Wesele bez biesiady....

28.10.11, 10:29
Witam Was smile

Mam pytanko, czy któraś z Was była na weselu na którym nie było disco-polo i biesiady ? Sama chcę zorganizować takie wesele, nie cieprię i nie znoszę takiej muzyki... znaleźliśmy już nawet zespół. Zastanawia mnie to jak goscie będą sie zapatrywać, większość będzie młodych ludzi, lecz mam na myśli osoby starsze i dosyć proste ( mogą nie znać nawet hitów z lat 80 ) Jakie macie odczucia ?
    • angazetka Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 10:39
      Co to znaczy "bez biesiady"? Nie będzie jedzenia i picia? wink
      Nie byłam jeszcze na weselu, na którym byłoby disco-polo w ilościach większych niż "Jesteś szalona". Nikt nie miał z tym problemu, przeciwnie. Nie widzę problemu.
      • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 10:44
        bez muzyki biesiadnej? Ja takie imprezy witam z radością, a wsrod starszych zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie kwękał i obgadywał. Taki naród.
        A propos - impreza ma byc dla Ciebie czy dla szanownych cioć?
    • sajolina Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 10:49
      Byłam dwukrotnie na weselu bez biesiady i pierwsze przebiegło gładko, drugie z lekkimi zakłóceniami - w rodzinie znalazło się wujostwo z innego regionu Polski niż reszta gości, które tańcowało ostro do wszystkiego, co im puszczono ( więc tu nie było problemu), ale też uparci byli strasznie na weselne przyśpiewki. Tak więc przez pierwszą część wesela średnio co pół godziny ni tego ni z owego wstawali i zaczynali we dwoje śpiewać wszystkie odmiany "sto lat", potem wszystkie "ona temu winna, oni temu winni, gorzko, gorzko" i byli mocno zniesmaczeni miejscowymi gośćmi, którzy owszem zaśpiewali sto lat, jedno "gorzko gorzko" ale to koniec, nie ciągnęli dalej. Oglądali się na nas, machali do nas rękami, potem po większej ilości alkoholu zaczęli na nas krzyczeć, że jesteśmy drętwi, że nie umiemy się bawić, żebyśmy wreszcie pokazali, co umiemy. Ale szybko się to skończyło, bo szybko pili i szybko poszli spać. Ja tam wesele uważam za bardzo udane, nie wiem jak onismile
      • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 11:04
        nawet tak nie żartuj. Dla mnie takie zagrania to koszmar remizy wink
        • sajolina Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 11:21
          Heh, wesele było w bardzo eleganckim miejscu, zdecydowanie nie w remiziesmile a rodzina była najwyraźniej przyzwyczajona do takich "zagrań", szkoda tylko, że nie wyczuli, iż akurat na tym weselu nie był to najlepszy pomysł, zwłaszcza, że PM patrzyli się na nich z bardzo nieszczęśliwymi minami, słysząc kolejne "ona temu winna." Ot, jest co wspominaćsmile
        • muffinka_z_czoko Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 11:26
          Część gości to będą coitki i wujkowie którzy pochodzą zagłębia disco polo, a jedyna super kapela dla nich to sklad 2 osobowy, który w ofercie ma same przeboje disco polo i każdy utwór wykonuje z wykorzystaniem echa ... Mogą być zawiedzeni big_grin Jednak uspokoiłyście mnie, wiem że ja i znajomi i część rodziny będzie super bawić smile Wesela nie robię typowo pod gości, patrzę na to co mnie się podoba, a potem myślę czy gościom się spodoba, to jest dosć ciężkie bo będą na weselu różni ludzie...jednak skoro wydaję tyle pieniędzy to na coś co mnie się będzie podobało w głównej mierze, nie chciałabym być niezadowolona w ten dzien.

          Mając na myśli wesele bez biesiady mówiłam o weselu bez utworów typu ' Biały mis' czy ' Przelec mnie w tej koniczynie' oraz bez weselnego bitu i saksofonu. Nie ukrywam że chciałąbym mieć kultową Jesteś szalona oraz Prawy do lewego, na całonocną imprezę to chyba niewiele wink
    • chomiczkami Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 11:25
      Byłam, nie miało też konkursów. Było nudno, chociaż tańczyłam do wszystkiego. Jednak lubię wesele "po polsku" - tylko że w mojej wersji byłoby jeszcze więcej disco polo niż na przeciętnym weselu, za to niektóre inne elementy chętnie bym usunęła. Piosenki biesiadne kupuję na płytach od dzieciństwa i ma być ich tyle, ile się uda wepchnąć.

      Prowadzę również projekt "Najwięcej zwrotek sto lat" - mam już do pięciu tysięcy lat wink i dodatki.

      Jestem jednak pewna, że każdy rodzaj wesela ma swój urok i wiele zależy od typu gości i gospodarzy.
      • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 11:32
        nie twierdzę że takie wesela są złe. MI tylko nie odpowiadaja i mam nadzieje, że moi goscie to docenią (znam 80% składu gości i za nich mogę ręczyć, znaczy mama, ciocia i rodzice PM jakoś się dostosują chyba do muzyki 80' - 90' plus ciut lat 70'.
    • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 14:28
      Od razu piszę, że nie kieruję tych słów do konkretnych osób, bo wiem, że dostanie mi sie za nie, a nie wiem tez czy uda mi się ując w słowa myśli.

      Mam po prostu takie odczucie, że wesela na których pojawia się m.in. disco polo, zabawy i inne elementy tradycyjnych polskich ślubów i wesel są w obecnych czasach traktowane jako wiejskie ( w którymś wątku pojawiło się takie stwierdzenie), co za tym idzie ludzie organizujący je i dobrze sie bawiący są chyba uznawani za wieśniaków, ludzi nie na czasie, nie postępowych, nie modnych. Coraz częściej wplatane są elementy zagraniczne, to na nich się stylizują ludzie, do nich dążą. Czasami się zastawiają brakiem pieniędzy lub wręcz gdy mają ich za dużo zaczynają kombinowac.
      Niektóre osoby uważają takie elementy jak błogosławieństwo rodziców, zadedykowanie im piosenki w trakcie wesela, oczepiny, konkursy za kicz. powoduje to, że polskie tradycje zanikają, nie znamy ich lub zaczynamy się ich wstydzic. Zaczynają się nam podobac tradycje zagraniczne, one wydają nam takie świetne, lepsze od naszy wiejskich. Polskie wesela przestają byc polskie.
      Jakiś czas temu byłam na 3 weselach, z tymi jak niektórzy uważają elementami wiejskimi (disco- polo, zabawy, sto lat) byli m.in. goście z innych europejskich krajów np. Niemiec, Francji, Skandynawii. Bawili się świetnie, do zabaw zgłaszali się jako pierwsi, a po weselu gratulowali Młodym świetnego wesela i byli zachwyceni polskimi obyczajami. Stwierdzili nawet, że jak wesele to tylko w Polsce, wiec po co wstydzic się naszych tradycji, tego biesiadowania?

      A co do samej muzyki diso-polo to czasami trudno stwierdzic co już jest nią a co jeszcze nie. A na weselach jest grana gdyż jest prosta do tańczenia, większośc ludzi zna te rytmy i kojarzy słowa i w ostatnich czasach mało pojawiało się polskich piosenek nadających sie do tańczenia, bo chyba mało kto by chiał, żeby grali mu piosenki Patrycji Markowskiej, śpiewającej smutnie o zdradzie.
      • chomiczkami Re: Wesele bez biesiady.... 30.10.11, 17:28
        Jakby co, stawiam mój podpis.
        • kolpik124 Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 12:24
          Dokładnie. No disco-polo to obciach, nie ma to jak polskie tradycyjne Nothing Else Matters i sushi zamiast rosołu wink

          Wtedy się jest tentego światowym, tryndi i z klasom big_grin
          • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 13:23
            kolpik124 napisała:

            > Dokładnie. No disco-polo to obciach, nie ma to jak polskie tradycyjne Nothing E
            > lse Matters i sushi zamiast rosołu wink
            >
            > Wtedy się jest tentego światowym, tryndi i z klasom big_grin

            Nie ma to jak Tradycyjne Polskie Zrozumienie dla niechęci do więdniecia uszu własnych. Muzyka disco-polo dlatego jest tak popularna bo jest nieskomplikowana do tego stopnia, że ludziom o pewnej wrażliwości muzycznej robi się mdło od jej słuchania. Zwyczajnie, fizycznie mdło, jak od niedoprawionego rosołku, nie mówiąc już o świńskich konkursach, które chyba muszą towarzyszyć tego typu muzyce, bo bez dodatkowych atrakcji zwyczajnie tego prostego jak młócenie cepem rytmu nie da się znieść.
            • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 13:25
              a sushi to chyba zamiast rybki w galarecie a nie zamiast rosołu? Warto byłoby wiedzieć, o czym się pisze, gdy się pisze, bo się robi straszno i śmieszno zarazem.

              Czemu inność budzi w Was taki niepokój, drogie miłośniczki tradycji?
              • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 14:24
                Każdy ma prawo do swoich poglądów ale też powinien szanowac poglądy innych a nie uważac je za prostackie.

                Co do muzyki, to gdyby tak przetłumaczyc niejedną piosenkę zagraniczną to okazałoby się, że tekst w niej zawarty jest beznadziejny. A w odwrotną stronę, gdyby polską piosenkę przetłumaczyc na angielski (nawet tą disco-polo wink ) to okazałaby się hitem.
                Czasami też ludzie uważając zagraniczną piosenkę za romantyczną, nie znając tłumaczenia wybierją ją np. na pierwszy taniec, a tak naprawdę jest ona np. o rozstaniu czy zdradzie.
                • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 14:40
                  tivee napisała:

                  > Każdy ma prawo do swoich poglądów ale też powinien szanowac poglądy innych a ni
                  > e uważac je za prostackie.
                  >
                  > Co do muzyki, to gdyby tak przetłumaczyc niejedną piosenkę zagraniczną to okaza
                  > łoby się, że tekst w niej zawarty jest beznadziejny. A w odwrotną stronę, gdyby
                  > polską piosenkę przetłumaczyc na angielski (nawet tą disco-polo wink ) to okazał
                  > aby się hitem.
                  > Czasami też ludzie uważając zagraniczną piosenkę za romantyczną, nie znając tłu
                  > maczenia wybierją ją np. na pierwszy taniec, a tak naprawdę jest ona np. o rozs
                  > taniu czy zdradzie.

                  Zawodowo zajmuję się tłumaczeniami pl-ang więc tego problemu wierz mi, uniknę. Nic nie wspominałam o tekstach disco-polo, opisywałam jedynie muzykę tego typu jako prostą tak, że zęby bolą. Tekst a muzyka - to chyba znacząca różnica.

                  Nie zmienię natomiast opinii co do konkursów typu 1. przetaczanie jajka pod spodniami czy 2. obmacywanie klatek panów, albo 3. pokazywanie bielizny własnej. Uważam je za prostackie i wsiowe, nawet nie wiejskie. "Chłopa ze wsi wygonisz ale wsi z chłopa już nie". Pewnie dlatego tego typu zabawy cieszą się uznaniem i w miastach wink Oczywiście jak kto lubi i wszyscy się przednio bawią, to dobrze. Mnie i moje towarzystwo takie zabawy wprowadzają w zakłopotanie i niesmak, a nie uważam się za osobę snobistyczną.
    • ni-ut Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 15:57
      Znam jedną parę, która chciała wesele bez biesiady, disco polo, przyśpiewek itp. Powiem jedno- było to najgorsze wesele, jakie widziałam. Nawet rodzice państwa młodych są zdania, że wesele było nieudane, właśnie przez brak takiego repertuaru. Ale może u kogoś wyjdzie inaczej, zależy do gości
      • muffinka_z_czoko Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 17:38
        myślicie że taki repertuar jest zbyt poważny jeśli chodzi o wesele ? Nie ma biesiady, ale są kultowe polskie przeboje ( wklejam tylko polską część repertuaru zespołu )

        Anna Jantar - "Moje jedyne marzenie"
        Anna Wyszkoni - "Czy ten pan i pani"
        Andrzej Zaucha - "Alibaba"
        Brathanki - "W kinie w Lublinie"
        Budka Suflera - "Takie tango"
        Czerwone gitary - "Ciągle pada"
        Czerwone gitary - "Dozwolone od lat 18"
        Czerowne gitary - "Kwiaty we włosach"
        Doda - "Dżaga"
        Edyta Górniak - "To nie ja"
        Farba - "Chcę tu zostać"
        Golec uOrkiestra - "Ściernisko"
        Irena Jarocka - "Kawiarenki"
        Jacek Stachursky - "Gdy zapłaczesz"
        Jacek Stachursky - "Typ niepokorny"
        Kayah & Bregovic - "Prawy do lewego"
        Kombi - "Blac & White"
        Kombi - "Nasze randez vous"
        Kombi - "Słodkiego miłego życia"
        Krzysztof Krawczyk - "Bo jesteś ty"
        Krzysztof Krawczyk - "Mój przyjacielu"
        Krzysztof Krawczyk - "Za Tobą pójdę jak na bal"
        Krzysztof Krawczyk - "Zatańczysz ze mną jeszcze raz"
        Lady Pank - "Zawsze tam gdzie ty"
        Lady Pank - "Zostawcie titanica"
        Lombard - "Szklana pogoda"
        Maanam - "Cykady"
        Maanam - "Kocham Cię kochanie moje"
        Maryla Rodowicz - "Ale to już było"
        Maryla Rodowicz - "Kolorowe jarmarki"
        Maryla Rodowicz - "Małgośka"
        Maryla Rodowicz - "Niech żyje bal"
        Maryla Rodowicz - "Remedium"
        Paweł Kukiz - "Miasto budzi się"
        Perfect - "Nie płacz Ewka"
        Piersi - "Całuj mnie"
        Ryszard Rynkowski - "Dary losu"
        Ryszard Rynkowski - "Pociąg"
        Seweryn Krajewski - "Wielka miłość"
        Skaldowie - "Ktoś mnie pokochał"
        Univers - "W perły zmienić deszcz"
        Urszula - "Dmuchawce latawce"
        Urszula - "Konik na biegunach"
        Vox - "Szczęśliwej drogi"
        Wojciech Gąsowski - "Gdzie się podziały tamte prywatki"
        Wojciech Gąsowski - "Zielone wzgórza nad Soliną"
        Zbigniew Wodecki - "Chałupy"
        • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 18:31
          Jak dla mnie ok. Lubię takie piosenki, chociaż sądze, że zawsze znajdzie się ktoś komu cos nie będzie odpowidac, ale przecież jedna czy dwie piosenki których nie lubimy nie zepsują całego wrażenia z wesela, szczególnie jeśli będą dobrze zagrane i zespół bedzie umiał prowadzic zabawę.
          Bo ja wiem czy nie ma biesiady? Przecież nie chodzi o to by przez całe wesele leciały piosenki typu "Głęboka studzienka". Ta lista, którą podałaś zawiera właśnie typowe piosenki grane na weselach np. Maryla Rodowicz, Krawczyk, Kombi, Czerwone gitary.
        • sposobuzycia Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 18:33
          To zależy od Twoich gości. My zażyczyliśmy sobie od DJ-a muzyki z lat 70-tych do współczesności, ale ma być i Metallica i Anna Jantar. Większość to będą ludzie młodzi (nasze rodzeństwo i r. cioteczne) więc to oni głównie będą się bawić. Dla starszych będzie więcej klasyki i już. Co do disco polo - stwierdziliśmy, że jedna piosenka na zasadzie ubawu jak już ludzie będą podchmieleni i będą się dobrze bawić jest ok, ale nie chcemy czegoś takiego całą noc...
          • muffinka_z_czoko Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 18:46
            Jesteście super ! Przeczytałam mamie repertuar i jej się podobało, dodatkowo możemy wybrać 5 kawałków, więc mogą byc bardziej 'biesiadne' , a wiem też, że zawsze się znajdzie osoba której coś nie pasuje...Zabawy i ocepiny będą, moze nie trwające 2h ale maksymalnie 15 minut, rzucanie welonem i krawatem i maks 2 gustowne zabawy.

            Martwi mnie jedna rzecz, zespół nie ma zbyt wiele swojego oświetlenia, planuję ich doświetlić firmą z zewnątrz, myślicie że oświetlenie zespołu dużo daje ?
            • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 19:07
              A na sali ni ma świateł przy miejscu wyznaczonym dla zespołu? Niektóre mają zainstalowane na stałe np. kolorowe, migające reflektory. Fajny efekt jest wtedy gdy są przygaszone światła, przynajmiej przy tym dodatkowym oświetleniu.
              Na kilku weselach spotkałam się też z dymem puszczanym koło zespołu, ale nie wiem czy to był sprzęt sali czy zespołu. Efekt też był ciekawy, tylko nie należy stac zbyt blisko takiej maszynki ze względu na dodatkowy lekko duszący efekt. wink
              • muffinka_z_czoko Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 19:27
                W naszej sali nie ma oświetlenia dla zespołu ( sala to Gościniec Branicki ) zespół posiada tylko dwie lampy stawiane na statywach, czyli biednie...
                • sajolina Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 22:37
                  Niektóre osoby uważają takie elementy jak błogosławieństwo rodziców, zadedykowanie im piosenki w trakcie wesela, oczepiny, konkursy za kicz. [/i]

                  To zależy o jakim błogosławieństwie mówisz, bo ta szopka z wygogoloną panną młodą głupio chichrającą się do kamery jak jej mama podaje krzyż do ucałowania, kręcona 3 razy dla lepszego ujęcia, to chyba ma niewiele wspólnego z tradycją? A jak nazwać przeciąganie jajka przez nogawkę obcego mężczyzny?! macanie zgrzanych i spoconych facetów po klacie celem rozpoznania, która należy do męża? zabawy, w których się "niechcący" prezentuje całemu światu swoją bieliznę? Naprawdę z TEGO mamy być dumni jako naród......? Sorry, ale nie. Wolę jako "drętwa kosmopolitka" trzymać swoją spódnicę na miejscu i nie udawać, że bawią mnie piosenki o zaciąganiu kogoś na siano.
                  • sposobuzycia Re: Wesele bez biesiady.... 29.10.11, 08:06
                    sajolina - dokładnie.
                    Ja się zawsze migałam od konkursów na weselu, mimo że pierwsza do zabawy jestem, bo się czułam zażenowana właśnie poziomem. Dlatego kategorycznie zabroniliśmy DJowi zabaw typu macanka, pompowanie baloników, rozbieranie się... Ma być wesoło, ale z klasą.

                    A już rozpoznawanie męża i żony po kolankach, klatach i pośladkach (widziałam) kilka godzin po tym, jak się ślubowało, to dla mnie żenada do sześcianu.
                    • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 29.10.11, 11:54
                      Właśnie masz prawo do selekcji. Też nie chcę na naszym weselu zboczonych konkursów czy np. piosenki "Pszczółka Maja" czy "O Ela, Ela" ale to nie powód do rezygnowania ze wszystkiego. Po prostu ustala się z zespołem pewne granice czy konkretnie podaje się nazwy i wtedy mamy jednocześnie dobrą zabawę i unikamy zniesmaczenia.
                      Nas zespół ma fajne zabawy z którymi spotkałam się na kilku weselach. Np. Chetni do zabawy ustawiają się w koło i gdy gra muzyka przekazują sobie jakis przedmiot (np. kijek), osoba, która go będzie trzymac w momencie, gdy muzyka ucichnie losuje z worka, skrzyni jakiś przedmiot (najczęściej były to peruki, czapki). Zabawa kończy się gdy wszystkie przedmioty zostaną wylosowane, a uczestnicy np. ustawiają się do zdjecią. Jest śmiesznie i bez podtekstów.
                      Kiedyś widziałm podobną zabawę z dużą, drewnianą łyżką. Kolejne osoby odpadały, a wyszło śmiesznie bo jako ostatnie dwie konkurowały ze sobą teściowe.

                      Co do tej panny młodej na oczepinach to już to od niej będzie zależało jak będzie się zachowywac w tym momencie i czy najważniejsze dla niej będzie aby dobrze wyjśc przed kamerą. Przecież na ten moment można zrezygnowac z kamery, niektóre osoby wogóle nie chcą filmu z wesela.
                      Szopkę sami sobie ludzie urządzają na nie tradycja. Jeśli wyznaczymy pewne granice to nie będzie trzeba rezygnowac z niektórych rzeczy.
                      • sajolina Re: Wesele bez biesiady.... 29.10.11, 14:20

                        Np. Chetni do zabawy ustawiają się w koło i gdy gra muzyka przekazują sobie jakis przedmiot (np. kijek), osoba, która go będzie trzymac w momencie, gdy muzyka ucichnie losuje z worka, skrzyni jakiś przedmiot (najczęściej były to peruki, czapki). Zabawa kończy się gdy wszystkie przedmioty zostaną wylosowane, a uczestnicy np. ustawiają się do zdjęcia. Jest śmiesznie i bez podtekstów.

                        Tylko ku przestrodze - widziałam taką zabawę na kamerze i wyglądała fajnie, ale potem gadałam z koleżanką, która była jej uczestniczką i powiedziała, że zabawa wcale nie była fajna, bo rzeczy wyciągane z worka strasznie śmierdziały i były generalnie mało świeże.
                        • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 29.10.11, 14:31
                          To jaką zabawę, konkurs proponujesz? W jakiej sama wziełabyś udział?
                      • kati792 Re: Wesele bez biesiady.... 29.10.11, 21:18
                        A ja miałam wesele w typowej remizie i wcale nie uważam,że było wiesniackiewink
                        Mieliśmy super dj.'a który sam wiedział co grać.Ja poprosiłam tylko o pierwszą piosenkę,o brak tańczenia gości w kółeczku podczas naszego tańca(więc zaprosił od razu wszystkich do tańca,wyszło to super naturalnie).Nie chciałam oczepin,podziękowań itd.Puszczał wszystko:Żono moja(super)Przeżyłam z Tobą,lata 80(Sandra,C.C.Catch,Bad Boys Blue itp)leciał nawet nieszczęsny Biały Miś,ale nikt nie narzekał.Wydaje mi się,że chyba się podobał repertuar,ponieważ parkiet ciągle był pewien.Zabawy były tylko 2 i bez żenujących rozbieranek(sam dj.powiedział,że tego nie lubi i nie robi).Co mi się bardzo podobało,a nie znałam tego wcześniej to taka przyśpiewka,że kto się urodził np.w styczniu wstawał,a wszyscy śpiewali:Jakżeś wypił to se nalej
                        i butelkę podaj dalej itd.Może wieśniackie,ale mi sie podobało,a i reszta dobrze się bawiła i śpiewałasmile
                  • chomiczkami Re: Wesele bez biesiady.... 30.10.11, 17:32
                    Błogosławieństwo w wykonaniu osób, którym nie zależy na błogosławieństwu, ale na show, to jakieś nieporozumienie, tu trzeba się zgodzić.

                    Jajko w nogawce to katastrofa, ale są też ciekawe zabawy.
                  • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 08:19
                    nikt mi nie powie, że wszelkie macanki, turlanie jaja pod spodniami i inne fikołki to szlacheckie tradycje. Naprawdę, są tradycje i są tradycje. Każde środowisko ma swoje, a że zgodnie z zasadą "gorszy pieniądz wypiera lepszy", to tylko te żenujące się zachowały. Tradycja to też era kamienia łupanego. Naprawdę nie zmuszę się do życia jaskiniowca tylko dlatego, by zadowolić Ciocię Tradycję.
          • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 08:22
            o jak Ty mnie rozumiesz.
        • elka2712 Re: Wesele bez biesiady.... 28.10.11, 22:20
          repertuar typowo weselny. Tak jak u większości zespołów . Dla mnie Dżaga to już disco polo. ale ludzie to lubią, przy tym się bawią .I chyba o to chodzi.
    • kol.3 Re: Wesele bez biesiady.... 30.10.11, 12:45
      Mój mąż, przeciwnik disco polo od zawsze, był ostatnio na wiejskim weselu swojego kumpla (sam) i stwierdził, że zabawa była super (pod disco polo oczywiscie).
      Ja z kolei byłam dość dawno na weselu zorganizowanym przez wyjątkowo snobistyczna i sztywniacką rodzinę. Okazało się, że nie dopilnowali muzyki big_grin. Gdzieś około północy zespół zawył: "Miła Walerciu rośnie ci kępka poniżej pępka" itd. Myślałam, że mama pana młodego skona z wrażenia.
      • sajolina Re: Wesele bez biesiady.... 30.10.11, 13:14
        Miła Walerciu rośnie ci kępka poniżej pępka

        o, NEIN....................

        Wydaje mi się, że jest jednak spore wolne pole między weselem z Walercią, a weselem snobistycznym, gdzie ludzie boją się oddychać. I to pole można zagospodarować normalną imprezą bez zadęcia, ale i bez przaśnych wstawek.

        Ja nie jestem przeciwniczką disco polo, po prostu tego nie słucham, bo nie mam z tego żadnej przyjemności i wesele, na którym leci tylko disco polo na jedno kopyto dla mnie osobiście jest męczące, wiem, bo na takim byłam i zabawa wcale nie była super (tzn. oczywiście była grupa szalejąca na parkiecie i grupa ziewająca przy stołach). Najgorzej, że nie dało się od tej muzyki odciąć, była bardzo głośna i przy stołach nie dało się rozmawiać.
        • chomiczkami Re: Wesele bez biesiady.... 30.10.11, 17:36
          Toteż ja też nie jestem przeciwniczką jazzu nowoorleańskiego, ale gdybym miała przysypiać na własnej imprezie, to nie wiem, nie wiem...
      • chomiczkami Re: Wesele bez biesiady.... 30.10.11, 17:36
        Ja raz byłam na weselu z bardzo sprośnymi przyśpiewkami oczepinowymi. Miałam dziesięć lat. Potem nic takiego sobie nie przypominam.

        Z Walerci to do niedawna nie rozumiałam rwania jabłuszek, urośnie brzuszek, piórka do kapelusza... o, bela Mari i już wink.
      • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 09:19
        > Ja z kolei byłam dość dawno na weselu zorganizowanym przez wyjątkowo snobistyc
        > zna i sztywniacką rodzinę. Okazało się, że nie dopilnowali muzyki big_grin. Gdzieś o
        > koło północy zespół zawył: "Miła Walerciu rośnie ci kępka poniżej pępka" itd. M
        > yślałam, że mama pana młodego skona z wrażenia.

        Ja też bym skonała. Ale jeszcze w trzeźwości umysłu wykopałabym artystycznie zespół ów przyodzianymi w Mischke stópkami z sali. Jak już tu pisano, jest ogromne pole do popisu między wiejskimi (tu: chamskimi) przyśpiewkami a jazzem nowoczesnym. I chyba jakieś 90% populacji świata nie uważa Shakin'a Stevens'a czy Bee Gees za twórców muzyki snobistycznej.
    • basiajaworska11111 Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 08:57
      Pomyśl bo będą wściekli zapewniam będą obgadywać i ciebie i salę i orkiestrę , popiją będą płaćić orkiestrze żeby grała ich muzykę i będzie słabo , dwa dni temu rozmawiałam z wujkiem który właśnie słał .. że był na takim i co to za wesele ...
      to dobry wariant na poprawiny.. Wiem że to mało budujące ale lepiej wiedzieć na co się porywasz..
      • sajolina Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 09:55
        I chyba jakieś 90% populacji świata nie uważa Shakin'a Stevens'a czy Bee Gees za twórców muzyki snobistycznej.

        Ani za disco polosmile to jest właśnie ten "środek"
      • 5th_element Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 10:13
        > Pomyśl bo będą wściekli zapewniam będą obgadywać i ciebie i salę i orkiestrę ,
        > popiją będą płaćić orkiestrze żeby grała ich muzykę i będzie słabo , dwa dni t
        > emu rozmawiałam z wujkiem który właśnie słał .. że był na takim i co to za wes
        > ele ...

        Babki przerażacie mnie. Może dlatego, że wyrosłam z przymusu bratania sie z kimkolwiek na siłe, dobieram towarzystwo nie patrząc na powiązania krwi. Szczerze współczuję takich doznań.
        • tivee Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 11:44
          Patrząc z drugiej strony - niech każdy robi jak lubi (byle w parze Młodzi się zgadzali), z jaką chce muzyką, z penymi elementami lub bez. To tym osobom ma się podobac, bo ten dzień zostanie w pamięci na lata. A goście najwyżej pogadają i za jakiś czas przestaną.

          Po co, tu na forum, czy w realnym świecie mówic, że coś jest głupie albo lepsze, bo akurat podobają nam się inne rzeczy. W niejednym wątku osoby piszą sobie przykre, niemiłe i krytyczne, a czasami i obraźliwe komentarze ponieważ uważają swój punkt widzenia za najlepszy i jedyny a inne za prostackie i nie mające racji bytu.
          Jaki to ma sens?

          Wg mnie gośc weselny ma za zadanie nie tylko się samemu dobrze bawic, ale sprawic też aby para młoda mile wspominała swoje wesele, żeby czuła się wyjątkowo. Czyli m.in. zachowac przykre komentarze dla siebie, a najlepiej wogóle ich nie miec, starac dostosowac się do pary młodej a nie na odwrót.

          Czyli, jeśli macie taki pomysł na swoje przyjęcie, to niech on się w pełni zrealizuje, bo tylko to sprawi, że będziecie szcześliwi i zadowoleni z tego dnia.
          Życzę powodzenia w realizacji planu i udanej zabawy.
      • muffinka_z_czoko Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 15:05
        Przecież my nie zamierzamy mieć jazzowych utworów na wesele, ale polskie i zagraniczne kawałki do tańca, bez białego misia i innych sprośnych kawałków...

        Niektórzy popadają w przesadę... jedno wiem, na zespół się zdecydujemy, i będziemy mieć super wesele z klasą, bez wałeczka, rozbierania gości i przeleć mnie w tej koniczynie. Bo większość to jednak będą ludzie młodzi, i nie zamierzamy zmieniać stylistyki wesela dla 2 wujków...
        • muffinka_z_czoko Re: Wesele bez biesiady.... 31.10.11, 15:09
          I będzie rosół ewentualnie pieczarkowa, a nie suszi...
    • papermache Re: Wesele bez biesiady.... 03.11.11, 18:00
      Ja byłam na kilku takich i ludzie bawili się naprawdę wspaniale. Za ro 15 października uczestniczyłam w weselu, na którym grano tylko disco polo, ani jednej normalnej piosenki i naprawdę, trudno mi było wysiedzieć do 22.
    • duolecho Re: Wesele bez biesiady.... 05.11.11, 09:52
      muffinka_z_czoko napisała:

      > Witam Was smile
      >
      > Mam pytanko, czy któraś z Was była na weselu na którym nie było disco-polo i bi
      > esiady ? Sama chcę zorganizować takie wesele, nie cieprię i nie znoszę takiej m
      > uzyki... znaleźliśmy już nawet zespół. Zastanawia mnie to jak goscie będą sie z
      > apatrywać, większość będzie młodych ludzi, lecz mam na myśli osoby starsze i do
      > syć proste ( mogą nie znać nawet hitów z lat 80 ) Jakie macie odczucia ?
      Witam!
      Tak dla porady... Nie należy ograniczać muzyki na weselu! Od tego jest zespół lub Dj, żeby odpowiednio nią pokierować. Co będzie jak Gość zażyczy sobie "szła dzieweczka do laseczka.." Nie zagrać? Nie wypada... Ale nie będzie to granie non stop, a gość będzie zadowolony... A zalecenie "bez biesiady i disco-polo" można umiejętnie zrealizować... smile
      Sam to wielokrotnie czyniłem... smile)
      Pozdrawiam
      Leszek
      www.studio-duo.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja