                                                    hotya
                                                    chodzi o to, że Zia nie wyklucza, że za jakiś czas zachce jej się ślubu kościelnego, więc go sobie weźmie. Ciekawe tylko, co ksiądz na to, że Zia będzie po ateistycznym slubie humanistycznym tongue_out
                                                    A tak w ogóle to swój światopogląd chyba się zna, prawda ? zdanie narzeczonego na temat kościoła, wiary i Boga też nie było nigdy dla Zia tajemnicą. Czyżby narzeczony nie miał nic do tej pory do powiedzenia? czyżby na temat samego aktu ślubu nie rozmawiali wcześniej, zajęci motylkami i kolorami ciasteczke itp. ?
                                                  • hotya Re: Ślub 21.03.11, 09:51
                                                    > chodzi o to, że Zia nie wyklucza, że za jakiś czas zachce jej się ślubu kościel
                                                    > nego, więc go sobie weźmie. Ciekawe tylko, co ksiądz na to, że Zia będzie po a
                                                    > teistycznym slubie humanistycznym tongue_out

                                                    A to nie jest tak, że można dojrzeć do takiej decyzji?
                                                    Ksiądz chyba się ucieszy, że się duszyczki nawróciły?
                                                    A ślub humanistyczny jest grzechem, żeby ksiądz miał mieć coś przeciwko temu? Powaznie pytam, nie wiem tego.
                                                    Bo mnie się wydaje, że mógłby się czepiać ewentualnie, że ze sobą sypiali po ślubie humanistycznym (czyli przed ślubem kościelnym, zatem cudzołożyli), który dla niego nie jest ślubem. Ale to pewnie spowiedź wyjasnia.

                                                    > A tak w ogóle to swój światopogląd chyba się zna, prawda ?

                                                    Światopogląd chyba się zna. Ale wydaje mi się, że on się może zmienić. Czy nie? (Też powaznie pytam i bez złośliwości) Zastanawiam się nad tym i chyba mój światopogląd się zmieniał, kiedy dojrzewałam, starzałam sięwink No i druga sprawa- czy światopogląd jest tożsamy z wiarą? Czy może wiara wchodzi w skład światopoglądu, a może swiatopogląd wynika z wiary? To jest skomplikowane. I nie jestem pewna czy wątek Zia na tym konkretnym forum nadaje się do tego, żeby tutaj rozstrzygać takie kwestie.
                                                    Sądzę, że w sprawie wiary można mieć wątpliwości, można poszukiwać, można zastanawiać się. I chyba lepiej się wstrzymac z decyzją o ślubie wyznaniowym do czas, gdy się swoją wiarę znajdzie. To moje zdanie.

                                                    >czyżby na temat samego aktu ś
                                                    > lubu nie rozmawiali wcześniej, zajęci motylkami i kolorami ciasteczke itp. ?

                                                    I tu jest sedno sprawy. Od tego bym zaczęła rozmowy o slubie.
                                                    Ale to ja. Nie wszyscy muszą być tacy dojrzalismile

                                                    Pzdr serdecznie i zmykam do robotysmile
                                                  • skorek Re: Ślub 21.03.11, 09:58
                                                    hotya napisała: [...]


                                                    to ja tylko tak szybciutko napiszę, ślub humanistyczny jest dla zdeklarowanych ateistycznych humanistów. Jeśli Zia go weźmie, to kościół może jednak miec coś naprzeciw. Nie mówiąc o przykazaniu: nie będziesz miał Bogów cudzych przede mnną smile

                                                    Pozdrawiam też smile
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 21.03.11, 23:57
                                                    Nie mówiąc o przykazaniu: nie będziesz miał Bogów cudzych przede mnn
                                                    > ą smile

                                                    ale ateizm to brak wiary w jakiegokolwiek Boga, wiec nawracający się ateista akurat tego przykazania nie łamie, bo Bogów żadnych nie uznawał wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 22.03.11, 00:06
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > Nie mówiąc o przykazaniu: nie będziesz miał Bogów cudzych przede mnn
                                                    > > ą smile
                                                    >
                                                    > ale ateizm to brak wiary w jakiegokolwiek Boga, wiec nawracający się ateista ak
                                                    > urat tego przykazania nie łamie, bo Bogów żadnych nie uznawał wink


                                                    Pierwsze przykazanie zakazuje grzechów przeciwko wierze, czyli zaniedbywania pogłębiania wiary, niewiary, wątpienia, ateizmu i agnostycyzmu
                                                    Humanizm ateistyczny błędnie uważa, że człowiek jest "sam sobie celem, sam jedynym sprawcą i demiurgiem swojej własnej historii"» (Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 20, KKK 2124).


                                                    wink

                                                    ilez ja sie dzisiaj nauczyłamsmile
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 22.03.11, 00:21
                                                    > Pierwsze przykazanie zakazuje grzechów przeciwko wierze, czyli zaniedbywania po
                                                    > głębiania wiary, niewiary, wątpienia, ateizmu i agnostycyzmu

                                                    ale jeśli człowiek jest ateistą bo urodził się w środowisku ateistycznym i w takim dorastał, wtedy nie łamie tego przykazania, bo jeśli nie należysz do jakiejś organizacji to jej przepisy ciebie nie dotyczą. Zaczynają dotyczyć kiedy wchodzisz i akceptujesz. Tzn jak taki ateista poznał religię i chce być członkiem danego kościoła wtedy zaczynają go obowiązywać zasady panujące w tym kościele (dla katolików to chyba od momentu chrztu?). Co innego gdyby ktoś wierzący nagle przeszedł na drugą stronę-wtedy grzeszy zwątpieniem itp.

                                                    nawiasem mówiąc moja wiedza o interpretacji przykazań skończyła się na 2 klasie SP - wtedy tak obszernie nie omawiano co się kryje za jakim przykazaniem (też się dużo dowiedziałam smile)
                                                  • bourlesque Re: Ślub 21.03.11, 13:15
                                                    skroro tak chce i ma taką możliwość to czemu nie? myślisz że takim forumowym psioczeniem jej zabronisz? zrobisz z niej lepszego człowieka?
                                                  • hotya Re: Ślub 21.03.11, 08:32
                                                    > Zia powiedz nam jedno- czy absolutnie wszystko musi być od początku do końca ta
                                                    > k jak chcesz?

                                                    Skoro to jej ślub, to dlaczego miałoby być tak, jak chce ktoś inny? Może to niepopularny pogląd, ale ja też bym chciała, żeby na moim ślubie wszystko było od początku do końca tak, jak ja chcę ;P Tym razem czepiasz się dla wątpliwej przyjemności czepiania.
                                                  • monikapers Re: Ślub 21.03.11, 11:39
                                                    Moj slub cywilny od koscielnego nie roznil sie niczym, oprocz tego, co oczywiste i o czym pisac nie trzeba. Byl tak samo starannie przygotowywany, byl tak samo wazny, tak samo wzruszajacy, tak samo stresujacy... A poniewaz byl pierwszy, jakims cudem wspominamy go nawet czesciej, lepiej....
                                                    Kwestia przygotowania i podejscia.
                                                    Znajac twoje chaotyczne, nawet w bazylice sw Piotra cos byloby nie tak.
                                                    Gdybys wykorzystala te dwa lata (i byla kims takim), jak np Maddalena, mialabys bajkowy piekny i super wzruszajacy hold i zwyciestwo milosci w Willi Decjusza, gdzie sluby cywilne sa przepiekne i mowiac twoim jezykiem - spersonalizowane.
                                                    Moglas wynajac Wille w calosci i zrobic tam bajkowa motylkowa noc.
                                                    Sa mozliwosci.Da sie. Ale trzeba wiedziec, o co tak naprawde w tym wszystkim chodzi. A ty nie wiesz, patrz - Duzy Format.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 21.03.11, 11:49
                                                    wyguglowalam sobie wille decjusza- matko jak tam jest pieknie!
                                                  • bozenabp Re: Ślub 21.03.11, 12:32
                                                    Wbrew Zii zapewnieniom humanistyczny ślub nie jest w Stanach uznawany jeżeli nie jest udzielany przez osobę która ma do tego uprawnienia. Proszę, ocena i informacje podane przez parę która taki ślub miała.
                                                    bjornisageek.blogspot.com/2008/08/humanist-wedding-ceremony.html
                                                  • joanka-r Re: Ślub 21.03.11, 12:42
                                                    Ja ślub cywilny brałam w domu, i uważam, że był bardziej wzruszający niż ten w kościele. Może ze względu na calą sytuacje, którą był spowodowany.Przysięga troszkę się różniła od tej standardowej, ale generalnie chodziło o to samo. Natomiast ślubu podczas którego pani młoda , informuje męża, ze będzie się dzielić z nim batonami i materiałem genetycznym, nie zdzierżyłabym.
                                                  • zia86 Re: Ślub 21.03.11, 13:06
                                                    Nie są do końca spersonalizowane, ale są jak najbardziej bardzo ładne. smile Ja uważam, że każdy ślub jest ładny i spersonalizowany jeśli tylko PM, która go bierze tak uważa. smile
                                                  • mohito86 Re: Ślub 20.03.11, 23:56
                                                    Zia Twoje porówniania zupełnie od czapy...spójrz idę do prywatnej szkoły - kończę ją mam świadectwo i takie samo wykształcenie jak po publicznej (w sensie papierka). Tak samo z lekarzem - prywatny czy publiczny - mogę wyjść z receptą/diagnozą/L4 czy po co tam kto idzie.
                                                    Biorę ślub w kościele/USC-jestem w świetle prawa żoną/mężem. Biorę slub humanistyczny - jestem w świetle prawa obcą osobą dla swojego "męża" - czyli NIC w tej kwestii się nie rusza. Widzisz jakieś subtelne różnicesmile?
                                                  • caprichito Re: Ślub 20.03.11, 23:39
                                                    areta,

                                                    dlatego, że zależało mi na prawdziwie polskim weselu z dużą ilością gości, których mogłabym godnie ugościć i zapewnić noclegi. Niestety w Szwajcarii by mnie na to zwyczajnie nie było stać.
                                                    Masz rację, że nie od zawsze marzyłam o ślubie humanistycznym i ta opcja przemówiła do mnie po tym, jak USC się nie zgodził, a raczej nie USC tylko Pan Burmistrz. Na początku chciałam, żeby to była duchowa ceremonia poprowadzona przez któregoś z moich przyjaciół lub rodziny, ale nie mogliśmy znaleźć nikogo kto by się do tego nadawał. Potem zainteresowałam się ślubami humanistycznymi i spodobała mi się idea, a przemówił do mnie fakt, że wartości humanistyczne są jak najbardziej w zgodzie z nami. Mogłam jak pewnie 80% par iść do kościoła, odbębnić nauki i mieć łądniutką ceremonię, a potem przypomnieć sobie o kościele na chrzciny mojego dziecka, ale powiedziałam nie.
                                                    A co do USC w Szwajcarii to bardzo się cieszę, że tak wyglądał mój ślub humanistyczny i że się zdecydowałam, bo sala gdzie braliśmy ślub to obraz nędzy i rozpaczy a i sama ceremonia trwała 10 minut i była bardzo formalna. W CH to normalne, bo zazwyczaj pary przychodzą tylko po sam papierek, a potem lub przed idą do kościoła. Dla mnie to co ja zrobiłam polegało na tym samym.
                                                  • mohito86 Re: Ślub 20.03.11, 23:53
                                                    caprichito, do mojego postu odniosłaś się dość ostro, że cię obraża nazywanie ślubu humanistycznego szopką, a co niby robisz pisząc:
                                                    Mogłam jak pewnie 80% par iść do kościoła, odbębnić n
                                                    > auki i mieć łądniutką ceremonię, a potem przypomnieć sobie o kościele na chrzci
                                                    > ny mojego dziecka, ale powiedziałam nie.

                                                    z tego co obie z Zią tu mówicie (może dość nieudolnie próbujecie przekazać co innego, ale mówię tylko jaki jest odbiór Was) - chodzi o OPRAWĘ. i tyle.
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 20.03.11, 23:58
                                                    Ja wcale nie mówię, że powinnaś była iść do kościoła. Ale czy gdybyś wzięła ten ślub w urzędzie, to byś go nie przeżyła, byłaby to naprawdę tylko rejestracja? Nawet gdyby było to w obecności wszystkich bliskich osób? Czy to miejsce (fizycznie) było aż tak ważne? Bez tego nie czułabyś w pełni, że wzięłaś ślub? Mimo wszystko, bardziej byłoby to dla mnie zrozumiałe gdyby taki plan był od początku.
                                                  • caprichito Re: Ślub 20.03.11, 23:27
                                                    Już tłumaczyłam niżej, że ja chciałam wziąść cywilny w plenerze i Pan Burmistrz miasta Kąty Wrocławskie nie wyraził zgody. Bardzo zależało mi na miejscu dlatego zdecydowałam się na ślub humanistyczny, a wyobraź sobie, że za 1000zł do kieszeni księdza z pobliskiej wioski udzieliłby nam ślubu właśnie w tym miejscu, na którym mi tak bardzo zależało. Nie zgodziłam się jednak na to, bo od kościoła jestem bardzo daleko, a mój mąż jest ateistą i to by naprawdę było dla mnie szopką.
                                                    Pytasz dlaczego taki ślub, a nie inny. Marzyłam, żeby ten dzień był dla mnie wyjątkowy i piękny. Ślub cywilny w plenerze miał mi dać taką możliwość, ale nie udało się. Teraz się z tego bardzo cieszę, bo miałam mój ślub dokładnie taki jaki chciałam i nikt mi nie ingerował i nie mówił co mi wolno, a czego nie. Ślub cywilny wzięłam po to, żebyśmy się stali małżeństwem w świetle prawa, bo jeżeli chodzi o nasz stan duchowy to jak najbardziej czuliśmy się małżeństwem od pierwszych chwil wypowiedzianej przysięgi.
                                                  • lili-2008 Re: Ślub 20.03.11, 02:40
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Tak dokładnie i na samym początku to napisałam, że my będziemy czuć się małżeńs
                                                    > twem emocjonalnie ale że zarejestrujemy ten fakt w urzędzie żeby nasz ślub miał
                                                    > również następstwa prawne, jednak w tym momencie dla nas ślub cywilny nie będz
                                                    > ie niczym więcej niż rejestracją.


                                                    Taa? A jakby udało Ci się załatwić cywilny w plenerze to nadal ten ślub traktowalibyście tylko jako rejestrację? U Ciebie naprawdę dość komicznie jest - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, nie?
                                                    Lecz się kobieto, bo jest z Tobą coraz gorzej.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 02:54
                                                    Lili, co ja napisałam? Że dla nas ślub to jest przysięga w otoczeniu bliskich osób, tak? Nie napisałam nigdzie, że każdy ślub cywilny jest rejestracją. Ja uważam, że każdy dzień ślubu powinien przeżywać po swojemu i czy to będzie ślub konkordatowy w KK, czy ślub cywilny gdziekolwiek, czy ślub wyznaniowy czy jakikolwiek inny, to jeśli dla ludzi go biorących jest to dzień/ceremonia itd. po której czują się małżeństwem to tak jest. Ja uważam, że ceremonia ślubu powinna zawierać przysięgę i odbywać się przed osobami najbliższymi(czy będzie ich 2 czy 200 to już zależy od PM). Więc w momencie kiedy my tą część nazwijmy to ceremonialną czy oficjalną już odbędziemy to ślub cywilny będzie tylko i wyłącznie rejestracją, jeśli natomiast wzięlibyśmy ślub cywilny 9, to byłby on dla nas ślubem normalnym, ponieważ zawierałby elementy dla nas najważniejsze, plus jeszcze miał ten bonus, że urzędnik poświadcza też jego formalną część.
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 01:07
                                                    ...i tu akurat nie jestem pewna smile ale chyba za PRL-u bywały pary jedynie z sakramentem małżeństwa, z jakichś przyczyn bez rejestracji w USC (tak, jakby mieć ceremonię humanistyczną bez papierków w USC).
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:15
                                                    Dziewczyny a to nie trzeba się aż do PRLu odwoływać, mało to jest par, które biorą najpierw "skromny" ślub cywilny, żeby można było kupić mieszkanie itd. a dopiero potem biorą kościelny, który dla nich jest "ślubem właściwym", z pompą, gośćmi itd.?
                                                    Więc jeśli my wierzymy, że ślub jest w tym momencie, w którym PM w obecności świadków i osób sobie najbliższych składa sobie przysięgę, a w to akurat wierzymy od zawsze, przedtem dodając jeszcze do tego obecność Boga, to chyba możemy poczuć się małżeństwem po takiej ceremonii, prawda?
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:19
                                                    są też pary które na szybciora brały cywilny, żeby się na rodzinę na swoim załapać a kościelny to kiedyś wink co para to inne pobudki. Czy ja nie miałam juz 3 godziny temu iść spac? uncertain
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:24
                                                    to też napisałam - zależy jaki jest powód brania ślubu i co się chce przez niego osiągnąć.

                                                    ja jestem godzinę do tyłu. chłopa nie ma więc mam romans z netem wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:24
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Dziewczyny a to nie trzeba się aż do PRLu odwoływać, mało to jest par, które bi
                                                    > orą najpierw "skromny" ślub cywilny, żeby można było kupić mieszkanie itd. a do
                                                    > piero potem biorą kościelny, który dla nich jest "ślubem właściwym", z pompą, g
                                                    > ośćmi itd.?
                                                    > Więc jeśli my wierzymy, że ślub jest w tym momencie, w którym PM w obecności św
                                                    > iadków i osób sobie najbliższych składa sobie przysięgę, a w to akurat wierzymy
                                                    > od zawsze, przedtem dodając jeszcze do tego obecność Boga, to chyba możemy poc
                                                    > zuć się małżeństwem po takiej ceremonii, prawda?

                                                    ZIa mozecie sie czuc, prosze bardzo

                                                    tylko to nie zmienia faktu, ze malzenstwem nie jestescie

                                                    tak jak facet bez dyplomu moze sie czuc lekarzem, ale nim nie jest
                                                  • ruda_80 Re: Ślub 20.03.11, 10:35
                                                    blue.bluebell napisała:

                                                    > ...i tu akurat nie jestem pewna smile ale chyba za PRL-u bywały pary jedynie z sak
                                                    > ramentem małżeństwa, z jakichś przyczyn bez rejestracji w USC (tak, jakby mieć
                                                    > ceremonię humanistyczną bez papierków w USC).

                                                    Z tego co mi wiadomo, to taka sytuacja nie była raczej możliwa. Aby zawrzeć ślub w KK musiałaś przedstawić kwitek z USC, że wziełaś ślub cywilny. Zresztą tak samo jak teraz, biorąc w kościele ślub który nie jest konkordatowym. Nie ma możliwości zawarcia ślubu w KK, który nie ma skutków prawnych, bo albo konkordat, który jest jednocześnie ślubem cywilnym i kościelnym albo sam ślub kościelny, po uprzednim zawarciu małzeństwa w USC...
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 13:07
                                                    Obecnie za zgodą biskupa można wziąć taki ślub z ważnych przyczyn. Pogooglałam i widzę, że np. biorą wyłącznie sakramentalny (bez skutków prawnych) ślub ludzie starający się o wizę do USA (na prawie łączenia rodzin) albo osoby, które inaczej utraciły by np. stypendia naukowe uzależnione od stanu cywilnego - mają sakrament, mogą przyjmować pozostałe sakramenty, oficjalnie wobec prawa małżeństwem nie są (no i zobowiązali się do uregulowania sytuacji prawnej, gdy to będzie możliwe). Bywają też przypadki starszych ludzi, którzy chcą żyć "po bożemu" ale nie chcą mieszać w dziedziczeniu, chcą przyjmować sakramenty ale nie chcą mieszać w spadkach. Owszem, jest to sytuacja szczególna i aby zapobiegać bigamii, KK starał się to zjawisko ograniczyć. Ale możliwość jest smile albo te sytuacje i przepisy ktoś zmyślił smile
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 13:41
                                                    Jak najbardziej można zawrzeć sam ślub wyznaniowy, nie mający skutków prawnych.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:08
                                                    Dziewczyny ogólnie kłócą się, który ślub jest bardziej ślubny i co to tak naprawdę znaczy wziąć ślub. Jedna frakcja mówi, że ślubem jest już ceremonia pociągająca za sobą skutki emocjonalne a druga, że tylko ta, która pociąga skutki prawne.
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 01:17
                                                    No, wiesz, dla mnie ślub to musi być to dwa w jednym, czyli zarówno skutki prawne, jak i skutki emocjonalno-społecznościowe. Wtedy czujemy się małżeństwem i wobec prawa nim jesteśmy, jeśli tak (a nie w wolnym związku) chcemy.

                                                    Można to osiągnąć np.:
                                                    - biorąc ślub konkordatowy w KK, jak kto jest katolikiem,
                                                    - biorąc ślub w USC a osobno w świątyni, także w KK,
                                                    - biorąc ślub w USC,
                                                    - biorąc ślub w USC i robiąc osobną ceremonię w jakim się tam zamarzy rycie.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:19
                                                    No dokładnie i my nie robimy niczego innego jak tylko oddzielamy pierwiastek formalny/prawny od pierwiastka duchowego/emocjonalnego.
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:22
                                                    plus opuszczenie sakramentu, który przecież jest kwestia kluczową w KK. bo przecież ślub w KK to nie impreza prawna (choć konkordat ma jej elementy) ale właśnie udzielenie sakramentu małżeństwa.
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:19
                                                    bo to zależy z jakiej perspektywy patrzysz. duchowej czy prawnej.
                                                    tak samo dobry jest gruby szalik i kostium kąpielowy. jednak jedno i drugie ma inne zastosowanie i do innych celów.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:22
                                                    zia86 napisała:

                                                    > Dziewczyny ogólnie kłócą się, który ślub jest bardziej ślubny i co to tak napra
                                                    > wdę znaczy wziąć ślub. Jedna frakcja mówi, że ślubem jest już ceremonia pociąga
                                                    > jąca za sobą skutki emocjonalne a druga, że tylko ta, która pociąga skutki praw
                                                    > ne.

                                                    definicja malzenstwa w PL jest jasna jak drut i nie ma tutaj zbyt duzego pola do popisu

                                                    to troche takby student uznał ze czuje sie lekarzem bo zlozyl sobie przysiege hipokratesa i to jest najwazniejsze, a ze polskie prawo tego nie uznaje jest jakby najmniej wazne, bo liczy sobie staz lekarski od zlozenia intymnej deklaracji

                                                    w sumie to poc o prac slub forlany skoro bedziecie sie czuli w pelni zona i mezem i dla wszystkich nimi bedziecie bez formalnosci
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:24
                                                    > to troche takby student uznał ze czuje sie lekarzem bo zlozyl sobie przysiege h
                                                    > ipokratesa i to jest najwazniejsze, a ze polskie prawo tego nie uznaje jest jak
                                                    > by najmniej wazne, bo liczy sobie staz lekarski od zlozenia intymnej deklaracji

                                                    to trochę inna skala wypełniac obowiązki lekarza bez dyplomu a spełniac obowiązek małżeński bez ślubu big_grin
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:28
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > > to troche takby student uznał ze czuje sie lekarzem bo zlozyl sobie przys
                                                    > iege h
                                                    > > ipokratesa i to jest najwazniejsze, a ze polskie prawo tego nie uznaje je
                                                    > st jak
                                                    > > by najmniej wazne, bo liczy sobie staz lekarski od zlozenia intymnej dekl
                                                    > aracji
                                                    >
                                                    > to trochę inna skala wypełniac obowiązki lekarza bez dyplomu a spełniac obowiąz
                                                    > ek małżeński bez ślubu big_grin

                                                    hiperbola taka jeśli ktoś nie zauważył
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:33
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > > to troche takby student uznał ze czuje sie lekarzem bo zlozyl sobie przys
                                                    > iege h
                                                    > > ipokratesa i to jest najwazniejsze, a ze polskie prawo tego nie uznaje je
                                                    > st jak
                                                    > > by najmniej wazne, bo liczy sobie staz lekarski od zlozenia intymnej dekl
                                                    > aracji
                                                    >
                                                    > to trochę inna skala wypełniac obowiązki lekarza bez dyplomu a spełniac obowiąz
                                                    > ek małżeński bez ślubu big_grin

                                                    big_grin brak snu CI słuzybig_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:49
                                                    ktos tu pisal o tym, ze ludzie biorą czesto slub cywilny na szybko i po cichu a potem dopiero koscielny, np po paru latach- bo wazniejszy

                                                    mialam isc spac, ale mi sie odechcialo i tak sobie pomyslalam, ze z przykladow o ktorych slyszalam lub znam to jest schemat taki

                                                    slub koscielny= wesele

                                                    dziecko w drodze, warto wziac slub, ale na wesele kasy nie mamy, a bardzo bysmy chcieli, jesli wezmiemy na szybko slub koscielny to zamknie nam to droge do wesela. cywilny to w zasadzie nie do konca slub wiec nie trzeba robic wesela, kazdy zrouzmie jak przyjde w kiecce za 150 zł itd

                                                    i tak wezmiemy sobie szybko slub cywilny, zeby byc formalnie malznestwem, a jak uzbieramy kase na weselicho to zrobimy koscielny

                                                    jesli dla kogos naprawde wazny jest slub koscielny z powodow ideologicznych to wezmie go czym predzej, bo nie chce zyc w grzechu, bo chce miec sakrament, bo dla katolika to wazne- tego, ktory duchowo i gleboko przezywa slub- chocby mialbys skromny
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:17
                                                    ciekawe czy jesli ja sie czuję na kobiete ktora wazy 50kg, choc waze 70 to znaczy, ze waze 50 kg?wink bo mam wrazenie ze do tego dochodzimywink
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:22
                                                    > ciekawe czy jesli ja sie czuję na kobiete ktora wazy 50kg, choc waze 70 to znac
                                                    > zy, ze waze 50 kg?wink bo mam wrazenie ze do tego dochodzimywink

                                                    znam odwrotne przypadki. Osoba waży 50 kilo a czuje się jakby ważyła 70 i strasznie walczy by schudnąć-to się anoreksja nazywa.W drugą stronę to chyba "zaklinanie rzeczywistości" big_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:28
                                                    spicy_orange napisała:

                                                    > > ciekawe czy jesli ja sie czuję na kobiete ktora wazy 50kg, choc waze 70 t
                                                    > o znac
                                                    > > zy, ze waze 50 kg?wink bo mam wrazenie ze do tego dochodzimywink
                                                    >
                                                    > znam odwrotne przypadki. Osoba waży 50 kilo a czuje się jakby ważyła 70 i stras
                                                    > znie walczy by schudnąć-to się anoreksja nazywa.W drugą stronę to chyba "zaklin
                                                    > anie rzeczywistości" big_grin

                                                    big_grin
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:31
                                                    a moim zdaniem problemy z realnym postrzeganiem rzeczywistości i w obu przypadkach klient do poradni psychologicznej a w ekstremalnych przypadkach psychiatrycznej.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 20.03.11, 01:39
                                                    > a moim zdaniem problemy z realnym postrzeganiem rzeczywistości i w obu przypadk
                                                    > ach klient do poradni psychologicznej a w ekstremalnych przypadkach psychiatryc
                                                    > znej.

                                                    kurde drzewo się wypłaszczyło i nie wiem czy to do mnie? big_grin
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:40
                                                    Nie to chyba było do postów o wadzę.
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 01:23
                                                    Inaczej. Wyobraź sobie taką sytuację: para bierze ślub. Skutki prawne są (ślub w USC), ale nikomu ze swoich rodzin nic o tym nie mówią, ukrywają to. Więc dopóki ich rodziny się nie dowiedzą, nadal traktują ich i postrzegają jak nie-małżeństwo. W którymś momencie młodzi decydują się obwieścić swój status rodzinie i od tej pory uważani są za małżeństwo. Sami także czują się wreszcie prawdziwymi małżonkami (np. oficjalnie noszą obrączki).

                                                    Rozróżnij skutki prawne jako takie i skutki społeczne i emocjonalne.
                                                  • cashianna Re: Ślub 20.03.11, 01:26
                                                    ja rozróżniłam i napisałam przecież, że jedno nie pociąga za sobą drugiego.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ślub 20.03.11, 01:31
                                                    blue.bluebell napisała:

                                                    > Inaczej. Wyobraź sobie taką sytuację: para bierze ślub. Skutki prawne są (ślub
                                                    > w USC), ale nikomu ze swoich rodzin nic o tym nie mówią, ukrywają to. Więc dopó
                                                    > ki ich rodziny się nie dowiedzą, nadal traktują ich i postrzegają jak nie-małże
                                                    > ństwo. W którymś momencie młodzi decydują się obwieścić swój status rodzinie i
                                                    > od tej pory uważani są za małżeństwo. Sami także czują się wreszcie prawdziwymi
                                                    > małżonkami (np. oficjalnie noszą obrączki).
                                                    >
                                                    > Rozróżnij skutki prawne jako takie i skutki społeczne i emocjonalne.

                                                    ok, czyli jesli wzieli slub cywilny z marszu, nikomu nic nie powiedzieli tak naprawde to nie czuja sie malznestwem to nie są malzenstwem? nie mowie o kwestii prawnej tylko wlasnie tej duchowej

                                                    jesli ludzie po slubie katolickim uznają, ze jednak nie są juz malznestwem i tak wspolnie zdecydują to czy przestali nim byc bo sobie "przysiegli" ze juz nie chą byc razem? bo przeciez najwanziejsze to to co sobie sami mowimy itd
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:36
                                                    Aneta nie wiem jak u innych ale moim zdaniem chodzi też o to w jakich okolicznościach się to sobie mówi, przysięgę małżeńską składa się przed światkami i najbliższymi sobie osobami, lub te osoby się o tym fakcie informuje przed lub po, ale cała ceremonia jest uroczysta na sposób jaki PM sobie tego życzą.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 01:30
                                                    Nie bo to się da stwierdzić empirycznie. wink
                                                  • nutka07 Re: Ślub 19.03.11, 22:33
                                                    Spicy bo zaczne podejrzewac, ze jestes drugim wcieleniem Zii albo jej czlowiekiem wink

                                                    Nie chodzi o brak slubu w kosciele, tylko o caloksztalt.

                                                    Mial byc wielki, formalny slub z pompa w kosciele a teraz bedzie podpisanie papierkow w urzedzie, jako nic nie znaczacy moment. Zadne tam zwyciestwo milosci, tylko wszstko jedno jaki dzien, kiedy i szol w plenerze.

                                                    Gdyby uzytkownik Zia nie pisal tego co pisal, to nikt by tu szczeki nie otwieral ze zdziwienia i zaskoczenia. Jego slub humanistyczy zapewne zostalby przyjety jako cos ciekawego i pozytywnego.

                                                    Teraz mamy kolejna szopke i pokaz Ziikameleona.
                                                  • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 23:37
                                                    > Gdyby uzytkownik Zia nie pisal tego co pisal, to nikt by tu szczeki nie otwiera
                                                    > l ze zdziwienia i zaskoczenia. Jego slub humanistyczy zapewne zostalby przyjety
                                                    > jako cos ciekawego i pozytywnego.

                                                    ej no ej no.. ja też szczeke otworzyłam big_grin

                                                    > Mial byc wielki, formalny slub z pompa w kosciele a teraz bedzie podpisanie pap
                                                    > ierkow w urzedzie, jako nic nie znaczacy moment. Zadne tam zwyciestwo milosci,
                                                    > tylko wszstko jedno jaki dzien, kiedy i szol w plenerze.

                                                    no przecież będzie wielki moment, ten w plenerze i z pompą jako alternatywa dla kościoła.
                                                    Zresztą już sama nie pamiętam o co ja się z wami spieram. Zia pójdzie po weekendzie do USC, dowie się co i jak i się wtedy okaże czy będzie pompa w plenerze z urzędnikiem USC, czy pompa osobno, czy w ogóle dupa będzie. Dobranoc dziewczyny i do jutra wink
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 00:31
                                                    Spicy, Ty zdaje się idziesz moim tropem smile - też pisałam o mocy prawnej ślubów w USC i o mocy "środowiskowej" czy "społecznej" ślubów w kościele (przed konkordatem). A spór jest bodajże o to, że niektóre forumki nie mogą przełknąć idei "podpisanie papierów w USC + widowiskowa ceremonia humanistyczna, będąca dla PM i ich rodzin faktycznym momentem zawarcia małżeństwa".

                                                    (nawiasem mówiąc, wszystkie tu o KK, a są w Polsce także kościoły protestanckie, gdzie ślub to nie sakrament; stąd argument o "jednorazowości" ślubu kościelnego, jako całkowicie odmiennego od przysięgi humanistycznej, chyba nie we wszystkich przypadkach słuszny)
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 00:54
                                                    blue.bluebell napisała:

                                                    > (nawiasem mówiąc, wszystkie tu o KK, a są w Polsce także kościoły protestanckie
                                                    > , gdzie ślub to nie sakrament; stąd argument o "jednorazowości" ślubu kościelne
                                                    > go, jako całkowicie odmiennego od przysięgi humanistycznej, chyba nie we wszyst
                                                    > kich przypadkach słuszny)

                                                    akurat slub protestancki sakramentem nie jest, ale za to ma skutki prawne.
                                                  • zia86 Re: Ślub 20.03.11, 00:56
                                                    Ok, a śluby muzułmańskie, buddyjskie itd?
                                                  • blue.bluebell Re: Ślub 20.03.11, 01:00
                                                    Skorek. Cały czas używamy porównania: sytuacja sprzed konkordatu, np. jeszcze za PRL-u, i ślub w USC jako podpisanie papierów i zawarcie prawnego związku małżeńskiego (ale nie odczuwany jako "ślub") a potem jeszcze w gronie rodziny ceremonia (np. w KK albo w innym kościele), już odczuwana jako "ślub".
                                                  • skorek Re: Ślub 20.03.11, 01:06

                                                    bo sa ludzie, dla których wiara jest ważna i slub kościelny jest wazny i był od zawsze ważny, jako kolejny etap życia w wierze.
                                                    Wiara i religia rozumiane jako wspólnota.
                                                    Natomiast Zia nie należy chyba (ani jej narzeczony) do żadnej wspólnoty humanistycznej.
                                                  • hotya Re: Ślub 19.03.11, 18:15
                                                    Zia, przestań się tłumaczyć. Chciałaś wziąć ślub kościelny, nie podobało się dziewczynom. Zrezygnowałaś ze ślubu kościelnego, nie podoba się im. Daj spokój. Chcesz wziąć ślub humanistyczny i będzie on miał dla Was większe znaczenie niż złożenie sobie przysięgi w towarzystwie zakupoholików pod wspomnianymi już palmami z Bonarki? Zrób to! To jest wyłącznie Wasza sprawa.
                                                    Jeśli to Cię pocieszy, moim zdaniem tym razem robisz dobrzewink
                                                    Dla mnie i slub wyznaniowy i ślub humanistyczny dają to samo, jeśli się w nie wierzy i nie dają nic, jeśli się nie wierzy.

                                                    Że jesteś niekonsekwentna, to inna sprawa. Ale nic mi do tego.
                                                    Powodzenia. Szczerze życzę Ci, żeby wszystko poszło po Twojej myśli.
                                                  • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 18:24
                                                    > Dla mnie i slub wyznaniowy i ślub humanistyczny dają to samo, jeśli się w nie w
                                                    > ierzy i nie dają nic, jeśli się nie wierzy.

                                                    Z tym że w prawodawstwie Rzeczpospolitej jest taki haczyk, że ślub wyznaniowy (listę wyznań ktoś zamieścił powyżej) ma następstwa prawne.

                                                    Zia chce wziąć humanistyczny tylko dlatego, że nie ma już żadnych szans na cywilny plenerowy, na cywilny w urzędzie też raczej marne, a zresztą Vera Wang źle by się w USC prezentowała i jeszcze by mogły być problemy z motylową dekoracją. Cóż. Tylko po co dorabia do tego dziwną ideologię?
                                                  • hankahsz Re: Ślub 19.03.11, 18:42
                                                    Tak tylko gwoli sprecyzowania, na marginesie - nie każdy ślub kościelny przynosi skutki cywilno-prawne - czyli, że dla państwa świeckiego jesteście małżeństwem. Jest też możliwość zawarcia tylko i wyłącznie ślubu kościelnego (a nie ślubu konkordatowego) - taki rodzaj ślubu zawierają też osoby, które ślub cywilny zawarły wcześniej, a organizują drugą ceremonię tym razem tylko o charakterze religijnym. Zapewne róznicą w stosunku do ślubów humanistycznych jest fakt, żę są one ważne i niosą konsekwencje w obrębie danej instytucji kościelnej - np osoba, która miała już z kimś ślub tylko kościelny, a nie cywilny, bez unieważnienia małżeństwa drugi raz w związek religijny nie wstąpi (oczywiście w danym kościele). A z drugiej strony istniały przypadki, żę ktoś był po świeckim rozwodzie, bez ślubu kościelnego, a jakoś w nowym związku ślub kościelny - jako pierwszy dostał...
                                                    Kwestia światopoglądu i zasad tak naprawdę ma tutaj największe znaczenie i Zia ma prawo do takiego ślubu jaki chce - tego nikt nie kwestionuje - natomiast jej ryzyko, że cokolwiek tutaj napisze spotkać się może z różnymi reakcjami (wolność słowa ponoć panuje)
                                                  • aretahebanowska Re: Ślub 19.03.11, 18:50
                                                    Tak naprawdę, w tej całej dyskusji nie chodzi o to jaki Zia chce wziąć ślub. Zia po prostu kręci i kłamie. Zaplątuje się w te swoje bajki i chyba już sama do końca nie wie jak daleko zabrnęła.
                                                  • hotya Re: Ślub 19.03.11, 18:50
                                                    Ja mam na myśli ślub wyznaniowy, sam ślub jako sakrament. Po ślubie-sakramencie wzięłabym ślub cywilny i po ślubie humanistycznym wzięłabym ślub cywilny. I to też radziłabym zrobić Zii. Właściwie radziłabym wziąć sam ślub cywilny, ale Zia zawsze ma więcej niż zwykli śmiertelnicy, więc niech sobie i w tej kwestii zrobi więcej, bardziej widowiskowo, bardziej bajecznie i fantastycznie, jeśli takie ma życzenie.
                                                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 18:53
                                                    I Zia dokładnie tak zrobi. smile
                        • bramstenga Re: Ślub 19.03.11, 16:41
                          Jeśli jeszcze tego nie wiesz, to Cię uświadomię: otóż właśnie element prawny odróżnia nie-małżeństwo od małżeństwa. Ślub jest zawarciem małżeństwa. Wy nie będziecie zawierać małżeństwa (wbrew temu, co zdaje się masz napisane w zaproszeniach), ergo: impreza nie będzie ślubem. CBDO.
                          ~bramstenga
                        • monikapers Re: Ślub 20.03.11, 14:01
                          Bo oczywiście element prawny jest najważniejszy w małżeństwie. Nie chodzi o przysięgę bycia ze sobą na dobre i na złe, o wieczną miłość, wierność, tylko o to, że można po sobie dziedziczyć, rozliczać się wspólnie i odwiedzać się w szpitalu.

                          parafrazujac Arete - ty nie latasz, jak golebica, ty latasz jak jastrzab alebo i lepiej.....
                      • sangrita Re: Ślub 19.03.11, 16:33
                        > OK, tylko że taka impreza nie jest ślubem, ponieważ nie zawiera elementu koniec
                        > znego - a mianowicie tego, że dwoje ludzi w sensie prawnym staje się mężem i żo
                        > ną. To będzie po prostu taki kosztowny teatrzyk z motylkami.

                        Dokładnie! Dlatego IMHO idealnie pasuje do koncepcji.
                      • hankahsz Re: Ślub 19.03.11, 16:44
                        A masz jakiś pomysł, Zia, w sytuacji, gdy się okaże, że nawet na Lubelskiej o 8 rano wink nie będzie danego dnia wolnego terminu??
                        Bo z tego, co napisałaś, to wychodzi na to, że jeśli się zdecydujecie, w planowanym przez Was terminie, na ceremonię tzw. humanistyczną, to wcześniej chcecie wziąć tak czy tak ślub cywilny.
                        I co wtedy, planujecie np tydzień wcześniej na ten ślub cywilny - czyli mający skutki prawne - też zaprosić wszystkich gości (rodziców czy najbliższą rodzinę to chyba zrozumiałe)?
                        Macie ew. jakąś koncepcję na tę kolejną ceremonie (wcześniejszą), typu sukienka, motywy i kolory przewodnie, no i imprezę po samym fakcie??

                        Bo jak tak śledzę Twój wątek, to wierzyć mi się nie chce, że poprzestaniesz na zwykłej prostej sukience i minimalizmie w każdej kwestii...

                        Czytam ten wątek od wielu miesięcy i ogarnia mnie coraz większe zdumienie.... jak pewnie większość osób na tym forum... nad całkowitym brakiem zdecydowania Panny Młodej - nie dotyczy to absolutnie ani kwestii finansowych ani rozmachu - bo to akurat mi się nawet podoba (ktoś ma chęci, możliwości finansowe, czas - więc bardzo dobrze, że ma szansę realizacji swoich planów) - ale właśnie PLANÓW, pewnej przemyślanej koncepcji, a nie totalnego miszmaszu stylowego, kolorystycznego i koncepcyjnego...

                        Mimo wszystko mam nadzieję i życzę Ci tego Zia, żeby to się wszystko poukładało i udało zrealizować 9 lipca smile
                • ofelia1982 Re: Ślub 19.03.11, 15:54
                  Urzędy w soboty nie pracują, ale urzednicy na podanie PM mogą być w soboty oddelegowani na ślub i często są. Ja mój piękny cywilny ślub w plenerze brałam w sobotę (pod W-wą).
                • spicy_orange Re: Ślub 19.03.11, 15:55
                  w mojej małej pipidówie zawsze było tak, że rano cywilny a potem huzia do kościoła, no ale to było w czasach przed konkordatem-może teraz urzędy zmieniły zwyczaje - skoro większość par i tak bierze konkordatowy w kościele to urzędnicy nie muszą pracować w sobotę. W tym tygodniu byłam na cywilnym koleżanki - fakt - była środa wink
                  • zia86 Re: Ślub 19.03.11, 15:56
                    Większość ślubów cywilnych, czy to w urzędzie czy na łonie natury odbywa się w soboty. smile
              • inaa1 Re: Ślub 19.03.11, 14:56
                > Areta nieuważnie śledzisz wątek. Napisałam, że dostaliśmy już jakiś czas temu(o
                > czym też wyraźnie pisałam) spis dokumentów i opis wszelkich formalności potrze
                > bnych do zawarcia ślubu od pań konsultantek.

                ale jakiś czas temu nie było mowy o ślubie plenerowym, tak więc raczej nie masz wytycznych dotyczących tego rodzaju ślubu cywilnego.

                w zastanej sytuacji opcja humanistycznego jest chyba najlepsza.
    • semihora Re: Ślub 18.03.11, 20:45
      >W lipcu zobaczymy wpis, że cala Zia i Miko to fikcja- wynajęci studenci, do zbierania materiałów do >pracy doktorskiej z socjologii........

      Którą pisze forumka komentująca tutaj pod trzema różnymi nickami big_grin
      • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 21:01
        To jest może ta sama, która tak wypowiedzi nieładnie obcina wink
        Szczerze powiedziawszy, jestem pewna że wiele razy z bardzo nieuzasadnionych powodów...
    • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 20:48
      Wątpię...
      • picaflor Re: Ślub 18.03.11, 21:14
        A może to kolejna ściema, bo Zia boi się, że ktos do księdza DF zaniesie? No i dyskusja i wyzywanie ich od hipokrytów w tym momencie się kończy. I jeszcze ewentualni ślubni terroryści zrezygnują z wycieczki pod kościół.

        Jeśli jednak to prawda, to teraz "świętoszki" powinny zamilknąć. Zrezygnowali ze ślubu kościelnego, a tym dalej źle...

        Zia, a może na barce ten ślub? Czy tam meta spalona?
        • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 21:18
          Nie ściema. smile Jak ktoś wybierał się do nas na ślub z dobrymi zamiarami, to oczywiście dalej zapraszam, nowe miejsce podam za niedługo. smile
          Też mi przez myśl przeszła barka ale nie ma tam aż tyle miejsca na taką ceremonie.
          • violetlake Re: Ślub 19.03.11, 13:48
            Ale za to genialna akcja dywersyjna dla wątku ''Motyle bez zmian'' wink
    • zia86 Re: mapka 18.03.11, 21:05
      Dokładnie, nie będzie niczego, jak to kiedyś mówił jeden pan. wink Ze zmianami poczekamy do ustalenia nowego miejsca.
      • bourlesque Re: mapka 18.03.11, 21:11
        a czy to nie jest przypadkiem tak że rodzice i znajomy ksiądz po przeczytaniu artykułu przyparli Was do muru? przepraszam to nie moja sprawa, ale dziwi mnie taka nagła zmiana planów.
        • zia86 Re: mapka 18.03.11, 21:12
          Nie, bo nie czytali tego artykułu, wbrew pozorom nie mam takiego parcia na cokolwiek jak niektórzy tutaj sugerują. wink
    • zia86 Re: Ślub 18.03.11, 21:35
      Naleciałość, już staram się pilnować. wink Ale mówić na pole też się chwil oduczałam więc musicie mi dać trochę czasu. wink
      • violetlake Re: Ślub 18.03.11, 21:37
        A czemu się '' na pola'' oduczasz?
      • gazeta_mi_placi Re: Ślub 18.03.11, 22:20
        Daj spokój, przecież forma "na pole" jest poprawna, to tylko te warszawiaczki przemądrzałe mówią "na dwór" , he he tongue_out
    • aktor_do_wynajecia Wielka mistyfikacja 19.03.11, 17:12
      Po odwołaniu ślubu w KK efekt wow, przeradza się w efekt buuuu...ostatnia deska ratunku obiecywanego od lat "WOW"
      www.favore.pl/140503_udawany-slub-przedstawienie-slubne.html
      a może to Ty, Zia, nie znalazłaś księdza aktora na czas? wink
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,121535033,,slub_z_ksiedzem_aktorem.html?s=0
      • cashianna Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 17:52
        dobre big_grin

        a zauważył ktoś może, że styl wypowiedzi Zia zmienił si ę od momentu ogłoszenia braku ślubu kościelnego? jakby zupełnie inna osoba pisała. inny styl, inna konstrukcja zdania. albo aktor się zmienił albo Zia po podjęciu decyzji przeszła też przemianę wewnętrzną big_grin
        • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 17:54
          Naprawdę? Nie zauważyłam. wink
        • picaflor Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 18:02
          Ja jestem zdezorientowana. Brawo.

          A przy okazji, na portalu Bridelle sa opisywane przygotowania Zia - po prawej, dział "Podglądamy śluby" i oprócz naszej gwiazdy są tam swie pary. jedna z nich - snap studio - też zasadza się na bardzo drogi, inscenizowany ślub - chcą wynajać konferansjera, który im go udzieli. Może to była inspiracja. Bo przecież sama tego ślubu humanistycznego nie wymyśliła...

          Rodzice Pauli pewnie odetchnęli z ulgą, bo wprawdzie kasa na to pójdzie, ale nie ich, tylko ze szczotkowej chałupy, skutków formalnych nie będzie. Zawsze to jest nadzieja na rozgonienie tego bumelanckiego towarzystwa. Jak nie siłą, to sposobem.
          • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 18:07
            Oczywiście, bo Zia od dwóch lat siedząca w tematach ślubów nie wie jakie rodzaje ślubów można u nas zawrzeć. wink Dlaczego uważasz, że ktokolwiek chciałby nas rozdzielać i w imię czego?
            • picaflor Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 18:16
              Nie rozdzielać od razu, tylko zaczekać, aż dojrzejecie. Kiedy człowiek dojrzewa zmienia się jego spojrzenie na świat i na różne sprawy. Można wtedy dojśc do wniosku, że dana osoba niekoniecznie jest tą, z którą chcemy spędzić życie. Jeśli, już dojrzali postanowicie ze sobą być na dobre i na złe, to super, zwycięstow miłoścismile, ale teraz jesteście jeszcze dziećmi i może jest za wcześnie na podejmowanie decyzji na całe życie...

              I nie wierzę, że twoim rodzicom odpowiada sytuacja, że twój narzeczony jest delikatnie mówiąc, mało przedsiębiorczy. Znają cię, wiedzą, że jaka jesteś i, że potrzebujesz kogoś, kto ściągnie cię delikatnie na ziemię, zaprotestuje, kiedy przy okazji najbliższego przyjęcia po ślubie będziesz chciała puścić majątek z dymem. Mikołaj jest zakochany, zupełnie, pod twoim wpływem. Kto was obroni przed światem dzieci?
              • mala.ona Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 19:36
                Nie zabierałam wcześniej głosu w Twoim wątku / wątkach, czytałam, dziwiłam się, zastanawiałam, czasem coś mi się podobało, czasem nie.
                Ekshibicjonizm jaki uprawiasz zdaje się nie mieć granic -> pasuje do powiedzenia "nie ważne co mówią, ważne aby mówili"... Smutne...
                Ok, jesteś młodsza ode mnie, ale NIGDY nie spotkałam osoby w Twoim wieku, która byłaby taka niezdecydowana, chwiejna, infantylna. I jasne, że to Twoja sprawa, jaki ślub sobie wymarzyłaś (to też się chyba zmienia), że potrzebujesz przedyskutować każdą pierdołę z całym forum - ale świadczy to o tym, że możesz mieć poważne kłopoty, gdy trzeba będzie podejmować POWAŻNE decyzje, dokonywać ŻYCIOWYCH wyborów.
                Kolory kopert wybierają Ci forumki, forumki wpływają na decyzję dotyczącą rezygnacji ze ślubu kościelnego. A co będzie jak Wasz związek będzie przeżywał kryzys? A jak będą kłopoty z pracą (wcześniej czy później zacząć pracować będziesz musiała)? A jak pojawi się choroba? O tym też będziesz dyskutować z forum?
                Zia, dla samej siebie - zamknij laptopa, zrób 2 herbaty i siądź z Mikołajem na kanapie i RAZEM zastanówcie się czego chcecie. Dla samej siebie, nie dla forum.
                • anielica.4 Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 19:56
                  Bardzo sie zgadzam z tym co napisała mala.ona
                  Nie wszystko jest na "sprzedaż"
                  Może tak troszkę tajemnicy, mistyczności w tym całym przygotowaniu, zaskocz gości tym co robisz niech nie wiedzą wszystkiego wcześniej, pozwól aby ten czas był tylko dla WAS i o Was a nie WY + reszta FORUM
                  • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 20:03
                    Nasi goście nie czytają forum. wink
                    Poza tym zakładając, że Wam nie mówię o zmianie formy ślubu, to znowu by było tak jak wcześniej, że byście mi zarzuciły, że Wam nie mówię na bieżąco o zmianach. wink
                    • violetlake Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 22:38
                      > Poza tym zakładając, że Wam nie mówię o zmianie formy ślubu, to znowu by było t
                      > ak jak wcześniej, że byście mi zarzuciły, że Wam nie mówię na bieżąco o zmianac
                      > h. wink
                      Też się zgadzam z mala.ona

                      Zia, po pierwsze Ty naucz się nie spowiadać się z wszystkiego obcym ludziom. Może cokolwiek po tych ponad dwóch latach za komputerem wniesiesz do swojego życia, poza wiedzą o kolorach przewodnich
                      Chciałaś mieć wątek jak inne PM , dzielić się z ludźmi przygotowaniami, ale niestety zaszło to za daleko, i sama się chyba nie potrafisz już wyplątać, oderwać, może nie chcesz, nie wiem,...

                      Wszystko to składa się w zgrabną całość. Lubisz pokazywać ludziom na co cię stać, chyba żyć już nie możesz bez swoich 5 minut sławy, twój ekshibicjonizm już dawno przekroczył granice zdrowego rozsądku i smaku... Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego jest dla Ciebie ważne pisanie na tym forum? co Ci to daje, oprócz tego że zatracasz się chyba coraz bardziej?

                      Zachowujesz się jak osoba uzależniona, która wręcz boi się tego co ludzie powiedzą. Masz potrzebę błyszczenia, ale też tłumaczenia się wszystkim wszystkiego. Tak się zachowuje osoba zakompleksiona lub po przejściach. Nie widzisz że to nie jest normalne, zdrowe, dojrzałe? Weź zrób sobie wakacje od tej krainy absurdu.
                      • aneta-skarpeta Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 23:31
                        Zia jest mocno uzalezniona od forum- zrozumialam to gdy relacjonowała na zywo degustacje slodkosci itd i jak pisze, ze dorwala na chwile net w galerii i pisze nam sprawozdanie ze spotkania z kims

                        ona nawet nie potrafi sama z MIko usiasc i spedzic tego czasu we dwoje i delektowac sie, smiac, i rozmawiac- zawsze musi byc przyjaciel rodziny- FORUM

                        rozmawia z rodzina i ksiedzem o ceremonii a w miedzy czasie odpowiada na posty o motykach i winietkach
                        • mala.ona Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 23:54
                          aneta-skarpeta, 100% racji.
                          Bo forum to nie PRAWDZIWE ŻYCIE. Nie na forum buduje się relacje, które są najważniejsze.
                          Do czasu rezygnacji ze ślubu byłam przekonana, że Zia będzie podłączona do netu w czasie przyjęcia i "relacjonowała na gorąco"...
                          Szczerze, tak po ludzku - mam nadzieję, że się opamięta i zastanowi... że się razem zastanowią.
                          • polamana-parasolka Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 00:02
                            Dobra ZIa to teraz przyznaj się ile kasy dostajesz za tą całą szopkę i mistyfikację własnego ślubu? big_grin big_grin Bo tu absurd goni absurd.
                            • blue.bluebell Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 00:22
                              O, poczekajcie jeszcze trochę, drogie dziewuszki smile tak szybko tego, kto za tym stoi się nie dowiecie.
                    • inn-ka Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 09:53
                      zia86 napisała:
                      > Poza tym zakładając, że Wam nie mówię o zmianie formy ślubu, to znowu by było t
                      > ak jak wcześniej, że byście mi zarzuciły, że Wam nie mówię na bieżąco o zmianac
                      > h. wink

                      Zia, a nie możesz Ty po prostu pieprznąć forum w ciemny kąt? Te dziewczyny, które Ci tu szczerze kibicują w pełni zrozumiałyby taką decyzję. I tym, którym dostarczasz rozrywki ( w tej liczbie: ja) musiałyby się z tym pogodzić, ale Ty możesz z czystym sumieniem kłaść na to lachę. Nie masz wobec nas żadnych zobowiązań. Zarzucałyśmy Ci już infantylizm, hipokryzję, choroby psychiczne i czystą głupotę, a Ty ciągle przejmujesz się naszym zdaniem? Boisz się, że zarzucimy Ci, że nie piszesz? No kamaaaaan!

                      Szczerze Ci radzę - 3 miechy pozostałe do ślubu bez kontaktu z forumowym światkiem mogłyby być najlepszą rzeczą dla Waszego związku.
                      • inn-ka Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 09:54
                        * A te, którym dostarczasz rozywki
                      • violetlake Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 10:40
                        Zgadzam się.
                        Aczkolwiek uczona doświadczeniem wątpie by Zia zrezygnowała. Wiem, że szkoda mojej pisaniny, bo ty nawet jak piszesz z pogróżek sobie nic nie robiłaś.
                        Przyjmujesz policzek za policzkiem i wiadra pomyj na głowę, swoją, swojego narzeczonego, rodziny. Wręcz sama je czasem na sieie wylewasz... Wybaczas wszystkim wszystko. Wręcz bym powiedziała bardzo po chrześcijańsku wink
                        Ja rozumiem Zia skąd sie to u Ciebie bierze, jesteś miła i nie potrafisz źle o nikim myśleć, wierzysz w ludzi, to są wszystko fajne cechy ale do czasu... nie do końca chyba zaznałaś życia.

                        Ale w tym momencie, to Ciebie przerosło, bo ludzie szargają Twoje imię i twoich najbliższych, robią sobie żywcem co chcą. W efekcie nawet doprowadziłaś do wydrukowania tak smutnego artykułu na swoją "cześć". Poważnie nie szkoda Ci twojego dobrego imienia? bo nawet mnie o dziwo trochę szkoda, może dlatego, że szkoda mi wszystkich ludzi, którzy tak bardzo nieświadomie robią sobie krzywdę i udają że wszystko ok.
                        Ty jedynie wklejasz swoje znieczulone, oderwane od rzeczywistości odpowiedzi i kolejne '' wink i smile ''. To nie jest zdrowe olewanie osób które źle o nas mówią, zauważ to w końcu. Jaki jest następny krok, ludzie zaczną szydzić z Was obojga na ulicy? to też będzie w porządku?

                        Ja sobie z chęcią czytam te wszystkie potyczki, ale też jak niektórzy tylko, bo lubię czasem trochę odmóżdżającą, lekką i absurdalną rozrywkę...
                        Też bym zniknęła na twoim miejscu. Jeśli nie dla samej siebie, to dla narzeczonego. Ani tu szczerej porady nie dostaniesz, ani nikt się już za bardzo nie zachwyca, ani nie traktuje Cię poważnie. Pochwalisz się przez parę chwil swoją nową zdobyczą i co? Tak bardzo podnosi to Twoją ocenę siebie? W sumie niby jesteś autorką wątku ale pozwalasz się ludziom bawić swoją osobą jak manekinem. Po co dalej ciągnąć ten wózek, jak głupi Jasiu, rozsyłając uśmiechy i będąc przekonanym że wszystko jest dobrze. Podjęłaś (miejmy nadzieję) słuszną decyzję co do kościoła, może czas na następne kroki?

                        Zostań sobie na jakimś mniejszym forum, gdzie dziewczyny są miłe z zasady i merytorycznie podchodzą do wątków ślubnych. (Choć tam jest mało szumu, nie?) Albo najlepiej nadgoń swojego bloga, bo to Ci dobrze wychodziło i miało jakiś pożytek dla Ciebie i społeczeństwa.
                        • violetlake Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 10:43
                          Ha ha i zostałam ciotką dobra rada big_grin

                          Ale wątków się nabiło przez noc! Czy nikt tu nieśpi na tym forum? Wszyscy się powoli uzależniają jak Zia? wink
                        • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 13:50
                          Violetlake, na razie "na ulicy" spotkaliśmy się tylko z wyrazami sympatii, a artykuł zaczął powstawać bardzo dawno temu i to nie na moją prośbę.
                          • sangrita Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 14:26
                            Nie na Twoja prośbę, ale za Twoją zgodą i z Twoim udziałem.
                          • ruda_80 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 20:18
                            zia86 napisała:

                            > Violetlake, na razie "na ulicy" spotkaliśmy się tylko z wyrazami sympatii, a ar
                            > tykuł zaczął powstawać bardzo dawno temu i to nie na moją prośbę.

                            Kurcze czy ty naprawdę masz coś z rozumem? Nie na twoją prośbę, ale chyba za twoją zgodą prawda? Jakbyś na to nie pozwoliła, to nigdy by się nie ukazał..
                      • lili-2008 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 10:41
                        Ona tego w życiu nie zrobi. Przecież ta dziewczyna żyje popularnością na forum. Nie dałaby rady wrócić do normalnego życia.
                        Ktoś tu napisał, że w ten sposób ludzie leczą swoje kompleksy albo jest to objaw jakiejś bardzo ciężkiej choroby - zgadzam się z tym.
                        Dlatego też nie ma co liczyć na to, że laska sobie odpuści forum. W tej chwili brakuje tylko, żeby informowała nas, jaką kupę rano zrobiła.
                      • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 13:46
                        Inn-ka ale ja się z Wami dobrze bawię. smile Pomimo tego, że niektóre forumki są negatywnie nastawione to jest to tylko kilka nicków, powtarzających się, można uważać, że tych osób jest dużo ponieważ ich aktywność jest dość duża, ale nadal jak przychodzi co do czego konkretnego to dużo dziewczyn potrafi doradzić normalnie. Natomiast dyskusja z człowiekiem, który ma inny pogląd wzbogaca również nasze wnętrze. smile Ja doskonale wiem, których opinii nie brać do końca serio, które są trochę podszyte ironią, kto podgląda z ciekawości a kto chce doradzić.
                        Ja zawsze forum porównuje do pogawędki przy kawie, z przyjaciółmi przecież też toczymy czasem spory światopoglądowe. wink Jak mi to przestanie sprawiać zabawę to sobie pójdę na emeryturę albo na urlop. smile
                        • inn-ka Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 18:25
                          Zia, ale nawet pogaduszki przy kawie mają swoje granice. A zabawa nie jest w życiu najważniejsza.
                        • ruda_80 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 20:16
                          zia86 napisała:
                          > wink Jak mi to przestanie sprawiać zabawę to sobie pójdę na emeryturę albo na urlop. smile

                          Ooooo czyżbyś właśnie przyznała, że całą tą pisaninę tutaj uprawiasz zawodowo?
            • picaflor Re: Wielka mistyfikacja 19.03.11, 19:58
              Oczywiście, że nie wiesz. Siedzisz dwa lata, ale w tablicach inspiracji i fociach z amerykańskich przyjęć. Po co konsultatntki przygotowywały ci listę dokumentów? Przecież takie listy są na każdym niemal portalu ślubnym. Ale ciebie to nigdy nie interesowało...
          • monikapers Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 14:06
            Rodzice Pauli pewnie odetchnęli z ulgą, bo wprawdzie kasa na to pójdzie, ale nie ich, tylko ze szczotkowej chałupy, skutków formalnych nie będzie. Zawsze to jest nadzieja na rozgonienie tego bumelanckiego towarzystwa. Jak nie siłą, to sposobem.

            BINGO
            • nutka07 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 14:27
              monikapers napisał:

              > Rodzice Pauli pewnie odetchnęli z ulgą, bo wprawdzie kasa na to pójdzie, ale
              > nie ich, tylko ze szczotkowej chałupy, skutków formalnych nie będzie. Z
              > awsze to jest nadzieja na rozgonienie tego bumelanckiego towarzystwa. Ja
              > k nie siłą, to sposobem.

              >
              > BINGO

              No ale ten dom dalej jest wystawiony na sprzedaz.
              • z_plus_z Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 15:05
                > No ale ten dom dalej jest wystawiony na sprzedaz.

                A myślisz, że dlaczego odwołano poprawiny, miesiąc miodowy w USA i inne atrakcje? suspicious
                • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 15:09
                  Dokładnie. wink A miesiąc miodowy skąd Ci przyszło do głowy, że odwołany?
                  • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 15:16
                    I jakie atrakcje? wink
                • nighthrill Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 15:10
                  Jak to, nie ma honeymoon w Las Vegas? Kiedy zapadła decyzja??
                • zdzisnadzis Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 15:11
                  ekhm ze niby miesiac miodowy w hameryce tez odwolany??? hmm
                  • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 15:13
                    Ja nie wiem skąd Wy macie takie pomysły? Wszystko już dawno zarezerwowane, ja kończę załatwiać formalności a Wy mówicie, że odwołane coś. wink
              • picaflor Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 16:28
                nutka07 napisała:

                > monikapers napisał:
                >
                > > [i]Rodzice Pauli pewnie odetchnęli z ulgą, bo wprawdzie kasa na to pójdzi
                > e, ale
                > > nie ich, tylko ze szczotkowej chałupy, skutków formalnych nie będz
                > ie. Z
                > > awsze to jest nadzieja na rozgonienie tego [b]bumelanckiego towarzystwa[/
                > b]. Ja
                > > k nie siłą, to sposobem.[/i]
                > >
                > > BINGO
                >
                > No ale ten dom dalej jest wystawiony na sprzedaz.

                Aaa, więc o to chodzi! Teraz rozumiem.
                • zia86 Re: Wielka mistyfikacja 20.03.11, 16:34
                  Wietrzycie sensacje dziewczyny, ale przynajmniej ok. wink
    • caprichito Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 19.03.11, 19:13
      zia,

      bardzo Ci współczuję. Nie wiem skąd bierzesz siłę na odpisywanie na te wszystkie beznadziejne komentarze. Najpierw była nagonka, że niewierzący a biorą ślub w kościele. Zmieniliście ideę, będzie cywilny albo humanistyczny, ale to też szanownym koleżankom forumowym nie wystarcza.

      Ja osobiście gratuluje podjęcia takiej decyzji, bo też patrzyłam trochę z niesmakiem na wasze przygotowania do ślubu kościelnego znając wasze nastawienie.
      Będzie cudnie, zobaczysz smile
    • joanka-r next 19.03.11, 23:26
      ''Dobrze to inaczej, umówmy się tak, że część oficjalna będzie 9 lipca i wtedy staniemy się małżeństwem emocjonalnie/duchowo a część nieoficjalna przed lub po w USC lub w podróży poślubnej i wtedy staniemy się małżeństwem formalnie.''

      zia a w Stanach nie możesz tego ślubu wziąć? Np: w Las Vegas -mógłby go udzielić sam Presley. O to dopiero byłoby WOW- ślub w Disneylandzie. Ten motyw najlepiej do ciebie pasuje, karuzele, lizaki, zamki, fosa z wodą, rozdawałabyś dzieciom lizaki, cukierki, babeczki, żelki, wsio ukryte w pięknych kolorowych słojach. I kuglarze i serpentyny, cały świat by na to patrzył....
      • pina_colada88 Re: next 19.03.11, 23:48
        Od razu pragnę uprzedzić, że ja nie jestem Zia.
        Piszę to dlatego, że moja praca magisterska będzie dotyczyć forum i ogólnie ludzi udzielających się na forach.
        Piszę, bo na pewnych forach jest informacja czym będę się zajmować.
      • zia86 Re: next 20.03.11, 00:24
        Tak, zastanawiamy się nad tym. wink
        • chat_chat Re: next 20.03.11, 09:46
          Podczytuję od czasu do czasu wątki Zii i inne na tym forum, głównie z ciekawości i być może chęci znalezienia inspiracji na nasz ślub. Niestety, naprawdę czuję się czasem zażenowana poziomem komentarzy innych forumowiczek dot. wątków Zii. Ilość jadu, złośliwości, sarkazmu jaka wylewa się z tych postów przekracza wszelkie granice przyzwoitości. ot co
          • semihora Re: next 20.03.11, 19:29
            chat_chat napisała:

            > Podczytuję od czasu do czasu wątki Zii i inne na tym forum, głównie z ciekawośc
            > i i być może chęci znalezienia inspiracji na nasz ślub. Niestety, naprawdę czuj
            > ę się czasem zażenowana poziomem komentarzy innych forumowiczek dot. wątków Zii
            > . Ilość jadu, złośliwości, sarkazmu jaka wylewa się z tych postów przekracza ws
            > zelkie granice przyzwoitości. ot co


            Sama tak kiedyś mówiłam smile Zresztą nadal uważam, że jest to prawda i niekoniecznie musi to być dla Zii miłe, ale czasami Zia odwala taki numer, że poziom absurdu zostaje szokująco przekroczony i forumki próbują Zii pokazać, że rzeczywistość nie jest motylkowa. Nie słodzą jej wtedy, ale czasami po prostu nie da rady inaczej.

            A poza tym Zia, niezależnie od tego, czy jej ślub to prawda, czy wymysł, dostarcza tyle rozrywki, że żal nie czytać tego wątku smile
    • joanka-r Re: Pytanie 20.03.11, 11:20
      zia ty w ogóle sypiasz? do rana prawie na forum siedzisz, godzina -dwie snu i znowu nadajesz. Może pod nickiem zia, piszą 3 inne osoby, mające dyżury w odpowiednich porach. Ta nocna zia, jakby bardziej porwanie pisze....
      • zia86 Re: Pytanie 20.03.11, 13:49
        Jasne, że tak. smile Rzadko pojawiam się na forum przed 12 przecież.
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 14:15
      Pomimo Waszych czarnych scenariuszy wszyscy wykonawcy podeszli ze zrozumieniem do naszej decyzji i nie zmienia to w żaden sposób naszych umów. wink Poza tym znaleźliśmy kilka fajnych miejsc, wysłaliśmy też formularz zgłoszeniowy i dostaliśmy odpowiedź, tak że jeszcze nie ma poniedziałku a połowa rzeczy już jest zrobiona. wink
      • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 14:29
        No i jaka odpowiedz dostaliscie i od kogo?
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 15:12
          Od wszystkich, którzy są potrzebni również na ślubie, że nic się nie dzieje, nie zmienia do umowy i tylko jest prośba o podanie nowego miejsca. smile
          • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 16:13
            Ja sie nie pytam o to kogo poinformowaliscie o zmianie planow, tylko co zalatwiliscie nowego w zwiazku z ta decyzja.
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 16:26
              Jest weekend więc średnio można coś załatwić, ale wysłaliśmy formularz zgłoszeniowy i dostaliśmy odpowiedź, więc myślę, że mamy zaklepaną datę. smile Zostało tylko znalezienie odpowiedniego miejsca. Podjęliśmy też decyzje co do formalnego przebiegu ceremonii ale to na razie tajemnica. wink
              A ja napisałam o naszych usługodawcach, bo tutaj niektóre forumki wieszczyły, że wszyscy będą chcieli zrywać bądź renegocjować umowy. smile
              • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 16:33
                U kogo macie zaklepaną datę? Przecież nie w USC?
              • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 16:56
                Zia ale wiesz, ze chodzi nie tyle o miejsce jezeli nie bedzie wyjatkowo daleko co o date slubu? Ci wszyscy ludzie maja tez inne terminy.
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:22
                  Tak oczywiście że wiem, ale wydaje mi się, że jedno miejsce w Krk się znajdzie, które będzie miało naszą datę wolną. tongue_out
      • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 15:21
        > Pomimo Waszych czarnych scenariuszy wszyscy wykonawcy podeszli ze zrozumieniem
        > do naszej decyzji i nie zmienia to w żaden sposób naszych umów.

        Chór i kwartet smyczkowy pozostaje, tak? I będą wykonywać te same "piosenki", które byłyby w kościele na mszy, czy może jednak zmienicie repertuar?
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 15:26
          Tak. smile Ale nie mamy jeszcze ustalonej listy piosenek oprócz tych na wejście i wyjście więc możemy od razu wybrać inne.
      • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:10
        Czy wejście na ten ślub humanistyczny "z ulicy" będzie możliwe? Ja nadal wyrażam chęć uczestnictwa w "ceremonii zaślubin". wink
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:17
          Jak będziecie grzeczne. wink
    • inaa1 artykuł 20.03.11, 14:58
      no dobra, zakładając, że studentka Polskiej Szkoły Reportażu wykonała rzetelną pracę, nie dodając nic od siebie, a artykuł był autoryzowany to:

      ,,Jeśli czegoś się boję, to ewentualnie depresji poślubnej"

      czyli jednak jakiś niepokój jest, a któremu tak bardzo chcesz zaprzeczać.

      Narzeczony to nie chce o tym publicznie rozmawiać, choć popiera mnie na każdym kroku. Mówi, że ceni sobie prywatność.

      no przepraszam bardzo, jego prywatność została już przehandlowana dość dawno temu.


      jak dla mnie twierdzenie, że ,,nie chodzi o oprawę", to takie zaklinanie rzeczywistości w stylu Zia.
      • zia86 Re: artykuł 20.03.11, 15:08
        Nie, artykuł nie był autoryzowany a do dyskusji o nim jest osobny wątek. smile
      • blue.bluebell Re: artykuł 20.03.11, 15:12
        Och, ktokolwiek to pisał, wykonał swoją pracę rzetelnie, to znaczy - zmontował perfekcyjny artykulik w stylu pisma, które go zamówiło. Do rzetelności mu daleko. Nie trzeba "dodawać" czegokolwiek "od siebie", wystarczy wybór treści i ich uszeregowanie, czy banalny zabieg pozostawienia wypowiedzi ustnej (chaotycznej, urywanej) bez korekty do stylu pisanego. Że o doborze ilustracji nie wspomnę (ach, ten torcik z utopionym młodym...). Autoryzacja? tia... zazwyczaj autoryzowanie czegokolwiek przypomina bicie się z koniem, a efekt jest i tak podyktowany profilem pisma i wizją redakcji. Czyli jest tekst, jaki miał być, po "kluczu" i pod tezę.

        Pytanie nadal brzmi: kto zamawiał Ziaję? smile ...ej, bo chyba jednak nie Agora wink



        • kobieta.z.pasja Re: artykuł 20.03.11, 23:02
          blue.bluebell napisała:

          > Pytanie nadal brzmi: kto zamawiał Ziaję? smile ...ej, bo chyba jednak nie Agora wink

          Dlaczego nie? Przecież wiele z Was rzuciło się pędem do kiosku po gazetę... Sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż wink
          • sangrita Re: artykuł 20.03.11, 23:45

            > Dlaczego nie? Przecież wiele z Was rzuciło się pędem do kiosku po gazetę... Spr
            > zedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż wink

            Ja się nie znam na marketingu w internecie, ale, btw, gazeta.pl przypadkiem nie zarabia na rosnących przy pitoleniu o motylach licznikach wyświetleń strony?
            • blue.bluebell Re: artykuł 21.03.11, 09:26
              gazeta.pl zarabia, i być może o to tu właśnie chodzi, ale z drugiej strony rozmach i konsekwencja przedsięwzięcia może sugerować jakąś inną markę i trochę szerszy cel niż samo generowanie odsłon smile Nie wiem, nie wiem smile Może to jest autorski projekt do portfolio? ekipa operatorów chce pokazać, na ile ich stać wink

              • sangrita Re: artykuł 21.03.11, 10:51
                Pytanie jaka marka, bo na razie to działalność Zii to tylko kilku markom zaszkodziła (Kasia, Memory Markers) tongue_out
                • kobieta.z.pasja Re: artykuł 21.03.11, 11:41
                  Może te marki nie wpłaciły na czas kasy za reklamę... wink
    • zia86 Re: artykuł DF dostępny online 20.03.11, 16:27
      Jest na to osobny wątek, zaraz pewnie polecą nożyce. wink
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:23
      Dostałam milion miejsc od pań konsultantek do wyboru, z którymi się kontaktowały. smile Tak że naprawdę sądzę, że sobie bez problemu poradzimy z tym przeorganizowaniem.
      • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:36
        > Dostałam milion miejsc od pań konsultantek do wyboru, z którymi się kontaktował
        > y. smile Tak że naprawdę sądzę, że sobie bez problemu poradzimy z tym przeorganizo
        > waniem.

        kurcze, ja chyba trochę współczuje tym twoim konsultantkom-cały tydzień spokój, gadanie o winietkach a jak przychodzi weekend to ty wyskakujesz z rewelacjami i trza się brać do roboty big_grin
        • lvivianka Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:38
          Gratuluje podjecia decyzji. smile Teraz tylko naprawde postaraj sie dzialac szybko w tym kierunku, bo juz troche pozno.
          Nie rozumiem ilosci jadu, ktora niektore Panie wylewaja z siebie.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 17:47
          No mają z nami siedem światów, ale wywiązują się ze swoich obowiązków znakomicie i szybko reagują na wszelkie nowe nasze pomysły. smile
      • q_fla Re: :D 21.03.11, 16:35
        A za miesiąc będziemy tu miały piękny OT o przorganizowaniu przeorganizowania. tongue_out
        • aneta-skarpeta Re: :D 21.03.11, 16:37
          q_fla napisała:

          > A za miesiąc będziemy tu miały piękny OT o przorganizowaniu przeorganizowania.
          > tongue_out

          Zia chyba myslała, ze wtraci uwage o zmianie slubu

          a my odpwiemy- aha fajnie, to jak z tymi kopertami?
          • sangrita Re: :D 21.03.11, 18:44
            > a my odpwiemy- aha fajnie, to jak z tymi kopertami?

            big_grin tylko Zia pewnie dokładnie w ten sposób zareagowała na całą sprawę.
    • kawazwanilia Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 18:09
      Niesamowite. Biorąc pierwszy z brzegu przykład: najpierw mamy rozważanie w setkach postów, jak dobrać kolor szmatki do motylka w STD, potem niekończące się problemy z wyprodukowaniem i wysłaniem ich na czas, wreszcie uff, udało się, ale nie obyło się bez pomocy sztabu dwórek i bez kwasu z "podwykonawcą", co musiał zarywać noce. A to było tylko pudełeczko.

      A teraz nagle zmiana najważniejszego elementu w tym dniu, i nic, wszystko słodko i z uśmiechem. Panie konsultantki, te same, którym długie dni zajęło wyszukanie magnesików do STD, w mig się przystosowały, ogarnęły całość na nowo i znalazły "milion" nowych miejsc. Zdjęcia, film, kwiaty, dekoracje, oprawa muzyczna, chórki i bógwico - nikt nie robi problemów, chociaż na 3 mc przed nie wiadomo gdzie, o której godzinie i czy w ogóle się ten ślub odbędzie. Jakiekolwiek zmiany - wszystko się wymyśli, znajdzie, i załatwi samo, w max tydzień, między jednym motylkiem a drugim, a "usługodawcy" wręcz cali w skowronkach bo światło będzie lepsze.

      Ja we wiele rzeczy mogę uwierzyć. Bo lubię ten wątek, naprawdę. Kiedyś ubierało się z koleżankami lalki i urządzało dla nich przyjęcia, teraz szuka się bucików i torcików dla Zii, a że to wszystko w wersji live, to frajda nawet większa. Ale kurczę, są jakieś granice absurdu...
      PS. Rodzice nie czytali artykułu w DF, bo o nim nie wiedzą, czy ich nie interesuje?
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 18:12
        Służę na priv mailami jeśli mi nie wierzysz. smile
        • ofelia1982 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:34
          a wiesz co Zia? To wyślij mi te maile od usługodawców na gazetowego. Serio. Bo ja od piątku wierzę, że to wszystko to jest jeden wielki event..nie wiem, gazety albo bridelle...
          ciekawe czy to zrobiszsmile
          • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:41
            Ciekawe, czy cokolwiek dostaniesz i na ile będzie to prawdziwewink
            • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:43
              Zia, to skoro byś coś wysyłała, to też mogłabym poprosić? Pełna dyskrecja gwarantowana wink
              • ofelia1982 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:51
                no właśnie tez sie zastanawiam..ale bez usuwania adresow e-mail i podpisów, bo inaczej uznam, ze spreparowanesmile
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:55
            Udowadniać, że nie jestem avatarem nie zamierzam. wink Jak Was zdjęcia, filmy itd. nie przekonują to sorry. wink
            • ofelia1982 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 20:47
              No ale sama napisałas, że możesz potwierdzić i wysłać maile na priv..
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 21:29
                Ale nie swoje istnienie. wink
                • semihora Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 21.03.11, 10:21
                  zia86 napisała:

                  > Ale nie swoje istnienie. wink

                  Wybacz dosadną szczerość, ale forumki proszą o jakiś dowód, że Twoje przygotowania są prawdziwe, bo ciężko im jest uwierzyć w taką głupotę, jaką prezentujesz. Wszystko, co robisz jest absurdalne, przeżywasz pierdoły od dwóch lat, miesiącami wybierasz kolory przewodnie, a ślub kościelny odwołujesz w ciągu kilku minut (i to pomiędzy postami o motylkach).

                  Im więcej się tłumaczysz, tym bardziej widać, że chodzi Ci tylko o spersonalizowaną przysięgę wiecznej miłości do motylków - nie o ślub, nie o konsekwencje formalne, nawet nie o bycie z Miko, ale o słodką do wyrzygania oprawę.

                  I nie dziw się, że trudno jest uwierzyć, że cały ten wątek jest na serio.
                  • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 21.03.11, 10:30
                    > Im więcej się tłumaczysz, tym bardziej widać, że chodzi Ci tylko o spersonalizo
                    > waną przysięgę wiecznej miłości do motylków - nie o ślub,


                    tak naprawdę, to chodzi o zrobienie imprezy pt. "WOW", tylko okazja ku temu jakby musi się znaleźć wink
      • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 18:35
        Jezeli Zia jest prawdziwa osoba to odnalezienie jej rodzicow przez google zajmie minute. Chetni moga podeslac linki do watkow i artykulu wink
    • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:11
      hmm co ma na celu sprawdzanie w necie rodzicow zii?
      • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:17
        Chyba potwierdzenie, że ona naprawdę istnieje, bo ten ślub przekracza już granice absurdu.

        Przeczytałam art. z DF. Masakra. Fakt, że nic nowego tam nie ma, ale skondensowanie tego na dwóch stronach naprawdę zwala z nóg.
      • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 20:59
        Nie chodzi o sprawdzenie.
        Zia twierdzi, ze rodzice i znajomi nie czytaja.
        Podejrzewam ze my majac informacje z jej watkow jestesmy w stanie sie z nimi skontaktowac, wiec naiwnoscia jest twierdzenie ze nikt ze srodowiska Zii nie wie co tu sie w necie wyprawia. Byl juz tu kiedys taki temat i Zia sie zapierala, ze nie ma mozliwosc zeby bylo inaczej.
        Terza druga sprawa. Nie pochwalila sie artykulem o sobie i swoim slubie?
        • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 21:05
          > Terza druga sprawa. Nie pochwalila sie artykulem o sobie i swoim slubie?

          O matko i córko, miejmy nadzieję, że nie... nie ma się czym chwalić, oględnie mówiąc.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 21:32
          Tak, bo nie interesują się tematem ślubów i wesel, ja też nie wchodziłam na fora ślubne jak nie byłam w tym temacie. A w naszej paczce na razie nikt oprócz nas ślubu nie bierze, my zaczynamy. smile Wiem, że jeden nasz gość podczytuje, bo ogólnie podczytuje forum gazety, ale to wszystko. smile Natomiast rodzice oczywiście wiedzą, że piszę na forum ale wszystkie informacje mają z pierwszej ręki, więc po co mają czytać. wink
          • kawazwanilia Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 21.03.11, 11:33
            Tak - dziwi mnie, że rodzice nie interesują się artykułem w najpopularniejszej polskiej gazecie traktującym o ich córce, zresztą przedstawiającym ją i ich samych w nie najlepszym świetle. Jak dla mnie, czytanie o swojej rodzinie w DF to jednak nie to samo co "interesowanie się tematem ślubów i wesel".
            Doceniam propozycję przesłania maili, ale dzięki, nie trzeba, śledztwa nie prowadzę.
    • ofelia1982 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:35
      ale skąd wiecie jak nazywa się tata Zia?
      • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:41
        Każdy wie, jak Zia ma na nazwisko i skąd pochodzi, a także czym zajmuje się jej tata.
        Znalezienie w google jego imienia nie sprawia żadnych trudnościuncertain
        • ofelia1982 Re: Zia86 wychodzi za mąż 8 20.03.11, 19:49
          no nie kazdy, ja nie wiem
          • franianiania VERA 21.03.11, 09:48
            na Bridelle widnieje info ,ze suknie VERY będą wkrótce w Polsce, w tym DIANA.
            • violetlake Re: VERA 21.03.11, 09:57
              To pewnie ta suknia, którą Zia już zamówiła i stylistka będzie teraz starała się opchnąć wink

              A jak nie to odwołujemy wylot do mediolanu a suknie kupujemy na ostatnią chwilę! big_grin
              • franianiania Re: VERA 21.03.11, 10:20
                sukienki mają być w PL. za ok. 3 tyg. cena 8,000 tys , ale to używane sukienki na pokazach .
                rozmiar diany 36, 38, więc akurat dla Zii.
            • zia86 Re: VERA 21.03.11, 12:56
              Tak widziałam, nadal nie sądzę żeby mieli mój rozmiar, ja nie mam w sukienkach rozmiaru 36 tylko 32. wink
    • violetlake Tekst Przysięgi 21.03.11, 10:27
      Rozumiem, że na ślubie humanistycznym układają go sami narzeczeni (wiedza z amerykańskich filmów)
      Są już jakieś pomysły Zia?
      • kati_p Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 10:43
        Kolejne bardzo prywatne pytanie, na które Zia odpowie i potem będziecie ją jechać za ekshibicjonizm.
        • skorek Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 11:05

          wątpisz, że Zia nie poda tekstu przysięgi na forum do konsultacji ?
      • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 11:02
        na yt wystarczy wpisac
        pierwszy slub humanistyczny

        i wyskakuje
        jest tez tam przysiega mlodych- sami wymyslili

        Drogi Miłoszu, przysięgam Ci, że będziesz mógł się o mnie troszczyć, być obok mnie w chwilach radości i smutku, w momentach moich porażek i sukcesów. Obiecuję Tobie, że będziesz mógł słuchać moich wrażeń dnia codziennego, robić mi poranne kawy, piec ciasta i nosić moje ciężkie torby, obok mnie zasypiać i obok mnie się budzić. Przyrzekam Ci, że będziesz mógł mnie przytulać, całować, witać i żegnać każdy wspólny dzień.

        Złość się na mnie, jeśli to konieczne i przebaczaj, jeśli to możliwe. Jeśli tylko chcesz to w mojej nieobecności tęsknij – kiedy wyjadę lub kiedy wyjdę do drugiego pokoju…

        Obiecuje Ci, że będziesz mógł oglądać ze mną filmy… i śpiewać i tańczyć… i śmiać się i płakać… i podjadać mi moje batony… i przysięgam, że będziesz mógł się dzielić ze mną wszystkim: myślami, materiałem genetycznym, zasobami… czym tylko zapragniesz…
        • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 11:31
          Oj widziałam ten filmik i to jest jakaś masakra. Tekst o batonach mnie rozłożył big_grin Generalnie to strasznie mało ślubne i mało przysięgowe. Takie obiecanki cacanki

          Dlatego pytam Zie o tekst, (trzeba by uruchomić sztab do prac nad nim wink ) bo szalenie łatwo jak widac zrobić komedię z czegoś co powinno być piękne.
          • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 11:46
            violetlake napisała:


            > Dlatego pytam Zie o tekst, (trzeba by uruchomić sztab do prac nad nim wink ) bo s
            > zalenie łatwo jak widac zrobić komedię z czegoś co powinno być piękne.



            własnie

            ja chyba bym sama nie umiala wymyslic przysiegi, zeby byla slubna, ciepla, osobista, ale nie pretensjonalna i przesadnie patetyczna

            to jest naprawde bardzo duza sztuka
          • asia.102 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 11:48
            kochane, przecież Zia nie wstaje przed 12-stą, więc na odpowiedz trochę poczekamy. Chciałam się przywitać,pisze tu po raz pierwszy, ale czytam od dawna i powiem,że najlepsze komedie przy cyrkach Zii wysiadają. Dla mnie czytanie wątków tej dziewczyny to codzienna dawka śmiechu, niedowierzania że tak puste dziewczyny isnieją, i dobrego samopoczucia. I żeby nie było jestem mężatką ze sporym stażem
            • picaflor Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 12:47
              Batony wymiatają! Uważam, że to uroczesmile
              • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:16
                picaflor napisała:

                > Batony wymiatają! Uważam, że to uroczesmile


                mnie to rozbraja konwencja na zasadzie- bedziesz mogl o mnie dbac, robic dla mnie wszystko, kochac mnie itdsmile
                • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:28

                  > mnie to rozbraja konwencja na zasadzie- bedziesz mogl o mnie dbac, robic dla mn
                  > ie wszystko, kochac mnie itdsmile

                  Tak jakby do tej pory nie mógł wink
                  • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:35
                    Ale to zawsze jest z przysięgami, niezależnie czy się przysięga miłość, wierność czy przyrzeczenie zgodnego trwałego związku. smile
                    • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:43
                      Chyba jednak zgodzisz sie z tym że inny wymiar i wagę ma tekst przysięgi, typu:
                      ''ślubuje Ci miłość wierność i że cię nie opuszczę aż do śmierci''
                      i przysięga w stylu
                      ''pozwalam Ci mnie kochać, dzielić się moimi batonami i zasobami''
                      Można wpleść np piękny tekst o tym, że będzie się wspólnie siedzieć przed komputerem przez 10 godzin dziennie i to będzie was opisywać i być cudownym podsumowaniem związku, ale chyba zauważasz różnicę?
                      • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:49
                        Uważam, że nie, każda przysięga, która jest dla PM ważna i wyraża wartości dla nich ważne. Mnie osobiście też jest bliżej do miłości wierności niż dzielenia się batonami ale w życiu bym nikomu nie powiedziała, że jego przysięga jest głupia, mało ślubna itd.
                        • anoussshka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:58
                          Rozumiem, ze ja jestem niegodna, zeby zia odpowiadala na moje pytania...
                          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 14:05
                            Przepraszam, przy takiej częstotliwości pojawiania się postów coś mi czasem umknie.
                        • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 14:27
                          > Uważam, że nie, każda przysięga, która jest dla PM ważna i wyraża wartości dla
                          > nich ważne.
                          Co to za zdanie jest?
                          Jak z niego zrozumiałam, uważasz że te przysięgi są sobie równe ...

                          Ok dzielenie się batonami jest może dla niektórych tak samo ważne i ma taką samą wagę jak miłośc, wierność i nierozerwalność związku big_grin

                          Ja wyrażam swoją opinię, nikomu nie mówię że jest głupi. Ta konretna przysięga chyba w zamiarze miała być taka lekka i żartobliwa. Dla mnie mało ślubna. Ale każdy może sobie małżeństwo traktować jak chce. kropka.
                          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 14:32
                            Dokładnie. smile
                            My akurat nie będziemy mieć aż tak lekkiej przysięgi ale jak tamta PM chciała to nam nic do tego. Ciężko cokolwiek oceniać nie znając PM, która taką przysięgę wygłosiła, bo może oni na co dzień też są tacy i "poważna" przysięga by do nich nie pasowała.
                            • panda_zielona Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 15:05
                              Wiesz co Ziu, do tej pory miałam dla Ciebie sporo sympatii i czasami mnie nawet wkurzało, że niektóre forumki krytykują prawie wszystkie Twoje poczynania. Jednak to co zrobilaś ostatnio zakrawa na jakąś farsę i przestaje być nawet śmieszne. Jak rozumiem ślubu kościelnego nie będzie,/ to mnie akurat nie dziwi/ cywilnego w USC również nie. Nie będziecie więc małżeństwem w swietle prawa. Będziecie żyli na "kocią łapę" po prostu. No ale kasa wydana to i weselicho być musi.
                              • monikapers Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 16:00
                                Wiesz co Ziu, do tej pory miałam dla Ciebie sporo sympatii i czasami mnie nawet wkurzało, że niektóre forumki krytykują prawie wszystkie Twoje poczynania.

                                Kazda z nas miala, ma lub bedzie miec ten etap. Zia nikogo nie zostawia obojetnym. To nie moze byc prawda.
                              • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 17:44
                                >cywilnego w USC również nie

                                panda, zacytuj źródło. Siejesz plotki
                                • panda_zielona Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 19:42
                                  Sorry, ale nigdzie nie doczytałam, kiedy i gdzie, przed czy po ślub w Urzdzie ma być również.
                                  Jakieś wzmianki o Las Vegas, a żadnych konkretów. Ale mnie to rybka smile

                                  spicy_orange napisała:
                                  > >cywilnego w USC również nie
                                  >
                                  > panda, zacytuj źródło. Siejesz plotki
                                  • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:16
                                    bazując na słowach Zia cywilny będzie. No ale czy to się nie zmieni 1000 razy to inna historia-na razie jednak pozostańmy przy wersji że cywilny jest wink
                                    • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:38
                                      Tak, będzie też. smile
                            • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 15:10
                              zia86 napisała:

                              bo może oni na co dzień też są tacy i "poważna" przysięga by do nic
                              > h nie pasowała.



                              ja tez nie jestem specjalnie powazna na codzien, jednak małzenstwo jako takie to powazna sprawa
                          • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 17:42
                            > dzielenie się batonami jest może dla niektórych tak samo ważne i ma taką sam
                            > ą wagę jak miłośc, wierność i nierozerwalność związku big_grin
                            >

                            nie dalej jak przedwczoraj nazwałyście Zię głupiutką gąską, co życia nie zna, bo uważa że, miłość jest najważniejsza, ważniejsza niż to, to gdzie się sobie ślubuje i czy ślubowanie ma moc prawną czy nie. Teraz widzę zwrot o 180 stopni, byle było po waszemu. No ok.

                            Sam fakt że para idzie do ślubu sugeruje, że na tą chwilę kochają się, chcą być małżeństwem, chcą być sobie wierni, uczciwi i być razem w zdrowiu i chorobie. Nie wygłoszenie takiej przysięgi miałoby sprawić że para nie będzie się tak zachowywać? Podobnie z tą przysięgą o opiekowaniu się sobą i batonach. To tylko symbol-wypowiedzenie na głos swoich uczuć i zamiarów, w sposób mniej lub bardziej patetyczny.
                            • nutka07 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 18:02
                              spicy_orange napisała:

                              > nie dalej jak przedwczoraj nazwałyście Zię głupiutką gąską, co życia nie zna, b
                              > o uważa że, miłość jest najważniejsza, ważniejsza niż to, to gdzie się sobie śl
                              > ubuje i czy ślubowanie ma moc prawną czy nie. Teraz widzę zwrot o 180 stopni, b
                              > yle było po waszemu. No ok.

                              Spicy zaczynasz pisac jak Zia tongue_out

                              Przeciez nie chodzi o to, ze Zia zmienia poglady a potem plany, tylko ze to plany sie zmieniaja (z tajemniczych powodow) a ona dostosowuje do tego wlasne poglady tlumaczac ze tak mialo byc wink
                              • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:32
                                > Spicy zaczynasz pisac jak Zia tongue_out

                                > Przeciez nie chodzi o to, ze Zia zmienia poglady a potem plany, tylko ze to pla
                                > ny sie zmieniaja (z tajemniczych powodow) a ona dostosowuje do tego wlasne pogl
                                > ady tlumaczac ze tak mialo byc wink

                                eee tam-po prostu czytam uważnie i widzę, że nie tylko Zia obraca słowami jak chce. Dziewczynki tez czasem raz piszą jedno raz drugie w zależności od tego, jak Zia się tłumaczy wink Ja nigdzie nie napisałam czy pochwalam, czy nie pochwalam jej pomysły, czy uważam za wariactwo, czy nie, to co się teraz dzieje. O tym co sądzę o dorosłości Zia i o jej sposobie na życie też nie piszę (może kiedyś we wcześniejszych wątkach mi się wymskło, ale to i tak bez sensu: groch---> ściana, Zia tak gorliwie zapewnia, że wie co robi, że już nie śmiem wątpić big_grin). Po pierwsze-nikogo to nie obchodzi co ja myślę, a po drugie nie mam potrzeby takimi przemyśleniami się dzielić wink Zmienia się front w wątku, to ja przestawiam myślenie na nowy i jadę z lekturą dalej. Trochę się dałam wpędzić w koło młyńskie przy dyskusji o tym czy ślub humanistyczny to szopka czy alternatywa dla niewierzących dla ślubu kościelnego (zrobiłam to abstrahując od tego co kierowało Zia ku temu ślubowi-dużo z was jej zarzucało, że to nie jest w jej przypadku naturalne i wynika z chęci zrobienia big impry a nie z przekonań, kiedy kościelny nie wypalił-ja to pominęłam jako nieistotny dla mnie szczegół w dyskusji pt czy ślub humanistyczny jest alternatywą kościelnego). No ale teraz chomiczek wyskoczył z kółka i już tylko obserwuje potyczki słowne innych - a dużo się tu dzieje ostatnio wink
                            • sangrita Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 18:22
                              > Sam fakt że para idzie do ślubu sugeruje, że na tą chwilę kochają się, chcą być
                              > małżeństwem, chcą być sobie wierni, uczciwi i być razem w zdrowiu i chorobie.

                              słowa-klucz: "para idzie do ślubu" - co nie ma miejsca w przypadku przysięgi o batonach.
                              • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 18:28
                                słuchajcie nawet jesli dla danej pary batony maja az tak duze znaczenie to ok

                                ale zawarcie zwiazku malzenskiego to czynnosci cywilno prawna lub religijna
                                co za tym idzie musi byc zachowana jakas powaga sytuacji

                                to troszke tak jakby humorystycznie spisac umowę kuna sprzedazy- bo mamy taki temperamentsmile
                              • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:42
                                ślub nie ślub, nazwijmy to ceremonia smile zarzucacie (piszę ogólnikiem, ale nie pamiętam autorki tych słów-proszę o wybaczenie) przysiędze humanistycznej że jest głupia, bo to, co sobie para przysięga i tak bez przysięgi może realizować. Ja tylko wskazałam, że z przysięgą w urzędzie i w kościele jest to samo-para wygłasza zapewnienia w które w dniu ślubu wierzy i także bez tej przysięgi realizuje. Potem przychodzi proza życia i czy to był ślub cywilny czy kościelny czy ceremonia plenerowa bez konsekwencji wink to jeśli w związku się bardzo bardzo spitoli, to słowa przysięgi są łamane jedne po drugich-nic nie pomogło ich wypowiedzenie głośno, tak jak nic by nie zaszkodziło ich niewypowiedzenie. Ot taki logiczny fakt. Już tam żadne słowa klucze tu nie są potrzebne i głęboka analiza wink

                                ps. jestem neutralna w stosunku do wszelkich takich ceremonii, żadnej nie uważam za lepszą/gorszą/ważniejszą-próbuję na sprawę spojrzeć obiektywnie, nie odnosząc się do motywów naszej głównej bohaterki- mój błąd?
                                • marenka.w Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:56
                                  Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia smile
                                  Ja jako osoba wierząca wiem, że przysięga przed Bogiem zobowiązuje, bo nie przysięgałam tylko partnerowi, ale przyjęłam zobowiązanie, które obowiązuje mnie aż do śmierci. Skoro jestem wierząca i podjęłam się takiego zobowiązania, to m.in. dzięki temu w trudnych chwilach nie wybieram najłatwieszego wyjścia typu separacja, czy rozstanie, tylko staram się naprawiać błędy. Ale to ja, bo ja traktuje instytucję małżeństwa bardzo poważnie i zawarcie przeze mnie związku małżeńskiego było poprzedzone rzetelnym uczestnictwem w naukach przedmałżeńskich i przemyśleniami. Nie wyobrażam sobie łatwej z iany frontu w tej kwerstii.
                                  • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:07
                                    ale przyznaj, że jeśli walczysz o związek to nie wyłącznie dlatego że przysięgałaś przed Bogiem? Jeśli masz inne powody to bardzo dobrze, ale samo bycie z kimś, na kogo się patrzeć nie może, z kim życie to udręka, tylko z powodu przysięgi to znęcanie się nad sobą/partnerem?
                                    • marenka.w Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:16
                                      Oczywiście, że nie, ale przysięga przed Bogiem jest moim zdaniem whyrazem ogromnej miłości do drugiego człowieka. Zobowiązanie podjęte wobec np. urzędniak państwowego, moim zdaniem, nie może się z tym równać.
                                      • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:03
                                        marenka.w napisała:

                                        > Oczywiście, że nie, ale przysięga przed Bogiem jest moim zdaniem whyrazem ogrom
                                        > nej miłości do drugiego człowieka. Zobowiązanie podjęte wobec np. urzędniak pań
                                        > stwowego, moim zdaniem, nie może się z tym równać.

                                        w slubie katolickim malżenstwo jest zawierane w imie Boga- nie tylko siebie nawzajem

                                        natomiast w cywilnym nie podejmujemy zobowiązan wobec urzednika, tylko wobec siebie nawzajem, w zgodzie oczywiscie z prawem polskim


                                        w obu przypadkach milosc i deklaracja miedzy malzonkami moze byc rownie silna i gleboka- w slubie katolickim jest jeszcze trzeci twor- Bog, ktory jest nierozerwalną czescią sakramentu malzenstwa

                                        dlatego nie mozna porownywac tych dwoch aktów, bo to ze ktos nie wierzy w Boga nie oznacza, ze nie kocha ponad zycie swojej zony i malnzestwo nie spleni swojej najpiekniejszej funkcji
                                        • marenka.w Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 07:46
                                          Zgadza się. Dla kogoś kto nie wierzy ślub wyznaniowy nie ma znaczenia, ale akurat w sytuacja Zia jest inna, bo jeszcze przed chwilą chciała brać ślub w KK. Zatem w tym kontekście ta szopka humanistyczna nie ma żadnej wartości, ani ślub w USC. Co nagle jej wiara uleciała i zawarcie małżeństwa przed Bogiem przetsało mieć znaczenie? Dla mnie dziwnym jest przejście z duchowego przeżycia zawarcia małżeństwa do ceremonii ateistycznej. Oczywiście tu dochodzi kwestia tego, że tak na prawdę Zia sama nie wie w co wierzy.
                                          • kisos Re: Tekst Przysięgi 29.03.11, 20:10
                                            jeny...
                                            "szopka humanistyczna". tak samo dla kogoś może istnieć "szopka kościelna". odrobinę tolerancji i wyczucia, pliz.
                                            Twoja wiara w Boga w NICZYM nie jest lepsza od mojej niewiary w Boga/wiary w różowego jednorożca/whatever.
                                            i bez argumentów typu "Bóg istnieje, a różowy jednorożec nie" (bo będę wymagać uzasadnienia) czy "ślub kościelny usankcjonowany jest wielowiekową tradycją" (dłubanie w nosie czy rytualne obrzezanie dziewczynek też - i co z tego)
        • cashianna Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 12:49
          przecież to jest kpina a nie przysięga. no chyba, że spersonalizowana miłość to możliwość podjadania batoników, pieczenia ciast i robienia do wspólnej toalety. w takim razie mój świat runął - nigdy nie kochałam big_grin
          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:04
            Na pewno tamtej PM jest bardzo miło, dziewczyny naprawdę? Uważacie, że macie taką moc żeby oceniać czyjeś podejście do miłości i to jak ktoś chce ją wyrazić? A może te batony są dla nich w jakiś sposób ważne?
            • amantedelsole Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:15
              zia86 napisała:

              > Na pewno tamtej PM jest bardzo miło, dziewczyny naprawdę? Uważacie, że macie ta
              > ką moc żeby oceniać czyjeś podejście do miłości i to jak ktoś chce ją wyrazić?
              > A może te batony są dla nich w jakiś sposób ważne?

              Oczywiście, że każdy może uważać, co chce i przeżywać, jak chce, ale nie uważasz, że istnieją jakieś granice absurdu? Nie wymagaj więc proszę, żeby zachwycać się batonową przysięgą, bo tak jak osoba, która ją wygłaszała, miała do tego prawo, tak osoba komentująca ma prawo powiedzieć, że jej się to NIE podoba i uważa taką przysięgę za durną. Czasem ta twoja polityczna poprawność jest usłodzona i ugrzeczniona aż do wyrzygania (przepraszam).
              • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:22
                Uważam, że można sobie uważać co się chce i nie trzeba się absolutnie niczym zachwycać jak się nie podoba ale można niektóre rzeczy zachować dla siebie.
            • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:23
              Oj Ziu droga, trochę dystansu.
              Pierwsza część tekstu jeszcze ujdzie w tłumie, choć jest tylko opisem standarowego związku, niekoniecznie małżeńskiego, za to ostatnie zdanie rozwala.

              Dla mnie też batony są ważnym elementem życia. Ale o takich rzeczach to rozmawiam z narzeczonym w sobotnie poranki w łóżku, gdy nas najdzie głupawka wink

              Wiem że ślub humanistyczny wprowadza całkowitą dowolność. Możesz nawet mieć swojego Pluszowego Misia za świadka i przysięgać na motyle i jednorożce. Wcale nie trzeba wspominać o miłości i wierności, ani tego typu sprawach. Może być lekko i figlarnie wink Nikomu nic do tego
              Mnie to nie przeszkadza, za to jest zabawne smile
          • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 17:45
            > no chyba, że spersonalizowana miłość to
            > możliwość podjadania batoników, pieczenia ciast i robienia do wspólnej toalety
            > . w takim razie mój świat runął - nigdy nie kochałam

            macie osobne kible? uncertain
            • cashianna Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:04
              spicy_orange napisała:

              > > no chyba, że spersonalizowana miłość to
              > > możliwość podjadania batoników, pieczenia ciast i robienia do wspólnej to
              > alety
              > > . w takim razie mój świat runął - nigdy nie kochałam
              >
              > macie osobne kible? uncertain

              kochanie, jeśli nie masz co odpisać to zwyczajnie nie nabijaj postów.
              • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:09
                i wizawi wink

                czym jest dla ciebie miłość, skoro nie (między innymi) wspólnym dzieleniem z drugą osobą codzienności?
                • cashianna Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 00:22
                  owszem, jest dzieleniem się codziennością (choć nie tylko) ale jedzenie batoników partnera czy siedzenie na jednym klopie nie są jej wyznacznikami ani warunkami z decydowanie są dla mnie elementem farsy jeśli zawarte w przysiędze.
                  • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 00:53
                    no może akurat ujęli to zbyt dosłownie (doczytałam dopiero teraz o materiale genetycznym uncertain) ale to nie jest obowiązujący tekst przysięgi wink Jeśli Zia choć we fragmencie swojej przysięgi napomknie o prozie życia, to już będzie coś-ze wszystkich jej postów przebija miłość idealistyczna, fruwająca w obłokach-dobrze by było trochę to ściągnąć do parteru dnia codziennego. Nie wiem czemu w niedzielę miałam wrażenie, że ten ceremoniał humanistyczny to coś, co Zia ma w odwodzie i raczej tylko o tym pisze a ślub będzie jednak cywilny. Od dziś już wyraźnie mówi, że na tego konia stawia i trochę się martwię o tą jej przysięgę-wszak Zia nie jest mistrzem języka polskiego, pewnie coś powie od serca i oby tam nic nie było o nasieniu big_grin
                    • zia86 Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 00:57
                      Raczej nie będzie, ani o batonach czy innych słodyczach. smile A co będzie to zobaczymy. smile
                      • joanka-r Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 08:28
                        ''A co będzie to zobaczymy.
                        --''
                        miko to na pewno powie tak:

                        ''przyrzekam, dbać o ciebie, spełniać Twoje zachcianki, biegać po łące, łapać motyle, robić za ciebie wszystko, abyś ty mogła spędzać czas przy komputerze, bo należy dbać o wspólne zainteresowania. Zobowiązuję się również finansować Twe fanaberie, na ile nam kasy starczy, a jak zabraknie , będę na to pracował moja księżniczko, bo ty masz tylko leżeć i pachnieć. Jedzeniem się nie podzielę, bo sam potrzebuję wiele. 'tongue_out
                        • nutka07 Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 13:18
                          joanka-r napisała:

                          > ''A co będzie to zobaczymy.
                          > --''
                          > miko to na pewno powie tak:
                          >
                          > ''przyrzekam, dbać o ciebie, spełniać Twoje zachcianki, biegać po łące, łapać m
                          > otyle, robić za ciebie wszystko, abyś ty mogła spędzać czas przy komputerze, bo
                          > należy dbać o wspólne zainteresowania. Zobowiązuję się również finansować Twe
                          > fanaberie, na ile nam kasy starczy, a jak zabraknie , będę na to pracował moja
                          > księżniczko, bo ty masz tylko leżeć i pachnieć. Jedzeniem się nie podzielę, bo
                          > sam potrzebuję wiele. 'tongue_out

                          A Zia powie: ''Pozwole Ci na to wszystko'' wink
                          • skorek Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 13:22

                            ... i przyrzekam, że nigdy nie zabiję twojego elfa swoim rycerzem w RPG tongue_out
        • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:02
          Bardzo fajna przysięga, widocznie PM musiała być pozytywnie zakręconą parą. smile
      • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:00
        Z tego co wiem, to przysięgę można albo ułożyć, albo wybrać spośród iluś prezentowanych, albo też wymiksować to. Dostanę więcej materiałów to się zastanowimy.
        • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:26
          Na filmiku z YT widziałam jakiegoś ''mistrza ceremonii''. Jest jakaś organizacja, która przeprowadza takie śluby?, ktoś za Was to prowadzi, czy to przypadkowa osba którą możecie sami wskazać?
          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 13:33
            Nie można. smile Mistrza ceremonii wyznacza organizacja zajmująca się dawaniem takich ślubów, czyli w PL są to racjonaliści. Mistrzów ceremonii zawsze jest dwójka, kobieta i mężczyzna a sama ceremonia też ma elementy, których nie można wyrzucić czy zamienić.
            • bramstenga Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 14:54
              Nie sądzisz, że wzięcie "ślubu" sankcjonowanego przez organizację mocno ateistyczną utrudni Ci później ewentualny ślub w Kościele? A tak właściwie po ci Ci ta cała otoczka "humanistyczna" - nie prościej byłoby poprosić kogoś z przyjaciół, żeby odebrał od was przysięgę? Przecież ma to taką samą wartość, a daje możliwość stuprocentowej personalizacji?
              ~bramstenga
              • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 17:48
                > Nie sądzisz, że wzięcie "ślubu" sankcjonowanego przez organizację mocno ateisty
                > czną utrudni Ci później ewentualny ślub w Kościele?

                a po co jej trzeci ślub? Ceremonialny i urzędowy to chyba starczy? wink
                • skorek Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 18:08

                  spicy_orange napisała:

                  > a po co jej trzeci ślub? Ceremonialny i urzędowy to chyba starczy? wink


                  no przesz Zia sama nie wyklucza trzeciego kościelnego tongue_out
                  • joanka-r Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 19:04
                    ''spicy_orange napisała:

                    > a po co jej trzeci ślub? Ceremonialny i urzędowy to chyba starczy?


                    no przesz Zia sama nie wyklucza trzeciego kościelnego ''

                    aaaa to teraz rozumiem to ''Generalnie to potrzebuje trzech sukienek''.
                    • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:44
                      > > > a po co jej trzeci ślub? Ceremonialny i urzędowy to chyba starczy?

                      > > no przesz Zia sama nie wyklucza trzeciego kościelnego ''

                      > aaaa to teraz rozumiem to ''Generalnie to potrzebuje trzech sukienek''.

                      post dnia big_grin
                • sangrita Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 18:23
                  > a po co jej trzeci ślub?

                  No jak to po co? Żeby była trzecia koncepcja big_grin
                • angazetka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 19:43
                  Wróć do początku tego wątku - Zia nie wyklucza ślubu kościelnego. A jeszcze parę dni temu miała go brać wink
                  • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:51
                    > Wróć do początku tego wątku - Zia nie wyklucza ślubu kościelnego. A jeszcze par
                    > ę dni temu miała go brać wink

                    może ja głupia jestem czy coś wink ale mam cichutką nadzieję, że to gadanie Zia, że może kiedyś będzie kościelny to tak dla zmyły, żebyście bardzo jej nie objeżdzały, że chciała kościoła tylko dla parady więc robi sobie taką przykrywkę, że niby przemyśli, że może kiedyś się nawrócą itp.. Jak się człowiek decyduje na ceremonię "świecką nieurzędową" to naprawdę nie widzę już możliwości pójścia do kościoła po kolejny papier, który się gryzie światopoglądowo z pierwszym. Albo się należy do kościoła i tam celebruje zaślubiny albo się je celebruje na gruncie neutralnym i na tym poprzestaje (plus USC ofkors big_grin).

                    Zia, ja dalej nie wiem, czy nauki w tym obleganym zakonie będą czy nie będą?
                    • angazetka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:57
                      > ale mam cichutką nadzieję, że to gadanie Zia,
                      > że może kiedyś będzie kościelny to tak dla zmyły, żebyście bardzo jej nie objeż
                      > dzały, że chciała kościoła tylko dla parady

                      Tak czy siak - po to właśnie go chciała wink
                      Nie wiem, czy zauważyłaś, ale z postów z ostatnich dni wynika, że Zii jest wszystko jedno - ślub może być w kościele, USC czy w zgromadzeniu wierzących w latającego potwora spagetti. Byle mogła robić swoją bajkę i świętować triumf miłości.
                      • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:02
                        Bo dla Zia najważniejszy jest narzeczony i przysięga i jeśli nie będzie w kościele to jest mi obojętne przed jaką świecką organizacją dopóki ta organizacja nie będzie miała w statusie jakiś praw niezgodnych z moimi. smile
                        • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:07
                          ZIa, czemu ostatno zaczelas pisac w tak charakterystyczny sposob?

                          najpierw o sbie samej w osobie trzeciej, po czym- w tym samym zdaniu juz w pierwszej osobie? ma to jakies podloze?
                          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:16
                            Nie ma, czasem tak piszę jak często ktoś zaczyna zdanie od Zia. wink
                        • marenka.w Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:08
                          Gratuluje łatwości rezygnacji ze swoich przekonań i wiary. Ja bym nie potrafiła stwierdzić "jeśli ślub nie będzie w kościele", bo jestem pewna swoich przekonań. Widać, że jest Ci obojętne, gdzie i w jaki sposób się odbędzie ten niby ślub, byle były motylki.
                          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:20
                            Marenka w pierwszym poście napisałam że moje(nasze) wątpliwości się pogłębiły zamiast mijać i to był jeden z powodów rezygnacji ze ślubu kościelnego.
                            • marenka.w Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:25
                              Ok. Jest tylko jedno ale, że ludzie o ugruntowanych poglądach nei zmieniają zdania "tuż" przed ślubem. Rozumiem, że Wasze wątpliwości mogły się poglębić, tylko, że takie sprawy powinno się rostrzygać zanim (jakby to obrazowo Ci wytłumaczyć...) przed rozdaniem STD.
                            • amantedelsole Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 09:06
                              zia86 napisała:

                              > Marenka w pierwszym poście napisałam że moje(nasze) wątpliwości się pogłębiły z
                              > amiast mijać i to był jeden z powodów rezygnacji ze ślubu kościelnego.

                              Zia, jak Ty ściemniasz...Jasne, zmieniłaś zdanie po dyskusji z rodzicami, tak jak wybrałaś wcześniej inne pudełka również po dyskusji z rodzicami, broń Boże po burzliwych (w większości krytycznych) komentarzach na forum. Nie rozumiem, po co tak naginać prawdę? To samo z poprawinami. Czemu, skoro już opisujesz swoje życie tak szczegółowo (więc zakladam, że nie przeszkadza Ci, że ktoś zna Twoje prywatne sprawy) nie powiesz prawdy? A może sama sobie wmawiasz coś, czego nie ma i w końcu zaczynasz w to wierzyć? To jakieś zaburzenie chyba? Pomyśl logicznie, jeszcze przedwczoraj CHCIAŁAŚ brać kościelny, broniłaś Waszej postawy przed forumkami, zarzekałaś się, że ślub kościelny jest dla Was (czy tam dla Ciebie) ogromnie ważny, a dzień po tym radośnie informujesz, że nieważne, przed kim ślub?? No spójrz na to obiektywnie, jak to wygląda z perspektywy osoby czytającej- że albo jesteś kłamczuchą, albo chwytem marketingowym, albo pustą lalą, która zmienia poglądy, jak jej wygodnie. Innej (pozytywniejszej) opcji nie ma.
                              • violetlake Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 09:25
                                Też ubolewam nad taką postawą, która coraz częściej ostatnio się przejawia...A kiedyś było tak miło...
                              • blue.bluebell Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 09:45
                                Jest inna opcja.

                                Można chcieć ślubu w wymiarze kulturowo-społecznościowym - w gronie rodziny, przyjaciół, podniosłego, z rozbudowanym rytuałem istotnym dla tej społeczności. I tu ślub w KK miał znaczenie kulturowe, był częścią tradycji, rytuałem, wzorem powtarzanym od pokoleń. Może próbować odbudować ten rytuał w innym otoczeniu i bez udziału religii, to co innego niż całkiem odmienny, już ustalony schemat ślubu w USC.
                              • bobralus Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 10:06
                                Pozwolę sobie wtrącić, mam nadzieję, merytorycznie. W ślubie oczywiście najważniejszy jest aspekt emocjonalny, ale raczej nie w takim znaczeniu, jak Zia mówisz. Ślub to gotowość do wprowadzenia w te wszystkie piękne i słodkie emocje trzeciego elementu - elementu autorytetu. To nie jest tylko podpisanie papierka, bo gdyby tak było, to nie broniłoby się przed tym tylu facetów i kobiet w sumie teżwink Jasne, że ważna jest miłość, ukochanie, wspólne pieczenie ciasteczek (aż za dobrze to wiemsmile) i wzajemne sobie przysięganie, ale żeby wziąć ślub uznawany za ślub w naszej kulturze trzeba mieć przysłowiowe jaja, żeby oprócz całej swojej miłości i poczucia jedności, oddać ukochanemu prawo do dziedziczenia i wejść z pełną tego świadomością w związek nie tylko duchowy, ale również cywilno-prawny. Rozumiem, że jesteście w fazie podważania wszelkich autorytetów, więc może faktycznie fajnie jest przeprowadzić piękną ceremonię humanistyczną, która nie ma w sobie pierwiastka postawienia swojego związku przed autorytetem. I nie chodzi tu o mój jakiś prywatny autorytet, ale autorytet powszechnie uznawany w naszym społeczeństwie - a tymi są urzędnik lub ksiądz, czy tego chcemy czy nie. Wiem, że mówisz o zamiarze wzięcia również ślubu w USC, ale może warto się zastanowić, dlaczego prawdziwe zawarcie małżeństwa chcesz nagle przeprowadzić cichaczem i przy okazji?
                                Rozumiem, że żyjemy w "spersonalizowanych" czasach, gdzie wszystko kręci się wokół "ja", gdzie wszechobecna jest "afirmacja siebie", trzeba być liderem, wyróżniać się, ale nie doprowadzajmy tego wszystkiego do absurdu - ze nagle ślub w USC czy kościele jest tak samo ważny jak ceremonia bez żadnych skutków prawnych - nawet jeśli jest najpiękniejsza i najbardziej "osobista". Nie jest istotne, jak bardzo urzędnik czy ksiądz będzie podekscytowany waszym ślubem - jeśli od tego uzależniacie jego ważność, to chyba faktycznie lepiej zapłacić kasę owemu humaniście, który, jak mówicie, przeszedł kurs w ekscytowaniu się konkretną parą, bo inaczej trudno to nazwać.
                                I nie chodzi o to, że oprawa jest nieważna i że nagle wszyscy mają brać w urzędach taśmowo śluby w maoistycznych mundurkach. Oczywiście, że ładna oprawa jest super, że umila ten dzień, czyni go jeszcze bardziej uroczystym, ale ślub to ślub i nie wprowadzajmy proszę nominalizmów pojęciowych, że nagle ślub może być czymkolwiek, co dana para uzna za ślub, bo to jest takie "ich". Bo nagle wychodzi na to, że lepiej nie-brać-ślubu w ładnych okolicznościach i oprawiać tak naprawdę siebie a nie akt zawarcia małżeństwa niż go brać w brzydkich i oprawić trochę mniej realny akt.
                                • violetlake Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 10:26
                                  W sedno!
                                  • sangrita Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 12:12
                                    Też zakrzyknę w sedno! Żeby to tylko główna zainteresowana przyjęła do wiadomości...
                        • angazetka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:10
                          Uuu, czyli państwo i prawo nic dla ciebie nie znaczą? Ciekawe przemyślenia u prawniczki wink
                          • aretahebanowska Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:17
                            Jakiej prawniczki? Ona już chyba nie studiuje, bo przecież nie ma kiedy. Ślub szykuje. Myślę, że albo ją wywalili albo sama zrezygnowała. W imię miłości.
                          • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:20
                            Angazetka, gdzie ja tak napisałam? Uważam po prostu że aspekt formalny akurat w przypadku ślubu nie jest najważniejszy.
                            • angazetka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:23
                              Wrzuciłam ci definicję słowa "ślub" - aspekt formalności jest dla tej uroczystości fundamentalny.
                            • skorek Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:27
                              zia86 napisała:

                              > Angazetka, gdzie ja tak napisałam? Uważam po prostu że aspekt formalny akurat w
                              > przypadku ślubu nie jest najważniejszy.

                              Zia, na Boga !
                              sam slub to własnie aspekt formalny !

                              jak chce się związek nieformalny to pozostaje sie w konkubinacie.

                            • semihora Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:46
                              Uważam po prostu że aspekt formalny akurat w
                              > przypadku ślubu nie jest najważniejszy.


                              Bo przecież ślub to zwycięstwo miłości, żadna tam papierkologia! Ja już nie mówię o tym, że ślub to nie jest rewolucja emocjonalna, tylko prawna, ale na miłość boską, jak aspekt formalny w przypadku ślubu może nie być najważniejszy?

                              Masz rację, dla Ciebie odpowiedni jest ślub humanistyczny. Impreza będzie, ale konsekwencji to nie będzie miało żadnych. A i rozejść się można szybko i bezboleśnie.
                            • karola1008 Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 08:54
                              zia86 napisała:

                              > Angazetka, gdzie ja tak napisałam? Uważam po prostu że aspekt formalny akurat w
                              > przypadku ślubu nie jest najważniejszy.
                              Zia, nie piernicz. W przypadku ślubu właśnie ten aspekt jest najważniejszy. Mozesz sobie iść do USC w portkach i gumofilcach, albo w kaftanie bezpieczeństwa i żółtych klapkach, świadków zgarnąć z ulicy, a formlane konsekwencje wypowiedzenia przysięgi przed umocowaną przez Państwo osobą będą BARDZO dalekosiężne i nawet zaryzykowałabym stwierdzenie-fundamentalne. Co zresztą wie już każdy średniogramotny gimnazjalista.
                    • violetlake Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 21:58
                      Właśnie a jak po naukach zmienilibyście pogląd?, sama Zia mówiłaś, że Miko może po naukach zdecydować co myśli, czy jakoś tak, nie chce mi się teraz szukać. Ale może trzeba było pójść zanim się wywróci wszystko do góry nogami...
            • chomiczkami Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:18
              Nie chcę być niemiła, ale wydaje mi się, że każdy każdemu może dać taki ślub i nie trzeba się zgłaszać do żadnej organizacji. Bo co ci racjonaliści zrobią? Pobiją cię czy zaskarżą?
              • mohito86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:28
                właśnie - czym się różnic ten "ślub humanistyczny" od np.tego jakbym wzięła się za ręcę z Narzeczonym na środku pokoju (a niech stracę nawet tej łąkismile) i patrząć w oczy powiedziała, że odtąd może jeść te moje batoniki i takie tam? to też zawieram taki ślub humanistyczny czy jeszcze nie?
                Hmmm niezły biznes ktoś moim zdaniem na tym robi - pomyślcie ile w kraju jest par homo, czy choćby takich beztroskich młodych ludzi, którzy (to nie o Zia akurat) pod wpływem jakichś silniejszych chwilowych albo i nie - emocji zechcą sobie przysięgać a z takich czy innych względów Kościół czy Urząd nie wchodzą w grę?
                • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:54
                  Mohito no jest różnica, przede wszystkim taka, że ktoś tą ceremonie prowadzi i ogłasza Was mężem i żoną i to nie osoba "z ulicy".
                  • chomiczkami Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:59
                    A kto nadał tej osobie uprawnienia? Sama sobie nadała.

                    Księdzu nadał (w teorii) Bóg i biskup, który go wyświęcił na kapłana.
                    Urzędnikowi - nasze polskie prawo i Urząd Stanu Cywilnego.
                    Prowadzącemu ślub humanistyczny... humanizm?

                    Ziu, nie piszę tego, żeby być złośliwą, ale proszę, wyjaśnij raz jeszcze, skąd ta władza pochodzi. Bo dla mnie to zwykły pan z ulicy i w zasadzie nawet ja mogłabym dać wam ślub, gdybym wypiła parę głębszych z prezesem tego ruchu i on by mi uprawnienia dał.
                    • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:03
                      Chomiczkami takie osoby przechodzą specjalne szkolenia i nauki, nie zostają tymi mistrzami z ulicy. smile
                      • joanka-r Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:05
                        ''nie zostają tym
                        > i mistrzami z ulicy. smile''
                        a nie może wam dać ślubu jakiś mistrz gier RPG?
                      • chomiczkami Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:12
                        Yhm. A kurs prowadzi jeszcze większy mistrz, który też wymyślił sobie, jak powinna wyglądać formuła ślubu.
                        Ok, ja się zamykam, czekam na jakieś jasne informacje i ustalenia wink. Bo na razie czarno to widzę. Samo składanie przysięgi w ogrodzie, altanie czy hotelu - ok. Ale tworzenie pozorów jakiejś... no nie wiem... sformułowanej reguły ślubu humanistycznego... i zastrzeganie jakichś wzorów? norm? praw autorskich? [poprawcie mnie, jeśli się mylę] przez jakąś organizację jest dziwne. Mogę stworzyć konkurencję, nazwałabym ją Usługodawstwo - Dawanie Ślubów Oświeconych Chomiczkami sp. z.o.o. - i też wtedy będzie ważna ceremonia czy już trzepanie kasy?

                        Ziu, mi to wygląda na jedno wielkie naciąganie pod płaszczykiem profesjonalizmu tego zgromadzenia. Że niby oni wiedzą, jak to powinno być. Nie wierzyłabym w coś takiego, szczerze mówiąc, nie daj się nabrać na ich ładne słowa, bo one w zasadzie mało co znaczą.
                        • mankencja Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:21
                          chomiczka, to ja chcę być prezeską oddziału małopolskiego, żeby cała polska nie musiała jeździć tam do ciebie smile
                        • spicy_orange Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:30
                          > Yhm. A kurs prowadzi jeszcze większy mistrz, który też wymyślił sobie, jak powi
                          > nna wyglądać formuła ślubu. (...)
                          > no nie wiem... sformułowanej reguły ślubu h
                          > umanistycznego... i zastrzeganie jakichś wzorów? norm? praw autorskich? [popraw
                          > cie mnie, jeśli się mylę] przez jakąś organizację jest dziwne.

                          ale tak samo to powstawało w kościele katolickim i innych. Najpierw była Biblia, zawiązał się kościół, przechodził różne perturbacje, powstały liczne odłamy, bo ktoś się z czymś nie zgadzał, więc tworzył nową gałąź (konkurencyjną, o trochę innych zasadach). Kościół tworzyli ludzie, zaczęły się formułować prawa, przepisy, reguły, "schematy" obrzędów - ten proces trwał setki lat, nie wiadomo czy ruch humanistyczny kiedyś nie pójdzie w taką formalizację wink i w kościele też ślub prowadzi "mistrz"-ksiądz, mianowany na stanowisko, do funkcji kapłańskich przez wyższego rangą mistrza (biskupi). Są jeszcze arcymistrzowie (arcybiskupi) i mistrz mistrzów- Papież. Pełna analogia tylko na innej płaszczyźnie wink

                          Nawiasem mówiąc, dawniej mianem humanisty określało się ludzi wybitnych, wszechstronnych, utalentowanych w wielu dziedzinach, dziś to słowo jakby zmieniło znaczenie.. sama nie wiem do końca na jakie, ale ranga już nie ta, skoro każdy może siebie nazwać humanistą.
                          • chomiczkami Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 00:07
                            No, prawda. Coś w tym jest. Interpretacje jednego Pisma potrafią prowadzić do tysiąca różnych wniosków. Z tym, że ludzie wierzą, że ich Kościół ich doprowadzi do ich Boga i ma na to jakiś przepis, wytyczne z góry (Nieba) i objawienie. I dlatego wierzymy, że ślub kościelny jest ważny dla człowieka wierzącego, bo instytucja, która go udziela, jest pomazana przez samego Boga, utworzona przez niego i uświęcona. Bez względu na ilość dowcipów o kółku rybackim jednak jest ono dla nas bardzo ważne, bo Kościół to wspólnota ludzi wierzących w jeden rodzaj objawienia (tak ja to widzę). Dla nas małżeństwo jest sakramentem, pewnym obrzędem, w którym ujawnia się nasz Bóg. Jedyny Bóg wink. Ludzie nie dzielą się na "światłych" i "wierzących", wbrew temu, co się lansuje.

                            Może dla kogoś jakiś facet po kursie jest przedstawicielem Wartości Humanistycznych.

                            Tak, szczerze mówiąc od jakiegoś czasu "humanista" to ten, co mu nie szła matma.
                  • angazetka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:01
                    Równie dobrze mogłaby to być jednak osoba z ulicy albo przyjaciółka, ceremonii różnicy by to nie robilo...
                  • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:11
                    zia86 napisała:

                    > Mohito no jest różnica, przede wszystkim taka, że ktoś tą ceremonie prowadzi i
                    > ogłasza Was mężem i żoną i to nie osoba "z ulicy".

                    ze strony racjonalista.pl
                    Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,6015
                    Mistrzowie ceremonii to osoby związane z ruchem humanistycznym i przeszkolone pod kątem nie tylko prowadzenia, ale i organizowania takich wydarzeń. Rolą mistrza ceremonii jest bowiem skonstruowanie odpowiedniej ceremonii, która wyrażałaby młodych.

                    mysle ze spokojnie ogarnieta konsultantka slubna dalaby radę poprowadzic taka ceremonię

                    ZIa- dla Ciebie i Miko to będą ludzie niemal z ulicy- bez znaczenia kto to bedzie bo nie ma uprawnien do poprowadzenia slubu ( smaowolnie sie okrzykneli, ale to tak jakby ktos okrzyknal sie lekarzem i twierdzil, ze ktos z ulicy nie moze leczyc ludzi)
                    • zia86 Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:16
                      No to już zależy jak na to patrzeć, bo humaniści afirmują człowieka czyli nas wszystkich. I to niejako od podstawowych ludzkich praw mają tą moc prawną. Wiecie jest coś takiego jak prawo normalne w znaczeniu pozytywistycznym i prawo natury czy też naturalne. Różne szkoły się spierają, które uznać za ważniejsze i które tak naprawdę jest prawem.
                  • picaflor Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:28
                    No, i bierze za to kasę! to trzeba mieć głowę do interesów, żeby wymyslic coś zupełnie zbędnego, niematerialnego nawet i trzepać na tym kasiorę.
                    • sangrita Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 07:09
                      Humaniści biorą za to kasę? Wy sobie chyba jaja robicie tongue_out
                      • aneta-skarpeta Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 07:35
                        sangrita napisała:

                        > Humaniści biorą za to kasę? Wy sobie chyba jaja robicie tongue_out

                        internet mowi- 400 złsmile
                        • sangrita Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 07:51
                          O matko i córko. Życie mnie nigdy nie przestanie zaskakiwać.
                        • karola1008 Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 08:36
                          aneta-skarpeta napisała:

                          > sangrita napisała:
                          >
                          > > Humaniści biorą za to kasę? Wy sobie chyba jaja robicie tongue_out
                          >
                          > internet mowi- 400 złsmile

                          Znaczy się-nic co ludzkie nie jest im obce.
                          • sangrita Re: Tekst Przysięgi 22.03.11, 08:41
                            > > > Humaniści biorą za to kasę? Wy sobie chyba jaja robicie tongue_out
                            > >
                            > > internet mowi- 400 złsmile
                            >
                            > Znaczy się-nic co ludzkie nie jest im obce.

                            big_grin jeszcze przed 8, a post dnia już jest wink
                • chomiczkami Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 22:55
                  To mnie też zastanawia. Zastanawia mnie też niestety jeszcze jeden fakt: czy jeśli kiedyś powiedziałam komuś, że się będę o niego troszczyć i nie opuszczę go, to czy nie była to już forma przysięgi? Jako harcerka muszę odpowiadać za wszystko, co mówię.

                  Uważam, że Zia robi rozsądnie, nie biorąc ślubu kościelnego w tej sytuacji. Miejsce, które wybrała na uroczystość również mi się podoba. Jedyne, co mnie nieco wytrąca z równowagi to to, że moje pojęcie o ślubach humanistycznych jest mgliste i mimo szybkiego dokształcania nie mogę złapać jakby... istoty rzeczy. Czy wzięcie się za ręce na środku pokoju mohito86 i wypowiedzenie słów "nie zostawię cię nigdy i możesz mi podżerać płatki, bo cię kocham" nie jest też formą takiej humanistycznej przysięgi? Czy takie coś nie powinno być zgłoszone w formularzu? Ślub humanistyczny przypomina mi w tym momencie ślub kolonijny: jakaś ważna w danym środowisku osoba mówi dwóm innym osobom, że od teraz pory mają sobie okazywać specjalne względy, oplata ich ręce papierem toaletowym i zakładają sobie obrączki z nakrętek. Czyli w zasadzie fajna sprawa, ale zobowiązanie żadne.

                  Chętnie bym wzięła udział w tej ceremonii, by zobaczyć, jak to się ma do przeciętnych, zwykłych, codziennych ślubów, które tak lubię.

                  Bo jak jakaś uroczystość nie ma żadnych namacalnych skutków, choćby podpisu w dokumentach, to można ją kwestionować, można ją nadinterpretować... czy jak małżonek humanistyczny powie "mam cię dość. Nie chcę cię znać" to te słowa też mają moc sprawczą?
                  • angazetka Re: Tekst Przysięgi 21.03.11, 23:05
                    Jak pamiętam z teorii aktów mowy, żeby przysięga była ważna, musi być złożona w obecności osoby, która jest upoważniona do jej odebrania, która swoją "mocą urzędową" zaświadcza, że wszystko było zgodnie z procedurą. Bez tego to są tylko słowa, bez mocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka