Dodaj do ulubionych

Prezentacja slubna.

04.09.11, 19:50
Chcialabym na swoim slubie wyswietlic prezentacje o nas, od dziecinstwa przez szkole i o tym jak sie poznalismy. Cos zabawnego ale eleganckiego. Macie moze jakies przyklady jak to sie robi? A moze linki do stron z fajnymi pomyslami?
Obserwuj wątek
    • tivee Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 15:04
      Też będziemy miec coś podobnego, zaproponował to nam nasz kamerzysta i on to wykona. Przede wszystkim potrzebny jest do tego projektor i dośc duża wolna przestrzeń na ścianie w jasnym kolorze, najlepiej biała lub przenośny biały ekran ( nazwa wyskoczyła mi z głowy). Nie wiem w jakim programie on to wykonuje ale samemu mozna by to wykonac chociażby w PowerPointcie czy w innym do tworzenia filmików tylko nie wiem jak z kwestią rozdzielczości zdjęc.
      Pokaz wygląda w sumie jak zwykła prezenatacja tylko, że przed serią zdjęc dotyczących wybranego fragmentu życia pojawia się slajd z napisem (w zależności od wyboru może byc śmieszny lub poprostu zapowiadac np. lata szkolne lub komentowac zdjęcie) i odpowiednio do tego dobrana muzyka.
      Im więcej wspólnie spędzonych lat i przeżytych chwil oraz upamiętniajacych je ciekawych zdjęc tym pokaz bardziej interesujący.
      • deszcz.ryb Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 16:39
        > Im więcej wspólnie spędzonych lat i przeżytych chwil oraz upamiętniajacych je c
        > iekawych zdjęc tym pokaz bardziej interesujący.

        Nie zgadzam się. To może być interesujące jedynie przez pierwszą minutę, resztę zdjęć goście obejrzą jedynie z uprzejmości [taką prezentację z przyjemnością obejrzycie jedynie wy, wasi rodzice i wasi najbliżsi kochający was krewni]. Nie ma nic bardziej nudnego niż oglądanie cudzych zdjęć. smile Więc wg. mnie tych zdjęć powinno być mało i do tego powinny być zabawne żeby przykuć uwagę gości.

        U mnie przyjaciółka odrobinę przesadziła z ilością zdjęć i mnie się lekko znudziło oglądanie pod koniec pomimo tego, że byłam osobą najbardziej zainteresowaną. Tak więc: nie przesadzać! smile Lepiej iść w jakość niż w ilość.
        • tivee Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 20:15
          > > Im więcej wspólnie spędzonych lat i przeżytych chwil oraz upamiętniajacych je ciekawych zdjęc tym pokaz bardziej interesujący.
          >
          Chodzi o to, że im dłużej ludzie są ze sobą tym prawdopodobnie więcej momentów zdołali uwiecznic na zdjęciach i to takich (jak dalej piszesz) śmieśnych, interesujących dla wszystkich. A nie, że ktoś chce zrobic pokaz a ma tylko zdjęcie z dowodu.

          > Nie zgadzam się. To może być interesujące jedynie przez pierwszą minutę, resztę
          > zdjęć goście obejrzą jedynie z uprzejmości [taką prezentację z przyjemnością o
          > bejrzycie jedynie wy, wasi rodzice i wasi najbliżsi kochający was krewni].

          Ja też się nie zgadzam z tym co napisałaś. smile Ogladałam wraz z koleżankami i później jeszcze z narzeczonym pokaz slajdów 2 pary wogóle nam nie znanych (dostaliśmy przykładową płytę od kamerzysty) i nawet przez chwilę się nie nudziliśmy wręcz niecierpliwie czekalismy na kolejne zdjęcie poprzedzone często zabawnym opisem w stylu : "kandydatów było wielu", "pocałunek ale nie pierwszy", "gdy rodziców nie ma w domu". To dużo dało i muzyka.

          Ale też tak jak napisałaś pokaz nie może byc za długi ok 5 minut, 1 zdjęcie też nie może byc zbyt długo wyświetlane. Ważny też jest moment pokazu. Koleżanka była na weselu gdzie wyświetlane były same zdjęcia pary, tylko, że odbywało się to w trakcie obiadu i nie oglądało się tego zbyt wygodnie między kolejnymi łyżkami rosołu.

          • deszcz.ryb Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 00:22
            > Ja też się nie zgadzam z tym co napisałaś. smile Ogladałam wraz z koleżankami i pó
            > źniej jeszcze z narzeczonym pokaz slajdów 2 pary wogóle nam nie znanych (dosta
            > liśmy przykładową płytę od kamerzysty) i nawet przez chwilę się nie nudziliśmy
            > wręcz niecierpliwie czekalismy na kolejne zdjęcie poprzedzone często zabawnym o
            > pisem w stylu : "kandydatów było wielu", "pocałunek ale nie pierwszy", "gdy rod
            > ziców nie ma w domu". To dużo dało i muzyka.

            No widzisz, a dla mnie to straszna nuda oglądać czyjeś zdjęcia. A te opisy, które podałaś, wcale nie są dla mnie zabawne. One starają się być zabawne, ale na siłę i kiepsko im to wychodzi. Za to dzięki nim nie muszę oglądać tych zdjęć [całe szczęście tongue_out ], żeby dokładnie wiedzieć, co mogę na nich zobaczyć. I jednak podejrzewam, że większość gości ma takie samo zdanie jak ja - o ile z przyjemnością ogląda się zdjęcia kogoś, kogo się kocha, o tyle oglądanie zdjęć [nawet] przyjaciół może wcale nie być ciekawe.
      • malinowabeza Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 12:00
        Pokaz może przygotować właśnie kamerzysta, albo fotograf. I oni powinni dysponować rzutnikiem.
        A jeszcze odnośnie podpisów, to moim zdaniem lepsze są proste, pod zdjęciami, informujące kto na nich jest, ewentualnie data czy miejsce. Silenie się na dowcip zwykle nie wypada w takich sytuacjach najlepiej.

        Bezy+Ptysie = mój blog z inspiracjami ślubnymi
    • deszcz.ryb Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 16:26
      U nas to robili przyjaciele jako niespodziankę dla nas. Musisz mieć projektor i białą ścianę/tablicę do wyświetlenia zdjęć. Pogadaj z właścicielami sali Prezentację najlepiej i najłatwiej zrobić w PowerPoincie. Zwróć uwagę, żeby zdjęcia, jakie wyświetlicie, były zabawne [żadna tam elegancja, bo to będzie nudne]. No i nie może ich być za dużo, tak na 3-5 min. wyświetlania.
      • szczeciniankawpoznaniu Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 17:25
        A co myślicie o tych 3min zdjęć, które są dla nas ważne, a potem przez kilkanaście min. wyświetlanie zdjęć związanych luźno z naszym życiem, rodziną, zainteresowaniami, ale już bez komentarza. Zdjecia będą sobie leciały, a goście pójdą sobie tańczyć albo jeść. Takie tło.
        • deszcz.ryb Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 18:17
          Nie wiem, czy goście nie poczują się zobowiązani i nie pomyślą, że jak przestaną oglądać, to się obrazicie. I czy nie będą siedzieć i oglądać niejako z musu. A z drugiej strony jak goście rzeczywiście się rozproszą i pójdą tańczyć, to po co puszczać te zdjęcia, skoro nikt nie będzie zwracał na to uwagi? wink

          I ja bym zrobiła nawet te pierwsze zdjęcia bez komentarza, ewentualnie z podpisami typu: "pierwsze spotkanie". I krótko. smile
          • malinowabeza Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 11:56
            Jeśli nie będzie wielkiego ogłoszenia: "teraz patrzymy na ścianę po lewej!!!", nikt nie będzie "czuł się zobowiązany". Powinna być jasność, że zdjęcia lecą na loopie i w wolnej chwili można poświęcić im więcej uwagi.

            Bezy+Ptysie = mój blog z inspiracjami ślubnymi
        • angazetka Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 08:56
          Żadnych kilkunastu minut. Trzy wystarczą.
        • malinowabeza Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 11:53
          Ja właśnie tak zawsze wyobrażałam sobie taką prezentację. Zdjęcia lecą w tle, oglądają je goście w przerwach na złapanie oddechu między tańcami.

          Bezy+Ptysie = mój blog z inspiracjami ślubnymi
    • joanka-r Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 20:22
      to sie nudne staje, przecież wszyscy goście Was znają? jest sens się bawić w pokazy multimedialne, które daje sie nawet na 18-nastkach?
      • turzyca Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 23:48
        Zalezy, jak sie to zrobi, ja na weselu w sumie obcej mi pary, ogladalam prezentacje z najwyzszym zainteresowaniem i swietnie sie bawilam. To byla reklama pana mlodego, w postaci zdjec z okresu okoloprzedszkolnego, na ktorych z zywa radoscia rwal sie do takich sprzetow jak odkurzacz czy pralka. Wszystko bylo okraszone naprawde zabawnym komentarzem rodzenstwa pana mlodego, wiec jak widac mozna zrobic prezentacje tak, ze goscie nie tylko nie usna, ale i beda mieli pozytywne wspomnienia.
    • babcia.stefa Re: Prezentacja slubna. 05.09.11, 23:36
      A musicie? Naprawdę musicie? Bo mnie może raz w życiu zdarzyło się być na weselu kogoś na tyle mi bliskiego, że obeszłoby mnie, że w wieku ośmiu lat wjechał rowerem do sadzawki, a przyszłą żonę poznał na spacerze z psem. Najnudniejsza część wesela, ogląda się z grzeczności. (Albo i nie).
      • szczeciniankawpoznaniu Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 08:51
        Wynika to z tego, że jestem fotografem i trochę z próżności chciałam pokazać to, co udało mi się ująć w obiektywie przez kilka lat związku. Ja mam do tego inne podejście, bo lubię oglądać zdjęcia, wiem że nie wszyscy to podzielają, więc chciałam, żeby zdjecia snuły się dalej, ale włączyć muzykę i nie zobowiązywać gości do siedzenia i oglądania zdjęć.
    • tivee Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 13:38
      Widzisz niektóre osoby odradzają Ci zrobienia takiej praezentacji bo niby nudna z drugiej strony uważa się, że to młodym ma się podobac wesele a nie ma byc ono robione pod gości. Z tego samego powodu trzeba by zrezygnowac z połowy rzeczy bo coś ktoś uzna za kiczowate lub nudne.
      Ale znajdą się też z pewnością osoby, którym się to bardzo spodoba więc nie rezygnuj. Wybierz taką opcję, która Wam bedzie odpowaidac. Jeśli masz odpowiedni sprzęt możesz sama coś takiego zmontowac.
      Poszukaj na youtube widziałam tam kilka takich pokazów, sma też wtedy ocenisz.
      • angazetka Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 13:51
        Hmmm. Dotąd wydawało mi się, że nie po to zaprasza się gości, by ich zanudzić wink
        • malinowabeza Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 14:06
          Dotąd wydawało mi się, że na wesela chodzą ludzie związani z młodą parą i zainteresowani ich życiem. Najwyraźniej jednak chodzi o szoł zapewniający nieustający dopływ emocji na poziomie skoków na bungee i tańców z tygrysami.

          Bezy+Ptysie = mój blog z inspiracjami ślubnymi
          • angazetka Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 14:52
            W weselu chodzi o dobrą zabawę. Oglądanie przez 20 minut cudzych zdjęć z dobrą zabawą nie musi mieć wiele wspólnego.
            Szoł może potrzebny jest tobie, ja nic o tym nie wiem wink
      • tivee Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 14:10
        Znalazłam coś takiego. Może dokładnie nie o to chodzi ale przynajmniej są podane programy w ktorych da się cos takiego zrobic. Z boku masz też inne propozycje.
        www.youtube.com/watch?v=T_exLCtaW9U
        Jeżli ktoś się nudzi to niech wyjdzie na świeże powietrze, zajmie się jedzeniem lub porozmawia z innymi goścmi. Nikt nikogo nie zmusza by cały czas przyglądał się zdjęciom. A 5min w porównaniu do kilku godzin wesela to faktycznie duże poświęcenie wink
        • picaflor Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 15:27
          Uważam, że żeby taka prezentacja była ciekawa, trzeba się napracować i miec w sobie talent scenarzysty, żeby to ciekawie złożyć oraz talent konferansjera, żeby później to pociągnąć. Niestety, to, co oglądałam na weseleach było nudne i zabijało klimat, który zdążył się wytwozyć po kilku godzinach zabawy. I nie, nie da się wyjść, kiedy wszyscy siedzą, jest cisza, a PM z mikrofonem stoi na przeciwko i próbuje być zabawna niczym John Cleese. Trzeba by ostetntacyjnie wstać i skierować się do drzwi, a nikt przykrości nie chce zrobić PM, bo własnie dla nich się przychodzi. Pierwszych kilka zdjęć ok, ale później to równia pochyła.

          Co do pomysłu zdjęć w tle może być dobry, bo niektórzy nie tańczą to moga sobie popatrzeć i podłapać temat do rozmów(starsza część rodziny), na minus jest to, że trzeba jakoś dyplomatycznie prezentację zakończyć i obwieścić gościom, że nie muszą już patrzeć.
          • deszcz.ryb Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 23:36
            > Uważam, że żeby taka prezentacja była ciekawa, trzeba się napracować i miec w s
            > obie talent scenarzysty, żeby to ciekawie złożyć oraz talent konferansjera, żeb
            > y później to pociągnąć. Niestety, to, co oglądałam na weseleach było nudne i za
            > bijało klimat, który zdążył się wytwozyć po kilku godzinach zabawy. I nie, nie
            > da się wyjść, kiedy wszyscy siedzą, jest cisza, a PM z mikrofonem stoi na przec
            > iwko i próbuje być zabawna niczym John Cleese. Trzeba by ostetntacyjnie wstać i
            > skierować się do drzwi, a nikt przykrości nie chce zrobić PM, bo własnie dla n
            > ich się przychodzi. Pierwszych kilka zdjęć ok, ale później to równia pochyła.
            >

            Zgadzam się w 100% i dlatego postuluję, żeby na prezentacji były zdjęcia samych młodych, ZABAWNE i żeby prezentacja trwała najwyżej 5 minut. Bo później naprawdę robi się nudno.

            Ludzie, to jest WESELE - czyli tańce, picie i zabawa wszelaka - a nie nudne oglądanie czyichś zdjęć! Jeżeli naprawdę chcecie oglądać zdjęcia, to róbcie to przed/po weselu, a NIE w trakcie! I nie zmuszajcie innych do oglądania i grzecznego oklaskiwania!
    • velis Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 21:56
      Dzięki za wszystkie rady.
      Ja widziałabym to w ten sposób żeby puścić slajdy z jajcarskimi fotkami z imprez rodzinnych, z całkowicie poważnymi komentarzami. Tak żeby każdy z gości mógł się odnaleźć wśród fotek. Mam tylko problem ze skleceniem tego w całość, żeby wyglądało profesjonalnie.
      • deszcz.ryb Re: Prezentacja slubna. 06.09.11, 23:28
        > Ja widziałabym to w ten sposób żeby puścić slajdy z jajcarskimi fotkami z impre
        > z rodzinnych

        Z jakich rodzinnych imprez? Te zdjęcia będą pokazywać ciocię Klocię, wujka Franka i kuzyna Zenona? I innych gości wesenych? A masz ich zgodę?

        Ja to kiepsko widzę. Po pierwsze, będziesz musiała pokazać bardzo dużo zdjęć [to naprawdę zrobi się nudne po 3 minutach], a po drugie nie każdy będzie zadowolony z tego, że pokażesz jego zdjęcie z PRYWATNEJ imprezy na swoim weselu, gdzie będzie mogła go obejrzeć setka gości.

        Myślałam, że chcesz wrzucić do prezentacji tylko zdjęcia swoje i twojego przyszłego męża, to jest ok. I radzę ci - na tym poprzestać. A "profesjonalizmem" prezentacji się nie przejmuj; i tak NIKT na to uwagi nie zwróci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka